porannakawa20
29.11.08, 07:55
podpisal po poltora roku zastanawiania sie nominacje na ambasadora w Indii?
Zasatnawial sie czy nie wiedzial gdzie te Indie, kto Prezydentem Indii, i w
ogole co go to obchodzi?
Ma tyle innych waznych spraw - bal jaki urzadzic, poleciec i sprawdzic czu
kozy przez szose w Gruzji przepedzaja. Co tam obsadzenie placowek dyplomatycznych.
Moze mu zainstalowac biurko w ubikacji?