zapijaczony_ryj
09.12.07, 07:56
Rok 2008. do żołnierza pilnującego wejscia do kancelarii premiera
podchodzi
staruszek i prosi:
- Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z premierem
Kaczyńskim...
- Prosze pana - tłumaczy wojak. - Jarosław Kaczynski nie jest juz
premierem.
- No tak. Dziekuję - mówi staruszek i odchodzi. nastepnego dnia sytuacja
sie
powtarza
- Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym sie widziec z premierem
Kaczyńskim...
- Prosze pana. Pytał pan juz wczoraj. A ja panu odpowiedziałem ze pan
Kaczynski nie jest juz premierem...
Staruszek znów dziekuje i odchodzi. I tak przez kilka dni. W koncu po
kolejnym pytaniu żołnierz nie wytrzymuje:
- Przychodzi pan tu od tygodnia i za kazdym razem tłumacze panu ze pan
Jarosław Kaczynski nie jest juz premierem.
- Wiem panie oficerze - usmiecha sie staruszek - ale ja tego po prostu
uwielbiam słuchać.
Żołnierz salutuje, usmiecha się i mówi:
- Zatem do zobaczenia jutro!