Dodaj do ulubionych

Pieniadz dyktatorem PRAWA-czy BEZPRAWIE

IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 21.08.03, 08:28
www.superexpress.pl:8080/archiwum.asp?element=38
Wyglada na to, ze prawo w RP obowiazywc ma tylko biedniejsza czesc
spoleczenstwa.
Jak ma sie to , do osob zajmujacych Rzadowe stanowiska, czy tez zalezni sa od
powiazan MAFIJNO - BOGACKICH.
Obserwuj wątek
    • Gość: sas Re: Pieniadz dyktatorem PRAWA-czy BEZPRAWIE IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 21.08.03, 08:32
      Oto caly tekst, gdyz link z archiwum SE nie spelnia swojego zadania.

      ..........SYN BOGACZA ZAPŁACIŁ GROSZE. TY BYS BEKNĄŁ WIĘCEJ.................

      Syn najbardziej zamożnego człowieka w Polsce spowodował groźny wypadek. Dał 300
      złotych i ma z głowy.

      Za potrącenie motocyklisty syn milionera zapłacił tylko niewielki mandat
      Sebastian Kulczyk, syn najbogatszego Polaka, jadąc Skodą potrącił na ulicy w
      centrum Warszawy motocyklistę. Policjanci potraktowali go wyjątkowo łagodnie.
      Zapłacił 300 zł mandatu.
      - To była tylko kolizja - mówią policjanci. - Chłopakowi nic się nie stało -
      tłumaczą. Nasi informatorzy twierdzą, że sprawa została skręcona. Teraz
      otrzymują telefony z pogróżkami. Mają zapomnieć o sprawie, bo inaczej polecą
      ich głowy.

      Uderzył motocyklistę
      Był 6 sierpnia. Godzina 20.30. Wypadek wydarzył się w Warszawie w alei
      Solidarności. Sebastian Kulczyk w asyście dwóch ochroniarzy chciał skrócić
      sobie drogę na warszawską Starówkę. Jadąc ciemnoniebieską Skodą Superb skręcił
      w lewo, choć w tym miejscu stał znak zakazu. Uderzył w jadącego prawidłowo
      motocyklistę Leszka F. Na miejsce wypadku przyjechały dwie karetki pogotowia.
      Nasi informatorzy twierdzą, że motocyklista został odwieziony do Szpitala
      Bielańskiego. Co się z nim dalej stało? Tego już nie mogliśmy ustalić. W
      szpitalu usłyszeliśmy, że Leszek F. nie został zarejestrowany w izbie przyjęć.
      - Pana o podobnym nazwisku z wypadku nie przywieziono do naszego szpitalnego
      oddziału ratunkowego - stwierdziła rzeczniczka Szpitala Bielańskiego.
      - Może przywieziono go na konsultacje - dopytywaliśmy się. - Nie, nie było
      takiego pana, nie został przyjęty - definitywnie ucięła pani rzecznik.

      Był w szpitalu?
      Tymczasem są dowody na to, że tam właśnie został przewieziony (patrz obok
      notatka policjanta).
      Warszawskie pogotowie ratunkowe też nie chciało nam pomóc w poszukiwaniach
      Leszka F. Okazało się, że w dniu wypadku do nikogo o tym nazwisku żadna karetka
      nie wyjechała. - Sama osobiście przerzuciłam wszystkie karty, szukałam w
      książkach, ciężko jest coś znaleźć, nie mam nic - mówi Edyta Grabowska-Woźniak,
      rzeczniczka warszawskiego pogotowia.
      Świadkowie wypadku twierdzą, że sprawa jest dziwnie tajemnicza. Według nich
      nagłe zniknięcie Leszka F. to nie jest zwykły przypadek.

      Dziwna sprawa
      - Gdyby okazało się, że potrącony motocyklista przebywał w szpitalu dłużej niż
      7 dni, Kulczyk popełniłby przestępstwo i kara dla sprawcy wypadku musiałaby być
      o wiele wyższa niż tylko sam mandat - tłumaczą nam nieoficjalnie policjanci.
      A na pytanie dlaczego Sebastian Kulczyk nie został przebadany alkomatem, ani
      nie pobrano od niego próbek krwi, żeby wykluczyć jazdę po pijanemu - nie
      otrzymaliśmy odpowiedzi..
      - To poważne wykroczenie, wlepiłbym najwyższy możliwy mandat, czyli do tysiąca
      złotych. - mówią nam policjanci z drogówki, zapytani jak ukaraliby kierowcę,
      który przejechał podwójną ciągłą linię, zawrócił na jezdni w niedozwolonym
      miejscu i spowodował kolizję

      NOTATKA SŁUŻBOWA
      Pełniłem służbę od 20 do 6 rano, 6 sierpnia. O godzinie 20.20 otrzymałem
      zgłoszenie, do zdarzenia drogowego przy skrzyżowaniu al. Solidarności z ul.
      Nowy Zjazd. Na miejscu byłem ok. 2.30 i podjąłem czynności ustalające przebieg
      zdarzenia oraz uczestników i ślady. Ustaliłem, że kierujący Skodą (nr rej.) Pan
      Sebastian Kulczyk jechał aleją Solidarności, na wysokości ul. Nowy Wjazd
      wykonując manewr zawracania zderzył się z motocyklem Yamaha (nr. rej.),
      kierowanym przez pana Leszka F., który został przewieziony do Szpitala
      Bielańskiego. Po wykonaniu czynności na miejscu zdarzenia udałem się do wyżej
      wymienionego szpitala, gdzie ustaliłem, że motocyklista nie ma złamań uszkodzeń
      zewnętrznych i wewnętrznych i prosił mnie mówiąc, że nie będzie chorował o
      mandatowe zakończenie sprawy. Wobec powyższego na pana Kulczyka nałożyłem
      mandat karny w wysokości 300 zł. nr ce... za naruszenie art. 186 kodeksu
      wykroczeń w związku z art. 22 ust. 6 pk. 4 prawo o ruchu drogowym. Nakładając
      grzywnę posiłkowałem się taryfikatorem, który co prawda już nie obowiązuje,
      oraz tym, że sprawca jest studentem 4 roku wydziału prawa Uniwersytetu Adama
      Mickiewicza.
      Aspirant Jan W.

      Jan Kulczyk - najbogatszy człowiek w kraju
      Doktor prawa międzynarodowego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
      Najbogatszy człowiek w Polsce. Tygodnik "Wprost" jego majątek wycenia na 3,3
      mld. USD. W roku 1997 znalazł się jako pierwszy Polak na liście 200
      najbogatszych ludzi świata, publikowanej w miesięczniku "Forbes".
      Jak sam przyznaje, pierwszy milion dostał od ojca. Początek biznesowej kariery
      Kulczyka datuje się na 1981 rok. Pozycję zdobył zakładając w kooperacji z Audi-
      Volkswagen, firmę Kulczyk- -Tradex.
      Następnie założył Kulczyk-Holding, spółkę specjalizującą się w prywatyzacji i
      restrukturyzacji przedsiębiorstw. Duże pieniądze Kulczyk zarobił uczestnicząc
      razem z France Telecom w prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej.
      Oprócz tego posiada udziały w Towarzystwie Ubezpieczeniowym Warta, Autostradzie
      Wielkopolskiej i PKN Orlen. Powszechnie mówi się o tym, że Kulczyk pozycję i
      pieniądze zawdzięcza ogromnym wpływom politycznym.
      Jego przyjaciółmi są m.in. premier Leszek Miller, prezydent Aleksander
      Kwaśniewski, ale również prominentni politycy prawicy..
      Edyta Żemła, Piotr Sieńko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka