Dodaj do ulubionych

Było ciepłe wiosenne przedpołudnie

27.10.03, 19:37
Starosta starachowicki Mieczysław S. był wściekły, bo osoba, do której
dzwonił, nie odbierała telefonu. Pamiętał, że o tej porze jego znajomy,
gangster Leszek S., będzie kupował broń, a przed kilkunastoma minutami
dowiedział się, że policja o wszystkim wie i zorganizowała zasadzkę. "Gdzie
się, k..., podziewasz. Musisz się ze mną natychmiast skontaktować, bo będzie
gnój" - taką wiadomość Mieczysław S. zostawił w poczcie głosowej telefonu
Leszka S. Gnój jest jak jasna cholera. Do okoła sami gnojarze: min. Sobotka,
min. Janik, komendant główny policji i paru podrzędnych posłów sojuszu. A
miało być czysto i przyjemnie.
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Było ciepłe wiosenne przedpołudnie 27.10.03, 19:40
      douglasmclloyd napisał:

      > Starosta starachowicki Mieczysław S. był wściekły, bo osoba, do której
      > dzwonił, nie odbierała telefonu. Pamiętał, że o tej porze jego znajomy,
      > gangster Leszek S., będzie kupował broń, a przed kilkunastoma minutami
      > dowiedział się, że policja o wszystkim wie i zorganizowała zasadzkę. "Gdzie
      > się, k..., podziewasz. Musisz się ze mną natychmiast skontaktować, bo będzie
      > gnój" - taką wiadomość Mieczysław S. zostawił w poczcie głosowej telefonu
      > Leszka S. Gnój jest jak jasna cholera. Do okoła sami gnojarze: min. Sobotka,
      > min. Janik, komendant główny policji i paru podrzędnych posłów sojuszu. A
      > miało być czysto i przyjemnie.



      Reszta w dzisiejszym Wprost. Gdyby Mieczysław S. zadzwonił ciut wcześniej
      udający handlarzy bronią policjanci prawdopodobnie już by nie żyli. Flaki się
      przewracają jak się coś takiego czyta a potem słucha jak kolejni politycy SLD,
      z prezydentem włącznie, ręczą głową za Sobotkę.
      • Gość: züberman wnet na szafot IP: *.biaman.pl 27.10.03, 19:49
        Reszta w dzisiejszym Wprost. Gdyby Mieczysław S. zadzwonił ciut wcześniej
        udający handlarzy bronią policjanci prawdopodobnie już by nie żyli. Flaki się
        przewracają jak się coś takiego czyta a potem słucha jak kolejni politycy SLD,
        z prezydentem włącznie, ręczą głową za Sobotkę".

        Skoro ręczą głową, to liczmy, że głową zapłacą. Bandyci w jedwabnych
        rękawiczkach i poczciwym licem.

      • douglasmclloyd Re: Było ciepłe wiosenne przedpołudnie 27.10.03, 19:50
        kataryna.kataryna napisała:

        > douglasmclloyd napisał:
        >
        > > Starosta starachowicki Mieczysław S. był wściekły, bo osoba, do której
        > > dzwonił, nie odbierała telefonu. Pamiętał, że o tej porze jego znajomy,
        > > gangster Leszek S., będzie kupował broń, a przed kilkunastoma minutami
        > > dowiedział się, że policja o wszystkim wie i zorganizowała zasadzkę. "Gdzi
        > e
        > > się, k..., podziewasz. Musisz się ze mną natychmiast skontaktować, bo będz
        > ie
        > > gnój" - taką wiadomość Mieczysław S. zostawił w poczcie głosowej telefonu
        > > Leszka S. Gnój jest jak jasna cholera. Do okoła sami gnojarze: min. Sobotk
        > a,
        > > min. Janik, komendant główny policji i paru podrzędnych posłów sojuszu. A
        > > miało być czysto i przyjemnie.
        >
        >
        >
        > Reszta w dzisiejszym Wprost. Gdyby Mieczysław S. zadzwonił ciut wcześniej
        > udający handlarzy bronią policjanci prawdopodobnie już by nie żyli. Flaki się
        > przewracają jak się coś takiego czyta a potem słucha jak kolejni politycy SLD,
        > z prezydentem włącznie, ręczą głową za Sobotkę.

        Flakami wywraca. Jak ma nie wywracać skoro najczęściej z ust towarzyszy gnojarzy
        można usłyszeć, że starosta by przecież do policjantów nie strzelał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka