Dodaj do ulubionych

54 kryptokomuchów chce decydować

21.07.08, 09:43
www.dziennik.pl/wydarzenia/pierwsze-angielski/article210834/Angielski_juz_od_pierwszej_klasy.html


54 kryptokomuchów chce decydować o tym, jakiego języka obcego ma
uczyć sie moje dziecko?

54 kryptokomuchów chce wydawać moje pieniądze na matołów, którzy
naukę języka będą olewali?

Łapy precz od mojego dziecka i moich pieniędzy!!!
Obserwuj wątek
    • woda.woda Przecież twoje dziecko nie MUSI się uczyć. 21.07.08, 09:45

      Może olewać.
      • zoro_wieczorowo_poro Re: Przecież twoje dziecko nie MUSI się uczyć. 21.07.08, 09:48
        woda.woda napisała:

        >
        > Może olewać.

        myślisz że pójdzie w ślady matki?
        • woda.woda Kryptokomuch Urszula Dudziak 21.07.08, 09:51
          wraz z kryptokomuchem prof. Wiesławem Chrzanowskim na to nie
          pozwolą...
          • paczula8 Re: Kryptokomuch Urszula Dudziak 21.07.08, 10:54
            woda.woda napisała:

            > wraz z kryptokomuchem prof. Wiesławem Chrzanowskim na to nie
            > pozwolą...

            oni zbładzili, to się zdarza.
            • woda.woda Daj spokój :))) 21.07.08, 10:57
              Coraz smieszniejsze jest to, co piszesz :)
          • spokojny.zenek no i kryptokomuch Jan Olszewski :)) 21.07.08, 18:22
            • elfhelm Re: no i kryptokomuch Jan Olszewski :)) 21.07.08, 18:25
              Zdrajca to jakiś albo i fałszywy :))
              • spokojny.zenek Re: no i kryptokomuch Jan Olszewski :)) 21.07.08, 18:27
                A bo to nowina? :))
              • 2europejczyk Re: no i kryptokomuch Jan Olszewski :)) 22.07.08, 10:29

                elfhelm napisał:

                > Zdrajca to jakiś albo i fałszywy :))

                autorzy "nocnej zmiany" byli i sa nadal zdrajcami
                interesu Polski.

                Nazywac Olszewskiego "zdrajca" jest ostatnia

                NIKCZEMNOSCIA !
                drogi internauto...
            • paczula8 o Janie Olszewskim pisałam tutaj ... 21.07.08, 18:36
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=82402156&a=82406702
              • spokojny.zenek Re: o Janie Olszewskim pisałam tutaj ... 21.07.08, 21:13
                Właśnie ostatnio widzieliśmy dowody "uczciwości".
      • paczula8 moje dziecko 21.07.08, 09:52
        chodzi do prywatnej szkoły i uczy sie takich języków jakie JA - w
        porozumieniu z dzieckiem - wybiorę.
        Moje dziecko uczy się m.in.języka angielskiego, bo tego ja i moje
        dziecko chcemy. Państwo nie ma prawa decydować o tym jakiego języka
        obcego ma sie uczyc dziecko wolnego człowieka!

        Jeśli tego nie rozumiesz, masz umysł niewolnika.


        woda.woda napisała:

        >
        > Może olewać.
        • woda.woda Tonie rób scen, 21.07.08, 09:53
          tylko napij się z rana kawki.
          • hummer Nie rozumiesz o chodzi autorce wątku 21.07.08, 12:55
            woda.woda napisała:

            > tylko napij się z rana kawki.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=82402156&a=82410967
            Jej chodzi o to, że inne dzieci też będą wykształcone. A przecież to tylko jej dzieci mogą być wykształcone.

            Paczula tyle gada o patriotyzmie, a przecież Polacy jak widać mają być ułomną grupą, którą w przyszłości mają rządzić Pany - czyli dzieci.
            • hummer Re: Nie rozumiesz o chodzi autorce wątku 21.07.08, 13:05
              hummer napisał:
              > Paczula tyle gada o patriotyzmie, a przecież Polacy jak widać mają być ułomną g
              > rupą, którą w przyszłości mają rządzić Pany - czyli dzieci.

              Jej dzieci.
              • woda.woda Coś w tym jest :) 21.07.08, 13:28
                Bo do czego topodobne, abydziecko stróż znało angielski (byc może)
                lepiej, niż dziecko Paczuli :)
                • paczula8 Tak uważasz ? 21.07.08, 17:02
                  no cóż, każdy mierzy swoją miarą ...
                  • woda.woda Nie 21.07.08, 17:04
                    bredź.

                    Ja jestem za wyrównywaniem szans w edukacji.
                    • paczula8 Re: Nie 21.07.08, 17:06
                      woda.woda napisała:

                      > bredź.
                      >
                      > Ja jestem za wyrównywaniem szans w edukacji.

                      Wyrównanie szans? ok, ale nie tędy droga.
                      • woda.woda Re: Nie 21.07.08, 17:10
                        Wyrównywanie szans to dostęp dzieci z biednych rodzin oraz dzieci
                        tych rodziców, którzy sa niezazbytnio do takiej samej edukacji, jak
                        dzieci pozostałych rodziców.

                        Poprzez szkołę.

                        • paczula8 chcesz wyrównywac szanse, 21.07.08, 17:18
                          ja Ci nie bronię ...

                          tu masz napisane, w jaki sposób mozesz to robić...

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=82402156&a=82423915

                          TY, pod pretekstem wyrównywania szans, chcesz mówic mi co JA mam
                          robić ... to jest własnie komusze myslenie.
                          • woda.woda Nie zrozumiałaś. 21.07.08, 17:21
                            Państwo powinno tak działać, aby wyrównywać szanse.
                            Tak, ty musisz w jakiejś części się dostosować. Jak każdy.

                • hummer Albo dziecko z wiejskiej, pięknej szkoły 21.07.08, 18:38
                  woda.woda napisała:

                  > Bo do czego to podobne, aby dziecko stróża znało angielski (być może)
                  > lepiej, niż dziecko Paczuli :)

                  gdzie trzeba naprawdę zaparcia, by uczyć i się uczyć, było lepsze od dziecka z
                  prywatnej szkoły.

                  Bo, czy winą dziecka jest, gdzie się urodziło, albo kim są jego rodzice? Nie
                  każde dziecko ma szansę mieć snobistycznych rodziców :)
                  • paczula8 Re: Albo dziecko z wiejskiej, pięknej szkoły 21.07.08, 21:32
                    hummer napisał:


                    >
                    > Bo, czy winą dziecka jest, gdzie się urodziło, albo kim są jego
                    rodzice? Nie
                    > każde dziecko ma szansę mieć snobistycznych rodziców :)


                    Hummer, ilu nie swoim dzieciom opłacasz naukę?
                    • hummer Wszystkie dzieci nasze są :) 21.07.08, 21:49
                      paczula8 napisała:

                      > hummer napisał:
                      >
                      >
                      > >
                      > > Bo, czy winą dziecka jest, gdzie się urodziło, albo kim są jego
                      > rodzice? Nie
                      > > każde dziecko ma szansę mieć snobistycznych rodziców :)
                      >
                      >
                      > Hummer, ilu nie swoim dzieciom opłacasz naukę?

                      Tak mawiają mądrzy ludzie.
                      • paczula8 Podobnie mówi jeden znajomy góral z Zakopanego 21.07.08, 22:01
                        tzn on twierdzi, że jak idzie ulicą, co drugie to jego ... :)

                        a Ty sie nie przechwalaj, tylko odpowiedz na pytanie, ilu nie swoim
                        dzieciom opłaciłes naukę?
                        • hummer Pytanie retoryczne, gdyż kogo prywatnie na to stać 21.07.08, 22:06
                          paczula8 napisała:

                          > tzn on twierdzi, że jak idzie ulicą, co drugie to jego ... :)
                          >
                          > a Ty sie nie przechwalaj, tylko odpowiedz na pytanie, ilu nie swoim
                          > dzieciom opłaciłes naukę?

                          Dzieci są miliardy.

                          Ale ciekawi mnie ile Ty płacisz za naukę jednego swojego. :)
                          Chyba masz faktury z prywatnej szkoły więc fiskus nie będzie nikogo ścigał. :)

                          Pozwoli to wyjaśnić Twoje złośliwości wobec bezpłatnej nauki j. angielskiego
                          innych dzieci.
                          • paczula8 Państwo niech da zyć, zmniejszy podatki, 21.07.08, 22:21
                            to bedzie stać.

                            > Ale ciekawi mnie ile Ty płacisz za naukę jednego swojego. :)

                            Nie zmieniaj tematu, tylko odpowiedz na moje pytanie.
                            • hummer Zadałem Ci precyzyjne pytanie 21.07.08, 22:25
                              paczula8 napisała:

                              > to bedzie stać.
                              >
                              > > Ale ciekawi mnie ile Ty płacisz za naukę jednego swojego. :)
                              >
                              > Nie zmieniaj tematu, tylko odpowiedz na moje pytanie.

                              Jednocześnie odpowiadając na Twoje wątpliwości. Czyż być nie miała faktur? Czyli
                              dajesz w łapę?
                              • paczula8 Re: Zadałem Ci precyzyjne pytanie 21.07.08, 22:47
                                hummer napisał:

                                > paczula8 napisała:
                                >
                                > > to bedzie stać.
                                > >
                                > > > Ale ciekawi mnie ile Ty płacisz za naukę jednego swojego. :)
                                > >
                                > > Nie zmieniaj tematu, tylko odpowiedz na moje pytanie.
                                >
                                > Jednocześnie odpowiadając na Twoje wątpliwości. Czyż być nie miała
                                faktur? Czyli dajesz w łapę?
                                >

                                Hummer jak zwykle piszesz nie na temat. W szkołach prywatnych się w
                                łapę nie daje ... tym m.innymi róznią sie od państwowych.
                                A to ile płacę jest bez znaczenia.
                                • hummer [...] 21.07.08, 22:49
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • hummer [...] 22.07.08, 00:01
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • paczula.8 Hummerze, o tej porze gotowa jestem przyznac się 22.07.08, 00:36
                                    do wszystkiego ... mój mąz to Ryszard Krauze, a ja jestem Giwi ;)))


                                    RATUNKU!!!!!!!!!!! ;DDD
                                    • hummer Re: Hummerze, o tej porze gotowa jestem przyznac 22.07.08, 09:52
                                      paczula.8 napisała:

                                      > do wszystkiego ... mój mąz to Ryszard Krauze, a ja jestem Giwi ;)))
                                      >

                                      Tu to masz jednak fantazje :)
            • reakcjonista1 Re: Nie rozumiesz o chodzi autorce wątku 21.07.08, 17:15
              To co piszesz miałoby sens gdyby paczula zakazała innym niż swoje dziecko nauki,
              a innym rodzicom zabierała pieniądze by ich dzieci nie mogły się uczyć.
              Ale bredzić każdemu wolno co widać na twoim przykładzie.
              • paczula8 no nareszcie ... :) 21.07.08, 17:20
                jakis myslacy człowiek pojawił sie w moim watku:)

                reakcjonista1 napisał:

                >
                • reakcjonista1 Tego potoku (nomen omen) głupoty "wspólnotowcó 21.07.08, 17:23
                  w" nikt normalny nie zniesie :-)
                  • paczula8 Reakcjonisto ... 21.07.08, 17:42
                    całkiem niedawno, tu na tym forum, Jola_iza pytała mnie, czy komuś
                    udało się mnie przekonać?
                    Otóż niniejszym oswiadczam, że tak, jak najbardziej ... przekonali
                    mnie piszący tu lewacy ... że Nicpoń ma rację ... :)
        • venus99 [...] 21.07.08, 09:54
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pers-ltd Re: moje dziecko 21.07.08, 10:01
          paczula8 napisała:

          > chodzi do prywatnej szkoły i uczy sie takich języków jakie JA - w
          > porozumieniu z dzieckiem - wybiorę


          To po co robisz zamieszanie? w tym wszystkim przecież chodzi ci tylko
          o nazwanie tych ludzi kryptokomunistami.
          To,że Państwo z naruszeniem konstytucji wprowadziło religię do szkół
          nie spowodowało Twego oburzenia?
          • paczula8 Re: moje dziecko 21.07.08, 10:03

            pers-ltd napisał:

            > paczula8 napisała:
            >
            > > chodzi do prywatnej szkoły i uczy sie takich języków jakie JA - w
            > > porozumieniu z dzieckiem - wybiorę
            >
            >
            > To po co robisz zamieszanie? w tym wszystkim przecież chodzi ci
            tylko
            > o nazwanie tych ludzi kryptokomunistami.
            > To,że Państwo z naruszeniem konstytucji wprowadziło religię do
            szkół
            > nie spowodowało Twego oburzenia?
            >


            czy nauka religii jest obowiązkowa?
            • venus99 Re: moje dziecko 21.07.08, 10:04
              jak masz wątpliwosci w tej sprawie to nie wysyłaj dziecka na religię
              w małej miejscowości.
            • pers-ltd Re: moje dziecko 21.07.08, 10:08
              paczula8 napisała:

              > czy nauka religii jest obowiązkowa?


              Teoretycznie nie jest,w praktyce wygląda to o wiele gorzej.
              Mnie chodziło o rolę Państwa,które z naruszeniem konstytucji wprowadziło ją do
              szkół.To nie wywołało twojego oburzenia?
              Nie uciekaj od tematu odpowiadającym pytaniem na pytanie.
              • paczula8 Re: moje dziecko 21.07.08, 10:10
                Jestem za rozdzieleniem Państwa od Kościoła.
                Czy to wystarczy za odpowiedź?
                • pers-ltd Re: moje dziecko 21.07.08, 10:13
                  paczula8 napisała:

                  moje dziecko

                  > Jestem za rozdzieleniem Państwa od Kościoła.
                  > Czy to wystarczy za odpowiedź?


                  Moje dziecko....tak mówiono do mnie 60 lat temu.
                  Nie wystarcza mi ta odpowiedź,bo pytanie było inne.
                  Czy koniecznie muszę powtarzać pytanie?
                  • paczula8 Re: moje dziecko 21.07.08, 10:18
                    pers-ltd napisał:

                    > paczula8 napisała:
                    >
                    > moje dziecko
                    >
                    > > Jestem za rozdzieleniem Państwa od Kościoła.
                    > > Czy to wystarczy za odpowiedź?
                    >
                    >
                    > Moje dziecko....tak mówiono do mnie 60 lat temu.
                    > Nie wystarcza mi ta odpowiedź,bo pytanie było inne.
                    > Czy koniecznie muszę powtarzać pytanie?
                    >


                    Pytasz o oburzenie? oburzona będę wtedy, kiedy nauka religii stanie
                    sie obowiązkowa.
            • replique Re: moje dziecko 21.07.08, 13:52
              paczula8 napisała:

              >
              > czy nauka religii jest obowiązkowa?
              >
              >
              >
              >

              hihihihihihihihihihi!
              Czy chcesz, żebym nazwał to pytanie tak, jak na to zasługuje?
              (to ubarwi pytającego)
              Chcesz??
              • paczula8 Re: moje dziecko 21.07.08, 16:48
                replique napisał:

                > paczula8 napisała:
                >
                > >
                > > czy nauka religii jest obowiązkowa?
                > >
                > >
                > >
                > >
                >
                > hihihihihihihihihihi!
                > Czy chcesz, żebym nazwał to pytanie tak, jak na to zasługuje?

                nie nazywaj pytania, tylko na nie odpowiedz.
        • replique Re: moje dziecko 21.07.08, 13:49
          paczula8 napisała:

          > chodzi do prywatnej szkoły i uczy sie takich języków jakie JA - w
          > porozumieniu z dzieckiem - wybiorę.
          > Moje dziecko uczy się m.in.języka angielskiego, bo tego ja i moje
          > dziecko chcemy. Państwo nie ma prawa decydować o tym jakiego
          języka
          > obcego ma sie uczyc dziecko wolnego człowieka!
          >
          > Jeśli tego nie rozumiesz, masz umysł niewolnika.
          >
          >


          Byłażeś byś była w jakichś gorących krajach? Niedawno?
          Z odsłoniętą głową???
          Rozumiem, że piszesz różne pierdoły. Czasem prowokacyjne, czasem
          zwykłe. Tu jednak przeszłaś samą siebie.
          A mnie się cóś zdaje, że doskonale o tym wiesz, ale inaczej - już
          nie potrafisz!
    • venus99 [...] 21.07.08, 09:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zapijaczony_ryj Wolskiego mozesz prywatnie 21.07.08, 09:51
      dodatkowo.
      Tylko jak twoje dziecko będzie po wolsku to w przyszłości będzie tez z siebie
      robiło idiotę jak twoi dwa idole.
      Po wolsku tylko na Żoliborzu umiOM
    • pers-ltd Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 09:51
      paczula8 napisała:


      > 54 kryptokomuchów chce decydować o tym, jakiego języka obcego ma
      > uczyć sie moje dziecko?
      >
      > 54 kryptokomuchów chce wydawać moje pieniądze na matołów, którzy
      > naukę języka będą olewali?
      >
      > Łapy precz od mojego dziecka i moich pieniędzy!


      Bredzisz kobieto.Poniżej jest link gdzie jest lista tych 54
      kryptokomuchów.Popieram tę inicjatywę z całych sił.W Europie
      tym językiem swobodnie mówią uczniowie gimnazjum w Niemczech
      Szwecji,Danii itd.


      www.dziennik.pl/wydarzenia/pierwsze-angielski/article210834/Angielski_juz_od_pierwszej_klasy.html
      • paczula8 Biedny zniewolony człowieku 21.07.08, 09:58
        to Ty nic nie rozumiesz.
        Dziś pozwolisz, żeby państwo decydowało o tym jakiego języka MUSI
        uczyc sie Twoje dziecko, a jutro ... na co jutro pozwolisz???


        Ech Wy, niewolnicy ... guzik rozumiecie w swoich ciasnych,
        zniewolonych umysłach!

        Nie na darmo mówi się, że lewicowość to skaza na mózgu.
        • pers-ltd Re: Biedny zniewolony człowieku 21.07.08, 10:04
          Potrafisz się odnieść ad rem,biedna zniewolona kobieto czy potrafisz
          tylko używać argumentum ad personam?

          > Ech Wy, niewolnicy ... guzik rozumiecie w swoich ciasnych,
          > zniewolonych umysłach!


          • venus99 [...] 21.07.08, 10:06
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • mak67 Re: Biedny zniewolony człowieku 21.07.08, 10:20
              Coś wyraźnie wam dzisiaj gorzej Venusa. Trzeba myślec pozytywnie o
              ludziach a nie same inwektywy od rana. Na marginesie pomysł z
              obowiazkowym angielskim przypomina mi, żę kiedyś obowiazkowy był
              rosyjski. Czekam na obowiazkowe lekcje o miłosci do PO.
              • woda.woda A powiedz mi, 21.07.08, 10:22
                co widzisz złego w tym, że wszystkie polskie dzieci będą - lepiej
                lubb gorzej - znały angielski?
                • mak67 Re: A powiedz mi, 21.07.08, 10:26
                  Nie widze nic złego. Nie podoba mi się jak państwo (a własciwie
                  przygłupy z rzadu )mają decydować co jest dla społeczeństwa lepsze.
                  Jest jeszcze pare jezyków, które sa przydatne, niemiecki,
                  francuski,hiszpański.
                  • woda.woda Re: A powiedz mi, 21.07.08, 10:28
                    A nie uważasz, że w dzisiejszym świecie lepsze dla nas, Polaków
                    jest to, aby wszystkie polskie dzieci orientowały się w angielskim?

                    W realnym świecie, nie wydumanym.
                    • mak67 Re: A powiedz mi, 21.07.08, 10:34
                      Utrzymujemy kontakty z wieloma krajami gdzie trudnodogadać sie po
                      angielsku. Państwo nie powinno narzucać obywatelom takich spraw.
                      Pomysł nauki od 1 klasy jest dobry ale to tylko koleny pic PO bo
                      skąd wezmą nauczycieli. Z drugiej strony znajac sympatie Donalda
                      mogło być gorzej nauka niemieckiego i rosyjskiego
                      • woda.woda Re: A powiedz mi, 21.07.08, 10:36
                        Aha.
                        Czyli nie uważasz, że lepiej dla Polaków jest, jeśli polskie dzieci
                        będą w stanie komnunikować się z rówieśnikami w Europie.

                        OK.
                        • woda.woda Poprawiam pomyłkę 21.07.08, 10:37
                          jeśli polskie dzieci
                          > NIE będą w stanie komnunikować się
                          • mak67 Re: Poprawiam pomyłkę 21.07.08, 10:40
                            A czy znając hiszpański, niemiecki czy francuski nie bedą się mogli
                            dogadać. Po hiszpańsku mówi prawie tyle samo osób na swiecie co po
                            angielsku.
                            • woda.woda Mylisz się. 21.07.08, 10:49
                              Jedynym językiem, jakim powszechnie porozumiesz się w Europie (I
                              nie tylko) jest angielski.
                              • mak67 Re: Mylisz się. 21.07.08, 10:57
                                Pojedź do Włoch albo do Francji i dogadaj się po angielsku. Nie
                                idzie nawet zmłodymi. Zasada nauki jezyków jest słuszna ale wara
                                przygłupom od decydowania jaki to ma być język.
                                • woda.woda Re: Mylisz się. 21.07.08, 11:00
                                  We Włoszech i we Francji porozumiewam się wyłącznie po angielsku.
                                  • mak67 Re: Mylisz się. 21.07.08, 11:13
                                    Pewnie w sklepach i hotelach w dużych miastach. Ostatnio usiłowałem
                                    sie dogadać w kilku sklepach w Voltera w Toskanii. Młode
                                    sprzedawczynie ani me ani be. Nie wspominam o starszych ludziach
                                    • woda.woda Re: Mylisz się. 21.07.08, 11:16
                                      Zgadza się.
                                      Conie zmienia faktu, że językiem,jakiego uczą się powszechnie i
                                      obowiązkowo dzieci w Europie jest własnie angielski.

                                      Nasze mają być gorsze?
                                    • taziuta Hej, Mak! 21.07.08, 19:32
                                      mak67 napisał:

                                      > Pewnie w sklepach i hotelach w dużych miastach. Ostatnio
                                      > usiłowałem sie dogadać w kilku sklepach w Voltera w Toskanii.
                                      > Młode sprzedawczynie ani me ani be. Nie wspominam o starszych
                                      > ludziach

                                      Sądzisz, że szybciej dogadasz się we Włoszech po hiszpańsku, niż po
                                      angielsku?! Że nie wspomnę o Skandynawii... :)
                            • zbychuk Re: Poprawiam pomyłkę 21.07.08, 18:26
                              Po chinsku ( w jednym z glownych dialektow) pewnie jeszcze wiecej,
                              albo w Penjabi. No i co z tego?
                              Mowimy o powszechnosci jezyka a nie ilosci ludzi.
                              Angielski (a raczej amerykanski) stal sie lingua franca czy tego
                              chcemy czy nie (ja tak, bo akurat mieszkam w Anglii od dluzszego
                              czasu i jest to dla mnie wygodne ale staram sie widziec to
                              obiektywnie)
                      • inna57 To może nas oświecisz 21.07.08, 11:33
                        W jakich to wielu krajach trudno porozumieć się po angielsku. Jakoś mam problemy
                        w zlokalizowaniu takiego kraju. No chyba że we Francji, tam faktycznie trudno na
                        ulicy porozmawiać z kimś po angielsku, ale na narodowe fobie i zarozumialstwo
                        nie mamy wpływu. To fakt że największa ilość ludzi na świecie mówi po hiszpańsku
                        ale nawet w krajach dla których jest to język urzędowy bez problemu z każdym
                        porozumiesz się po angielsku, po prostu język angielski jest tam obowiązkowy od
                        szkoły podstawowej, bo to dla nich klucz do lepszego świata.
                        W Chinach, Indiach, Japonii, w krajach arabskich nie masz problemu znając
                        angielski, więc co ci pozostaje - dzikie plemiona z amazońskiej dżungli, czy na
                        Papui.
                        A system powinien wyglądać tak - od pierwszej klasy obowiązkowy angielski, w
                        gimnazjum kolejny język obcy też obowiązkowo, w liceum trzeci a na studiach
                        czwarty. Akurat znajomość języków jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła, a takie
                        np. lekcje religii wielu i to bardzo (patrz afery pedofilskie w Australii i w USA).
                • aloa_oe Re: A powiedz mi, 21.07.08, 10:27
                  woda.woda napisała:

                  > co widzisz złego w tym, że wszystkie polskie dzieci będą - lepiej
                  > lubb gorzej - znały angielski?


                  Generalnie nie widzi nic,wszak jej dziecko uczy się prywatnie angielskiego i w
                  tym zakresie pokazała,że nie ma zniewolonego mózgu.
                  Natomiast chodziło tylko o to żeby zaistnieć na forum i napisać
                  przy okazji coś na lewactwo.Każda okazja jest dobra.
                  Ona protestuje dla zasady oraz po to,aby wykazać nam jakie mamy
                  zniewolone umysłu przy jej "wolnym i wspaniałym umyśle"
              • aloa_oe Re: Biedny zniewolony człowieku 21.07.08, 10:22
                mak67 napisał:

                Czekam na obowiazkowe lekcje o miłosci do PO.

                Nie kuś licha......
          • paczula8 Re: Biedny zniewolony człowieku 21.07.08, 10:08
            pers-ltd napisał:

            > Potrafisz się odnieść ad rem,biedna zniewolona kobieto czy
            potrafisz
            > tylko używać argumentum ad personam?
            >

            ad rem do czego? do tego , ze popierasz fakt, że Państwo chce ZA
            MNIE decydować o moim dziecku? odniosłam się.
            • 1tomasz1 Re: Biedny zniewolony człowieku 21.07.08, 10:16
              Parę postów wyżej napisałaś, że Twoje dziecko nie jest 'zniewolone', gdyż
              uczęszcza do szkoły prywatnej. Inaczej mówiąc, nie ma obowiązku posyłania dzieci
              do szkoły publicznej, z czego Ty skwapliwie skorzystałaś. O co Ci kobieto
              chodzi, że tak histeryzujesz? ;)
              • paczula8 O z a s a d ę! 21.07.08, 10:23
                chodzi mi o zasadę, Państwo ma sie nie wcinac w moje zycie.



                1tomasz1 napisał:

                > Parę postów wyżej napisałaś, że Twoje dziecko nie
                jest 'zniewolone', gdyż
                > uczęszcza do szkoły prywatnej. Inaczej mówiąc, nie ma obowiązku
                posyłania dzieci
                > do szkoły publicznej, z czego Ty skwapliwie skorzystałaś.

                W szkole prywatne obowiązuje program nauczania MEN + ...
                • paczula8 Re: O z a s a d ę! 21.07.08, 10:26
                  paczula8 napisała:

                  > chodzi mi o zasadę, Państwo ma sie nie wcinac w moje zycie.
                  >

                  Państwo ma PRAWA sie nie wcinac w moje zycie - miało być.



                  >
                • 1tomasz1 Re: O z a s a d ę! 21.07.08, 10:32
                  Zasada jest prosta - państwo zawsze będzie wcinało się w Twoje życie.
                  Tak było, jest i prawdopodobnie będzie zawsze. Pora przywyknąć.

                  Oczywiście w szkole prywatnej każdy program nauczania (podobnie jak autorski
                  program nauczania w szkole publicznej) musi być zatwierdzony przez MEN. Inaczej
                  pewnie znaleźliby się artyści uczący nas o smokach, jako ogniwie w łańcuchu
                  ewolucji. ;)
                  • paczula8 Re: O z a s a d ę! 21.07.08, 10:36
                    > Oczywiście w szkole prywatnej każdy program nauczania (podobnie
                    jak autorski
                    > program nauczania w szkole publicznej) musi być zatwierdzony przez
                    MEN. Inaczej
                    > pewnie znaleźliby się artyści uczący nas o smokach, jako ogniwie w
                    łańcuchu
                    > ewolucji. ;)

                    Taki Ignacy Witkiwicz ... do szkoły poszedł w wieku lat (bodajże) 14-
                    stu, wcześniej artysci uczyli go o smokach ... i bardzo mu to
                    zaszkodziło, tak? ;)
                    • paczula8 Re: O z a s a d ę! 21.07.08, 10:37
                      > Taki Ignacy Witkiwicz

                      Witkiewicz ... kurde (zanim sie ktos przyczepi ;)))
                      • 1tomasz1 Re: O z a s a d ę! 21.07.08, 10:42
                        paczula8 napisała:

                        > > Taki Ignacy Witkiwicz
                        >
                        > Witkiewicz ... kurde (zanim sie ktos przyczepi ;)))
                        >
                        >
                        Nie pisz głupot. Albo rozmawiasz na poziomie, albo...
                        • aloa_oe [...] 21.07.08, 10:47
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • paczula8 Re: O z a s a d ę! 21.07.08, 10:53
                          > Nie pisz głupot. Albo rozmawiasz na poziomie, albo...


                          Stanisław Ignacy Witkiewicz ... Tomaszu, czego nie wiesz?
                          • 1tomasz1 Re: O z a s a d ę! 21.07.08, 10:58
                            Ja nie piszę, że czegoś nie wiem, a jedynie proszę, żebyś nie pisała głupot.
                            Kłania się umiejętność czytania ze zrozumieniem.

                            A teraz ładnie napisz jak ma wyglądać system, gdzie rodzic wybiera to czego się
                            uczy dziecko.
                            • paczula8 napisałam tu ... 21.07.08, 11:10
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=82402156&a=82406335
                              jeśli czegos zabrakło, pytaj :)
        • zbychuk Re: Biedny zniewolony człowieku 21.07.08, 18:12
          A czy mozna zmuszac do nauki polskiego, matematyki, biologii itd.
          Jak zastosowac Twoja logike, to w ogole szkola nie powinna byc
          obowiazkowa, bo moze ja bede chcial zeby moje dzieci w ogole nie
          chodzily do szkoly.
          Gdzies istnieje balans miedzy spolecznoscia i jej prawami a prawem
          jednostki do wolnosci. Zreszta nie chodzi o Twoja wolnosc, tylko o
          prawa Twojego/mojego dziecka.
          Wydaje mi sie ze nauka angielskiego moze byc bardziej przydatna
          dzieciom niz nauka niektorych innych obowiazkowych przedmiotow.
          • paczula8 Re: Biedny zniewolony człowieku 21.07.08, 18:17
            > Jak zastosowac Twoja logike, to w ogole szkola nie powinna byc
            > obowiazkowa,

            bo nie powinna.
        • manny_ramirez Re: Biedny zniewolony człowieku 21.07.08, 19:14
          Paczulo. w takim razie jestem niewonlikiem.

          Powinnas znac historie na tyle zeby wiedziec jak wygladal poziom edukacji
          spoleczenstw przed wprowadzeniem panstwowego szkolnictwa powszechnego.

          Wiesz Paczulo, przesiaknecie ideologia do punktu takiego ze nie widzi sie
          szarego to jest objawa totalitarzyzmu. A kazdy totalitaryzm jest nie do
          zaakceptowania nawet jesli mialby byc on
          libertariansko-korwinowsko--aynrandowski. Czasami dobrze zapomniec o ideologii a
          uzyc zdrowy rozsadek.
          • paczula8 Re: Biedny zniewolony człowieku 21.07.08, 21:27
            manny_ramirez napisał:

            > Paczulo. w takim razie jestem niewonlikiem.

            Maniu, o ile dobrze pamietam, Xiazeluka mówił to dawno temu ;P)))


            > Powinnas znac historie na tyle zeby wiedziec jak wygladal poziom
            > edukacji spoleczenstw przed wprowadzeniem panstwowego szkolnictwa
            > powszechnego.

            Kiedy to było? I jak wtedy wygladał poziom higieny dla przykładu?


            > Wiesz Paczulo, przesiaknecie ideologia do punktu takiego ze nie
            > widzi się szarego to jest objawa totalitarzyzmu.

            Jaki szary, Manny, toż tu róż jest naokoło, a ja przed czerwonym sie
            bronię ... ;)


            > A kazdy totalitaryzm jest nie do
            > zaakceptowania nawet jesli mialby byc on
            > libertariansko-korwinowsko--aynrandowski.

            Totalitaryzm libertariansko-korwinowsko--aynrandowski??? O czym Ty
            piszesz?!?!?
            • manny_ramirez Re: Biedny zniewolony człowieku 21.07.08, 22:34
              paczula8 napisała:


              >
              > > Paczulo. w takim razie jestem niewonlikiem.
              >
              > Maniu, o ile dobrze pamietam, Xiazeluka mówił to dawno temu ;P)))==

              To poglad libertariansko-korwinowsko-aynradowskiego totalitarysty.
              >
              >
              > > Powinnas znac historie na tyle zeby wiedziec jak wygladal poziom
              > > edukacji spoleczenstw przed wprowadzeniem panstwowego szkolnictwa
              > > powszechnego.
              >
              > Kiedy to było? I jak wtedy wygladał poziom higieny dla przykładu?==

              Dobry przyklad. Bez powszechnego szkolnictwa nie bylo by powszechengo wzrostu
              poziomu higieny chociazby. Wciaz zylibysmy w epoce gdzie 2% bogatych mialoby
              dostep do nauki i wiedzy o higienie a 98% zylo przecietnie 20 lat w ciemnocie.
              >
              >

              > Jaki szary, Manny, toż tu róż jest naokoło, a ja przed czerwonym sie
              > bronię ... ;)==

              Szary to kolor zdrowego rozsadku.
              >
              >

              > Totalitaryzm libertariansko-korwinowsko--aynrandowski??? O czym Ty
              > piszesz?!?!?==

              Totalitaryzm indywidualizmu ktory jest niezgodny z natura i zdrowym rozsadkiem.
              >
      • grzegorzlubomirski Czyli krajow germansko jezycznych, ktorzy 21.07.08, 22:44
        angielski nawet troche rozumieja bez jego nauki. To tak jakby sie u
        nas uczyc czeskiego.

        W krajach niegermansko-jezycznych angielski mimo powszechnej nauki
        jest powiezchownie uzywany i tak w takich krajch jak Wlochy, Rosja,
        Franjca, Hiszpania, kraje latyniskie o angielskim mozna zapomniec.
        Nawet w kregach akademckich trudno sie tam dogadac po angielsku.

        Angielski jest tam dobrze mowiony gdzie jest on podobny do lakanych
        jezykow czyli w krajch germansko-jezycznych. W innych klapa i tak
        tez bedzie w Polsce i bardzo dobrze.
    • zapijaczony_ryj To ja widać głupi jestem 21.07.08, 10:01
      bo ja za naukę angielskiego swoich kasę buliłem z prywatnej kieszeni?
      I po co jak to niepotrzebne?
      • paczula8 Re: To ja widać głupi jestem 21.07.08, 10:05
        zapijaczony_ryj napisał:

        > bo ja za naukę angielskiego swoich kasę buliłem z prywatnej
        kieszeni?
        > I po co jak to niepotrzebne?

        Nauka języków jest potrzebna i POŻĄDANA, ale to rodzice mają
        decydowac o tym czy i jakich języków uczy się ich dziecko.
        NIE państwo.
        • zapijaczony_ryj Re: To ja widać głupi jestem 21.07.08, 10:09
          paczula8 napisała:

          > zapijaczony_ryj napisał:
          >
          > > bo ja za naukę angielskiego swoich kasę buliłem z prywatnej
          > kieszeni?
          > > I po co jak to niepotrzebne?
          >
          > Nauka języków jest potrzebna i POŻĄDANA, ale to rodzice mają
          > decydowac o tym czy i jakich języków uczy się ich dziecko.
          > NIE państwo.
          >
          > A jak rodzice są głupi i myślą, ze dziecku wolski wystarczy?
          • paczula8 Re: To ja widać głupi jestem 21.07.08, 10:14

            > > A jak rodzice są głupi i myślą, ze dziecku wolski wystarczy?
            >

            Martwisz się o to? To załóz organizacje pozarządową, która bedzie
            zajmowała sie edukacja rodziców w tym zakresie.

            Kiedys w szkole obowiązkowy był rosyjski ... ILE dzieci kończących
            szkołe mówiło po rosyjsku? Natomiast, jeśli rodzic wyłoży kasę, to
            jest szansa, że dopilnuje, żeby cos z tego wynikło. Proste.
            • wos9 Re: To ja widać głupi jestem 21.07.08, 11:00
              paczula8 napisała:

              >
              > > > A jak rodzice są głupi i myślą, ze dziecku wolski wystarczy?
              > >
              >
              > Martwisz się o to? To załóz organizacje pozarządową, która bedzie
              > zajmowała sie edukacja rodziców w tym zakresie.
              >
              > Kiedys w szkole obowiązkowy był rosyjski ... ILE dzieci kończących
              > szkołe mówiło po rosyjsku? Natomiast, jeśli rodzic wyłoży kasę, to
              > jest szansa, że dopilnuje, żeby cos z tego wynikło. Proste.
              >
              > Wielu zamożnych rodziców posyła dzieci na naukę gry w tenisa,
              czy pływania, wożą je na treningi, pilnują "żeby coś z tego
              wynikło", ale ile z tego wynika Otylii Jędrzejczak, albo Fibaków?
              To samo jest z nauką języków obcych.
              >
              >
              >
              >
    • woda.woda Skrajni korwinowcy 21.07.08, 10:06
      są to ludzie ze skazą. Skaza ta polega na tym, że nie rozumieją oni
      pojęcia "wspólnota" -społeczeństwo.

      Na szczęście są niegroźnym folklorem :)
      • 1tomasz1 Re: Skrajni korwinowcy 21.07.08, 10:25
        I są pełni sprzeczności. Z jednej strony postulują by każdy rodzic decydował
        czego dziecko ma się uczyć w szkole, a z drugiej zgadzają się na jednoosobowe
        dyktatorskie rządy bez jakiejkolwiek odpowiedzialności (JKM). :)
        • woda.woda Re: Skrajni korwinowcy 21.07.08, 10:27
          Ciekawe, co by powiedzieli, gdyby w takich JOWowych wyborach
          wygrali sami kryptokomuniści :)
          • paczula8 odpowiedzieliby ... 21.07.08, 10:29
            że wygrali kryptokomuniści. proste.


            woda.woda napisała:

            > Ciekawe, co by powiedzieli, gdyby w takich JOWowych wyborach
            > wygrali sami kryptokomuniści :)
            • 1tomasz1 Re: odpowiedzieliby ... 21.07.08, 10:38
              He, To niejaki Korwin powiedział był, że społeczeństwo to banda idiotów nie
              potrafiąca o sobie decydować i ktoś powinien to cale towarzystwo
              ubezwłasnowolnić (d.kracja) i chwycić za twarz "(Demokracja, to jest ustrój w
              którym rządzi głupota"). A Ty, Paczula, nagle chciałabyś, żeby rodzic, za
              przeproszeniem demokratycznie decydował czego ma się uczyć jego dziecko? :)))
              • paczula8 Re: odpowiedzieliby ... 21.07.08, 10:48
                A Ty, Paczula, nagle chciałabyś, żeby rodzic, za
                > przeproszeniem demokratycznie decydował czego ma się uczyć jego
                dziecko? :)))

                Tak chciałabym, bo ja mierzę ludzi swoją miarą :)

                I wcale nie chcę, żeby rodzic decydował demokratycznie, rodzic ma
                decydowac po prostu.
                • 1tomasz1 Re: odpowiedzieliby ... 21.07.08, 10:55
                  Masz urlop i Ci się nudzi, prawda? ;)

                  Ok, wyobraź sobie klasę, gdzie nauczyciel we wrześniu pyta: kochani rodzice
                  jakiego języka ma się uczyć wasze dziecko? Jestem pewny, że ilu rodziców, tyle
                  pomysłów. Mało tego, podejrzewam, że znalazły by się rodziny charakteryzujące
                  się rozbieżnością zdań. :)
                  • aloa_oe [...] 21.07.08, 10:58
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • paczula8 Re: odpowiedzieliby ... 21.07.08, 11:08
                    Rzecz wyglada inaczej ... szkoła ma program zgodny z tzw. minimum
                    edukacyjnym MEN + dodatkowa oferta w zalezności od tego co uznają za
                    stosowne organ prowadzący/zarząd/dyrekcja/rada
                    rodziców/rodzice/uczniowie (niekoniecznie wszyscy, niekoniecznie w
                    takiej kolejnosci) ... rodzice wybierając daną szkołe, daną klasę
                    decydują o tym, czy program im odpowiada. Tak jest w prywatnej
                    szkole. W państwowej, za dzieckiem powinny iść bony edukacyjne.

                    Marne szkoły upadną -> upadną szkoły, w których nie uczy się
                    języków.

                    Bo nie chodzi o to, żeby zmuszać, tylko o to, żeby Państwo nie
                    decydowała za nas ... rozumiesz Tomaszu?
                    • zbychuk Re: odpowiedzieliby ... 21.07.08, 18:22
                      Jestem jak najwiekszym zwolennikiem jak najdalej posunietej
                      wolnosci, ale Ty przeginasz.
                      1. Jest to nierealizowalne. Moze w Warszawie, czy innym duzym
                      miescie, gdzie masz dziesiatki szkol, ale nie w malych miastach czy
                      wsiach, gdzie albo nie byloby wystarczajacej ilosci szkol, albo
                      wiekszosc i tak by narzucila swoj wybot innym
                      2. Zakladasz, ze rodzice sa rozsadni i mysla co jest dobre dla ich
                      dzieci, a na dodatek sa w stanie to ocenic. Obawiam sie sie ze
                      calkiem spora ilosc dzieci bylaby w takiej sytuacji pokrzywdzona
                      3. Traktujesz dzieci przedmiotowo, zakladajac, ze rodzice maja prawo
                      (i umiejetnosci!) decydowac o wszystkim. Tutaj musi byc jakis
                      balans. Paranoja z USA, gdzie zaklada sie ze rodzice w ogole nie
                      wiele moga tez jest absurdalna. Gdzies to trzeba wywazyc. Tylko
                      dlaczego na angielskim a nie biologii?
                      • zamurowany Dzieci nie są państwowe 21.07.08, 19:11
                        > 1. Jest to nierealizowalne. Moze w Warszawie, czy innym duzym
                        > miescie, gdzie masz dziesiatki szkol, ale nie w malych miastach czy

                        Jest to realizowalne. Jedna szkoła może proponować angielski, inna rosyjski.
                        Według proponowanych zmian wszystkie szkoły muszą proponować angielski i koniec.
                        Nawet, jak go nie chcesz.

                        > 2. Zakladasz, ze rodzice sa rozsadni i mysla co jest dobre dla ich
                        > dzieci

                        Podważanie takich założeń w ustach "zwolennika jak najdalej posuniętej wolności"
                        brzmi zabawnie.

                        > 3. Traktujesz dzieci przedmiotowo, zakladajac, ze rodzice maja prawo
                        > (i umiejetnosci!) decydowac o wszystkim.

                        Nie, to wy traktujecie dzieci przedmiotowo zakładając, że państwo ma prawo
                        decydować o nich.

                        Dzieci są dziećmi rodziców a nie dziećmi państwowymi do licha!
        • paczula8 jak to bez odpowiedzialności? 21.07.08, 10:28

          a odpowiedzialność przed Bogiem (dla wierzacych) i historią, to
          co? :)
        • reakcjonista1 Re: Skrajni korwinowcy 21.07.08, 17:19
          > I są pełni sprzeczności. Z jednej strony postulują by każdy rodzic decydował
          > czego dziecko ma się uczyć w szkole, a z drugiej zgadzają się na jednoosobowe
          > dyktatorskie rządy bez jakiejkolwiek odpowiedzialności (JKM). :)

          Jakieś przykłady? Bo piszesz "oni" czyli w 3 osobie liczby mnogiej, a więc
          pewnie i ja. A ja jako żywo NIE MAM zamiaru nikomu nakazywać czego mają sie
          uczyć czyjeś tam dzieci.
      • reakcjonista1 Wspólnota = komuna :-) 21.07.08, 17:17
        jak to się ładnie wkopałaś.
        • woda.woda Mówiłam, 21.07.08, 17:19
          że masz skazę. I nie pomyliłam się.
          Nie rozumiesz.
          • reakcjonista1 Komuna finansowa 21.07.08, 17:21
            szkolnictwo to komuna finansowa woda. Tym się różni np. od "komunii św.", która
            oznacza przystąpienie do wspólnoty wiernych...

            KOMUNA, cięzko ci pojąć znaczenie podstawowych słów?
        • manny_ramirez Rodzina to wsplonota 21.07.08, 19:16
          uwazasz rodzine za przejaw komuny?

          Nadmierny doktryneryzm nawet w kazdej wersji, nawet
          libertariansko-korwinowsko-randowskiej, to komuna. Ba, totalitaryzm.
          • paczula8 Manny, 21.07.08, 21:44
            manny_ramirez napisał:

            > uwazasz rodzine za przejaw komuny?
            >

            nawet w rodzinie brat bratu nie moze wkładać ręki do kieszeni, ani
            zmuszać do tego, żeby płacił za naukę bratanka.
            Nie może tez zmuszac bratanka do nauki np. języka, jeśli rodzic tego
            nie zechce.

            Wspólnota rodzinna opiera sie na dobrowolności. No chyba, że chodzi
            o dzieci lub o osoby ubezwłasnowolnione. Wtedy dobrowolności nie ma,
            ale czy TY chcesz byc przez państwo traktowany jak dziecko lub osoba
            ubezwłasnowolniona???
            • zamurowany Re: Manny, 21.07.08, 22:20
              > ale czy TY chcesz byc przez państwo traktowany jak dziecko lub osoba
              > ubezwłasnowolniona???

              Pewnie nawet i chce, tylko dlaczego również nas do tego zmusza?
              • manny_ramirez Odwracanie kota ogonem 21.07.08, 22:38
                Paczula wysyla dzieci do szkoly prywatnej. Dlaczego wiec oczekuje aby szkoly
                panstwowe sluchaly sie jej postulatow?
                • zamurowany Re: Odwracanie kota ogonem 21.07.08, 22:43
                  > Paczula wysyla dzieci do szkoly prywatnej. Dlaczego wiec oczekuje aby szkoly
                  > panstwowe sluchaly sie jej postulatow?

                  Może dlatego, że na państwowe również płaci?
                  • hummer A to ona nie Polka? I tak ją to boli? 21.07.08, 22:45
                    zamurowany napisał:

                    > > Paczula wysyla dzieci do szkoly prywatnej. Dlaczego wiec oczekuje aby szk
                    > oly
                    > > panstwowe sluchaly sie jej postulatow?
                    >
                    > Może dlatego, że na państwowe również płaci?
                    • manny_ramirez Jesli wysyla swoje dzieci do prywatnych 21.07.08, 22:54
                      to nie powinna byc zmuszana to placanie podatkow na panstwowe.
                      • hummer Jeśli Krauze to nie państwowe to przepraszam :) 21.07.08, 23:07
                        manny_ramirez napisał:

                        > to nie powinna byc zmuszana to placanie podatkow na panstwowe.

                        Jeśli Krauze to nie państwowe to przepraszam :)
                  • manny_ramirez Re: Odwracanie kota ogonem 21.07.08, 22:49
                    To w takim przypadku logiczny jest postulat aby panstwo zwrocilo jej podatki,
                    ktore bierze na ten cel.
                    • zamurowany Re: Odwracanie kota ogonem 21.07.08, 22:53
                      > To w takim przypadku logiczny jest postulat aby panstwo zwrocilo jej podatki,
                      > ktore bierze na ten cel.

                      O! Właśnie to! Ja również poproszę.
                  • paczula8 Re: Odwracanie kota ogonem 21.07.08, 22:58
                    zamurowany napisał:

                    > > Paczula wysyla dzieci do szkoly prywatnej. Dlaczego wiec
                    oczekuje aby szkoly
                    > > panstwowe sluchaly sie jej postulatow?
                    >
                    > Może dlatego, że na państwowe również płaci?

                    dlatego też :)
                • paczula8 Re: Odwracanie kota ogonem 21.07.08, 22:56
                  manny_ramirez napisał:

                  > Paczula wysyla dzieci do szkoly prywatnej. Dlaczego wiec oczekuje
                  aby szkoly
                  > panstwowe sluchaly sie jej postulatow?

                  Dlatego, że państwo chce mi mówić czego moje dziecko ma się
                  uczyć ... niezaleznie od tego czy jest w szkole prywatnej, czy
                  państwowej.

                  Zresztą, w tej chwili nie chodzi mi o ten konkretny język, tylko o
                  zasadę.
                  Poza tym, powiedz mi Manny, skąd państwo weźmie na realizacje tych
                  wszystkich socjalnych pomysłów typy ciepły posiłek, laptopy dla
                  kazdego dziecka, teraz jezyk od pierwszej klasy, skoro i tak jest
                  dziura w budżecie? No skąd? - z naszych kieszeni. Czyli bedą musiały
                  wzrosnąc podatki. Efekt bedzie taki, że gospodarka zamiast sie
                  rozwijac bedzie padać ... ale nic to, socjalizm będzie dzielnie
                  walczył z problemami, które sam stworzy ... tego chcesz Manny?
            • manny_ramirez Re: Manny, 21.07.08, 22:37
              paczula8 napisała:

              > manny_ramirez napisał:
              >
              > > uwazasz rodzine za przejaw komuny?
              > >
              >
              > nawet w rodzinie brat bratu nie moze wkładać ręki do kieszeni, ani
              > zmuszać do tego, żeby płacił za naukę bratanka.==


              To zalezy od czasu i miejsca.

              > Nie może tez zmuszac bratanka do nauki np. języka, jeśli rodzic tego
              > nie zechce.===

              Matka i ojciec moga.
              >
              > Wspólnota rodzinna opiera sie na dobrowolności.==


              Uwazasz ze moj niemowlak dobrowolnie potrzebuje mojej opieki?

              No chyba, że chodzi
              > o dzieci lub o osoby ubezwłasnowolnione.==


              Aha, czyl dzieci i ryby glosu nie maja, ale ostatnio jak sprawdzalem to dzieci
              to tez ludzie.


              Wtedy dobrowolności nie ma==

              Wiec kto definiuje kiedy sie ona zaczyna?


              > ale czy TY chcesz byc przez państwo traktowany jak dziecko lub osoba
              > ubezwłasnowolniona???==


              Czy panstwo kaze TWOJEMU dziecku uczyc sie angielskiego?
              >
              >
              • paczula8 Re: Manny, 21.07.08, 23:12
                manny_ramirez napisał:

                > paczula8 napisała:
                >
                > > manny_ramirez napisał:
                > >
                > > > uwazasz rodzine za przejaw komuny?
                > > >
                > >
                > > nawet w rodzinie brat bratu nie moze wkładać ręki do kieszeni,
                ani
                > > zmuszać do tego, żeby płacił za naukę bratanka.==
                >
                >
                > To zalezy od czasu i miejsca.

                Chyba żartujesz??? Przedstaw sytuacje, w której mogłoby cos takiego
                sie zdarzyć.


                > > Nie może tez zmuszac bratanka do nauki np. języka, jeśli rodzic
                tego nie zechce.===
                >
                > Matka i ojciec moga.

                Matka i ojciec moga DZIECKU. Dla państwa dzieckiem nie jestem i
                chcę, żeby mnie tak traktowało. Manny, czy to tak trudno zrozumieć?

                > > Wspólnota rodzinna opiera sie na dobrowolności.==
                >
                >
                > Uwazasz ze moj niemowlak dobrowolnie potrzebuje mojej opieki?

                porównujesz mnie do niemowlaka? ;)))


                >
                > No chyba, że chodzi
                > > o dzieci lub o osoby ubezwłasnowolnione.==
                >
                >
                > Aha, czyl dzieci i ryby glosu nie maja, ale ostatnio jak
                sprawdzalem to dzieci to tez ludzie.

                a czy ja mówię, że nie?:)


                > Wtedy dobrowolności nie ma==
                >
                > Wiec kto definiuje kiedy sie ona zaczyna?

                Jeśli pozwolisz ja zdefiniuję ... z dobrowolnościa mamy do czynienia
                wtedy, kiedy jest ona oparta na dobrej woli. Dobra wola znaczy coś
                zupełnie innego niz przymus.



                > > ale czy TY chcesz byc przez państwo traktowany jak dziecko lub
                osoba
                > > ubezwłasnowolniona???==
                >
                >
                > Czy panstwo kaze TWOJEMU dziecku uczyc sie angielskiego?

                Sa tacy, którzy chcą kazać ... od tego zaczeła sie cała dyskusja :)
                • hummer Nie manny, a mężu! :) 21.07.08, 23:19

                  • manny_ramirez Hummer skarbenku 22.07.08, 14:25
                    calkiem Ci sie juz porabalo?
          • reakcjonista1 Ty chyba nie wiesz o czym piszesz 23.07.08, 08:47
            rodzina, to DOBROWOLNA jednostka jak to się mówi "społeczna"... mająca na celu
            wychowanie dzieci. Gdzie ty tu widzisz jakąkolwiek komunę?
            • manny_ramirez Jaka Dobrowolna? 23.07.08, 14:20
              Dobrowolnie przyszedles na swiat? I dobrowolnie musiales przestrzegac zasad
              wprowadzonych przez Twoich Rodzicow dopoki sie nie wyprowadziles?
    • zapijaczony_ryj Ten watek to jakieś fiksum dyrdum. 21.07.08, 10:16
      Jeśli państwo ma nauczać obowiązkowo języka który jest najbardziej
      rozpowszechnionym i popularnym językiem na świecie pod kazdą szerokością
      geograficzną.
      Języka, bez którego praktycznie juz nie mozna normalnie funkcjonować, to jakaś
      inaczej sprawna osoba protestuje, ze sama chce wybrać.
      Jak by była możliwość wytrania lepiej dla przyszłego zycia dziecka.

      I to na dodatek własnego dziecka.

      To jakieś anormalne!!!, albo ociężałość umysłowa.
      • hummer Zobacz o co jej chodzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.07.08, 12:37
        zapijaczony_ryj napisał:

        > Jak by była możliwość wytrania lepiej dla przyszłego zycia dziecka.
        >
        > I to na dodatek własnego dziecka.

        Jej chodzi o to, że jej dziecko nie będzie fenomenalne znając angielski - bo
        inne dzieci też będą go znały. Czyli potem na rynku pracy będzie musiało konkurować.

        Zwykła zawiść.
      • mietowe_loczki Re: Ten watek to jakieś fiksum dyrdum. 21.07.08, 13:20
        Że ci się chce w ogóle ... Dzieciaki w Finlandii uczą się
        obowiązkowo w szkole 3 języków. Właściwie dwóch, bo angielskiego nie
        traktują już jako obcego. U nas maturzysta często gęsto nie potrafi
        po angielsku sklecić prostego zdania. A ta tu jakieś farmazony.
        • hummer Jej dzieci się też uczą angielskiego 21.07.08, 13:27
          mietowe_loczki napisała:

          > Że ci się chce w ogóle ... Dzieciaki w Finlandii uczą się
          > obowiązkowo w szkole 3 języków. Właściwie dwóch, bo angielskiego nie
          > traktują już jako obcego. U nas maturzysta często gęsto nie potrafi
          > po angielsku sklecić prostego zdania. A ta tu jakieś farmazony.

          Chodzi o to, by inne dzieci się nie uczyły, bo jej dzieci są przecież lepsze.
          Zobacz:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=82402156&a=82402542
          • mietowe_loczki Re: Jej dzieci się też uczą angielskiego 21.07.08, 13:41
            Kiedy chodziłam do szkoły średniej, musiałam się uczyć obowiązkowo
            dwóch języków obcych. Przymus od 1. klasy szkoły średniej. Nie
            rozumiem, dlaczego nie można odgórnie narzucić tego obowiązku tak,
            aby naukę zaczynały dzieci siedmioletnie. Teraz z angielskim całkiem
            dobrze zaczynają sobie radzić dzieci, które są tak mniej więcej w 1
            czy 2 klasie gimnazjum, właśnie dlatego, że wcześniej miały
            obowiązkowy język. Sytuacja powoli zmienia się na lepsze, ale znam
            maturzystów, całkiem sporą ich liczbę, którzy nigdy wcześniej w
            ramach obowiązku szkolnego nie uczyły się angielskiego ... Ręce
            opadają, początek XXI wieku. Teraz normą jest znajomość 3 języków
            obcych. W Europie, w innych krajach. Może nie w Wlk. Brytanii czy
            Stanach, ale to ze względów oczywistych. Obrażanie się na angielski,
            który przez następnych kilkadziesiąt lat na pewno nie będzie
            zdetronizowany i zasłanianie się przy tym rzekomą wolnością wyboru
            to jakaś dziecinada. Nienakładanie na dzieci tego obowiązku jest
            spychaniem ich w mroki średniowiecza i skazywanie na margines, jeśli
            chodzi o konkurencję z rówieśnikami w Europie.
            • aloa_oe Re: Jej dzieci się też uczą angielskiego 21.07.08, 13:53
              mietowe_loczki napisała:

              Nienakładanie na dzieci tego obowiązku jest
              > spychaniem ich w mroki średniowiecza i skazywanie na margines, jeśli
              > chodzi o konkurencję z rówieśnikami w Europie.

              Masz rację,język angielski będzie z pewnością językiem UE.
              Ale nawet gdyby nie był,paczula twierdzi,że jej dzieci uczą się
              języka angielskiego w szkole prywatnej,natomiast to że apel o naukę
              języka angielskiego podpisało 54 (kryptokomunistów) jest nie do
              przyjęcia,gdyż paczula bardzo nienawidzi "czerwonej zarazy"

              Wniosek jest prosty i oczywisty.Tu nie chodzi o język angielski
              tylko o fakt,że o tym mają decydować rzekomi kryptokomuniści.
              Gdyby o tym decydować miała Komisja Wspólna Rządu i Episkopatu
              nie byłoby problemu dla paczuli.
              Tak przy okazji mogła dać również upust swojej pogardy dla myślących
              inaczej niż ona nazywając nas "zniewolonymi umysłami".

              To jedna z cenzorek na tym forum,już mnie nie raz straszyła,że będzie wycinać
              moje posty.
              Proszę spojrzeć w tym wątku,że nie tylko straszyła ale również
              to zrobiła.
            • paczula8 Re: Jej dzieci się też uczą angielskiego 21.07.08, 16:59
              mietowe_loczki napisała:

              > Kiedy chodziłam do szkoły średniej, musiałam się uczyć obowiązkowo
              > dwóch języków obcych. Przymus od 1. klasy szkoły średniej. Nie
              > rozumiem, dlaczego nie można odgórnie narzucić tego obowiązku tak,
              > aby naukę zaczynały dzieci siedmioletnie.

              A dlaczego nie 6-cio? Dlaczego nie 5-cio, dlaczego nie nakazac
              rodzicom zwracac sie do dzieci po angielsku? Będą jeszcze lepiej
              znały. Gdzie u Ciebie przebiega granica miedzy tym co państwo może
              nakazać, a czego nie może?

              Martwisz sie o polskie dzieci, że nie mówią po angielsku? To je ucz,
              sfinansuj naukę, załóz fundację, która tym się zajmie, propaguj
              naukę języka ... jest wiele form działalności, których możesz sie
              podjąć.
              Jednej rzeczy nie rób, a własciwie dwóch ... nie wkładaj łapy do
              mojej kieszeni i nie mów mi, czego mam uczyć moje dziecko, jasne?
              • mietowe_loczki Re: Jej dzieci się też uczą angielskiego 21.07.08, 17:41
                > A dlaczego nie 6-cio? Dlaczego nie 5-cio,

                No właśnie, dlaczego?

                > dlaczego nie nakazac rodzicom zwracac sie do dzieci po angielsku?
                > Będą jeszcze lepiej znały.

                Jesteś specjalistką od sprowadzania swoich argumentów do absurdu.

                > Gdzie u Ciebie przebiega granica miedzy tym co państwo może
                > nakazać, a czego nie może?

                Tam, gdzie zaczynają się jakiekolwiek namiastki myślenia na dłuższą
                metę. Wyjścia ze swoimi planami poza czteroletnią kadencję. Co w
                perspektywie pokoleń przełoży się na np. wyższy wzrost gospodarczy,
                bo maluchy, które mają teraz po 6-7 lat za lat 15 będą w stanie
                konkurować ze swoimi rówieśnikami z Europy Zachodniej. Nie zdajesz
                sobie sprawy z tego, ilu naszych specjalistów po kierunkach
                mechanicznych i informatyce nie zdobyła intratnej posady w innym
                kraju, bo nie znali języka, mimo że swoją wiedzą przewyższali innych
                o kilka głów.

                > Martwisz sie o polskie dzieci, że nie mówią po angielsku? To je
                ucz,
                > sfinansuj naukę, załóz fundację, która tym się zajmie, propaguj
                > naukę języka ... jest wiele form działalności, których możesz sie
                > podjąć.
                > Jednej rzeczy nie rób, a własciwie dwóch ... nie wkładaj łapy do
                > mojej kieszeni i nie mów mi, czego mam uczyć moje dziecko, jasne?

                Nie emocjonuj się tak, blondyneczko. Póki co, edukację polskim
                dzieciom ma obowiązek zapewniać państwo, a nie ja. Poza tym, nie
                muszę propagować nauki języków, bo każdy młody człowiek z odrobiną
                oleju w głowie i ciekawością świata sam się tego języka nauczy.

                Języki obowiązkowo są w szkole od zawsze. Tak jak inne ważne
                przedmioty. Dlaczego postanowiłaś protestować właśnie teraz?

                > Jednej rzeczy nie rób, a własciwie dwóch ... nie wkładaj łapy do
                > mojej kieszeni i nie mów mi, czego mam uczyć moje dziecko, jasne?

                W którym miejscu to robię? I spuść z siebie trochę powietrza, bo
                zaczynasz tracić kontrolę nad tym, co piszesz. A to tylko forum,
                blondyneczko.

                • paczula8 Re: Jej dzieci się też uczą angielskiego 21.07.08, 17:54
                  mietowe_loczki napisała:

                  > > A dlaczego nie 6-cio? Dlaczego nie 5-cio,
                  >
                  > No właśnie, dlaczego?
                  >
                  > > dlaczego nie nakazac rodzicom zwracac sie do dzieci po
                  angielsku?
                  > > Będą jeszcze lepiej znały.
                  >
                  > Jesteś specjalistką od sprowadzania swoich argumentów do absurdu.

                  Jeśli sprawe da sie doprowadzic do absurdu, znaczy, ze była ona
                  absurdalna od poczatku.
                  No to jak będzie z tym wiekiem? dlaczego nie od przedszkola ... ?


                  > Języki obowiązkowo są w szkole od zawsze. Tak jak inne ważne
                  > przedmioty. Dlaczego postanowiłaś protestować właśnie teraz?

                  Fakt, że dałam jeden palec nie oznacza, że bez walki oddam drugi.

                  I jeszcze jedno, w kwestii 'od zawsze' ... kiedys obowiązkowy był
                  rosyjski, teraz jest angielski ... sposób myślenia (komuszy) się nie
                  zmienił.

                  > > Jednej rzeczy nie rób, a własciwie dwóch ... nie wkładaj łapy do
                  > > mojej kieszeni i nie mów mi, czego mam uczyć moje dziecko, jasne?
                  >
                  > W którym miejscu to robię?

                  robisz to popierając pomysł, o którym mowa w tym watku.
                  • mietowe_loczki Re: Jej dzieci się też uczą angielskiego 21.07.08, 20:21
                    Inaczej.

                    Twoim zdaniem w szkołach nie powinno być żadnych obowiązkowych zajęć
                    z języka - czy się mylę?

                    Język obcy był obowiązkowy w szkole od zawsze. Tak jak prawie każdy
                    inny przedmiot. Zapytam jeszcze raz - dlaczego jesteś nagle
                    zbulwersowana tym, że chcą zwiększyć liczbę godzin jednego z nich?

                    Twoje dziecko uczy się w szkole angielskiego, bo tak sobie wybrałaś
                    i zadecydowałaś. A co cię skłoniło do wybrania właśnie tego języka?

                    Piszesz, że twoje dziecko nie uczy się w szkole państwowej. Zapytam
                    jeszcze raz: w którym miejscu wkładam ekhm łapę do twojej kieszeni i
                    w którym miejscu narzucam, czego ma się uczyć?

                    I czy na pewno protestowałabyś z tym samym zacietrzewieniem, gdyby
                    to był pomysł kogokolwiek innego?
                    • mietowe_loczki Re: Jej dzieci się też uczą angielskiego 21.07.08, 20:23
                      A co do rosyjskiego: język jak każdy inny. I jak (prawie) każdy inny
                      wart nauczenia się.
        • paczula8 Re: Ten watek to jakieś fiksum dyrdum. 21.07.08, 16:50
          > U nas maturzysta często gęsto nie potrafi
          > po angielsku sklecić prostego zdania

          Po polski tez nie zawsze potrafi, tylko na co to jest argument?
          • mietowe_loczki Re: Ten watek to jakieś fiksum dyrdum. 21.07.08, 20:22
            Na to, że powinni zacząć się uczyć języka obcego tak wcześnie, jak
            to jest możliwe.
    • kaczynskich.dwoch Mao Tse Tung sie kłania. 21.07.08, 10:34

      Broń Boże angielskiego, najlepiej spalić. Spalić też ksiązki o
      seksie, rozmnażaniu i innych religiach. Koniecznie wywalić z
      historii niektóre wydarzenia, zwłaszcza zdradziecki Okrągły Stół
      (ewentualnie umieścić go koło Targowicy). Zająć się geografią, żeby
      było wiadomo co jest czyje i jak wysokie. Że Zoliborz jest bardziej
      życiodajny, niż Sopot.

      Lsitę zdrajców rozszerzyć koniecznie o obowiązkowe wykucie na pamięc
      listy Wildsteina. Założyć brygady Prawdziwych Pionierów do
      wyłapywania dziadków z Wehrmachtu.

      Ludzi o innych poglądach - podobnie jak Tybetanczyków - pozbawić
      prawa oddychania, zagonić do zagrody i tam trzymać, nie tylko na
      czas Olimpiady.
      • paczula8 [...] 21.07.08, 10:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • paczula8 słowo 'niewolnik' jest zakazane? 21.07.08, 17:05
          ok, przyjmuję do wiadomości :)
      • koperczak5 Bierzmy przykład z Braci Biologicznych 21.07.08, 10:41
        Władają tylko wolskim. We wszystich innych językach, w tym w
        polskim, są całkowicie niegramotni.
    • paczula8 Margaret Thatcher vs mleko wylewane do zlewu ... 21.07.08, 10:45
      Margaret Thatcher jeszcze jako minister oświaty zlikwidowała
      "darmowe mleko" w brytyjskich szkołach, twierdząc, że zamiast łupić
      podatników, którzy później nie mają nawet na szklankę mleka dla
      dziecka, trzeba zostawić im ich pieniądze.

      Kochane komuszki, obnizcie podatki, a my rodzice sami zadbay o
      wykształcenie (i mleko dla) naszych dzieci.
      • obseerwator czy nauka matematyki jest też zamachem na wolność 21.07.08, 11:05
        biednych dzieci ?
        • obseerwator PS - Jan Olszewski, były premier to krytokomuch ?? 21.07.08, 11:08
          chyba jedyna inicjatywa pod którą podpisał się i L. Miller i J.
          Olszewski
          • paczula8 Re: PS - Jan Olszewski, były premier to krytokomu 21.07.08, 11:15
            obseerwator napisał:

            > chyba jedyna inicjatywa pod którą podpisał się i L. Miller i J.
            > Olszewski

            niestety tak. choć wiem, że to dla niego obelga.
            Bardzo szanuję Jana Olszewskiego. To jeden z najuczciwszych ludzi w
            Polsce. Chce dobrze, ale w tym momencie zbłądził.
            • obseerwator jeśli tak, to OK, tylko co z tym przymusem matemat 21.07.08, 11:19
              yki ?
              • paczula8 Re: jeśli tak, to OK, tylko co z tym przymusem ma 21.07.08, 11:22
                obseerwator napisał:

                > yki ?

                Chodzi o to?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=82402156&a=82406193

                Nauka matematyki jest przyjemnością i przywilejem, tak na to trzeba
                spojrzeć, a wtedy wszystkie dzieci zechcą się jej uczyć ;)
                • obseerwator czyli matematyka TAK to nie przymus 21.07.08, 11:27
                  a angielski NIE, o to kryptokomuchy walczą.

                  ośmielę się zauważyć, że chyba nie miałaś zajęć z logiki
                  • paczula8 Re: czyli matematyka TAK to nie przymus 21.07.08, 11:32
                    obseerwator napisał:

                    > a angielski NIE, o to kryptokomuchy walczą.

                    Dlaczego nie? Pytałes o matematykę, więc pisałam o matematyce ...
                    pytasz o język? odpowiadam: nauka języka to przyjemność i przywilej.


                    >
                    > ośmielę się zauważyć, że chyba nie miałaś zajęć z logiki

                    Ty miałes, ale przymusową ... efekty są widoczne ... :)))
                    • obseerwator poszło o to by kogoś nazwać komuchem 21.07.08, 11:35
                      i tyle.

                      twój brak logiki jest porażający.

                      przyjmując twój tok myślenia (wprowadzenie nauki angielskiego jest
                      komuszym przymusem) , należy przyjąć, iż każdy przedmiot nauczany w
                      szkole jest komuszym przymusem, bo , co jest konsekwencją przyjętych
                      przez ciebie założeń, sam obowiązek szkolny jest komuszym przymusem.

                      mogło to by być śmieszne, gdyby nie fakt , że chyba nie masz 13 lat,
                      a troszkę więcej. w twoim wieku te poglądy nie są śmieszne, lecz
                      żałosne.
                      • paczula8 Re: poszło o to by kogoś nazwać komuchem 21.07.08, 11:47
                        obseerwator napisał:

                        > i tyle.

                        Komuchem nazwę każdego, kto 'dla mojego dobra' będzie próbował mnie
                        ubezwłasnowolnić, czytaj decydować za mnie o moim życiu.


                        > twój brak logiki jest porażający.

                        wykaż ten brak!


                        >
                        > przyjmując twój tok myślenia (wprowadzenie nauki angielskiego jest
                        > komuszym przymusem) , należy przyjąć, iż każdy przedmiot nauczany
                        w szkole jest komuszym przymusem, bo , co jest konsekwencją
                        przyjętych
                        > przez ciebie założeń, sam obowiązek szkolny jest komuszym
                        przymusem.

                        Patrz wyżej, tam masz odpowiedź.

                        A teraz wykaż brak logiki ... tylko pamietaj, że argumenty ad
                        personam z logiką nie maja nic wspólnego.

                        I radzę Ci dobrze przemyślec to co napiszesz :)
                        • obseerwator Re: poszło o to by kogoś nazwać komuchem 21.07.08, 12:07
                          twój tok myślenia świadczy o braku logiki, czego konsekwencją jest
                          to co napisałem:
                          > > przyjmując twój tok myślenia (wprowadzenie nauki angielskiego
                          jest
                          > > komuszym przymusem) , należy przyjąć, iż każdy przedmiot
                          nauczany
                          > w szkole jest komuszym przymusem, bo , co jest konsekwencją
                          > przyjętych
                          > > przez ciebie założeń, sam obowiązek szkolny jest komuszym
                          > przymusem.


                          Najpierw:
                          54 kryptokomuchów chce decydować o tym, jakiego języka obcego ma
                          uczyć sie moje dziecko?

                          54 kryptokomuchów chce wydawać moje pieniądze na matołów, którzy
                          naukę języka będą olewali?

                          Łapy precz od mojego dziecka i moich pieniędzy!!!

                          Potem:

                          Nauka matematyki jest przyjemnością i przywilejem, tak na to trzeba
                          spojrzeć, a wtedy wszystkie dzieci zechcą się jej uczyć ;)


                          Brak logiki polega na braku konsekwencji w głoszonych przez ciebie
                          poglądach.

                          Logiczne jest założenie: albo i matematyka i angielski to komuszy
                          przymus.

                          Logiczne też jest założenie : i matematyka i angielski są potrzebne,
                          a obowiązek szkolny to konieczność we współczesnym społeczeństwie.

                          Nie jest logicznym założenie: matematyka OK, angielski przymus.


                          Jaśniej się już tego nie da wyłożyć.
                          • paczula8 Re: poszło o to by kogoś nazwać komuchem 21.07.08, 12:16
                            > Brak logiki polega na braku konsekwencji w głoszonych przez ciebie
                            > poglądach.
                            >
                            > Logiczne jest założenie: albo i matematyka i angielski to komuszy
                            > przymus.

                            OK, a teraz wskaż miejsce gdzie napisałam, że matematyka, ba! szkoła
                            powinna byc obowiązkowa.
                            • obseerwator Re: poszło o to by kogoś nazwać komuchem 21.07.08, 12:17
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=82402156&a=82407050
                              • paczula8 ??? 21.07.08, 12:25
                                Ze zdania ...

                                "Nauka matematyki jest przyjemnością i przywilejem, tak na to trzeba
                                spojrzeć, a wtedy wszystkie dzieci zechcą się jej uczyć"

                                ... wynika, że nauka matematyki jest przyjemnością i przywilejem i
                                że jeżeli tak nauczymy patrzec na nią nasze dzieci, to zechca sie
                                jej uczyć ... nic więcej.

                                Szukaj dalej, szukaj , gdzie napisałam, ze szkoła powinna byc
                                przymusowa.
                                • obseerwator jeśli twoim zdaniem - nie wypowiedzianym przecież 21.07.08, 12:32
                                  -bo mijałaś się od odpowiedzi na temat matematyki - nauka NIE
                                  POWINNA być obowiązkowa - to przyznam, że rzeczywiście jesteś
                                  konsekwentna i jest w tym logika.

                                  co nie znaczy, że zgadzam się z opinią, że obowiązek szkolny jest
                                  przymusem komuszym. taki pogląd uznaje za mocno niedojrzały.
                                  • paczula8 Re: jeśli twoim zdaniem - nie wypowiedzianym prze 21.07.08, 12:57
                                    obseerwator napisał:

                                    > -bo mijałaś się od odpowiedzi na temat matematyki - nauka NIE
                                    > POWINNA być obowiązkowa - to przyznam, że rzeczywiście jesteś
                                    > konsekwentna i jest w tym logika.

                                    Dobrze, że potrafileś przyznac sie do błędu... na tym forum to
                                    rzadkość :)


                                    >
                                    > co nie znaczy, że zgadzam się z opinią, że obowiązek szkolny jest
                                    > przymusem komuszym. taki pogląd uznaje za mocno niedojrzały.

                                    Kwestia definicji ... co jest przymusem komuszym, a co nie?
                                    oraz czy z każdym przymusem (w tym komuszym) warto walczyć?
                                    ... nie walczyć, nie znaczy nie nazywać.
      • paczula8 Re: Margaret Thatcher vs mleko wylewane do zlewu 21.07.08, 18:18
        paczula8 napisała:

        > Margaret Thatcher jeszcze jako minister oświaty zlikwidowała
        > "darmowe mleko" w brytyjskich szkołach, twierdząc, że zamiast
        łupić
        > podatników, którzy później nie mają nawet na szklankę mleka dla
        > dziecka, trzeba zostawić im ich pieniądze.
        >
        > Kochane komuszki, obnizcie podatki, a my rodzice sami zadbay o
        > wykształcenie (i mleko dla) naszych dzieci.
        >

        Znamienne ... ze na ten post nie ma odpowiedzi :)
        • raral_28 Re: Margaret Thatcher vs mleko wylewane do zlewu 21.07.08, 18:23
          paczula8 napisała:

          Kochane komuszki, obnizcie podatki, a my rodzice sami zadbay o
          > > wykształcenie (i mleko dla) naszych dzieci.
          > >
          >
          > Znamienne ... ze na ten post nie ma odpowiedzi :)


          Faktycznie,chyba jesteś blondynką.Już dwa lata przy władzy jest
          prawicowa banda a ty do komuszków apelujesz?
          • paczula8 prawica? 21.07.08, 18:33
            prawica jeszcze nie rządziła.
            • taziuta A co uważasz za prawicę? 21.07.08, 19:39
              paczula8 napisała:
              Re: prawica?

              > prawica jeszcze nie rządziła.

              A co/kto wg Ciebie jest prawicą?
              • paczula8 nie bardzo rozumiem pytanie ... 21.07.08, 23:35
                chodzi Ci o wyróznik prawicowości? jeśli tak, to najogólniej rzecz
                ujmując, prawicowość wyznacza stosunek do wolności, własności i
                tradycji... czy o konkretnych ludzi, partię?
        • zamurowany Re: Margaret Thatcher vs mleko wylewane do zlewu 21.07.08, 22:23
          > > Margaret Thatcher jeszcze jako minister oświaty zlikwidowała
          > > "darmowe mleko" w brytyjskich szkołach, twierdząc, że zamiast
          > łupić
          > > podatników, którzy później nie mają nawet na szklankę mleka dla
          > > dziecka, trzeba zostawić im ich pieniądze.

          Teraz są "darmowe owoce"...
    • imperator.ck Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 11:57
      Wczoraj kryptokomuch Kaczyński Lech dogadał się z innym komuchem Napieralskim
      Grzegorzem. W jaki sposób korumpował Lech Grzegorza i czy to po Bożemu i zgodnie
      z prawem - nie jest pytaniem dużo ważniejszym dla takiej prawej i sprawiedliwej
      obywateli jak ty?!
      piczula, czemu szat nie drzesz, hipokrytko, w sprawach naprawdę ważnych, a nie w
      wydumanych obrażając przyzwoitych ludzi, którzy zapewne nikogo nie korumpowali i
      nie na taką skalę, jak wczoraj prezydent pisuaru prezesa SLD.

      paczula8 napisała:

      >
      www.dziennik.pl/wydarzenia/pierwsze-angielski/article210834/Angielski_juz_od_pierwszej_klasy.html
      >
      >
      > 54 kryptokomuchów chce decydować o tym, jakiego języka obcego ma
      > uczyć sie moje dziecko?
      • hollogram Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 12:42
        Bo ona jest hipokrytką co udaje, że nie jest.

        imperator.ck napisał:

        piczula, czemu szat nie drzesz, hipokrytko, w sprawach naprawdę
        ważnych, a nie wydumanych obrażając przyzwoitych ludzi, którzy
        zapewne nikogo nie korumpowali
        • paczula8 Twoja myśl jest do bani, 21.07.08, 17:34
          bo gdyby hipokryta nie udawał, że nie jest hipokrytą, nie byłby
          hipokrytą.

          a poza tym:
          a) postwiłes teze, udowodnij ją.
          b) całkiem niedawno robiłeś wszystko , zeby nie dopuścić do rozmowy,
          która wg Ciebie była nie na temat ...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=81857400&a=81959575
          teraz sam piszesz nie na temat => kalizm z Ciebie wyszedł,
          innymi słowy JESTEŚ hipokrytą, Hollogramie.
          • hollogram Rybeńko 21.07.08, 19:22
            Nic nie muszę. To jest forum i wyrażam sobie zdanie na twój temat.
            I piszę ci jeszcze raz jestes hipokrytką.
            Jezeli natomiast chodzi o tamtą dyskusję, nie wklejaj mi tu linków,
            bo ja ją dobrze pamiętam. I zostaję przy swoim, wekslowałaś jak
            diabli.
            • paczula8 Re: Rybeńko 21.07.08, 22:05
              hollogram napisał:

              > Nic nie muszę. To jest forum i wyrażam sobie zdanie na twój temat.

              I tu masz problem, bo ja nie jestem tematem tego wątku.
              Koniec. Kropka, Pimpusiu.
              • hollogram Re: Rybeńko 21.07.08, 22:08
                Podoba mi się Pimpus.
                I możesz sobie pogwizdac.
    • venus99 Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 13:26
      Lenin twierdził,że nawet kucharka może rządzić państwem,paczula
      udowodniła,że może ona publicznie głosić głupoty.
    • replique Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 13:45
      Ale odbicie!
      A co na to pan Janusz ?
      Też językowa noga?
    • tusk.donald Chcą na siłę uszczęśliwiać nasze dzieci 21.07.08, 17:04
      paczula8 napisała:

      > www.dziennik.pl/wydarzenia/pierwsze-angielski/article210834/Angielski_juz_od_pierwszej_klasy.html
      >
      >
      > 54 kryptokomuchów chce decydować o tym, jakiego języka obcego ma
      > uczyć sie moje dziecko?
      >
      > 54 kryptokomuchów chce wydawać moje pieniądze na matołów, którzy
      > naukę języka będą olewali?
      >
      > Łapy precz od mojego dziecka i moich pieniędzy!!!
      >
      >
      • paczula8 na siłę - dokładnie tak n/t 21.07.08, 17:08

    • dofon paczula8☺, a twoje dzieci się uczą ? 21.07.08, 17:23
      Po co,
      przecież mają obciążenia genetyczne.
    • reakcjonista1 Komunę mogą popierać tylko nieudacznicy 21.07.08, 17:29
      albo głupcy.

      Już uzasadniam.

      Jeśli komuś przeszkadza kapitalistyczna "nierówność" MOŻE zawsze i wszędzie ją
      zmniejszać ale robiąc to za własne pieniądze. Pod tym względem wszyscy
      "wspólnotowcy" mają pełnię wolności.

      Jeśli chcą dalej komuny w imię "wyrównywania szans" itp. to znak, że obawiają
      się, że sami sobie nie poradzą. Ergo nieudacznicy, albo kandydaci na nieudaczników.

      Głupcy. Ktoś kto z uśmiechem na ustach pozwala się okradać "na rzecz" Oświaty
      Reżymowej musi być nieco ograniczony - nasze dzieci są najważniejsze. Im więcej
      kradnie nam państwo tym mniej MY będziemy im w stanie dać. Komuna niszczy więc
      rodzinę, luzuje więzi i odbiera dzieci rodzicom w stopniu możliwie akceptowalnym
      przez demokratyczną większość.
      • venus99 Re: Komunę mogą popierać tylko nieudacznicy 21.07.08, 18:25
        leczysz się prywatnie czy w uspołecznionej służbie zdrowia?
      • spokojny.zenek ma to jakiś związek? 21.07.08, 18:29
    • zamurowany Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 18:52
      Czytam ten wątek i oczom nie wierzę. Sprawa jest jasna i oczywista - jest to
      ograniczanie naszej wolności i naszego wyboru. Byłem pewien, że miażdżąca będzie
      przewaga tych, co takie pomysły wyśmieją. A tu niespodzianka.

      O czym tu mówić - wolność wyboru jest zastępowana wyborem urzędników. A mimo to
      pomysł znalazł uznanie u tylu klakierów...

      Pozdrawiam gospodynię wątku.
      • venus99 Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 18:54
        najlepiej szkoły zlikwidować.
        • zamurowany Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 18:58
          venus99 napisał:

          > najlepiej szkoły zlikwidować.

          A może by tak coś na temat?...

          Czy może rozwiniesz jakąś myśl w tej zaczepce?
          • venus99 Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 19:20
            sprawa jest prosta:powinni o wszystkim decydować rodzice.prawda?
            • zamurowany Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 19:29
              > sprawa jest prosta:powinni o wszystkim decydować rodzice.prawda?

              Oczywiście. A tutaj są pomysły, aby decydowało państwo.
              • venus99 Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 20:23
                i własnie dlatego trzeba zlikwidować szkoły i MEN.rodzice wiedzą
                lepiej.
                • zamurowany Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 20:34
                  > i własnie dlatego trzeba zlikwidować szkoły i MEN.rodzice wiedzą
                  > lepiej.

                  Z kim dyskutujesz?...
      • paczula8 Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 21.07.08, 21:57
        zamurowany napisał:

        > Czytam ten wątek i oczom nie wierzę. Sprawa jest jasna i
        oczywista - jest to
        > ograniczanie naszej wolności i naszego wyboru.

        Jasne i oczywiste to jest dla kazdego logicznie myslacego
        człowieka...

        pozdrawiam ;)
    • zamurowany A co jeśli dziecko już zna angielski? 21.07.08, 19:08
      A co jeśli dziecko już zna angielski?

      Też się musi go w szkole uczyć? Tego chyba nasze 54 kryptoautorytety nie
      przewidziały.
      • woda.woda W wielku 7 lat? 21.07.08, 19:10
        • zamurowany Re: W wielku 7 lat? 21.07.08, 19:13
          > W wielku 7 lat?

          A co w tym dziwnego? Chcesz prosty przykład? Proszę: dzieci polskich emigrantów
          w UK. Zdajesz sobie sprawę, ile ich jest?

          Chcesz inny przykład?
          • woda.woda Proste. 21.07.08, 19:15
            Będą szlifowac język i pomagac kolegom w nauce.
            • zamurowany Żałosne 21.07.08, 19:18
              > Będą szlifowac język i pomagac kolegom w nauce.

              Po prostu nie wierzę, że można coś tak bezmyślnego napisać.

              Nauczycieli też mają uczyć?
              • woda.woda Ja też 21.07.08, 19:23
                nie wierzę, jak mozna pisać coś tak bezmyślnego - że powszechna
                nauka dzieci języka angielskiego to coś złego :)
                • zamurowany Re: Ja też 21.07.08, 19:27
                  > że powszechna
                  > nauka dzieci języka angielskiego to coś złego :)

                  Co jest bezmyślnego w twoich słowach wskazałem jasno. Czy ty też się
                  zrewanżujesz? Szczerze wątpię.

                  Zły jest brak wyboru. Jeśli ktoś przyszłość swoją i swoich dzieci wiąże np. z
                  Francją, to i tak będzie musiał je uczyć angielskiego.
                  • woda.woda Niestety. 21.07.08, 19:29
                    Mieszkasz we wspólnocie i póki nie masz głosu decydującego musisz
                    się dostosować.

                    Tyle twego, co sobie ponarzekasz.
                    • zamurowany Re: Niestety. 21.07.08, 19:36
                      > Mieszkasz we wspólnocie i póki nie masz głosu decydującego musisz
                      > się dostosować.

                      Nie, ja naprawdę nie liczyłem na jakąkolwiek odpowiedź na moje uwagi.

                      Swoją drogą, ja mieszkam w domu, a nie we wspólnocie.
                      • woda.woda Re: Niestety. 21.07.08, 19:41
                        Mieszkasz we wspólnocie, która nazywa się "społeczeństwo". Masz
                        wybór: bezludna wyspa.
                        • zamurowany Re: Niestety. 21.07.08, 19:49
                          > Mieszkasz we wspólnocie, która nazywa się "społeczeństwo".

                          Nie, mieszkam w domu. Z rodziną. A nie w jakiejś wspólnocie.

                          Faktycznie, zamiast odpowiadać na moje uwagi, łatwiej jest spłycić sprawę do
                          nieistotnych rzeczy. Wtedy może czytelnicy zapomną, że dzieciom znającym już
                          angielski proponujesz w szkole "szlifowanie" ej-bi-si-di-i-ef-dżi...
                          • manny_ramirez Re: Niestety. 21.07.08, 20:03
                            Rodzina to tez wspolnota, jak i malzenstwo. Nie przyszedlbys na swiat gdyby nie
                            wspolnota Twoich rodzicow.
                            • zamurowany Re: Niestety. 21.07.08, 20:09
                              > Rodzina to tez wspolnota,

                              Dajcie już spokój. Woda.woda nie wiedziała, co napisać, więc zaczęła dygresje o
                              wspólnotach. Mogę i na to odpowiedzieć, ale po co to ciągnąć?
                            • paczula8 Re: Niestety. 21.07.08, 22:15
                              manny_ramirez napisał:

                              > Rodzina to tez wspolnota, jak i malzenstwo. Nie przyszedlbys na
                              > swiat gdyby nie wspolnota Twoich rodzicow.

                              e tam , te pare śmiesznych ruchów niegodnych filozofa nazywasz
                              wspólnotą?;)))

                              a mówiąc poważnie, Zamurowany jest juz dużym chłopcem, nie sadzę,
                              zeby rodzice decydowali o jego życiu.

                              Więcej na temat rodziny jako wspólnoty napisałam tutaj ...
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=82402156&a=82436511
                              pozdrawiam:)
        • mietowe_loczki Re: W wielku 7 lat? 21.07.08, 20:27
          Oj nie wiedziałaś, że znajomość angielskiego wśród siedmiolatków
          jest "porażająco" powszechna, a komusza 54 chce im tylko i wyłącznie
          uprzykrzyć życie?
          • zamurowany Re: W wielku 7 lat? 21.07.08, 20:29
            > Oj nie wiedziałaś, że znajomość angielskiego wśród siedmiolatków
            > jest "porażająco" powszechna,

            Podałem przykład przynajmniej kilku tysięcy dzieci. Mało? Z czego tu się śmiać?
      • hummer A co z polskim? :) 21.07.08, 19:11
        zamurowany napisał:

        > A co jeśli dziecko już zna angielski?
        >
        > Też się musi go w szkole uczyć? Tego chyba nasze 54 kryptoautorytety nie
        > przewidziały.

        Też chcesz zaniechać nauczania j. polskiego?
        • zamurowany Re: A co z polskim? :) 21.07.08, 19:14
          > Też chcesz zaniechać nauczania j. polskiego?

          A skąd taki pomysł?
          • woda.woda Hummer 21.07.08, 19:16
            podąża tylko tropem tego, co piszesz.
            • zamurowany Re: Hummer 21.07.08, 19:20
              > podąża tylko tropem tego, co piszesz.

              Podąża raczej za własnymi wymysłami. Bo nie pisałem nic o zaniechaniu nauki
              jakiegokolwiek języka. Tym bardziej polskiego.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: A co jeśli dziecko już zna angielski? 22.07.08, 17:48
        A co jeśli 7-latek umie czytać a większość jego rówieśników nie? Ma się
        przenieść do starszych uczniów?
        • zamurowany Re: A co jeśli dziecko już zna angielski? 22.07.08, 19:02
          > A co jeśli 7-latek umie czytać a większość jego rówieśników nie? Ma się
          > przenieść do starszych uczniów?

          A co to ma do rzeczy? Zresztą, tak jest nawet teraz. Jeśli dziecko umie dużo
          więcej niż rówieśnicy, może być przeniesione do starszych uczniów. Ale przymusu
          nie ma.

          Jak uzasadnisz natomiast przymus nauki angielskiego u dzieci, które angielski
          znają lepiej niż nauczyciele?
          • mietowe_loczki Re: A co jeśli dziecko już zna angielski? 22.07.08, 19:21
            Ty chyba nie rozumiesz, co to znaczy znać język.
            • zamurowany Re: A co jeśli dziecko już zna angielski? 22.07.08, 19:23
              > Ty chyba nie rozumiesz, co to znaczy znać język.

              Ty najwyraźniej wiesz i zaraz mi powiesz.
              • mietowe_loczki Re: A co jeśli dziecko już zna angielski? 22.07.08, 19:58
                Wiem, owszem.

                Chcesz powiedzieć, że polski siedmiolatek mówiący po angielsku ma
                większy zasób słownictwa i większe pojęcie o gramatyce niż dorosły
                wykształcony Polak znający ten język?
                • zamurowany Re: A co jeśli dziecko już zna angielski? 22.07.08, 23:14
                  Uważam, że siedmiolatek - dziecko emigrantów z UK lub Irlandii - mówi po
                  angielsku znacznie lepiej niż przeciętny nauczyciel angielskiego w szkole
                  podstawowej.

                  Uważam, że takie dziecko będzie marnować czas "ucząc się" angielskiego w
                  polskiej szkole. 54 matoły stwierdziły, że jednak trzeba je do tego zmusić, nie
                  będzie mogło zamiast tego uczyć się innego języka. I mają ogromne poparcie wśród
                  wielu komentatorów na tym forum.
    • alfa.alfa4 Stawiam na sinologię 21.07.08, 19:09
      Co czwarty człowiek na świecie mówi po chińsku
    • dr.krisk A to łobuzy! 21.07.08, 22:18
      A geometria? Jak ktoś śmie wymuszać na twej latorośli nauki
      geometrii, bez pytania ciebie co sądzisz o Euklidesie???
      A to komuchy paskudne!
      • zamurowany Re: A to łobuzy! 21.07.08, 22:30
        > A geometria? Jak ktoś śmie wymuszać na twej latorośli nauki
        > geometrii

        Analogia słaba, bo nie ma kilku różnych matematyk, spośród których możnaby
        wybierać. Jest tylko jedna. Języków obcych jest wiele, a 54 matołki chcą nas
        przekonać, że nie powinniśmy mieć możliwości wyboru.
        • dr.krisk Bardzo dobra analogia! 21.07.08, 22:37
          Jest wiele działów matematyki i geometrii. Dlaczego nikt nie pyta
          cię, czy zgadzasz się aby twoje dziecię uczyło się np. o liczbach
          zespolonych? Albo stereometria? Toż to narzędzie szatana!

          Te obleśne elipsy...
          • zamurowany Beznadziejna 21.07.08, 22:42
            > Jest wiele działów matematyki i geometrii.

            Działy to działy, a nie oddzielne sprawy. Idąc twoim tokiem rozumowania można
            oddzielić w nauce angielskiego np. czasowniki i rzeczowniki... Albo czas zdania
            twierdzące od pytających.
            • dr.krisk Ot, sofista..... 21.07.08, 22:48
              Nie kombinuj (kombinatoryka? Precz!).
              Protestujesz przeciwko obowiązkowi nauczania języka angielskiego,
              ale dlaczego np. nie przeciw obowiązkowi (takiemu samemu) nauczania
              np. chemii? Toż to od twojej woli powinno zależeć, jakie nauki
              przyrodnicze pobierać będzie twe potomstwo, nieprawdaż?
              • zamurowany Re: Ot, sofista..... 21.07.08, 23:00
                Ooooo, chyba jednak twoja analogia była słaba, bo zmieniasz temat na chemię....

                W tym wątku nie protestuję przeciwko nauczaniu języka obcego. Protestuję
                przeciwko pomysłom, aby zlikwidować możliwość WYBORU.

                > Protestujesz przeciwko obowiązkowi nauczania języka angielskiego,
                > ale dlaczego np. nie przeciw obowiązkowi (takiemu samemu) nauczania
                > np. chemii?

                Bo tutaj rozmawiamy o obowiązku nauki ANGIELSKIEGO. Załóż wątek o chemii,
                chętnie się wypowiem.
                • obseerwator to jest żałosne, nie śmieszne 21.07.08, 23:09
                  model proponowany przez paczulę i dwójkę pozostałych korwinowców
                  szeroko stosowany jest w krajach afrykańskich. kto chce płaci za
                  naukę dzieci, szkoła przymusowa nie jest.

                  efakt jest, taki jaki każdy widzi.

                  ja rozumiem, że prowokacja, trollizm, żart, ale wszystko musi mieć
                  swoje granice.
                  • zamurowany Re: to jest żałosne, nie śmieszne 21.07.08, 23:15
                    > model proponowany przez paczulę i dwójkę pozostałych korwinowców
                    > szeroko stosowany jest w krajach afrykańskich.

                    Twój argument jest równie dobry jak ten, że wasz model stosowany był przez lata
                    w demoludach. Z wiadomym skutkiem.

                    > ja rozumiem, że prowokacja, trollizm, żart, ale wszystko musi mieć
                    > swoje granice.

                    Chcesz nam opowiedzieć o tych granicach? Ja nie widzę granic w używaniu rozumu
                    zamiast bzdur wpajanych nam przez media.
                    • obseerwator czy powszechny obowiązek szkolny jest bzdurą ? 21.07.08, 23:22
                      no powiedz to wprost - jest bzdurą czy nie ?
                      • zamurowany Re: czy powszechny obowiązek szkolny jest bzdurą 21.07.08, 23:28
                        > no powiedz to wprost - jest bzdurą czy nie ?

                        Rozmawiamy tu o obowiązku uczenia się angielskiego, po co skręcasz w bok?
                        • obseerwator zapytam zatem tak: 21.07.08, 23:33
                          czy twoim zdaniem uczenie matematyki to komuszy przymus ?

                          paczula się nie wykręciła i gdzieś po drodze przyznała, że obowiązek
                          szkolny to przymus, którego być nie powinno.

                          czy ty też podzielasz to zdanie ?
                          • zamurowany Re: zapytam zatem tak: 21.07.08, 23:38
                            > czy ty też podzielasz to zdanie ?

                            Tak, podzielam to zdanie. Jest to normalne dla osoby, która nie uznaje żadnych
                            przymusów poza tymi, które chronią innych.

                            Dodam, że jest to temat na tyle szeroki, że mógłby śmiało mieć własny wątek na
                            tym forum.

                            Zwracam jednak uparcie uwagę na to, że rozmawiamy tutaj przede wszystkim o
                            przymusie nauki języka angielskiego. Czyli: o likwidacji wyboru.
                      • paczula8 Obseerwatorze, jeśli mozna ... 21.07.08, 23:37
                        pozwól, że ja zadam Tobie pytanie ...

                        Czy gdyby nie było obowiazku szkolnego, posyłałbys swoje dzieci do
                        szkoły?
                        • obseerwator Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 22.07.08, 00:11
                          oczywiście.

                          tyle, że mam pełną świadomość, że gdyby nie było obowiązku szkolnego
                          część rodziców nie posyłałaby dzieci do szkół - jedni z kaprysu,
                          inni z biedy.

                          zadam ci teraz ja pytanie:

                          czy chciałabyś by twoje dziecko/dzieci żyło w społeczeństwie pełnym
                          głodnych analfabetów, którzy przez swój kompletny brak jakiekolwiek
                          edukacji, nie byliby zdolni do podejmowania najprostszych prac (poza
                          kopaniem rowów - ale ile tych rowów nam potrzeba?)
                          • zamurowany Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 22.07.08, 00:16
                            > czy chciałabyś by twoje dziecko/dzieci żyło w społeczeństwie pełnym
                            > głodnych analfabetów,

                            A skąd twoje przekonanie, że jeśli państwo edukacji nie zapewni, to edukacji nie
                            będzie? Popatrz - jedzenia też nie zapewnia, a nikt z głodu nie umiera.

                            Gdyby państwo zostawiło nam nasze pieniądze zamiast kraść 60-70% w postaci
                            podatków, to jestem spokojny - na edukację też obywatelom wystarczy.
                            • obseerwator Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 22.07.08, 00:24
                              >
                              > A skąd twoje przekonanie, że jeśli państwo edukacji nie zapewni,
                              to edukacji ni
                              > e
                              > będzie? Popatrz - jedzenia też nie zapewnia, a nikt z głodu nie
                              umiera.

                              Primo:
                              jedzenia nie zapewnia, ale nikt nie żywi się tym , co matka -ziemia
                              mu w ogródku pozwoliła zebrać, ale kupuje w sklepach, bo ma
                              pieniążki, które zarabia, pracując, dzięki zdobytym podczas edukacji
                              umiejętnościom - czyż nie tak.

                              secundo - naprawdę nie widzisz korelacji między głodem a brakiem
                              obowiązku szkolnego, nie ma żadnej korelacji ? sprawdź, jak z
                              obowiązkiem szkolnym wygląda sytuacja w krajach afrykańskich
                              --

                              ci modlący się co rano i chodzący do kościoła
                              chętnie by zabili ciebie, tylko za kształt twego nosa
                              • zamurowany Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 22.07.08, 00:36
                                > ale kupuje w sklepach, bo ma
                                > pieniążki, które zarabia, pracując

                                Tak, jedzenie kupujemy za to, co nam zostaje po zapłaceniu 60-70% podatku.
                                Gdybyśmy płacili mniej, to zostawałoby nam więcej, również na edukację.

                                > między głodem a brakiem
                                > obowiązku szkolnego, nie ma żadnej korelacji ? sprawdź, jak z
                                > obowiązkiem szkolnym wygląda sytuacja w krajach afrykańskich

                                Dlaczego głód w Afryce łączysz akurat z edukacją? Konkretnie proszę! Moim
                                zdaniem taka sama może być korelacja owego głodu z:
                                * klimatem,
                                * historią,
                                * socjalistyczną dyktaturą.
                              • paczula8 Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 23.07.08, 07:56
                                obseerwator napisał:

                                > >
                                > > A skąd twoje przekonanie, że jeśli państwo edukacji nie zapewni,
                                > to edukacji ni
                                > > e
                                > > będzie? Popatrz - jedzenia też nie zapewnia, a nikt z głodu nie
                                > umiera.
                                >
                                > Primo:
                                > jedzenia nie zapewnia, ale nikt nie żywi się tym , co matka -
                                ziemia
                                > mu w ogródku pozwoliła zebrać, ale kupuje w sklepach, bo ma
                                > pieniążki, które zarabia, pracując, dzięki zdobytym podczas
                                edukacji
                                > umiejętnościom - czyż nie tak.

                                Dokładnie tak, świetnie to ująłeś:) im lepsza edukacja tym więcej i
                                tym lepsze jedzenie. Ludzie potrafia mysleć, trzba tylko dać im
                                szansę.


                                > secundo - naprawdę nie widzisz korelacji między głodem a brakiem
                                > obowiązku szkolnego, nie ma żadnej korelacji ? sprawdź, jak z
                                > obowiązkiem szkolnym wygląda sytuacja w krajach afrykańskich

                                Na to odpowiedzial Ci Zamurowany. Ze swojej strony mogę dodać, że
                                nie jestem przeciwna wyrównywaniu szans, ale na Boga, dlaczego pod
                                pretekstem wyrównywania szans ktoś wtrąca sie w MOJE prywatne zycie
                                i mówi mi czego ma sie uczyc MOJE dziecko.

                                Sugerujesz, że głód koreluje z brakiem obowiązku szkolnego,
                                pomijając fakt, że obowiązek szkolny to jedno, a narzucanie przez
                                państwo szkolnego programu - równiez w szkołach prywatnych, czyli
                                tych, za które rodzice płacą, a jesli płacą, to głodu raczej nie ma -
                                to drugie ... twierdzę, że głod koreluje z biedą, a do biedy
                                nieuchronnie prowadzi socjalizm, czytaj państwo opiekuńcze.
                                Ty chcesz państwa opiekuńczego (ze wszystkimi tego konsekwencjami)
                                ja nie, taka między nami różnica.
                                • manny_ramirez Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 23.07.08, 14:19
                                  Paczulo, pomysl. Nawet gdyby w Polsce bylo tak jak w USA ze kazda szkola
                                  prywatna moze ustalac swoj program nauczania to czy w takim przypadku tez inni
                                  nie podejmuja decyzji czego sie ma uczyc Twoje dziecko?
                                  • paczula8 Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 23.07.08, 20:38
                                    manny_ramirez napisał:

                                    > Paczulo, pomysl. Nawet gdyby w Polsce bylo tak jak w USA ze kazda
                                    szkola
                                    > prywatna moze ustalac swoj program nauczania to czy w takim
                                    przypadku tez inni
                                    > nie podejmuja decyzji czego sie ma uczyc Twoje dziecko?


                                    Nie. Szkoła ustala program, ja wybieram szkołę => ja decyduję.
                                    • manny_ramirez Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 23.07.08, 20:42
                                      No wlasnie. Wiec jak psize problemem nie jest to ze MEN wprowadza angielski
                                      tylko ze uzurpuje sobie kontrole nad szkolami prywatnymi.
                                      • paczula8 Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 23.07.08, 20:45
                                        manny_ramirez napisał:

                                        > No wlasnie. Wiec jak psize problemem nie jest to ze MEN wprowadza
                                        angielski
                                        > tylko ze uzurpuje sobie kontrole nad szkolami prywatnymi.

                                        angielski sam w sobie nie jest problemem, problemem jest przymus,
                                        zwany zamordyzmem ... w niektórych kręgach ;)

                                        Manny, czy w USA jest Ministerstwo Edukacji Narodowej, albo coś w
                                        tym guscie?
                                        • p.atryk Nie ma "nic w tym guscie"... 24.07.08, 12:49
                                          paczula8 napisała:


                                          > Manny, czy w USA jest Ministerstwo Edukacji Narodowej, albo coś w
                                          > tym guscie?


                                          Choc nie jestem Manny'm (zeby nikt tego pozniej nie zarzucal) ;)

                                          W USA istnieje cos takiego jak U.S. Department of Education, ktory
                                          NIE realizuje zadan zblizonych do ministerstw zcentralizowanych
                                          systemow edukacyjnych. Nawet tzw. akredytacje szkol nie leza w jego
                                          kompetencjach

                                          ED ma za zadanie monitorowac przestrzegania prawa w szkolach
                                          amerykanskich i pelni funkcje glownie analityczno-statystyczne, nie
                                          tworzy i nie narzuca programow nauczania. Nawet tzw. akredytacje
                                          szkol nie leza w jego kompetencjach



                                          Ze wzgledu na stopien decentralizacji szkolnictwa (ED wydawal sie
                                          byc zbedny) byly podejmowane proby likwidacji ED, niestety upadly w
                                          Kongresie ("Democrats' Power !" ;))

                                          Za programy szkolne odpowiadaja tzw. lokalne school boards (takie
                                          kuratoria/rady nadzorcze), ktore czesciowo moga byc obieralne,
                                          czesciowo mianowane (przez wladze kolalna). Odpowiadaja przed swoimi
                                          wyborcami lub wladza samorzadowa (burmistrzem, obieralnym rzecz
                                          jasna ;)).

                                          Poziom nauczania jest sprawdzany przy pomocy jednolitych dorocznych
                                          testow (ukladanych przez stanowa school board), wyniki sa dostepne w
                                          internecie i publikacjach, pozwalaja rodzicom nie dokonywac wyboru
                                          szkoly "w ciemno".

                                          Jak widac mozna stworzyc zupelnie niezly system edukacji, gdzie rzad
                                          sie w nic nie wtraca a rodzice maja spory wplyw na ksztalt (nawet
                                          obowiazkowej) edukacji swoich dzieci.

                                          Pozdrawiam :)
                                          • manny_ramirez Dokladnie 24.07.08, 14:10
                                            DOskonale to opisales. Decyzje dotyczace programow nauczania podejmowane sa na
                                            szczeblu stanowym i lokalnym.
                                            • paczula8 Re: Dokladnie 24.07.08, 17:01
                                              manny_ramirez napisał:

                                              > DOskonale to opisales. Decyzje dotyczace programow nauczania
                                              podejmowane sa na
                                              > szczeblu stanowym i lokalnym.


                                              Manny, kto i jak rozlicza szkoły z efektów nauczania?
                                              • manny_ramirez Re: Dokladnie 24.07.08, 17:02
                                                Zalezy o ktore chodzi i co masz na mysli przez rozlicza.
                                                • paczula8 Re: Dokladnie 24.07.08, 17:09
                                                  manny_ramirez napisał:

                                                  > Zalezy o ktore chodzi i co masz na mysli przez rozlicza.

                                                  Rozlicza jako wyborca - wybierając szkołę dla dziecka (razem z jej
                                                  programem) i ludzi do władz w lokalnych wyborach.
                                                  Tak to rozumiem, jeśli sie mylę to mnie popraw :)
                                                  • manny_ramirez Re: Dokladnie 24.07.08, 19:02
                                                    No to sama sobie odpowiedzialas na pytanie kto i jak rozlicza:)
                                          • paczula8 Patryku, nie macie Mnisterstwa Indoktrynacji? :) 24.07.08, 16:54
                                            To jak Wy sobie dajecie radę? Skąd szkoły wiedzą czego maja uczyć?
                                            No i co z wychowaniem?
                                            Wiesz ... nasze postępowe szkoły nie tylko uczą, również wychowują,
                                            wszak człowiek radziecki, tfu! człowiek europejski brzmi dumnie!
                                            A u Was co? Rodzice decydują o tym, czego będą uczyć się dzieci
                                            amerykańskie? Cóż za ciemnogród! ;)))


                                            > Jak widac mozna stworzyc zupelnie niezly system edukacji, gdzie
                                            rzad sie w nic nie wtraca a rodzice maja spory wplyw na ksztalt
                                            > (nawet obowiazkowej) edukacji swoich dzieci.

                                            Nie wierzę, coś zmyslasz ... na kilometr zalatuje oszołomstwem ;D


                                            do miłego;)
                                            • manny_ramirez Re: Patryku, nie macie Mnisterstwa Indoktrynacji? 24.07.08, 17:01
                                              Podobno poziom nauczania w Stanach na poziomie podstawowym i srednim jest lata
                                              swietlne za europejskim.

                                              Na tyle na ile da sie tu uogolniac powiedzialbym ze musialbym sie do tej opinii
                                              przychylic jesli chodzi o zakres wiedzy wyniesiony ze szkoly.
                                              • paczula8 Re: Patryku, nie macie Mnisterstwa Indoktrynacji? 24.07.08, 17:04
                                                A na poziomie wyzszym, bo chyba efekt końcowy się liczy? ?
                                                • manny_ramirez Re: Patryku, nie macie Mnisterstwa Indoktrynacji? 24.07.08, 19:01
                                                  Tuman po podstawowce to chyba efekt koncowy.


                                                  Amerykanskie uniwersytety sa najlepsze na swiecie. Chinczycy od lat prowadza
                                                  taka statystyke i trudno ich tu posadzac o pro-amerykanizm. W tej statystyce na
                                                  500 uniwersytetow ktore uwazaja za najlepsze na swiecie bodajze 450 jest ze
                                                  Stanow. Jesli sie myle to raczej zanizajac ta liczbe niz zawyzajac.
                                              • p.atryk Trudno mi sie odniesc... 24.07.08, 19:49
                                                ...ze wzgledu na "podobno" ;). Ja nie mam takich obserwacji.
                                                Kryteria oceny mozna tak dobrac, by efekt dowolnego systemu
                                                (absolwent szkoly sredniej/podstawowej) byl lata swietlne przed (lub
                                                za).
                                                Kwestia zadan: ponoc "efektywniejsze" systemy europejskie sa
                                                nastawione na nauke "przymusowa" i zinstytucjonalizowana-
                                                amerykanskie szkoly sa bardziej elastyczne-jak ktos sie nie chce
                                                uczyc to go nie zmuszaja, stwarzaja natomiast prawie nieograniczone
                                                mozliwosci dla uczniow uzdolnionych.
                                                • manny_ramirez Re: Trudno mi sie odniesc... 24.07.08, 20:41
                                                  Patryku piszac "podobno" chcialem pokazac moj skeptycyzm wobec tej tezy. Zgadzam
                                                  sie z ponizszym.

                                                  > Kwestia zadan: ponoc "efektywniejsze" systemy europejskie sa
                                                  > nastawione na nauke "przymusowa" i zinstytucjonalizowana-
                                                  > amerykanskie szkoly sa bardziej elastyczne-jak ktos sie nie chce
                                                  > uczyc to go nie zmuszaja, stwarzaja natomiast prawie nieograniczone
                                                  > mozliwosci dla uczniow uzdolnionych.

                                                  Tu wlasciwie potrzebny jest dluzszy wywod na ktory obecnie nie mam czasu.
                                                  • p.atryk Pewna dygresja... 24.07.08, 22:26
                                                    Jak czytam takiego pompatyczne doniesienia, to nie moge powstrzymac
                                                    od rozbawienia :).

                                                    "54 wybitnych postaci świata polityki...,"

                                                    Z pierwszych 8 sygnatariuszy angielski zna jedynie J.K. Bielecki-
                                                    dla reszty to jezyk bardzo-bardzo obcy, o czym mozna sie bylo
                                                    wielokrotnie przekonac.
                                                    Nic tym panom jednakze nie przeszkadza w nawolywaniu do przymusowej
                                                    nauki jezyka, ktorego sami nie byli w stanie/nie mieli ochoty
                                                    przyswoic w stopniu nawet podstawowym. Ale przekonanie o
                                                    koniecznosci znajomosci angielskiego maja...i to glebokie, hej! :)))

                                                    Wiekszy pozytek z nauki angielskiego dla 10 uczniow, ktorych nikt do
                                                    tego nie zmusza (np.zajecia fakultatywne) niz dla tychze 10 +
                                                    40 "przymusowych". Ale to wlasnie o tym pisze Paczula- o
                                                    nieumiejetnosci zmiany "betonowego" sposobu myslenia i postrzegania
                                                    swiata.
                                                  • paczula8 Patryku, 24.07.08, 22:46
                                                    p.atryk napisał:

                                                    > Jak czytam takiego pompatyczne doniesienia, to nie moge
                                                    powstrzymac
                                                    > od rozbawienia :).
                                                    >
                                                    > "54 wybitnych postaci świata polityki...,"
                                                    >

                                                    Ty możesz nie wiedzieć, ale nasze rodzime 'autorytety' znają sie na
                                                    wszystkim, a najbardziej na tym, co jest dobre dla innych ... ;)
                                                  • p.atryk Wiem, wiem... :) 24.07.08, 23:09
                                                    Taki maja zawod..."pochylac sie z troska" :DDD
                                                  • paczula8 Re: Wiem, wiem... :) 24.07.08, 23:26
                                                    @ masz:)
                                                  • manny_ramirez Zdrowy rozsadek Paczulo 24.07.08, 23:49
                                                    Nauka angielskiego akurat jest dobra dla innych. Doktryneryzm to komuna jest:)
                                                  • paczula8 Zasady, Manny 25.07.08, 10:40
                                                    manny_ramirez napisał:

                                                    > Nauka angielskiego akurat jest dobra dla innych.

                                                    Nauka - jest dobra, przymus - nie


                                                    > Doktryneryzm to komuna jest:)

                                                    Trzymanie sie zasad nazywasz komuną? Co w takim razie z osobami
                                                    głęboko wierzącymi? to tez są komuniści?
                                                    Oj, Manny, chyba się zapędziłeś w kozi róg ;)
                                        • manny_ramirez Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 24.07.08, 14:09
                                          Jest, ale nie ma kontroli nad szkolami prywatnymi.
                                      • zamurowany Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 24.07.08, 15:44
                                        manny_ramirez napisał:

                                        > Wiec jak psize problemem nie jest to ze MEN wprowadza angielski
                                        > tylko ze uzurpuje sobie kontrole nad szkolami prywatnymi.

                                        No i jak zwykle: socjalizm dzielnie walczy z problemami nie występującymi w
                                        innych systemach...

                                        Zlikwidujmy socjalizm, to zniknie problem uzurpacji (razem z całym MENem).
                          • paczula8 Re: Obseerwatorze, jeśli mozna ... 22.07.08, 00:46
                            obseerwator napisał:

                            > oczywiście.

                            Skoro tak, dlaczego zakładasz, że inni myślą inaczej?
                            Dlaczego innych ludzi masz za głupszysz od siebie?


                            >
                            > tyle, że mam pełną świadomość, że gdyby nie było obowiązku
                            szkolnego część rodziców nie posyłałaby dzieci do szkół - jedni z
                            > kaprysu, inni z biedy.

                            Jeśli tacy rodzice się znajdą, nic nie stoi a przeszkodzie, żebys im
                            pomógł. Dlaczego pomoc innym chcesz zwalić na państwo, czyli na
                            mnie, tego pana, tamta panią ... sam sie tym zajmij.
                            Poza tym mieszasz pomoc z nałożeniem obowiązku na ludzi, którzy
                            sobie tego nie życzą.


                            > zadam ci teraz ja pytanie:
                            >
                            > czy chciałabyś by twoje dziecko/dzieci żyło w społeczeństwie
                            pełnym głodnych analfabetów, którzy przez swój kompletny brak
                            > jakiekolwiek edukacji, nie byliby zdolni do podejmowania
                            > najprostszych prac (poza kopaniem rowów - ale ile tych rowów nam
                            potrzeba?)

                            Nie chcę, dlatego mam negatywny stosunek do socjalizmu.

                            Dobranoc.
    • jola_iza Re: Paczulo powiedz otwarcie 21.07.08, 23:08
      Jesteś za zniesieniem obowiązku szkolnego??
      • paczula8 Re: Paczulo powiedz otwarcie 23.07.08, 06:56
        jola_iza napisała:

        > Jesteś za zniesieniem obowiązku szkolnego??

        Tak.
    • zamurowany Jeszcze jeden aspekt 21.07.08, 23:08
      Jeszcze jedno - jaki efekt da kolejna interwencja państwa? Oczywiście odwrotny!

      Dlaczego? Potrzebne będzie jeszcze więcej nauczycieli angielskiego. Wobec tego
      uczyć będą jeszcze słabsi. Poziom nauczania już teraz jest słaby, a w efekcie
      spadnie jeszcze bardziej. Przyzwoitych nauczycieli francuskiego, niemieckiego
      czy hiszpańskiego zastąpią słabsi próbujący nauczać angielskiego.
      • zamurowany Re: Jeszcze jeden aspekt 23.07.08, 10:14
        > Jeszcze jedno - jaki efekt da kolejna interwencja państwa? Oczywiście odwrotny!

        Ciekawe, że nie ma żadnej odpowiedzi na to...
        • paczula8 Re: Jeszcze jeden aspekt 23.07.08, 11:30
          zamurowany napisał:

          > > Jeszcze jedno - jaki efekt da kolejna interwencja państwa?
          Oczywiście odw
          > rotny!
          >
          > Ciekawe, że nie ma żadnej odpowiedzi na to...

          a co mają napisać? weź pod uwagę, że gadamy tu z ludźmi, którzy
          wierzą w bezpłatną naukę i jak mniemam, w bezpłatne obiady
          również ... :)
          • zamurowany Re: Jeszcze jeden aspekt 23.07.08, 11:54
            > gadamy tu z ludźmi, którzy
            > wierzą w bezpłatną naukę

            Gorzej - wierzą, że jak czegoś państwo nie zorganizuje (edukacja, opieka
            zdrowotna, emerytury), to tego czegoś nie będzie. Bezradność...
          • manny_ramirez Nie szufladkuj 23.07.08, 14:21
            Ja wierze jedynie w zdrowy rozsadek.
            • paczula8 Re: Nie szufladkuj 23.07.08, 20:36
              manny_ramirez napisał:

              > Ja wierze jedynie w zdrowy rozsadek.

              Toteż nie o Tobie myślałam :)
    • paczula8 o prawicy i lewicy Janusz Korwin Mikke ... 21.07.08, 23:57
      "Prawicę różni od Lewicy stosunek do człowieka. o ile Lewica
      traktuje człowieka, jak małe dziecko – Prawica domaga się, by
      traktować go jako istotę dorosłą i odpowiedzialną. Lewica uwielbia
      urzędowo zmieniać lub ograniczać decyzje jednostki – Prawica
      pozostawia wiele swobody i dla decyzji ma szacunek. Jeśli ktoś chce
      skoczyć z okna, zażywać narkotyki, zawrzeć niekorzystną dla siebie
      umowę to jego sprawa, a nie władzy państwowej! Lewica, oczywiście,
      okna zasłania siatkami (jak w więzieniu, nawiasem mówiąc...)
      narkotyków użycza pod kontrolą (narodowi socjaliści wręcz karzą za
      ich zażywanie), a umowę (nawet testament!) można próbować unieważnić
      jako "sprzeczną z interesem społecznym". Konsekwentnie Lewica
      ogranicza ludzi tysiącami przepisów utrudniających – jak krowie
      wejście w szkodę – zejście na złą drogę; Prawica puszcza ich na
      szeroką i głęboką wodę. I, równie konsekwentnie: Lewica nie karze
      ludzi zbyt surowo (czy można ukarać śmiercią krowę, nawet jeśli
      urwawszy się z postronka rozdeptała dziecko???) – natomiast Prawica
      powiada: masz wolną wolę, jesteś odpowiedzialny – więc za złe
      uczynki będziemy cię karali."

      - myslę, że to zamyka temat :)
      • zamurowany Re: o prawicy i lewicy Janusz Korwin Mikke ... 22.07.08, 00:08
        Dodam jeszcze jedno. W normalnym, czyli prawicowym i liberalnym państwie
        całkowicie możliwe jest założenie lewicowej społeczności - państwo się w takie
        komuny nie wtrąca, przynależność do niej jest indywidualną sprawą każdego obywatela.

        Założenie wolnościowej enklawy w socjalizmie niestety nie jest możliwe z
        wiadomych powodów.

        Tak więc, szanowni socjaliści, zróbmy państwo liberalne, a wy sobie w nim
        zakładajcie społeczności socjalistyczne! Dlaczego na to się nie godzicie?
        Dlaczego nas zmuszacie do przynależności do waszej wielkiej państowej komuny?
        • obseerwator a tak konkretnie, to w którym "normalnym" kraju 22.07.08, 00:17
          obowiązek szkolny został uznany za przeżytek ?
          • zamurowany Re: a tak konkretnie, to w którym "normalnym" kra 22.07.08, 00:28
            A które to kraje są "normalne"?
            • obseerwator tu ktoś pisze o normalnym kraju: 22.07.08, 00:37
              Re: o prawicy i lewicy Janusz Korwin Mikke ...
              Autor: zamurowany 22.07.08, 00:08 Dodaj do ulubionych Skasujcie
              Odpowiedz cytując Odpowiedz

              Dodam jeszcze jedno. W normalnym, czyli prawicowym i liberalnym
              państwie
              całkowicie możliwe jest założenie lewicowej społeczności - państwo
              się w takie
              komuny nie wtrąca, przynależność do niej jest indywidualną sprawą
              każdego obywatela



              Pytam zatem o konkret - normalny (w twojej ocenie) kraj bez
              obowiązku szkolnego
              • zamurowany Re: tu ktoś pisze o normalnym kraju: 22.07.08, 00:44
                Tak, pisałem, że w liberalizmie możesz sobie stworzyć własną społeczność
                socjalistyczną i nikt ci tego nie zabroni. Odwrotna operacja w socjalizmie nie
                jest możliwa. Mam rację, czy nie?
    • boblebowsky Re: no tak piczula i definicja 54 kryptokomuch 22.07.08, 00:20
      To kempa jedna.
      • co.ma.do.ukrycia.robert.nowak Re: no tak piczula i definicja 54 kryptokomuch 22.07.08, 01:20
        boblebowsky napisał:

        > To klempa jedna.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 22.07.08, 17:46
      Ach ci komuszy korwinowcy. Chcieliby uszczęśliwiać na siłę swoją wizją "wolności".
      • zamurowany Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 22.07.08, 19:00
        > korwinowcy. Chcieliby uszczęśliwiać na siłę swoją wizją
        > "wolności".

        Tak, prawica chce wolności, ale bez żadnych cudzysłowów. Jeżeli w końcu nam się
        uda, a tobie w naszej wolności się nie spodoba, to nie bronimy ci założyć z
        grupą 2000 osób socjalistycznego stowarzyszenia, w którym w zamian za składki
        wysokości 80% pensji zorganizujecie sobie co tylko chcecie za darmo.

        My ci niczego nie bronimy. Nie uszczęśliwiamy na siłę. Rozumiesz różnicę?
        • hummer Wiesz facet na czym polega "Solidarność" /nt 22.07.08, 19:23

          • zamurowany Jeśli nie na tym co wolność, to jest to niewola 22.07.08, 19:29
            Nie wycieraj się solidarnością, ale powiedz, dlaczego nie chcesz swojej komuny
            socjalistycznej stworzyć w wolnym kraju? Będziesz zadowolony mając to, co chesz;
            nie będziesz zatruwał życia tym, co kochają wolność. Czyż tak nie byłoby ci lepiej?

            A może po prostu boisz się, że nie znajdzie się wystarczająco dużo frajerów do
            tworzenia społeczeństwa socjalistycznego w wolnym kraju?
            • hummer Jak się ukradnie milion to się chce wolności :) 22.07.08, 19:31
              zamurowany napisał:

              > Nie wycieraj się solidarnością, ale powiedz, dlaczego nie chcesz swojej komuny
              > socjalistycznej stworzyć w wolnym kraju? Będziesz zadowolony mając to, co chesz
              > ;
              > nie będziesz zatruwał życia tym, co kochają wolność. Czyż tak nie byłoby ci lep
              > iej?
              >
              > A może po prostu boisz się, że nie znajdzie się wystarczająco dużo frajerów do
              > tworzenia społeczeństwa socjalistycznego w wolnym kraju?

              Ile poparcia ma JKM? promil czy może więcej, z tym swoim snem o wolności.
              • zamurowany Re: Jak się ukradnie milion to się chce wolności 22.07.08, 19:35
                > Ile poparcia ma JKM? promil czy może więcej, z tym swoim snem o wolności.

                Czy masz do powiedzenia coś na temat i więcej niż to twoje "nas jest więcej,
                więc się zamknij"?
              • zamurowany Jak się ukradnie milion... 22.07.08, 19:36
                > Jak się ukradnie milion to się chce wolności

                Nieprawda. Jak się ukradnie milion, to się chce zachowania status quo.
                • hummer Re: Jak się ukradnie milion... 22.07.08, 20:36
                  zamurowany napisał:

                  > > Jak się ukradnie milion to się chce wolności
                  >
                  > Nieprawda. Jak się ukradnie milion, to się chce zachowania status quo.

                  Z tym muszą się zmierzyć wszyscy nowobogaccy :)
          • paczula8 Re: Wiesz facet na czym polega "Solidarność" /nt 23.07.08, 06:48
            Pytasz o 'solidarność', czy o 'solidarność komunistyczną'?

            Jeżeli o tę pierwszą, to z całą pewnością nie ma ona nic wspólnego z
            przymusem ... jakimkolwiek.



            hummer napisał:

            >
        • obraza.uczuc.religijnych Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 22.07.08, 19:48
          No tak, zawsze chodzi o te składki a nie o żadną wolność.
          • mietowe_loczki Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 22.07.08, 20:02
            I chodzi też o wyładowanie swoich frustracji. Bo nie rozumiem tego
            wylewania żalów akurat nad tą sprawą. Jest tyle o wiele bardziej
            kontrowersyjnych spraw, które ograniczają prawo wyboru, a oni
            uczepili się właśnie tego. Dorabiając sobie jeszcze przy tym gębę
            demokratów kochających wolność. Mój boże, gdybym nie czytała innych
            ich postów, może bym jeszcze przez przypadek w ten kit uwierzyła.
            • zamurowany Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 22.07.08, 23:20
              Skoro czytasz inne nasze posty, do dobrze wiesz, że my z identyczną determinacją
              wypowiadamy się o KAŻDYM ograniczeniu wolności.

              Daruj sobie te głupawe insynuacje o wyładowywaniu frustracji.
            • paczula8 Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 23.07.08, 06:36
              mietowe_loczki napisała:

              > I chodzi też o wyładowanie swoich frustracji. Bo nie rozumiem tego
              > wylewania żalów akurat nad tą sprawą. Jest tyle o wiele bardziej
              > kontrowersyjnych spraw, które ograniczają prawo wyboru, a oni
              > uczepili się właśnie tego. Dorabiając sobie jeszcze przy tym gębę
              > demokratów kochających wolność. Mój boże, gdybym nie czytała
              innych
              > ich postów, może bym jeszcze przez przypadek w ten kit uwierzyła.

              Jakie żale, jakie frustracje? Proszę nie przypisywac mi swoich
              uczuć. A przede wszystkim proszę nie obrazać mnie nazywając lub
              chociażby sugerując, że chciałabym byc nazwana demokratą. W
              demokrację to ja mogę się bawić ze znajomymi przy podejmowaniu
              decyzji do jakiej restauracji pójdziemy na kolację, ale nigdy w
              sprawach tak poważnych jak prowadzenie łodzi, pilotowanie samolotu,
              czy rządzenie państwem.
        • paczula8 Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 23.07.08, 06:51
          zamurowany napisał:

          > > korwinowcy. Chcieliby uszczęśliwiać na siłę swoją wizją
          > > "wolności".
          >
          > Tak, prawica chce wolności, ale bez żadnych cudzysłowów. Jeżeli w
          końcu nam się
          > uda, a tobie w naszej wolności się nie spodoba, to nie bronimy ci
          założyć z
          > grupą 2000 osób socjalistycznego stowarzyszenia, w którym w zamian
          za składki
          > wysokości 80% pensji zorganizujecie sobie co tylko chcecie za
          darmo.
          >
          > My ci niczego nie bronimy. Nie uszczęśliwiamy na siłę. Rozumiesz
          > różnicę?


          No i nie zrozumiał.

          Miłego dnia:)
      • paczula8 Re: 54 kryptokomuchów chce decydować 23.07.08, 06:44
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > Ach ci komuszy korwinowcy. Chcieliby uszczęśliwiać na siłę swoją
        wizją "wolności".


        Sugerujesz, że wolność niejedno ma imię? Cos jak sprawiedliwość i
        sprawiedliwość społeczna lub moralność i moralnośc komunistyczna?
        To chciałeś powiedzieć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka