Dodaj do ulubionych

Jupitery na Millera :)

13.11.03, 22:02
Vin znalazł klucz do bogatej osobowości (nie śmiem powiedzieć "duszy" bo nie
chcę drażnić profesor Szyszkowskiej) Leszka Millera, tu rozłożonego na
czynniki pierwsze, oto co mówi astrologia o naszym prześwietnym premierze:

www.cud.note.pl/article.php?article_id=222
Obserwuj wątek
    • marcepanna Re: Jupitery na Millera :) 13.11.03, 22:17
      Pani Kataryna tak zacietrzewiona ze az czytuje takie cos jak zapodala w linku
      aby tylko cien nadzieji znalezc ze Premier rychlo padnie twarza w bagno
      dalej bedzie zapewne stawianie kabaly i wymawianie magicznych zaklec a takze
      wbijanie szpileczek w fotke Millera
      • kataryna.kataryna Re: Jupitery na Millera :) 13.11.03, 22:21
        marcepanna napisała:

        > Pani Kataryna tak zacietrzewiona ze az czytuje takie cos jak zapodala w linku
        > aby tylko cien nadzieji znalezc ze Premier rychlo padnie twarza w bagno
        > dalej bedzie zapewne stawianie kabaly i wymawianie magicznych zaklec a takze
        > wbijanie szpileczek w fotke Millera


        Premier twarzą w bagno z pewnością nie padnie, jest to technicznie niemożliwe,
        trudno paść twarzą w coś spod czego już nawet czubek głowy nie wystaje.

        A Tobie Marcee odradzam tę desperacką walkę, ja z Tobą o tego co obie wiemy nie
        konkuruję, odpuść sobie. Kobiecie nie przystoi.
        • marcepanna Re: Jupitery na Millera :) 14.11.03, 00:14
          ja po prostu ciebie nie trawie babo i zawsze sie doloze o ile mi wpadniesz w oko
          to po pierwsze
          a po drugie grasz nieczysto i wcale mnie nie skompromitujesz Tym co wiadomo bo
          jak ci wiadomo na poscie Euromira chociazby nie wtracalam sie w wasza ozywiona
          dyskusje wcale
          tak ze wzruszam ramionami
          poza tym Ten co wiadomo publicznie dal mi kopa w zad, tylko nie mysl ze to ma
          jakies znaczenie bo ja ciebie po prostu nie lubie
          po prostu

          • Gość: bratek Re: Jupitery na Millera :) IP: *.biaman.pl 14.11.03, 00:19
            hush hush
            nikt nie jest w stanie Cię skompromitować, sama robisz to wystarczająco
            skutecznie.
            Ale szczerze: smutno mi się zrobiło, gdy przeczytałem Twój post. Widzę, że
            jesteś niezrównoważona i z jakiegoś powodu strasznie cierpisz. Nie znam się na
            psychologii, ale gołym okiem widać, że coś z Tobą jest nie tak. W związku z tym
            będę starał się więcej nie odpisywać na Twoje wulgarne posty. Trzymaj się.
            • marcepanna Re: Jupitery na Millera :) 14.11.03, 00:27
              Zobaczymy wiec jak ci wyjdzie to staranie. Tez sie trzymaj. O Twojej rownowadze
              wewnetrznej mozna powiedziec tylko tyle ze zwykly dran z ciebie.
              • Gość: bratek Re: Jupitery na Millera :) IP: *.biaman.pl 14.11.03, 00:32
                Słowa dotrzymam, z tym nie będzie wiekszego problemu. Moja równowaga też jest
                do dupy, ale Ty mnie naprawdę przeraziłaś. Głupi jestem.
            • basia.basia damski bokserze 14.11.03, 00:33
              Gość portalu: bratek napisał(a):

              > hush hush
              > nikt nie jest w stanie Cię skompromitować, sama robisz to wystarczająco
              > skutecznie.
              > Ale szczerze: smutno mi się zrobiło, gdy przeczytałem Twój post. Widzę, że
              > jesteś niezrównoważona i z jakiegoś powodu strasznie cierpisz. Nie znam się
              na
              > psychologii, ale gołym okiem widać, że coś z Tobą jest nie tak. W związku z
              tym
              >
              > będę starał się więcej nie odpisywać na Twoje wulgarne posty. Trzymaj się.

              Dorota była szczera - po prostu. Nie widzę niczego wulgarnego w jej poście.
              Poza tym już Cię raz prosiłam, byś się nie wtrącał w sprawy, których nie
              rozumiesz - damsko-damskie. Pożal się Boże psychiatra się znalazł!

              Kataryna i Dorota same sobie poradzą!

              Obie pozdrawiam

              Baśka

              • marcepanna Tez pozdrawiam Basiu 14.11.03, 00:35
                i bardzo milo
                )))
              • bratek4 re 14.11.03, 00:42
                Wiesz, Baśka, będę się wtrącał w te sprawy, w które zechcę. Przynaję, że nie
                rozumiem Marcee - ani trochę. Naprawdę zrobiło mi się jej żal. Nie napisałem,
                że w tym wpisie była wulgarna, choć wcale nie była miła. Wiele razy wcześniej
                była wulgarna i sama dobrze to wiesz.
                Pisałem Ci już kiedyś, że nie życzę sobie twoich połajanek. Co do twojej obłudy
                akurat nie mam najmniejszych wątpliwości. Mam dość tego, że obgadujesz mnie za
                plecami, że mnie wyzywasz i że zwyczajnie kłamiesz. Goń się!
                • basia.basia Re: re 14.11.03, 00:51
                  bratek4 napisał:

                  > Wiesz, Baśka, będę się wtrącał w te sprawy, w które zechcę. Przynaję, że nie
                  > rozumiem Marcee - ani trochę. Naprawdę zrobiło mi się jej żal. Nie
                  napisałem,
                  > że w tym wpisie była wulgarna, choć wcale nie była miła. Wiele razy
                  wcześniej
                  > była wulgarna i sama dobrze to wiesz.
                  > Pisałem Ci już kiedyś, że nie życzę sobie twoich połajanek. Co do twojej
                  obłudy
                  >
                  > akurat nie mam najmniejszych wątpliwości. Mam dość tego, że obgadujesz mnie
                  za
                  > plecami,

                  ***********************************************************************
                  Mniejsza z powyższym ale ...


                  że mnie wyzywasz - to znaczy?
                  i że zwyczajnie kłamiesz - dowody!
                  . Goń się! - że co?
                  • bratek4 just this 14.11.03, 00:52
                    basia.basia napisała:

                    > bratek4 napisał:
                    >
                    > > Wiesz, Baśka, będę się wtrącał w te sprawy, w które zechcę. Przynaję, że n
                    > ie
                    > > rozumiem Marcee - ani trochę. Naprawdę zrobiło mi się jej żal. Nie
                    > napisałem,
                    > > że w tym wpisie była wulgarna, choć wcale nie była miła. Wiele razy
                    > wcześniej
                    > > była wulgarna i sama dobrze to wiesz.
                    > > Pisałem Ci już kiedyś, że nie życzę sobie twoich połajanek. Co do twojej
                    > obłudy
                    > >
                    > > akurat nie mam najmniejszych wątpliwości. Mam dość tego, że obgadujesz mni
                    > e
                    > za
                    > > plecami,
                    >
                    > ***********************************************************************
                    > Mniejsza z powyższym ale ...
                    >
                    >
                    > że mnie wyzywasz - to znaczy?
                    > i że zwyczajnie kłamiesz - dowody!
                    > . Goń się! - że co?

                    PO PROSTU DAJ MI SPOKÓJ, BABO.
                    • basia.basia Bardzo chętnie pod warunkiem, że ... 14.11.03, 00:55
                      bratek4 napisał:

                      > PO PROSTU DAJ MI SPOKÓJ, BABO.

                      TY MI TEŻ.
                      • bratek4 prośba 14.11.03, 01:04
                        Jak to się robi, żeby posty wybranej osoby były niewidoczne? Czy ktoś może
                        doradzić? Jeśli jeszcze raz zobaczę post tego babska skierowany do mnie, to
                        chyba zwariuję.
                        Baśka, udało ci się wyprowadzić mnie z równowagi. Strasznie wstrętny z ciebie
                        babsztyl.
                        • basia.basia Służę ... 14.11.03, 01:08
                          bratek4 napisał:

                          > Jak to się robi, żeby posty wybranej osoby były niewidoczne? Czy ktoś może
                          > doradzić? Jeśli jeszcze raz zobaczę post tego babska skierowany do mnie, to
                          > chyba zwariuję.
                          > Baśka, udało ci się wyprowadzić mnie z równowagi. Strasznie wstrętny z
                          ciebie
                          > babsztyl.

                          Wejdź w Moje forum ( pod kostką z pocztą ) i tam wpisz
                          w okienko wróg - basia.basia i wszystkie moje posty znikną.
                          Powodzenia:)))

                          ps
                          Ja bym zrobiła to samo ale Ty się zwykle nie logujesz:(
                          • bratek4 Służysz 14.11.03, 01:12

                            > Wejdź w Moje forum ( pod kostką z pocztą ) i tam wpisz
                            > w okienko wróg - basia.basia i wszystkie moje posty znikną.
                            > Powodzenia:)))
                            >
                            > ps
                            > Ja bym zrobiła to samo ale Ty się zwykle nie logujesz:(

                            Tak czy siak powinnaś omijać moje posty, nikt Ci, do k. nędzy, nie każe ich
                            czytać.
                            • maksimum Re: Służysz.CZULEM OD POCZATKU ZE TU O SEX CHODZI 14.11.03, 01:15
                              bratek4 napisał:

                              >
                              > > Wejdź w Moje forum ( pod kostką z pocztą ) i tam wpisz
                              > > w okienko wróg - basia.basia i wszystkie moje posty znikną.
                              > > Powodzenia:)))
                              > >
                              > > ps
                              > > Ja bym zrobiła to samo ale Ty się zwykle nie logujesz:(
                              >
                              > Tak czy siak powinnaś omijać moje posty, nikt Ci, do k. nędzy, nie każe ich
                              > czytać.
                  • maksimum GON SIE! 14.11.03, 01:12
                    basia.basia napisała:

                    > bratek4 napisał:
                    >
                    > > Wiesz, Baśka, będę się wtrącał w te sprawy, w które zechcę. Przynaję, że n
                    > ie
                    > > rozumiem Marcee - ani trochę. Naprawdę zrobiło mi się jej żal. Nie
                    > napisałem,
                    > > że w tym wpisie była wulgarna, choć wcale nie była miła. Wiele razy
                    > wcześniej
                    > > była wulgarna i sama dobrze to wiesz.
                    > > Pisałem Ci już kiedyś, że nie życzę sobie twoich połajanek. Co do twojej
                    > obłudy
                    > >
                    > > akurat nie mam najmniejszych wątpliwości. Mam dość tego, że obgadujesz mni
                    > e
                    > za
                    > > plecami,
                    >
                    > ***********************************************************************
                    > Mniejsza z powyższym ale ...
                    >
                    >
                    > że mnie wyzywasz - to znaczy?
                    > i że zwyczajnie kłamiesz - dowody!
                    > . Goń się! - że co?

                    To taka wsiowa odzywka wschodnia,z jaka chlop zwraca sie do krowy i sugeruje
                    ona stosunek plciowy.
                    • bratek4 We screwed around and had a great time 14.11.03, 01:18

                      While walking down the street one day, George "Dubya" Bush is shot by a
                      disgruntled NRA member. His soul arrives inheaven and he is met by St.Peter at
                      the Pearly Gates.
                      Welcome to Heaven," says St. Peter. "Before you settle in, it seems there is a
                      problem: We seldom see a Republican around these parts, No problem, just let me
                      in; I'm a believer." says Dubya.

                      "I'd like to just let you in, but I have orders from the Man Himself: He says
                      you have to spend one day in Hell and one dayin Heaven. Then you must choose
                      where you'll live for eternity."

                      But, I've already made up my mind; I want to be in Heaven. "I'm sorry, but we
                      have our rules." And with that, St. Peter escorts him to an elevator and he
                      goes down, down, down, allthe way to Hell.

                      The doors open and he finds himself in the middle of a lush golf course; the
                      sun is shining in a cloudless sky, the temperature a perfect 72degrees.
                      In the distance is a beautiful clubhouse. Standing in front of it is his
                      dad...and thousands of other Republicans who had helped him out over the years:
                      Karl Rove, Dick Cheney, Jerry Falwell.... The whole of the "Right"
                      was there...everyone laughing...happy.... casually but expensively dressed.
                      They run to greet him, hug him, and reminisce about the good times they had
                      getting rich at expense of the "suckers and peasants". They play a friendly
                      game of golf and then dine on lobster and caviar.
                      The Devil himself comes up to Bush with a frosty drink, "Have a Margarita and
                      relax, Dubya!". "Uh, I can't drink no more, I took a pledge," says Junior,
                      dejectedly.

                      This is Hell, son: you can drink and eat all you want and not worry, and it
                      just gets better from there!"
                      Dubya takes the drink and finds himself liking the Devil, who he thinks is a
                      really very friendly guy who tells funny jokes and pulls hilarious nasty
                      pranks, kind of like a Yale Skull and Bones brother with real horns.
                      They are having such a great time that, before he realizes it, it's time
                      to go. Everyone gives him a big hug and waves as Bush steps on the
                      elevator and heads upward. When the elevator door reopens, he is in Heaven
                      again and St. Peter is waiting for him. "Now it's time to visit Heaven,"
                      the old man says, opening the gate.

                      So for 24 hours Bush is made to hang out with a bunch of honest, good-natured
                      people who enjoy each other's company, talk about things other ] than money,
                      and treat each other decently.
                      Not a nasty prank or frat boy joke among them; no fancy country clubs and,
                      while the food tastes great, it's not caviar or lobster. And these people
                      are all poor, he doesn't see anybody he knows, and he isn't even treated like
                      someone special!

                      Worst of all, to Dubya, Jesus turns out to be some kind of Jewish hippie with
                      his endless 'peace' and 'do unto others' jive."Whoa," he says
                      uncomfortably to himself, "Pat Robertson never prepared me for this!"
                      The day done, St. Peter returns and says, "Well, then, you've spent a day in
                      Hell and a day in Heaven.
                      Now choose where you want to live for eternity."

                      With the 'Jeopardy' theme playing softly in the
                      background, Dubya reflects for a minute, then answers:
                      "Well, I would never have thought I'd say this-I mean, Heaven has been
                      delightful and all-but I really think I belong in Hell with my friends."

                      So Saint Peter escorts him to the elevator and he goes down,down, down,all the
                      way to Hell.

                      The doors of the elevator open and he is in the middle of a barren scorched
                      earth covered with garbage and toxic industrial waste.. kind of
                      like Houston. He is horrified to see all of his friends, dressed in ragsand
                      chained together, picking up the trash andputting it in black bags.
                      They are groaning and moaning in pain, faces and hands black with
                      grime.
                      The Devil comes over to Dubya and puts an arm around his shoulder.
                      I don't understand," stammers a shocked Dubya, "Yesterday I was here and there
                      was a golf course and a clubhouse and we ate lobster and caviar... drank
                      booze. We screwed around and had a great time. Now there's just a wasteland
                      full of garbage and everybody looks miserable!" The Devil looks at him, smiles
                      slyly, and purrs, "Yesterday we were campaigning; today you voted for us."



                      • maksimum Re: We screwed around and had a great time 14.11.03, 01:48
                        bratek4 napisał:

                        >
                        > While walking down the street one day, George "Dubya" Bush is shot by a
                        > disgruntled NRA member. His soul arrives inheaven and he is met by St.Peter
                        at
                        > the Pearly Gates.
                        > Welcome to Heaven," says St. Peter. "Before you settle in, it seems there is
                        a
                        >
                        > problem: We seldom see a Republican around these parts, No problem, just let
                        me
                        >
                        > in; I'm a believer." says Dubya.
                        >
                        > "I'd like to just let you in, but I have orders from the Man Himself: He
                        says
                        >
                        > you have to spend one day in Hell and one dayin Heaven. Then you must choose
                        > where you'll live for eternity."
                        >
                        > But, I've already made up my mind; I want to be in Heaven. "I'm sorry, but
                        we
                        > have our rules." And with that, St. Peter escorts him to an elevator and he
                        > goes down, down, down, allthe way to Hell.
                        >
                        > The doors open and he finds himself in the middle of a lush golf course; the
                        > sun is shining in a cloudless sky, the temperature a perfect 72degrees.
                        > In the distance is a beautiful clubhouse. Standing in front of it is his
                        > dad...and thousands of other Republicans who had helped him out over the
                        years:
                        >
                        > Karl Rove, Dick Cheney, Jerry Falwell.... The whole of the "Right"
                        > was there...everyone laughing...happy.... casually but expensively dressed.
                        > They run to greet him, hug him, and reminisce about the good times they had
                        > getting rich at expense of the "suckers and peasants". They play a friendly
                        > game of golf and then dine on lobster and caviar.
                        > The Devil himself comes up to Bush with a frosty drink, "Have a Margarita
                        and
                        > relax, Dubya!". "Uh, I can't drink no more, I took a pledge," says Junior,
                        > dejectedly.
                        >
                        > This is Hell, son: you can drink and eat all you want and not worry, and it
                        > just gets better from there!"
                        > Dubya takes the drink and finds himself liking the Devil, who he thinks is
                        a
                        > really very friendly guy who tells funny jokes and pulls hilarious nasty
                        > pranks, kind of like a Yale Skull and Bones brother with real horns.
                        > They are having such a great time that, before he realizes it, it's time
                        > to go. Everyone gives him a big hug and waves as Bush steps on the
                        > elevator and heads upward. When the elevator door reopens, he is in Heaven
                        > again and St. Peter is waiting for him. "Now it's time to visit Heaven,"
                        > the old man says, opening the gate.
                        >
                        > So for 24 hours Bush is made to hang out with a bunch of honest, good-
                        natured
                        > people who enjoy each other's company, talk about things other ] than money,
                        > and treat each other decently.
                        > Not a nasty prank or frat boy joke among them; no fancy country clubs and,
                        > while the food tastes great, it's not caviar or lobster. And these people
                        > are all poor, he doesn't see anybody he knows, and he isn't even treated like
                        > someone special!
                        >
                        > Worst of all, to Dubya, Jesus turns out to be some kind of Jewish hippie
                        with
                        > his endless 'peace' and 'do unto others' jive."Whoa," he says
                        > uncomfortably to himself, "Pat Robertson never prepared me for this!"
                        > The day done, St. Peter returns and says, "Well, then, you've spent a day in
                        > Hell and a day in Heaven.
                        > Now choose where you want to live for eternity."
                        >
                        > With the 'Jeopardy' theme playing softly in the
                        > background, Dubya reflects for a minute, then answers:
                        > "Well, I would never have thought I'd say this-I mean, Heaven has been
                        > delightful and all-but I really think I belong in Hell with my friends."
                        >
                        > So Saint Peter escorts him to the elevator and he goes down,down, down,all
                        the
                        >
                        > way to Hell.
                        >
                        > The doors of the elevator open and he is in the middle of a barren scorched
                        > earth covered with garbage and toxic industrial waste.. kind of
                        > like Houston. He is horrified to see all of his friends, dressed in ragsand
                        > chained together, picking up the trash andputting it in black bags.
                        > They are groaning and moaning in pain, faces and hands black with
                        > grime.
                        > The Devil comes over to Dubya and puts an arm around his shoulder.
                        > I don't understand," stammers a shocked Dubya, "Yesterday I was here and
                        there
                        >
                        > was a golf course and a clubhouse and we ate lobster and caviar... drank
                        > booze. We screwed around and had a great time. Now there's just a wasteland
                        > full of garbage and everybody looks miserable!" The Devil looks at him,
                        smiles
                        > slyly, and purrs, "Yesterday we were campaigning; today you voted for us."

                        Dosc dobrze demokratow opisales i przez zwykla zlosliwosc zamieniles ich
                        miejscami z republikanami.
                        To przeciez panna Lewinsky lizala Billa po miesniu a on udawal ,ze pracuje.
                        Bush jak dotychczas zaprowadzil porzadek na swiecie i gospodarka tez galopuje.
                        Clinton zostawil gospodarke w kryzysie.
                    • basia.basia Re: GON SIE! 14.11.03, 01:21
                      maksimum napisał:

                      > basia.basia napisała:
                      >
                      > > bratek4 napisał:
                      > >
                      > > > Wiesz, Baśka, będę się wtrącał w te sprawy, w które zechcę. Przynaję,
                      > że n
                      > > ie
                      > > > rozumiem Marcee - ani trochę. Naprawdę zrobiło mi się jej żal. Nie
                      > > napisałem,
                      > > > że w tym wpisie była wulgarna, choć wcale nie była miła. Wiele razy
                      > > wcześniej
                      > > > była wulgarna i sama dobrze to wiesz.
                      > > > Pisałem Ci już kiedyś, że nie życzę sobie twoich połajanek. Co do two
                      > jej
                      > > obłudy
                      > > >
                      > > > akurat nie mam najmniejszych wątpliwości. Mam dość tego, że obgadujes
                      > z mni
                      > > e
                      > > za
                      > > > plecami,
                      > >
                      > > ***********************************************************************
                      > > Mniejsza z powyższym ale ...
                      > >
                      > >
                      > > że mnie wyzywasz - to znaczy?
                      > > i że zwyczajnie kłamiesz - dowody!
                      > > . Goń się! - że co?
                      >
                      > To taka wsiowa odzywka wschodnia,z jaka chlop zwraca sie do krowy i sugeruje
                      > ona stosunek plciowy.

                      No i popatrz! Jakie subtelne.
                      Wcale nie wulgarne, gdzieżby.

                      Dorota wyżej napisała, żeś jej publicznie zademonstrował
                      lekceważenie (staram się wytwornie wyrażać, żeby się nie
                      narazić na czyjeś politowanie). Czy ona oszalała?
                      A może Ty?

                      ps
                      Chyba się nie narażę, bo jestem teraz wróg otwarty a nie ukryty
                      co sprawia, że moje posty są niewidoczne dla brzęczących much.
                      CUDOWNIE!
                      • bratek4 Re: GON SIE! 14.11.03, 01:26
                        Niestety, coś źle toto działa, bo nadal widzę twoje ploty.
                        To ty w pierwszej chwili myślałaś, że "goń się" jest subtelne? A zatem coś z
                        definicji podanej przez imigranta pasuje do ciebie.
                        • maksimum Re: GON SIE! WYPADLAS Z LASK "twoje" "ciebie" 14.11.03, 01:30
                          bratek4 napisał:

                          > Niestety, coś źle toto działa, bo nadal widzę twoje ploty.
                          > To ty w pierwszej chwili myślałaś, że "goń się" jest subtelne? A zatem coś z
                          > definicji podanej przez imigranta pasuje do ciebie.

                          "twoje" "ciebie" on tak do Kataryny nie pisze!
                          • kataryna.kataryna Re: GON SIE! WYPADLAS Z LASK 'twoje' 'ciebie' 14.11.03, 01:36
                            maksimum napisał:

                            > bratek4 napisał:
                            >
                            > > Niestety, coś źle toto działa, bo nadal widzę twoje ploty.
                            > > To ty w pierwszej chwili myślałaś, że "goń się" jest subtelne? A zatem coś
                            > z
                            > > definicji podanej przez imigranta pasuje do ciebie.
                            >
                            > "twoje" "ciebie" on tak do Kataryny nie pisze!



                            Maciek, dlaczego podjudzasz? O co Ci chodzi?
                            • maksimum Re: GON SIE! WYPADLAS Z LASK 'twoje' 'ciebie' 14.11.03, 01:38
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > maksimum napisał:
                              >
                              > > bratek4 napisał:
                              > >
                              > > > Niestety, coś źle toto działa, bo nadal widzę twoje ploty.
                              > > > To ty w pierwszej chwili myślałaś, że "goń się" jest subtelne? A zate
                              > m coś
                              > > z
                              > > > definicji podanej przez imigranta pasuje do ciebie.
                              > >
                              > > "twoje" "ciebie" on tak do Kataryny nie pisze!
                              >
                              >
                              >
                              > Maciek, dlaczego podjudzasz? O co Ci chodzi?

                              Zapewniam Cie Kataryno,ze ja w tej chwili zupelnie wylaczylem proces myslenia i
                              podaje tylko fakty.
                              • kataryna.kataryna Re: GON SIE! WYPADLAS Z LASK 'twoje' 'ciebie' 14.11.03, 01:39
                                maksimum napisał:

                                > kataryna.kataryna napisała:
                                >
                                > > maksimum napisał:
                                > >
                                > > > bratek4 napisał:
                                > > >
                                > > > > Niestety, coś źle toto działa, bo nadal widzę twoje ploty.
                                > > > > To ty w pierwszej chwili myślałaś, że "goń się" jest subtelne? A
                                > zate
                                > > m coś
                                > > > z
                                > > > > definicji podanej przez imigranta pasuje do ciebie.
                                > > >
                                > > > "twoje" "ciebie" on tak do Kataryny nie pisze!
                                > >
                                > >
                                > >
                                > > Maciek, dlaczego podjudzasz? O co Ci chodzi?
                                >
                                > Zapewniam Cie Kataryno,ze ja w tej chwili zupelnie wylaczylem proces myslenia
                                i
                                >
                                > podaje tylko fakty.



                                To włącz z powrotem myślenie.
                              • bratek4 też pozdrawiam Basiu 14.11.03, 01:40
                                maksimum napisał:

                                > kataryna.kataryna napisała:
                                >
                                > > maksimum napisał:
                                > >
                                > > > bratek4 napisał:
                                > > >
                                > > > > Niestety, coś źle toto działa, bo nadal widzę twoje ploty.
                                > > > > To ty w pierwszej chwili myślałaś, że "goń się" jest subtelne? A
                                > zate
                                > > m coś
                                > > > z
                                > > > > definicji podanej przez imigranta pasuje do ciebie.
                                > > >
                                > > > "twoje" "ciebie" on tak do Kataryny nie pisze!
                                > >
                                > >
                                > >
                                > > Maciek, dlaczego podjudzasz? O co Ci chodzi?
                                >
                                > Zapewniam Cie Kataryno,ze ja w tej chwili zupelnie wylaczylem proces myslenia
                                i
                                >
                                > podaje tylko fakty.
                          • kataryna.kataryna Re: GON SIE! WYPADLAS Z LASK 'twoje' 'ciebie' 14.11.03, 01:37
                            maksimum napisał:

                            > bratek4 napisał:
                            >
                            > > Niestety, coś źle toto działa, bo nadal widzę twoje ploty.
                            > > To ty w pierwszej chwili myślałaś, że "goń się" jest subtelne? A zatem coś
                            > z
                            > > definicji podanej przez imigranta pasuje do ciebie.
                            >
                            > "twoje" "ciebie" on tak do Kataryny nie pisze!



                            Bawi Cię jak się ludzie kłócą, że tak dolewasz oliwy do ognia?
                            • maksimum Re: GON SIE! WYPADLAS Z LASK 'twoje' 'ciebie' 14.11.03, 01:41
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > maksimum napisał:
                              >
                              > > bratek4 napisał:
                              > >
                              > > > Niestety, coś źle toto działa, bo nadal widzę twoje ploty.
                              > > > To ty w pierwszej chwili myślałaś, że "goń się" jest subtelne? A zate
                              > m coś
                              > > z
                              > > > definicji podanej przez imigranta pasuje do ciebie.
                              > >
                              > > "twoje" "ciebie" on tak do Kataryny nie pisze!
                              >
                              >
                              >
                              > Bawi Cię jak się ludzie kłócą, że tak dolewasz oliwy do ognia?

                              Nawet bym sie nie odwazyl.
                              On dojdzie do siebie i przeprosi Basie.
                              • bratek4 też pozdrawiam chłopczyku 14.11.03, 01:42
                                maksimum napisał:

                                > kataryna.kataryna napisała:
                                >
                                > > maksimum napisał:
                                > >
                                > > > bratek4 napisał:
                                > > >
                                > > > > Niestety, coś źle toto działa, bo nadal widzę twoje ploty.
                                > > > > To ty w pierwszej chwili myślałaś, że "goń się" jest subtelne? A
                                > zate
                                > > m coś
                                > > > z
                                > > > > definicji podanej przez imigranta pasuje do ciebie.
                                > > >
                                > > > "twoje" "ciebie" on tak do Kataryny nie pisze!
                                > >
                                > >
                                > >
                                > > Bawi Cię jak się ludzie kłócą, że tak dolewasz oliwy do ognia?
                                >
                                > Nawet bym sie nie odwazyl.
                                > On dojdzie do siebie i przeprosi Basie.
                        • basia.basia Bratek! 14.11.03, 01:30
                          bratek4 napisał:

                          > Niestety, coś źle toto działa, bo nadal widzę twoje ploty.
                          > To ty w pierwszej chwili myślałaś, że "goń się" jest subtelne? A zatem coś z
                          > definicji podanej przez imigranta pasuje do ciebie.

                          Uspokój się, do cholery! Wszystko ma swoje granice.
                          Możesz mnie nie lubić do obrzydliwości wprost ale
                          trzymaj jakąś klasę w tym!!!
                          • bratek4 poddaję się 14.11.03, 01:34
                            Czy nie mówiłem: "koniec połajanek"? Nadal próbujesz? Jak mam się od ciebie
                            uwolnić? Niestety, wciąż widzę twoje infantylne wpisy.
                      • marcepanna TO MILOSC BASKA 14.11.03, 01:29
                        po prostu to milosc
                        poza tym ja w ogole Macieja nie rozumiem choc bezgranicznie uwielbiam, jak
                        ciebie oczywiscie

                        ja mowie ze ten bratek to pinczerek razem z tym drugim Buszujacym w wodzie
                        bo mucha cuchnie
                        a pinczerek na kanapie kupke wali
                        • maksimum TO MILOSC BASKA.TO NIE MILOSC-TO SEX,RAW SEX 14.11.03, 01:36
                          marcepanna napisała:

                          > po prostu to milosc

                          To nie milosc,to sex w najczystszym wydaniu,z calkowitym zniewazeniem ze sie
                          tak wyraze obiektu pozadania.
                          Milosc jest dla zwyklych normalnych ludzi,ktorzy chca zalozyc rodzine i miec
                          dzieci.
                          To jest takie wyrafinowanie uczuc,ktore tylko nielicznych dotyczy.

                          > poza tym ja w ogole Macieja nie rozumiem choc bezgranicznie uwielbiam, jak
                          > ciebie oczywiscie
                          >
                          > ja mowie ze ten bratek to pinczerek razem z tym drugim Buszujacym w wodzie
                          > bo mucha cuchnie
                          > a pinczerek na kanapie kupke wali

                          Pinczerek nie raz juz kupke walnal na kanapke,pani poslusznie posprzatala i
                          pinczerek nowe kupki wali bez ostrzezenia i bez przeproszenia.

                          • marcepanna Re: TO MILOSC BASKA.TO NIE MILOSC-TO SEX,RAW SEX 14.11.03, 01:53
                            maksimum napisał:

                            > marcepanna napisała:
                            >
                            > > po prostu to milosc
                            >
                            > To nie milosc,to sex w najczystszym wydaniu,z calkowitym zniewazeniem ze sie
                            > tak wyraze obiektu pozadania.

                            nieprawda

                            > Milosc jest dla zwyklych normalnych ludzi,ktorzy chca zalozyc rodzine i miec
                            > dzieci.
                            > To jest takie wyrafinowanie uczuc,ktore tylko nielicznych dotyczy.

                            stawiasz siebie wyzej ode mnie i odwolujesz sie do uczuc, do ktorych ja rzekomo
                            nie jestem zdolna


                            >
                            > > poza tym ja w ogole Macieja nie rozumiem choc bezgranicznie uwielbiam, jak
                            >
                            > > ciebie oczywiscie
                            > >
                            > > ja mowie ze ten bratek to pinczerek razem z tym drugim Buszujacym w wodzie
                            >
                            > > bo mucha cuchnie
                            > > a pinczerek na kanapie kupke wali
                            >
                            > Pinczerek nie raz juz kupke walnal na kanapke,pani poslusznie posprzatala i
                            > pinczerek nowe kupki wali bez ostrzezenia i bez przeproszenia.
                            >
                            • marcepanna przepraszam Macieju 14.11.03, 02:01
                              i dobranoc
                        • bratek4 też pozdrawiam Basiu 14.11.03, 01:39
                          marcepanna napisała:

                          > po prostu to milosc
                          > poza tym ja w ogole Macieja nie rozumiem choc bezgranicznie uwielbiam, jak
                          > ciebie oczywiscie
                          >
                          > ja mowie ze ten bratek to pinczerek razem z tym drugim Buszujacym w wodzie
                          > bo mucha cuchnie
                          > a pinczerek na kanapie kupke wali
              • bratek4 też pozdrawiam Basiu 14.11.03, 01:40
                basia.basia napisała:

                > Gość portalu: bratek napisał(a):
                >
                > > hush hush
                > > nikt nie jest w stanie Cię skompromitować, sama robisz to wystarczająco
                > > skutecznie.
                > > Ale szczerze: smutno mi się zrobiło, gdy przeczytałem Twój post. Widzę, że
                >
                > > jesteś niezrównoważona i z jakiegoś powodu strasznie cierpisz. Nie znam si
                > ę
                > na
                > > psychologii, ale gołym okiem widać, że coś z Tobą jest nie tak. W związku
                > z
                > tym
                > >
                > > będę starał się więcej nie odpisywać na Twoje wulgarne posty. Trzymaj się.
                >
                > Dorota była szczera - po prostu. Nie widzę niczego wulgarnego w jej poście.
                > Poza tym już Cię raz prosiłam, byś się nie wtrącał w sprawy, których nie
                > rozumiesz - damsko-damskie. Pożal się Boże psychiatra się znalazł!
                >
                > Kataryna i Dorota same sobie poradzą!
                >
                > Obie pozdrawiam
                >
                > Baśka
                >
          • Gość: bratek I'm lost, I'm confused IP: *.biaman.pl 14.11.03, 00:31
            Sorry, że się jeszcze raz wtrącam, ale post Marcee zwalił mnie z nóg. Marcee,
            Ty jesteś pijana? Co się z Tobą dzieje?
            Musisz się pogodzić z tym, że Kataryna to najfajniejsza laska na tym forum.
            Mnie też czasem bawi wianuszek adoratorów Jej pisarstwa, ale nie sposób go nie
            cenić.
            Doprawdy nie rozumiem, kim Ty jesteś.
            • marcepanna Re: I'm lost, I'm confused 14.11.03, 00:33
              Ależ proszę Bratku. A co Ciebie tak zainteresowało w mojej osobie, że aż się
              pytasz kim jestem?
          • kataryna.kataryna Re: Jupitery na Millera :) 14.11.03, 00:33
            marcepanna napisała:

            > ja po prostu ciebie nie trawie babo i zawsze sie doloze o ile mi wpadniesz w
            ok
            > o
            > to po pierwsze


            W takim razie mam złą wiadomość. Dołożyć mi możesz tylko w sensie dosłownym -
            jak tu przyjedziesz i mnie pobijesz, bo te razy, którymi, jak Ci się wydaje,
            częstujesz mnie na forum są tylko bezładnym machaniem rękami. Nie sądzisz
            chyba, że jesteś mnie w stanie obrazić?



            > a po drugie grasz nieczysto i wcale mnie nie skompromitujesz Tym co wiadomo
            bo
            > jak ci wiadomo na poscie Euromira chociazby nie wtracalam sie w wasza
            ozywiona
            >
            > dyskusje wcale
            > tak ze wzruszam ramionami


            Marcee, ja Cię wcale nie chcę skompromitować, ja Ci chcę coś powiedzieć, jeśli
            tego rozumiesz to szkoda, bo może byś sobie oszczędziła nerwów i wygłupów.
            Zastanów się dobrze kto gra nieczysto, a przede wszystkim kto zaczął. Twoje
            szczęście, że nie mam ochoty z Tobą walczyć, bo możesz być pewna, że potrafię
            być równie mocna w gębie.

            W dyskusję z Euromirem się wtrąciłaś, to tak gwoli ścisłości, bo to w zasadzie
            bez znaczenia.


            > poza tym Ten co wiadomo publicznie dal mi kopa w zad, tylko nie mysl ze to ma
            > jakies znaczenie bo ja ciebie po prostu nie lubie
            > po prostu


            Ja Cię też nie lubię, nie lubię też kilku innych osób ale ich tym nie zanudzam.
            A Ty niestety zanudzasz, bo co mnie obchodzi Twój stosunek do mnie? Przyjęłam
            do wiadomości, specjalnego wrażenia to na mnie nie zrobiło. A jak koniecznie
            chcesz się bić to dawaj przynajmniej jakiś sensowny pretekst, żebym Ci mogła
            odpowiedzieć bo na rozmowy w stylu "Kataryna to kretynka" - "Marcee to
            kretynka" naprawdę nie mam ochoty.
            • marcepanna Re: Jupitery na Millera :) 14.11.03, 00:45
              Jak zwykle odrzeklas bardzo efektownie, z tym ze racji nie masz
              moje nerwy sa w jak najlepszym pozadku a forum sluzy mnie do zabawy i to
              WYLACZNIE kiedy mam chandre
              jestes tylko zwyklym nickiem ktorym sie bawie w taki a nie inny sposob
              a ze lubie zabawy niewyrafinowane?
              • kataryna.kataryna Re: Jupitery na Millera :) 14.11.03, 00:54
                marcepanna napisała:

                > Jak zwykle odrzeklas bardzo efektownie, z tym ze racji nie masz
                > moje nerwy sa w jak najlepszym pozadku a forum sluzy mnie do zabawy i to
                > WYLACZNIE kiedy mam chandre
                > jestes tylko zwyklym nickiem ktorym sie bawie w taki a nie inny sposob
                > a ze lubie zabawy niewyrafinowane?



                Ulżyło mi. Jeśli się bawisz, to wszystko w porządku, zwracam tylko uwagę, że
                bawisz się sobą, nie mną. Ale być może tak lubisz.


                • marcepanna Re: Jupitery na Millera :) 14.11.03, 01:05
                  Alez oczywiscie ze lubie, wprawdzie nie wiem co bo ide juz spac i juz mam dosyc
                  tej zabawy na dzisiaj na forumie
                  przeciez nie bede sie bawic jakimis nieznanymi ksywkami
                  z bratkiem tez sie pobawilam
                  a ze ty efekciarzysz najlepiej to i mnie ciagnie na te posty
                  poza tym zawsze ktos zauwazy moja ksywke i bede bardziej znana
                • rolotomasi Re: Jupitery na (...) 14.11.03, 01:12
                  Po dobrym otwarciu już widziałem celny wątek, a tu Panie się za włosy wzięły..
                  Chcąc wrócić do tematu-jeśli to możliwe - na gruncie wskazanym przez 1-szy link,
                  mam pytanie: Jak czytać te przepowiednie i senniki?
                  • kataryna.kataryna Re: Jupitery na (...) 14.11.03, 01:14
                    rolotomasi napisał:

                    > Po dobrym otwarciu już widziałem celny wątek, a tu Panie się za włosy wzięły..
                    > Chcąc wrócić do tematu-jeśli to możliwe - na gruncie wskazanym przez 1-szy
                    link
                    > ,
                    > mam pytanie: Jak czytać te przepowiednie i senniki?



                    Nie wiem, nie ja znalazłam tę stronę.
                    A wrócić do tematu już się niestety chyba nie da :(
                    • rolotomasi Re: Jupitery na (...) 14.11.03, 01:22
                      Zaśby czemu?
                      Temat GTW jest rozwałkowany i w kluseczki pocięty, pod światł-ą przejrzany
                      Komisję Mariana(KM) teraz trzebaby zająć się alter ego tego (..)
                      • kataryna.kataryna Re: Jupitery na (...) 14.11.03, 01:28
                        rolotomasi napisał:

                        > Zaśby czemu?
                        > Temat GTW jest rozwałkowany i w kluseczki pocięty, pod światł-ą przejrzany
                        > Komisję Mariana(KM) teraz trzebaby zająć się alter ego tego (..)



                        Komisja Mariana :)
                        A widziałeś te kobiety z horoskopu Millera? Pierwszy typ to jakby Jakubowska :)
                        • rolotomasi Re: Jupitery na (...) 14.11.03, 01:40
                          Może i ona. Skąd mnie facetowi wiedzieć, potrzeuję damskiej interpry.
                          Próbuj, kto miał iść spać- poszedł.
                          W okolicy tego (..) nie ma innej baby, chuba że nie w)medialna?
                    • marcepanna Re: Jupitery na (...) ACH NIESTETY 14.11.03, 01:25
                      ach
                      wrocic sie zawsze da, przepis katarynowy jest banalnie prosty
                      wystarczy wyciagnac jakies zdanko z tekstu i siarczyscie tykac Premiera
                      Pani Kataryna umie to po mistrzowsku zrobic tu aluzja tam aluzja i delikwent
                      juz siedzi w pierwszej klasie ale Tytanica
                      no w kazdym razie cos w tym stylu
                    • Gość: Iza Re: Jupitery na (...) IP: *.chello.pl 14.11.03, 01:27
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > rolotomasi napisał:
                      >
                      > > Po dobrym otwarciu już widziałem celny wątek, a tu Panie się za włosy wzię
                      > ły..
                      Panie sobie dawały radę całkime nieźle. Jednak pewien kwiatuszek wyrósł między
                      nimi zupełnie niepotrzebnie. Swoją drogą to ciekawe, że Ci, którzy wysyłają
                      innych z ochotą do psychologa lub psychiatry sami wkrótce dają dowody braku
                      własnej równowagi psychicznej.

                      > > Chcąc wrócić do tematu-jeśli to możliwe - na gruncie wskazanym przez 1-szy
                      >
                      > link
                      > > ,
                      > > mam pytanie: Jak czytać te przepowiednie i senniki?
                      >
                      >
                      >
                      > Nie wiem, nie ja znalazłam tę stronę.
                      > A wrócić do tematu już się niestety chyba nie da :(
                      Właśnie - szkoda.
                      Temat był inspirujący i gdyby Kataryna nie podjęła rękawicy, to może by się
                      fajnie pogadało. Muszę jednak przyznać, że pojedynek wygrała. Reszcie zabrakło
                      klasy, niestety. Mimo to, pozdrawiam wszystkich i życze dobrej nocy.
                      • bratek4 Re: Jupitery na (...) 14.11.03, 01:30
                        Właśnie - szkoda.
                        > Temat był inspirujący i gdyby Kataryna nie podjęła rękawicy, to może by się
                        > fajnie pogadało. Muszę jednak przyznać, że pojedynek wygrała. Reszcie
                        zabrakło
                        > klasy, niestety. Mimo to, pozdrawiam wszystkich i życze dobrej nocy.

                        Nie musisz nic przyznawać i niczego wyrokować. Po co pozdrawiasz tych, co bez
                        klasy?
                        • Gość: Iza Re: Jupitery na Bratka IP: *.chello.pl 14.11.03, 01:34
                          Czy z tego, co napiasałam wynika, że męczy mnie jakiś imperatyw kategoryczny?
                          A z tego, kogo i po co pozdrawiam nie mam ochoty się tłumaczyć. Dobrej nocy
                          Bratku - jutro też jest dzień. Pozdrawiam. Iza
                          • bratek4 and so it goes 14.11.03, 01:49
                            Gość portalu: Iza napisał(a):

                            > Czy z tego, co napiasałam wynika, że męczy mnie jakiś imperatyw kategoryczny?
                            Nie wynika. Trapi Cię tylko pasja wydawania sądów.

                            > A z tego, kogo i po co pozdrawiam nie mam ochoty się tłumaczyć.

                            I słusznie. Zresztą i tak bym nie słuchał.

                            > jutro też jest dzień.

                            Dokładnie tak powiedział Tom Hanks w "Cast away", gdy się dowiedział, że
                            kobieta, dla której przetrwał ileś tam lat na bezludnej wyspie, wyszła za mąż
                            za ich domowego dentystę.

                            Pozdrawiam.
                            • Gość: Iza Re: "Żyj i daj żyć innym" IP: *.chello.pl 14.11.03, 02:20
                              bratek4 napisał:

                              > Gość portalu: Iza napisał(a):
                              >
                              > > Czy z tego, co napiasałam wynika, że męczy mnie jakiś imperatyw kategorycz
                              > ny?
                              > Nie wynika. Trapi Cię tylko pasja wydawania sądów.
                              Używasz niepotrzebie mocnych słów. Nie trapi mnie pasja (pasja może, co
                              najwyżej opętać)- mam po prostu swoje zdanie. Ty możesz mieć inne - i dobrze.
                              Gorzej, że z moją w pełni subiektywną opinią tak trudno Ci żyć. Świat, choć
                              przeludniony, jest wielki - zmieścimy się wszyscy.
                              I teraz nieodwołanie już dobranoc. Pozdrawiam. Iza
                              p.s. A w ogóle to czemuś dziś taki cięty na baby? Zalazła Ci jakaś zbyt mocno
                              za skórę ostatnio?
                              • bratek4 no to zgoda 14.11.03, 02:29
                                Gość portalu: Iza napisał(a):

                                > bratek4 napisał:
                                >
                                > > Gość portalu: Iza napisał(a):
                                > >
                                > > > Czy z tego, co napiasałam wynika, że męczy mnie jakiś imperatyw kateg
                                > orycz
                                > > ny?
                                > > Nie wynika. Trapi Cię tylko pasja wydawania sądów.
                                > Używasz niepotrzebie mocnych słów. Nie trapi mnie pasja (pasja może, co
                                > najwyżej opętać)

                                Jednak myślę, że Cię pasja trapi, opętania nie śmiałem ani pomyśleć, ani tym
                                bardziej sugerować. "Utrapiona pasją" rodzi, moim zdaniem, rewelacyjne
                                znaczenie. Żadnych mocnych słów nie użyłem, czytam Twoje posty z przyjemnością
                                i z przyjemnością na nie odpisuję. A w tej sytuacji rozmowa sprawia mi tym
                                większą przyjemność.

                                - mam po prostu swoje zdanie. Ty możesz mieć inne

                                Dzięki.

                                > Gorzej, że z moją w pełni subiektywną opinią tak trudno Ci żyć.

                                Bardzo trudno. Nie mogę znaleźć dla siebie miejsca. Świat za mały.

                                > I teraz nieodwołanie już dobranoc. Pozdrawiam. Iza

                                Nieodwołalnie pozdrawiam i dobranoc.


                                > p.s. A w ogóle to czemuś dziś taki cięty na baby? Zalazła Ci jakaś zbyt mocno
                                > za skórę ostatnio?

                                p.s. Odp. na pierwsze pytanie: nie mam zielonego pojęcia. Odp. na drugie
                                pytanie: żadna nie zalazła mi za skórę. Znowu odp. na pierwsze pytanie: może po
                                prostu jestem walnięty i czepiam się Bogu ducha winnych ofiar wśród płci
                                przeciwnej? Kretyn i damski bokser - dwa w jednym.
                                • Gość: Iza Re: no to zgoda IP: *.chello.pl 14.11.03, 02:33
                                  "Zgoda, zgoda
                                  A Bóg wtedy ręka poda!"
                                  A. Fredro "Zemsta" - zakończenie.

                                  PAAAAAAAAAAAAA!!! Ziewam okrutnie.:)
                                  • bratek4 Re: no to zgoda 14.11.03, 02:35
                                    Gość portalu: Iza napisał(a):

                                    > "Zgoda, zgoda
                                    > A Bóg wtedy ręka poda!"
                                    > A. Fredro "Zemsta" - zakończenie.

                                    Tak, widziałem ten film, pamiętam.

                                    > PAAAAAAAAAAAAA!!! Ziewam okrutnie.:)

                                    Szkoda, ja dopiero zaczynam żyć. Ale niech będzie, jak być musi.
                      • kataryna.kataryna Re: Jupitery na (...) 14.11.03, 01:31
                        Gość portalu: Iza napisał(a):

                        > Właśnie - szkoda.
                        > Temat był inspirujący i gdyby Kataryna nie podjęła rękawicy, to może by się
                        > fajnie pogadało.


                        Też żałuję, że zepsułam własny wątek bo horoskop Millera można byłoby
                        powałkować. Może jutro otworzę nowy na ten sam temat to sobie Leszka
                        rozbierzemy.

                        Dobranoc :)
                        • marcepanna [...] 14.11.03, 01:34
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: pan Forma OK, ale jeszcze kwestia treści IP: *.biaman.pl 13.11.03, 22:29
        Marcia, leż spokojnie. Nie pojęłaś, to był przecież dowcip, a Ty tak seriożnie.
        Ale, mimo wszystko, jestem z ciebie dumny: próbujesz przemawiać ludzkim głosem.
    • Gość: bratek bez rozdziału, ale i bez strat IP: *.biaman.pl 13.11.03, 22:32
      "Oznacza to, że jego życie osobiste i rodzinne oraz sprawy prywatne są ściśle
      związane z życiem społecznym".

      Jasna spraw. Przesłuchania Jakubowskiej to potwierdzają.

      "I nie jest możliwe rozdzielenie (bez strat) jednego od drugiego".

      Jakie straty? I Jakubowska kwitnie, i Muller ostatnio taki rozluźniony (dzisiaj
      widziałem fragment rozmowy z prześwietnym red. Kwiatkowskim - błyszczał wręcz,
      gdy bronił "dziedzictwa chrześcijańskiego" oraz atakował komisję śledczą).


      • wujtarabuk Re: bez rozdziału, ale i bez strat 13.11.03, 23:32
        messerszmity na millera
        • Gość: zinka Re: skoro nie lubisz kataryny to powiedz mi ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.03, 00:30
          kobieto po co czytasz jej posty? Jak się kogoś nie lubi to się go unika.Nie
          rozumiem jak może być tyle nienawiści w tobie. Dobrze Ci ktoś napisał chyba
          masz jakieś problemy związane z własną osobą.
    • kataryna.kataryna Czy jako gospodarz tego wątku 14.11.03, 01:48
      Czy jako gospodarz tego wątku mogę go zamknąć? Ja go otworzyłam, ja go
      spieprzyłam odzywając się do Marcee, zaczęłam tę awanturę, czy ja też mogę
      skończyć?

      • bratek4 byle nie za późno 14.11.03, 01:50
        możesz w każdym razie próbować.
        • kataryna.kataryna Re: byle nie za późno 14.11.03, 01:51
          bratek4 napisał:

          > możesz w każdym razie próbować.


          Właśnie to była próba. Nic więcej nie jestem w stanie wymyślić. Kiepsko mi
          poszło chyba.
      • rolotomasi Re: Czy jajakobyła gospodyni 14.11.03, 01:50
        :|
        • basia.basia DOBRANOC:) 14.11.03, 01:53
          • bratek4 Re: DOBRANOC:) 14.11.03, 01:58
            Już jesteś miła i się uśmiechasz? Słodkich snów więc.
      • bratek4 jednak nie 14.11.03, 01:53
        kataryna.kataryna napisała:

        > Czy jako gospodarz tego wątku mogę go zamknąć? Ja go otworzyłam, ja go
        > spieprzyłam odzywając się do Marcee, zaczęłam tę awanturę, czy ja też mogę
        > skończyć?
        >

        Bylebyś tylko nie zmyślała. Żadnej awantury nie zaczęłaś i niczego nie
        spieprzyłaś. Dopóki nie odwołasz tych nieprawdziwych stwierdzeń, wątek
        pozostanie otwarty.
      • maksimum Czy jako gospodarz tego wątku.POGADUSZKI Z KOLEZAN 14.11.03, 04:18
        kataryna.kataryna napisała:

        > Czy jako gospodarz tego wątku mogę go zamknąć? Ja go otworzyłam, ja go
        > spieprzyłam odzywając się do Marcee, zaczęłam tę awanturę, czy ja też mogę
        > skończyć?

        Gdy nie odezwiesz sie do dyskutanta,to go zlekcewazysz,gdy sie odezwiesz nie
        musisz go obrazic. Ona Ciebie pierwszym postem nie obrazila.
        --------------------------------------------------------------------------------

        Margit Kossobudzka 13-11-2003, ostatnia aktualizacja 13-11-2003 17:38

        Pogaduszki z koleżankami, wzajemne czesanie włosów i wspieranie się w grupowych
        kłótniach zwiększają szanse na odchowanie zdrowego potomstwa. Przynajmniej u
        pawianów.

        Ten eksperyment jest chyba jednym z najdłuższych w historii badania zachowań
        zwierząt. Od ponad trzydziestu lat naukowcy z różnych krajów podglądają życie
        rodzinne pawianów mieszkających u podnóża góry Kilimandżaro w Kenii. Pawiany
        należące do gatunku Papio cynocephalus są znakomitym obiektem badań, ponieważ
        żyją w licznych grupach złożonych z osobników różnej płci i w różnym wieku.
        Samice przez całe życie pozostają w swojej rodzinie, podczas gdy dorosłe samce
        zazwyczaj opuszczają dom i szukają szczęścia w innej grupie.

        Badacze z University of California podglądali swoje stado "zaledwie" przez 16
        lat. Bardzo dokładnie odnotowywali wszystkie ciąże, narodziny nowych osobników,
        ważniejsze fakty dotyczące ich dojrzewania oraz śmierć zwierząt. W sumie
        badaniami objęto 108 samic, które łącznie przeżyły 633 lata. Na łamach
        najnowszego "Science" amerykańscy badacze prezentują wyniki swojej pracy.

        Chodzenie na plotki

        Miarą sukcesu rozrodczego samicy jest liczba urodzonych i wprowadzonych w
        dorosłość dzieci. Naukowcy notowali więc losy każdego malucha do czasu jego
        pierwszych urodzin (odpowiada to piątemu rokowi życia u ludzi). U pawianów jest
        to niemal magiczna granica wieku. Dochowanie małpiątka do roku w dobrym zdrowiu
        znacznie zwiększa jego szansę na przetrwanie i późniejsze rozmnażanie się.

        Naukowcy twierdzą, że ochota pawianic na "pogawędki" i przebywanie z innymi
        samicami ma świetny wpływ na ich dzieci. Te małpy, które lubiły towarzystwo,
        odchowały więcej zdrowych maluchów.

        Stopień zażyłości kontaktów między samicami pawianów określano na podstawie
        czułości, jakie sobie wzajemnie okazują. Do niewątpliwych pieszczot należą:
        iskanie się, przytulanie (siedzenie ciasno koło siebie) i wzajemne wspieranie
        się w przypadku sprzeczki z innymi pawianami. Iskanie się zwalnia u małp tempo
        bicia serca i przyczynia się do uwalniania endorfin - hormonów szczęścia.
        Koleżeńskie samice zazwyczaj mają dobrą pozycję w grupie i są lepiej tolerowane
        przez wyżej postawione pawianice. Jak wynika z badań, częste "bywanie w
        towarzystwie" zapewnia małpiątkom lepszy start w życiu. Są one akceptowane
        przez grupę i mało narażone na stres. Dobre układy w rodzinie mogą dawać samicy
        i związanemu z nią maleństwu konkretne korzyści materialne, np. dostęp do
        wartościowego pokarmu lub ochronę dominujących samic. To oczywiście ma ścisły
        związek ze zdrowiem i samopoczuciem ich potomstwa.

        Człowiek też małpa

        - Wyniki naszych obserwacji pokrywają się z badaniami ludzkich zachowań -
        podkreśla kierująca badaniami Joan Silk.

        Pomoc ze strony społeczeństwa ma ogromny wpływ na zdrowie i kondycję psychiczną
        człowieka przez całe życie. Izolacja zwiększa ryzyko różnych chorób (w tym
        zaburzeń psychicznych) oraz wypadków. Ludzie, którzy nie utrzymują kontaktów z
        innymi, częściej mają problemy małżeńskie, rozwodzą się lub żyją w separacji.
        Samotność jest źródłem stresu i w skrajnych przypadkach może nawet przyczynić
        się do śmierci. Istnieją już badania, które dowodzą, że przyszłe mamy żyjące w
        marnych warunkach materialnych zwiększają swoją szansę na urodzenie dużego,
        zdrowego dziecka, jeśli lubią towarzystwo innych ludzi.

        - Istnieją zasadnicze różnice między organizacją społeczną pawianów i
        człowieka. U ludzi dużą część inwestycji rodzicielskiej (opieka, dostarczanie
        zasobów) biorą na siebie ojcowie i ich rodziny. Pawiany są matrylokalne (samice
        zostają w rodzinie, a samce migrują). Tworzą więc grupy, w których samice są ze
        sobą spokrewnione - tłumaczy dr Bogusław Pawłowski z Katedry Antropologii
        Uniwersytetu Wrocławskiego.

        - A jednak w niektórych społeczeństwach tradycyjnych stwierdzono podobne
        zależności, jak u pawianów. Np. u rolników w Gambii prawdopodobieństwo
        przeżycia dziecka też jest większe, jeśli żyje jego babcia od strony matki lub
        starsze siostry matki. Jest nawet hipoteza, że tak działający mechanizm mógł
        być ewolucyjną przyczyną wynalazku długowiecznej "babci" u człowieka - dodaje
        uczony.

    • marcepanna Re: Jupitery na Kataryne :) 14.11.03, 01:59
      I ostatnim akcentem Pani Kataryna musiala wyrazic swoja pogarde do Marcee
      • kataryna.kataryna Re: Jupitery na Kataryne :) 14.11.03, 02:13
        marcepanna napisała:

        > I ostatnim akcentem Pani Kataryna musiala wyrazic swoja pogarde do Marcee



        Nie musiała, nie wyraziła, nie pogardę i odczep się! Zaczepiasz mnie na każdym
        kroku a jak już Ci się udało mnie sprowokować to masz pretensje, bo się pogardy
        dopatrzyłaś. Co zresztą nie jest prawdą.
        • marcepanna Re: Jupitery na Kataryne :) 14.11.03, 02:27
          Cos ci spac nie daje o tej poznej porze? Czyzby jakis pinczerek znowu nabrudzil
          w satynowej poscieli?
          • rolotomasi Re: Jupitery na Kataryne :) 14.11.03, 02:31
            Zdecydowałem zakończyć
            DobrejNocy paniom
            "Jutro też jest dzień"
    • lupus.lupus : ) 14.11.03, 09:16
      : )) Świetne Kataryno. Kobieta nr I to rzeczywiście wypisz wymaluj Olka :)
      II kojarzy mi się z mężczyzną- pełniącym obowiązki. Boję się tego października
      2004 : )
      Czekam na nowy wątek. Ten horoskop wart jest szerszej analizy.

      PS. Bratku, zamiatąjac ten wątek z rozbitych butelek zauważyłem Twój
      zakrwawiony kastet. Kolejny raz użyłeś go wobec Basi.
      Watch your backs.

      Farewell happy fields
      Where joy forever dwells
      Hail horrors hail...

      • Gość: bratek Re: : ) IP: *.biaman.pl 14.11.03, 09:24
        Niedokładnie przeglądałeś, więc zanim coś napiszesz, czytaj uważnie.
        • Gość: bratek Re: : ) IP: *.biaman.pl 14.11.03, 09:25
          Niedokładnie przeglądałeś - kolejny raz.
          • maksimum GON SIE! 15.11.03, 17:43
            maksimum napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > bratek4 napisał:
            > >
            > > > Wiesz, Baśka, będę się wtrącał w te sprawy, w które zechcę. Przynaję,
            > że nie
            > > > rozumiem Marcee - ani trochę. Naprawdę zrobiło mi się jej żal. Nie
            > > napisałem,
            > > > że w tym wpisie była wulgarna, choć wcale nie była miła. Wiele razy
            > > wcześniej
            > > > była wulgarna i sama dobrze to wiesz.
            > > > Pisałem Ci już kiedyś, że nie życzę sobie twoich połajanek. Co do two
            > jej obłudy
            > > >
            > > > akurat nie mam najmniejszych wątpliwości. Mam dość tego, że obgadujes
            > z mnie za plecami,
            > >
            > > ***********************************************************************
            > > Mniejsza z powyższym ale ...
            > >
            > >
            > > że mnie wyzywasz - to znaczy?
            > > i że zwyczajnie kłamiesz - dowody!
            > > . Goń się! - że co?
            >
            > To taka wsiowa odzywka wschodnia,z jaka chlop zwraca sie do krowy i sugeruje
            > ona stosunek plciowy.
            --------------------------------------------------------------------------------
            -bratek4 napisał:

            > Niestety, coś źle toto działa, bo nadal widzę twoje ploty.
            > To ty w pierwszej chwili myślałaś, że "goń się" jest subtelne? A zatem coś z
            > definicji podanej przez imigranta pasuje do ciebie.

            Nie imigranta ty nieuku,a emigranta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka