Dodaj do ulubionych

tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza...

07.05.08, 12:21
Dzis w Gazecie jest komentarz Piotra Pacewicza
zatytułowany "Dziękujemy Anecie Krawczyk". PAnei Piotrze, ja Pana
naprade szanowałem za intelekt. Ale chyba bardzo sie pomyliłem...

Gazeta WYborcza zawdzięcza faktycznei pewien rozgłos, przypisywany
jej sukces dekonspiracji praktyk władz Samoobrony, czy wręcz pewna
popularnsoć dzięki tej sprawie. Moze faktycznei ma za co dziekować
Anecie Krawczyk. Wzrost nakłądu?
Ja jednak pozwolę sobie przypomnieć ze dzis prowadzoen jest
przeciwko neij postępowanie o oszustwa dokonywane wraz z Panem
Łyżwińskim. Z zeznań prokuratury wynika ze włąściwie sprawa jest
dosc oczywista.
Poandto z jej włąsnych wypowiedzi wynika iż praca w Samoobronie byął
swiadomym wyborem, nawet wiedząc że za ksozt włąsnej czystosci czy
przyzwoitosci, bo "lepsza praca jako Dyrektorki biura Posłą niż
sprzątaczki".
No cóż, faktycznie należy gloryfikować osobe podejrzana o oszustwa,
nei majacą szacunku do pracy osob pracujacych fizycznie oraz
uznajacych iż kariera jest ważna za każdą cenę.
A cały Wasz "sukcesik" i artykuł wogóle nie zobaczył by swiatła
dziennego gdyby Łyżwiński nadal zatrudniał Pania Krawczyk na z góry
ustalonych warunkach.
Pozdrawiam,
Bocian
Obserwuj wątek
    • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 13:07
      Nawet jeśli Krawczyk udowodnią oszustwa, które jej zarzucają - jak
      to się ma do tego, że mogła być molestowana seksualnie w pracy?

      Ciekawa logika - ktoś podejrzany o kradzież traci automatycznie
      wszelkie prawa, wiarygodność i co tam jeszcze, i dlatego wszystkie
      występki przeciwko niemu należy z urzędu odpuścić. Gdzie w ten
      sposób uczą prawa? W Mińsku bynajmniej nie Mazowieckim?
      • bocian4 Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 15:06
        Uważam iż złodzieja który kogoś okradł nei należy gloryfikować tylko
        dlatego że powiedział iż kto inny gwałcił. TO po pierwsze. WIec nei
        mówiłem nic o utracie "wszelkiego prawa". Co do wiarygodnosci...
        hmm. Pytanei na ile wiarygodny był bym hipotetyczny wymieniony
        przezemnei złodziej który wspomniał o czyichś gwałtach. W tym
        przypadku mówi prawdę ale czy generlanei jest wiarygodny? Czy
        motywacje jakie przyswiecały podjęciu pracy mają znaczenie czy nie
        mają?
        NA podstawie całokształtu dla mnei gloryfikacja tej osoby jest
        conajmniej nei na miejscu...
        • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 15:09
          Gloryfikuje osobę, czy chwali jej odwagę?
          • bocian4 Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:02
            Artykuł Pana Piotra ma bardzo ciekawą konstrukcję. NAjpierw jest
            ostre zaprezentowanie tych złych:
            "żądali usług seksualnych w zamian za zatrudnienie, a jeśli kobieta
            to odrzucała, sięgali po przemoc"
            z pominieciem tego co sama AK mówiła iż przyjmujać tą pracę
            wiedziała jakie sa wszelkei warunki. Z tekstu Pana Piotra wynika że
            pracodawcy nagle zaczęli szantaż biednego pracowniak a nie opis
            prawdy czyli pracownik przyjął pracę na tych warunkach bo jak sama
            AK mówi "bede Dyrektorem biura Posła a nie sprzataczka jak moja
            mama".
            Późneij pisze o "dziennikarskiej prawdzie która urzałą swiatło
            dzienne", o zarzutach polityków wobec GW. Po to by napisać:
            "Wszystko za sprawą Anety Krawczyk, odważnej kobiety, dobrej matki".
            TO nei jest gloryfikacja?
            Kobiety która miała odwagę przyjać pracę na zgóry określonych
            warunkach, dokonywać czynów co do których prokuratura ma swoje
            bynajmniej nei pozytywne zdanie, i dopiero przyciśnięta głodem
            (wszak ujawniął to dopiero po utracie pracy a nei podczas) z powodu
            utraty pracy poszukujaca szansy w ujawnieniu sprawy. MAtki która
            kilku kolejnych mężczyzn ogłasza ojcami swojego dziecka, matki która
            w ten cały zamęt i zgiełk wciaga własne dzieci nosząc w świetle
            fleszy wszędzie swoja biedna córkę.
            "Ujawniając własne grzechy, zapłaciła wysoką cenę, bo odezwał się -
            także w niektórych mediach - obrzydliwy stereotyp, że gdy dochodzi
            do seksu, to winna jest zawsze kobieta i że facetom więcej wolno.
            Niech sobie pohulają, póki mogą."
            No to jest świństwo co Pan napisał. Generalnei odezwał sie
            powszechny głos potępienia dla Łyżwińskiego. A negatywne
            postrzeganie Pani AK wynikało z przyznania iż podjecie tej pracy
            było na zgóry określonych warunkach, z tego ze nei wiedziała kto
            jest ojecem (a przynajmneij takie robiął wrażenie) i z tego ze cała
            sprawę ujawniął po utracie tej pracy co moze swiadczyć o intencjach
            rewanżu a nei o czystości intencji.
            Generalnei cieszę sie ze sprawa ujrzała światło dzienne. Cieszę się
            że każdy "casanova" zastanowi sie zanim zacznei wykorzystywać swoje
            stanowisko. Natomaist martwi mnei gloryfikacja osoby której
            poczynania są delikatnie mówiąc nie najwyższych lotów.
            • bocian4 Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:04
              Dorzucę tylko ze zdanie Pana Piotra o rozgrzeszaniu łyżwińskiego i
              jednoczesnym potępianiu AK podzielała tylko łyżwińska i inni koledzy
              z partii.
            • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:27
              Znaczy, że co? Jeżeli zgodzę się, żeby ktoś mnie zaciukał w bramie,
              to to będzie oznaczało, że mordercy nie powinno się pociągać za to
              do odpowiedzialności?

              I jak to jest? AK mówiła, że się zgadza, i w to TRZEBA wierzyć,
              natomiast, kiedy twierdzi, że została zgwałcona, już nie? Przecież
              to słowa wypowiadane przez tę samą osobę, tak samo dla ciebie
              niewiarygodną, a mimo to, raz jej wierzysz, raz nie. Nie tylko ty.
              Takich bzdur można się nasłuchać choćby od niezależnego (od rozumu)
              redaktora Sakiewicza i innych sprawnych inaczej.

              Nie, powiedzenie, że Aneta Krawczyk jest odważną kobietą, dobrą
              matką, jest, jeśli już, gloryfikacją jej odwagi. Wiem, że tego nie
              rozumiesz, ale trudno. Też tak uważam - to wielka odwaga, żeby
              przyznać się do czegoś takiego w społeczeństwie, które kobietę ma za
              nic.

              Sprawa ojcostwa - czy tak trudno sobie wyobrazić sytuację, kiedy
              kobieta zostaje np. zgwałcona i nie wie, kto jest ojcem tego
              dziecka? Nie mam zamiar wchodzić w szczegóły, wiesz tyle na temat
              tej sprawy, że pewnie możesz domyśleć się i tego.

              > "Ujawniając własne grzechy, zapłaciła wysoką cenę, bo odezwał się -

              > także w niektórych mediach - obrzydliwy stereotyp, że gdy dochodzi
              > do seksu, to winna jest zawsze kobieta i że facetom więcej wolno.
              > Niech sobie pohulają, póki mogą."

              Gorzka prawda.

              > jest ojecem (a przynajmneij takie robiął wrażenie) i z tego ze
              cała
              > sprawę ujawniął po utracie tej pracy co moze swiadczyć o
              intencjach
              > rewanżu a nei o czystości intencji.

              Może też świadczyć o tym, że sytuacja przekroczyła masę krytyczną,
              kobieta przełamała się i zaczęła szukać pomocy, z odrobiną nadziei,
              że nie zostanie z tym sama. Wiesz - to taki proces - ofiara albo
              rozwija syndrom sztokholmski albo jednym szybkim cięciem uwalnia się
              od prześladowcy. Kurczę, nie studiowałam psychologii, ale wydaje mi
              się, że podstawowe typy zachowań są intuicyjnie rozumiane przez
              przedszkolaków!

              • bocian4 Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:52
                mietowe_loczki napisała:

                > Znaczy, że co? Jeżeli zgodzę się, żeby ktoś mnie zaciukał w
                bramie, to to będzie oznaczało, że mordercy nie powinno się pociągać
                za to do odpowiedzialności?

                Dawno eni rozmawiałem z kimś kto tak strasznei nei rozumie słowa
                pisanego. Gdzie ja napisałem ze nie należy łyżwińskiego czy leppera
                pociagac do odpowiedzialnosci?

                > I jak to jest? AK mówiła, że się zgadza, i w to TRZEBA wierzyć,
                > natomiast, kiedy twierdzi, że została zgwałcona, już nie? Przecież
                > to słowa wypowiadane przez tę samą osobę, tak samo dla ciebie
                > niewiarygodną, a mimo to, raz jej wierzysz, raz nie. Nie tylko ty.

                Wskaż mi miejsce gdzi enapsiałem ze nei wierzę w to ze została
                zgwałcona.

                > Nie, powiedzenie, że Aneta Krawczyk jest odważną kobietą, dobrą
                > matką, jest, jeśli już, gloryfikacją jej odwagi. Wiem, że tego nie
                > rozumiesz, ale trudno.

                No, to juz ciekawa własna interpretacja. Rozumeim że jak powiem że
                jesteś dobrą matka to jest to jednoznaczenie z tym zę chwalę Twoja
                odwagę? Język polski nei jest aż tak trudny żeby w wyrażenieu "dobra
                matka" rozumieć coś kompletnie innego...

                > Gorzka prawda.

                Prosze o dowody.

                > Może też świadczyć o tym, że sytuacja przekroczyła masę krytyczną,
                > kobieta przełamała się i zaczęła szukać pomocy, z odrobiną
                nadziei,
                > że nie zostanie z tym sama. Wiesz - to taki proces - ofiara albo
                > rozwija syndrom sztokholmski albo jednym szybkim cięciem uwalnia
                się
                > od prześladowcy.

                Moja 2,5 letnia córcia też tak pewnie by pomyślała. Troche starsi
                ludzie po złozeniu faktu iż ktoś uczestniczy w procederze przez cały
                okres pracy jako Pani Dyrektor poczym ujawnia sprawę dopiero po
                utracie pracy i odrzuceniu przez Łyżwińskeigo próśb o pomoc, mogli
                by pomyśleć o nieczystosci intencji. Ale do tego trzeba patrzeć dosc
                szeroko a nei uznawać ze to co napisze np. GW to swiętosc z która
                sie nei dyskutuje.

                Generalnei Twoja wypowiedź swiadczy o kompletnym braku zrozumienia
                tego co napisałem. Nie jesteś w stanie zrozumeić ze można potępiać
                gwałcicieli, jednocześnie nei gloryfikując nieczysto grajacej
                ofiary. Stosujesz bardzo powszechne uproszczenia które jednak nijak
                sie mają do rzeczywistości...
                • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 17:07
                  I nawzajem.

                  To był tylko przykład na to, że nawet przyzwolenie ofiary nie
                  zwalnia prześladowcy od obowiązku przestrzegania prawa.

                  To drugie to też był przykład - tego, że wybiórczo wierzysz w to, co
                  mówi Krawczyk.

                  > > Nie, powiedzenie, że Aneta Krawczyk jest odważną kobietą, dobrą
                  > > matką, jest, jeśli już, gloryfikacją jej odwagi. Wiem, że tego
                  > > nie rozumiesz, ale trudno.

                  No cóż - pozostaje mi powtórzyć, że powiedzenie, że ktoś jest
                  ODWAŻNYM człowiekiem, jest, jeśli już, gloryfikacją jego ODWAGI. Nie
                  oddzielasz człowieka od jego zachowania.

                  Tanie chwyty retoryczne - moja 2,5 letnia córka, to, co pisze
                  wyborcza, etc. Mogłabym się zrewanżować stwierdzeniem, że ty spijasz
                  słowa z ust Łyżwińskiego.



        • x2468 Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 15:26
          Zasluga Anety Krawczyk jest fakt ze ujawnila patologiczne stosunki pracy w
          polskich zakladach pracy.To nie dotyczy jedynie Samoobrony.Przed paroma dniami
          rozpoczela sie rozprawa przeciwko pracodawcy ktory bawil sie w ginekologa
          "badajac" przyjmowane do pracy kobiety.Takich przypadkow jest wiele.Dzieki
          p.Krawczyk kobiety zaczynaja mowic o tym.
          • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 15:34
            Szkoda klawiatury. Męskie szowinistyczne świnie i tak tego nie
            zrozumieją.
            • scoutek Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 15:37
              mietowe, i tak Cie podziwiam
              • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 15:39
                Za co???
                • scoutek Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 15:39
                  za to, ze z nim w ogole gadasz
                  • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 15:44
                    A wiesz, w czasie regeneracyjnej przerwy od pracy różne głupie
                    rzeczy przychodzą do łba.

                    A bocian, jak bocian - ile się biedak musi nagimnastykować, żeby na
                    ofiarę zwalić winę, tylko dlatego, że domniemani sprawcy byli kiedyś
                    członkami rządu odnowy moralnej ...
                    • scoutek Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 15:48
                      wczoraj tu usilowalam rozmawiac na ten temat z kobieta, tez zero zrozumienia
                      choc sie wlasnie dziwie
                      bo kobieta powinna byc bardziej wyczulona na krzywde (nawet taka troche
                      "zapracowana") innej kobiety
                      ale coz....
                      • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 15:53
                        No ja już z tutejszymi babami, nie mylić z kobietami, próbowałam na
                        tym forum rozmawiać zaraz na samym początku tej afery, ale poopadały
                        mi członki najróżniejsze i zrezygnowałam. Beton, brak słów.

                        A tak przy okazji, męska szowinistyczna świnia to sposób myślenia,
                        nie ma nic wspólnego z tradycyjnym podziałem płci.
                        • scoutek Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 15:59
                          a ja natomiast kierowcow dziele na: facetow, kobiety i baby bez wzgledu na plec
                          ;)
                      • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:10
                        Też łatwo kogoś osądzić i powiedzieć, że "sam jest sobie winien". W
                        przypadku kobiety, to już pewne jak w banku. Nigdy nie byłam i mam
                        nadzieję, że nie będę, w takiej sytuacji, w jakiej Krawczyk
                        twierdzi, że się znalazła, ale potrafię wejść w buty przeciętnego
                        podwładnego, który zgrzytając zębami, wykonuje polecenia szefa, i
                        który przysięga sobie że następnym razem na pewno mu chociaż
                        odpyskuje, a potem się już postawi, zaprotestuje, tupnie nogą,
                        wyjdzie i trzaśnie drzwiami. A potem przychodzi następny raz, i ta
                        sama osoba potulnie wypełnia polecania, te upokarzające i te
                        zwyczajnie głupie, i stara się jakoś odnaleźć w tej nowej sytuacji,
                        i wytłumaczyć sobie, że nie jest tak źle, i że już w przyszłym
                        tygodniu napisze sobie nowe CV ... I przypuszczam, że ktokolwiek,
                        kto popracował chociaż miesiąc w jakiejkolwiek firmie, zdaje sobie
                        sprawę, że takie postawy jak asertywność i pewność siebie można
                        bardzo często sobie odłożyć na półkę. Potrafię też zrozumieć pewien
                        mechanizm psychologiczny: że ulec po raz pierwszy nie jest w takiej
                        sytuacji trudno, potem jest już układ, z którego wyplątanie się
                        wymaga wielkiej cywilnej odwagi, a przyznanie się do tego to już
                        prawie jak samobójstwo. Menelstwo w tv, na forach internetowych,
                        etc., zżera żywcem. Obrzydliwe to jest.
                        • goniacy.pielegniarz Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:59
                          Co wcale nie potwierdza, że tak to właśnie wyglądało z Anetą Krawczyk. Równie
                          dobrze można sobie wyobrazić, że robiła to z pełnym wyrachowaniem, dla nieźle
                          płatnej pracy.
                          • goniacy.pielegniarz Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 17:03
                            I tego raczej nie rozstrzygniemy. Jedyne co wiemy na pewno, bo wszyscy to
                            widzieliśmy, to jej perypetie z próbami publicznego ustalania, kto jest ojcem
                            jej dziecka.
                          • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 17:12
                            Jasne, że można sobie wyobrazić, a najlepiej poczekać, co powie sąd.
                            Mnie tylko obrzydza ten kubeł pomyj, który został wylany na kobietę,
                            czy to Krawczyk czy to tę panią z Olsztyna, która w końcu, nieważne
                            z jakich powodów, postanowiła wyznać, że jednak może coś wydarzyło
                            się niezgodnie z prawem.

                            Tak zupełnie na marginesie - podśmiewasz się z tego, że Krawczyk nie
                            wie, kto jest ojcem jej dziecka. Tak trudno sobie to wyobrazić w
                            erze pigułki gwałtu? (to tylko przykład, przeczytaj jeszcze raz,
                            przykład - wcale nie twierdzę, że tak na 100 proc. było w tym
                            przypadku).
                            • goniacy.pielegniarz Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 17:23
                              mietowe_loczki napisała:

                              > Jasne, że można sobie wyobrazić, a najlepiej poczekać, co powie sąd.
                              > Mnie tylko obrzydza ten kubeł pomyj, który został wylany na kobietę,
                              > czy to Krawczyk czy to tę panią z Olsztyna, która w końcu, nieważne
                              > z jakich powodów, postanowiła wyznać, że jednak może coś wydarzyło
                              > się niezgodnie z prawem.

                              Tego buraka z Olsztyna nigdzie nie broniłem, ani nie atakowałem tamtych kobiet.
                              Zresztą z Krawczykową sprawa jest zupełnie inna, bo ona po prostu dała d.py za
                              awans.

                              > Tak zupełnie na marginesie - podśmiewasz się z tego, że Krawczyk nie
                              > wie, kto jest ojcem jej dziecka. Tak trudno sobie to wyobrazić w
                              > erze pigułki gwałtu? (to tylko przykład, przeczytaj jeszcze raz,
                              > przykład - wcale nie twierdzę, że tak na 100 proc. było w tym
                              > przypadku).


                              Ja sobie mogę różne rzeczy wyobrazić przy tej sprawie. I to takie, że włos by Ci
                              się zjeżył na głowie. Wiesz, ja wcale nie twierdzę, że tak na 100 proc. mogłoby
                              być w tym przypadku.
                    • bocian4 Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:10
                      Mietuś, ale ja jestem szczęśliwy ze ten rząd padł. Wręcz nigny nei
                      miał prawa powstać rząd fustratów w koalicji z kryminalistami i
                      skinheadami.
                      Co nei przeszkadza mi mieć racjonalnego spojrzenia na sprawę. Chyba
                      ze uprościmy sprawę do uznania iż AK zawdzięczamy upadek poprzedniej
                      koalicji. CHoć gdyby akurat chwile po tym nei wybuchła
                      sprawa "odrolnienia" to ta koalicja po "zawiasach" Łyżwińskeigo i
                      wsadzeniu go do jakiejs Agencji Rolnej mogła by trwać spokojnie
                      dalej.
                      • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:12
                        No to napisz jeszcze: jurny chłop! ważne, że mógł. To już dopełni
                        obrazu.
                        • bocian4 Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:33
                          mietowe_loczki napisała:

                          > No to napisz jeszcze: jurny chłop! ważne, że mógł. To już dopełni
                          > obrazu.

                          CHyab nei zrozumiałeś co napisałem bo brakuje korelacji pomiedzy
                          moim tekstem a Twoim komentarzem.
                    • goniacy.pielegniarz Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:56
                      mietowe_loczki napisała:

                      > A bocian, jak bocian - ile się biedak musi nagimnastykować, żeby na
                      > ofiarę zwalić winę, tylko dlatego, że domniemani sprawcy byli kiedyś
                      > członkami rządu odnowy moralnej ...


                      No to poproszę o jakąś wypowiedź, która potwierdzałaby, że takie są jego motywy.
                      • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:58
                        No to proszę sobie prosić dalej.
                        • goniacy.pielegniarz Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 17:00
                          Wiem, że tylko to mogę, bo takiej wypowiedzi(przynajmniej w tym wątku) nie ma.
                          • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 17:15
                            Ale jest za to źle pojęta solidarność testosteronu. Czy czego wy,
                            faceci, macie tam za dużo.


                            Albo raczej za mało.
                            • goniacy.pielegniarz Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 17:26
                              Ojej... Postaram się jakoś zrozumieć, dlaczego rzuciłaś ten komentarz. Ale
                              mniejsza z tym.
                              Nigdzie nie stwierdziłem, że Łyżwiński jest niewinny. Mam nadzieję, że pójdzie
                              siedzieć. Zwracam tylko uwagę na to, żeby nie przesadzać na wyrost z
                              martyrologią Krawczykowej.
                              • scoutek Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 17:31
                                nikt tu nie twierdzi, ze Aneta Krawczyk jest swieta
                                obie (z mietowa) uwazamy, ze jest odwazna
                                i za to, ze sie zdecydowala na odkrycie kart i dopuszczenie do tego, co (m.in.
                                wy tutaj panowie z siebie wylewacie) ja spotyka na sali sadowej, w gazetach i w
                                tiwi, wielki uklon
                                trzeba miec odwage by sie na to zdobyc
                                i wtedy jeszcze wielkich bonzow partyjnych i prezesa rzadzacej partii -
                                wicepremiera oskarzyc
                                • goniacy.pielegniarz Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 17:34
                                  To znowu poproszę o konkret, pokazujący, co ja tu wylewam.
                                  • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 17:35
                                    Prosz.
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=79251911&a=79261477
                                    • goniacy.pielegniarz Dzięki 07.05.08, 17:36
                                      Sama się ośmieszyła na oczach całej Polski. Ja do tego(ośmieszenia) ręki nie
                                      przyłożyłem.
                                      • woda.woda Można 07.05.08, 17:38
                                        wiedzieć, czym sie osmieszyła?
                                        • goniacy.pielegniarz Re: Można 07.05.08, 17:41
                                          Tym, że nie wie, kto jest ojcem jej dziecka.
                                          • woda.woda Aha. 07.05.08, 17:42
                                            To jest dla ciebie śmieszne, że molestowana przez kilku facetów
                                            kobieta tego nie wie?

                                            Masz swoiste poczucie humoru.
                                            • goniacy.pielegniarz Re: Aha. 07.05.08, 17:49
                                              A na jakiej podstawie twierdzisz, że była molestowana przez kilku facetów?
                                              • woda.woda :))) 07.05.08, 17:53
                                                Na takiej samej, jak wtedy, gdy twierdzę, że Ziemia jest okrągła :)
                                                • goniacy.pielegniarz Re: :))) 07.05.08, 17:54
                                                  No to powiedz, tak po prostu.
                                                  • woda.woda Ale 07.05.08, 17:56
                                                    co mam powiedzieć?

                                                    Jest wiele kobiet mających na utrzymaniu dzieci, bez wykształcenia,
                                                    z małych miast, które "pracują ze seks" w nadziei, że gdy tylko
                                                    nadarzy sie okazja, zrobią kuku swojemu oprawcy.

                                                    Ale - żeby to pojąć - trzeba mieć choć deko wyobraźi.

                                                    Cego zyczę.

                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Ale 07.05.08, 17:58
                                                    Jest też wiele kobiet w takiej samej sytuacji albo i trudniejszej, które
                                                    potrafią zachować godność.
                                                  • woda.woda Re: Ale 07.05.08, 18:00
                                                    Tak, no i co z tego?

                                                    Czy to usprawiedliwia gwałciciela?
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Ale 07.05.08, 18:01
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Tak, no i co z tego?
                                                    >
                                                    > Czy to usprawiedliwia gwałciciela?


                                                    A skąd pomysł, że usprawiedliwia?
                                                  • woda.woda Re: Ale 07.05.08, 18:04
                                                    Jesteśmy zgodni, że nie usprawiedliwia :)

                                                    OK, ale - mam nadzieję - przyjmujesz do wiadomości, że ludzie są
                                                    rózni?

                                                    I że ktoś - aby jego dzieci miały taki standard, jak rówiesnicy -
                                                    pozwala sie molestować (czego, oczywiście nikt tu nie pochwala,
                                                    żeby było jasne).

                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Ale 07.05.08, 18:09
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > Jesteśmy zgodni, że nie usprawiedliwia :)

                                                    Nigdy nie twierdziłem inaczej.

                                                    > OK, ale - mam nadzieję - przyjmujesz do wiadomości, że ludzie są
                                                    > rózni?

                                                    Oczywiście. Dzisiaj oglądałem z pięć minut Drzyzgi, gdzie osiemnastoletnia
                                                    prostytutka twierdziła, że zaczęła dawać d.py, bo potrzebowała na ciuchy i
                                                    kosmetyki, a rodzice nie chcieli tyle dawać.

                                                    > I że ktoś - aby jego dzieci miały taki standard, jak rówiesnicy -
                                                    > pozwala sie molestować (czego, oczywiście nikt tu nie pochwala,
                                                    > żeby było jasne).


                                                    Stąpamy po cienkim lodzie, zwłaszcza w kwestii tego, co kto uważa za potrzebne
                                                    standardy(przykład z programu Drzyzgi)
                                                  • woda.woda Re: Ale 07.05.08, 18:15
                                                    Przykład przez ciebie podany nie jest adekwatny, bo - o ile
                                                    pamietam - pani Krawczyk potrzebowała pieniędzy dla dwójki swoich
                                                    dzieci, a w jej miasteczku nie bardzo była wówczas praca, która
                                                    zappewniłaby jej dzieciom taki standard życia, jaki mieli ich
                                                    rówieśnicy.

                                                    Powiadam - ludzie są różni: jedna kobieta wolałaby, jak mówią, nie
                                                    zhańbić się i zgodzić, aby jej dzieci cierpiały biedę; inna
                                                    postąpiłaby tak, jak pani Krwczyk. Nie osądzajmy ludzi, w których
                                                    sytuacji nie byliśmy tak lekko. Nigdy nie wiemy, jak postapilibyśmy
                                                    na ich miejscu, bo "tyle jesteś wart, na ile cię sprawdzono" :)

                                                    Najważniejsze jednak jest coś innego - to, że pani Krawczyk
                                                    odważyła sie głośno mówić o ty, czyni to sznasę na to, że inne
                                                    kobiety też otworzą usta i, dzieki temu, mężczyźni molestujący swe
                                                    podwładne nie będą już tak bezkarni.

                                                    Ufam, że zgodzisz się tu ze mną.

                                                  • woda.woda Albo inaczej jeszcze: 07.05.08, 17:59
                                                    jest jeszcze więcej zon gwałconych przez mężów - bez zawodu,
                                                    własnych dochodów i żadnych szans.

                                                    Też sa same sobie winne? :)
                                                  • mietowe_loczki Re: Albo inaczej jeszcze: 07.05.08, 18:13
                                                    No pewnie, po co w ogóle SĄ. Przecież to straszne tak prowokować
                                                    malutkiego samczyka swoim istnieniem.
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Albo inaczej jeszcze: 07.05.08, 18:18
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > jest jeszcze więcej zon gwałconych przez mężów - bez zawodu,
                                                    > własnych dochodów i żadnych szans.
                                                    >
                                                    > Też sa same sobie winne? :)


                                                    Czym innym jest rodzina, gdy mąż okazuje się oprawcą i bandytą, a czym innym
                                                    sytuacja, gdy świadomie załatwia się sobie lepszą pracę za seks, zdając sobie
                                                    doskonale sprawę, na jakich zasadach to wszystko funkcjonuje.
                                                  • woda.woda Czyżby? 07.05.08, 18:19
                                                    A czym sie rózni przymus współżycia "za chleb" z mężem i z
                                                    pracodawcą?
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Czyżby? 07.05.08, 18:22
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > A czym sie rózni przymus współżycia "za chleb" z mężem i z
                                                    > pracodawcą?


                                                    Rodzina to przecież co innego niż praca. Nie chodzi tylko o chleb, ale między
                                                    innymi o cały system uzależnień emocjonalnych i środowiskowych.
                                                  • woda.woda Nie masz racji, 07.05.08, 18:27
                                                    w opisanej przez mnie sytuacji chodzi i tu, i tu o chleb własnie.

                                                    Gwałcona żona będąca na łasce i niełasce męża tez ma wybór: może
                                                    męża porzucić i iść pod opiekę społeczną. Czemu więc nie oskarżasz
                                                    takich żon o to, o oskarżasz panią Krawczyk?

                                                  • paczula8 Paczula do Wody 08.05.08, 11:37
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > w opisanej przez mnie sytuacji chodzi i tu, i tu o chleb własnie.
                                                    >
                                                    > Gwałcona żona będąca na łasce i niełasce męża tez ma wybór: może
                                                    > męża porzucić i iść pod opiekę społeczną. Czemu więc nie oskarżasz
                                                    > takich żon o to, o oskarżasz panią Krawczyk?
                                                    >

                                                    jedna patologia nie tłumaczy drugiej patologii, a Ty nie trac z oczu
                                                    faktu, ze Aneta K. nagłośniła sprawę dopiero wtedy, kiedy
                                                    nie 'zapłacono' jej za usługę.


                                                    A co do tego, dlaczego pielęgniarz nie oskarża żon ... pewnie
                                                    dlatego , ze nie o żonach jest ten wątek;)
                                                  • goniacy.pielegniarz Na zakończenie tego zabawnego sporu 08.05.08, 12:24
                                                    paczula8 napisała:


                                                    > A co do tego, dlaczego pielęgniarz nie oskarża żon ... pewnie
                                                    > dlatego , ze nie o żonach jest ten wątek;)


                                                    Żon raczej nigdy bym nie oskarżał, bo są to sytuacje całkiem inne, o czym już
                                                    wspominałem, dużo bardziej skomplikowane dla kobiety. Chodzi o rodzinę, męża i
                                                    najczęściej niestety także ich wspólne dzieci. Jeżeli ktoś uważa, że uwolnienie
                                                    się z takiej sytuacji jest tym samym co odrzucenie propozycji lepszej pracy za
                                                    seks, to nic na to nie poradzę. Mam inne zdanie i nie ma sensu tego ciągnąć.
                                                    Anety K. też nie oskarżałem w tym wątku, a co najwyżej powątpiewałem w
                                                    sensowność robienia z niej w ciemno jedynie niewinnej ofiary.
                                                    Nie rozstrzygam sprawy. A to, że kilka kobiet w tym wątku rzuciło się, aby
                                                    pomstować na testosteron i męską solidarność, oburzając się jednocześnie, że nie
                                                    wszyscy chcą z miejsca, bez zastanowienia, stawiać Krawczykową na piedestale
                                                    walki o kobiecą godność, jest naprawdę sytuacją komiczną.


                                                    p.s.
                                                    Nabijałem się jedynie z faktu tego ojcostwa, ale to ona była przecież na tyle
                                                    pewna, żeby robić aferę na cały kraj.
                                                  • paczula8 Re: Na zakończenie tego zabawnego sporu 08.05.08, 12:40
                                                    chciałabym, zebysmy sie dobrze zrozumieli ... broń Boże nie mam do
                                                    Ciebie pretensji, ze 'nie oskarżasz zon' - w rodzinach zdarzaja sie
                                                    różne patologie, ale to nie powód , zeby usprawiedliwiac inne.
                                                    Woda z własciwym sobie wdziękiem, usiłuje sprawe rozmydlic i tyle.

                                                    pozdrawiam:)
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Na zakończenie tego zabawnego sporu 08.05.08, 15:17
                                                    OK, chciałem być tylko dobrze zrozumiany zwłaszcza przez kobiety, bo okazuje
                                                    się, że przez mój testosteron nie potrafię myśleć i nie mam za grosz wrażliwości.

                                                    Też pozdrawiam:)
                                                  • paczula8 Re: Na zakończenie tego zabawnego sporu 08.05.08, 15:41
                                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                                    > OK, chciałem być tylko dobrze zrozumiany zwłaszcza przez kobiety,
                                                    bo okazuje
                                                    > się, że przez mój testosteron nie potrafię myśleć i nie mam za
                                                    grosz wrażliwości.
                                                    >

                                                    heh nie przejmuj się:) czytałes może 'Statek' Łysiaka (podobno każdy
                                                    facet powinien:)) - ksiażkę uznaną przez feministki za jedną z
                                                    najbardziej antyfeministycznych? To wyobraź sobie, że najwięcej
                                                    listów miłosnych, Łysiak otrzymał po napisaniu tej własnie ksiązki.
                                                    I jest to tylko pozorny paradoks :)
                                                  • scoutek Re: Na zakończenie tego zabawnego sporu 08.05.08, 12:44
                                                    goniacy.pielegniarz napisał:
                                                    > Anety K. też nie oskarżałem w tym wątku, a co najwyżej powątpiewałem w
                                                    > sensowność robienia z niej w ciemno jedynie niewinnej ofiary.

                                                    naduzycie
                                                    zadna z nas nie robila z niej niewinnej ofiary
                                                    podkreslalysmy JEDYNIE odwage tej pani w momencie, gdy ta odwaga jeszcze nie
                                                    staniala, bo panowie byli wtedy jeszcze u wladzy
                                                    mijamy sie w rozumieniu tego co piszemy i tyle


                                                    ps. w zyciu nie nazwalabym tego za to "zabawnym sporem"
                                                    ale coz... inna wrazliwosc
                                                    na ktora pewno wplyw ma wlasnie testosteron
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Na zakończenie tego zabawnego sporu 08.05.08, 15:28
                                                    scoutek napisała:


                                                    > naduzycie
                                                    > zadna z nas nie robila z niej niewinnej ofiary
                                                    > podkreslalysmy JEDYNIE odwage tej pani w momencie, gdy ta odwaga jeszcze nie
                                                    > staniala, bo panowie byli wtedy jeszcze u wladzy


                                                    Ja w tym żadnej szczególnej odwagi nie dostrzegam.


                                                    > mijamy sie w rozumieniu tego co piszemy i tyle

                                                    Dokładnie o tym mówię.

                                                    > ps. w zyciu nie nazwalabym tego za to "zabawnym sporem"
                                                    > ale coz... inna wrazliwosc
                                                    > na ktora pewno wplyw ma wlasnie testosteron


                                                    Spór wokół sprawy, który tu toczymy jest zabawny, a nie sama sprawa. Myślałem,
                                                    że dosyć precyzyjnie się wyraziłem. Spór jest zabawny, bo rzuciłyście się na
                                                    kogoś, kto ma wątpliwości i nieco inne zdanie, jakbyście musiały bronić swojej
                                                    płci i cnoty przed strasznym samcem. I te ciągłe uwagi na temat testosteronu,
                                                    które nie za bardzo wiem o czym miałyby świadczyć w moim przypadku. Bo świadczą
                                                    bardziej o osobie stosującej takie argumenty. Ale nie łudź się, że zrównam do
                                                    takiego poziomu sporu i będę pisał na temat problemów hormonalnych jako
                                                    przyczynie takiego a nie innego stawiania sprawy.
                                                    Zawsze mi się wydawało, że to kobiety mają pod pewnymi względami przewagę w
                                                    sporach, ale...
                                                    :))
                                                  • mietowe_loczki Re: Albo inaczej jeszcze: 07.05.08, 18:20
                                                    A skąd wiesz, że "doskonale sobie dawała sprawę etc etc?"

                                                    Bosz, co ja tu robię. @-@
                                • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 17:35
                                  Dzięki, scoutek.
                                  • scoutek Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 08.05.08, 11:37
                                    mietowe_loczki napisała:

                                    > Dzięki, scoutek.

                                    mietowa, nie ma za co
                                    przeciez to jasne
                                • goniacy.pielegniarz Wy, wredni, wredni, faceci, naładowani testosteron 07.05.08, 17:48
                                  em i stosujący chorą męską solidarność ponad wszystko.
                                  Idąc tym tropem, mógłbym Wam zarzucić bezmyślną kobiecą solidarność, bo można
                                  też sobie wyobrazić, że Krawczykowa prowadziła zyskowną, wyrachowaną grę, a jak
                                  coś poszło nie po jej myśli to wyłożyła karty na stół. A wiemy wszyscy, jaką
                                  "miłością" darzy opinia publiczna prymitywów w postaci Leppera i Łyżwińskiego.
                                  Nie chrzań więc, jaka to krzywda ją spotkała z powodu tych krzywdzących
                                  komentarzy. Gdyby to nie chodziło o Samoobronę, to media i opinia publiczna by
                                  ją po prostu zeżarły za dawanie d.py za lepszą pracę i za to, że nawet nie wie,
                                  kto jest ojcem jej dziecka. Ale media były bardzo powściągliwe i w momencie, gdy
                                  oskarżenia o ojcostwo okazały się niesłuszne nikt jej nie wdeptał w ziemię, bo
                                  niszczenie buraków było ważniejsze.
                                  • mietowe_loczki Re: Wy, wredni, wredni, faceci, naładowani testos 07.05.08, 17:57
                                    Ale o czym ty piszesz, człowieku? Żyjemy w innych rzeczywistościach?
                                    Media ją zżarły, jedyną gazetą, która śmiała się wyłamać, była
                                    wyborcza, a wyborcza, to chyba nie THE MEDIA, prawda? Za to, że nie
                                    wie, kim jest ojciec jej dziecka, jest zaszczuwana, czego dowodem
                                    są, uwaga, trudne w odbiorze wyrażenie, NA PRZYKŁAD niektóre twoje
                                    posty.

                                    > Ale media były bardzo powściągliwe i w momencie, gdy
                                    > oskarżenia o ojcostwo okazały się niesłuszne nikt jej nie wdeptał
                                    > w ziemię,

                                    Nikt? ROTFL, powiedziałabym, gdyby mnie to śmieszyło.
                                    • goniacy.pielegniarz Re: Wy, wredni, wredni, faceci, naładowani testos 07.05.08, 18:00
                                      "Zaszczuwana na forum:)))
                                      To po prostu straszne! To już prawie jak okładka w GW:)
                                      • mietowe_loczki Re: Wy, wredni, wredni, faceci, naładowani testos 07.05.08, 18:10
                                        Co za różnica, w którym miejscu ludzie ujawniają swój szowinistyczny
                                        sposób myślenia? Problemem jest to, że tak myślą.
                                        • goniacy.pielegniarz Re: Wy, wredni, wredni, faceci, naładowani testos 07.05.08, 18:12
                                          No popatrz, jak czytam napisy na murach i to forum, to widzę, że nikt nie ma
                                          lekko i każdy jest zaszczuwany. Jak tu żyć?
                                          • mietowe_loczki Re: Wy, wredni, wredni, faceci, naładowani testos 07.05.08, 18:15
                                            Nie wiem jak. Najlepiej chyba najdalej od ich autorów. Zawsze to
                                            jakiś bufor bezpieczeństwa.
                                • doc.torov Uderzyc w Leppera, to wtedy jak w Kaczyńskiego 07.05.08, 18:30

                                  Pamiętam oburzenie Lichockiej, jak ta Krawczyk
                                  ma czelność

                                  scoutek napisała:


                                  > trzeba miec odwage by sie na to zdobyc
                                  > i wtedy jeszcze wielkich bonzow partyjnych i prezesa rzadzacej partii -
            • erg_samowzbudnik Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:23
              mietowe_loczki napisała:

              > Szkoda klawiatury. Męskie szowinistyczne świnie i tak tego nie
              > zrozumieją.
              Chciała byś za korzysci materialne dawać d...py na prawo i
              lewo ,tylko jak przestaną dawac to do proroka ,moze jakieś
              odszkodowanie za "straszne "spustoszenie w psychice i niewiarygodne
              straty moralne .Zygać sie chce , brrrrrrrrrrrrrrrrrrr.
              • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:34
                No proszę :)) I pomyśleć, że to tylko dlatego, że wypowiedziałam się
                negatywnie o molestowaniu seksualnym w pracy.
                • bocian4 Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:42
                  Ty niestety nic nei rozumiesz....
                  Nikt nie pochwala molestowania w pracy. Tylko ze osoby o w miarę
                  obeiktywnym czy racjonalnym spojrzeniu nei pochwalają także zgody AK
                  na karierę za seks. Na co zgadzała się do czasu utraty tej pracy.
                  Spróbuj zrozumeić ze można tępić molestowanie nie gloryfikujac tak
                  niepewnej ofiary jaką jest AK. Tylko w swiecie Jarosława świat jest
                  tylko czarny lub biały (oraz dzieci). (A mimo to nikt go nei
                  przekona ze czarne jest czarne a białe jest białe... ;-)))
                  • mietowe_loczki Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:45
                    A czymże jest próba zwalenia winy na potencjalną ofiarę? Skoro
                    jesteś taki prawy i sprawiedliwy, poczekaj na wyrok.

                    A co do mojego wpisu pod ergocośtam, przeczytak jego post. Oddaje w
                    pełni waszą mentalność.
                    • goniacy.pielegniarz Ale w czym problem? 07.05.08, 16:48
                      Przecież temat pod tytułem "Czy można zgwałcić prostytutkę" był już przerabiany
                      przy okazji wypowiedzi Leppera:)
                      • mietowe_loczki Re: Ale w czym problem? 07.05.08, 16:52
                        Ale widocznie bez przerwy trzeba do tego wracać, skoro ludzie nie
                        rozumieją, co to znaczy zwykła przyzwoitość.
                • erg_samowzbudnik Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 08.05.08, 08:36
                  mietowe_loczki napisała:

                  > No proszę :)) I pomyśleć, że to tylko dlatego, że wypowiedziałam
                  się
                  > negatywnie o molestowaniu seksualnym w pracy.

                  Molestowaniem seksualnym jest chodzenie po biurach w spódniczkach po
                  pępek i dekoltem do tegoż. Chodzi takie cos po świecie mruga oczkami
                  wymalowanymi ,jak ktoś popatrzy lubieżnie to od razu
                  molestowanie .Jak popatrzy szef z czekiem w ręce to ok. To wszystko
                  schodzi na psy.Według damskich szowinistycznych c..p podrywanie
                  nawet w bardzo kulturalny sposób to juz molestowanie ,zalezy
                  oczywiscie jakie muchy w nosie ma akurat ta pani.To kiedy ona ma
                  okazję spotkać "swojego "faceta ? Na spotkaniu lesbijek chyba nie?
                  • scoutek Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 08.05.08, 09:30
                    erg_samowzbudnik napisał:
                    > Chodzi takie cos po świecie mruga oczkami
                    > wymalowanymi

                    ten tekst calkowicie cie kompromituje
                    • erg_samowzbudnik Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 08.05.08, 17:40
                      scoutek napisała:

                      > erg_samowzbudnik napisał:
                      > > Chodzi takie cos po świecie mruga oczkami
                      > > wymalowanymi
                      >
                      > ten tekst calkowicie cie kompromituje
                      >
                      Zgadzam się , komromituje ale dlaczego?? Wyjasnij mnie ciemnemu.
      • erg_samowzbudnik Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 07.05.08, 16:16
        mietowe_loczki napisała:

        > Nawet jeśli Krawczyk udowodnią oszustwa, które jej zarzucają - jak
        > to się ma do tego, że mogła być molestowana seksualnie w pracy?
        >
        > Ciekawa logika - ktoś podejrzany o kradzież traci automatycznie
        > wszelkie prawa, wiarygodność i co tam jeszcze, i dlatego wszystkie
        > występki przeciwko niemu należy z urzędu odpuścić. Gdzie w ten
        > sposób uczą prawa? W Mińsku bynajmniej nie Mazowieckim?

        Pani Krawczyk jak przyjmowała się do pracy wiedziała o co chodzi w
        tej zabawie.Należało od razu zgłośic do prokuratury a nie wówczas
        gdy ja zwolniono.
      • silesiusmonachijski111 Rece i... szczeki opadaja 08.05.08, 17:49
        Bardzo mi przykro, ale tutaj o zadnym molestowaniu nie ma mowy! !pani! K.
        zgodzila sie na warunki "ptracy", bo nie chciala - zgodnie z kwalifikacjami -
        pracowac jako sprzataczka; dajac p. Lyzwinskiemu "wiadomo co", mogla za duza
        kase nazywac sie "dyrektorka biura poselskiego"; ponadto o wiarygodnosci i
        prowadzeniu sie tej "pani" swiadczy fakt, ze sama nie wie do konca, z kim ma
        Weronike (wspolczuje naprawde temu dziecku: matka traktuja ja jak rzecz, jak
        "cos", co mozna wykorzystac, zeby zarobic kase); Molestowanie??? Prosze sobie
        nie zartowac; tutaj mamy do czynienia z prymitywna i wyrafinowana k...; co
        oczywiscie w niczym nie zmienia mojej bardzo niskiej oceny Leppera i
        Lyzwinskiego; ale nie robmy z tego qrwiszona ofiary molestownia; nie obrazajmy w
        ten sposob prawdziwych ofiar molestowania

        mietowe_loczki napisała:

        > Nawet jeśli Krawczyk udowodnią oszustwa, które jej zarzucają - jak
        > to się ma do tego, że mogła być molestowana seksualnie w pracy?
        >
        > Ciekawa logika - ktoś podejrzany o kradzież traci automatycznie
        > wszelkie prawa, wiarygodność i co tam jeszcze, i dlatego wszystkie
        > występki przeciwko niemu należy z urzędu odpuścić. Gdzie w ten
        > sposób uczą prawa? W Mińsku bynajmniej nie Mazowieckim?
    • goniacy.pielegniarz To może Pacewicz pomoże biednej Anecie 07.05.08, 15:30
      w odkryciu, kto jest ojcem jej dziecka?
      • haen1950 Re: To może Pacewicz pomoże biednej Anecie 07.05.08, 15:38
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > w odkryciu, kto jest ojcem jej dziecka?

        Podejrzewam, że niedługo to się stanie bez udziału Pacewicza.
        • goniacy.pielegniarz Re: To może Pacewicz pomoże biednej Anecie 07.05.08, 16:38
          haen1950 napisał:

          > goniacy.pielegniarz napisał:
          >
          > > w odkryciu, kto jest ojcem jej dziecka?
          >
          > Podejrzewam, że niedługo to się stanie bez udziału Pacewicza.


          Będzie rzut monetą, kośćmi czy gra w marynarza?
          • pro100 Re: To może Pacewicz pomoże biednej Anecie 07.05.08, 18:01
            goniacy.pielegniarz napisał:


            > Będzie rzut monetą, kośćmi czy gra w marynarza?
            >
            pozwie pełny skład hotelu poselskiego w okresie koncepcyjnym, może w kogo trafi (kupa śmichu by była, jakby tak koleś był z peło!)
      • doc.torov Ciekawsze jest kto sfałszował wyniki, a nie kto 07.05.08, 18:27
        jest ojcem.
    • paczula8 Marzena Domaros vel Anastazja Potocka 08.05.08, 10:07
      bocian4 napisał:

      > Dzis w Gazecie jest komentarz Piotra Pacewicza
      > zatytułowany "Dziękujemy Anecie Krawczyk".

      a Domaros? czy Pacewicz podziękował Marzenie Domaros?

      www.nie.com.pl/art8179.htm

      jej zasługi w 'ujawnianiu' są przecież nie mniejsze...
      Pan Pacewicz chyba nie chce, żebysmy pomyśleli, że
      jego 'wdzieczność' zalezna jest od tego kogo i co sie ujawnia.
    • paralela1 Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 08.05.08, 13:11
      Pracowałam w biurze i wiem że dla niektórych pań szczególnie szukających tzw
      chłopa kariera przez łóżko szefa jest bardzo dobrym pomysłem, chodzą w dekoltach
      do pasa i wypinają się aż po rozporek, więc nie udawajmy że takie coś nie
      funkcjonuje, co nie oznacza że popieram płacenie za usługi seksualne naszymi
      pieniędzmi.
    • kliwia-tylko Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 08.05.08, 15:52
      Jestem pełna podziwu dla Anety Krawczyk. To bardzo dzielna kobieta.
      Po ujawnieniu przez nią bulwersujących faktów, wielu z nas
      przejrzało na oczy. Do tej pory działo się wiele w cieniu gabinetów,
      a w razie czego, to zawsze winne były kobiety. Teraz sie zmieniło, i
      dobrze. Takie skur... jak Lepper, Łyzwiński i inni powinni gnić w
      więzieniu. Nie ma litości dla takich drani. Kobiety, więcej odwagi,
      ujawniajcie wszystkie draństwa. Mamy demokrację, kobieta może się
      bronić. Jeszcze raz - Pani Aneto, brawo!!!!
      • erg_samowzbudnik Re: tragiczna pomyłka Piotra Pacewicza... 08.05.08, 17:43
        Prostytutka to zawód - Qrwa to charakter.
        • woda.woda Samowzbudziłeś się tą 08.05.08, 17:45
          konstatacją?

          Na zdrowie.
          • erg_samowzbudnik Re: Samowzbudziłeś się tą 08.05.08, 20:53
            woda.woda napisała:

            > konstatacją?
            >
            > Na zdrowie.
            Tyż , ale nie rozwodniłem .
        • silesiusmonachijski111 Znakomicie pasuje do p. Krawczyk 09.05.08, 06:21
          ..a przy okazji i do wielu redaktorow GW

          erg_samowzbudnik napisał:

          > Prostytutka to zawód - Qrwa to charakter.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka