Dodaj do ulubionych

Rokita bystry inaczej...

05.12.08, 21:29
Rokita twierdzi (w TVN24), że zdziczenie języka w polskiej polityce
zaczęło się od Leppera. Myli się, bo Lepper był w polityce już
od dawna, ale dopiero JarKacz wciągnął go do rządu i mianował
wicepremierem. I to nie Lepper stał za kaczą wojną z autorytetami
III RP, z łże-elitami, wykształciuchami, itd...
Obserwuj wątek
    • elfhelm Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:32
      > Myli się, bo Lepper był w polityce już
      > od dawna, ale dopiero JarKacz wciągnął go do rządu i mianował
      > wicepremierem.

      Jednak pamiętajmy, że w 2001 r. to Miller i SLD dało Lepperowi fotel
      wicemarszałka Sejmu. A i do końca kadencji korzystali nie tylko ze spadów po
      Lepperze (typu klub Jagielińskiego z posłem Pękałą), ale nawet z głosów samej
      Samoobrony ("Andrzej wyjdź!").
      • pisubek Re: Rokita nie tylko bystry inaczej.... 05.12.08, 21:33
        Dosc nieciekawy typek. A tyle wrzeszczal na temat jawnosci...
      • taziuta Mylisz się, Elfhelmie! 05.12.08, 21:41
        elfhelm napisał:

        > Jednak pamiętajmy, że w 2001 r. to Miller i SLD dało Lepperowi
        > fotel wicemarszałka Sejmu.

        Mylisz się. To wyborcy dali mu ten fotel. Natomiast Miller i SLD
        jedynie uhonorowali zasadę, że każdy klub w sejmie ma swojego
        wicemarszałka. Rozumiem, że dla Ciebie są lepsi i gorsi wyborcy? :)
        • remez2 Re: Mylisz się, Elfhelmie! 05.12.08, 21:44
          > Rozumiem, że dla Ciebie są lepsi i gorsi wyborcy? :)
          Ależ skąd. Wszyscy są równi tylko niektórzy są równiejsi.
          • taziuta Re: Mylisz się, Elfhelmie! 05.12.08, 21:47
            remez2 napisał:

            > > Rozumiem, że dla Ciebie są lepsi i gorsi wyborcy? :)

            > Ależ skąd. Wszyscy są równi tylko niektórzy są równiejsi.

            A godni uszanowania ich woli są tylko ci, którzy głosują na PO... :)
            • remez2 Re: Mylisz się, Elfhelmie! 05.12.08, 21:52
              I prezydenta z Gdańska.
        • elfhelm Nieprawda. 05.12.08, 22:57
          W IV kadencji wicemarszałkami zostali przedstawiciele 2. klubu (PO, opozycja),
          3. klubu (SO, koalicja parlamentarna), 5. klubu (PSL, koalicjant), 7. klubu (UP,
          koalicjant). Kluby 4. (PiS) i 6. (LPR) nie miały przedstawicieli w prezydium.

          Działalność Leppera była już wówczas znana. A nawet po jego odwołaniu rok
          później SLD zawierało w połowie sejmików koalicję z Samoobroną.

          > Rozumiem, że dla Ciebie są lepsi i gorsi wyborcy? :)

          Czy menel spod budki z piwem i profesor uniwersytecki, klasyczny nierób działacz
          związkowy i dający kilkadziesiąt miejsc pracy pracodawca, złodziej po
          podstawówce osadzony we Wronkach i student medycyny powinni mieć taką samą
          wartość głosu?

          Na tym (być może niestety - to odrębny temat) polega demokracja. To zdaje się
          ideolodzy SLD promowali odmienny system (niekoniecznie promujący profesora i
          studenta, a już na pewno nie prywatnego pracodawcę).
          • taziuta Re: Nieprawda. 05.12.08, 23:03
            elfhelm napisał:

            ...
            > > Rozumiem, że dla Ciebie są lepsi i gorsi wyborcy? :)
            >
            > Czy menel spod budki z piwem i profesor uniwersytecki, /.../
            > powinni mieć taką samą wartość głosu?
            >
            > Na tym (być może niestety - to odrębny temat) polega demokracja.

            Przyjdzie się zgodzić, że niestety...
            Ale póki co lepszego systemu nie znamy. :)

            > To zdaje się ideolodzy SLD promowali odmienny system
            > (niekoniecznie promujący profesora i studenta, a już na pewno nie
            > prywatnego pracodawcę).

            Rozwiń proszę tę myśl, bo myślę, że coś mi umknęło.
            • elfhelm Re: Nieprawda. 05.12.08, 23:05
              > Rozwiń proszę tę myśl, bo myślę, że coś mi umknęło.

              Ano chodzi mi o poprzedników SLD (aczkolwiek wielu wciąż możemy odnaleźć w ich
              klubie), którzy do powszechnych, wolnych, bezpośrednich, tajnych, a przede
              wszystkim uczciwych wyborów przez wiele lat mieli stosunek "specyficzny".
              • taziuta Masz fobię, Elfhelmie?! 05.12.08, 23:14
                elfhelm napisał:

                > > Rozwiń proszę tę myśl, bo myślę, że coś mi umknęło.
                >
                > Ano chodzi mi o poprzedników SLD (aczkolwiek wielu wciąż możemy
                > odnaleźć w ich klubie), którzy do powszechnych, wolnych,
                > bezpośrednich, tajnych, a przede wszystkim uczciwych wyborów przez
                > wiele lat mieli stosunek "specyficzny".

                Mamy demokrację od prawie 20 lat, i wypominanie członkom partii,
                która wielokrotnie już zdobywała w wyborach miliony głosów, grzechów
                ich dziadków, ma taki sam sens jak wypominanie dzisiejszym wierzącym
                grzechów średniowiecznego kościoła...
                • elfhelm Re: Masz fobię, Elfhelmie?! 05.12.08, 23:18
                  > Mamy demokrację od prawie 20 lat, i wypominanie członkom partii,
                  > która wielokrotnie już zdobywała w wyborach miliony głosów, grzechów
                  > ich dziadków

                  A gdzie ja napisałem o dziadku? Sporo z obecnie aktywnych to przecież czołowi
                  aktywiści partyjni z końcówki (mocno przecież niechlubnej). Oczywiście jest ich
                  (i dobrze) coraz mniej, chociaż proces ten nie przebiega chronologicznie (np.
                  lata millerowskie polegały na odgrzebaniu dinozaurów, którzy w ukryciu
                  przeczekali okres SdRP).
                  • taziuta Wiesz co to takiego oportunizm, Elfhelmie? 05.12.08, 23:31
                    elfhelm napisał:


                    > ... Sporo z obecnie aktywnych to przecież czołowi
                    > aktywiści partyjni z końcówki (mocno przecież niechlubnej).
                    > Oczywiście jest ich (i dobrze) coraz mniej, chociaż proces ten nie
                    > przebiega chronologicznie (np. lata millerowskie polegały na
                    > odgrzebaniu dinozaurów, którzy w ukryciu przeczekali okres SdRP).

                    Podtrzymuję stwierdzenie, że wydaje mi się iż masz fobię...

                    Zakładasz, że wszyscy wymienieni przez Ciebie osobnicy gorąco
                    wierzyli, i byli przekonani o wyższości systemu totalitarnego nad
                    demokracją? A nie zastanawiałeś się kiedyś nad tym, że tak jak
                    dzisiaj, tak i wówczas, olbrzymia większość ludzi w polityce,
                    to byli zwykli oportuniści, robiący karierę w takim systemie
                    jaki obowiązywał/obowiązuje w momencie ich aktywności?

                    Uczciwe byłoby raczej potępianie oportunizmu niezależnie od czasów,
                    ani od barw politycznych, w jakie się ubiera, nie sądzisz? :)
                    • elfhelm Re: Wiesz co to takiego oportunizm, Elfhelmie? 05.12.08, 23:44
                      Nie no jeśli mamy dokonywać (uproszczonych) podziałów, to mieliśmy trzy grupy -
                      opozycjonistów, oportunistów, aktywistów. W każdej z nich oczywiście podgrupy,
                      podobnie jak na pewno grupy przenikające się.

                      Ministrów, wojewodów, posłów PZPR, członków KC czy KW trudno uznać za oportunistów.

                      PS To Ty zacząłeś od insynuacji (brzydko ironicznej) pod moim adresem l;)
                      • zoil44elwer Re: Wiesz co to takiego oportunizm, Elfhelmie? 05.12.08, 23:51
                        Ministrów,wojewodów itp w PRL należy uważać za oportunistów!!Z łac
                        opportunus:wygodny,korzystny.Czy można nazwać kogoś kto wstąpił do PO dla
                        korzyści opotunistą?Można,a wręcz należy.Oportunizm Elfhelma przejawia się tym
                        że kupuje i cytuje GW.
                      • kum.z.antalowki Czy orientacja polityczna to coś takiego jak AIDS? 06.12.08, 01:00
                        A już zwłaszcza ta związana ze słusznie minionym reżymem? I, że jeśli się ktoś w
                        młodości choć raz z ciekawości, albo (tak, oportunistycznie!), korzystając z
                        okazji (a zwłaszcza - o zgrozo, jeśli zbereźnik jeden - się wdał w stosunki z
                        komuną ze szczerej chuci), w czymś takim choć czubek umoczy, to już do końca
                        życia go to stygmatyzuje? Wiele razy spotykając ludzi w średnim i starszym wieku
                        się nad tym zastanawiałem. Kim byli kiedyś? I jakie to ma dziś znaczenie?
                        Albo, albo. Czarne, białe. Zero, jeden. Bo to, ze potem jeden awansował w
                        strukturach, a drugi był tylko szeregowym pionkiem - o niczym nie świadczy samo
                        z siebie jednoznacznie. Mógł być wykształcony, zdolny i z polotem. A drugi był
                        nieuk, głąb i przymuł. Albo odwrotnie - jeden był entuzjastą i fanatycznym
                        entuzjastą a drugi ociężałym, oportunistycznym typem zniewolonej mendy.
                        Przecież ludzie się zmieniają, dojrzewają, dowiadują nowych rzeczy, zmieniają
                        poglądy, są wyrzucani, rozwodzą się i wiążą z kimś innym, czasem - wręcz z
                        przeciwieństwem tego co kiedyś.... No nie?
                        Jest wiele przykładów np. "pokolenia '68" wskazującego, że polityka to nie AIDS.
                        Że mozna się wyleczyć z jednej przypadłości i dać se spokój, albo zmienić
                        towarzystwo i zaraz zachorować na coś innego. Ponoć z większości ówczesnych
                        buntowników wyrośli solidni biznesmeni i konserwatywni mieszczanie. Jest jakiś
                        powód, że tylko w Polsce to ma być niemożliwe? Jaki? Czemu? Bo tak kiedyś mówili
                        Niesiołowski, Jurek, Łopuszański, Rokita, Wrzodak i wielu im podobnych? Czy
                        dlatego, że ostatnio swe brednie o postkomunistycznym "układzie" powtarzają jak
                        mantrę b-cia Kaczyńscy i ich PiS-uarowy chórek - insynuując, że zaraza nie
                        oszczędziła i owych Niesiołowskich, Jurków, Łopuszańskich, Rokitów, Wrzodaków, i
                        wielu im podobnych - i że to ich też dotyczy?
                        A wracając do analogii z AIDS-em... to co?, tylko bezpłciowcy i onaniści oraz
                        szczawiki się nadaja do polityki? Bez jaj.
                      • taziuta To z czystej sympatii, Elfie! :) 06.12.08, 07:58
                        elfhelm napisał:

                        > PS To Ty zacząłeś od insynuacji (brzydko ironicznej) pod moim
                        > adresem l;)

                        Sorki, jeśli choć przez moment uraziłem Twoje uczucia, ale jeśli
                        nawet to uczyniłem, to z czystej troski o Twój obiektywizm.
                        Sędzia w sprawach innych, powinien być w stanie dostrzec
                        w sobie uprzedzenia i starać się z nimi walczyć,
                        jeśli chce być uczciwy! ;)
          • remez2 Re: Nieprawda. 05.12.08, 23:05
            > Na tym (być może niestety - to odrębny temat) polega demokracja. To zdaje się
            > ideolodzy SLD promowali odmienny system (niekoniecznie promujący profesora i
            > studenta, a już na pewno nie prywatnego pracodawcę).
            Gdzie? Kiedy? Zdaje Ci się czy coś wiesz/pamiętasz?
    • wanda43 Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:34
      Lepper wziety do rządu niezwykle zlagodnial, wysubtelnial, bo w porownaniu, to
      on chlop ma wiecej inteligencji i kultury, niz ten popapraniec.
      • taziuta Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:46
        wanda43 napisała:

        > Lepper wziety do rządu niezwykle zlagodnial, wysubtelnial,
        > bo w porownaniu, to on chlop ma wiecej inteligencji i kultury,
        > niz ten popapraniec.

        Absolutnie tak! Lepper to był tylko folklor, gdy mówił o końcu
        Wersalu w sejmie, podczas gdy z Wersalem skończył JarKacz...
    • homosovieticus Wszystko na opak interpretujesz.Lepper nie będąc 05.12.08, 21:39
      w rządzie nazywany był "barbarzyńcą' w mediach i w Sejmie.
      To wtedy używał języka ostrego, takiego jakim mówi większość społeczeństwa w
      chwili kiedy słownie się POTYKA.

      Łze-elity i ich zwolennicy używają języka prawie pełnowartościowego gdyby nie
      kłamstwa i zafałszowania,których w nim pełno.
      • pisubek Tow.homo! Lukaszenka czeka na was ze srebrnikami! 05.12.08, 21:43
        Smacznego!
    • zoil44elwer Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:43
      A JMR dalej uprawia swe austriackie gadanie.Nobel dla Wałęsy to w/g niego jedno
      z największych wydarzeń w historii Polski!!Blekotu się obżarł ten krakowski kuchcik?
    • xenocide Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:46
      taziuta napisał:

      > Rokita twierdzi (w TVN24), że zdziczenie języka w polskiej polityce
      > zaczęło się od Leppera. Myli się, bo Lepper był w polityce już
      > od dawna, ale dopiero JarKacz wciągnął go do rządu i mianował
      > wicepremierem. I to nie Lepper stał za kaczą wojną z autorytetami
      > III RP, z łże-elitami, wykształciuchami, itd...

      taziuta a co zrobil Miller ?
      • taziuta Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:49
        xenocide napisał:

        > taziuta a co zrobil Miller ?

        Patrz wyżej, tj. niżej :)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=88167287&a=88168058
        • xenocide Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:52
          taziuta napisał:


          >
          > Patrz wyżej, tj. niżej :)
          >
          Masz racje jednak Millerowi nie o to chodzilo :-)
          • taziuta Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:57
            xenocide napisał:

            > taziuta napisał:
            > >
            > > Patrz wyżej, tj. niżej :)
            > >
            > Masz racje jednak Millerowi nie o to chodzilo :-)

            O co mu chodziło to pewnie tylko on sam wie, natomiast SLD
            przestrzegał pewnych zasad, i tyle. Natomiast PiS wciągnął
            Samoobronę do rządu, czyli uznając że cel uświęca środki,
            dał chamom róg...

            Ale i tak Lepper mógłby sobie dąć do woli, a i tak języka polityki
            by nie ześwinił. Zrobił to JarKacz ze swoją bandą. Należy jednak
            oddać sprawiedliwość peowiakom, że też daleko w tyle nie
            pozostają... :)
            • xenocide Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:59
              taziuta napisał:


              >
              > Ale i tak Lepper mógłby sobie dąć do woli, a i tak języka polityki
              > by nie ześwinił. Zrobił to JarKacz ze swoją bandą. Należy jednak
              > oddać sprawiedliwość peowiakom, że też daleko w tyle nie
              > pozostają... :)

              Jednak jesli stawiasz Jarkaczowi zarzut ze wprowadzil go na salony to rowniez
              podziekuj mu ze zniszczyl chamoobrone :-)
              • taziuta Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 22:03
                xenocide napisał:

                > Jednak jesli stawiasz Jarkaczowi zarzut ze wprowadzil go na salony
                > to rowniez podziekuj mu ze zniszczyl chamoobrone :-)

                Tia, i zamiast małej "chamoobrony" mamy dziś wielkie CHAMSTWO...
                • xenocide Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 22:50
                  taziuta napisał:

                  > xenocide napisał:
                  >

                  >
                  > Tia, i zamiast małej "chamoobrony" mamy dziś wielkie CHAMSTWO...

                  Tylko nie mow mi ze Niesiol czy Palidrut sluchaja sie Jarkacza.
                  To jest ich wlasna incjatywa a przy nich lewica wyglada jak dziewica :-)
                  • taziuta Zawsze mówię, że PO i PiS, to jeden pies! :) 05.12.08, 22:55
                    xenocide napisał:

                    ...
                    > Tylko nie mow mi ze Niesiol czy Palidrut sluchaja sie Jarkacza.
                    > To jest ich wlasna incjatywa a przy nich lewica wyglada jak
                    > dziewica :-)

                    No i właśnie odkryłeś źródła mojej sympatii do lewicy... :)
                    • xenocide Re: Zawsze mówię, że PO i PiS, to jeden pies! :) 05.12.08, 22:59
                      taziuta napisał:

                      > xenocide napisał:
                      >
                      > ...
                      > > Tylko nie mow mi ze Niesiol czy Palidrut sluchaja sie Jarkacza.
                      > > To jest ich wlasna incjatywa a przy nich lewica wyglada jak
                      > > dziewica :-)
                      >
                      > No i właśnie odkryłeś źródła mojej sympatii do lewicy... :)

                      Musze cie zmartwic, lewica jeszcze tyka tylko dlatego ze sklocona jest prawica :-)
                      • taziuta Re: Zawsze mówię, że PO i PiS, to jeden pies! :) 05.12.08, 23:06
                        xenocide napisał:

                        > Musze cie zmartwic, lewica jeszcze tyka tylko dlatego ze sklocona
                        > jest prawica
                        > :-)

                        No to będę trzymał kciuki za to aby ta kłótnia nigdy nie ustała.
                        Bo gdyby miały stąd zniknąć resztki kultury, to nic tylko by się
                        trzeba było wyprowadzać gdzieś w świat za oczy... :)
    • haen1950 Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:47
      Ja myślę, że jego codziennie szlag trafia. Ma zajoba na punkcie
      absolutu władzy. Kiedy wrota do raju się wreszcie otworzyły, jemu
      opadły spodnie, bo Nelly zabrała pasek. Ani kroku naprzód.

      No i produkuje swoje seanse rozczarowania i złośliwości.
      • a.adas Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:52
        Jesteś pewny że Nelka winna?

        Moim zdaniem chłopek roztropek Rokita grał na premiera w 2007. I się paskudnie
        przeliczył.

        A co do języka. To PiS dokonał rewolucji oralnej (znaczy się w PR i okolicach) w
        roku 2005-06 i teraz zbiera tego owoce. Rozczulać się nad nimi nie będę.
        • remez2 Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:55
          > A co do języka. To PiS dokonał rewolucji oralnej (znaczy się w PR i okolicach)
          > w
          > roku 2005-06 i teraz zbiera tego owoce.
          Ora et labora a rydzyk szmal do wora.
          • alexis_corner Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 22:02
            Ech, Jasieniek Krzywa Buźka Malinkowa...Nieudacznik nasz ulubiony.
            Ten to dopiero frustruje się, patrząc na takie piękne walki w błocie.
            O pardon! W Sejmie. ;-)
            A to wszystko bez niego... :-(

            - wredna alexis
        • ewa8a Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:57
          PiS niewątpliwie przyczynił się do wprowadzenia menelskiej gwary do
          polityki. Jednak prawdziwe zdziczenie językowe zaczęło się znacznie
          wcześniej - od Wałęsy.
          • taziuta Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 21:58
            ewa8a napisała:

            > PiS niewątpliwie przyczynił się do wprowadzenia menelskiej gwary
            > do polityki. Jednak prawdziwe zdziczenie językowe zaczęło się
            > znacznie wcześniej - od Wałęsy.

            Nie sądzę, jeśli już to w języku jego przeciwników politycznych...
            • ewa8a Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 22:01
              Zapomniałeś już wojnę na górze ?
              • remez2 Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 22:03
                "Stłucz pan termometr, nie będziesz pan miał gorączki."
                Masz rację, to były początki.
                • taziuta Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 22:09
                  remez2 napisał:

                  > "Stłucz pan termometr, nie będziesz pan miał gorączki."

                  > Masz rację, to były początki.

                  Jeśli już, to tylko zalążek.
                  Wałęsa był prostakiem, wszyscy to widzieliśmy, i 'łże-elity'
                  jakoś nie przejęły jego zwyczajów, natomiast Kaczyńskich wszyscy
                  traktowali poważnie (w każdym razie ogłupieni przez nich wyborcy), i
                  dopiero ich chamstwo było na tyle nośne, że zaraziło się nim i PO...
                  • remez2 Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 22:11
                    Jedni wyciągają szable i krzyczą "bigosować" a ci z wielkich miast biegną z
                    widłami. :-(
          • a.adas Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 22:42
            ewa8a napisała:

            > PiS niewątpliwie przyczynił się do wprowadzenia menelskiej gwary do
            > polityki. Jednak prawdziwe zdziczenie językowe zaczęło się znacznie
            > wcześniej - od Wałęsy.

            Zmusiłaś mnie do myślenia. I masz rację.

            Jest jedna różnica - Wałęsa to epoka analogowa, PiS działa w cyfrowej. To
            poszerza możliwości i ... problemy. Ja do teraz nie potrafię zrozumieć jak
            partia, która ma najlepszy pomysły marketingowe (tak, mówię o PiS) potrafi
            następnego dnia wszystkie swe starania zniszczyć.

            Przy Wałęsie... Najbardziej go kosztowała chyba ta pamiętna "noga" dawana
            Kwaśniewskiemu. Niedawno któryś z doradców (Wołek?) Lecha opowiadał, że to
            zachowanie nie wzięło się znikąd. Otóż mieli umówione z Kwaśniewskim, że nie
            będą sobie podawać ręki. Kwach rękę wyciągnął i Wałęsa... kto wie, może przegrał
            wybory?

            W podobny sposób dał się załatwić rok temu Kaczyński.
    • ivrp Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 22:13
      dla niego problem tkwi na poziomie języka, no cóż, jak polityk jest
      na poziomie gryzipiórków, dla których poprawność polityczna stanowi
      umysłowy horyzont to jest to narodowy dramat.
      • taziuta Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 22:16
        ivrp napisał:

        > ...no cóż, jak polityk jest na poziomie gryzipiórków, dla których
        > poprawność polityczna stanowi umysłowy horyzont to jest to
        > narodowy dramat.

        Uważasz, że szerokie horyzonty muszą oznaczać chamstwo, czy to
        raczej chamstwo zarzuca ludziom dobrze wychowanym, że mają horyzonty
        ograniczone 'poprawnością polityczną'?
    • kum.z.antalowki Spór kto jest "ojcem założycielem" plugawych metod 05.12.08, 22:42
      opluskwiania i zastępowania dyskusji "ad rem" atakami "ad personam" we
      współczesnej polskiej polityce jest bezpłodny. Ot takie pozornie błyskotliwe
      wciskanie ro-kitu. Czemu? Bo w istocie jest ucieczką od dzisiejszego,
      rzeczywistego problemu i stanowi próbę zastąpienia analizy zjawisk zachodzących
      tu i teraz poszukiwaniami ich pierwowzorów w przypadkowym (a właściwie nie
      przypadkowym, tylko wygodnym dla Rokity) fragmencie niedawnej przeszłości. Ja to
      odebrałem jako autoreklamiarskie przypomnienie, że kiedyś Rokita wiódł na ten
      temat spór z Lepperem... Chyba, jeśli pamiętam, zatytułowany "barbarzyńcy i
      złodzieje", czy jakoś tak. Owszem parabola "wojujacy kaczyzm, jako dziedzictwo
      lepperowskiego barbarzyństwa" to łatwy schemacik narracyjny. Ale takie
      stereotypowe hasełko może być wykorzystane jedynie w naparzance agitatorów. A w
      żaden sposób nie daje podstaw, ani nawet punktu wyjścia do dyskusji na temat
      przyczyn intelektualnej i formalnej mizerii parlamentarnej erystyki. Wielkie
      krzyki małych ludzi zaplątanych w politykę, która ich najwyraźniej już przerasta.
      Gdyby to było sto lat temu, to - po takiej obelżywej wymianie zdań - dziś rano o
      świcie Kaczyński z Niesiołowskim spotkaliby się z pistoletami w dłoni na ubitej
      ziemi i, z Bożą pomocą, jeden z nich byłby już trupem (albo, przy szczęśliwym
      zbiegu okoliczności - obaj, albo - co również prawdopodobne - któryś by uciekł i
      zniknął ze sceny). Tak, czy owak - byłoby po problemie.

      Natomiast - w czasach, które pamiętam - to takich ludzi jak Niesiołowski tzw
      "władza ludowa" zniesławiała, tropiła, tępiła i skazywała, a innym, teoretycznie
      równie ją kontestującym (tyle że "in pectore"), dawała wille na Żoliborzu...
    • zoil44elwer Re: Rokita bystry inaczej... 05.12.08, 22:55
      Sejm z Lepperem miał być tym dnem.Okazuje się że aktualny to jest dno dna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka