yaddo
04.03.08, 11:08
Najwyższy czas sporządzić listę tych mądrych głów.
Zacznę od dwóch najważniejszych.
Jarosław i Lech Kaczyńscy. Doktorzy prawa.
Kiepsko u nich ze znajomością podstaw demokracji - to jest trójpodziału
władzy. Według nich, sądownictwo powinno tak sądzić jak uważa partia, ich partia.
Z drugiej strony trudno się dziwić. W końcu swoją wiedzę zdobywali w PRL-u.
Nie znali języków obcych, więc trudniej im było zapoznać się z innymi ideami.
Wynieśli z PRL-u, że władza sądownicza realizuje linię partii.