aleksandra19811
17.01.11, 15:28
Nie wiem czy to właściwe forum,pewnie nie. Sytuacja z babcią może mieć równiez wpłay na dzieci dlatego mimo wszystko tu pytam.
Mieszkamy ( nasza 4 ) z moją babcią, ja się nią opiekuję.Ma 83 lata i okropny charakter.Ma totalnie w nosie mój trud , moje sprzatanie.Notorycznie proszę aby jadła nad telerzykiem z fotela ( ma stół ) ale jak tylko nie ptzre chodzi w kanapką w buzi i potem jest syf na podłodze ( dzieci po tym chodzą, mały zjada ). Tylkou niej jest dywan, więc często co 2 dzień muszę odkurzać. Więc gdzie jest granica ? czy mogę jej ten dywan zabrać ? Tak bym tylko zamiotła i cześć. I też problem bo babcia bierze rożne leki i już nie raz znalazłam na dywanie jakiś, a ona nie daje sobie dać, bierze sama. Oczywscie gada że za często sprzątam. Myć się nie chce, ciezkoja namówić aby raz tydzień dała sie wyszorować. Uzywa naszych reczników, zjada dzieciom jedzenie.Wogóle jest trudna, jest też typej wojskowego i nie prosi tylko komunikuje np chce herbaty, albo .... mi upadło. Marysia ( starsza ) na to patrzy i nie wiem jaki to ma na nią wpływ.