Dodaj do ulubionych

Uroczystości w Jedwabnym

IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.01, 11:10
Szkoda,że hierachia Kościoła Katolickiego w Polsce odmówiła wzięcia udziału
w uroczystości w Jedwabnem.Byłby to szczery gest prawdziwej solidarności
z ofiarami mordu.Nic tu nie pomogą zapewnienia,że my już modliliśmy się
za ofiary wcześniej.Moim zdaniem obowiązkiem Prymasa było być tam i razem
z rabinami pomodlić się w intencji ofiar.To jest prawdziwa solidarność.
Przecież tego samego oczekiwaliśmy od Rosjan w Katyniu.I oni na otwarcie
cmentarzy w Miednoje,Charkowie i Katyniu też wysłali swoich duchownych i
oni wspólnie modlili się z naszymi Biskupami nad grobami naszych pomordo-
wanych.Wobec różnych głosów płynących z sfer kleru,często o wydźwięku skrajnie
antysemickich,tym bardziej należało swoją obecnością zamanifestować odcięcie
się od takich postaw.Tym bardziej,że swego czasu duchowni z Jedwabnego nic
nie zrobili aby powstrzymać swoich wiernych przed popełnieniem tego mordu.
Obserwuj wątek
    • Gość: ryszard Re: Uroczystości w Jedwabnym IP: 157.25.181.* 10.07.01, 11:16
      być może można byłoby coś do opinii Krzysztofa dodać, na pewno nic ująć.
    • Gość: JK Czyżby IPN zakończył już śledztwo i wynik jego był znany ? IP: 217.153.50.* 10.07.01, 11:54
      Gość portalu: Krzyszto napisał(a):

      > Szkoda,że hierachia Kościoła Katolickiego w Polsce odmówiła wzięcia udziału
      > w uroczystości w Jedwabnem.Byłby to szczery gest prawdziwej solidarności
      > z ofiarami mordu.Nic tu nie pomogą zapewnienia,że my już modliliśmy się
      > za ofiary wcześniej.
      -> Myślę, że żadne zapewnienia, modły, udziały nic tu nie pomogą.
      Nawet gdyby prymas po kolanach szedł z Warszawy do Jedwabnego to byłoby mało.
      > Moim zdaniem obowiązkiem Prymasa było być tam i razem
      > z rabinami pomodlić się w intencji ofiar.To jest prawdziwa solidarność.
      > Przecież tego samego oczekiwaliśmy od Rosjan w Katyniu.I oni na otwarcie
      > cmentarzy w Miednoje,Charkowie i Katyniu też wysłali swoich duchownych i
      > oni wspólnie modlili się z naszymi Biskupami nad grobami naszych pomordo-
      > wanych.Wobec różnych głosów płynących z sfer kleru,często o wydźwięku skrajnie
      > antysemickich,tym bardziej należało swoją obecnością zamanifestować odcięcie
      > się od takich postaw.Tym bardziej,że swego czasu duchowni z Jedwabnego nic
      > nie zrobili aby powstrzymać swoich wiernych przed popełnieniem tego mordu.
      -> To ostatnie zdanie to już przesada. Przypominam, że II wojnę światową wywołały
      hitlerowskie Niemcy. Polska była jedynym krajem, w którym za pomoc Żydowi
      groziła kara smierci. Najwięcej osób z tytułem "sprawiedliwy wśród narodów
      świata" to Polacy. Stawianie sprawy w ten sposób jak robi to Gross jest z
      pewnością pozbawione obiektywizmu. Czy ktoś dyskutuje niedole Polaków związane
      z czasem wejścia na te tereny Sowietów ? Czyżby Polacy nie mieli prawa do
      współczucia i zrozumienia ?
      Najbardziej sprawie pojednania szkodzi tendencyjność.
      Żeby nie było niejasności: dla mnie zabicie jednego człowieka jest morderstwem.
      Czy dotyczy to Żyda czy Polaka jest takim samym morderstwem.


      • Gość: Green Re: Czyżby IPN zakończył już śledztwo i wynik jego był znany ? IP: 195.116.214.* 10.07.01, 13:14
        JK! a myslalem ze sie z Toba nigdy nie zgodze! Swiete slowa...
        ale teraz prezydent przeprosil i fertig. a na kamieniu w Jedwabnem zostawiono
        jeszcze ciut wolnego miejsca na dopiski po zakonczonym sledztwie IPN.
        • Gość: JK Nigdy nie mów nigdy, zawsze unikaj mówienia zawsze. IP: 217.153.50.* 10.07.01, 14:05
    • Gość: Indris Jedwabne - jedno zdanie za wiele IP: *.ibspan.waw.pl 10.07.01, 14:29
      Słuchałem prezydenta na żywo. Podpisałbym się pod
      prawie wszystkim, co powiedział. Z jednym wyjątkiem -
      słowa 'przepraszam'. NIE uznaję odpowiedzialności
      synów za ojców - to samo zresztą powiedział
      Kwaśniewski !. NIE uznaję - konsekwentnie - prawa do
      dumy z przeszłości. Dumnym można być tylko z siebie.
      Ale gdyby wyciąć to 'przepraszam' (wraz ze zdaniem, w
      którym było), to Kwas powiedział to, co powiedzieć
      należało.
      Gdyby komuna nie spowodowała - przez degradację
      finansową - negatywnej selekcji do zawodu
      nauczycielskiego, to może Kwas wypowiedziałby się
      lepiej. A i Rydzyk nie miałby tak wielu fanów.
    • Gość: r. Re: Uroczystości w Jedwabnym IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 10.07.01, 23:05
      Aktywny JK, stosujesz czystą i przez wieki dopracowaną demagogię.
      Pierwszy list dotyczy obecności/nieobecności oficjalnych przedstawicieli
      organizacji mieniącej się (razem z tobą) posiadaczem jedynie słusznego
      światopoglądu i etyki w naszym kraju w miejscu, gdzie stała się rzecz straszna.
      Można tamte zbrodnie relatywizować, jak nie tylko ty to robisz, ale mimo mej
      małej wiary (jak łatwo wyjąć takie słowa z kontekstu..), że ty coś z tego, nie
      tępy przecież człowieku zrozumiesz, spróbuję wytłumaczyć, dlaczego tak straszna.

      Nie chodzi wcale o konkretne Jedwabne i tamto jednostkowe zdarzenie. Więcej,
      nie chodzi o Żydów czy Niemców. Chodzi o straszną podłość, jaką można wyzwolić
      w zwykłych ludziach - Polakach, Niemcach, Żydach, podłość, która w
      sprzyjających warunkach, tak jak podczas tamtej wojny, jest mocniejsza od tego,
      co w ludziach dobre.
      Nie tamte wydarzenia pierwsze pokazały, że nie ma grubej kreski - z tej strony
      źli, z tej dobrzy (w ich konkretnym wymiarze czytaj - źli NN, dobrzy Polacy).
      Ale to co po tamtych czasach przetrwało, każe się bać dalej. Przecież wystarczy
      przejrzeć te strony, by zobaczyć, że ta nienawiść o tym samym podłożu co tamta
      podłość przetrwała.

      Tamte wydarzenia pokazały, jak bardzo trzeba być czujnym, jak bardzo trzeba się
      tej podłości bać, jak aktywnie jej przeciwdziałać. I nawet zaniechanie jest
      grzechem.

      Kościół katolicki jest w Polsce pierwszym wyznaniem, niewątpliwie jest
      najbliższy temu, co nazwać by można "rządem dusz". Niestety, jego postawa w
      sprawie działań katolickiej przecież części społeczeństwa polskiego wobec
      współobywateli jest nacechowana hipokryzją - "przecież się raz pomodlili w
      Warszawie!".
      A przecież także Kościól nie jest tu bez winy prowadząc długo - nie raz przez
      kilka godzin - kampanię co najmniej niechęci w stosunku do nie swoich wyznawców.

      A teraz niestety, coś, co w swej pewności odbierzesz jak się wydaje, bez echa:
      Cytujesz:
      "...Tym bardziej,że swego czasu duchowni z Jedwabnego nic nie zrobili aby
      powstrzymać swoich wiernych przed popełnieniem tego mordu..." i piszesz
      "To ostatnie zdanie to już przesada."
      To właśnie jest ta demagogia, na którą wskazałem na początku.
      Bo potem nie podajesz nawet cienia uzasadnienia, dlaczego miałaby to być
      przesada, ale służy ci to, by lekkim krokiem odejść od głównego problemu -
      dlaczego tak mało naszych "przewodników" było tam, gdzie można pokazać,
      zaakcentować niezgodę na zło w nas drzemiące, a dalej objawiające sie w Polsce.

      Niestety, taka demagogia relatywizuje zbrodnie nawet bez intencji autora.
      A to, niezależnie od intencji, może się do zbrodni przyczynić.

      P.S. Spokojnych snów - ja żyjąc wśród ludzi "od zawsze" (i w większości
      niestety) mających we wzgardzie Żydów, fizycznie już przecież nieobecnych, od
      niedawna nie śpię już spokojnie. Nie wiem, kiedy i kto zakwalifikuje mnie, moje
      dziecko, sąsiada jako coś tak obcego "prawdziwemu Polakowi", że jedynym
      rozwiązaniem pozostanie - zabić.


      • Gość: JK Nieładnie jest przeinaczać i drugiemu zarzucać jednym tchem demagogię IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.01, 23:57
        Zdanie, które cytujesz zostało wyrwane z następującego kontekstu:
        "To ostatnie zdanie to już przesada. Przypominam, że II wojnę światową wywołały
        hitlerowskie Niemcy. Polska była jedynym krajem, w którym za pomoc Żydowi
        groziła kara smierci. Najwięcej osób z tytułem "sprawiedliwy wśród narodów
        świata" to Polacy. Stawianie sprawy w ten sposób jak robi to Gross jest z
        pewnością pozbawione obiektywizmu. Czy ktoś dyskutuje niedole Polaków związane
        z czasem wejścia na te tereny Sowietów ? Czyżby Polacy nie mieli prawa do
        współczucia i zrozumienia ?
        Najbardziej sprawie pojednania szkodzi tendencyjność.
        Żeby nie było niejasności: dla mnie zabicie jednego człowieka jest morderstwem.
        Czy dotyczy to Żyda czy Polaka jest takim samym morderstwem."
        Jest to niestety typowe odwracanie kota ogonem czyli bardzo nieładny zabieg.
        Jedynie słuszna była w przeszłości linia PZPR. Kosciół był prześladowany a
        znajdujący w nim schronienie ateiści jak tylko wybuchła wolność gremialnie
        rzucili się do opluwania go. Powiem tak: z sąsiadów nie tylko Polacy mają coś
        na sumieniu. Wiadome są działania wielu Żydów prowadzące do nieszczęść wśród
        Polaków. Co ma w tej sprawie do powiedzenia rabin Warszawy i Łodzi (mający
        problemy z językiem polskim nota bene): jeśli nawet było paru (!) takich Żydów
        to byli nie prawowierni i to ich wyklucza ze społęczności żydowskiej. Dobry
        żart jest tynfa wart ! Tu około 40 osób pochodzenia polskiego podczas okupacji
        niemieckiej dokonuje mordu pod kierownictwem hitlerowców (nie jestem idiotą
        abym myślał inaczej, przypominam: to była II wojna światowa na terenach Polski)
        to werykt jest wiadomy: naród polski ma przeprosić a najlepiej ustami swoich
        hierarchów katolickich i jeszcze lepiej na kolanach. Tam NKWD, UB, zwykli
        zdrajcy swoich sąsiadów wydają na zsyłkę czy pewną śmierć to są nieprawowierni
        i napewno od narodu żydowskiego nie można oczekiwać słowa przepraszam.
        Pamiętam wypowiedź Konstantego Geberta vel Dawida Warszawskiego w 1989 roku w
        telewizji publicznej (TV1). Wypowiadał się w dwóch sprawach jednym tchem:
        1. dlaczego Polacy są takimi strasznymi antysemitami ! Po 1968 niewielu
        pozostało w Polsce.
        2. powstańcom styczniowym prowadzonym na zsyłkę przez carskie wojsko
        towarzyszyły żony, które rozprostytuowały dowodzących oficerów.
        Mówuił to z taką nienawiścią i pogardą, że do dziś to pamiętam. Tak własnie
        wygląda tolerancja, dążenie do harmonijnego współistnienia.
        Można by przypomnieć Żydom dlaczego w Polsce się znaleźli i jak tu byli
        przyjmowani ale sądzę, że o tym doskonale wiedzą. Przynajmniej ci bardziej
        skorzy do dialogu a nie tylko pomachiwania szabelką.
        Pewnie, że każda niechęć na tle rasowym, narodowściowym, religijnym jest zła.
        Antysemityzm, antypolonizm - tak samo są złe. I nic tego nie zmieni.
        W Auschwitz ginęli Żydzi, Polacy, Rosjanie, Cyganie, ba nawet Francuzi ! W
        Auschwitz a nie w Oświęcimiu. I nie należy młodych Izraelczyków uczyć, że obozy
        zagłady budowali Polacy bo to nie jest bzdura, to jest prymitywne chamstwo.
        Chciałoby się rzec: ciszej nad tą trumną, nie kręćcie biznesu o nazwie:
        holocaust industry. Z Polski nie da się niczego wycisnąć.

    • Gość: Lola Re: Uroczystości w Jedwabnym IP: *.icl.se 11.07.01, 00:22
      Jestem zdumiona i pelna szacunku dla uwagi Krzysztofa. Moge tylko przylaczyc
      sie do jego listu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka