wilk.podhalanski
24.11.08, 20:30
Odrzucając emocje, interesuje mnie casus.
Rajiv Gandhi został premierem po śmierci matki Indiry Gandhi.
Benazir Bhutto, premier Pakistanu, była córką prezydenta tego kraju
Ali Bhutto.
George W.Bush to syn George Busha seniora - obaj byli prezydentami
USA.
Jarosław Wałęsa jest dziś spokojnym, cichym politykiem, który nie
wykazuje zdolności do charyzmatycznego przywództwa w stylu swojego
ojca, Lecha. Ale gdyby...
Czy Polska byłaby gotowa wybrać go na stanowisko prezydenta kraju
przy założeniu, że okazałby się wybitnym politykiem i przywódcą?
Czy Polska zapomniałaby mu ojca? Pomogłoby mu to, czy przeszkodziło?
Wilk
PS.
Pytam o powyższe, bo przyglądając się karierze Hillary Clinton,
żonie prezydenta USA Billa Clintona, skojarzyłem niezwykle wyniki
badań opinii publicznej sprzed kilku lat: wówczas Jolanta
Kwaśniewska typowana była do prezydentury RP na PIERWSZYM MIEJSCU
miejscu nie mając najmniejszych kwalifikacji politycznych.