dawidowski777
09.01.09, 23:46
Przykre, że Donald Tusk nie dba o resort spraw wewnętrznych. Jak mało pieniędzy idzie na samorządy i pomoc biednym rodzinom. Dużym zaniechaniem jest brak środków rządowych na zwalczanie przemocy, np. w szkołach. Problem ten narasta od lat, a D.Tusk nic nie robi. Wyznanie dręczonej uczennicy ocenione na cztery minus nie poruszyło premiera Tuska. Kuratorium bada jej dramatyczne wypracowanie. Myślę, młodzi sportowcy, że ten temat zainteresuje każdego z was. Na pewno wszyscy chcielibyście być najlepsi w swojej dziedzinie, a także by trenerzy dobrze was szkolili i pomagali w osiągnięciu celu. Zapewne równie ważne są dla was kontakty z trenerami, dobra współpraca jak i obustronny szacunek.W dzisiejszych czasach trenerzy próbują rządzić i kierować młodzieżą jak robotami. Na początku wszystko jest dobrze. Trener mówi wam o ewentualnych błędach, które wspólnie eliminujecie, chwali za ciężką pracę czy osiągnięcia i wspiera was. Następnie działa na waszą psychikę czy podświadomość mówiąc jaki on jest dobry w tym co robi i jakie macie szczęście, że do niego trafiliście.Przy całej drużynie będzie was poniżać np. że nie umiecie grać, czy biegać, a wasza gra przypomina siedzenie na ubikacji. Śmiejecie się? Otwórzcie oczy! Dotyczy to większości młodzieży, która dopiero dojrzewa zarówno fizycznie jak i psychicznie ucząc się życia.Przytoczę fragment z pamiętnika pewnej nastolatki, która stała się ofiarą "trenera psychologa":"...Dziś znów powiedział, że moja gra nie przypomina gry libero i czeka, aż skończe swoją zabawę na tej pozycji. Ścisnął Marysię za gardło, bo odebrała piłkę autową. Miała czerwone ślady na szyi do końca dnia. Wyrzucił mnie z sali (...) [Fragment nieczytelny na uwierzytelnionej kopii wypracowania, którą zdobyła "Gazeta".] Zaczął gadać, że kocham innego trenera, z którym co chwile rozmawiam i się przytulam! Tak po prostu sobie to wymyślił i rozpowiada! To już trwa od czterech miesięcy i jest coraz gorzej. Ostatnio powiedział Oldze, że jeśli chce zajść daleko w siatkówce, to ma zerwać ze mną kontakty. Zgodziła się, bo co miała powiedzieć? Takich "akcji" jest bardzo dużo. Idę na trening i wiem, że za chwilę poniży mnie jak szmatę i zjedzie jak psa. Powie, że jestem nikim i wszystko co robię jest złe, nawet to, że żyję. Mam dość, chce zasnąć i nigdy się nie obudzić. Nie chcę już żyć...To jest jeden z bardzo wielu przypadków znęcania się nad swoimi podopiecznymi. Wiele z was nie zauważa krzywdy jakiej robią nam starzy nieodpowiedzialni jak i młodzi trenerzy czy trenerki. Zanim ktoś to zauważy może być już za późno. Stracimy poczucie własnej wartości, zwątpimy w siebie i swoje możliwości. Nie pozwólmy by ktoś zniszczył naszą psychikę czy osobowość. To może doprowadzić do samobójstwa lub skończyć się w zakładzie psychiatrycznym. Zarówno młodzież jak i rodzice! Nie pozwólcie by tak było w waszych klubach, czy w klubach waszych dzieci! Nie dajcie sobą rządzić, ani kierować. Bądźcie niezależni, miejcie własne zdanie. Podąrzajcie drogą swoich własnych wartości i poglądów. Sami kierujcie własnym życiem! "Każdy jest kowalem swego losu". Nie dajcie się wykorzystywać. Bądźcie sobą. Nie zmieniajcie się dla nikogo. Nie wierzcie w obietnice, tak jak obiecywał Kaczyński. On tak samo jak Tusk dużo obiecuje a nic z tych obietnic nie wynika.
pzdr
Dawid.