opornik5
20.05.08, 21:24
W dniu dzisiejszym ujawniono, że Anetka nie tylko była pod Łyżwą z
własnej i nie przymuszonej woli, ale jeszcze słała do niego pełne
uczucia liściki.
Ileż w nich temperamentu i żarliwego oddania, hohohohoho.
Może trochę zbyt wulgarne, jak na wysublimowane ucho, ale za to,
jakby powiedział niejaki Franciszek, znawca kobitek, pełnokrwiste.
A tak w ogóle, to ciekawie zachowały sie media w tej sprawie.
POLSAT podał rzetelną informację z pełną wypowiedzią obu stron, w
tym potwierdzenie ich napisania przez samą Królową SEXAFERY -Anetę k.
Natomiast TVN-WSI fakt przyznania sie Anetki podało półgębkiem i to
na tle załzawionego lica k. Anety.
O drugiej stronie (Łyżwy i Lepper) zapomnieli, POLSAT o tym nie
zapomniał.