Dodaj do ulubionych

Problem z Babcią

17.01.11, 15:28
Nie wiem czy to właściwe forum,pewnie nie. Sytuacja z babcią może mieć równiez wpłay na dzieci dlatego mimo wszystko tu pytam.
Mieszkamy ( nasza 4 ) z moją babcią, ja się nią opiekuję.Ma 83 lata i okropny charakter.Ma totalnie w nosie mój trud , moje sprzatanie.Notorycznie proszę aby jadła nad telerzykiem z fotela ( ma stół ) ale jak tylko nie ptzre chodzi w kanapką w buzi i potem jest syf na podłodze ( dzieci po tym chodzą, mały zjada ). Tylkou niej jest dywan, więc często co 2 dzień muszę odkurzać. Więc gdzie jest granica ? czy mogę jej ten dywan zabrać ? Tak bym tylko zamiotła i cześć. I też problem bo babcia bierze rożne leki i już nie raz znalazłam na dywanie jakiś, a ona nie daje sobie dać, bierze sama. Oczywscie gada że za często sprzątam. Myć się nie chce, ciezkoja namówić aby raz tydzień dała sie wyszorować. Uzywa naszych reczników, zjada dzieciom jedzenie.Wogóle jest trudna, jest też typej wojskowego i nie prosi tylko komunikuje np chce herbaty, albo .... mi upadło. Marysia ( starsza ) na to patrzy i nie wiem jaki to ma na nią wpływ.
Obserwuj wątek
    • joshima Re: Problem z Babcią 17.01.11, 16:02
      Nie jestem specjalistą, ale sądzę, że na Twoją córkę większy wpływ ma to jak Ty się odnosisz do babci a nie to jak babcia odnosi sie do innych. Z resztą najprościej by było samemu zrozumieć, że starsi ludzie bywaja trudni i uciążliwi i w pewnym sensie mają do tego prawo, a potem nauczyć tego dzieci :)
    • justyna_dabrowska Re: Problem z Babcią 17.01.11, 17:22
      No cóż..taki jest koszt mieszkania ze starym człowiekiem którego zachowań nie da się juz za bardzo zmienic. Poza tym im bardziej Pani napiera tym bardziej Babcia stawia opór żeby poczuc swoja siłe. W tym wieku mało jest pól na których mozna poczuc własną sprawczość :)
      Kiedys ludzie żyli w dużych rodzinach, dzieci widziały starcy ludzi i ich to nie wypaczało...
      A dywan bywa przydatny bo stary człowiek na śliskiej podłodze łatwo sie może poślizgnąć...
      pozdr

      jd
      • Gość: dimma Re: Problem z Babcią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 19:34
        czytalam taką przypowiesc, dokladnie nie pamietam, powiem wiec swoimi slowami.

        Byla sobie bogata rodzina. Matka, ojciec, syn. mieszkał z nimi dziadek. byl stary, juz niesprawny, trzęsły mu sie ręce. Przy jedzeniu brudził, pluł się i tłukł naczynia.
        Wiec zeby uchować porcelane, a takze nie psuc sobie atmosfery przy posilkach, kazali dziadkowi jesc w swoim pokoju, drewnianą lyżka, z drewnianej miski.

        Któregos dnia dziadek zmarł. Matka i ojciec sprzątali jego pokoj i wyrzucali rzeczy. Nagle syn wziął tą drewnianą łyżkę i miskę, mowiąć, ze chce to zatrzymać. "Po co?" -spytali rodzice..."Jak to po co, przyda się jeszcze, przecież Wy też się zestarzejecie, "....

        Opieka nas starszą osobą jest trudna i pozbawiona wdzięku, jaki ma opieka nad dzieckiem.
        Ale dzieci trzeba uczyć szacunku dla starszych i autoryteru wieku.... Mysle, ze to wspaniala lekcja dla dzieci widziec matkę, jak pomaga starszej babci. No i na koniec- jak sobie poscielimy, tak sie wyspimy... kiedys i my bedziemy starzy..

    • mmk9 Re: Problem z Babcią 17.01.11, 18:00
      Ma 83 lata i okropny
      > charakter.

      Charakter charakterem, ale w tym wieku musisz sie liczyć ze zmianami typu demencja, choroba Alzheimera. Może być bardzo ciężko, ale to nie ma nic wspólnego z dobra wola Babci lub jej brakiem. Powinnaś przejąc odpowiedzialność za podawanie leków, np pod pretekstem, ze lekarz tak kazał. Używa Waszych ręczników, bo pewnie nie pamięta, które czyje. i tak dalej.
    • Gość: domza2 Re: Problem z Babcią IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.01.11, 09:27
      Zgadzam się z Joshimą - najbardziej na Twoje dzieci działa Twój przykład. Rozumiem, że urabiasz się po łokcie, bo opieka nad własnymi dziećmi i starszym człowiekiem jest wyczerpująca. Ale babci już nie zmienisz. Co najwyżej może się zmienić na gorsze, bo chorób może przybywać, czyli tak jak już napisano" demencja itd.
      Babcia nie będzie żyła wiecznie, ale to co możesz zrobić najlepszego dla swoich dzieci to właśnie pokazać im, jak opiekować się starszym człowiekiem, jak o niego dbać, jak go szanować. To zaprocentuje potem, gdy ty będziesz już staruszką...
      I podpisuję się pod tym, co napisała P. Justyna, kiedyś w wielopokoleniwoych domach dzieci w naturalny sposób uczyły się opieki nad osobą starszą. W kulturach pierwotnych, gdzie całe pokolenia mieszkają razem nie ma domów starców. Matka wie, że gdy starość zaglądnie jej w oczy to znajdą się bliscy, którzy się nią dobrze zaopiekują, bo mieli dobre wzory. Spróbuj popatrzeć na to w ten sposób, pozdr
      • Gość: Antropolog Re: Problem z Babcią IP: *.play-internet.pl 25.12.11, 09:34
        W kulturach pierwotnych średnia życia wynosiła ok 30 lat i mało kto doczekał starości.
    • monzdr Re: Problem z Babcią 18.01.11, 09:50
      Oczywiście wielopokoleniowe domy to piękna idea,a dla starszych osób trzeba mieć szacunek i cierpliwość,i tego uczyć tez dzieci.Moim zdaniem jednak,od starszych osób też mamy prawo wymagać chęci współpracy,szacunku dla nas i zrozumienia.Jeśli przyczyną ich trudnych zachowań nie jest choroba,starsi ludzie też powinni się starać,bo wiek nie usprawiedliwia wszystkiego.Czasami jest tak,że ktoś ma generalnie przez całe życie trudny charakter,a na starość staje się po prostu nieznośny i nie z powodu problemów zdrowotnych.Taka była moja babcia i w końcu po kolejnych pobytach u wszystkich swoich dzieci wylądowała w domu starców,gdzie skutecznie zatruwała życie jego pracownikom,aż wszyscy się na nią skarżyli.To nie jest tak,że starość nagle zmywa z ludzi wszelkie wady i winy.Starszy człowiek też powinien docenić trud i starania rodziny.Ale zgadzam się,że najważniejsze jest zachowanie mamy i przykład,jaki ona daje dzieciom.Niestety,w tej sytuacji musisz bardzo pilnować,żeby dzieci nie połknęły leków i żeby nie stała się im żadna krzywda.
    • joa66 Re: Problem z Babcią 18.01.11, 22:26
      A czy jest ktoś (dostępny) kto dla babci jest autorytetem (ktos z rodziny, lekarz, ksiądz) i kogo mogłabys prosic o wsparcie w podstawowych sprawach typu kontrola na lekami, mycie itp?

      Może Was nie posłucha, ale tej osoby tak?

      Na zmiane charakteru czy cokolwiek to jest, raczej bym nie liczyła, ale moze są sposoby na lepsze zorganizowanie codziennego życia, nawet taka prosta rzecz jak dywan bez wzorków, czy własne ręczniki mniej dostępne?

      Nie martwiłabym się negatywnym wpływem zachowań babci na dzieci, nie sądzę, że taki jest. Jesli już - to wpływem ogólnej atmosfery frustracji , przemęczenia itp. Potrzebujesz wsparcia.
      • joa66 Re: Problem z Babcią 18.01.11, 22:41
        kogo mogłabys prosic o wsparcie w podstawowych sprawach typu kontrola na lekami, mycie itp?


        Oczywiście miałam na mysli pomoc w przekonaniu do Waszych racji i tego np., że wy podajecie jej lekartswa , które trzymacie w swoich szafkach. A nie to, zeby lekarz mył babcię :)
    • molly_bloom Re: Problem z Babcią 19.01.11, 13:51
      Miałam podobną sytuację, tylko, że była to babcia mojego męża, więc w sumie było trudniej, bo byłyśmy dla siebie obce. A druga sprawa, że babcia ma zdiagnozowanego Alzheimera. Problemy były straszne, naprawdę. I mimo tego, że wiedziałam, że to nie jest babci zła wola ani trudny charakter a po prostu choroba, to wcale nie było łatwiej. W końcu, gdy zaszłam w drugą ciążę i przestałam sobie radzić, zrobiliśmy przetasowanie mieszkaniowo-rodzinne i mieszkamy sami. Współczuję Ci ogromnie, bo wiem, że opieka nad małymi dziećmi i starszą osobą może doprowadzać do szaleństwa, szczególnie, gdy przez większość dnia jesteś z nimi sama. Dlatego jeśli masz możliwość, to proś o pomoc/odciążenie kogo możesz. Może kogoś z rodziny? Choćby raz na jakiś czas.
      O wpływ na dzieci się nie martw. To dla nich jest cenne - obcowanie ze starszą osobą. Ważniejszy jest tutaj Twój przykład i stosunek do babci, bo to właśnie będą ewentualnie naśladować.
      • molly_bloom Re: Problem z Babcią 19.01.11, 13:58
        I jeszcze:
        jeśli coś w zachowaniu babci Cię naprawdę niepokoi, to doradzałabym wizytę w poradni zaburzeń funkcji poznawczych - potrzebne jest skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu. Nie wiem skąd jesteś, w Warszawie jest np przy szpitalu MSWiA. My początkowo myśleliśmy, że babcia ma takie swoje małe dziwactwa na starość, ale było coraz gorzej i to dosłownie z tygodnia na tydzień. Odpowiednio dobrane leki mogą sporo pomóc. Inną sprawą u nas było jak przekonać do brania leków i do tego, że nikt nie chce nikogo otruć.
        • Gość: eKLERKA Re: Problem z Babcią IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.11, 11:56
          Z tego co piszesz Twoja babcia tak się zachowuje bo ma problemy zwiazane z chroba, ale charakter moze sie na to nakladac...
          U mnie jest taka sytuacja ze babcia jest w 100 procentach zdrowa i sprawna, ale ma upierdliwy charkter. Jak sama stwierdzila ona nam moze zwracac uwage '(mi i mezowi), ale my jej nie bo ona jest juz stara i wie lepiej. Nie pogada sie z nia normalnie, wtraca sie w nasze sprawy np nasze dziecko glosniej zaplacze idzie skrazyc mojej mamie ze cos jest nie tak, przestawia nasze rzeczy. Umyje raz na jais czas cos w lazience i twierdzi ze bez niej bysmy zgineli, przeklinala na mnie gdy bylam w ciazy, jest wyniosla i przeklina. Z tego co sie dowiedzialam ona w mlodosci tez taka byla. Ja wychodze z takiego zalozenia: wiek niczego nie tlumaczy, nie ma do nas szczacunku, nie chce zeby miala cos wspolnego z moim dzieckiem. Niestety... po prostu sie do niej nie odzywamy i mamy spokoj. Aha, no i babcia ciagle krytykuje, nie potrafi powiedziec dobrego slowa. A jej krytyka jest typu: ale spasles sie jak swinia, ja bym kupila lepszy samochod, zetnij te klaki, ale sie ubralas itp.
          Nadmienie, ze nie jestesmy od niej zalezni, mieszka w moim rodzinnym domu (nie jest jej), jestesmy niezalezni finansowo itp. Jesli ktos ma jakies trzezwe spojrzenie to prosze o rady ;) Mi już się skończyły pomysły, trudno rozmawiac z kims kto uwaza się za wyrocznie
    • joshima Re: Problem z Babcią 25.08.11, 12:23
      No cóż. Taka jest starość. Podjęłaś się opieki nad babcią (podejrzewam, że w zamian za dach nad głową) więc masz tak jakby o jedno dziecko więcej. Z tą różnicą, że nie da się go już wychować.

      Babci daj spokój, dzieci pilnuj, a dla córki ważniejsze jest to jak Ty się odnosisz do babci a nie to jak się babcia zachowuje.
      • joshima Re: Problem z Babcią 25.08.11, 12:25
        Ooo. nie zorientowałam się, że to stary post i już raz na niego odpisałam. No ale zdania nie zmieniłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka