mrfloyd
16.10.08, 14:06
,,...Dziewiętnastoletni Wojciech Jaruzelski świętował odnalezienie na zesłaniu na Syberii ciężko chorego i wycieńczonego ojca.''. Wzruszyłem się...naprawdę...oczami wyobraźni widzę biednego chłopca, który drżącym głosem krzyczy ,,TATO..TATO! to ja twój Wojtuś...''! Ciekawe czy zastanowił się kiedykolwiek, że służąc tym samym ludziom, którzy zamknęli jego ojca przyczynia się do rozłąki innych rodzin.Ciekaw jestem również czy ten pan o podwójnej moralności kiedykolwiek zastanowił się nad faktem, że służąc CCCP w sposób bezpośredni zdradza Polskę i przyczynia się do narzucenia i utrwalenia jarzma sowieckiej niewoli.Cała ta szopka z pseudo niepodległymi siłami zbrojnymi, w których był raczył karierę błyskotliwą zrobić zapewne również jest świetlaną kartą w historii tego jakże zasłużonego dla Polski obywatela ( uwaga! ironia!)czyż nie Panie Napieralski? Ach jakże mi również szkoda biednego schorowanego staruszka, po co go ciągać po sądach? Sąd to nie miejsce dla starych ludzi...starość przecież zwalnia całkowicie od odpowiedzialności karnej...przecież każdy to..wie Pan Napieralski również i dzięki mu za to, że przypomina o tym fakcie tym, którzy o tym zapomnieli...Kończąc - wprowadzenie stanu wojennego było całkowicie nieuzasadnione i wyjątkowo złe dla Polski i Polaków, stan wojenny miał zdusić Solidarność i cementować zabór sowiecki, pan jenerał chciał jeszcze trochę posiedzieć na wyjątkowo nobilitującym stołku i zrobił wszystko żeby to zrobić, rzekłem - historyk.
p.s. A! i jeszcze polecę panom młodym lwom lewicy( w większości jest to młodość duchowa) lekturę źródeł i opracowań historycznych na temat stanu wojennego i pana jenerała - są tak tak ciekawe ,,kwiatki'' jak np. prośba pana ,,prześladowanego'' o wsparcie zbrojne wojsk układu warszawskiego w stłumieniu rozkwitających ruchów narodowowyzwoleńczych.