Dodaj do ulubionych

Jaruzelski zeznaje

02.10.08, 11:41
tak jak myslalam:
"....Jaruzelski: Ocaliliśmy Polskę przed katastrofą

- Nie pozuję na uciśnioną niewinność, Nie mówię, że byłem inny niż byłem, co
zdarza się wielu. Bliskie mi było przesłanie socjalizmu, ale i konieczność
jego reformowania oraz obowiązek obrony Polski w realnie istniejącym świecie.
Odpowiedzialność biorę dla siebie. Wyrazy gniewu i niechęci niechaj będą
skierowane wyłącznie do mnie - mówił Jaruzelski. - Nie oznacza to jednak
uznania winy w kontekście aktu oskarżenia. Wprowadzenie stanu wojennego
powodowane było wyższą koniecznością i ocaliło Polskę przed katastrofą -
podkreślił. Jak dodał, "Solidarność" miała - w jego opinii - "rację
historyczną", władza - "rację pragmatyczną"...."

co by o nim nie mowic, to facet ma godnosc
Obserwuj wątek
    • ehehehe Re:w tym roku wcześnie jakoś 02.10.08, 11:47
      GW obchodzi uroczyście rocznicę grudnia 81 roku.
      • scoutek Re:w tym roku wcześnie jakoś 02.10.08, 11:51
        ehehehe napisał:

        > GW obchodzi uroczyście rocznicę grudnia 81 roku.

        ehehehe
        nasluchalas sie klamstw Ziemkiewicza? juz sama nie potrafisz samodzielnie myslec?
        • ehehehe Re:w tym roku wcześnie jakoś 02.10.08, 12:05
          scoutek napisała:
          > ehehehe
          > nasluchalas sie klamstw Ziemkiewicza? juz sama nie potrafisz samodzielnie mysle
          > c?

          kogo tym oceniasz mnie czy rafała ?
          • scoutek Re:w tym roku wcześnie jakoś 02.10.08, 12:06
            zgadnij ehehehe
    • dzika.logika dziennikarska młodzież patrzy na niego 02.10.08, 11:50
      z otwartymi szeroko oczami i podziwem: oto ostatni mąż stanu w
      historii Polski. człowiek, któryu miał prawdziwą moc i odwagę.

      na tle dzisiejszych polityków wygląda jak zjawisko z innej planety.
      • pozarski Re: dziennikarska młodzież patrzy na niego 02.10.08, 12:02
        Tylko sie nie poplacz.;))
    • haen1950 Jaruzelski J'accuse 02.10.08, 11:50
      On nie zeznaje, on oskarża, w kolejności: Kaczorów, PiS, IPN.

      Ma trochę racji. Szczyle, które wtedy siadzieli cicho teraz
      najwięcej wrzeszczą.
      • don.kichote Re: Jaruzelski J'accuse 02.10.08, 11:57
        haen1950 napisał:


        > Ma trochę racji.

        Trochę?
        Wskaż gdzie NIE MA RACJI!!!? (jak do tej pory?)
        • haen1950 Moje poglądy były tu 02.10.08, 12:02
          Znał ruskich od podszewki. "On się boi, i wie czego się boi" - tak
          mówił o nim stary Kisiel.

          Nie mam pretensji do Jaruzelskiego o stan wojenny. Wtedy sprawa była
          jasna - albo my, albo oni. Kto kogo?

          Ale mam wielką pretensję, że po swoim "zwycięstwie" nie podjął
          natychmiast otwartego dialogu z Solidarnośćią, dialogu typu "okrągły
          stół. Że bojąc się panicznie ruskich zafundował Polakom
          beznadziejnych dziesięć lat. Tu jest jego największe tchórzostwo,
          rozwiązawszy siłą problem wewnętrzny mógł ruskich i ukazy z Kremla
          totalnie olać. Nie musiał czekać na pierestrojkę Gorbaczowa.

          W końcu, po ośmiu latach beznadziei razem z Kiszczakiem postanowili
          reanimować Solidarność - była wtedy słaba jak przysłowiowe g...o.

          Szczyli, którzy dzisiaj najwięcej wrzeszczą, typu Kaczyńscy,
          Wildstein, czy Czuma wtedy w Polsce nie było lub siedzieli cicho jak
          mysz pod miotłą. Trzymało się niewielu wokół Wałęsy, Michnika,
          Kuronia...
          Jaruzelski z Kiszczakiem uznali ich za partnerów i przekazali
          stopniowo wladzę, wierzcie mi na słowo, wcale nie musieli.

          Dzisiaj, bez wyroków skazujących bohater Chlebowski odbiera mu
          emeryturę o wysokości pensji wójta w gminie.

          Ani Jaruzelski nie jest postacią z pomnika, ani polskie szczyle,
          które obsikują mu nogawki.
          • don.kichote Re: Moje poglądy były tu 02.10.08, 12:20
            haen1950 napisał:

            > Nie mam pretensji do Jaruzelskiego o stan wojenny. Wtedy sprawa była
            > jasna - albo my, albo oni. Kto kogo?
            >
            > Ale mam wielką pretensję, że po swoim "zwycięstwie" nie podjął
            > natychmiast otwartego dialogu z Solidarnośćią, dialogu typu "okrągły
            > stół. Że bojąc się panicznie ruskich zafundował Polakom
            > beznadziejnych dziesięć lat.

            Bo nie mógł. Z prostej przyczyny! Żył jeszcze Breżniew i "nie z nim takie numery"!

            > Tu jest jego największe tchórzostwo,
            > rozwiązawszy siłą problem wewnętrzny mógł ruskich i ukazy z Kremla
            > totalnie olać.

            Mówisz to w oparciu o wiedzę z tamtych czasów, czy z dzisiejszej perspektywy?

            > Nie musiał czekać na pierestrojkę Gorbaczowa.

            Musiał. Bo przed Gorbim, bili jeszcze Andropow i Czernienko, uważani z twardogłowych następców Loni, lecz rządzących zbyt krótko, żeby poznać/"wyczuć" ich intencje w naszej sprawie. A niewątpliwie sprawa Polski, była dla Moskwy wrzodem na d... .
            Ponadto, "pierestrojka" i "głaśność" Gorbaczowa, nie od razu były dla nas czytelne. Nikt nie wiedział do końca czy to "na poważnie", czy "dla jaj" - żeby wstrzymać amerykańskie "gwiezdne wojny"?!
            A czas płynął.
            • replique Ale przecież... 02.10.08, 12:31
              nie tylko to...
              Były jeszcze emocje... emocje "postanowe" - nie było z kim
              rozmawiać...
              Moim zdaniem, Okrągły Stół mógł jeszcze poczekać... rok albo dwa :)
              ... aż więcej emocji opadnie!
            • haen1950 Re: Moje poglądy były tu 02.10.08, 13:22
              Nie bądź taki "krótko myślący". Co wg ciebie mieli wówczas zrobić
              Rosjanie? Bić się z polską armią i całym narodem?

              Więcej wyobraźni, please. Tito kiedyś Stalinowi wyrzucił ich wojsko
              z Jugoslawi i guzik mu zrobili.
              • don.kichote Re: Moje poglądy były tu 02.10.08, 13:35
                haen1950 napisał:

                > Nie bądź taki "krótko myślący". Co wg ciebie mieli wówczas zrobić
                > Rosjanie? Bić się z polską armią i całym narodem?

                A ja, gratuluję wyobraźni!
                Chcesz powiedzieć, iż wyobrażasz sobie, że i Armia(LWP) i Naród stanąłby przeciw
                armii sowieckiej i bratnich demoludów???
                Na podstawie jakich przesłanek tak uważasz? Skąd Ci to przyszło do głowy?
                Ale skoro tak, to czemu nie iść "na całość" i dodać do tego jeszcze, że
                zwyciężylibyśmy i pogonili ich za Ural!
                Widzę, że z realiów tamtych czasów niewiele pamiętasz, a swoje oceny opierasz
                na... no właśnie?! Skąd pochodzi Twoja wiedza o tamtych czasach?
                > Więcej wyobraźni, please. Tito kiedyś Stalinowi wyrzucił ich wojsko
                > z Jugoslawi i guzik mu zrobili.
                • haen1950 Re: Moje poglądy były tu 02.10.08, 13:51
                  Wariant czechosłowacki był wtedy nie do powtórzenia. Nie z Polakami.
                  • don.kichote Re: Moje poglądy były tu 02.10.08, 15:15
                    haen1950 napisał:

                    > Wariant czechosłowacki był wtedy nie do powtórzenia. Nie z Polakami.

                    A jakie ma znaczenie, wg. jakiego "wariantu" bylibyśmy spacyfikowani?
                    Ja pamiętam, że od pierwszych dni strajków w 1980r, baliśmy się interwencji
                    ZOMO i MO i w miarę, jak ruch strajkowy się rozszerzał, obawy te z jednej strony
                    rosły - bo władza w końcu straci cierpliwość i nas rozgoni, z drugiej zaś,
                    wstępowało trochę otuchy, że przecież jest nas już tylu/e, że chyba się nie odważą?
                    Ale niepewność i tego typu obawy, do dnia podpisania porozumień były.
                    Potem, po krótkim okresie spokoju, znów nastąpiła eskalacja żądań związku, co
                    spowodowało kolejne konflikty na linii rząd-solidarność (czytaj opozycja) i
                    ponownie budziło niepokój o dalsze losy zarówno Solidarności jak i Polski.
                    Na tym etapie, obawa że do pacyfikacji użyte zostanie ZOMO, to był pikuś i w
                    dodatku mały, przed obawami powtórzenia się węgierskiego, czeskiego - czy jak
                    wolisz - innego scenariusza!
                    • haen1950 Re: Moje poglądy były tu 02.10.08, 17:06
                      Nie rozumiemy się. Ja piszę czasie po 13 grudnia, kiedy Jaruzelski
                      miał rozwiązane ręce i wybrał wariant zgodnie z życzeniem Kremla -
                      wykończyć Solidarność. Tu jego strach przed ruskimi wziął górę nad
                      interesem narodu. I zafundował 10 lat beznadziei.

                      Teraz głupio się usprawiedliwia. Dość szmatławy facet.
        • pozarski Re: Jaruzelski J'accuse 02.10.08, 12:04
          Ma po prostu szczescie,ze nawinely sie mu jego duchowe klony. On i jego druzyna
          przeciez byli dokladnie jak Kaczory, IPN i cala reszta tej IVRPowskiej bandy.
    • republika.republika Re: Jaruzelski zeznaje 02.10.08, 11:51
      scoutek napisała:


      > co by o nim nie mowic, to facet ma godnosc

      owszem ma, ale poza tym przydałoby się parę faktów. Skoro robił to dla dobra
      Polski i dla zamydlenia oczu ZSRR to dlaczego nie zrobił nic żeby trzymać swoje
      pieski krótko przy uździe, dlaczego drażnił ludzi Urbanem?, szczuł ZOMO? itp. To
      się trochę kupy nie trzyma ...
      • scoutek Re: Jaruzelski zeznaje 02.10.08, 11:53
        republika.republika napisała:

        > scoutek napisała:
        >
        >
        > > co by o nim nie mowic, to facet ma godnosc
        >
        > owszem ma, ale poza tym przydałoby się parę faktów.

        daj mu szanse, dopiero zaczal
        ale nawet gdyby nie podzielil sie swoja wiedza, to ja go podziwiam za to
        zachowanie wlasnie
        a wtedy nienawidzilam go jak reszta swiata
        • republika.republika on sam w to uwierzył 02.10.08, 12:00

          IMO sam uwierzył w wersję z ocaleniem przed najazdem ZSRR i rozlewem krwi, to
          uzasadnione psychologicznie. Ale wtedy w 1981 zrobił dokładnie to czego
          oczekiwała Moskwa, wybrał rozwiązanie z punktu widzenia władców ZSRR najlepsze.

          ps. oczywiście człowieka należy osądzać za wszystkie czyny a nie tylko za jakiś
          wybrany, dlatego nie nienawidzę generała Jaruzelskiego
          • replique Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 12:26
            Majaczysz półprawdami....
            Moskwa mogła oczekiwać, że zrobi to sam - była zbyt ubabrana w
            Afganistanie... osłabiona..., ale! gdyby tego nie zrobił, to weszli
            by...
            Po pierwsze, dla scalenia bloku, jak w Czechosłowacji...
            Po drugie, Niemcy (NRD) aż po nogach sikali, żeby wejść... postawić
            Sovietów przed faktem dokonanym... wtedy jednak, skończyłoby się
            szerokim rozlewem krwi a oprócz tego, mogliśmy stracić Pomorze
            Zachodnie.. ze Szczecinem, przede wszystkim
            • scoutek Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 12:30
              replique napisał:
              > Po drugie, Niemcy (NRD) aż po nogach sikali, żeby wejść...

              to samo Rumuni
              • ayran Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 14:02
                Rumuni? Ależ skąd. Rumunia właśnie zaczynała się lekko dystansować od Moskwy -
                dwa i pół roku później pozwoliła sobie nawet "zbojkotować bojkot" Olimpiady w
                Los Angeles. A że z Ceausescu była świnia i zbrodniarz, to zupełnie inna sprawa.
            • republika.republika Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 12:32
              replique napisał:

              > Majaczysz półprawdami....

              a ty wymyślasz ciocię z wąsami dla obrony swojego stanowiska

              Skoro Moskwie zupełnie nie zależało na tym żeby Jaruzelski&co załatwili to
              własnoręcznie, to dlaczego na niego naciskali w tej sprawie?. Mogli wejść od
              razu i byłoby po kłopocie.
              • replique Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 12:43
                Właśnie... nie mogli (już to na jeden twój post, w odpowiedzi
                napisałem - ale powtórzę)
                Byli ubabrani w Afganistanie, osłabieni i politycznie i
                ekonomicznie... Wiedzieli dokładnie, że Polska, to ani
                Czechosłowacja z 68, ani Węgry z 56... - Polska, to było więcej niż
                Węgry i Czechosłowacja razem wzięte... Wiedzieli również, że Polak i
                z kija wystrzeli, gdy tylko zajdzie potrzeba... Znali nastroje
                Polaków wobec ZSRR...
                Nie chcę twierdzić, że to był "majstersztyk" z ich strony, to
                przymuszenie moralne Jaruzelskiego do załątwienia sprawy "we własnym
                zakresie", ale ... gdyby Jaruzelskiemu się nie udało, to weszli
                by... bezsprzecznie by weszli...
                Co by było gdyby weszli - pozostawiam twojej wyobraźni :)
                • ayran Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 14:27
                  replique napisał:

                  > Właśnie... nie mogli (już to na jeden twój post, w odpowiedzi
                  > napisałem - ale powtórzę)
                  > Byli ubabrani w Afganistanie, osłabieni i politycznie i
                  > ekonomicznie... Wiedzieli dokładnie, że Polska, to ani
                  > Czechosłowacja z 68, ani Węgry z 56... - Polska, to było więcej niż
                  > Węgry i Czechosłowacja razem wzięte... Wiedzieli również, że Polak i
                  > z kija wystrzeli, gdy tylko zajdzie potrzeba... Znali nastroje
                  > Polaków wobec ZSRR...

                  Bez przesady. Węgrzy wydają mi się znacznie dzielniejszym narodem niż Polacy, a
                  nastroje antysowieckie na Węgrzech wcale nie były słabsze niż u nas. Np. Węgrzy
                  kompletnie bojkotowali naukę języka rosyjskiego. Poza tym u nas kościół
                  katolicki bardzo tonował wojownicze nastroje, o czym Sowieci musieli wiedzieć.


                  > Nie chcę twierdzić, że to był "majstersztyk" z ich strony, to
                  > przymuszenie moralne Jaruzelskiego do załątwienia sprawy "we własnym
                  > zakresie", ale ... gdyby Jaruzelskiemu się nie udało, to weszli
                  > by... bezsprzecznie by weszli...

                  Sądzę, że alternatywą było zainstalowanie bardziej niż Jaruzelski brutalnych
                  "swoich ludzi".

                  • replique Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 14:33
                    Od połowy października 81... nie było już na to czasu...
                    Od końca listopada 81, Solidarność przygotowywała strajk generalny...
                    • ayran Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 14:40
                      replique napisał:

                      > Od połowy października 81... nie było już na to czasu...
                      > Od końca listopada 81, Solidarność przygotowywała strajk generalny...

                      Stan wojenny był przygotowywany od marca. Co najmniej od wtedy Rosjanie
                      wiedzieli, że nie muszą nikogo wymieniać.
                      • replique Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 14:51
                        Nie podejrzewasz chyba Rosjan o taką przenikliwość... :)
                        Chyba, że Rosjanom wystarczył sam fakt powstania Solidarności!
                        Z tego co pamiętam, burza zaczęła nadciągać od po wakacjach,
                        końcówka września (81)... potem dążenia konfrontacyjne tylko
                        przybierały na sile... Ostatnie dwa tygo dnie przed SW, spęłem
                        praktycznie na dyżurach w MKK a że w tymże MKK ja byłem
                        odpowiedzialny za informację i prasę... zaręczam ci, że miałem co
                        robić :)
                        • ayran Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 14:55
                          replique napisał:

                          > Nie podejrzewasz chyba Rosjan o taką przenikliwość... :)

                          O jaką mianowicie? Kwestionujesz, że Jaruzelski & Co. planowali stan wojenny od
                          marca '81 (okolice wydarzeń w Bydgoszczy), czy też może przypuszczasz, że
                          Rosjanie nie byli o tym informowani, a ich wywiad o niczym nie wiedział?

                          • pozarski Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 15:05
                            ayran napisał:

                            Zapewniam cie,ze Jaruzel planowal stan wojenny przed Bydgoszcza, zaraz po
                            mozliwej,ale dzieki m.in. interwencji amerykanskiej, nieuskutecznionej
                            radzieckiej interwencji z grudnia 1980 roku. WTEDY Rosjanie byli blisko,ale
                            potem,ze zrozumielych wzgledow,juz nie.
                            • ayran Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 17:16
                              pozarski napisał:

                              > ayran napisał:
                              >
                              > Zapewniam cie,ze Jaruzel planowal stan wojenny przed Bydgoszcza, zaraz po
                              > mozliwej,ale dzieki m.in. interwencji amerykanskiej, nieuskutecznionej
                              > radzieckiej interwencji z grudnia 1980 roku.

                              No to dzięki za zapewnienie. Jeśli chcesz, to mogę cię zapewnić, że planował od
                              13 grudnia 1980, od godziny 13:00 (otwarcie monopolowych), ale mam na to moje
                              zapewnienie takie same dowody, jak ty na swoje.

                              • pozarski Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 17:31
                                Za pare lat, kiedy opadna emocje i nikt,kto dzis uwaza Jaruzela za zdrajce nie
                                bedzie nazywany (przezywany) genetycznym antykomunista, zorientujesz sie,ze w
                                samej rzeczy bylo,jak napisalem,a nie jak dzisiejsze wishful thinking nakazuje
                                ci myslec. Do tego czasu marz sobie zdrowo.
                                • ayran to może wytłumacz.... 02.10.08, 17:39
                                  ... co ja sobie marzę powodowany swoim wishful thinking, a co wiesz ty. Na razie
                                  różnica polega na tym, że ja uważam, że stan wojenny był planowany od marca '81,
                                  natomiast ty wiesz z całą pewnością (tzw. oczywista oczywistość), że od grudnia
                                  1980.
                                  • pozarski Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 18:01
                                    To proste. W grudniu 1980 roku odbywaly sie wielkie manewry armii radzieckiej u
                                    polskich granic. W pierwszej polowie grudnia Brzezinski, ktory, jak pamietasz
                                    byl doradca Cartera do spraw bezpieczenstwa narodowego, wystosowal ostrzegawczy
                                    list (byly to ostatnie dnie dzialalnosci administracji Jimmiego C., a wiec
                                    musial to robic w porozumieniu z przyszla administracja Reagana) do radzieckiego
                                    rzadu. I to zawazylo, m.in., na tym,ze Rosjanie pozostali przy manewrach i nie
                                    weszli. To jest rzecz jasna gdybanie,bo tak do konca nie wiemy,czy chcieli
                                    wejsc,czy tylko postraszyc Polakow. Wszystko mozesz sobie wyguglowac.;))
                                    • ayran Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 18:07
                                      nie muszę tego guglować, bo to fakty dość znane. Natomiast jak pisałem -
                                      rozbieżność ocen polega na tym, że ja uważam, że stan wojenny był planowany od
                                      marca '81m, ty zaś wiesz z całą pewnością, że od grudnia '80, a moja opinię
                                      charakteryzujesz jako przejaw wishful thinking.
                                      To co napisałeś w żaden sposób:
                                      1.) nie dowodzi, że Jaruzelski planował stan wojenny od grudnia '80
                                      2.) nie tłumaczy, dlaczego opinia o marcu '81 jako początku przygotowań jest
                                      kompromitującym mnie objawem wishful thinking, natomiast twoja deklaracja o
                                      wiedzy, że miało to miejsce 3 miesiące wcześniej w oczywisty sposób dowodzi
                                      twojej przenikliwości i nie podlega kwestionowaniu.
                                      • pozarski Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 18:32
                                        Czy gdzies napisalem,ze cie wishful thinking kompromituje? Nie. Po prostu fakty
                                        tobie znane nie pasuja do obrazu,ktory wiesz na pewno jest prawdziwy,a mnie
                                        pasuja,bo wiem z cala pewnoscia,ze to wtedy Jaruzelski and comp zaczeli planowac
                                        stan wojenny. Mialo to tez swoja logike,duzo bardziej przekonywujaca od
                                        bydgoskich wypadkow. Po prostu stan wojenny nic nie mial wspolnego z rosnacym
                                        militanctwem Solidarnosci,a wszystko z naciskami zwiazku rad.
                                        • ayran Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 18:44
                                          pozarski napisał:

                                          > Czy gdzies napisalem,ze cie wishful thinking kompromituje? Nie. Po prostu fakty
                                          > tobie znane nie pasuja do obrazu,ktory wiesz na pewno jest prawdziwy,

                                          Początek zdania rozumiem, a końcówki niestety nie. Nie twierdziłem, że wiem na
                                          pewno, od kiedy był planowany stan wojenny - na to, że trwały od marca '81 można
                                          znaleźć dowody, a na to że miało to miejsce wcześniej, co najwyżej poszlaki,
                                          choć nie wykluczam, że jakieś tam dowody są, ale akurat ty ich nie podałeś.


                                          > wiem z cala pewnoscia,ze to wtedy Jaruzelski and comp zaczeli planowa
                                          > c
                                          > stan wojenny.

                                          Wiem już że jesteś tego całkowicie pewny, bo ubiera ci się to w logikę, która
                                          cię przekonuje, ale niestety to trochę mało.

                                          > Mialo to tez swoja logike,duzo bardziej przekonywujaca od
                                          > bydgoskich wypadkow. Po prostu stan wojenny nic nie mial wspolnego z rosnacym
                                          > militanctwem Solidarnosci,a wszystko z naciskami zwiazku rad.

                                          Po raz kolejny wyrażasz swoje głębokie przekonanie i to w formie absolutnie
                                          kategorycznej (wszystko-nic), która z natury jest obciążona ryzykiem błędu (
                                          sytuacje zerojedynkowe w praktyce się nie zdarzają), niestety nie popierając go
                                          dowodami, a jedynie swoim głębokim przekonaniem.
                                          • pozarski Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 19:51
                                            Nie, przyjacielu,nie przekonaniem,a wlasnie pewnoscia. W koncu sa na to dowody,a
                                            jedna z poszlak jest wlasnie nieuskutecznienie interwencji w grudniu 1980. Od
                                            tego czasu zaczeto planowac rozwiazanie polskiego kryzysu polskimi rekami.
                                            Wypadki bydgoskie nie mialy z tym nic wspolnego. Tylko wishful thinking (ze niby
                                            to bylko takie wazne w kontekscie SW) moze tlumaczyc uwage jaka niektorzy nadaja
                                            tamtym ruchawkom.
                                            • ayran Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 19:59
                                              pozarski napisał:

                                              > W koncu sa na to dowody,
                                              > a
                                              > jedna z poszlak jest wlasnie nieuskutecznienie interwencji w grudniu 1980.

                                              Podaj jeden dowód. Jakiś przykładowy dokument, wypowiedź osoby będącej wtedy
                                              decydentem, czy co tam chcesz.

                                              > tego czasu zaczeto planowac rozwiazanie polskiego kryzysu polskimi rekami.

                                              Na jakiej podstawie tak twierdzisz. bez spekulacji, tylko jeszcze raz - podaj
                                              przykładowy dowód - piszesz że są takowe.


                                              > Wypadki bydgoskie nie mialy z tym nic wspolnego. Tylko wishful thinking (ze nib
                                              > y
                                              > to bylko takie wazne w kontekscie SW) moze tlumaczyc uwage jaka niektorzy nadaj
                                              > a
                                              > tamtym ruchawkom.

                                              Być może wypadki bydgoskie (które zresztą mogły być prowokacją) nie były
                                              przyczyną ani tez pretekstem. Ale nie znam wcześniejszych niż pochodzących z
                                              marca dowodów. Ty tez na razie żadnego nie wskazałeś. ŻADNEGO.
                                              • pozarski Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 20:04
                                                Sa dokumenty z rozmow Jaruzelskiego z biurem politycznym w Moskwie sprzed marca
                                                1981. Znajduja sie w relacjach Wladimira Bukowskiego, ktory te dokumenty
                                                skopiowal podczas pobytu w Moskwie na poczatku 90 lat. Szukaj a znajdziesz.;)
                                                • pozarski Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 20:18
                                                  www.wilsoncenter.org/topics/pubs/ACFB35.PDF
                                                  Tu masz, na tacy.;)
                                                  • ayran Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 20:50
                                                    rozumiem, że proponujesz, żebym sobie w tych kilkudziesięciu strona wyszukał
                                                    autorytatywnego stwierdzenia potwierdzającego twoja tezę?
                                                    Tak ze wstępnego oglądu widać, że żadnych dokumentów tam nie ma, ale nie będę z
                                                    góry tego dyskredytował bez zapoznania się z całością.
                                                  • pozarski Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 21:02
                                                    Tam sa cytaty dokumentow i jeszcze cos lepszego. On pisze,ze Jaruzel, razem z
                                                    Siwickim, przygotowywal stan wojenny od pazdziernika 1980 roku. To bardzo
                                                    ciekawe kompendium,ktorego nie znalem,a ktore znalazlem oczywiscie guglujac. Ty
                                                    bys tez mogl guglowac i znajdowac materialy zaprzeczajace twoim goloslownym
                                                    przekonaniom.
                                                  • ayran Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 21:12
                                                    pozarski napisał:

                                                    > On pisze,ze Jaruzel, razem z
                                                    > Siwickim, przygotowywal stan wojenny od pazdziernika 1980 roku.

                                                    Na której stronie tego tekstu jest takie stwierdzenie?
                                                  • pozarski Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 21:31
                                                    psi.ece.jhu.edu/~kaplan/IRUSS/BUK/GBARC/pdfs/poland/poland-rus.html

                                                    Tu masz archiwum Bukowskiego dot. Polski, niestety po rosyjsku. Na ktorej
                                                    stronie? Drogi kolego, znajdz sobie to. Przeciez nie bede cie za raczke
                                                    prowadzil. Co jeszcze? Kaszke manna z sokiem malinowym?
                                                  • ayran Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 21:42
                                                    pozarski napisał:

                                                    > Przeciez nie bede cie za raczke
                                                    > prowadzil. Co jeszcze? Kaszke manna z sokiem malinowym?

                                                    Nie bądź śmieszny. Wrzuciłeś trzydziestokilkustronicowy dokument twierdząc, że
                                                    znalazłeś tam określone stwierdzenie, po czym na pytanie w którym miejscu
                                                    zamiast jak w normalnej dyskusji odpowiedzieć (skoro znalazłeś, to nie wiem w
                                                    czym problem) odpowiadasz szczeniacką zaczepką.
                                                  • pozarski Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 21:46
                                                    Po prostu mnie irytujesz. Znalazlem co chciales. Sam mogles to znalezc. Chcesz
                                                    ode mnie,zebym ci pokazywal,co gdzie jest. Masz dokumenty, masz oczy, masz mozg.
                                                    Czytaj zdanie po zdaniu,a jak znajdziesz,co napisalem (jest
                                                    tam,oczywiscie),napisz,ze mi dziekujesz.
                                                  • ayran Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 21:49
                                                    pozarski napisał:
                                                    .
                                                    > Czytaj zdanie po zdaniu,a jak znajdziesz,co napisalem (jest
                                                    > tam,oczywiscie),napisz,ze mi dziekujesz.

                                                    Moja robocza teza jest taka, że fantazjujesz. Nie ma w tym tekście takiego
                                                    stwierdzenia, do czego się teraz - po szczeniacku - nie przyznasz. Ale będziesz
                                                    szedł w zaparte, ubliżał, opowiadał jak to się strasznie natrudziłeś itp. Z
                                                    naciskiem na itp.
                                                  • pozarski Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 21:51
                                                    Niestety, musze skonstatowac z przykroscia,zes po prostu zwykly gowniarz.EOT
                                                  • ayran Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 21:52
                                                    pozarski napisał:

                                                    > Niestety, musze skonstatowac z przykroscia,zes po prostu zwykly gowniarz.EOT

                                                    Niestety - z jednakową przykrością stwierdzam, że moja robocza hipoteza się
                                                    potwierdziła.
                                                  • pozarski Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 22:06
                                                    Robocza hipoteza, my ass. Nie znasz angielskiego,geniuszu. To dlatego.;)))
                                                  • ayran Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 22:10
                                                    pozarski napisał:

                                                    > Robocza hipoteza, my ass. Nie znasz angielskiego,geniuszu. To dlatego.;)))

                                                    Pudło. Ale próbuj dalej.
                                                    (a co do znajomości angielskiego to bym się na twoim miejscu nie wychylał
                                                    zważywszy, że nie wiesz co to EOT)
                                                  • wyluzowana.kaczka Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 22:25
                                                    Ja wiem co to jest EOT,ale nie moge sie powstrzymac od odpowiedzenia malemu
                                                    niedoukowi. Czlowiek po prostu nie zawsze dotrzymuje slowa. Ale teraz juz end of
                                                    talking, litle bum.
                                                  • wyluzowana.kaczka Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 22:27
                                                    little, of course. Wyluzowana kaczka to klon pozarskiego od zakladania watkow na
                                                    kraju.;)
                                                  • ayran Re: to może wytłumacz.... 02.10.08, 22:29
                                                    wyluzowana.kaczka napisała:

                                                    > Ja wiem co to jest EOT,ale nie moge sie powstrzymac od odpowiedzenia malemu
                                                    > niedoukowi. Czlowiek po prostu nie zawsze dotrzymuje slowa. Ale teraz juz end o
                                                    > f
                                                    > talking, litle bum.

                                                    Byc może wiesz, być może nie. Wiele wskazuje na to, że nie wiesz co to "log in -
                                                    log out". A tak zupełnie BTW , to skrót EOT wcale nie oznacza "end of talking",
                                                    mój ty anglisto z bożej łaski.
                                • don.kichote Przepraszam 03.10.08, 20:13
                                  pozarski napisał:

                                  > Za pare lat, kiedy opadna emocje i nikt,kto dzis uwaza Jaruzela za zdrajce nie
                                  > bedzie nazywany (przezywany) genetycznym antykomunista,

                                  Jeżeli nazwanie Cię, genetycznym antykomunistą - bo wyraźnie odnosisz się do
                                  moich słów:

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=85427105&a=85439248
                                  - obraża Cię, lub w jakikolwiek inny sposób godzi w Twoje dobra osobiste, to
                                  szczerze przepraszam! Nie miałem takiego zamiaru!

          • sokol47 Re: on sam w to uwierzył 02.10.08, 20:06
            Pamiętam jesień 81r strajkowali już wtedy wszyscy nawet w PGR-ach nie dojono
            krów , sklepy puste ludzie zmęczeni , kompletna beznadzieja. Stan wojenny był
            szokiem każdy normalny człowiek nienawidził Jaruzelskiego. Dopiero teraz po
            latach jestem w stanie spojrzeć obiektywnie. Szacunek Panie Generale, nie sądzę
            żeby któregoś ze współczesnych polityków było stać na takie decyzje kiedy
            wszystko w Kraju się wali.Mam wrażenie że niektórzy woleliby gdyby doszło do
            wojny domowej - potrzebują ofiar.
      • dzika.logika kupy to się trzymają Kaczyńsky od kilku lat 02.10.08, 11:53
        daj Jaruzelskiemu dokończyć, to potrwa jeszcze ok. 2 godzin. wtedy
        ocenisz.
        • mak67 Re: kupy to się trzymają Kaczyńsky od kilku lat 02.10.08, 11:57
          Podniecać się tym co gada ten zruszczony komuch to naprawdę zboczenie
          • dzika.logika a wsłuchiwanie się w głos Jarosława 02.10.08, 12:03
            jest normalne i cool, tak?

            zmiweń lekarza, punkt odniesienia, tradycje kulturowe. być może
            jednak powinieneś podziwiać Mussoliniego, też robił podobne miny i
            mówił z podobną intonacją, co JK. choć na szczęście JK jest bardziej
            groteskową figurą.
            mailer.fsu.edu/~akirk/tanks/Italy/Ita-CV33-Mussolini.jpg
            • mak67 Re: a wsłuchiwanie się w głos Jarosława 02.10.08, 12:05
              A co ma Kaczyński do Wolskiego. Typowe odwracanie kota ogonem.
              Dyskutujemy o wolskim a nie PIS. więc sie dostosuj albo otwieraj
              nowy watek
              • dzika.logika zapomniałeś dopisać na koniec "raus!" 02.10.08, 12:12
                masz mentalność pismena, tyle ma wspólnego. mentalność nie człowieka
                o poglądach, ale ślepca z pustym łbem.
                • mak67 Re: zapomniałeś dopisać na koniec "raus!" 02.10.08, 12:17
                  Szkoda mi ciebie , że ci tak mózg na kursach w SB wyprali. kochaj
                  sbie tego kacapa ile chcesz. Tylko dlaczego nie demonstrujesz pod
                  sądem
                  • joannabarska Re: zapomniałeś dopisać na koniec "raus!" 02.10.08, 14:23
                    mak67 - wyrzuć ze swej głowy te kopulujące króliki!
            • ayran bez przesady z tym podobieństwem do Mussoliniego.. 02.10.08, 14:31
              ...wyobrażasz sobie George C. Scotta grającego któregoś z braci Kaczyńskich?
              Roman Kłosowski, a w wersji hollywoodzkiej Danny de Vito, to wszystko, co można
              sobie wyobrazić.
      • don.kichote Re: Jaruzelski zeznaje 02.10.08, 12:05

        republika.republika napisała:

        > Skoro robił to dla dobra
        > Polski i dla zamydlenia oczu ZSRR to dlaczego nie zrobił nic żeby trzymać swoje
        > pieski krótko przy uździe, dlaczego drażnił ludzi Urbanem?, szczuł ZOMO? itp. T
        > o
        > się trochę kupy nie trzyma ...

        Raczysz żartować?
        Na jakim Ty świecie żyjesz?
        Skoro to "zamydlanie oczu" Moskwie miało być skuteczne, to potrzebna była
        żelazna wręcz dyscyplina. Niestety, Polacy to naród rozpolitykowany i
        niezdyscyplinowany, choćby nieskuteczny apel Jaruzelskiego o 90 dni spokoju.
        W takich okolicznościach - TOTALNEJ KŁÓTNI POLITYCZNEJ - skutecznie zamydlać
        oczy, można by tylko ślepemu!
        • mak67 Re: Jaruzelski zeznaje 02.10.08, 12:08
          Ale cię wyuczyli w jednostce, ze do dziś te bzdury pamietasz.
          • replique Re: Jaruzelski zeznaje 02.10.08, 12:34
            Wyglądasz mi na gó...arza, który nawet rodziców dość dojrzałych nie
            ma, żeby mu mogli opowiadać jak było...
            Wyglądasz na gó...arza, który całą swoją mądrość czerpie od tych,
            którzy "WTEDY" siedzieli jak myszy pod miotłą a po Okrągłym Stole
            uznali, że ich czas nadszedł...
            I to by było na tyle!
        • republika.republika Re: Jaruzelski zeznaje 02.10.08, 12:10
          don.kichote napisał:


          > Raczysz żartować?

          Moskwa nie paliła się do interwencji, miała Afganistan na głowie.
          Jaruzelski mógł sobie pozwolić na wiele, a z tego nie skorzystał.
          Jaruzelski nie musiał wyposażać oddziałów z Wujka w ostrą broń, nie musiał gnoić
          ludzi - a jeśli już do tego doszło to przynajmniej ukarać winnych a nie tuszować
          sprawy. Występy Urbana, które miały na celu jedynie rozdrażnianie ludzi i
          kopanie internowanej "Solidarności" także były zbędne.
          • woda.woda Tja, 02.10.08, 12:42
            > Moskwa nie paliła się do interwencji

            Serio wierzysz w to, że w '81 roku ZSRR biernie przyjąłby do
            wiadomości fakt utraty kontroli nad jednym z państw satelickich?
            • replique Re: Tja, 02.10.08, 12:44
              ... i to największym ???
            • republika.republika Re: Tja, 02.10.08, 12:51
              woda.woda napisała:

              >
              > Serio wierzysz w to, że w '81 roku ZSRR biernie przyjąłby do
              > wiadomości fakt utraty kontroli nad jednym z państw satelickich?

              NIE PALILI SIĘ. Naciskali na generała żeby coś zrobił (na to są dokumenty).
              Mieliby poważny problem, generał ich od tego uwolnił i nie dostał nic w zamian.
              Dołożył jeszcze kilkadziesiąt ofiar śmiertelnych i tłumy w więzieniach( w tym
              losowo złapanych do celów statystycznych) gratis.
              • woda.woda Re: Tja, 02.10.08, 12:54
                To nie jest odpowiedź na moje pytanie.

                Wiemy, że po prowokacji bydgoskiej w Solidarności do głosu doszła
                ekstrema, że kraj praktycznie nie funkcjonował.

                Uważasz, że za Brezniewa ZSRR bez słowa sprzeciwu przyjąłby do
                wiadomości utratę kontroli nad PRL-em?
                • republika.republika Re: Tja, 02.10.08, 13:02
                  woda.woda napisała:


                  > Uważasz, że za Brezniewa ZSRR bez słowa sprzeciwu przyjąłby do
                  > wiadomości utratę kontroli nad PRL-em?

                  Wiem, że Breżniew@co przyjęli z entuzjazmem informację o tym, że polscy
                  towarzysze wybawili go z kłopotliwej sytuacji. Jaruzelski zrobił to na czym
                  Moskwie zależało i tyle. Nie mnożę bytów bez potrzeby.
                  • woda.woda Re: Tja, 02.10.08, 13:04
                    Nie mnóż bytów, tylko odpowiedz wprost na moje pytanie.

                    Bo na razie je mnożysz :)
                    • republika.republika Re: Tja, 02.10.08, 13:24
                      woda.woda napisała:

                      > Nie mnóż bytów, tylko odpowiedz wprost na moje pytanie.
                      >

                      Może by weszli a może nie. Na pewno wiemy tylko tyle: bardzo tego NIE CHCIELI,
                      nie palili się do tego, bo mieli na głowie Afganistan i nie chcieli sobie
                      dodatkowo psuć reputacji Polską. Jaruzelski wybawił ich z tego kłopotu i nic w
                      zamian nie dostał, o nic się nie starał. Gorliwie robił to co w komuniźmie robić
                      w takich wypadkach należało (gnębił ludzi). Dlatego nie wierzę w jego obecną
                      wersję tego co było motywem jego postępowania. Zrobił to bo takie były
                      oczekiwania radzieckich towarzyszy. Zrobił to bo chciał bronić socjalizmu jak
                      niepodległości. Wersja z wyborem mniejszego zła pojawiła się po 89.
                      • scoutek Re: Tja, 02.10.08, 13:26
                        republika.republika napisała:
                        > Wersja z wyborem mniejszego zła pojawiła się po 89.

                        to nieprawda
                        tak mowil od poczatku
                        • republika.republika mówił że ruscy chcieli wejść i dlatego sw? 02.10.08, 13:39
                          scoutek napisała:


                          > to nieprawda
                          > tak mowil od poczatku
                          • scoutek Re: mówił że ruscy chcieli wejść i dlatego sw? 02.10.08, 13:43
                            mowil o wyborze lepszego zla
                      • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 13:30
                        republika.republika napisała:

                        > woda.woda napisała:
                        >
                        > > Nie mnóż bytów, tylko odpowiedz wprost na moje pytanie.
                        > >
                        >
                        > Może by weszli a może nie. Na pewno wiemy tylko tyle: bardzo tego NIE CHCIELI,
                        > nie palili się do tego, bo mieli na głowie Afganistan i nie chcieli sobie
                        > dodatkowo psuć reputacji Polską. Jaruzelski wybawił ich z tego kłopotu i nic w
                        > zamian nie dostał, o nic się nie starał. Gorliwie robił to co w komuniźmie robi
                        > ć
                        > w takich wypadkach należało (gnębił ludzi). Dlatego nie wierzę w jego obecną
                        > wersję tego co było motywem jego postępowania. Zrobił to bo takie były
                        > oczekiwania radzieckich towarzyszy. Zrobił to bo chciał bronić socjalizmu jak
                        > niepodległości. Wersja z wyborem mniejszego zła pojawiła się po 89.
                        >
                        >
                        >
                        Dokladnie tak. W tych,co go dzis bronia, jest dla mnie zrozumiala chec
                        wybielenia wlasnych owczesnych wyborow. Te wybory wcale nie musialy byc naganne,
                        bo nie jest nagannym przeciwstawianie sie anarchii owczesnie, tu i owdzie(bo nie
                        wszedzie)panujacej. Ale Jaruzel to dobrze wychowany przez radzieckich towarzyszy
                        zdrajca.
                        • scoutek Re: Tja, 02.10.08, 13:33
                          pozarski napisał:
                          > W tych,co go dzis bronia, jest dla mnie zrozumiala chec
                          > wybielenia wlasnych owczesnych wyborow.

                          niekoniecznie
                          bylam wtedy w podziemiu, do tego na Slasku, w samych Katowicach
                          pisalam, ze nienawidzilam generala wtedy
                          ale staram sie zrozumiec, a moja dzisiejsza wiedza rozni sie od owczesnej jak
                          niebo i ziemia
                          prosto teraz, z dzisiejszej perspektywy oceniac i pisac: biale/czarne
                          ale jeszcze i tak nie wszystko wiemy
                          • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 13:37
                            Wiemy, Scoutku, co trzeba.
                            • scoutek Re: Tja, 02.10.08, 13:44
                              pozarski napisał:

                              > Wiemy, Scoutku, co trzeba.

                              uwazam, ze bez odtajnienia ruskich papierow wiedza jest ciagle niepelna
                              • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 14:02
                                scoutek napisała:

                                > pozarski napisał:
                                >
                                > > Wiemy, Scoutku, co trzeba.
                                >
                                > uwazam, ze bez odtajnienia ruskich papierow wiedza jest ciagle niepelna
                                >

                                Byc moze. Mozemy na to czekac az do konca swiata. Te,ktore "odtajnil" Bukowski
                                wlasnym sumptem wystarczaja,by pokazac Jaruzela we wlasciwym swietle. Gdyby
                                bylo,jak myslicie (ktorzy bronicie dzis "generala"), dlaczego Jaruzel nie
                                poprosil swojego przyjaciela, Gorbaczowa, o dobre slowo PO 1989? Z dokumentami
                                potwierdzajacymi swoja niewinnosc na dodatek?
                            • replique Re: Tja, 02.10.08, 13:49
                              pozarski napisał:

                              > Wiemy, Scoutku, co trzeba.

                              Widocznym jest, że ty wiesz nic lub niewiele...
                              Ja, jak scoutek... co prawda nie w podziemiu tylko w internie, ale
                              pisałem.... pisałem...
                              Nie powiem, że się tego wstydzę - taki był odbiór...
                              Dzisiaj wiem dużo więcej :)
                              • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 14:03
                                Wiem wiecej od ciebie, bo ty siedziales w internie,a ja siedzialem w Szwecji.;)
                                • replique Re: Tja, 02.10.08, 14:08
                                  pozarski napisał:

                                  > Wiem wiecej od ciebie, bo ty siedziales w internie,a ja siedzialem
                                  w Szwecji.;)

                                  I właśnie dlatego nie rozumiesz tego, co się w kraju działo....
                                  Zagranica zaś, wiedziała tylko jedno: Junta Jaruzelskiego zdławiła
                                  Solidarność.... Przekonałem się o tym, kiedy w siedemnaście miesięcy
                                  po ogłoszeniu SW, znalazłem się we Francji...
                                  • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 14:13
                                    Siedzialem w Szwecji w pracy,gdzie mialem materialy,dzieki ktorym wiedzialem
                                    nieco wiecej od ciebie. Nie mam zamiaru cie przekonywac. Wierzysz,w co chcesz
                                    wierzyc i nie chcesz wiedziec o czyms,co twoja wiara moze zachwiac. Prosze
                                    bardzo, nie mam nic przeciwko temu.
                                    • replique Re: Tja, 02.10.08, 14:20
                                      pozarski napisał:

                                      > Siedzialem w Szwecji w pracy,gdzie mialem materialy,dzieki ktorym
                                      wiedzialem
                                      > nieco wiecej od ciebie. Nie mam zamiaru cie przekonywac.
                                      Wierzysz,w co chcesz
                                      > wierzyc i nie chcesz wiedziec o czyms,co twoja wiara moze
                                      zachwiac. Prosze
                                      > bardzo, nie mam nic przeciwko temu.

                                      Powiem ci jeszcze tylko jedno (a nie chodzi o to, żeby się
                                      licytować, kto wiedział więcej): byłem na tyle wysoko i z takimi
                                      odpowiedzialnościami, że MUSIAŁEM wiedzieć dużo... :)
                                      No to wiedziałem...
                                      • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 14:25
                                        Wiesz,wiec wierz.
                                        • replique Re: Tja, 02.10.08, 14:28
                                          Więc wierzę.... :)
                      • replique Re: Tja, 02.10.08, 13:44
                        A ja, uczestnik tamtych wydarzeń (nie bierny!), mówię ci, że się
                        mylisz w swoich ocenach...
                        Wodzie tutaj przyznaję rację - częśc górki solidarnościowej bardzo
                        wyraźnie dążyła do konfrontacji...
                        Przyjmijmy teraz twoją wersję, że Jaruzelski wypełnił wolę i
                        oczekiwania Moskwy... Rusz wyobraźnie i napisz, co by było, gdyby
                        się okazał "genetycznym patriotą" jak Macierewicz i nie spełnił woli
                        i oczekiwań Moskwy... Dla ułatwienia dodam, że z jednej strony
                        miałby przeciw sobie, dążącą do konfrontacji ekstremę Solidarności a
                        z drugiej, "niezadowolonego" Breżniewa... :)
                        • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 14:16
                          Rzecz wlasnie na tym polega,ze Macierewicz i ska to klony, a moze odwrotna
                          strona tego samego medalu,co Jaruzel. Jeden fanatyk i drugi fanatyk. Jedynie
                          styl wypowiedzi ich rozni,ale sens jest ten sam.
                          • replique Ciągle... 02.10.08, 14:27
                            do spółki z republiką, unikacie odpowiedzi na pytanie "co by było
                            gdyby Jaruzelski nie "wypełnił woli i oczekiwań" Moskwy?"
                            A przecież odpowiedź jest łatwa... tylko co? zburzy wyobrażenia o
                            Jaruzelskim?
                            Ja, będąc już we Francji, dowiedziałem się, że Honecker parł do
                            interwencji... być może nawet w doopie miał Solidarność, ale ze
                            Szczecina już by nie wyszedł...
                            I to był, niepośledni imperatyw przyznasz, żeby Jaruzelski załatwił
                            rzecz własnymi rękami... Czy Jaruzelski o tym wiedział? - Wątpię...
                            Ale co to zmienia?
                            • pozarski Re: Ciągle... 02.10.08, 14:58
                              No widzisz,a ja juz w Szwecji wiedzialem,ze i Husak i Honecker parli do
                              interwencji,a ten pierwszy nawet postawil w stan pogotowia wojska czeskie.
                              Czekali tylko na sygnal od Brezniewa. Wlasnie, rozumiesz,od Brezniewa,ktory mial
                              zapewnienie Jaruzela,ze nie ma sie o co martwic. Rozumiesz?
                              • woda.woda To chyba dobrze, 02.10.08, 15:09
                                że wojska czeskie i niemieckie nie weszły, prawda?
                                • pozarski Re: To chyba dobrze, 02.10.08, 15:15
                                  Wodo, jestes po prostu U..DLIWA. Jasne,ze dobrze. Nie weszli, bo Brezniew mial
                                  gwarancje Jaruzela. Poniala?;)
                                  • woda.woda Re: To chyba dobrze, 02.10.08, 15:17
                                    Wiem, że jestem, ale tu stanąłeś właśnie po stronie Jaruzelskiego :)
                                    • pozarski Re: To chyba dobrze, 02.10.08, 15:21
                                      Nic podobnego. Gdzie? Oni by chcieli wejsc,ale nie weszli,bo Brezniew mial
                                      gwarancje Jaruzela,ze nie bedzie takiej potrzeby. Wierz mi.
                                      • woda.woda Już tłumaczę :) 02.10.08, 15:23
                                        Przyznałeś, że dobrze się stało, że Jaruzelski wprowadził stan
                                        wojenny, bo dzięki temu "lepiej, że nie weszły wojska czeskie i
                                        niemieckie" :)
                                        • pozarski Re: Już tłumaczę :) 02.10.08, 15:25
                                          Nie, mila Woda. Nic takiego. A juz don kichotowi wyjasnilem w tej samej
                                          sprawie,wiec teraz ide na orzezwiajace piwko,bo rozmowa z niepanimajuszczimi
                                          jest nad wyraz meczaca.;)
                                  • don.kichote Re: To chyba dobrze, 02.10.08, 15:21
                                    pozarski napisał:

                                    > Jasne,ze dobrze. Nie weszli, bo Brezniew mial
                                    > gwarancje Jaruzela. Poniala?;)

                                    Wybacz, ale nie pojmuję Twojej logiki. :(

                                    Z jednej strony uważasz, że to dobrze że dzięki działaniom Jaruzelskiego nie
                                    było interwencji ani ZSRR ani bratnich armii w Plsce; a z drugiej, za te właśnie
                                    działania, nazywasz go zdrajcą?!
                                    Możesz to jakoś wyjaśnić?!
                                    • pozarski Re: To chyba dobrze, 02.10.08, 15:23
                                      don.kichote napisał:

                                      > pozarski napisał:
                                      >
                                      > > Jasne,ze dobrze. Nie weszli, bo Brezniew mial
                                      > > gwarancje Jaruzela. Poniala?;)
                                      >
                                      > Wybacz, ale nie pojmuję Twojej logiki. :(
                                      >
                                      > Z jednej strony uważasz, że to dobrze że dzięki działaniom Jaruzelskiego nie
                                      > było interwencji ani ZSRR ani bratnich armii w Plsce; a z drugiej, za te właśni
                                      > e
                                      > działania, nazywasz go zdrajcą?!
                                      > Możesz to jakoś wyjaśnić?!

                                      To twoja logika szwankuje (nie bez kozery twoj nick). Ja nigdzie nie twierdze,ze
                                      dzieki Jaruzelowi Niemcy i Czechy nie interweniowaly w Polsce. Nie. Dzieki
                                      Brezniewowi,ktory mial jaruzelskie gwarancje nie weszli. Rozumiesz? A jak nie,to
                                      powalcz z godzine z wiatrakami i wtedy moze zrozumiesz.;)
                                      • don.kichote Re: To chyba dobrze, 02.10.08, 15:32
                                        pozarski napisał:

                                        > Ja nigdzie nie twierdze,z
                                        > e
                                        > dzieki Jaruzelowi Niemcy i Czechy nie interweniowaly w Polsce. Nie. Dzieki
                                        > Brezniewowi,ktory mial jaruzelskie gwarancje nie weszli.

                                        Jak złośliwie zauważyłeś, mam kłopoty z logicznym myśleniem, zatem wyjaśnij mi
                                        jeszcze, na jakiej to podstawie - skoro wg. Ciebie, nie były to wewnętrzne
                                        działania Jaruzelskiego - Breżniew zabronił Niemcom i Czechom na interwencję w
                                        Polsce?!
                                        • pozarski Re: To chyba dobrze, 02.10.08, 15:36
                                          Przeczytaj od poczatku wszystko co napisalem nie tylko ja,a zrozumiesz. Mnie sie
                                          juz nie chce po raz nty powtarzac tego samego.
                                          • don.kichote Re: To chyba dobrze, 02.10.08, 15:49
                                            pozarski napisał:

                                            > Przeczytaj od poczatku wszystko co napisalem nie tylko ja,a zrozumiesz.

                                            Z tego co napisałeś, jasno wynika, że jago zagorzały, genetyczny antykomunista,
                                            zatraciłeś możliwość trzeźwej uczciwej i w miarę obiektywnej oceny postępowania
                                            Jaruzelskiego a sprawie SW.
                                            Z jednej strony piszesz, że to dobrze że nie było interwencji - zatem taką
                                            możliwość dopuszczasz, ale kroki podjęte przez Generała, które do tego
                                            doprowadziły, uważasz za zdradę!
                                            A na pytanie o szczegóły, odpowiadasz:

                                            > Mnie si
                                            > e
                                            > juz nie chce po raz nty powtarzac tego samego.




                                      • replique Re: To chyba dobrze, 02.10.08, 15:33
                                        A jednak, to nie tak!!
                                        Po pierwsze, to chęć wejścia do polski Honeckera, ominęła świadomość
                                        Jaruzelskiego - Jaruzelski, po prostu nie wiedział... to się
                                        odbywało na linii Breżniew - Honecker i wątpię, że było to atutem w
                                        rozmowach Breżniew Jaruzelski... Myślę, że Breżniew obawiał się
                                        mocno postawienia go przez Niemców przed faktem dokonanym...
                                        Chęci Husaka grają tu poślednią rolę...
                                        Po drugie, Jaruzelski był między młotem i kowadłem: z jednej strony
                                        radykalizująca się Solidarność a z drugiej, "troska bratnich
                                        państw"... i tu jestem przekonany, że ani Breżniew nie zagroził
                                        kategorycznie wejściem jeśli..., ani Jaruzelski nie bałgał: nie
                                        wchodźcie - ja ich sam, własnymi rękami....
                                        Jest jeszcze taka możliwość, że Jaruzelski wiedział, co szykują
                                        Niemcy... :)
                                        • pozarski Re: To chyba dobrze, 02.10.08, 15:37
                                          replique napisał:

                                          > A jednak, to nie tak!!
                                          > Po pierwsze, to chęć wejścia do polski Honeckera, ominęła świadomość
                                          > Jaruzelskiego - Jaruzelski, po prostu nie wiedział... to się
                                          > odbywało na linii Breżniew - Honecker i wątpię, że było to atutem w
                                          > rozmowach Breżniew Jaruzelski... Myślę, że Breżniew obawiał się
                                          > mocno postawienia go przez Niemców przed faktem dokonanym...
                                          > Chęci Husaka grają tu poślednią rolę...
                                          > Po drugie, Jaruzelski był między młotem i kowadłem: z jednej strony
                                          > radykalizująca się Solidarność a z drugiej, "troska bratnich
                                          > państw"... i tu jestem przekonany, że ani Breżniew nie zagroził
                                          > kategorycznie wejściem jeśli..., ani Jaruzelski nie bałgał: nie
                                          > wchodźcie - ja ich sam, własnymi rękami....
                                          > Jest jeszcze taka możliwość, że Jaruzelski wiedział, co szykują
                                          > Niemcy... :)

                                          Wierzysz,w co piszesz? Bilateralne rozmowy w panstwach Ukladu? (poza
                                          Rumunia,rzecz jasna). Jak juz ci napisalem: Wiesz,wiec wierz. Ja ide na piwo.;)
                                          • replique Tylko nie przedobrzyj :) 02.10.08, 15:40

                                            • pozarski Nie boj nic. Piwo i ja jestesmy 02.10.08, 15:43
                                              starzy przyjaciele.;)
                          • don.kichote Re: Tja, 02.10.08, 14:27
                            pozarski napisał:

                            > Rzecz wlasnie na tym polega,ze Macierewicz i ska to klony, a moze odwrotna
                            > strona tego samego medalu,co Jaruzel. Jeden fanatyk i drugi fanatyk. Jedynie
                            > styl wypowiedzi ich rozni,ale sens jest ten sam.

                            I to jest Twoja odpowiedź na pytanie "replique"?
                            Szkoda, że nie na temat. :(
                        • don.kichote Re: Tja, 02.10.08, 14:25
                          replique napisał:

                          > Przyjmijmy teraz twoją wersję, że Jaruzelski wypełnił wolę i
                          > oczekiwania Moskwy... Rusz wyobraźnie i napisz, co by było, gdyby
                          > się okazał "genetycznym patriotą" jak Macierewicz i nie spełnił woli
                          > i oczekiwań Moskwy...

                          Co by było?
                          Następne..., a może to Powstanie Warszawskie, byłoby hekatombą następną w
                          dalekiej kolejności pod względem ilości ofiar i strat materialnych, po takim
                          niemalże oficjalnym wypowiedzeniu posłuszeństwa "wielkiemu bratu"!
                          • replique Re: Tja, 02.10.08, 14:31
                            Niestety - tak...
                            Tylko tego można by się spodziewać było...
                            A weszlibyby przede wszystkim Rosjanie i Niemcy...
              • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 13:01
                Nie musieli zbytnio naciskac. Z dokumentow,ktore opublikowal Bukowski wynika,ze
                zgadzal sie ochoczo ze stanowiskiem BP kapezeter.
            • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 12:52
              Nie o to chodzi, Wodo. Moskwa moze i chcialaby interweniowac,ale byla
              zaangazowana gdzies indziej (Afganistan) i nie mogla sie rozdrabniac. NA
              SZCZESCIE mieli tu Jaruzela,ktory sie sprawdzil juz w Czechoslowacji; dlatego
              nie interweniowali. Dokumenty sa, wyprowadzil je Wladimir Bukowski (b. ciekawa
              historia; do wyguglowania), ale zwolennicy tego syna pulku i zdrajcy jakos ich
              nie chca czytac. Magia munduru w Polsce (za mundurem panny sznurem) jest nie do
              przebicia.;)
              • woda.woda Re: Tja, 02.10.08, 12:57
                Ależ o to chodzi.
                Ja po prostu nie wierzę, że ZSRR biernie przyglądałby się, jak
                traci kontrolę nad PRL w '81 roku.
                • woda.woda Aha, Układ Warszawski, 02.10.08, 12:59
                  nie zapominajmy o jego istnieniu i o stacjonujących w Polskich
                  sowieckich wojskach.
                  • pozarski Re: Aha, Układ Warszawski, 02.10.08, 13:06
                    woda.woda napisała:

                    > nie zapominajmy o jego istnieniu i o stacjonujących w Polskich
                    > sowieckich wojskach.
                    Nie bylo wtedy zadnych, ale to zadnych, naciskow ze strony stacjonujacych wojsk.
                    Po co mieliby sie wtracac? Mieli przeciez Jaruzela!;)
                  • republika.republika Re: Aha, Układ Warszawski, 02.10.08, 13:12
                    woda.woda napisała:

                    > nie zapominajmy o jego istnieniu i o stacjonujących w Polskich
                    > sowieckich wojskach.

                    Nie ma dowodów na to że te argumenty brał pod uwagę Jaruzelski w 80,81. Są
                    dowody na to że wziął pod uwagę żądania radzieckich towarzyszy.
                    • replique Re: Aha, Układ Warszawski, 02.10.08, 13:55
                      A jakie są konsekwencje niespełnionych żądań???
                      Zapewne myślisz, że gdyby Jaruzelski stanął okoniem i rzekł był: "a
                      goowno, a nic nie zrobię..." to co??
                      myślisz, że "towarzysze radziedzcy" odpowiedzieli by: "nie - to
                      nie!, mamy cię w doopie" ????
                • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 13:03
                  Ale o to wlasnie, Wodo, chodzi. NIE MUSIELI sie przygladac i cierpiec. Mieli tu
                  swojego czlowieka i jego zdyscyplinowana armie.
                  • woda.woda Re: Tja, 02.10.08, 13:07
                    Widzę, że oboje z moją ulubioną Republiką mnie nie rozumiecie :)

                    Może więc tak: jak twoim zdaniem zachowałby się
                    ZSRR, gdyby Jaruzelski nie wprowadził stanu wojennego?

                    • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 13:10
                      To jest zle postawione pytanie. I hipotetyczne w dodatku. Oni nie musieli sobie
                      zadawc tego pytania,bo Jaruzel im do Moskwy przywiozl gotowa odpowiedz. Nie
                      bojta sie tawariszczi. Zrobimy,co do nas, nastajaszczich kamunistow, nalezy.
                      Koniecznie sobie spraw te ksiazke; w Kulturze przed laty drukowano urywki ze
                      spotkan politbiura z Jaruzelem. Smaczne kawalki!
                      • woda.woda Re: Tja, 02.10.08, 13:12
                        Moim zdaniem jest to pytanie podstawowe.
                        • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 13:12
                          Ale po co pytac,jesli odpowiedz znamy?
                          • woda.woda A jaka jest ta odpowiedź, 02.10.08, 14:38
                            pozarski napisał:

                            > Ale po co pytac,jesli odpowiedz znamy?

                            bo dotąd nie udzieliłeś mi jej.

                            • pozarski Re: A jaka jest ta odpowiedź, 02.10.08, 15:02
                              Jaruzel byl na pasku kapezeter,to jest ta odpowiedz,ktora bez skutku ci, Wodo, w
                              kazdym poscie przekazuje.;))
                              • woda.woda Ale ja nie o pytam :) 02.10.08, 15:07
                                Kwetia, jaką stawiam brzmi: czy ZSRR przyjąłby tak po prostu do
                                wiadomości fakt utraty kontroli nad największym państwem
                                satelickim, czy nie - w roku '81.

                                Ja uważam, że nie. Pozostaje kwestia - co ZSRR zrobiłby, gdyby
                                Solidarność w roku '81 przejęła włądzę w Polsce w wyniku rewolucji.

                                Już prościej wytłumaczyć, o co mi chodzi nie umiem :)
                                • pozarski Re: Ale ja nie o pytam :) 02.10.08, 15:13
                                  Wiesz, jest standartowa odpowiedz na pytanie,co by bylo gdyby. No wiec, gdyby
                                  babcia miala wasy,to by byla dziadkiem.;)
                                  • woda.woda Re: Ale ja nie o pytam :) 02.10.08, 15:16
                                    Tak. Sama nie lubię gdybania.
                                    Ale jeśli tu stawia się Jaruzelskiemu zarzuty o wprowadzenie stanu
                                    wojennego, nalezy rozważyć - dla prostej uczciwości - wersję - co
                                    by było, gdyby nie wprowadził - czyli, gdyby nie było go dziś o co
                                    oskarżać ( w tym kawałku).

                                    Pożarski, nie wierzę, że mnie nie rozumiesz :)
                                    • pozarski Re: Ale ja nie o pytam :) 02.10.08, 15:20
                                      Wodo, po ludzku cie rozumiem,ale jako swiadek historii (uff!) cie nie
                                      rozumiem,bo przeciez wiem dlaczego tak, a nie inaczej, sie stalo. Nie ma powodow
                                      do gdybania po prostu, rozumiesz?
                                      • woda.woda Re: Ale ja nie o pytam :) 02.10.08, 15:25
                                        Pożarski, emocję moje mówią stanowi wojennemu "nie", ale rozum mówi
                                        mi coś innego.
                                        • pozarski Re: Ale ja nie o pytam :) 02.10.08, 15:26
                                          Ja bym rozum dal tam gdzie jezyk,a emocje,gdzie serce.
                                      • replique Ależ się wijesz... :) 02.10.08, 15:36
                                        Jako ten piskorz!
                                        :))
                      • pozarski Re: Tja, 02.10.08, 13:12
                        W paryskiej Kulturze, od course.;)
          • don.kichote Re: Jaruzelski zeznaje 02.10.08, 12:45
            republika.republika napisała:

            > Moskwa nie paliła się do interwencji, miała Afganistan na głowie.

            Afganistan, to żadem problem.
            Skoro Jaruzelski wprowadził stan wojenny przy symbolicznym tylko CZYNNYM
            sprzeciwie obywateli (tylko nieliczne strajki okupacyjne, żadnych poza "Wujkiem"
            starć zbrojnych), to na sowiecką interwencję starczyłyby jednostki już w Polsce
            stacjonujące, przy symbolicznej nawet pomocy "bratnich" armii! A wiadomo, że
            chętni by6li!!!

            > Jaruzelski mógł sobie pozwolić na wiele, a z tego nie skorzystał.

            To znaczy???

            > Jaruzelski nie musiał wyposażać oddziałów z Wujka w ostrą broń, nie musiał gnoi
            > ć
            > ludzi - a jeśli już do tego doszło to przynajmniej ukarać winnych a nie tuszowa
            > ć
            > sprawy.

            Tu, jego odpowiedzialność - wg mnie - jest tylko moralna - ale jest!
            To nie on o tym decydował. To nadgorliwi lokalni kacykowie, chcący za wszelką
            cenę "zabłysnąć" przed władzą zwierzchnią!

            >Występy Urbana, które miały na celu jedynie rozdrażnianie ludzi i
            > kopanie internowanej "Solidarności" także były zbędne.

            Co do Urbana, to zgadzam się w pełni z opinią "replique"


            • republika.republika Re: Jaruzelski zeznaje 02.10.08, 12:58
              don.kichote napisał:

              > To nadgorliwi lokalni kacykowie, chcący za wszelką
              > cenę "zabłysnąć" przed władzą zwierzchnią!

              nie przewidział tego?, nie zauważał?, czy też było to jak najbardziej po jego
              myśli. Przecież skoro jak twierdzi jego głównym celem było ocalenie Polaków, a w
              sumieniu się z nami solidaryzował - to powinien trochę wysiłku włożyć żeby swoje
              towarzystwo za twarz trzymać.


              ps. co do Urbana, wybacz ale uważam że najbliższe prawdy są rozwiązania
              najprostsze ;-).
              • don.kichote Re: Jaruzelski zeznaje 02.10.08, 13:15
                republika.republika napisała:

                > nie przewidział tego?,

                Trudne pytanie.
                Tak działa polityka. Dziś też. To samonapędzający się mechanizm, gdzie
                urzędnicy/działacze niższego szczebla, wychodzą przed szereg i "liżą tyłki" i
                urzędnikom/działaczom szczebla wyższego, żeby po awansie na ich (lub podobne)
                miejsce, samemu nadstawiać doopę do lizania. Tak t się kręci.
                Tak było i w tym, drastycznym przypadku.

                > nie zauważał?

                Wiedział!
                I dlatego bierze na siebie całą odpowiedzialność, a ja, jak napisałem wyżej
                uważam, że MORALNĄ odpowiedzialność ponosi.
                Co do karnej - mam poważne wątpliwości.

                > powinien trochę wysiłku włożyć żeby swoj
                > e
                > towarzystwo za twarz trzymać.

                Teoretycznie, to masz rację. Ale tylko teoretycznie!!!
                Jednak, jeśli choć trochę pamiętasz z tamtych czasów, to musisz wiedzieć, że
                praktycznie BEZ REWOLUCJI - być może krwawej - było to nie możliwe!
                System był niereformowalny!!!
            • replique A przecież wtedy... 02.10.08, 13:35
              myślałem, między innymi, tak:
              "- Gdzie jedziesz, Wojtuś?
              - Do Moskwy, panie...
              - Co wieziesz, Wojtuś?
              - Uszanowanie...
              Do Moskwy muszę,
              Tam mnie czekają,
              Za moje (tu nie pamiętam słowa)
              rubelki dają" ... i tak dalej, kilka zwrotek :))
      • replique Gdybyś pomyślał przez chwilę 02.10.08, 12:20
        to łacno byś zauważył, że trzyma się "kupy" idealnie...
        Fakt istotny: trzeba było "wtedy" być w środku tego tygla... w
        środku - nie w kolejkach za czymkolwiek; być w środku!
        A Urban? To było niezwykłe posunięcie... potrzebny był wentyl
        bezpieczeństwa i ktoś, na kim skupiać się będzie złość... ktoś
        postrzegany jako "uzewnętrznienie zła"... i Urban doskonale wypełnił
        swoją rolę... :)
        I nawiasem: wiem, co pisałem wtedy i jakie były moje reakcje na
        gorąco... i wiem, co myśleć dzisiaj... - od dość dawna, zresztą :))
    • goldzia13 Re: Jaruzelski zeznaje 02.10.08, 12:00
      "....Jaruzelski: Ocaliliśmy Polskę przed katastrofą ????



      Raczej ocaliliśmy własne dupy by nie skończyło sie tak jak w Rumunii.
    • homosovieticus Latwo wykazać na podstawie tekstu z GW,że 02.10.08, 12:06
      Jaruzelski mataczy i obraża inteligencje Polaków.
      Przypominam tylko,że pierwsza "Solidarność" nigdy nie mówiła o
      konieczności zmiany ustroju ale o KONIECZNOSCI jego reformowania z
      uwzględnieniem żadań "pracujących mas" (21postulatów)a nie
      interesów pezetperowskich biurokratów.
      • scoutek Re: Latwo wykazać na podstawie tekstu z GW,że 02.10.08, 12:07
        homosovieticus napisał:

        > Jaruzelski mataczy i obraża inteligencje Polaków.
        > Przypominam tylko,że pierwsza "Solidarność" nigdy nie mówiła o
        > konieczności zmiany ustroju a

        a Czesi w 1968 o czym mowili?
        • mak67 Re: Latwo wykazać na podstawie tekstu z GW,że 02.10.08, 12:10
          To im nasz "bohater" pokazał przy pomocy czołgów. jedyny pozytywny
          efekt działania Wolskiego to zasilenie armii Izraela fachowcami ale
          tego ten kacap chyba nie planował
        • homosovieticus Mówili o tym samym. Wówczas takze Dubczek nie 02.10.08, 12:12
          szukał koła ratunkowego w KAPITALIŹMIE.Miał jednak odwage stanąć po
          stronie Narodu. Odwagi tej zabrakło Jaruzelskiemu chcoiaż sytuacja w
          Polsce była znacznie bezpieczniejsza dla przeprowadzenia reform.
          Zresztą chodzi o to,że Generał nie bronił socjalizmu,
          bronił "partyjnych aparatczyków" o których w latach osiemdziesiatych
          z pogardą pisał nie kto inny jak Adam Michnik.
          • dzika.logika Re: Mówili o tym samym. Wówczas takze Dubczek nie 02.10.08, 12:14
            Może pamiętał, że istnieje też wariant Imre Nagy'a?
            • mak67 Re: Mówili o tym samym. Wówczas takze Dubczek nie 02.10.08, 12:18
              I co z tego wynika. Nagy'a był bohaterem A Wolski zdrajcą i ruskim
              agentem
              • dzika.logika Re: Mówili o tym samym. Wówczas takze Dubczek nie 02.10.08, 12:34
                Wolski to Kaczyński - nie rozumiem ciebie.
                • mak67 Re: Mówili o tym samym. Wówczas takze Dubczek nie 02.10.08, 12:38
                  Poczytaj sobie o zaszczytnej służbie Jaruzelskiego w informacji
                  wojskowej
            • homosovieticus Inna była sytuacja międzynarodowa i oficjalna 02.10.08, 12:29
              władza w Polsce- Jaruzelski jako I-szy Sekretarz PZPR-u- mógł
              chociaż próbować stanąć na czele ruchu reformatorskiego a nie przy
              pomocy ludzi Kiszczaka działajacych w "Solidarności" nieustanie
              prowokować i w ten sposob doprowadzic w Polsce do sytuacjii
              krytycznej, w której wprowadzenie SW było juz polityczna
              formalnością z ulgą przyjęta nie tylko przez rodziny PZPR-owców.
          • scoutek Re: Mówili o tym samym. Wówczas takze Dubczek nie 02.10.08, 12:29
            homosovieticus napisał:

            > szukał koła ratunkowego w KAPITALIŹMIE.

            no wlasnie, homos, no wlasnie
            i jak sie to dla nich skonczylo?
            • homosovieticus Pomiędzy sytuacją polityczną w 1968 a 1981 02.10.08, 12:37
              nie ma poważniejszych analogii.
              Praska Wiosna rodziła się na kanwie ogólnoświatowej rewolty młodych
              a polski sierpień był tylko głosem sprzeciwu wobec lekceważenia
              warunków bytowania tzw. 'świata pracy' w PRL-u.
              • scoutek Re: Pomiędzy sytuacją polityczną w 1968 a 1981 02.10.08, 12:40
                homosovieticus napisał:

                > nie ma poważniejszych analogii.

                taaaa
                stwierdzil najwiekszy erudyta na FK
                • homosovieticus Trudno żebys Ty uchodził za takiego. 02.10.08, 12:45
                  • scoutek Re: Trudno żebys Ty uchodził za takiego. 02.10.08, 12:49
                    ja nie, homos
                    ale ty sie tak bardzo starasz
                    nawet maturzystka bezsilna
                    • homosovieticus :( 02.10.08, 12:52
      • replique Z nieba... 02.10.08, 12:36
        spadłeś??
        Czy z choinki się urwałeś???
    • remez2 Wyrazy głębokiego szacunku, panie Generale. 02.10.08, 12:30

      • republika.republika to scoutek awansowała? 02.10.08, 12:34


      • mak67 Re: Wyrazy głębokiego szacunku, panie Generale. 02.10.08, 12:35
        Stalin i Hitler nawet dzisiej mają swoich zwolenników więc twoja
        postawa mnie nie dziwi. Dziwię się że nikt z obecnych na sali ludzi
        (nie mówię o trepach) nie wstanie i nie da mu po mordzie za kłamstwa
        jakie opowida.
        • remez2 Re: Wyrazy głębokiego szacunku, panie Generale. 02.10.08, 12:45
          mak67 napisał:

          > Stalin i Hitler nawet dzisiej mają swoich zwolenników więc twoja
          > postawa mnie nie dziwi. Dziwię się że nikt z obecnych na sali ludzi
          > (nie mówię o trepach) nie wstanie i nie da mu po mordzie za kłamstwa
          > jakie opowida.
          Wyobrażam sobie, że gdybyś miał okazję wziąłbyś 85. latka pod glany. Ale
          dlaczego minimalizujesz zdarzenie? Ktoś powinien wstać i Go zastrzelić.
    • ehehehe Re: Jaruzelski zeznaje 02.10.08, 12:36
      nawet ORMO-wcy mieli komórki organizacyjne solidarności

      -święte słowa :)
    • homosovieticus Niesmaczne stają się zeznania tego starrca. 02.10.08, 12:44
      Wstyd mi bo to było nie było syn polskiego ziemianina.Ziemiaństwo
      polskie to była intelektualna arystokracja.
      • remez2 Re: Niesmaczne stają się Twoje teksty. 02.10.08, 12:46

        • homosovieticus Dlaczego, czyżby dlatego,że inaczej pamiętam 02.10.08, 12:50
          tamte czasy i nie dajęsię łatwo ogłupić słowom zawodowego kłamcy.
          W Sejmie ten człowiek przyrzekał,że w razie konieczności będzie
          bronił socjalizmu jak niepodłegłości.
          Okazałosie jednak,ze bronił własnej dupy i dupy partyjnych
          dygnitarzy.
          • remez2 Re: Dlaczego, czyżby dlatego,że inaczej pamiętam 02.10.08, 12:56
            homosovieticus napisał:

            > tamte czasy i nie dajęsię łatwo ogłupić słowom zawodowego kłamcy.
            A nie przyszło Ci na myśl, że pamiętasz tamte wydarzenia z innej perspektywy? Że inny był poziom waszej wiedzy na temat tego co się działo? Że ocena post factum skażona jest brakiem obiektywizmu?
            Że obrzucanie kogoś obelgami jest po prostu nie w porządku?
            • homosovieticus Re: Dlaczego, czyżby dlatego,że inaczej pamiętam 02.10.08, 13:03
              Kazdy z nas pamieta ze swojej perspektywy przeszłosc.
              Ty takze. Co to za idiotyczny argument?
              Zdanie o "biektywizmie" nie zacheca do dalszej rozmowy.
              Piszesz ale nie rozumiesz sam co piszesz.
              • remez2 Re: Dlaczego, czyżby dlatego,że inaczej pamiętam 02.10.08, 13:06
                > Piszesz ale nie rozumiesz sam co piszesz.
                Jesteś miły, dobrze wychowany i wyjątkowo inteligentny ... inaczej. EOT
                • homosovieticus Nie jestem miły dla ludzi,ktorzy, zdaniem 02.10.08, 13:11
                  moim, na to nie zasługują ze wzgledu na zaślepienie polityczne,
                  tupet polemiczny i szczupłą wiedzę o tak waznym temacie.
                  • remez2 Ależ jesteś, jesteś. 02.10.08, 13:38
                    homosovieticus napisał:

                    > moim, na to nie zasługują ze wzgledu na zaślepienie polityczne,
                    > tupet polemiczny i szczupłą wiedzę o tak waznym temacie.
                    I to Cię uprawnia do niegrzecznego zachowania? Przypomnij sobie, co o takich jak
                    Ty mawiał Jan Onufry Zagłoba.
                    • scarhart Nie pamietam. Zagłoba nie był dla autorytetem. 02.10.08, 13:48

                      Sienkiewicza cenię i rozumiem dlaczego stworzył taka postac jak Pan
                      Onufry.
                      Ciebie zaś nie rozumiem i nie wiem dlaczego bronisz polityka, który
                      swoje idee i dobro Narodu poświecił dla wygodnego życia swoich
                      nielicznych towarzyszy ŚLEPO wykonujac ROZKAZY z MOSKWY.
                      • remez2 Re: Nie pamietam. Zagłoba nie był dla autorytetem 02.10.08, 14:08
                        scarhart napisał:


                        > Ciebie zaś nie rozumiem i nie wiem dlaczego bronisz polityka, który
                        > swoje idee i dobro Narodu poświecił dla wygodnego życia swoich
                        > nielicznych towarzyszy ŚLEPO wykonujac ROZKAZY z MOSKWY.
                        Z jednego powodu. W oparciu o dostęną wiedzę jestem wdzięczny Generałowi za to,
                        że pokolenie moich rodziców nie musiało przeżyć sprawdzenia "wejdą", "nie wejdą".
                        A obecny akt oskarżenia okrywa hańbą jego autorów. Tylok tyle.
                        • homosovieticus To musi być bardzo wybiórcza wiedza. Zajrzyj do 02.10.08, 14:38
                          materiałów IPN-u.Pisał o tym Dudek.Książke nawet wydał.
                          Nikt w Polsce, w tamtym czasie, nie myślał powaznie o tym czy
                          Rosjanie wejdą. Pamietam co na ten temat mówił Wałesa.
                          Interwencja Rosjan to WYMYSŁ propagandzistów, którzy w ten sposób
                          uzasadniali "mniejsze zło", na które powoływał się generał we
                          wcześniejszych oswiadczeniach na temat koniecznosci wprowadzenia SW.
                          • remez2 Re: To musi być bardzo wybiórcza wiedza. Zajrzyj 02.10.08, 14:51
                            Różnica między "historykami" IPN a mną polega m.in. na tym, że oni twierdzą -
                            "Rosjanie by nie weszli" a ja mówię "bardzo wiele faktów i dokumentów wskazuje,
                            że do interwncji m o g ł o dojść". A sprawdzenie tego mogło przynieść ofiary
                            porównywalne z Powstaniem Warszawskim. I chwała Generałowi, że ten sprawdzian
                            nie nastapił.
                            Jest i druga sprawa. Historyk, który nie ma wątpliwości powinien zmienić branżę.
                            • homosovieticus Nie tylko historycy z IPN-u mówią ,że nie 02.10.08, 18:04
                              było w 1981 r.zagrożenia ze strony Rosjan. Mówił to także Gorbaczow
                              i Jelcyn. Mówił ostatnio także Prof.Paszkowski.Generała
                              na "dyktatora" wskazali przecież sovieccy rezydenci w Polsce.To nie
                              nzsze BP tak naprawdę wybierało Go I-szym Sekretarzem. Usunieto
                              Gierka bo na czele władz potrzebny był człowiek bardziej uległy o
                              RODOWODZIE NIEROBOTNICZYM.Kania sie nie nadawał do tej roli.
                              Nadawał się do tej roli uległy Jaruzelski.
                              • remez2 Re: Nie tylko historycy z IPN-u mówią ,że nie 02.10.08, 18:33
                                To, że wojska radzieckie były w Polsce i w NRD, że na białoruskiej granicy stały
                                rozwinięte dywizje, że była częściowa mobilizacja w CSRS i NRD, to nia miało
                                żadnego znaczenia. To były tylko zabawy wielkiego brata. Czy nienawiść może aż
                                tak zaślepić?
                                • homosovieticus Dlaczego uważasz,że nienawidzę Jaruzelskiego? 03.10.08, 11:26
                                  Nienawiść to zbyt silne uczucie i mnie,po prostu, nie stac na takie
                                  uczucie i to w stosunku do człowieka, który ani mnie, ani moim
                                  najbliższym zadnej krzywdy nie zrobił.

                                  Ostro i zdecydowania krytykuje wprowadzenie SW w Polsce bo uważam,że
                                  dokonano je wyłacznie w celu obrony nie USTROJU SOCJALISTYCZNEGO ale
                                  wygodnego życia partyjnych aparatczyków i państwowych biurokratów.
                                  Pokonanie "Solidarności" siłą uważam za zdradę zarówno ideałów
                                  socjalizmu jak i za zdradę dążeń zdecydowanej większości Narodu,
                                  która pragnęła ten socjalizm reformować.

                                  W PZPR-ze powstawały tzw." struktury poziome", kóre pragnęły,
                                  podobnie jak "soliodarnosc" "wolności i chleba". Do "solidarnosci"
                                  zapisywali się członkowie KC PZPR ia nawet członkowie Biura
                                  Politycznego tej partii.
                                  "Solidarność" była potężnym buntem większości Polaków przeciwko
                                  dalszemu życiu w niedostatku i kłamstwie.
                                  Jaruzelski stnał po stronie kłamstwa. Stanął wyedy i stoi do dzisiaj.

                                  Stacjonowanie wojsk radzieckich w NRD i Czechosłowacji oraz w Polsce
                                  to medialny argument. Wojsko było załkowicie podporzadkowane KPZR a
                                  ta już nie mogła i nie chciała bronić ustroju czołgami.Afganistan
                                  uniemożliwiał Czerwonej Armii prowadzenia wojny w Polsce.



                  • wos9 Homoś, trochę pokory. 02.10.08, 13:39
                    homosovieticus napisał:

                    > moim, na to nie zasługują ze wzgledu na zaślepienie polityczne,
                    > tupet polemiczny i szczupłą wiedzę o tak waznym temacie.
                    • scarhart Wiem co pisze. Fałszywa pokora nie jest cnotą. 02.10.08, 13:49
      • ossey Re: Czarna owca...zdarzali sie tacy 02.10.08, 12:49
        Wstyd ale mowi sie trudno.
      • instytut.pamieci.forumowej Re: Niesmaczne stają się zeznania tego starrca. 02.10.08, 12:53
        Niesmaczny jest sam proces? Czy to, że mówi piękną polszczyzną i
        logicznie? Czy to, że się z nim nie zgadzasz?
        • xenocide Mam nadzieje ze dostanie najwyzszy wymiar kary 02.10.08, 13:01
          Taki jak zyczy sobie prokuratura i umrze w wiezieniu.
        • ossey Re: Niesmaczne stają się zeznania tego starrca. 02.10.08, 13:06
          pieknie tez mordowali ludzi...i wydaje ie ze dla mordowanych nie mialo znaczenia
          jak "piekna polszczyzna" odczytywali im wyrok smierci.
          • dzika.logika kto usłyszał wyrok śmierci?! 02.10.08, 13:41
            to bardzo ważne, bo jeśli za Jaruzelskiego i na jego polecenie
            wydano taki wyrok, to zmienię o nim zdanie. tylko bez żadnych myków
            i kluczenia proszę: konkret - kto, kiedy, za co.
            • replique Re: kto usłyszał wyrok śmierci?! 02.10.08, 14:11
              dzika.logika napisała:

              > to bardzo ważne, bo jeśli za Jaruzelskiego i na jego polecenie
              > wydano taki wyrok, to zmienię o nim zdanie. tylko bez żadnych
              myków
              > i kluczenia proszę: konkret - kto, kiedy, za co.

              Nie należy zajmować się osseyową paranoją...
        • homosovieticus Niesmaczny jest sposób w jaki Jaruzelski 02.10.08, 13:08
          broni racji moralnych swego tchórzostwa politycznego.
          • dzika.logika załóżmy, że masz logiczny umysł. 02.10.08, 13:44
            tchórz, który wprowadził stan wojenny w 30 milionowym kraju w
            centrum Europy i go wygrał? ze strachu? myślisz, że się zamknął w
            ubikacji a karteczkę z rozkazem wysłał przez gońca, a potem z
            zamkniętymi oczami odmawiał zdrowaśki z paniki? że się poicł i może
            nawet kupę zrobił?

            i tylko bohaterski J.Kaczyński jadł mu z ręki pączka i podpisywał
            papierki jako akty dzielności historycznej?
            • homosovieticus Tchórzostwo Jaruzelskiego ma charakter polityczny. 02.10.08, 13:57
              Nie próbował bowiem reformowac Kraju i tym samym stanąć na czele
              społecznego ruchu jakim była "Solidarnosć". Ślepo wykonywał to czego
              chcieli ludzie z Kremla.
            • bush_w_wodzie bohater praski 02.10.08, 13:57
              dzika.logika napisała:

              > tchórz, który wprowadził stan wojenny w 30 milionowym kraju w
              > centrum Europy i go wygrał?

              to ma jakoby swiadczyc o odwadze? przeprowadzic operacje wojskowo-policyjna z
              uzyciem czolgow i broni palnej przeciw pokojowo nastawionym nieuzbrojonym i
              nieprzygotowanym ludziom spiacych w swoich lozkach? no - tego to on by chyba
              nawet sam ne wymyslil...

              a poza tym to on mial wprawe. interwencja w pradza pokazala ze czolgi szybko
              daja sobie rade z tlumem nieuzbrojonych ludzi. wystarczy rozjechac nawet
              strzelac nie trzeba

              a jesli jeszcze dolozyc do tego ze alternatywa miala byc (rzekomo) interwencja
              sil ukladu warszawskiego - to widac jasno ze jaruzelski po prostu wybral
              dzialanie po stronie silniejszego przeciw slabemu (tak sie przy okazji zlozylo
              ze tym silnym bylo okupujace mocarstwo a slabym wlasny narod). no wiec co to
              jest jak nie przejaw tchorzostwa?
              • pozarski Re: bohater praski 02.10.08, 14:05
                bush_w_wodzie napisał:

                Nic dodac, nic ujac. Dokladnie tak.
              • replique Re: bohater praski 02.10.08, 14:14
                Nie rozśmieszaj mnie... Kto był pokojowo nastawiony?
                Może Rulewski??
                Może Rozpłochowski??
                Może jeszcze kilku innych, z górki Solidarności, których głos mocno
                rozbrzmiewał a którzy dążyli do konfrontacji???
                • bush_w_wodzie Re: bohater praski 02.10.08, 14:18
                  replique napisał:

                  > Nie rozśmieszaj mnie... Kto był pokojowo nastawiony?
                  > Może Rulewski??
                  > Może Rozpłochowski??
                  > Może jeszcze kilku innych, z górki Solidarności, których głos mocno
                  > rozbrzmiewał a którzy dążyli do konfrontacji???


                  jakiej konfrontacji? militarnej? z uzyciem kijow?
                  • replique Zaiste, 02.10.08, 14:39
                    ignorantem jesteś....
                    Wiesz co to strajk generalny, powszechny... ??
                    :)
                    poza tym, krążyły ulotki o konieczności "wyrżnięcia komunistów"...
                    jeśli nawet przyjmiemy, że była to część esbeckiej prowokacji, to
                    trafiały one do zwykłych członków Solidarności...
                    Nie znasz piosenki? "A na drzewach zamiast liści, będą wisieć
                    komuniści" ?? :)
                    Ja na nasiadówkach z Rozpłochowskim bywałem, więc wiem co mówił i
                    jak to uzasadniał :)
                    • bush_w_wodzie Re: Zaiste, 02.10.08, 16:19
                      replique napisał:


                      > Wiesz co to strajk generalny, powszechny... ??

                      no co?


                      > poza tym, krążyły ulotki o konieczności "wyrżnięcia komunistów"...
                      > jeśli nawet przyjmiemy, że była to część esbeckiej prowokacji, to
                      > trafiały one do zwykłych członków Solidarności...

                      acha. czyli sb prowokowala czlonkow solidarnosci - a potem tak sie przestraszyla
                      ze musiala zrobic stan wojenny? pewnie jest w tym jakas logika...

                      > Nie znasz piosenki? "A na drzewach zamiast liści, będą wisieć
                      > komuniści" ?? :)


                      rozumiem. i za pomoca tej piosenki lub by pokonal wladze zbrojna w czolgi
                      karabiny i granaty


                      > Ja na nasiadówkach z Rozpłochowskim bywałem, więc wiem co mówił i
                      > jak to uzasadniał :)

                      bywales? az sie boje spytac w jakim charakterze.
                      • replique Re: Zaiste, 02.10.08, 17:22
                        bush_w_wodzie napisał:

                        > replique napisał:
                        >
                        >
                        > > Wiesz co to strajk generalny, powszechny... ??
                        >
                        > no co?

                        Postanowiłeś rżnąć głupa (po raz pierwszy)
                        >
                        > > poza tym, krążyły ulotki o konieczności "wyrżnięcia
                        komunistów"...
                        > > jeśli nawet przyjmiemy, że była to część esbeckiej prowokacji,
                        to
                        > > trafiały one do zwykłych członków Solidarności...
                        >
                        > acha. czyli sb prowokowala czlonkow solidarnosci - a potem tak sie
                        przestraszyl a ze musiala zrobic stan wojenny? pewnie jest w tym
                        jakas logika...
                        >

                        Postanowiłeś rżnąć głupa (po raz drugi)

                        > > Nie znasz piosenki? "A na drzewach zamiast liści, będą wisieć
                        > > komuniści" ?? :)
                        >
                        >
                        > rozumiem. i za pomoca tej piosenki lub by pokonal wladze zbrojna w
                        czolgi karabiny i granaty
                        >

                        Postanowiłeś rżnąć głupa (po raz trzeci)

                        > > Ja na nasiadówkach z Rozpłochowskim bywałem, więc wiem co mówił i
                        > > jak to uzasadniał :)
                        >
                        > bywales? az sie boje spytac w jakim charakterze.
                        >

                        Ależ nie bój się, pomimo, że postanowiłeś rżnąć głupa (po raz
                        czwarty)
                        Może byś przestał rżnąć ???
                        • bush_w_wodzie Re: Zaiste, 02.10.08, 18:04
                          replique napisał:

                          > Postanowiłeś rżnąć głupa (po raz pierwszy)
                          > Postanowiłeś rżnąć głupa (po raz drugi)
                          > Postanowiłeś rżnąć głupa (po raz trzeci)
                          >
                          > Ależ nie bój się, pomimo, że postanowiłeś rżnąć głupa (po raz
                          > czwarty)

                          > Może byś przestał rżnąć ???

                          rznac??? ale kogo???

                          bo ja tp nawet juz nie wiem komu mam wierzyc - jaruzelskiemu ze bal sie rosjan
                          czy tobie ze sie bal solidarnosci? no i z twojej wypowiedzi nie wynika
                          jednoznacznie czy sie komunisci bali przemocy bezposredniej czy koniecznosci
                          odejscia od dyktatury pzpr i wprowadzenai bardziej demokratycznych rozwiazan


                          a tak na serio - to ja tez slyszalem w stanie wojennym te propagande o tym jak
                          to biednych zomowcow warcholy bija. no - wtedy rozumialem skad sie takie bzdury
                          braly - ale dzis?
                          • replique Re: Zaiste, 02.10.08, 18:19
                            bush_w_wodzie napisał:

                            > replique napisał:
                            >
                            > > Postanowiłeś rżnąć głupa (po raz pierwszy)
                            > > Postanowiłeś rżnąć głupa (po raz drugi)
                            > > Postanowiłeś rżnąć głupa (po raz trzeci)
                            > >
                            > > Ależ nie bój się, pomimo, że postanowiłeś rżnąć głupa (po raz
                            > > czwarty)
                            >
                            > > Może byś przestał rżnąć ???
                            >
                            > rznac??? ale kogo???

                            No... głupa! :)

                            > bo ja tp nawet juz nie wiem komu mam wierzyc - jaruzelskiemu ze
                            bal sie rosjan
                            > czy tobie ze sie bal solidarnosci? no i z twojej wypowiedzi nie
                            wynika
                            > jednoznacznie czy sie komunisci bali przemocy bezposredniej czy
                            koniecznosci
                            > odejscia od dyktatury pzpr i wprowadzenai bardziej demokratycznych
                            rozwiazan
                            >
                            >
                            > a tak na serio - to ja tez slyszalem w stanie wojennym te
                            propagande o tym jak
                            > to biednych zomowcow warcholy bija. no - wtedy rozumialem skad sie
                            takie bzdury
                            > braly - ale dzis?
                            >

                            Wiesz?! Ja ci oddam pole... z westchnieniem: wierz w co chcesz,
                            kiedy chcesz i gdzie chcesz... - ja sobie zrobię to samo ;)
                            Podejrzewam, ze mnie łatwiej będzie bo mi mniej na tym padole
                            zostało...
                • pozarski Re: bohater praski 02.10.08, 14:21
                  Rulewski, o ile dobrze pamietam, zostal dotkliwie pobity w Bydgoszczy.
                  Twierdzisz,ze to Rulewski i jemu podobni "wichrzyciele" byli powodem SW? Czyli
                  wlasciwie powinienes podziekowac Jaruzelskiemu,ze cie internowal,bo gdyby cie
                  nie internowal to taki Rulewski by cie mogl poturbowac. Niezle,niezle.
                  • replique Re: bohater praski 02.10.08, 14:45
                    Niezła, mój drogi, to jest twoja logika... :)
                    Nie zazdroszczę jednak takiej!
                    • pozarski Re: bohater praski 02.10.08, 15:07
                      Nic nie szkodzi,ale pomysl i o tym.;)
        • pozarski Re: Niesmaczne stają się zeznania tego starrca. 02.10.08, 13:18
          instytut.pamieci.forumowej napisała:

          > Niesmaczny jest sam proces? Czy to, że mówi piękną polszczyzną i
          > logicznie? Czy to, że się z nim nie zgadzasz?
          >
          Proces jest spozniony,ale niesmaczny? Niby dlaczego? Piekny jezyk potrafi omamic
          tylko estete, ktory slucha melodii,ale nie przyjmuje do wiadomosci klamstw,
          ktorymi oskarzony musi sie bronic. Po prostu nie ma innego wyjscia.
          • niegracz Jaruzelski - ofiara losu czy marionetka UB ? 03.10.08, 18:23
            Jak on prowadził ten stan wojenny ,ze nawet nie wie co jego wojska zrobiły w
            kopalni Wujek? Kto strzelał , kto zabił?

            - Jaki on patriota - skoro po stanie wojennym nie przeminęła jego milość do
            Związku Sowieckiego- ktory szykował (rzekomo) uderzenie na jego ojczyznę ?
            Nadal pocałunki ze śmiertelnym wrogiem- nierzadko w usta ...

            - Na kogo wysłał ogromne ilośc wojska 13 grudnia? Czy uwierzył ubeckiej
            propagandzie ,że Solidarnośc ma zamiar po obaleniu rządu zabijać komunistów ?
            )"a na drzewach zamiast liśći będa wisiec komuniści"
            ubecka propaganda szeptana głosiła ze już znakowane są kredą drzwi tych,
            ktorzy bedą wieszani

            na poczatku stanu wojennego w mediach "ujawniono" te przygotowania wojenne
            Solidarnośi- informowano o wykrytych skladach broni( np, dzid)

            podano nawet treść instrukcji Jak rozstrzeliwać komunistów autorstwa
            Solidarności( tak naprawde fałszywka ubecji

            13 grudnia wojsku wydano ostra broń
            w jednostkach wojskowych barykadowano okna i urzadzano tam stanowiska
            strzeleckie dla odparcia ataków wojsk Solidarności

            ta wredna i kłamliwa propaganda mogła doprowadzic do tragedii narodowej
            Jaruzelski uruchomil siły i działania ktore tylko cudem nie spowodowały
            rozlewu krwi na ogromną skalę
            w tych czasach naładowane taką propagandowa dawką nienawiści oszołomy w
            wojsku czy milicji zabijałyby na skale jeszcze wiekszą gdyby
            tylko miały okazję
            a nawet jakiś przypadkowy strzał mógł wywołać masowe użycie broni

            Panie generale czy wierzył pan w te brednie wymyślane przez ubecję ? Czy
            nadal pan w nie wierzy ?
            • homosovieticus Generał nie jest naiwnym idiotą.Swietnie potrafił 03.10.08, 19:26
              udawać niewiniątko. Przekonywał np. Jarkacza,że to Olszewski jest winien
              wszystkim propagandowym prowokacjom.Udaje inteligentnego ale przy bliższym
              poznaniu wychodzi z Niego typowy trep wojskowy. Nieszczery w dodatku.
              Pisał sporo listów do Jarkacza w latach osiemdziesiątych. Doradzał co robić,
              chwalił, ganił i nawiązywał.
              To wszystko jest na stronie 117 "Alfabetu braci Kaczyńskich.." o której
              wspominał wczoraj w sądzie "bohaterski patriota-generał.
    • bush_w_wodzie slowa i fakty 02.10.08, 13:47

      faktycznie to co mowi jest spojne na przeciagu niemal 30 lat. to jest
      osiagniecie. ale sa jeszcze czyny. a te mowia tylko i az tyle ze jaruzelski
      zawsze robil dokladnie to czego chcieli sowieci. i wtedy gdy uczestniczyle w
      dobijaniu resztek akowcow i wtedy gdy dowodzil dzialaniami lwpo w pradze
      czeskiej i wtedy gdy lwp strzlealo do ludzi idacych do pracy w 1970 i wtedy gdy
      sowieci mianowali go i sekretarzem w 1981. pozostaje ciekawe pytnaie jak to
      dokladnie bylo w 1989... jedno jest pewne: jako prezydent i szef resortow
      silowych po 1989 zadbal zeby ani on nikt z jego towarzyszy nie poniosl
      odpowiedzialnosci za role jaka pelnili w czasach prl

      no wiec wychodzi na to ze ten czlowiek z pelnego posluszenstwa kremlowi (z
      powodu - jak deklaruje - strachu) usiluje robic atut.
      byl i jest polsuszny i jest z tego dumny - to jego sprawa. a dla mnie to jest
      jednak postawa niegodna.

      ps. czy ten `polski patriota' zwrocil juz te ordery lenina? otrzymane za prage
      czeska i za stan wojenny? nie? no to mam pytanie tych ktorym jego postawa
      imponuje - wyobrazcie sobie ze w polsce sa sami jaruzelscy a nie ma walesow
      michnikow wyszynskich i popieluszkow... czy taka polska zaslugiwalaby na
      wolnosc? czy bylaby wolna?
      • karbat Re: slowa i fakty 02.10.08, 14:08
        w latach bezposrednio powojennych Ruski gwarantowal granice Polski
        na zachodzie .Bylaby Polska je wowczas utrzymac .
        Jaruzelski walczyl z UPA dzis poddaje sie w watpliwosc te
        dzialania ?.
        Jaruzelski wkracza do Czechoslowacji ( nie z wlasnej
        inicjatywy ,fakt) .Tak jak Polska dzis do Iraku ,ze nie bylo
        naciskow politycznych ? itd itp .
        Pilsudzki ,zamach majowy . Jaruzelski stan wojenny . kidy zginelo
        wiecej Polakow ?
        • bush_w_wodzie Re: slowa i fakty 02.10.08, 14:28
          karbat napisał:

          > w latach bezposrednio powojennych Ruski gwarantowal granice Polski
          > na zachodzie .Bylaby Polska je wowczas utrzymac .


          ruski gwarantowaly rowniez tortury wobec akowcow i ogolny zamordyzm.



          > Jaruzelski walczyl z UPA dzis poddaje sie w watpliwosc te
          > dzialania ?.


          pisalem o walce z niedobitkami armii krajowej.


          > Jaruzelski wkracza do Czechoslowacji ( nie z wlasnej
          > inicjatywy ,fakt) .

          mianowano go na szefa mon tuz po rozpoczeciu praskiej wiosny. a potem dostal
          order lenina. chcesz mi wmowic ze nie wiedzial po co go mianowano? to sobie
          raczej daruj...


          > Tak jak Polska dzis do Iraku ,ze nie bylo
          > naciskow politycznych ? itd itp .


          tak sie sklada ze hussein naprawde byl zbrodniarzem czego o czeskich przywodcach
          powiedziec nie sposob


          > Pilsudzki ,zamach majowy . Jaruzelski stan wojenny . kidy zginelo
          > wiecej Polakow ?

          proba zrownania tych dwoch cie dyskwalifikuje. pilsudski przez cale swoje zycie
          walczyl o wolna i silna polske. jaruzelski przez cale swoje zycie walczyl o
          silne zsrr o niszczaca dyktature komunistyczna i polske zniewolona

          ofiary czasem warto ponosic. jaruzelskiemu nalezy sie niewatpliwie uznanie za
          rozsadek ostroznosc i brak okrucienstwa... gdyby bylo wiecej ofiar to dzis z
          pewnoscia jego i jego towarzyszy sytuacja bylaby znacznie gorsza. nie zmienia
          jego oceny tego czlowieka jako poslusznego wykonawcy polecen kremla z ramienia
          ktorego administrowal polska
          • karbat Re: slowa i fakty 02.10.08, 14:49
            bush_w_wodzie napisał:
            > karbat napisał:

            > > w latach bezposrednio powojennych Ruski gwarantowal granice
            Polski na zachodzie .Bylaby Polska je wowczas utrzymac .

            > ruski gwarantowaly rowniez tortury wobec akowcow i ogolny
            zamordyzm.

            ja o granicach ty o akowcach .ok ....czy AK i jej rzad utrzymalyby
            granice na Odrze !!!


            > > Jaruzelski walczyl z UPA dzis poddaje sie w watpliwosc te
            > > dzialania ?.

            > pisalem o walce z niedobitkami armii krajowej.

            a ja pisze ,ze tez walczyl "ten zbrodniarz" o granice na wschodzie
            przeciw UPA. Na zchodzie razem z ruskim o utrzymanie granicy na
            Odrze.


            > tak sie sklada ze hussein naprawde byl zbrodniarzem czego o
            czeskich przywodcach powiedziec nie sposob

            jestes przekonany ,ze Polska napadla na Irak z USA i
            pierwotnym ,naczelnym celem bylo przywrocenie tam DEMOKRACJI ? ,
            ciekawy poglad.

            > proba zrownania tych dwoch cie dyskwalifikuje. pilsudski przez
            cale swoje zycie walczyl o wolna i silna polske. jaruzelski przez
            cale swoje zycie walczyl o silne zsrr o niszczaca dyktature
            komunistyczna i polske zniewolona

            razem z CCCP walczyl o utrzymanie polskich granic w takim a nie
            innym ksztalcie jak dzis !!
            Cos mi mowi ,ze one by wygladaly dzis inaczej ,pomimo
            pisemnych ,papierowych umow z Jalty .
            Niemiec by granicy na Odrze ,po przegranaj wojnie ,NIE Odpuscil !
            podziekuj ruskim i Jarezulskiemu.
            Z granica wschodnia "jutro " bedziemy miec problemy .

            > ofiary czasem warto ponosic. jaruzelskiemu nalezy sie niewatpliwie
            uznanie za rozsadek ostroznosc i brak okrucienstwa...

            humanitarny komuch ;)
            • bush_w_wodzie Re: slowa i fakty 02.10.08, 16:16
              karbat napisał:

              > bush_w_wodzie napisał:
              > > karbat napisał:
              >
              > > > w latach bezposrednio powojennych Ruski gwarantowal granice
              > Polski na zachodzie .Bylaby Polska je wowczas utrzymac .
              >
              > > ruski gwarantowaly rowniez tortury wobec akowcow i ogolny
              > zamordyzm.
              >
              > ja o granicach ty o akowcach .ok ....czy AK i jej rzad utrzymalyby
              > granice na Odrze !!!
              >

              oczywiscie. kto mialby nas z zachodu atakowac. rozebranie i poddane scislej
              kontorli niemcy?


              >
              > > > Jaruzelski walczyl z UPA dzis poddaje sie w watpliwosc te
              > > > dzialania ?.
              >
              > > pisalem o walce z niedobitkami armii krajowej.
              >
              > a ja pisze ,ze tez walczyl "ten zbrodniarz" o granice na wschodzie
              > przeciw UPA.

              a co to za panstwo - to upa?

              to ze ktos kiedy zrobil cos dobrego nie zamazuje zbrodni popelnionych przy innej
              okazji


              > Na zchodzie razem z ruskim o utrzymanie granicy na
              > Odrze.


              tja. a walczyl pewnie przeciw armii nrd?


              >
              >
              > > tak sie sklada ze hussein naprawde byl zbrodniarzem czego o
              > czeskich przywodcach powiedziec nie sposob
              >
              > jestes przekonany ,ze Polska napadla na Irak z USA i
              > pierwotnym ,naczelnym celem bylo przywrocenie tam DEMOKRACJI ? ,
              > ciekawy poglad.
              >

              poglad znacznie lepiej uzasadniony od tego ze napasc na czechoslowacje miala
              jakikolwiek motyw oprocz utrzymania absolutnej dominacji zsrr nad czechoslowacja



              > > proba zrownania tych dwoch cie dyskwalifikuje. pilsudski przez
              > cale swoje zycie walczyl o wolna i silna polske. jaruzelski przez
              > cale swoje zycie walczyl o silne zsrr o niszczaca dyktature
              > komunistyczna i polske zniewolona
              >
              > razem z CCCP walczyl o utrzymanie polskich granic w takim a nie
              > innym ksztalcie jak dzis !!

              to przypomne ze wlasnie cccp bylo laskawe ukrasc nam nie tylko znaczna czesc
              terytorium ale takze normalne (i normalnie rozwijajace sie) panstwo przez 50
              lat. nie mowiac juz o tym ze cccp przeprowadzilo razem z hitlerem rozbior polski
              i eksterminacje polskich elit. a w zamian nam dalo takich jaruzelskich...


              > Cos mi mowi ,ze one by wygladaly dzis inaczej ,pomimo
              > pisemnych ,papierowych umow z Jalty .


              tja. nrd by nam zabralo


              > Niemiec by granicy na Odrze ,po przegranaj wojnie ,NIE Odpuscil !
              > podziekuj ruskim i Jarezulskiemu.


              no to ciekawe komu mam dziekowac teraz skoro ani ruskie ani jaruzelski granic
              nam nie bronia przez zejdnoczonymi niemcami ktorzy nie odpusicili...


              > Z granica wschodnia "jutro " bedziemy miec problemy .
              >
              > > ofiary czasem warto ponosic. jaruzelskiemu nalezy sie niewatpliwie
              > uznanie za rozsadek ostroznosc i brak okrucienstwa...
              >
              > humanitarny komuch ;)


              po prostu ostrozny. zreszta mysle ze to kreml nie zyczyl sobie rozlewu krwi.
              pamietaj ze w 1981 juz bylo widac ze zsrr bankrutuje i ostatnia rzecz jaka byla
              im potrzebna to rozlew krwi w polsce i dotkliwe sankcje z zachodu
    • tornson Po prostu Wielki Człowiek. 02.10.08, 17:12
      Marszałkiem nie jest dziś tylko dlatego że sam swego czasu odmówił awansu.
      Mimo bardzo podeszłego wieku i słabego zdrowia ani razu nie poprosił o przerwę,
      a przemawiał cały czas stojąc wyprostowany jak strzała.
      Zapyziałe w swej nienawiści karły, moralne ziobra, szczające i szczekające gdzie
      popadnie kundle, tym właśnie jest polska prawica nienawidząca Generała, a ich
      nienawiść to nic więcej jak pospolity kompleks niższości.
      • replique Re: Po prostu Wielki Człowiek. 02.10.08, 17:26
        Można przypuścić, że najbardziej żałują tego, że nie doszło
        do "drugiego powstania warszawskiego"... jakkolwiek by to miało
        wyglądać...
        No i że się nie załapali!
        :)
        • karbat Re: Po prostu Wielki Człowiek. 02.10.08, 19:15
          bush_w_wodzie napisał:

          > oczywiscie. kto mialby nas z zachodu atakowac. rozebranie i
          poddane scislej kontorli niemcy?

          hm ,traktat Wersalski wyszedl in bokiem po ...ponad 30 latach ,

          > a co to za panstwo - to upa?

          obym sie mylil ale jeszcze uslyszysz "o tej" organizacji ,pod ta czy
          inna nazwa . O co mi chodzi , nienawisc miedzy Polakami i Ukraincami
          istnieje i kiedys wyplynie na wierzch ,powody beda najmniej wazne.

          > > cale swoje zycie walczyl o silne zsrr o niszczaca dyktature
          > > komunistyczna i polske zniewolona

          z dzisiejszej perspektywy ,wolno ci tak mowic ,filozofowac . Wowczas
          nie bylby Jaruzelski ,bylby inny Polak . Nazwiska by sie tylko
          zmienily .

          > > razem z CCCP walczyl o utrzymanie polskich granic w takim a nie
          > > innym ksztalcie jak dzis !!
          > nie mowiac juz o tym ze cccp przeprowadzilo razem z hitlerem
          >rozbior polski i eksterminacje polskich elit. a w zamian nam dalo
          >takich jaruzelskich...

          ksiadz usprawiedliwiajac inkwizycje , mowi o uwarunkowaniach
          historycznych ;).

          > tja. nrd by nam zabralo

          ;) , NRD ? co po nim zostalo - Niemcy .
          O pyskaczu Straussie zapomnasz totalnie .
          Przy nim dzis Steinbach to ZERO.

          > no to ciekawe komu mam dziekowac teraz skoro ani ruskie ani
          >jaruzelski granic nam nie bronia przez zejdnoczonymi niemcami
          ktorzy nie odpusicili...

          hm, odpusicli i to bardzo w porownaniu z latami 50 tymi i 60
          tymi ,ale to tylko moje zdanie .Kwestoionowanie granicy nalezalo tam
          wowczas do dobrego tonu.

          > po prostu ostrozny. zreszta mysle ze to kreml nie zyczyl sobie
          >rozlewu krwi.pamietaj ze w 1981 juz bylo widac ze zsrr bankrutuje i
          >ostatnia rzecz jaka byla im potrzebna to rozlew krwi w polsce i
          >dotkliwe sankcje z zachodu

          tak ,to fakt ,
          mimo to pozostaje margines nieobliczalnosci CCCP ,generalow na
          Kremlu z ktorym trzeba bylo sie liczyc.




    • v.t.s Wychwalał orła pisowskiego nieakiego Putrę 02.10.08, 20:17
      jako wybitnego aparatczyka OPZZ ?
    • niegracz sprawiedliwości staje się zadość 02.10.08, 20:54
      niewninni ludzie cierpieli z powodu działan junty na czele z Jaruzelskim
      cały kraj został cofnięty w rozwoju

      więc niech teraz tez troche pocierpi - tym bardziej że jest winny

      Jaruzelski wali ściemę o powodach wprowadzenia stanu -widać po przebiegu
      że był on w interesie członków partii
      - do więzenia trafiły kobiety, intelektualisci etc.
      -powód ? mieli inne poglady
      tysiącom ludzi przetrącili życiorysy

      Panie generale - niech pan wreszcie powie kto zabił górników z kopalni Wujek
      bo to Pan wysłał wojsko do akcji
      • bodzentyniak Re: sprawiedliwości staje się zadość 02.10.08, 23:14
        Jestem za osądzeniem Piłsudskiego za zamach majowy. Obalony został legalny rząd,
        zginęło co najmniej czterokrotnie więcej osób niż w stanie wojennym. Wprawdzie
        juz nie żyje, ale można przecież zawsze sarkofag z Wawelu wywalić. Jak
        sprawiedliwość to sprawiedliwośc. Aha, i jeszcze Romualda Traugutta skazac za
        służbę carowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka