Dodaj do ulubionych

"Wielce mężny człowiek, człowiek honoru"

05.02.08, 09:33
[']
Obserwuj wątek
    • kadewu1 "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 09:40
      Żegnamy Pana, Profesorze

      Zagłębianka
      • oliwia244 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 09:44
        Bardzo to smutne.
        Współczuję rodzinie.
        Trzymaj sie Marcin.
        • gundyslaw Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 09:52
          czy kazdy człowiek honoru musiał być członkiem PZPRu, mój ojciec był
          człowiekiem honoru i pluł na PZPR od początku za co siedział gdy
          tacy jak Meller spijali śmietankę.
          • loppe Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 10:05

            Myślę że o większości ludzi przyjaciel na grobie by powiedział
            podobny komplement jak ten w tytule?
            • skubi6 Jeden z ostatnich odczytów Stefana Mellera 05.02.08, 10:39
              ... odczyt był o stosunkach polsko-rosyjskich, w Paryżu, wrzesień 2007, tu:
              www.skubi.net/meller.php
              • plastelina2005 ^^^^^^Przystojny i mądry. Przeciwieństwo PiSowca. 05.02.08, 13:08
                Kondolencje dla rodziny.
                • poszeklu Wy macie JP2, a my Mellera 06.02.08, 19:17
          • sw.patryk [...] 05.02.08, 10:10
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • loppe Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 10:13

              zgadzam się że wystąpienie z PZPR było większym aktem odwagi niż
              niewstępowanie do niej (to oczywiście nie dotyczy tematu, pan Meller
              do PZPR wstąpił, ale z niej nie wystapił)
            • konstanty52 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 11:32
              do sw.patryka:
              "debil", "matoł" - widzę, chłopcze, że nie brakuje ci argumentów.

              1. Trzeba być albo bardzo głupim, albo bardzo zakłamanym, żeby mówić
              o honorze w kontekście wstępowania i występowania z partii.
              Do partii wstąpił Meller w latach 60. - BYŁO W NIEJ WTEDY 1,5 MLN
              LUDZI, KTÓRYCH NIKT NIE UWAŻAŁ ZA HONOROWQYCH CZY WIELCE ODWAŻNYCH.
              Tyle o zasranych kolegach Jaruzelskiego i Kiszczaka.
              2. Za kasą siedział nie "profesor Meller", tylko "magister Meller",
              młody człowiek, którego partia wypluła, gdyby nie to - być może
              doczekałby tam komendy Rakowskiego: "sztandar wyprowadzić".
              3. Jedyna znana publicznie jego zasługa - rezygnacja ze współpracy z
              Lepperem. Nie musisz podkreślać, że dobrowolna - taka zwykle jest
              rezygnacja. Ale o niczym wielkim to świadczy - jedynie o odrobinie
              dobrego smaku.
              Rekapitulując, nie wiem, czy jesteś "sw.patryku" raczej głupi czy po
              prostu syn partyjnego.
              Nie pozdrawiam
              • sw.patryk Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 11:52
                Czasem niestety tylko pewne , bardzo jednoznacze okreslenia opisuja
                rzeczywistosc. Honorem nie bylo wstepowanie do partii. Honorem nie
                bylo zycie w PRL-u. Zapewne jestes za mlody , zeby pamietac owa
                rzeczywistosc. Do partii nalezalo w okresie PRL - pewnie okolo 10
                lub wiecej milionow. Do partii nalezal m.in. rowniez Kuron i
                Modzelewski ,ktorzy przesiedzieli w wiezieniach wiele lat , a potem
                tworzyli m.in. KOR . Podobna droge przeszlo wielu pozniejszych
                opozycjonistow. W tym czasie gros obecnych hunwejbinow "
                spiskowalo " w toaletach , gdzie wypisywali drzacymi raczkami hasla
                wolnosciowe, by nikt ich nie widzial. Bardzo tania jest odwaga
                dzisiaj. Gdzie byles , kiedy jakakolwiek dzialalnosc opozycyjna
                wiazala sie rzeczywistym niebezpieczenstwem? Dzisiaj pan Kaczynski
                moze wypowiadac rozne bzdury ,ale wtedy nawet UB nie bylo nim
                zainteresowane. Byl tam , gdzie ZOMO? Na szczescie oprocz ludzi o
                twojej i Jarkacza mentalnosci w historii < oczywiscie
                skomplikowanej , Polski powojennej , zdarzyli sie ludzie , mniej
                mowiacy teraz , a wiecej robiacy wowczas. Nie przeszkadza mi byc
                glupim , przeszkadzaloby mi byc prostakiej i ublizanie zmarlemu.
                Dzisiaj,po latach , kiedy widze czlowieka przyzwoitego , bylego
                partyjnego z czasow PRL - u i prostaka PIS-owskiego , nie mam
                zadnych watpliwosci kogo wybrac. Doprowadziliscie towarzysze z PIS-
                u do takiej wlasnei sytuacji. Jesli nie jestes z PIS- u ,
                konstanty ( Rokosowski ?) , to tym gorzej dla ciebie. Na tym koncze
                dyskusje. Pan Meller nie zasluguje na te pyskowki .
                • konstanty52 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 15:55
                  Rzeczywiście szkoda czasu na rozmowę z tobą. Jesteś nieuk większy
                  niż myślałem;
                  1. Napisałem ci już, nieuku, że w partii w początku lat 60. było 1,5
                  mln "miernych, biernych, ale wiernych" i kilkadziesiat tysięcy
                  sukinsynów-przywódców.
                  2. Twój Meller pracował wtedy w PISM - to była parszywa kuźnia kadr
                  ideologicznych - naucz się czegoś, zanim zabierzesz głos publicznie.
                  3. A juz skrajnie ogramniczony jesteś, jeśli myślisz, że był w
                  historii tylko jeden Konstanty (Rokossowski).
                  4. Pytanie "Gdzie byłeś" jest dośc idiotyczne - nawet jak na ciebie -
                  skoro piszemy pod pseudonimami. Ale ci ułatwię: byłem po właściwej
                  stronie - jak weźmiesz slownik pseudonimów publicystów "drugiego
                  obiegu" (jest takowy, postpartyjny nieuku), to znajdziesz mnie tam
                  pod tym samym pseudo.
                  5. A wracając do tych bzdurnych 10 mln partyjnych - musiałeś być
                  bardzo czerwoną świnią, skoro dzisiaj szukasz usprawiedliwienia w
                  tym, że było was 10 milionów. Nie, było was znacznie mniej,
                  moskiewskie pachołki.
                  • mck2 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 16:05
                    Może więcej powagi w obliczu śmierci? Masz swoje racje, ale nic nie
                    usprawiedliwia chamstwa.
                  • marek99az1 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 17:11
                    konstanty52 napisał:

                    > Rzeczywiście szkoda czasu na rozmowę z tobą. Jesteś nieuk większy
                    > niż myślałem;
                    > 1. Napisałem ci już, nieuku, że w partii w początku lat 60. było
                    1,5
                    > mln "miernych, biernych, ale wiernych" i kilkadziesiat tysięcy
                    > sukinsynów-przywódców.
                    > 2. Twój Meller pracował wtedy w PISM - to była parszywa kuźnia
                    kadr
                    > ideologicznych - naucz się czegoś, zanim zabierzesz głos
                    publicznie.
                    > 3. A juz skrajnie ogramniczony jesteś, jeśli myślisz, że był w
                    > historii tylko jeden Konstanty (Rokossowski).
                    ..itd

                    Jeżeli jesteś aż takim ortodoksem, czemu w tym samym stylu nie
                    plujesz na postkomunistycznych pisowców i ich ludzi? Czekasz na ich
                    śmierć?
                    Poniżej kilka przykładów:
                    1. Andrzej Kryże - Wiceminister Sprawiedliwości IVRP- członek PZPR
                    do jej końca. Skazywał w stanie wojennym.
                    2Zbigniew Wasserman - Minister koordynator ds. służb specjalnych IV
                    RP. PRL-owski prokurator od lat 70-tych.W krakowskiej
                    prokuraturze prowadził kilka śledztw przeciwko działaczom
                    Niezależnego Zrzeszenia Studentów. W PRL „szuja” i
                    „prokurator” znaczyły to samo.
                    3. Wojciech Jasiński- Minister Skarbu IV RP- członek PZPR w latach
                    1976 - 1981, szef Wydziału Spraw Wewnętrznych w Płockim
                    4. Maciej Łopiński - Rzecznik Prezydenta IV RP - w okresie 1975 -
                    grudzień 1981 należał do PZPR i pracował na nomenklaturowym
                    stanowisku sekretarza redakcji gdańskiego tygodnika `Czas´,
                    klasycznego pisma partyjnego `po linii i na bazie´ (szefostwo z
                    PZPR-owskiej nomenklatury, cenzura, wytyczne z KW itd.).
                    5. Karol Karski (PiS) obecnie radykalny przewodniczący komisji IV RP
                    ds. zmian w ustawie lustracyjnej. Aparatczyk władz
                    centralnych socjalistycznego ZSP na Wydziale Prawa i Administracji
                    UW. Pod koniec lat 80 startował z poparcia PRON (organizacji
                    utworzonej przez PZPR w stanie wojennym) w wyreżyserowanych i
                    sfałszowanych przez komunistów wyborach do rad narodowych.
                    6. Krzysztof Czabański, mianowany 01.07.2006 na prezesa Polskiego
                    Radia S.A. - były dziennikarz m.in. `Sztandaru Młodych´ i
                    `Zarzewia´. W latach 1967-1980 należał do PZPR.
                    7. Jan Sulmicki, kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego,
                    zgłoszony 11.12.2006 przez Kaczyńskiego - były aktywista PZPR w
                    SGPiS (obecnie SGH), także w stanie wojennym. 14.12.2006 zrezygnował
                    z kandydowania z "powodów rodzinnych".
                    • konstanty52 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 06.02.08, 12:24
                      "markowi99az1", który napisał:"Jeżeli jesteś aż takim ortodoksem,
                      czemu w tym samym stylu nie plujesz na postkomunistycznych pisowców
                      i ich ludzi? Czekasz na ich śmierć?"

                      Nie wydaje mi się, bym był aż takim ortodoksem (cokolwiek by to dla
                      Ciebie znaczyło). Na smierć tych żywych nie czekam, ale jeśli pisuję
                      o nich (zwykle piszę o problemach, nie o ludziach), to pod pełnym
                      imieniem i nazwiskiem, nie pod nickiem.

                      Zauważ, że "pluję" tutaj (fakt, poniosło mnie trochę) tylko na
                      tego "sw. patryka", którego głupota przekroczyła moją wytrzymałość.
                      O Mellerze, który mnie ani ziębi, ani grzeje, piszę tylko
                      przypominając FAKTY. Irytuje mnie ta starożytna reguła "de mortuis
                      nil nisi bene", bo w ten sposób za parę latek będę musiał
                      wysłuchiwać peanów na cześć Kiszczaków, Jaruzelskich, a od co
                      większych nieuków także na cześć Stalina czy Hitlera (już sa tacy,
                      choć na szczęscie jeszcze nieliczni).

                      Tu zmarł człowiek, który może i był miły pod koniec życia, może i
                      dowcipy ładnie opowiadał, ale zył tak jak żył - niespecjalnie ma się
                      czym pochwalić, więc nie przesadzajmy z zachwytami i bezmyślnymi
                      panegirykami.
                      Zauważ, że cała jego chwała bierze sie z tego jednego gestu: że nie
                      chciał byc w jednym rządzie z Lepperem. To mu się oczywiście chwali,
                      ale jakże nisko upadła ta nasza klasa polityczna, skoro powodem do
                      CHWAŁY jest to, co powinno być NORMĄ. A teraz porównuje się go bez
                      opamiętania z Kuroniem i Modzelewskim. No nie, trzeba nieco umiaru -
                      oni rzeczywiście czegoś chcieli i czyms ryzykowali. A on? Chciał
                      zrobić karierę w partii (przypominam: nie każdy chciał i nie każdy
                      nawet mógł dostać się do PISM - on, po ojcu, był wtedy "swój"), ale
                      nie wyszło - wykopali. I tyle.
                      To, że tej partii potem nie lubił, to dosyć normalne - czuł
                      sie "dotknięty". Ale gdyby nie ten kopniak? Nie chcę dywagować...

                      A poza tym: cieszę się, że są ludzie jak Ty - pamiętający, skąd
                      który "działacz" pochodzi i co robił nie tak dawno. Musimy o tym
                      pamietać, choć bez przesady z implikacjami takich czy innych ich
                      dawnych wyborów.

                      Z jednym zastrzeżeniem: to są nie tylko "postkomunistyczni pisowcy" -
                      oni są w każdej partii, a w SLD przede wszystkim (piszę to, choć
                      wiem, że znowu jakiś głuptas "odkryje", żem z PiS-u i nawet z
                      kościelnej kruchty; to nawet smieszne już nie jest).



                      • jot10 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 06.02.08, 20:11
                        No da, Wy Konstantin Konstantinowicz nie z PiS.
                        Ja wsio poniał.
                        00-761 Warszawa, ul. Belwederska 25C
                  • sw.patryk Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 06.02.08, 01:16
                    Jest ponizej jakiejkolwiek kultury to , co piszesz. Ani ty nie
                    jestes od oceniania mojego wyksztalcenia , a tymbardziej oceny
                    pana Mellera, ani ja nie probuje tego robic w stosunku do ciebie .
                    Tym sie roznia osoby robiace cokolwiek w czasch trudnych od
                    pieniaczy , twojego pokroju , ze sie nie chwala. Nie czytasz tego ,
                    co jest napisane , bo z gory wiesz , co chcesz przeczytac. Napewno
                    jestes niebywale praktykujacym czlowiekiem, ktoremu wiara i Bog z
                    ust nie schodza. Szkoda, ze Pan Bog nie kieruje tez twoim rozumem,
                    zabraniajac ci ublizac. Niestety dla mnie nadal pozostajesz jedynie
                    Konstatntym ( Rokosowskim) . Nie mam nawet zamiaru szukac cie w
                    jakimkolwiek slowniku. Nie zaslugujesz. Ublizanie zmarlym
                    dyskwalifikuje cie z jakiejkolwiek dyskusji. W partii nie bylem .
                    Tej czerwonej rowniez , choc patrzac na dzisiejsza prawice ,
                    zwlaszcza PIS , z przyleglosciami , zaczynam ubolewa, ze sie dotad
                    nie zapisalem do przyzwoitszej, niz twoja formacji. Prawdziwy
                    Polsku.
                  • jot10 Re: Wielce czerwonogęby konstanty 52 06.02.08, 04:41
                    Po czym poznać pisowczyka?
                    Nawet pisząc pisowczyk ma czerwoną z wściekłości gębę i wybałuszone oczy.
                    Pisowczyk - lisowczyk,najemnik gotowy zabijać za pieniądze.


                  • esada Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 06.02.08, 12:59
                    Konstanty 52 - człowiecze chory z nienawiści - lecz się na nogi, bo na głowę już
                    za późno - to musi być strasznie tak nienawidzieć wszystkich wkoło -
                    ś.p.Mellerowi nie jesteś godny nawet butów czyścić...
          • marek99az1 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 16:47
            gundyslaw napisał:

            > czy kazdy człowiek honoru musiał być członkiem PZPRu, mój ojciec
            był
            > człowiekiem honoru i pluł na PZPR od początku za co siedział gdy
            > tacy jak Meller spijali śmietankę.

            Zetknąłem się z łajdakami nigdy nie należącymi do PZPR, którzy dla
            tej zdradzieckiej partii byli cenniejsi od wielu oddanych członków.
            Z tego, że taki tekst teraz napisałeś wynika z dużym
            prawdopodobieństwem, że tatuś nie był człowiekiem honoru, bo jabłko
            spada niedaleko od jabłoni.
            Pochyl się z szacunkiem nad tym wspaniałym człowiekiem, nie szkaluj
            jego imienia.
      • choir Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 09:50
        Marcin. Szczere wyrazy współczucia z powodu śmierci taty.
        • kerrmit20 Jeden z lepszych ministrów w rządzie PIS odszedł + 05.02.08, 09:53

      • teraz.k.wy Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 13:06
        Bardzo,bardzo smutna wiadomość.Głębokie wyrazy współczucia dla
        rodziny.
    • ryszardfilip "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 10:03
      Ciekawe jak sie czuja byli premierzy IV RP.Kaczor i Marcinkiewicz?
      Pierwszy gdyby byl premierem moglby powiedziec:odzyskalismy MSZ az
      po grob.Drugi po chamsku by stroil blazenskie miny.
    • ryszardfilip "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 10:10
      Re.gundslawowi.Nikt tyle smietanki w PRL u nie spil,jak tatus
      kaczorow.
    • pw2221 a niby w czym to taki mężny był ten gościu ? 05.02.08, 10:16
      niczym jaki Herkules ? ... bo jakoś nie zauważyłem tego bohaterstwa
      pamietam natomiast jego dyplomatyczne gadki o maśle maślnym
      dwadzieścia słów zero konkretów ...
      • kolargolo w walce ze smiertelna choroba 05.02.08, 16:02
        glupio, co?
    • wieslaw1 "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 10:42
      Miał klasę,zasady były ważniejsze od apanaży i przywilejów.
      Wyrazy współczucia dla rodziny.
    • heraldek Gdy by człowiekiem honoru to nie bylby w PZPR.... 05.02.08, 10:47
      ......ponoc znal biegle 4 jezyki....
      mooja sasiadka zna ich nawet szesc....jest prostytutka.....
      ....uczciwa prostytutka, bo nie robila kariery w PZPR....
    • robertweh "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 10:48
      "były ambasador we Francji i w Moskwie"

      "Moskwa" to państwo?
    • prawieemeryt Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 10:48
      Pierwszy człowiek honoru w V Rzeczpospolitej to JarKacz. Coś on za
      często używa tego oklreślenia, dzisiaj posiadającego szczególny
      wydźwięk.
    • rijselman12.0 "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 10:49
      Czlowiek wielkiej wartosci,jakze rozny od "reprezentantow"
      politycznego europejskiego bagna....-wielka strata.
    • niklot1160 Śmierć okazją do promocji książki . 05.02.08, 10:49
      Ciszej nad tą trumną.Miał Stefan Meller momenty wzniosłe i nie w
      swoim zyciu.Na wyniesienie na ołtarze na pewno nie zasługuje.Na
      `dobrą pamięć ,tak.
    • fedorczyk4 [*] 05.02.08, 10:49
      Wybitny dyplomata, szlachetny, madry czlowiek. Niewielu ludzi tego
      wymiaru jest w polskiej polityce. Niestety.
    • irena1949 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 10:56
      WIELKI CZŁOWIEK I WIELKA STRATA DLA NASZEGO KRAJU.
    • j-k byl i fachowcem i wizjonerem. 05.02.08, 10:58
      na miare Rapackiego.
      Historia nie dala mu szans - by to w pelni pokazal.

      zegnamy, Profesorze.

      J.K.

    • wuk4 był jedynym tak godnym ministrem w rządzie PiS... 05.02.08, 11:02
      [']
    • jankowski1960 zegnamy, Profesorze. 05.02.08, 11:52
      Profesor Meller pieknie mowil po francusku...
    • spector1 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 12:29
      W GW obowiązuje wzajemna promocja wybrańców narodu wybranego.

      Jeżeli Meller był tak wielkim mężem stanu jak to sugeruje GW,to
      dlaczego nie poświęciła mu choćby 1 linijkę dzisiejsza prasa w UK?

      www.dailymail.co.uk/pages/live/dailymail/home.html?in_page_id=1766

      www.telegraph.co.uk/
      Nawet Jeruzalem Post go zignorował.


      www.jpost.com/
      Za rok 80% Polaków nie będzie wiedzieć kim on był.
      Stanie się on postacią fikcyjną tak jak obecnie dla kilkudziesięciu %
      Brytyjczyków jest Winston Churchill.

      Spector

      • lelontm2 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 18:36
        No to niezle tytuly przywolales, jakby fakt i super expres. Jeszcze nie
        sprawdzalem, ale zaraz sprawdze The Times.
        • lelontm2 Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 18:39
          Nie ma ale nie jestem pewien czy nekrologi nie ukazuja czasem w weekendy.
      • ayran Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 22:20
        Może trzeba bylo jakąś poważną gazetę sprawdzić?
        www.faz.net/IN/INtemplates/faznet/default.asp?tpl=common/zwischenseite.asp&dx1={B52004A8-23D8-9FC3-552C-0E308A4D24AE}&rub={867F03D4-4419-425A-BE6D-CC0E9D5A8505}
    • uyu Re: "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 12:44

      Jako tlumacz mialam okazje poznac go osobiscie. Nie po to zeby
      tlumaczyc jego wystapienia, bo jego znajomosc francuskiego byla
      doskonala, ale po to aby tlumaczyc wystapienia polskich politykow.
      Byl doskonalym, wyksztalconym, wszechstronnym i cieszacym sie w
      Paryzu duzym szacunkiem dyplomata.
      Jego odejscie ze stanowiska ministra spraw zagranicznych uwazam za
      duza strate, bo prawdziwych dyplomatow mamy naprawde niewielu.
      Osobiscie znalam dwoch zaslugujacych na to miano.
      Nie moge napisac wiecej, bo obowiazuje mnie tajemnica zawodowa.
      Szkoda, bo z przyjemnoscia napisalabym o tym drugim.
      Moge tylko powiedziec, ze praca z profesorem Mellerem byla
      prawdziwa przyjemnoscia i wielka satysfakcja.
      Oprocz tego byl bardzo milym, ludzkim i dostepnym czlowiekiem.

      To naprawde wielka strata, z ktorej nie zdaja i nie zdadza sobie
      nigdy sprawy domorosli politykierzy, ktorych prostactwo jest
      przerazajace.
    • karex5 "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 13:07
      Odszedł wielki człowiek, wspaniały , przychylny studentom wykładowca. Pamiętam Go z czasów gdy przyjeżdżał na zajęcia do Białegostoku- zawsze szarmancki, z nieodłączną fajką. Na zajęciach z historii literatury czy z XIX wieku zawsze była pełna sala. Miał to coś czego brakowało wielu ,,ważnym profesorom ''. Dwa wpisy Profesora w moim indeksie niech będą małą pamiątką po Nim( a minęło już niemal 20 lat).
    • el_padre Wspaniały człowiek 05.02.08, 13:22
      i bardzo dobry profesor. Wielka strata.

    • norton2 "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 13:32
      Kochajmy ludzi tak szybko ocgodzą.Gdzie tam
      kaczorom,fotygom,kamińkim do prof.MelleraDlaczego odchodzą tak
      szybko ludzie wybitni a łajzy zostają?????
    • allspice "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru" 05.02.08, 13:59
      Wielka szkoda,ze tak wspaniały człowiek nie żyje:(...(*)
    • szadrach7 "Wielce mężny człowiek, człowiek honoru"-wielki.. 05.02.08, 14:20


      wielki żal bo wielki Polak
    • aest kondolencje dla rodziny 05.02.08, 15:43
      ['] najszczersze kondolencje dla dzieci (obu synów i córki) oraz żony (tej drugiej)

      Ps. "Moskowskaja Prawda" z 20.09. poinformowała o koncercie jaki odbył się
      19.09. z inicjatywy Ambasadora RP w FR prof. Stefana Mellera w ramach
      "Muzycznych salonów w Ambasadzie RP". Autor publikacji Leonid Gwozdiew
      podkreślił, iż idea tego interesującego koncertu wyszła od znanej pianistki Ewy
      Osińskiej, żony Ambasadora Stefana Mellera. Ewa Osińska nie raz przewodniczyła
      jury Międzynarodowego Konkursu Młodych Pianistów "Arthur Rubinstein in Memoriam"
      w Bydgoszczy. Tym razem zaproponowała, aby w Ambasadzie RP wystąpili dwaj
      laureaci tych konkursów - Rosjanin W.Wartanow (1996 r.) oraz I.Sergiej z
      Białorusi (1993 r). Obaj pianiści w swoim programie zaprezentowali przede
      wszystkim muzykę polskich kompozytorów ( Chopin, Szymanowski). Swoją obecnością
      na koncercie zaszczycił również światowej sławy rosyjski pianista prof. Nikołaj
      Pietrow.(Biuletyn MSZ Rok: XII Numer: 2172 (2925) data: 25 września 2003 roku)


    • jan3211 Natomiast Sikorski "krąży" od prawicy do liberałów 05.02.08, 16:46
      To jest czas przebierańców i domokrążców. Elity są bezwstydne i nie
      mają przekonań. Sikorski był u Olszewskiego, u Kaczorów , u Tuska i
      wszędzie jest swój chłop ?
      To jest kpina z wyborców.
      Kim on jest i jakie ma przekonania polityczne?
      Czy sam bezwstyd może być mechanizmem ustawiającym tych panów
      w "elitach" władzy ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka