Dodaj do ulubionych

Kobieta-nurek, oskarżona o spowodowanie śmierci...

IP: *.blich.krakow.pl 28.10.03, 14:17
Jak zwykle w ogóle nie wiadmo o co chodzi. Czy to było
nurkowanie organizowane przez firmę nurkową, jakie uprawnienia
miała kobieta i jakie mężczyzna. Jakie były okoliczności
wypadku? Co się stało? Jak mu usiłowała pomóc? Przecież
zgubienie się pod wodą nie może być raczej przyczyną śmierci,
skoro wystarczyło się wynurzyć. Co to znaczy, że uznała, że nic
więcej nie może zrobić? Więcej niż co? Dlaczego zrzuciła sprzęt?
Jaki?
Dziekujemy Panom dziennikarzom za rzetely opis.
Obserwuj wątek
    • Gość: ali Re: Kobieta-nurek, oskarżona o spowodowanie śmier IP: *.nas1.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 28.10.03, 14:28
      zgadzam się w 100% z przedmówcą. jeśli wyborcza ma
      tak "informować" , to lepiej niech nic nie pisze. a wracając do
      tematu to jeżeli nie było to nurkowanie szkoleniowe pod
      kuratelą klubu i instruktora , tylko zwykła wycieczka to nie
      rozumiem powodu do sprawy. to tak jak grając w piłkę jeden z
      dwóch grających zmarłby na skutek upadku , a sąd oskarżył by
      drugiego że nie sprawdził tamtemu licencji "do gry" , stanu
      zdrowia itd... po prostu paranoja. wypadki chodzą po ludziach i
      już.
      • Gość: maHo chybiona analogia IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 16:05
        nie wiem jak to jest rozwiązane w polskim prawie, ale na kursie
        dość długo i szczegółowo wbijano nam do głów, że każde zejście
        pod wodę odbywa się pod przewodnictwem kierownika "wyprawy",
        który jest osobiście odpowiedzialny za to co się na dole dzieje,
        który decyduje o tym jaki jest plan nurkowania, jaka głębokość
        itd.., i ogólnie pod wodą jest drugim po Bogu.
        Więc IMHO jest podstawa żeby uznać oskarżoną winną...
    • Gość: mm Kobieta-nurek, oskarżona o spowodowanie śmier IP: *.org / 192.168.0.* 28.10.03, 14:38


      ...nieumyślne spowodowanie śmierci...

      to brzmi,jakby nieumyslnie dala mu zly sprzet, pomylila
      mp.mieszanki gazow, a ta kobieta nie zrobila nic poza tym, ze
      byla jego "towarzyszka" nurkowania

      pani oskarzyciel posilkowy moze byc oczywiscie rozgoryczona po
      stracie, ale czy to przypadkiem nie ona nie dopilnowala meza?

      • Gość: nurek,amator jedno jest pewne - nie nurkowali pod lodem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 15:08
        na zbyt wielkiej głębokości - to znaczy ile?
        • Gość: Marcin Re: jedno jest pewne - nie nurkowali pod lodem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 15:32
          na zbyt wielkiej głębokości = przekraczającej ich uprawnienia. Więc mogło to być 25, 35, 50, 60 metrów ... chociaż jeżeli dziewczyna spanikowała w trakcie wychodzenia i zrzuciła sprzęt to raczej nie była osobą doświadczoną.

          Tak czy inaczej musiało być to raczej głęboko bo w lecie na trześniowskim widoczność jest zwykle dobra do około 35 metrów bez latarek ... chyba że akurat mieli pecha i była znacznie gorsza.
    • Gość: koza Kobieta-PŁETWONUREK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 15:13
      Nurek to ktoś, ktonurkuje w sprzęcie klasycznym-przeważnie
      wykonuje roboty podwodne.
      Płetwonurek, to osoba, która nurkuje rekreacyjnie-tak jak
      opisani powyżej ludzie-płetwonurkowie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: ~Marcin Zrzucenie sprzętu IP: *.syrena.com 30.10.03, 09:59
        Artykuł ja każdy musi być sensacyjny. Zrzucenie sprzętu, zdyt
        duż głębokość. A tak naprawde to tylko dwie osoby wiedzą jak
        było naprawdę, i tylko jedna może to powiedzieć. Co to za
        zrzucanie sprzętu, po co ? Może chodziło o pas balastowy, to też
        w końcu sprzęt !
    • Gość: goha Re: Kobieta-nurek, oskarżona o spowodowanie śmier IP: *.cm-upc.chello.se 28.10.03, 15:31
      chodzi o ludzkie zycie czego nie mozna lekcewazyc.
      • Gość: cs Re: Kobieta-nurek, oskarżona o spowodowanie śmier IP: 194.255.20.* 28.10.03, 15:37
        ale kazdy odpowiada za siebie i za to co robi.
        Wyglada z opisu, ze po prostu oboje wybrali sie na nurkowanie na
        wlasna odpowiedzialnosc, a nie jako instruktor-uczen.
        Jezeli facet nie mial doswiadczenia, nie powinien zchodzic tak
        glebko bez asekuracji.
    • Gość: pycio Ona moze byc winna IP: 200.232.138.* 28.10.03, 15:38
      Problem w tym ze nurkowanie na glebokosciach
      to sport ekstremalny jak wspinanie sie po gorach czy
      latanie lotnia. Jesli uprawiaja go dwie osoby, jedna
      wyszkolona a druga nie, i pierwsza mowi ze,..."to latwe"
      to ponosi odpowiedzilnosc. Problem glownie polega na
      technice wynurzania, jak zjazdu po linie po
      wspinaniu sie;
      jesli sie wynurzasz za szybko to umierasz ze wzgledu
      na roznice cisnien.
      Byc moze ona "przyjela odpowiedzialnosc" poprzez
      to ze ona byla doswiadczona a on nie.

    • Gość: Maciek Re: Kobieta-nurek, oskarżona o spowodowanie śmier IP: *.137.203.62.dial.bluewin.ch 28.10.03, 15:43
      Co to ma do rzeczy? Odpowiedz na zadne z zadanych przez ciebie
      pytan nie wnioslaby nic nowego. To jest artykul o wyroku
      sadowym, nie o nurkowaniu.
      Maciek - tez nurek
      • Gość: nurek Re: Kobieta-nurek, oskarżona o spowodowanie śmier IP: *.blich.krakow.pl 28.10.03, 18:20
        Gość portalu: Maciek napisał(a):

        > Co to ma do rzeczy? Odpowiedz na zadne z zadanych przez ciebie
        > pytan nie wnioslaby nic nowego. To jest artykul o wyroku
        > sadowym, nie o nurkowaniu.


        To po co w ogole ten artykul? Czego sie z niego dowiedziales?

        • Gość: Maciek Re: Kobieta-nurek, oskarżona o spowodowanie śmier IP: *.136.203.62.dial.bluewin.ch 30.10.03, 06:51
          Dowiedzialem sie, ze moge w Polsce spokojnie z moim buddy nurkowac nie
          zagladajac mu w papiery i gdy - nie daj Boze - ktoremus cos sie stanie, ten
          drugi nie pojdzie do wiezienia...
          M.
    • Gość: Czarek Re: Kobieta-nurek, oskarżona o spowodowanie śmier IP: 212.244.158.* 28.10.03, 16:42
      O co wogule ta sprawa?
      Dobrze ,że dziewczynie dali spokuj i sędzia rozsądny.
      Jeśli koleś właził pod wodę to chyba na własne życzenie i nikt
      go do tego nie zmuszał.Jeśli miał jakiś plastik to pewnie ktoś
      go szkolił i uczył - więc koleś wiedział co robi.
      A, że nie znał granicy swojego limitu i nie potrafił ocenić
      swoich umiejetniści... to już teraz problem rodziny, a nie
      dziewczyny która próbowała go wyciągać.

      Pozdrawiam
      Czarek
    • Gość: Płetwonurek Krótkie wyjaśnienie IP: 61.9.101.* 28.10.03, 18:40
      Sprawę znam z trzeciej ręki, była szerokio dyskutowana m. in. na
      pl.rec.nurkowanie. Z tego co wiem, oboje mieli porównywalne
      uprawnienia, choć nadane przez różne organizacje. Nie było między
      nimi relacji uczeń - mistrz czy kierownik - podwładny. Oboje te
      uprawnienia przekroczyli, mieli sprawny sprzęt. Pradopodobnie
      przyczyną wypadku była panika spowodowana konsekwencjami jakiegoś
      błędu.
      To trochę tak, jakby przewodnik beskidzki wybrał się z
      przewodnikiem bieszczadzkim w Tatry. Jeden spadł, drugi jakoś się
      ucapił i przeżył.
      Niestety, w takich sytuacjach niektórzy szukają dowodu na to,
      która organizacja jest lepsza, zarzucają stronniczość biegłym,
      itp. Sędzia, jeśli sam nie nurkuje, też ma problem z oceną co
      można, czego nie można a prawo jest w tej materii nieco
      zagmatwane. Sprawa robi się głośna i stąd w ogóle wzmianka w GW.
      Nie oczekujcie dokładniejszych informacji od dziennikarzy, bo w
      takich tekstach szczytem profesjonalizmu jest napisanie, że pod
      wodą oddycha się sprężonym powietrzem a nie "tlenem".
      • Gość: ali Re: Krótkie wyjaśnienie IP: *.nas1.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 28.10.03, 19:30
        to oskarżenie to głupota . nie słyszałem jeszcze aby
        aresztowano lub oskarżano np. powracającą ekipę z
        himalajów ,gdy ktoś na takiej wyprawie zginął. każdy jest
        dorosły , idzie lub nurkuje na własną odpowiedzialność, wie
        czym to grozi i w ogóle oskarżanie tej dziewczyny to zwykłe
        przeginanie prawa. to w ogóle nie powinno trafić do sądu!!
    • indris Ziobryzm 28.10.03, 19:43
      Prokurator, który w tej sprawie wniósł akt oskarżenia albo był idiotą, albo
      miał mentalność posła Ziobry. Jedno i drugie jest zreszta zbliżone.
      • Gość: pycio Re: Ziobryzm IP: 200.232.137.* 28.10.03, 21:27
        A gdy facet jest sternikiem i wyporzycza jacht i zabiera
        kogos kto nie umie plywac i nie kaze mu zalozyc kapoka
        odpowiada za to prawnie jesli ten drugi wypadnie i sie utopi,
        mimo ze obydwaj sa dorosli.
        I napewno tak sie sprawy maja w nurkowaniu, ale
        jak "pletwonurek" wyjasnil to nie w tym
        przypadku. "Dzieki" pletwonurkowi i "nie" tym
        wszystkim gderaczom.
        • wesoly3 Re: Ziobryzm 28.10.03, 22:44
          z tym sternikiem to troche nie adekwatne
          sternik na jachcie jest jak kapitan na statku
          i odpowiada za wszystko

      • Gość: Maciek Re: Ziobryzm IP: *.136.203.62.dial.bluewin.ch 30.10.03, 06:49
        Czytaj uwaznie. Sprawa byla z oskarzenia prywatnego (wdowa ofiary)...
        M.
      • Gość: jedi Re: Ziobryzm IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.11.03, 13:07
        racja.kazdy na wlasna odpowiedzialnosc.dlatego idea buddy nie sprawdza sie
        zawsze.dlatego sam czesto nurkuje bez buddego.nurkowanie samotne to samotne
        umieranie a nurkowanie w parze to umieranie w towarzystwie-kto to powiedzial?
    • Gość: Misia Re: Kobieta-nurek, oskarżona o spowodowanie śmier IP: *.de.ibm.com 29.10.03, 09:40
      Niedługo ludzie będą bali się chodzić razem na plażę, bo jak się
      ktoś utopi, to jego koledzy staną przed sądem pod zarzutem, że
      nie sprawdzili przed pójściem do wody, czy umie pływać.
    • Gość: marcin [...] IP: *.syrena.com 30.10.03, 09:53
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Marcin Wyrok i prawne podstawy IP: *.syrena.com 30.10.03, 10:09
      W prawie karnym istnieją regulacje, które wyłączają winę
      sprawcy, pomimo, iż czyn który został popełniony jest bezprawny
      i co do zasady sprawca powinien zasługiwac na karę. jedną z tych
      okoliczności jest stan wyższej konieczności, gdzie następuje
      poświęcenie dobra (w tym wypadku życia) dla ratowania) dobra o
      większym lub co najmniej równym znaczeniu. W przedmiotwej
      sytuacji, zdaniem sądu nastąiło uratowanie dobra (czyli życia
      kobiety) kosztem innego dobra (życia mężczyzny) i to wystaczy
      żeby straca nie podlegał karze. Proces jest t wym wypadku trudny
      pod względem dowodowym ponieważ nie ma świadków zdarzenia, a
      nawet wyłowione ciało nurka oraz ewentualny sprzęt tej pani, nie
      będzie jakimkolwiek dowodem, no chyba że utopiony nurek miał by
      w ręku nóż, a na wężu ciśnienia od automatu tej pani były by
      ślady uszkodzeń mechanicznych i ekspertyza wykazała by obecność
      opiłków stali z tego noża (ale to wybieg daleki i zmienił by nam
      stan sprawy na obronę konieczną). Tymczasem nie dowiem się jak
      było naprawdę i czy faktycznie udzelanie pomocy mężczyźnie mogło
      by spowodować śmierć obojga lub co najmniej kobiety. A według
      innej zasady, która brzmi in dubio pro reo, czyli wszelkie
      niepewności w ocenie stanu faktycznego ocenia się na korzyść
      oskarżonego, wyrok zapadł jaki musiał zapaść.

      Marcin Kuboń
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka