Dodaj do ulubionych

Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał?

22.05.08, 02:14
Załóżmy!

Co w takim przypadku się zmienia dla nas, obywateli państwa nad Wisłą? Co
zmieni się dla i w samym państwie? Co zmieni się dla Wałęsy?
Czy jego niewątpliwe zasługi zostaną unieważnione? Czy całą tę "walkę" od 1980
i jej zdobycze należy uznać za nieważną i... w "buty włożyć"?

A jak już Wałęsę pogrążymy, upodlimy, odrzemy z godności, to czy poczujemy się
lepiej, czy w swej "chrześcijańskiej miłości bliźniego" poszukamy następnej
ofiary?

I na koniec; w jakim celu to robimy? Po co? W jakim celu szargamy jedną z
niewielu świętości jakie mamy?!
Obserwuj wątek
    • elwer-pancerfaust44 Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 02:16
      Gratuluję ci takiej świętości,choć nie zazdroszczę!/To analfabeta i bufon(Oriana
      Fallaci-1980)
      "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
      wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
      czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
    • opornik4 Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 03:18
      opinia.nie.publiczna napisał:
      > Co w takim przypadku się zmienia dla nas, obywateli państwa nad
      Wisłą? Co
      > zmieni się dla i w samym państwie? Co zmieni się dla Wałęsy?
      > Czy jego niewątpliwe zasługi zostaną unieważnione? Czy całą
      tę "walkę" od 1980
      > i jej zdobycze należy uznać za nieważną i... w "buty włożyć"?

      Nie to go pograza,ze cos podpisal w latach 70,bo pozniej jednak
      mial pewne zaslugi w walce z komuna.
      Istota polega na klamstwie,a to juz jest trudno politykowi
      wybaczyc.Gdyby byl sie przyznal w odpowiednim czasie...
      Ale on szedl w zaparte.Teraz dotarly do Polski materialy
      z Instytutu Gaucka.
      Mimo swoich zaslug,Walesa nie jest swieta krowa - niestety popadl
      w taka megalomanie,ze mu odbilo.
      • pozarski Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 07:45
        opornik4 napisała:

        >
        > Nie to go pograza,ze cos podpisal w latach 70,bo pozniej jednak
        > mial pewne zaslugi w walce z komuna.
        > Istota polega na klamstwie.

        "Nigdy nie mialem stosunkow seksualnych z Monika Lewinsky!" Poza tym Walesa
        zdaje sie przyznal, ze stosunki mial, ale w czasie kiedy sie zasluzyl juz nie. I
        dlaczego teraz, a nie wczesniej? IPN, zamiast byc archiwum, jest prokuratura
        polityczna. I to jest wlasnie problem.
      • don.kichote Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 13:37
        opornik4 napisała:

        > Istota polega na klamstwie,a to juz jest trudno politykowi
        > wybaczyc.

        Rozumiem, że tych kłamstw (cytuję z pamięci, czyli nie dokładnie) też nie
        wybaczyłaś?:

        "jeśli brat, zostanie prezydentem, ja nie będę premierem"
        "Marcinkiewicz, to premier na całą kadencję"
        "nie rozmawia się z ludźmi o marnej reputacji"

        itp. itd.!
    • bat_na_szuje nie chodzi tylko o prawdę 22.05.08, 05:17

      Dużo. Moglibyśmy zrozumieć lepiej meandry jego polityki.
      Rzecz w tym, że polityk kryjący taką tajemnicę, która dla jego
      wpływowego otoczenia tajemnicą nie była - nie mógł być suwerenny
      w swoich wyborach i decyzjach, szczególnie w sytuacjach
      kluczowych musiał postępować tak, jak tego od niego
      oczekiwali ci, dla których jego paroletni SBecki epizod
      nie był sekretem - po prostu mógł być szantażowany,
      gdyby działał wbrew powiernikom jego tajemnicy.
      W prezydenturze Wałęsy takich momentów było sporo,
      nie bez powodu byli członkowie Solidarności uznali
      go za zdrajcę i grabarza Solidarności.

      Gdyby taki filar IIIRP jak Wałęsa z tego SBeckiego epizodu się oczyścił, to nawet teraz - stałby się natychmiast zagrożeniem dla całej reszty luminarzy IIIRP z tego samego świecznika i ten
      domek z oszukanych kart rozsypałby się.
    • 123i321 mniej wzne co podpisał, bardziej co robil 22.05.08, 06:50
      a wiadomo, ze dzialal na szkodę Polski razem z Michnikiem & ska.
      Chcemy znac prawde, nie chcemy pomnikow nowych Dzierzynskich. Walesa
      nie jest zadna swietoscia, on jest zdrajca.
    • r_t_38 Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 08:10
      opinia.nie.publiczna napisał:

      > Załóżmy!
      >
      > Co w takim przypadku się zmienia dla nas, obywateli państwa nad
      Wisłą? Co
      > zmieni się dla i w samym państwie? Co zmieni się dla Wałęsy?
      > Czy jego niewątpliwe zasługi zostaną unieważnione? Czy całą
      tę "walkę" od 1980
      > i jej zdobycze należy uznać za nieważną i... w "buty włożyć"?
      >
      > A jak już Wałęsę pogrążymy, upodlimy, odrzemy z godności, to czy
      poczujemy się
      > lepiej, czy w swej "chrześcijańskiej miłości bliźniego" poszukamy
      następnej
      > ofiary?
      >
      > I na koniec; w jakim celu to robimy? Po co? W jakim celu szargamy
      jedną z
      > niewielu świętości jakie mamy?!


      Co się dziwisz Polacy to wyjątkowy pod tym względem naród.Uwielbiają
      opluwać i mieszać z błotem wszystko co ważne , co liczy sie na
      świecie.A potem zdziwienie , że nas na świecie nie szanują.
      Kto nie ma szacunku do samego siebie , niech nie wymaga tago
      szacunku od innych - to samo mozna odnieść do narodów.

      Jestem Polką i nie jestem z tego dumna , ciąży mi to jak balastr ,
      jak kamień u szyi.Dlaczego?Bo nie rozumiem Polaków.Tylko nieliczni
      wydają mi się autentycznie normalni i godni szacunku.I właśnie ci
      nieliczni są przez idiotów wysmiewani i nieustannie obrażani i
      mieszani z błotem.Jak to na Boga pojąć?
      • ehehehe Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 08:27
        r_t_38 napisała:
        > Co się dziwisz Polacy to wyjątkowy pod tym względem naród.Uwielbiają
        > opluwać i mieszać z błotem wszystko co ważne , co liczy sie na
        > świecie.A potem zdziwienie , że nas na świecie nie szanują.
        > Kto nie ma szacunku do samego siebie , niech nie wymaga tago
        > szacunku od innych - to samo mozna odnieść do narodów.

        > Jestem Polką i nie jestem z tego dumna , ciąży mi to jak balastr ,
        > jak kamień u szyi.Dlaczego?Bo nie rozumiem Polaków.Tylko nieliczni
        > wydają mi się autentycznie normalni i godni szacunku.I właśnie ci
        > nieliczni są przez idiotów wysmiewani i nieustannie obrażani i
        > mieszani z błotem.Jak to na Boga pojąć?

        Przez co jesteś jeszcze Polką przez paszport, który daje ci teraz swobodę
        podróżowania ?
        Ty masz problem z własną tożsamością co nie ma nic wspólnego Z Polską i Polakami.
        Ty nie rozumiesz Polaków ? To fakt , bo zaczynasz językiem murzyna o tym
        rozprawiać a skończysz na pretensjach co już zachodzi że to Polska i Polacy
        winni ci posłuszeństwo gdziekolwiek jesteś i robisz.
        I na koniec:
        Kto ci qrwo płaci za szkalowanie Polski i Polaków ?
        • r_t_38 Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 10:15
          ehehehe napisał:

          co już zachodzi że to Polska i Polacy
          > winni ci posłuszeństwo gdziekolwiek jesteś i robisz.

          Że co ???
          > I na koniec:
          > Kto ci qrwo płaci za szkalowanie Polski i Polaków ?

          Naprawdę uważasz , że trzeba płacić i szkalować?
          Sam wystawiasz oświadectwo tym co mówisz.
    • man_sapiens Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 09:01
      > I na koniec; w jakim celu to robimy? Po co? W jakim celu szargamy jedną z
      > niewielu świętości jakie mamy?!

      W jakim celu? Dlatego że ten i ów mały ślimaczek myśli, że gdy zrobi kupę na
      cokole pomnika bohatera, to sam stanie się lwem. Gdyby ten i ów był biskupem,
      to IPN przeciągałby teraz przez błoto Jana Pawła II.
    • jk-24 Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 09:05
      a od kiedy prawda kogoś upodla ? dyć jeśli chwalisz się swymi
      pięknymim kartami to musisz umieć przeprosić za ciemne karty, tako
      nauczały nas przecia łałotorytety przy Jedwabnem, no chyba ,ze to
      było obracanie kota ogonem.
    • homosovieticus Tak mogą pisać tylko polityczni ciemniacy, 22.05.08, 10:00
      którzy pragną na trwałe umocnić patalogiczne stosunki gospopdarcze i
      społeczne III-ciej RP.
      • jurek_siurek Re: Tak mogą pisać tylko polityczni ciemniacy, 22.05.08, 10:47
        homosovieticus napisał:

        > którzy pragną na trwałe umocnić patalogiczne stosunki gospopdarcze i
        > społeczne III-ciej RP.

        To jest dopiero patAlogia jak taki przygłup zostaje premierem i publicznie robi
        z siebie idiotę, a co za tym idzie osmiesza wszystkich polaków, bo nas reprezentuje:
        • homosovieticus Ty i Twoi pobratymcy polityczni reprezentują formę 22.05.08, 10:56
          przejściową Polaka, Polaka nie karła norwidowskiego ale Polaka
          Mrożka.
          • jurek_siurek Re: Ty i Twoi pobratymcy polityczni reprezentują 22.05.08, 11:03
            homosovieticus napisał:

            > przejściową Polaka, Polaka nie karła norwidowskiego ale Polaka
            > Mrożka.

            A twoi Wolaka. Paskuda:
    • klarek_i Nie. Jednak prawda, to prawda. Jeśli Wałęsa 22.05.08, 10:44
      tę prawdę zataił, zniszczył dowody, obrażał i pozywał ludzi, którzy o tym
      mówili, to gdzie tu jego godność. Gdyby w początku lat 90 się przyznał, to
      pierwszy bym go teraz i wtedy bronił. Bo faktycznie jego zasługi z końca lat 70
      i lat 80 by przekreślały, to że jako młodym, głupi chłopek dał się zastraszyć i
      przez jakiś czas współpracował z SB. Jednak tego nie zrobił. I dlatego, jeśli to
      się okaże prawdą, to słusznie zostanie odarty z glorii bohatera, bo w już
      demokratycznej Polsce zrobił wszystko wykorzystując władzę i stosunki, aby
      zatrzeć przeszłość. Jeśli okaże to się prawdą, to postępując tak już w IIIRP
      sprzeniewierzył się temu, o co podobno walczył. Jeśli okaże to się prawdą.
      • opinia.nie.publiczna Re: Nie. Jednak prawda, to prawda. Jeśli Wałęsa 22.05.08, 11:21
        klarek_i napisał:

        > Jeśli okaże to się prawdą, to postępując tak już w IIIRP
        > sprzeniewierzył się temu, o co podobno walczył. Jeśli okaże to się prawdą.

        No właśnie! "Jeśli okaże się prawdą"?!
        I tu jest sedno całego zamieszania! Nie okaże się, bo okazać się nie może, a to
        z prostego powodu - braku jednoznacznych dowodów.
        Cała wielce i szumnie zapowiadana IPN-owska publikacja,
        będzie - niczym "Linia Specjalna" Gargasowej - jedynie pasmem niedomówień,
        przypuszczeń, znaków zapytania, uprawdopodobnionych teorii stworzonych pod z
        góry ustaloną tezę. Jednym słowem, Wałęsa zostanie obrzucony goownem w nadzieją,
        że może coś się przyczepi.

      • mariner4 Jest jeszcze jeden aspekt sprawy. 22.05.08, 14:19
        Wałęsa nie jest i nie był moim idolem.

        Większość tych, co na tym forum krytykują Wałęsę przypisując mu współpracę z
        PRLowskimi służbami, choćby z racji wieku sprawy nie zna.
        Ci co teraz tak zawzięcie atakują tych co coś tam podpisali (albo im tylko to
        się przypisuje) nie ma bladego pojęcia, jak by się zachowali, gdyby stanęli w
        sytuacji bez wyjścia, albo z powodów o wiele bardziej prozaicznych. Gdyby od
        podpisu zależało np otrzymanie mieszkania np o 10 lat wcześniej, albo od tego
        zależał awans, paszport, talon na samochód i wiele innych.
        Dziś, kiedy odwaga jest tania, łatwo powiedzieć: "Ja bym tego nigdy.... itd".
        Brak okazji nie czyni jeszcze człowieka uczciwym. Dopiero oparcie się pokusie
        coś znaczy. Ale tego nikt się nie dowie nie stając przed trudnym wyborem moralnym.
        Od większości ludzi nie można oczekiwać heroizmu. Tylko zwykłej przyzwoitości.
        Dla mnie osobiście, jeżeli ktoś tam kiedyś podpisał, a potem nikomu krzywdy nie
        zrobił, spełnia kryteria człowieka przyzwoitego. Opluwanie a priori każdego kto
        coś tam zrobił w PRL jest bez sensu. Każdy musiał się w tamtych czasach jakoś
        ustawić. Aby żyć! Po odzyskaniu niepodległości po I wojnie, do organizacji życia
        w II RP zabrali się także i ci, którzy pracowali dla zaborców. Oficerowie,
        urzędnicy policjanci i wielu innych. Gdyby zastosować dzisiejsze kryteria co po
        niektórych, to jak by Polska wtedy funkcjonowała?
        Młodym na tym forum życzę przede wszystkim tego, aby nigdy nie musieli stanąć
        przed takim wyborem.
        M.
        • klarek_i Oczywiście. Jednak co im broniło się 22.05.08, 18:39
          już w latach 90 przyznać do tego ? Przyzwoitość ? Ja świetnie pamiętam te czasy
          i zgadzam się, że nikt nie może być pewny jakby się zachował. Jednak nawet ci
          przyzwoici, co to krzywdy nikomu nie zrobili (dobra wymówka ostatnio dla nich),
          czemu milczą. Dopiero jak lustracja, albo dziennikarz, czy naukowiec coś
          wywęszy, to nagle larum o przyzwoitości, o dobroci i listy wspierające. A co z
          tymi co nie chcieli podpisać ? Frajerzy.
          • mariner4 Tak, ale 22.05.08, 19:20
            ci co się do tego przyznali i tak byli opluwani.
            To zależy nie tyle od moralności, co od koniunktury politycznej.
            Jeżeli partia postanawia kogoś wykończyć, to to robi i już. I nie ważne czy ktoś
            się przyznał.
            M.
    • imperator.ck Podpisał Kaczyński! 22.05.08, 10:59
      Ale dziwnym zbiegiem okoliczności w momencie, kiedy przejął władzę, materiały z
      jego teczki znikły.

      opinia.nie.publiczna napisał:

      > Załóżmy!
      >
      > Co w takim przypadku się zmienia dla nas, obywateli państwa nad Wisłą? Co
      > zmieni się dla i w samym państwie? Co zmieni się dla Wałęsy?
      > Czy jego niewątpliwe zasługi zostaną unieważnione? Czy całą tę "walkę" od 1980
      > i jej zdobycze należy uznać za nieważną i... w "buty włożyć"?
      • piotr7777 Re: w świetle prawa Wałęsa nei jest agentem 22.05.08, 11:25
        ...dlatego publikacja IPN jest de facto podważeniem prawomocnego
        wyroku sądowego. To oczywiście nie jest bezprawne, ale niegodne
        instytucji państwowej.
        Choć akurat w katalogu łajdactw Kurtki & Co. ta sprawa zajmuje
        odległe miejsce.
    • zonaszwejka nie "coś" tylko podpisał 22.05.08, 12:05
      Sam tak publicznie oświadczył po czym szybko to wycieli z
      telewizorni. Trudno teraz by wszyscy nagle dostali zaniku pamięci.
    • elwer-pancerfaust44 Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 12:19
      Zdobyłem se pawich piór,
      nastroiłem pawich piór:
      pawie pióra ładne,
      pawie pióra kradne:
      postawiłem se pański dwór!
      Jasiek Lech W(esele-Wyspiański)
      "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
      wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
      czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
    • ossey Re: Mogl podpisac 22.05.08, 12:30
      tylko co to oznacza?
      W Zyciorysie Walesy mozemy juz uwzglednic klika okresow. Oczywiiscie ten
      jawazniejszy to ten zwiazany z powstaniem Solidarnosci. Pozniej okres jest
      prezydentury, ktora jest uwazana za raczej slaba. Wielka zagadka jest okres do
      1980r.
      List " intelektualistow" jest w swoim rodzaju wielka hipokryzja bo ci sami
      ludzie prezydenture Walesy porownywali do prostackiej dyktatury a obowiazujaca
      Konstytucja tak zostala sformuowana aby pozbawic Walese wielu uprawien.
      Jednym z glownych krytykow Walesy byl Michnik i oczywiscie GW. Oczywiscie
      Geremek w pelni podzielal opinie o prstackiej, prymitywnej prezydenturze Walesy,
      ktorego nawet probowano oskarzac o antysemityzm.
      Problemem Walesy jest to ze prawdopodobnie sklamal ze nie byl Bolkiem ale tez
      trzeba chyba przyjac ze " Bolek" jako wspolpracownik SB byl raczej kiepski i
      prawdopodonie poza kilkoma niewiele znaczacymi raportami niczym sie nie wykazal
      i pewnie dlatego chetnie SB rozstala sie z Waleso. Moze pozniej probowano go
      szantarzowac, moze nawet chciano go wykorzystac aby odgral pewna role stoczni
      ...oczywiscie bez rezultatu. Gwaiazda i Walentynowicz moga miec racje i nie
      klamali gdy mowili ze Walesa przyszedl jako osoba wladz ale jest tez pewne ze
      nie nie zrobil wowczas nic takiego co by pozwolilo uznac ze Walesa byl
      czlowiekiem SB.
      Problemem politykow jest to ze klamia i czasem te klamstaw stwarzaja pozniej
      wiele problemow.
    • qqazz Modlisz się do Wałka? 22.05.08, 12:49
      opinia.nie.publiczna napisał:
      > I na koniec; w jakim celu to robimy? Po co? W jakim celu szargamy jedną z
      niewielu świętości jakie mamy?!

      Bo przeciez niewazne co robił taz to jawtorytet i na jego temat nie mówi się
      inaczej niz piejac peany, a jak Watykan go nie beatyfikuje to i tak zrobimy go
      nowym świeckim swiętym.



      pozdrawiam
      • karabella1 Re: Modlisz się do Wałka? 22.05.08, 12:56
        Ealesa to "swiety" dla tych, ktorzy wywlaszczyli Polakow z calego
        narodowego majatku. On byl tez ich narzedziem poskramiania Polakow.
    • isa.stern Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 13:41
      zależy co podpisał, jeśli np. donosił na kolegów - to dużo....
      PS ciekawe, czy ktoś zrobił fotokopię teczki Kaczyńskiego, i kiedy ona ujrzy
      światło dzienne...?!
      • gurru niech sie wiec przyzna do tego i 22.05.08, 13:45
        uczciwie powie, kto i jak nim sterowal. Narod mu wybaczy.
        • isa.stern Re: niech sie wiec przyzna do tego i 22.05.08, 13:47
          :)))
          oj, tak... szczególnie katolicy z PiS-u...;)
          :P
          • gurru Re: niech sie wiec przyzna do tego i 22.05.08, 14:16
            Nie ma gwarancji, no nikt nie ma obowiazku wybaczac, ale uczciwosc
            ludzie jeszcze w Polsce cenia, poza tymi z elyt Michnika
            naturalnie.;D
            • isa.stern Re: niech sie wiec przyzna do tego i 22.05.08, 14:24
              szczerze mówiąc, kwesta "Bolka" jest dla mnie równie interesująca co
              brazylijskie seriale...8)
        • opinia.nie.publiczna Re: niech sie wiec przyzna do tego i 22.05.08, 13:49
          gurru napisał:

          > uczciwie powie, kto i jak nim sterowal. Narod mu wybaczy.

          A jeżeli nic nie podpisał i nikt nim nie sterował - to też ma się przyznać?!
          • gurru Re: niech sie wiec przyzna do tego i 22.05.08, 14:13
            nie, wtedy nie ma sie co bac ksiazki IPN. Czemu wiec ten
            antycypacyjny jazgot wokol tej ksiazki? Czyby Walesa i michnikoidzi
            znali dokumenty IPN?
    • sunlama autorze - mówienie o świętości Wałęsy jest zabawne 22.05.08, 13:49
      jestem jego rówieśnikiem i dobrze pamiętam wszystko co mówił i co
      robił publicznie od 1980roku.
      Dla niektórych 1989 rok to był sukces. Jasne że nie dla ogółu
      Polaków. Rok 1989 przyniósł początek uwłaszczenia komunistów i
      wyprzedaży polskich walorów narodowych na które pracowało
      niewolniczo kilka pokoleń. Do elity która to wszystko sankcjonowała
      należał również ten ,,święty,,.
      • isa.stern Re: autorze - mówienie o świętości Wałęsy jest za 22.05.08, 13:53
        jak ktoś wspomina świętości, to przypomina mi się św. Stefan, patron Węgier -
        trudno byłoby znaleźć drugiego tak okrutnego człowieka, którego jedyną zasługą
        było wprowadzenie chrześcijaństwa do kraju nad Balatonem....
      • zonaszwejka dokładnie tak było 22.05.08, 14:38
        sunlama napisał:

        > jestem jego rówieśnikiem i dobrze pamiętam wszystko co mówił i co
        > robił publicznie od 1980roku.
        > Dla niektórych 1989 rok to był sukces. Jasne że nie dla ogółu
        > Polaków. Rok 1989 przyniósł początek uwłaszczenia komunistów i
        > wyprzedaży polskich walorów narodowych na które pracowało
        > niewolniczo kilka pokoleń. Do elity która to wszystko
        sankcjonowała
        > należał również ten ,,święty,,.
        • r_t_38 Re: dokładnie tak było 22.05.08, 16:22
          zonaszwejka napisała:

          > sunlama napisał:
          >
          > > jestem jego rówieśnikiem i dobrze pamiętam wszystko co mówił i
          co
          > > robił publicznie od 1980roku.
          > > Dla niektórych 1989 rok to był sukces. Jasne że nie dla ogółu
          > > Polaków. Rok 1989 przyniósł początek uwłaszczenia komunistów i
          > > wyprzedaży polskich walorów narodowych na które pracowało
          > > niewolniczo kilka pokoleń. Do elity która to wszystko
          > sankcjonowała
          > > należał również ten ,,święty,,.

          A co ty wiesz Paculko Elenko , ktora sie chwalila na tym forum
          publicznie że sie gzi w pracy na biurku z pisdzielcami.
          Lepiej zamilknij pisdeczko.
      • opinia.nie.publiczna Re: autorze - mówienie o świętości Wałęsy jest za 22.05.08, 15:13
        sunlama napisał:

        > jestem jego rówieśnikiem i dobrze pamiętam wszystko co mówił i co
        > robił publicznie od 1980roku.
        > Dla niektórych 1989 rok to był sukces. Jasne że nie dla ogółu
        > Polaków. Rok 1989 przyniósł początek uwłaszczenia komunistów i
        > wyprzedaży polskich walorów narodowych na które pracowało
        > niewolniczo kilka pokoleń. Do elity która to wszystko sankcjonowała
        > należał również ten ,,święty,,.

        Z tego, że byłaś świadkiem tamtych wydarzeń nic nie wynika,
        skoro - wybacz - nie wiele z tego co się wówczas działo rozumiałeś?!
        W 1980 nie tylko Wałęsa mówił: "Socjalizm tak, wypaczenia nie!".
        Nie było to jego hasło, bo już wcześniej słyszało się je na polskich ulicach. To
        była strategia. Strategia, pozwalająca na niemalże bezkarne zademonstrowanie
        swojego niezadowolenia, nie narażając się jednocześnie na - nie tyle szykany a -
        pacyfikację przez ZOMO i ewentualnie pozostające pod kontrolą rządu (czytaj
        PZPR) wojsko.
        Gdybyś rozumiał co się dzieje to wiedziałbyś też, że okrągły stół, to - mimo
        swych niedoskonałości - sukces. Wielki sukces.
        Sukces polegający na tym, że udało się BEZKRWAWO przejąć władzę.
        Bezkrwawo - nie znaczy "za darmo"! Jeśli chcesz zwyciężyć to zasada jest prosta;
        albo pokonaj wroga siłą, albo negocjuj jego poddanie.
        Siły nie mieliśmy. A i czasu coraz mniej, bo dzięki reformom Wilczka i
        Rakowskiego, gospodarka ruszyła. Ludzie zaczęli brać "swój los, w swoje ręce"
        jak nigdy dotąd, w związku z czym, należało się śpieszyć z odebraniem władzy
        "komunie" bo lada chwila, poparcie dla działań tego typu, mogło spaść do kilku
        %. Był na to tzw. ostatni gwizdek.
        Gdybyś cokolwiek rozumiał wiedziałbyś też, że nie mogliśmy też liczyć na pomoc,
        ba(!) choćby na moralne wsparcie opozycji z tzw. demoludów, bo jej po porostu
        nie było! Byliśmy pionierami!
        Gdybyś dobrze pamiętał tamte wydarzenia to wiedziałbyś, że nawet RWE do końca
        nie wiedziała co tak naprawdę znaczy "głasność" i "pierestrojka" i czego się po
        Gorbaczowie można spodziewać.
        Dziś, z perspektywy czasu wiemy, że "Warszawa" dzięki "reformom" Gorbaczowa -
        traciła poparcie "Moskwy" i to skłoniło ją do podjęcia rokowań. Wtedy nikt tego
        nie wiedział a władza była na tyle silna, że mogła dyktować warunki.

        A dalej? Dalej lawina ruszyła.
        To nie Wałęsa i okrągły stół ponoszą winę za "uwłaszczenie komunistów". To my
        wszyscy, którzy wtedy nie chcieli umierać na ulicach polskich miast i wsi
        jesteśmy za to odpowiedzialni.
        To my, po okrągłym stole daliśmy rządzącym mandat na wprowadzenie zasad
        gospodarki wolnorynkowej, a co za tym idzie, na prywatyzację i wyprzedaż majątku
        narodowego. Naturalnym jest - choć moralnie i etycznie nagannym - że
        beneficjentami takiej "wyprzedaży" są
        - szeroko rozumiani - ludzie władzy. Ci którzy wiedzą co, jak, kiedy i za ile.
        Ci, którzy mają jakieś zasoby finansowe. Odpowiedz sobie na pytanie; kto te
        warunki spełniał? Tak się dzieje na całym świecie, dlaczego zatem w tak młodej i
        kruchej demokracji dziać się nie miało?!
        Twój post, to rodzaj skargi, że jacyś ONI się "załapali"
        a my - patrioci - nie!
        Żałosne!
        • elwer-pancerfaust44 Re: autorze - mówienie o świętości Wałęsy jest za 22.05.08, 15:28
          Kity-mity nielogiczne:komuna się uwłaszczyła na majątku narodowym!Przykładem
          najlepszym tego uwłaszczenia jest M Rakowski,było nie było premier,1 sekretarz
          KC PZPR, musiał się wyprowadzić z lokalu przy Al Róż w Warszawie bo nie stać go
          było na opłatę czynszu.To ten Rakowski głupi był że nie potrafił się uwłaszczyć
          na majątku narodowym?A kiedyś .opozycjoniści(tajni)są teraz bogaczami.Działacze
          związkowi z ;S;kapitalistami.Dzięki swemu geniuszowi?
          "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
          wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
          czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
          • opinia.nie.publiczna Re: autorze - mówienie o świętości Wałęsy jest za 22.05.08, 15:43
            elwer-pancerfaust44 napisał:

            > Kity-mity nielogiczne:komuna się uwłaszczyła na majątku narodowym!Przykładem
            > najlepszym tego uwłaszczenia jest M Rakowski,było nie było premier,1 sekretarz
            > KC PZPR, musiał się wyprowadzić z lokalu przy Al Róż w Warszawie bo nie stać go
            > było na opłatę czynszu.To ten Rakowski głupi był że nie potrafił się uwłaszczyć
            > na majątku narodowym?

            Po pierwsze: "wyjątek potwierdza regułę"!
            a po wtóre: może był uczciwy i nie chciał skorzystać z okazji stworzonej przez
            siebie. Ja rozumiem, że uczciwy polityk, a szczególnie "komuch" jest poza Twoją
            percepcją, ale pomyśl nad tym.

            > A kiedyś .opozycjoniści(tajni)są teraz bogaczami.Działacze
            > związkowi z ;S;kapitalistami.Dzięki swemu geniuszowi?

            Geniusz nie ma z tym nic wspólnego, szczególnie w przypadku działaczy "S". To
            tylko bliskość "koryta" - jak już wspomniałem wyżej - zdecydowała o ich powodzeniu.
            • anathesis najbardziej uwlaszczyly sie Polską solidaruchy 22.05.08, 15:51
              i niektorzy esbecy.
              • edgar.g Re: najbardziej uwlaszczyly sie Polską solidaruch 22.05.08, 15:53
                anathesis napisała:

                > i niektorzy esbecy.

                Tak, tak!
        • sunlama pokojowo przejąć władzę ? no kto ją przejął ? 22.05.08, 20:10
          ha,ha
    • woda.woda Nic. 22.05.08, 14:17
      > Co w takim przypadku się zmienia dla nas, obywateli państwa nad
      Wisłą? Co
      > zmieni się dla i w samym państwie? Co zmieni się dla Wałęsy?
    • 1normalnyczlowiek Kompletnie nie rozumiesz o czym piszesz! 22.05.08, 15:37
      opinia.nie.publiczna napisał: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał?
      Załóżmy!
      A jak już Wałęsę pogrążymy, upodlimy, odrzemy z godności, to czy poczujemy się
      lepiej, czy w swej "chrześcijańskiej miłości bliźniego" poszukamy następnej ofiary?

      ---> Jeśli podpisał a się do tego nie przyznał po 89 roku, to żył przez prawie
      20 lat w kłamstwie i sam siebie przez to upodlił.
      Sam siebie upodlił również poprzez wspieranie postkomunistów i esbeków przeciwko
      uczciwym Polakom, uczestnicząc aktywnie w Nocnej Zmianie, wzmacniając lewą nogę ...
      • piotr991 Re: Kompletnie nie rozumiesz o czym piszesz! 22.05.08, 15:48
        ktos kto przez 19 lat kłamał, nie jest wart nawet splunięcia.
        Niejaki Bolek vel Wałesa, nawet tego.
        • zonaszwejka Re: Kompletnie nie rozumiesz o czym piszesz! 22.05.08, 15:48
          piotr991 napisał:

          > ktos kto przez 19 lat kłamał, nie jest wart nawet splunięcia.
          > Niejaki Bolek vel Wałesa, nawet tego.


          :) ;)
    • berkowicz4 Re:podpisanie to pikus > wielu opozycjonistow 22.05.08, 16:04
      podpisywalo esbecji swistki na 'odpieprz sie' i samo podpisanie np. lojalki o
      niczym jeszcze nie swiadczylo (choc jakiejs chwaly tez nie przynosilo).
      problemem jest czy za tym szlo cos wiecej, czyli kablowanie, rozbijanie
      opozycji, branie pieniedzy i takze pozniejsze klamanie ze jest sie czystym jak lza.

      a w chrzescijanstwie najwazniejsza jest prawda, durniu ;(;(
      • opinia.nie.publiczna Re:podpisanie to pikus > wielu opozycjonistow 22.05.08, 16:30
        berkowicz4 napisał:

        > podpisywalo esbecji swistki na 'odpieprz sie' i samo podpisanie np. lojalki o
        > niczym jeszcze nie swiadczylo (choc jakiejs chwaly tez nie przynosilo).

        I właśnie dlatego okazało się, że lojalka Jarka, jedyna w całej RP i całej SB
        jest sfałszowana.
        Czy to też jest ta "chrześcijańska" prawda na którą się powołujesz?

        > problemem jest czy za tym szlo cos wiecej,

        Dokładnie! "CZY"?
        Nikt tego na pewno nie wie, ale większość piszących tu, robi to z taką pewnością
        jakby osobiście byli przy podpisywaniu, albo podpis ten widzieli.
        Czy tak postępują chrześcijanie, którzy powinni stosować zasadę: "nie sądź, a
        nie będziesz sądzony". A może to tylko "prawdziwi chrześcijanie"?

        > a w chrzescijanstwie najwazniejsza jest prawda, durniu ;(;(

        Nie tylko, ale po pow. wPiSie wnioskuję, że o "miłości bliźniego" na pewno nie
        słyszałeś!
        No cóż?! Takie to Twoje chrześcijaństwo, jak prawda, którą reprezentujesz!

    • nonno1 Re: Nie MY to robimy, ale zawistne kaczory 22.05.08, 17:33
      i ich IPN.
      Oni za komuny siedzieli cichutko, nawet w stanie wojennym nie byli
      internowani, to muszą (muszą obowiązkowo!) opluć i zmieszać z błotem
      tych co nie znając przyszłości nadstawiali karku i dupy.
      Bo jak to, wolną Polskę wywalczyli Wałęsa z Michnikiem, Frasyniukiem
      i Bujakiem? A prawdziwi, genetyczni patrioci to co? Wypadli kaczce
      spod ogona? Musimy wykazać, że nikt nie jest święty, to i nasza
      małość nie będzie tak widoczna!
    • 1normalnyczlowiek Za propagandę kłamstw,którą tu uprawiasz 22.05.08, 19:10
      r_t_38 napisała: Ty prymitywna kreaturo , ty po tym jak mnie wczoraj obraziles

      ---> ... to i tak łagodnie się z tobą obszedłem. Przecież ty nie potrafisz merytorycznie dyskutować. Nie wiem na co liczysz z tą swoją bolszewicką socjotechniką. Czy myślisz, ze znajdziesz takich, którzy ciebie poprą (pomijam oczywiście oddanych bojowników o przywileje dla komuchów/esbeków/ kapusiów/i innego tałatajstwa), że zmienią zdanie i przestaną zauważać zakłamanie m.in. tych, którzy podpisali się pod "listem poparcia"?

      > A poszedł won psie .
      ---> A poszła won ... :)))
      • r_t_38 Re: Za propagandę kłamstw,którą tu uprawiasz 22.05.08, 19:28
        Ja nie kłamie a ty jesters zwykla szuja i wsza a nie człowiek.
        Wiekszego chama i prywmitywa nie spotakałam na calym swiecie.
        Za łagodnie sie ze mna obszedles a co byś mi faszystowski psie
        zrobił ?Zabił?
        Za to tylko że mowie co myslę , równiez o takich jak ty.

        Nie odpowiadaj mi więcej , jestes zerem nie człowiekiem a juz
        napewno nie normalnym.
        • elwer-pancerfaust44 Re: Za propagandę kłamstw,którą tu uprawiasz 22.05.08, 19:35
          Rosario z takim słownictwem?Chyba puszczają nerwy w Pampelunie z powodu
          wypływania ujemnych plusów bufona i analfabety Lecha W.
          "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
          wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
          czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
        • 1normalnyczlowiek Nie krytykuję za mówienie co się myśli,lecz za 22.05.08, 19:44
          r_t_38 napisała:
          > Ja nie kłamie a ty jesters zwykla szuja i wsza a nie człowiek.
          > Za to tylko że mowie co myslę , równiez o takich jak ty.

          ---> ... ewidentne kłamstwa i konfabulacje.
          Kłamiesz nawet pisząc o sobie. Ja, na twoim miejscu, gdybym się spotkał z takimi
          zarzutami, to zamiast brnąć w opluskwianie, po prostu wypunktowałbym gościa
          merytorycznie, cytując jego bzdury. A ty jakoś nie potrafisz nic znaleźć ...
          A może nie nie potrafisz, tylko po prostu nie ma??? :)))
      • r_t_38 Re: Za propagandę kłamstw,którą tu uprawiasz 22.05.08, 19:33
        I jeszcze jedno to , że adminka usuwa twoje chamskie wpisy w
        całości , zamiast je wykropkowywać , nie oznacza , że forumowiczę
        nie widza jakiej klasy prymitywizm i wyzwiska stosujesz do
        wszystkich , którzy nie wielbia kaczek lub nie plują na Tuska.
    • znj2 Re: Załóżmy, że Wałęsa "coś" podpisał? 22.05.08, 19:56
      Proponuję z Jaruzelskiego i Kiszczaka zrobić także bohaterów. I
      jeszcze z krwawego Felka. Oni także coś podpisywali i gadali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka