haen1950
20.06.08, 12:54
Kaczor - to Jarosław Kaczyński.
Kaczorek - jego mniej znaczacy brat bliźniak.
"O stanowisku Polski wobec unijnego kryzysu premier i prezydent
mieli rozmawiać przed wyjazdem Tuska na brukselski szczyt. Ale do
spotkania nie doszło. - Przez wiele dni nie było żadnej próby
kontaktu z nami i dopiero w środę wieczorem otoczenie premiera nagle
zaczęło starać się o spotkanie. Tyle, że przecież Tusk musiał
wiedzieć, że tego dnia prezydent ma urodziny - mówi współpracownik
Lecha Kaczyńskiego".
Tusk nieco zmądrzał, kiedy zobaczył, jak skutecznie obdzierają go z
godności popijawy z Kaczorkiem. A Kaczorek zareagował jak zwykle -
Tusk nie chciał z nim popijać - nie będzie wcześniejszej ratyfikacji
traktatu. Tak, jakby to po vecie Irlandii miało teraz jakieś
znaczenia. Wyłącznie symboliczne, a i to pod koniec roku.