almendra2
20.06.08, 09:28
Jestem w nie dającym się ukryć szoku po tym jak dowiedziałam się, że
pewne organizacje na rzecz "życia poczetego" domagają się
ekskomuniki minister zdrowia za wskazanie szpitala w którym
zgwałcona nastolatka mogła usunąć ciążę.
Czy to znaczy, że w tym państwie prawo stanowione jest niczym?
Lepiej byłoby gdyby cały parlament wsadzić za kratki teraz z
auchwalenie w ogóle ustawy dopuszczającej aborcję w pewnych
przypadkach.
To jest chore i to są chorzy ludzie z chorych organizacji. Woleliby
aby każda zgwałcona (a więc zmuszona siłą do stosunku) kobieta
rodziła dziecko które do końca jej dni przypominałoby jej o
najgorszym dniu jej życia?
Czy takie organizacje kobietę mają za nic? Człowieka za nic?
Wszystko dla nich sprowadza się do kopulacji i rozmnażania???
A dlaczego ci "święci" a dla mnie raczej ludzie z mentalnością
Dulskiej, nie ekskomunikują chłopaka który zgwałcił tę biedną
dziwczynę. To ich nie interesuje???
dlaczego nie ekskomunikują morderców, gwałcicieli, złodziei,
bandytów, zbrodniarzy wojennych i innych zlych ludzi, ale chcą
ekskomunikować ministra za decyzje zgodne z prawem????
Nie rozumiem tych ludzi, ich podłości i egoizmu.
W Polce prawo aborcyjne jest najostrzejsze w Europie, czy chcemy
stać sie państwem o prawach Szariatu? Gdzie kobieta będzie niczym
innym jak istotą przeznaczoną jedynie do rozmnażania się?
---------
Lepiej żyć jeden dzień życiem lwa niż 100 dni życiem myszy:-)