nonno1
09.12.07, 20:20
Dwie możliwości:
1) wypalić zarazę rozłamową ogniem i żelazem - prawdziwie po
leninowsku;
2) okazać dobrotliwość (Stalin powiedział by: drobnoburżuazyjną
miękkość) i pozostawić ich w PARTII, troszkę tylko przygrażając;
Jedno i drugie szkodliwe: 1 - PARTIA staje się sektą, możliwości
poszerzania wpływów, szczególnie na młodych, wykształconych, z
dużych miast, kurczą się do nicości. Trzeba na wieki pozostać
opozycją, coraz to bardziej hałaśliwą, ale coraz mniej poważaną.
2 - w PARTII podnoszą łby następni rozłamowcy, może zechcą prezesa
ubezwłasnowolnić; dyskusja wewnętrzna przelewa się na zewnątrz, a
trudno cokolwiek zwojować z taką rozmemłaną PARTIĄ.
Jeszcze jest trzecia możliwość - wyrzucić 2, pozostawić Durna, ale
wtedy występują złe strony obu poprzednich wariantów.
Ma Genialny Strateg orzech do zgryzienia, oj ma! Czy ma
dostatecznie mocne zęby do gryzienia orzechów, bo dziadka
(Bartoszewskiego) to już nie ma.