Sprawa odszkodowania za HIV

IP: *.unitron.lublin.pl / 192.168.2.* 22.10.03, 22:13
Ja współczuję bo jednocześnie też jestem ofiarą byc może błedu
lekarskiego (naturalnie nie w tej skali). Jednak moim zdaniem
odszkodowania nie sa rozwiązaniem problemu. Niedługo skarb
państwa będzie musiał przeznaczyc gro swoch środków na
odszkodowania.Jeśli było przestępstwo należy pociągnąć do
odpowiedzialnośći winnych.W tym wypadku to jest
odpowiedzialność zbiorowa i mamy to co mamy.Brak wszelkiej
odpowiedzialności i skrajny egoizm.Tymi ludźmi nalezy się
zaopiekować ale nie w formie bajońskiego odszkodowania.
Normalnego człowieka nie stać na taki proces.Sądzę że za tym
stoi jakiś prawnik który wyczuł dobry interes.
Na to odszkdowanie pracujemy my wszyscy kosztem opieki
zdrowotnej kazdego z nas bez odowiedzialności osób
winnych.Niedługo wydaje mi się, ze będziemy pracować wyłacznie
na róznego rodzaju odszodowania a sami umierać nie mając
zapewnienia podstawoej opieki zdrowotnej.Gość
    • Gość: kondorek Re: Sprawa odszkodowania za HIV IP: *.chomiczowka.waw.pl 22.10.03, 22:39
      Z artykułu nie bardzo wynika na czym polega wina Stacji
      Krwiodawstwa. Co to znaczy, że list nie dotarł do adresata? Był
      źle zaadresowany? Jeśli tak, to wina Stacji jest oczywista. A
      może adresat zmienił adres? W takim przypadku trudno oczekiwać,
      żeby Stacja bawiła się w detektywa.
      Poza tym wydaje mi się, że gdyby oddający krew był
      zainteresowany wynikiem badania, zgłosiłby się po wynik wiele
      lat tamu.
      A cytowanie tego jako przykłąd błędu lekarskiego, co robi mój
      przedmówca, to chyba jakieś nieporozumienie...
    • Gość: Ja Re: Sprawa odszkodowania za HIV IP: *.speed.planet.nl 23.10.03, 00:58
      "Chcialabym doczekac komunii corki"

      Szalenstwo w chorym kraju!

      A stosunek z dziewica jest lekarstwem na AIDS.
      Ty tracisz AIDS, dziewica go nabywa.

      Polska-Afryka, Afryka-Polska
    • Gość: Tom Nie rozumiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 04:00
      Nie rozumiem, bo artykuł tego nie wyjaśnia- czy poszkodowanego
      ZARAŻONO, czy tylko NIE POWIADOMIONO o wykrytym w czasie
      pobierania krwi HIV. Jeśli zarażono, to oczywiście
      odszkodowanie się należy, i to większe, ale jeśli ten pan
      zaraził się sam wcześniej, to pretensje trzeba mieć do siebie,
      a pozew jest chamską próbą wyłudzenia. Żona powinna sądzić, ale
      męża - o nieumyślne zabójstwo.
      • Gość: Zaraza Re: Nie rozumiem... IP: *.acns.fsu.edu 23.10.03, 07:00
        No wlasnie - z artykulu wynika, ze go nie powiadomili. Sprawa
        zrodla jego zakazenia jest jakos dziwnie pominieta milczeniem.
        Hemofilik, pedzio, k...wiarz, czy szprycowal sie?
Pełna wersja