Dodaj do ulubionych

A z czego właściwie ma być ta matura?

09.12.07, 15:53
Z wiary katolickiej?

Z katechezy katolickiej?

Z wypełniania i znajomości nakazów i zakazów KK?

Z wiedzy o religii katolickiej?

Z wiedzy o religiach jako takich?

Jest w szkołach przedmiot zwący się religioznawstwem?

Z jakich przedmiotów ma być zdawana matura? Moim zdaniem wystarczą trzy-cztery
podstawowe (matematyka, polski, obcy) i dwa-trzy do wyboru
(fizyka/chemia/biologia/historia, w tym dla zainteresowanych religioznawstwo).
Obserwuj wątek
    • andrzejg oj,nie o to chodzi 09.12.07, 15:57
      doskonale wiesz (albo i nie) ,że religia jest przedmiotem totalnie
      olewanym przez uczniów.Jej obecność na maturze mogłaby spowodować
      poważniejsze podejście młodzieży do tego przedmiotu (hehe, ale
      jaja ...przedmiotu), bo to zawsze łatwiej jest zdobyć dobrą ocenę z
      bezmyslnie wklepanych formułek wiary.

      A.
      • sclavus Re: oj,nie o to chodzi 09.12.07, 16:01
        andrzejg napisał:

        > doskonale wiesz (albo i nie) ,że religia jest przedmiotem totalnie
        > olewanym przez uczniów.Jej obecność na maturze mogłaby spowodować
        > poważniejsze podejście młodzieży do tego przedmiotu (hehe, ale
        > jaja ...przedmiotu), bo to zawsze łatwiej jest zdobyć dobrą ocenę
        z
        > bezmyslnie wklepanych formułek wiary.
        >
        > A.

        A nie popieprzyły ci się pojęcia? Przypadkiem ??
        Przedmiotem może być "religioznawstwo" - nauka o religiach...
        Religia, jako taka, jest wyznaniem wiary (takiej czy innej)
        Więc, jak chciałbyś oceniać "wyznanie wiary" ???
        • jdbad Re: oj,nie o to chodzi 09.12.07, 16:05
          Po zaniedbaniach:)))
          sclavus napisał:
          A nie popieprzyły ci się pojęcia? Przypadkiem ??
          > Przedmiotem może być "religioznawstwo" - nauka o religiach...
          > Religia, jako taka, jest wyznaniem wiary (takiej czy innej)
          > Więc, jak chciałbyś oceniać "wyznanie wiary" ???
          • sclavus Re: oj,nie o to chodzi 09.12.07, 17:35
            jdbad napisała:

            > Po zaniedbaniach:)))
            > sclavus napisał:
            > A nie popieprzyły ci się pojęcia? Przypadkiem ??
            > > Przedmiotem może być "religioznawstwo" - nauka o religiach...
            > > Religia, jako taka, jest wyznaniem wiary (takiej czy innej)
            > > Więc, jak chciałbyś oceniać "wyznanie wiary" ???
            >

            Wyjaśnij mi zatem, proszę bo jakoś nie potrafię sobie wyobrazić
            czego można się uczyć "na religii" i co można z takiej nauki
            oceniać...
            Przyjmuję oczywiście, "lekcja religii" jest określeniem potocznym -
            w przeciwnym bowiem wypadku, nie ma najmniejszego sensu...
            • jdbad Re: oj,nie o to chodzi 09.12.07, 19:39
              Pewnie, ze nie ma:)
          • sclavus A ja pozwoliłem sobie zajrzeć do Wiki... 09.12.07, 17:37
            "to system wierzeń i praktyk, określający relację jednostki do
            różnie pojmowanej sfery sacrum, czyli świętości i sfery boskiej.
            Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w
            czynnościach religijnych (np. kult), w sferze społeczno-
            organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze
            duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

            Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia
            świętości - chęci zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy
            dystansu wobec niego."
        • jorge.martinez Pewna analogia 09.12.07, 17:02
          Religia to w nauce pojęcie często występujące w towarzystwie pojęcia kultura.

          Czy mówiąc do kogoś: ucz się kultury, mamy na myśli kulturoznawstwo?

          Religia to rzecz jasna nie jest tożsama z religioznawstwem. Rzekłby nawet, że
          religioznawstwo to dla każdej religii dziedzina quasiheretycka.
          • sclavus Re: Pewna analogia 09.12.07, 17:32
            jorge.martinez napisał:

            > Religia to w nauce pojęcie często występujące w towarzystwie
            pojęcia kultura.
            >
            > Czy mówiąc do kogoś: ucz się kultury, mamy na myśli
            kulturoznawstwo?
            >
            > Religia to rzecz jasna nie jest tożsama z religioznawstwem.
            Rzekłby nawet, że
            > religioznawstwo to dla każdej religii dziedzina quasiheretycka.

            Absolutnie nie!
            I wiemy, że jak ktoś mówi "ucz się kultury", to może mieć na myśli
            np. "nie trzymaj łokci na stole" albo "nie popierduj w
            towarzystwie"...
            Natomiast, jeśli się mówi: "ucz się religii"... to czego właściwie
            się uczyć ???
            :)
            • jorge.martinez Re: Pewna analogia 09.12.07, 17:38
              Gdyby spojrzeć na zachowania religijne naszych rodaków i uznać je za normę, to w
              szkole należałoby uczyć podwalin religijność obrzędowo-pokazowej: modlitw,
              kalendarza świąt, pieśni oraz drogi do najbliższego kościoła. Wszystko inne
              wydaje się być zbędne.
              • sclavus Re: Pewna analogia 09.12.07, 17:43
                jorge.martinez napisał:

                > Gdyby spojrzeć na zachowania religijne naszych rodaków i uznać je
                za normę, to
                > w
                > szkole należałoby uczyć podwalin religijność obrzędowo-pokazowej:
                modlitw,
                > kalendarza świąt, pieśni oraz drogi do najbliższego kościoła.
                Wszystko inne
                > wydaje się być zbędne.

                Ja zaś myślę, że te "lekcje (hihihi) religii", nie są niczym innym,
                jak próbą indoktrynacji religijnej...
                Przy czym, robione jest to w sposób używany przez agitatorów
                PZPRowskich i dlatego nic z tego nie wyjdzie a szkód naczyni - mimo
                wszystko... :)
        • andrzejg Re: oj,nie o to chodzi 09.12.07, 17:38
          sclavus napisał:

          > A nie popieprzyły ci się pojęcia? Przypadkiem ??
          > Przedmiotem może być "religioznawstwo" - nauka o religiach...
          > Religia, jako taka, jest wyznaniem wiary (takiej czy innej)
          > Więc, jak chciałbyś oceniać "wyznanie wiary" ???

          czytaj ze zrozumieniem

          A.
          • sclavus Re: oj,nie o to chodzi 09.12.07, 17:40
            andrzejg napisał:

            > sclavus napisał:
            >
            > > A nie popieprzyły ci się pojęcia? Przypadkiem ??
            > > Przedmiotem może być "religioznawstwo" - nauka o religiach...
            > > Religia, jako taka, jest wyznaniem wiary (takiej czy innej)
            > > Więc, jak chciałbyś oceniać "wyznanie wiary" ???
            >
            > czytaj ze zrozumieniem
            >
            > A.

            ... ty też - przedewszystkim ty....
            • andrzejg Re: oj,nie o to chodzi 09.12.07, 17:42
              nie rozumiem czegos się czepił
              Przecież wyraźnie wyśmiałem klasyfikację religii jako przedmiotu,
              a z taka mamy teraz do czynienia.Dla mnie to absurd.

              A.
              • sclavus Re: oj,nie o to chodzi 09.12.07, 17:46
                andrzejg napisał:

                > nie rozumiem czegos się czepił
                > Przecież wyraźnie wyśmiałem klasyfikację religii jako przedmiotu,
                > a z taka mamy teraz do czynienia.Dla mnie to absurd.
                >
                > A.

                No dobra.... zbyt szybko przeczytałem... jeszcze szybciej
                wyciągnąłem wniosek (teraz przeczytałem jeszcze raz - mogły mnie
                zmylić pierwsze słowa twojego posta) :)
      • leje-sie Wiem zapewne lepiej niż większość tu obecnych, 09.12.07, 16:14
        bo zdarzyło mi się niedawno uczestniczyć w lekcji religii (mylna nazwa - powinno
        być katechezy).

        Nieszczęsna zakonnica dukała coś pod nosem, czytając mamrotliwą intonacją z
        jakiejś książki, jej głos nie docierał nawet do pierwszego rzędu ławek.

        Od czasu do czasu rzucała nienawistne spojrzenie w kierunku uczniów, którzy
        nawet nie próbowali okazać minimum zainteresowania.

        Ci grzeczniejsi odrabiali spokojnie lekcje lub konwersowali ze sobą, ci bardziej
        pobudliwi wprowadzali chaos nie do opanowania na wszelkie znane mi z lat
        szkolnych sposoby i na kilka innych, nowatorskich.

        Widziałem też podręczniki do religii dla szkół podstawowych, gdzie największy
        nacisk położony był na wkuwanie zasad obrzędów kościelnych (kto ma ochotę
        spamiętać jakie są elementy mszy i ich kolejność) niż na sprawy wiary.

        Nic dziwnego, że mimo wieloletniego uczestnictwa w lekcjach katechezy przeciętny
        Polak nic o religii przez siebie wyznawanej nie potrafi powiedzieć, poza
        umiejętnością przeżegnania się, zmówienia pacierza i wiedzą, kiedy można siadać,
        a kiedy należy klękać w czasie nabożeństwa (tego zresztą nie jestem taki pewien,
        wszyscy patrzą na sąsiadów w ławce, czekając na sygnał kogoś bardziej obytego z
        rytuałem).
        • of.woman.born Re: Wiem zapewne lepiej niż większość tu obecnych 09.12.07, 18:01
          leje-sie napisał:

          Nauka religii zawsze wyglądała tak samo. TRZEBA BYłO chodzić, po pierwsza
          komunia, druga komunia, bierzmowanie i nasz zwyczajowy, polski konformizm zwany
          troską o przyszłość naszych dzieci, żeby nie spotkał ich ostracyzm ze strony
          innych polaków-katolików, którzy nie wyobrażają sobie, że można wylamać się z
          tej tradycji.

          "Nauka religii" w podstawowce i gimnazjum ogranicza się do tego, że trzeba na
          blachę wykuć katechizm, z którego i tak przeciętne dziecko niewiele rozumie, bo
          sforlmułowania są tak anachroniczne, że jest to dla nich trudniejsze niż nauka
          niemieckiego. Jeśli masz słabą pamięć zawsze możesz się podciągnąć zbierając
          karteczki. Wystarczy przyjść do kościoła na ostatnie 10 minut mszy.

          W liceum sprawa przedstawia się zgola inaczej. Wszystkie sakramenty zaliczone,
          można zatem na lekcji religii z czystym sumieniem odrabiać lekcje, których nie
          odrobiło się w domu.

          alleluja i do przodu
    • pies_na_czarnych Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 15:57
      Wlasciwie to po co jest ta matura?
      • andrzejg właściwie to po co jest ta szkoła? /nt 09.12.07, 15:58
        • pies_na_czarnych Re: właściwie to po co jest ta szkoła? /nt 09.12.07, 16:01
          Ja zupelnie powaznie. Polska jest jednym z niewielu europejskich
          krajow gdzie odbywaja sie egzaminy maturalne.
          Co taki egzamin dje poza satysfakcja zdania go?
          • sclavus Re: właściwie to po co jest ta szkoła? /nt 09.12.07, 16:04
            pies_na_czarnych napisała:

            > Ja zupelnie powaznie. Polska jest jednym z niewielu europejskich
            > krajow gdzie odbywaja sie egzaminy maturalne.
            > Co taki egzamin dje poza satysfakcja zdania go?
            >
            >

            Tu akurat się z tobą nie zgodzę: matura była, jest i powinna być,
            przepustką dla tych, co na studia chcą....
            Postawiłbym pod znakiem zapytania zasadność egzaminów wstępnych... :)
            • pies_na_czarnych Re: właściwie to po co jest ta szkoła? /nt 09.12.07, 16:10
              > Tu akurat się z tobą nie zgodzę: matura była, jest i powinna być,
              > przepustką dla tych, co na studia chcą....
              > Postawiłbym pod znakiem zapytania zasadność egzaminów
              wstępnych... :)

              Matura jako przepustka na studia zostala wprowadzona w latach 70
              poniewaz mieli zbyt wielu chetnych na egzaminach wstepnych. Pomoglo
              to cos? Mysle, ze nic.
              Jest wiele lepszych sposobow na selekcje dobrych kandydatow na
              studia.
            • hummer Re: właściwie to po co jest ta szkoła? /nt 09.12.07, 17:44
              sclavus napisał:

              > pies_na_czarnych napisała:
              >
              > > Ja zupelnie powaznie. Polska jest jednym z niewielu europejskich
              > > krajow gdzie odbywaja sie egzaminy maturalne.
              > > Co taki egzamin dje poza satysfakcja zdania go?
              > >
              > >
              >
              > Tu akurat się z tobą nie zgodzę: matura była, jest i powinna być,
              > przepustką dla tych, co na studia chcą....
              > Postawiłbym pod znakiem zapytania zasadność egzaminów wstępnych... :)

              Rację ma pies na czarnych. To egzamin wstępny powinien decydować o tym czy ktoś
              dostanie indeks czy nie. Śmiem twierdzić, że jest bardziej obiektywny niźli
              matura. Uczelnia sama przeegzaminuje Cię z tego co uważa za słuszne, jako
              podstawy, na danym kierunku. Ostatnimi czasy pojawiło się wielu maturzystów bez
              zdanej matematyki!

              By dostać się na studia nieodtwórcze i tak Ci ludzie muszą zdać matmę. No chyba,
              że są artystami ale i tam znajomość proporcji i złotych stosunków jest podstawą.
              Patrz Leonardo da Vinci.
              • sclavus Re: właściwie to po co jest ta szkoła? /nt 09.12.07, 17:49
                hummer napisał:

                > sclavus napisał:
                >
                > > pies_na_czarnych napisała:
                > >
                > > > Ja zupelnie powaznie. Polska jest jednym z niewielu
                europejskich
                > > > krajow gdzie odbywaja sie egzaminy maturalne.
                > > > Co taki egzamin dje poza satysfakcja zdania go?
                > > >
                > > >
                > >
                > > Tu akurat się z tobą nie zgodzę: matura była, jest i powinna
                być,
                > > przepustką dla tych, co na studia chcą....
                > > Postawiłbym pod znakiem zapytania zasadność egzaminów
                wstępnych... :)
                >
                > Rację ma pies na czarnych. To egzamin wstępny powinien decydować o
                tym czy ktoś
                > dostanie indeks czy nie. Śmiem twierdzić, że jest bardziej
                obiektywny niźli
                > matura. Uczelnia sama przeegzaminuje Cię z tego co uważa za
                słuszne, jako
                > podstawy, na danym kierunku. Ostatnimi czasy pojawiło się wielu
                maturzystów bez
                > zdanej matematyki!
                >
                > By dostać się na studia nieodtwórcze i tak Ci ludzie muszą zdać
                matmę. No chyba
                > ,
                > że są artystami ale i tam znajomość proporcji i złotych stosunków
                jest podstawą
                > .
                > Patrz Leonardo da Vinci.
                >

                to może sama forma matury jest do doopy ???
                Poza tym, kiedy ja ją robiłem, trzeba było ... umieć - wiele
                rzeczy... i wiedzieć!
                • pies_na_czarnych Re: właściwie to po co jest ta szkoła? /nt 09.12.07, 17:58
                  > Poza tym, kiedy ja ją robiłem, trzeba było ... umieć - wiele
                  > rzeczy... i wiedzieć!

                  Ja rowniez i niestety dalej uwazam, ze jest niepotrzebna.
                  Moja starsza corka i teraz mlodsza uczy sie w systemie bez matury.
                  Maja egzaminy semestralne z wiekszosci przedmiotow. Ten system
                  zmusza ucznia do intensywnej pracy na biezaco, a nie uczenia sie
                  tylko na egzamin.
                  Jezeli chodzi o egzaminy na wyzsza uczelnie to mysle, ze powinny
                  zostac. Jednak moim zdaniem uczelnia powina wczesniej zainteresowac
                  sie swoimi kandydatami wlasnie przez kontrole ich wieloletniej pracy
                  w szkole sredniej. Co najwazniejsze powinna przed egzaminami
                  wstepnymi nawiazac kontakt osobisty z kandydatem i przeprowadzic z
                  nim rozmowe wstepna.
      • graycat Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 17:52
        pies_na_czarnych napisała:

        > Wlasciwie to po co jest ta matura?

        Po to by nabijala kabze nauczycielom. Bez niej traca np. sens korepetycje
        potezne zrodlo dodatkowych dochodow nauczycieli.
        Najwyzsza pora zaczac sie uczyc przez caly okres nauki a nie na koniec szkoly.
        Matura powinna zostac zastapiona punktowa ocena za kazdy rok nauki. Pisanie
        popierdulek w rodzaju ze wprowadza w dorosle zycie lub ze jest od lat, nie warte
        jest nawet komentarza.
    • sclavus Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 15:59
      leje-sie napisał:

      > Z wiary katolickiej?
      >
      > Z katechezy katolickiej?
      >
      > Z wypełniania i znajomości nakazów i zakazów KK?
      >
      > Z wiedzy o religii katolickiej?
      >
      > Z wiedzy o religiach jako takich?
      >
      > Jest w szkołach przedmiot zwący się religioznawstwem?
      >
      > Z jakich przedmiotów ma być zdawana matura? Moim zdaniem wystarczą
      trzy-cztery
      > podstawowe (matematyka, polski, obcy) i dwa-trzy do wyboru
      > (fizyka/chemia/biologia/historia, w tym dla zainteresowanych
      religioznawstwo).

      O! Jeszcze!!:
      ... z myśli i uczynków... - przecież!
    • marouder.eu Z elementow agelologii, demonologii i.. 09.12.07, 16:00
      ...i ewentualnie z udzielania pierwszej pomocy egzorcystycznej.
    • man_sapiens Egzamin z religii to bluźnierstwo! 09.12.07, 16:56
      W szkole może być egzamin z religioznawstwa lub teologii, ale nie z religii.
      Egzamin z religii jest możliwy tylko na Sądzie Ostatecznym - bo tylko tam jest
      kompetentny egzaminator.
      • jorge.martinez Re: Egzamin z religii to bluźnierstwo! 09.12.07, 17:28
        Mylisz pojęcia. Bóg rozlicza z wiary. Religia to twór czysto ludzki.
        • pies_na_czarnych Re: Egzamin z religii to bluźnierstwo! 09.12.07, 17:37
          jorge.martinez napisał:

          > Mylisz pojęcia. Bóg rozlicza z wiary. Religia to twór czysto
          ludzki.


          Skad wiesz z czego On rozlicza?
          • jorge.martinez Re: Egzamin z religii to bluźnierstwo! 09.12.07, 17:39
            Nie wiem, wierzę :D
    • kecawa Możesz ale nie musisz a ty się dziwisz Dziwaku 09.12.07, 17:39
      Możesz ale nie musisz-jakie to proste a Tys się dziwisz
      • marouder.eu Z Warsztatow Wacuchno tez powinna byc matura! 09.12.07, 17:48
        Z poslugiwania sie pilnikiem w warunkach stanu wojennego!
        • of.woman.born Maturę powinni zdawać 09.12.07, 18:43
          marouder.eu napisał:

          Praworęczni- z obcinania sobie paznokci przy prawej ręce, i analogicznie:-)
    • of.woman.born Największą krzywdę zrobią maturzystom. 09.12.07, 17:46
      leje-sie napisał:

      Tym leniwym, którzy nie uczyli się do matury niczego i religię będą traktować
      jak ostatnią deskę ratunku.

      Będzie dokładnie tak samo jak z amnestią Giertycha. Rówieśnicy będą się z nich
      śmiali a prestiżowe uczelnie odrzucały ich podania jeszcze przed konkursem.

      Jaka uczelnia oprocz toruńskiej( no bo chyba nie KUL) potraktuje poważnie
      potencjalnego studenta, który zamiast historii czy matematyki próbował się
      będzie prześlizgnąć przy pomocy religii.

      Jeśli komuś sama matura wystarcza niech sobie zdaje religię albo zrobi kilka
      koziołków i wypadów przed komisją. A potem jedzie na zmywak do Irlandii. Wolny
      wybór.
    • of.woman.born Jakieś czary? giwi nie przeniosła 09.12.07, 19:36
      wątku na forum religia?

      Panie Donaldzie. Proszę o więcej takich cudów.
      • jorge.martinez Re: Jakieś czary? giwi nie przeniosła 09.12.07, 19:50
        Przecie to oczywiste. Matura z religii nie ma nic wspólnego z religią.
        • of.woman.born chodzi o to kto pisze 09.12.07, 19:53
          jorge.martinez napisał:

          a nie co ten ktoś pisze.

          Ale nie będę się nad tym rozwodzić, pozwól. Nie po to broniłam się przed ślubem
          rękami i nogami:-)

    • of.woman.born Kwestionariusz na użytek odartej z innowacyjności 09.12.07, 19:49
      żony pana Aleksandra Halla.

      Za maturą z religii:
      1.
      2.
      3.
      ...


      Przeciwko:
      1.bio.mum
      2.
      3.
      4.

      Udział w kwestionariuszu biorą rodzice dzieci w wieku przedmaturalnym oraz sami
      zainteresowani.

      Reszta niech tropi agentów:-)
      • of.woman.born Re: Kwestionariusz na użytek odartej z innowacyjn 09.12.07, 20:25
        of.woman.born napisała:

        > żony pana Aleksandra Halla.
        >
        > Za maturą z religii:
        > 1.
        > 2.
        > 3.
        > ...
        >
        >
        > Przeciwko:
        > 1.bio.mum
        > 2.of.woman.born
        > 3.
        > 4.
        >
        >
        • jdbad Re: Kwestionariusz na użytek odartej z innowacyjn 09.12.07, 20:26
          3. jdbad
        • pies_na_czarnych Re: Kwestionariusz na użytek odartej z innowacyjn 09.12.07, 20:27
          > > Przeciwko:
          > > 1.bio.mum
          > > 2.of.woman.born
          > > 3.
          > > 4.pies-na-czarnych
          > >
          > >
      • cassidy_i Re: Kwestionariusz na użytek odartej z innowacyjn 09.12.07, 21:13
        of.woman.born napisała:

        > żony pana Aleksandra Halla.
        >
        > Za maturą z religii:
        > 1.
        > 2.
        > 3.
        > ...
        >
        >
        > Przeciwko:
        > 1.bio.mum
        > 2.
        > 3.
        > 4.
        >
        > Udział w kwestionariuszu biorą rodzice dzieci w wieku
        przedmaturalnym oraz sami
        > zainteresowani.
        >
        > Reszta niech tropi agentów:-)



        Rozumiem , przeciw maturze z religi zwolenniczki SLD , UDAJĄCE
        WYBORCÓW PO.

        Układ czy tylko ukladzik?
        • jdbad Re: Kwestionariusz na użytek odartej z innowacyjn 09.12.07, 21:14
          Ja nikogo nie udaję:)))
          I jestem przeciw!
          • cassidy_i Re: Kwestionariusz na użytek odartej z innowacyjn 09.12.07, 21:18
            jdbad napisała:

            > Ja nikogo nie udaję:)))
            > I jestem przeciw!

            Masz prawo.

            Mnie nie przeszkadza matura z religi i myslę że dużo szumu o nic.
            • jdbad Re: Kwestionariusz na użytek odartej z innowacyjn 09.12.07, 21:20
              Dziękuje, że dajesz mi prawo.;) Tobie nie przeszkadza, mnie i całemu
              mnóstwu ludzi, w tym katolikom, tak.
              • krytyka.polityczna cassidy to bulterier PO nt 09.12.07, 21:26
                jdbad napisała:

                > Dziękuje, że dajesz mi prawo.;) Tobie nie przeszkadza, mnie i całemu
                > mnóstwu ludzi, w tym katolikom, tak.
                • jdbad Wiem:((( 09.12.07, 21:56

                • cassidy_i Re: cassidy to bulterier PO nt 09.12.07, 22:00
                  krytyka.polityczna napisała:

                  > jdbad napisała:
                  >
                  > > Dziękuje, że dajesz mi prawo.;) Tobie nie przeszkadza, mnie i
                  całemu
                  > > mnóstwu ludzi, w tym katolikom, tak.
                  • jdbad Re: cassidy to bulterier PO nt 09.12.07, 22:05
                    Co nie zmienia faktu, ze krytyka polityczna ma rację:(
                    • cassidy_i Re: cassidy to bulterier PO nt 09.12.07, 22:08
                      W czym?

                      ŻE JESTEM uczciwym człowiekiem?
                      • cassidy_i Re: cassidy to bulterier PO nt 09.12.07, 22:10
                        A to że broniłam PO i że głosowałam na PO a nie na SLD JEST W
                        Polsce przestępstwem?Nie wolno być wyborcą PO?
                      • jdbad Re: cassidy to bulterier PO nt 09.12.07, 22:10
                        A według ciebie kim ja jestem?
    • of.woman.born up nt 09.12.07, 20:58

      • jdbad I wszystko jasne;) 09.12.07, 21:03
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=73104465&a=73106048
    • cassidy_i Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 21:06
      A tak naprawdę to komu ta matura z religi przeszkadza?
      Ile jest tak naprawdę tych nie chodzących na religię?
      I co za różnica czy będzie religia na maturze czy
      nie?
      • jdbad Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 21:08
        Całemu mnóstwu ludzi...
        • cassidy_i Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 21:14
          jdbad napisała:

          > Całemu mnóstwu ludzi...

          Obawiam się że tych niewierzących , których zresztą dzieci i tak na
          religię chodzą aż tak wielu nie ma.
          • jdbad Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 21:15
            Plus całe mnóstwo tych wierzących.
            • cassidy_i Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 22:11
              jdbad napisała:

              > Plus całe mnóstwo tych wierzących.


              Raczej wątpię.
              • jdbad Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 22:14
                I tym się różnimy, bo ja wcale nie wątpię.
                • cassidy_i Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 22:29
                  jdbad napisała:

                  > I tym się różnimy, bo ja wcale nie wątpię.

                  Z kim nie rozmawiam , tak nikomu nie przeszkadza.
                  A tu na forum jedynie ateistom i może z trzem osobom ze zwolenników
                  PO.
                  Mnie jest wszystko jedno.
                  Jesli moje dziecko mnie prosiło że chce chodzić na religię , nie
                  zabraniam jej tego , mimo że należe już do innego Kościoła , nie
                  katolickiego.Jesli zechce zdawać maturę z religi tez nie zamierzam
                  tego zabraniać.Niech ma prawo wyboru.
                  • jdbad Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 22:30
                    Z kim nie rozmawiam większości przeszkadza i to nie na forum?
      • jorge.martinez Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 21:09
        Przeszkadza choćby, to że byłoby to kolejne w ciągu 18 lat ustępstwo wobec kleru.

        Kler nie zwykł ustępować z zajętych pozycji.
        • cassidy_i Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 21:16
          jorge.martinez napisał:

          > Przeszkadza choćby, to że byłoby to kolejne w ciągu 18 lat
          ustępstwo wobec kler
          > u.
          >
          > Kler nie zwykł ustępować z zajętych pozycji.


          Mnie osobiście nie przeszkadza wcale matura z religi.
          • of.woman.born religII gwiazdko nt 09.12.07, 21:19
            cassidy_i napisała:

            > jorge.martinez napisał:
            >
            > > Przeszkadza choćby, to że byłoby to kolejne w ciągu 18 lat
            > ustępstwo wobec kler
            > > u.
            > >
            > > Kler nie zwykł ustępować z zajętych pozycji.
            >
            >
            > Mnie osobiście nie przeszkadza wcale matura z religi.
      • marouder.eu Ja nie chodze na religie, moi znajomi nie chodza.. 09.12.07, 21:10
        ..nawet moi synowie nie wyrazili checi uczeszczania na kursy bliskowschodnich
        bajek, bo w pewnym wieku juz sie z nich wyrasta.
    • dewot007 Re: A z czego właściwie ma być ta matura? 09.12.07, 21:55
      Co będzie napisane na świadectwie maturalnym ?
      z religii - bdb ? Z wszystkich religii ? I pytania typu
      porównawczego ?
      Np. stosunek do papiestwa w świetle wszystkich religii ?

      A uczciwie - może będzie - z religii katolickiej ?
      Czy postulatorów tego pomysłu stać na uczciwość ?

      . . .

      "Czasem zdarzają się takie sytuacje, że trzeba powiedzieć prawdę i
      prezydent bierze to na siebie. Sądzę, że historia oceni to dobrze" –
      Jarosław Kaczyński do dziennikarzy w Sejmie – 8.09.06
    • leje-sie 69 wpisów, a ja dalej 10.12.07, 18:35
      nie znam odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania.

      Więc z czego ma być ta matura?

      Uczestnicy co najwyżej dopowiadali z czego POWINNA być (z religioznawstwa).

      Być może przyczyną jest, że nie odezwał się (poza jednym wyjątkiem, a i to w bok
      od tematu) ŻADEN ze zwolenników i obrońców pomysłu. Czyżby oni też nie wiedzieli
      za czym optują?

      Nie może być.

      Albo, że celem ewentualnej reformy jest pokazanie ateistom i takim tam ich
      miejsca w szeregu. A wtedy nie chodzi o zawartość merytoryczną tylko o
      demonstrację siły.

      Można i tak. Tylko po co?
    • veni.vidi.vici1 z teg czy umie sie bedac zerwanym w srodku nocy 10.12.07, 19:53
      wyrecytowc 10 pacierzy. Egzaminy beda nocne:)
    • dewot007 Matura z religii ? 10.12.07, 20:48
      A ja się nie mogę dowiedzieć z ilu religii !

      Gdyby tylko z jednej, to chyba na świadectwie napisaliby z której !
      Czy wstydem jest podanie nazwy TEJ RELIGII ?

      . . .

      "Czasem zdarzają się takie sytuacje, że trzeba powiedzieć prawdę i
      prezydent bierze to na siebie. Sądzę, że historia oceni to dobrze" –
      Jarosław Kaczyński do dziennikarzy w Sejmie – 8.09.06
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka