Dodaj do ulubionych

komu wierzycie ws kryzysu?

06.10.08, 09:12
prezydentowi czy premierowi? premier twierdzi ze nie ma się czego
obawiac a prezydent że czeka nas kryzys finansowy, ja wierzę
prezydentowi i dlatego zaraz idę do banku i wybiorę wszystkie
pieniądze z lokat wam radze zrobic to samo bo wkrótce mozecie
stracic oszczędności swojego życia.
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 09:15
      wielu nazywa ten kryzys kryzysem zaufania. Jedyne co może obecnie nam grozić to
      wywołanie paniki. żaden bank nie wytrzyma sytuacji, w której wszyscy zechcą
      wypłacić swoje pieniądze. Jak w takim razie ocenić wypowiedzi naszego prezydenta?
      • nonno1 Re: Jak ocenić? Autor wątku pokazał, 06.10.08, 11:17
        że poddaje się panice.
        Gdy więcej będzie takich ufających prezydentowi, kryzys jest nieuchronny.

        Czyli przepowiednia samospełniająca się.
        Może prezydentowi i o to chodzi. Bo kryzys to wina rządu...
        • barnacle.bill.the.sailor Nie - raczej na odwrót... 06.10.08, 11:26
          gdy kryzys do nas dotrze (a jest to tylko kwestią czasu), winą obarczy się
          prezydenta...

          Przypominam, że w latach 70-ych ub. wieku Polska była 10 potęgą gospodarczą
          świata, a za kryzys w latach 80-ych odpowiadały warchoły, wichrzyciele i inne
          elementy antysocjalistyczne z Solidarności...

          ;-P
    • wariant_b Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 09:38
      Premierowi.

      Nie powoływał Skrzypka na Prezesa NBP i ma sensownych doradców
      w sprawach ekonomicznych.
      • mak67 Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 09:44
        Prezydent trochę panikuje. Jednak lepiej dmuchac na zimne i byc
        przygotowanym na najgorsze. Przypomina że "madry Polak po szkodzie".
        Nie bardzo wiadomo co mielibysmy zrobic aby uchronić sie przed
        kryzysem. Premierem sie nie przejmuje bo on gada żeby gadać.
        Niepokoją mnie natomiast wypowiedzi "wybitnego fachowca"
        Rostkowskiego.
        • wujaszek_joe Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 09:47
          czemu fachowość Rostowskiego ująłeś w cudzysłowie?
          • mak67 Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 09:50
            Bo nie mam do niego za grosz zaufania. Ciekawe czy już płaci w
            Polsce podatki
            • woda.woda Ciekawe. 06.10.08, 09:52
              Uzależniać czyjąś fachowość od miejca płacenia podatków.
              • mak67 Re: Ciekawe. 06.10.08, 09:55
                A mozesz wskazać czym Rostkowski sie wykazał. Jedyny jego sukces to
                tajna instrukcja aby kontrolować oddajacych 1% podatku. Mimo
                wszystko to wstyd aby minister finansów pozbawiał państwo dochodu
                płacąc podatki za granicą
                • woda.woda Rostowski, nie Rostkowski. 06.10.08, 10:01
                  Proszę cię bardzo
                  www.mf.gov.pl/dokument.php?const=1&dzial=8&id=103199
                  Przy okazji proponuję przypomnieć sobie znaczenie słowa "fachowiec"
                  sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2458258
                  PS
                  O twoich sympatiach lepiej nie rozmawiajmy.
                  • barnacle.bill.the.sailor I do niagary, i do etny... 06.10.08, 10:11
                    Proponuję przypomnieć sobie znaczenie słowa "sukces":
                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=sukces
                    ;-P
                • etta2 Re: Ciekawe. 06.10.08, 10:01
                  Ekonomista, jego specjalnością są makroekonomiczne aspekty tworzenia
                  gospodarki rynkowej w Europie Środkowo-Wschodniej i dawnym ZSRR.

                  - W latach 1989-91 był doradcą Leszka Balcerowicza.

                  - Pracował jako profesor na Central European University w
                  Budapeszcie.

                  - Wykładał m.in na: School of Slavonic and East European Studies,
                  University of London.

                  - Był członkiem rady nadzorczej Polskiego Towarzystwa
                  Prywatyzacyjnego - Kleinwort Benson oraz Polskiego Banku Rozwoju.

                  - Zna biegle cztery języki obce: angielski , francuski, niemiecki i
                  rosyjski.

                  I jak każdy polski obywatel zarabiający w Polsce, płaci podatki w
                  Polsce.
                  • barnacle.bill.the.sailor Re: Ciekawe. 06.10.08, 10:12
                    etta2 napisała:

                    > I jak każdy polski obywatel zarabiający w Polsce, płaci podatki w
                    > Polsce.

                    Ma już PESEL i obowiązkowy nowy dowód osobisty ?...
                    ;)
                    • etta2 Re: Ciekawe. 06.10.08, 10:16
                      Ma i to od dawna, bo blisko rok pracuje w kraju. Nie wiesz ile trwa
                      wyrabianie dowodu?
                      • barnacle.bill.the.sailor Znam (osobiście też) wielu obcokrajowców 06.10.08, 10:22
                        pracujących w naszym kraju znacznie dłużej niż rok i nie mają oni ani dowodów
                        osobistych, ani PESELi... ;-P

                        Ale możesz wymienić jakieś jego sukcesy jako Ministra Finansów ? Skoro pracuje
                        już blisko rok, to z pewnością jakieś ma tylko ja, ciemny pisdak, nic o nich nie
                        słyszałem... ;)))
                • wujaszek_joe Re: Ciekawe. 06.10.08, 10:06
                  zmniejszył deficyt zapisany w budżecie odziedziczonym po poprzedniej władzy.
                  Przygotował rewelacyjny budżet na przyszły rok, z niższymi stawkami PIT,
                  (wymyślonymi przez PIS jednak bez wskazania finansowania dziury po brakujących
                  wpływach), większymi nakładami na naukę bez podnoszenia deficytu. Likwiduje
                  gospodarstwa pomocnicze czyli resztki komuny.
                  • barnacle.bill.the.sailor Hhehehe, to są takie same sukcesy jak 06.10.08, 10:25
                    wybudowanie 3 mln mieszkań przez Kaczyńskich... Czyli wirtualne...
                    ;)))))))))))))))))))))))))))))
        • wariant_b Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 09:53
          mak67 napisał:
          > Przypomina że "madry Polak po szkodzie".

          I dlatego uważam, a nie jest to opinia osamotniona, że lepiej
          trzymać go z daleka od spraw bieżących, zanim narobi kolejnych szkód.
          A co on takiego, za przeproszeniem może zrobić? Przesłuchać ministrów?
          Powołać Zybertowicza na szefa ekspertów gospodarczych?
          • mak67 Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 09:58
            Nie jestem zwolennikiem czarnowidztwa ani hurra optymizmu. Jednak
            normalne władze powinny być przygotowane na każdą okoliczność.
            Obecnie mamy zas walkę o łopatke w piaskownicy i reszta sie nie liczy
            • wariant_b Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 10:00
              To po co smarkacz próbuje wyrywać łopatkę innym.
              Niech sobie dalej kopie swój własny dołeczek.
              • mak67 Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 10:06
                No w tym przypadku to łopatkę wyrywa Donald bo nie znosi konkurencji
                • wariant_b Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 10:27
                  Donald ogłosił, że chce Rady, żeby powoływać ambasadorów?

                  Nie wydaje ci się, że sprawy gospodarcze są w wyłącznej kompetencji
                  Rządu, a Prezydent nawet nie ma prawa wetowania budżetu?
                  I g... mu do gospodarki, a nikt nie prosił go, żeby się mieszał.

                  Czy dociera do Ciebie, że nikt nie chce, żeby Prezydent zajmował się
                  czymkolwiek innym, niż należy do jego obowiązków. Jakoś musimy
                  doczekać do końca kadencji LK, choć chyba i to niekoniecznie.
                  • rewers10 Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 11:18
                    wiara czyni cuda
    • man_sapiens Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 09:45
      Wierzę fachowcom - ekonomistom. Prezydent nie ma wśród swoich dworzan żadnego
      specjalisty od ekonomii, nawet Skrzypek uważa, że polski system finansowy jest
      dobrze izolowany od problemów banków inwestycyjnych na Zachodzie. Nie grozi nam
      wycofywanie wkładów z banków przez ich klientów i ich przenoszenie np. do banków
      w Szwajcarii. Nie grozi nam utrata płynności przez banki - bo tylko dwa z nich
      mają niewielkie inwestycje (poniżej 1%) w amerykańskich bankach inwestycyjnych.
      Dlatego oceniam działania Kaczyńskiego jako propagandową akcję, bez oglądania
      się na szkody, jaki może ona realnie spowodować.
      • wariant_b Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 09:59
        Obyś nie zapeszył. Właśnie przypomniało mi się, że chyba Fotyga
        i Szczygło szkolili się wspólnie z Prezesem Skrzypkiem, znaczy
        wybitnych fachowców od ekonomii w Kancelarii dostatek.
        • mak67 Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 10:04
          Jesteś smieszny. Jedna i druga strona wygłasza nie poparte niczym
          prawdy. Chodzi mi o to, że Prezydent przynajmniej sie stara aby coś
          zrobić aby przygotowac się na kryzys a przygłupy z rządu aby mu
          zrobić na złość z kolei wygłaszaja nadmiernie optymistyczne opinie.
          Przypominam ci że kryzys z lat 20 w USA dotarł do Polski ze sporym
          opóźnieniem ale wtedy nie było takścisłych powiązań gospodarczych
          • woda.woda Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 10:06
            A co według ciebie powinien zrobić rząd?
            • mak67 Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 10:09
              Wyraźnie napisałem, że nikt tego nie wie. Nie jestem ekonomistą i
              sie na ty nie znam. Uważam, ze od tego są fachowcy. Jak oni nie
              wiedzą to niech to ogłosza. Zdaję sobie sprawę, że łatwiej
              przygotować się do zwalczania klęsk zywiołowych niż gospodarczych.
              • woda.woda Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 10:11
                Nie jestem ekonomistą i
                > sie na ty nie znam.

                Otóż to.
                A min. Rostowski jest.
                radiozet.pl/news/news.aspx?newsid=6644
                I dlatego wolę wierzyć jemu, nie tobie.
                • mak67 Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 10:15
                  Ekonomistami byli też ministrowie finansów za PRL.
                  • woda.woda Co ma do tego PRL? 06.10.08, 10:16
                    • barnacle.bill.the.sailor Bardzo dużo, wbrew pozorom... ;))) 06.10.08, 10:29
                      Nie pamiętasz jak Polska byla 10 potęgą gospodarczą świata ?... ;)))

                      I też jej żadne kapitalistyczne kryzysy nie groziły... ;)))))))))))
                      • woda.woda Niektórzy zawiesili się w PRL-u, 06.10.08, 10:31
                        ale to nie mój problem.
                        • barnacle.bill.the.sailor Re: Niektórzy zawiesili się w PRL-u, 06.10.08, 10:38
                          Tak, Donaldu i jewo kamanda są bardzo pojętnymi uczniami propagandystów
                          gierkowskich... ;)))

                          woda.woda napisała:

                          > ale to nie mój problem.

                          Trzymasz kasę w Szwajcarii ?... ;)))
            • wujaszek_joe Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 10:10
              może asekurować SKOKi?
              bo te parabanki zawłaszczone przez kolesi kaczyńskich trzymają wkłady ludzi,
              udzielają kredytów jednak nie są tak zabezpieczone jak środki w bankach. Nie
              mają np. rezerw obowiązkowych.
              W razie wybuchu paniki to może się zemścić
          • etta2 Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 10:08
            Kogo chcesz przekonywać? Każdy swój rozum ma i jeśli jesteś taki
            przezorny, to wybuduj sobie bunkier (na wypadek, jak jakaś bombka
            pierdyknie), zrób zapasy maki, cukru, kaszy i o zapałkach nie
            zapomnij, to TWOJA SPRAWA. A że inni pukają się w głowę, to ICH
            SPRAWA i mają do tego pełne prawo.
    • barnacle.bill.the.sailor Możecioe wierzyć propagandzie sukcesu Tuska 06.10.08, 09:57
      ale fakty sa nieubłagane:

      www.wprost.pl/ar/138502/Coraz-wiecej-grupowych-zwolnien/
      ;-P
    • ossey Re: Pieniadze w bankach sa bezpieczne 06.10.08, 10:14
      przynajmniej te rzedu 10-30 tys Euro.
      Dzis natomis warto caczac inwestowac w fundusze...i to giedowe. Za rok sytuacja
      sie ustabilizuje a my kupimy na prawde tanio udzialy...
    • zelazny.karzel.wasyl Spytaj Milicjanta, On Ci Prawdę powie 06.10.08, 10:18
      spytaj Milicjanta - On Ci wskaże drogę....
    • klawiaturowiec Wiara nie ma nic do rzeczy, liczą się tylko fakty 06.10.08, 10:20
      -
      • mak67 Re: Wiara nie ma nic do rzeczy, liczą się tylko f 06.10.08, 10:22
        A fakty są nastepujace. Nikt nic nie wie. Ciekawe co powie Tusk jak
        kryzys do nas jednak dotrze
        • klawiaturowiec Re: Wiara nie ma nic do rzeczy, liczą się tylko f 06.10.08, 10:25
          To też nie jest istotne,
          podobnie jak Kaczyńscy nie ma zielonego pojęcia o ekonomii.
    • klawiaturowiec Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 10:22
      marija.bar napisała:
      > prezydentowi czy premierowi? premier twierdzi ze nie ma się czego
      > obawiac a prezydent że czeka nas kryzys finansowy, ja wierzę
      > prezydentowi i dlatego zaraz idę do banku i wybiorę wszystkie
      > pieniądze z lokat wam radze zrobic to samo bo wkrótce mozecie
      > stracic oszczędności swojego życia.
      ==============================================
      No nie tylko prezydentowi.
      Pewnie z natury lubisz wierzyć.
      A gdzie miejsce na wiedzę ?
    • klawiaturowiec Prezydent nie jest ekonomistą.... 06.10.08, 10:24
      ... zresztą zawsze był słaby w naukach ścisłych.
      • barnacle.bill.the.sailor Ekonomia jest nauką ścisłą ?... ;))) 06.10.08, 10:33
        To wylicz jakie będzie średnie wynagrodzenie w Polsce za 10 lat...

        ;-P
    • never06 Re: komu wierzycie ws kryzysu? 06.10.08, 11:39
      Do mediów wróciła sprawa Simona Mola – protegowanego, między
      innymi, „Gazety Wyborczej” „antyfaszysty roku”, który zarażał na
      prawo i lewo wirusem HIV. I to, jak wszystko wskazuje, z
      premedytacją - tydzień temu w „Rzeczpospolitej” jedna z ofiar
      przedstawiła nawet teorię islamsko-murzyńskiej konspiracji, z Molem –
      jako czymś w rodzaju broni biologicznej – w roli głównej. Tak czy
      owak – Mol nieźle sobie w Polsce pohulał. Ilość ofiar idzie zdaje
      się w dziesiątki, zresztą ile osób miało z Molem okoliczność – nie
      bardzo wiadomo, już choćby z tego powodu, że wpadał on do klubu „Le
      Madame”, gdzie funkcjonował tzw. „darkroom”. W „darkroom”-ie ponoć
      nikogo nie widać, a murzyna to już nie widać, że tak powiem,
      szczególnie.” Darkroom bowiem, „to mroczny labirynt, w którym nie
      wiadomo jak się poruszać. I nigdy nie wiadomo, na co można
      trafić: „kto i w jaki sposób cię wydyma, ani też kogo ty wydymasz i
      jak…” – przeczytałem w reklamie pewnej sztuki wystawionej przez
      Teatr Polonia, i zdaje się, że w „Le Madame” tak to właśnie
      wyglądało. A wszystko to w otulinie ideologii.

      Tak więc , działalności Mola sprzyjała pewna subkultura, której
      misjonarzami są pewni ludzie. Mam na myśli wszystkich tych
      radykalnych tolerancjonistów, piewców otwartości i gromicieli
      rasistów. To oni właśnie zrobili z Mola gwiazdę i „antyfaszystę
      roku”. W "darkroom"-ie może mu to nie pomagało, ale w świetle dnia -
      i owszem. Mol grał bowiem na kompleksie postępowości dręczącym jego
      ofiary – jak donosiła prasa, zdarzało mu się oskarżać o rasizm
      kobiety odrzucające jego awanse. Niektóre podobnemu szantażowi
      ulegał. Pójście z Molem do łóżka – i to bez zabezpieczeń, na co Mol
      nalegał – było więc rodzajem zaświadczenia o braku uprzedzeń. W
      sumie – nic nowego. Podobne zjawisko szerzyło się wśród radykalnej
      młodzieży amerykańskiej ze 40 lat temu. Aktywistki dowodziły, że
      wolne są od rasowych przesądów, a ich ciemnoskórzy koledzy ochoczo z
      tego korzystali. Ale – wracajmy do Polski.

      Czy ideolodzy tolerancjonizmu czują się odpowiedzialni za skutki
      szerzenia przez nich lewicowego obskurantyzmu? Czy mają wyrzuty
      sumienia czytając relacje ofiar „antyfaszysty roku”? Czy –
      powiedzmy – czuje wyrzuty mistrzyni otwartości Magdalena Środa?
      Dlaczego akurat Środa? Dlatego, że ona właśnie przedstawiła niegdyś
      teorię „winy pośredniej” mówiąc: "Kościół katolicki nie wspiera
      bezpośrednio, ale też nie sprzeciwia się przemocy wobec kobiet”. Czy
      nie można dziś powiedzieć, że ludzie tacy jak Środa nie są co prawda
      winni bezpośrednio, ale są winni pośrednio - stworzyli bowiem
      klimat, w którym seksualna kariera Mola mogła tak bujnie
      rozkwitnąć...


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka