Gość: Ksenon IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.31.* 17.11.03, 21:14 W kielcach nagrają z Liroyem singiel :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dyskryminacja Belgijska księżna z Komorowskich IP: *.filg.uj.edu.pl 17.11.03, 21:18 Ksiezna Matylda odwiedzila szkole dla dzieci GLUCHYCH, a nie GLUCHONIEMYCH. Termin 'gluchoniemy' poglebia dyskryminacje ludzi gluchych, ktorzy wcale nie sa niemi. Moze zamiast NIEWIDOMY bedziemy pisac SLEPONIEZGRABNY - bo jak ktos nie widzi, to mniej pewnie sie porusza. Pogwalceniem poprawnosci politycznej przyjetej w spoleczenstwach liberalnych sa nie tylko uwagi pani Blochowiak o mniejszosciach seksualnych - PRZEDE WSZYSTKIM nalezy chronic ludzi niepelnosprawnych, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uzio niepelnosprawni IP: 200.232.137.* 17.11.03, 22:00 > PRZEDE WSZYSTKIM > nalezy chronic ludzi niepelnosprawnych, Jako tradycjonalista ktory wierzy w roznorodnosc z zachowaniem roznorodnosci tradycji i respektowaniem odmiennosci; proponuje w spoleczenstwie takie jak Polskie ktore nie chce zaakceptowac "odmiennych" jako rownych, zaakceptowac ich jako "niepelnosprawnych" Tj. np. geje, transeksualisci, muzulmanie, Zydzi wsiadajacy w jarmulkach do tramwaju, mogliby byc szanowani jako "niepelnosprawni" Czy to nie jest rozwiazanie dla spolecznstwa jak polskiego? Przeciez juz nie pluje sie na gluchego, jak kiedys czy jak dzis na kogos w jarmulce w miejscu publicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Belgijska księżna z Komorowskich IP: *.80.62.81.dial.bluewin.ch 17.11.03, 22:40 Tutaj masz racje: czasami zastanawialem sie, czemu o nieslyszacych mowi sie "gluchoniemi". Ale wydaje mi sie, ze przyczyna stosowania tego terminu jest brak checi poglebiania swojej wiedzy, ograniczajac sie tylko do spraw powierzchownych. I uwazam, ze ludzie nie dyskryminuja tym innych ale po prostu znalezli jakis termin i go uzywaja. Dla gluchego moze to byc nie mile. Ale gdy ktos nie jest ani gluchym ani niemym, to nie zdaje sobie z tego sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Ech, te polskie kompleksy... 17.11.03, 21:37 Nie widziałam jeszcze informacji o matyldzie, w której by nie przypominano dobitnie jej poslkiego pochodzenia. Znowu się odzywają polskie kompleksy - coś jak nieustanne przypominanie meczu na Wembley. Nie ma znaczenia, że po tamtym zremisowanym meczu następnie po wielokroć przerżnęliśmy z Angolami, iże to było 30 lat temu. Skąd! Dalej nas się tym katuje. Tak samo nie ma znaczenia, że Matylda, choć z Komorowskich, kompletnie nie zna języka polskiego. Też jest się czym ekscytować. Dzidka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bella Re: Ech, te polskie kompleksy... IP: 81.241.23.* 17.11.03, 22:27 Co prawda, to prawda, wlada swietnie francuskim, holenderskim, angielskim i wloskim.., na polski "zabraklo czasu", albo nie takie nianki...jak na osobe urodzona w Belgii.... to i pewnie wiesz ze i tu, w Belgii wszyscy nie omijaja jej pochodzenia.. a czy i wiesz, ze niektore Polki, te swietnie wladajace francuskim zapominaja uczyc swe dzieci polskiego?, twierdza ze do niczego im on nie potrzebny.., nietety.. niestety.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Ech, te polskie kompleksy... IP: *.80.62.81.dial.bluewin.ch 17.11.03, 22:47 Niestety, to jest cecha starszego pokolenia. Chwilowo mieszkam w Szwajcarii i slychac tu czasami od pewnych Polek, pochodzacych z "lepszych" domow, ze niektorzy Polacy zachowuja sie nie po szwajcarsku. A zaraz potem opowiadaja same najgorsze rzeczy o Polsce. Dla mnie to tak, jakby opowiadac najgorsze rzeczy o wlasnej rodzinie - brak kultury. Natomiast pokolenie sredniostare i mlode naszczesie nie ma tego typu problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: msz Re: Ech, te polskie kompleksy... IP: *.sympatico.ca 18.11.03, 02:35 Gość portalu: Wojtek napisał(a): > Niestety, to jest cecha starszego pokolenia. Chwilowo mieszkam w > Szwajcarii i slychac tu czasami od pewnych Polek, pochodzacych z > "lepszych" domow, ze niektorzy Polacy zachowuja sie nie po > szwajcarsku. A zaraz potem opowiadaja same najgorsze rzeczy o > Polsce. Dla mnie to tak, jakby opowiadac najgorsze rzeczy o > wlasnej rodzinie - brak kultury. > Po takie doznania nie trzeba jechac (tylko) do Szwajcarii. > Natomiast pokolenie sredniostare i mlode naszczesie nie ma tego > typu problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szefo Re: Ech, te polskie kompleksy... IP: *.interserv.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.03, 09:42 nie wiem jak z angielskim i wloskim, ale z niderlandzkim to chyba nie jest tak super jak piszesz, zreszta cala rodzina krolewska uczy sie tego jezyka z musu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Ech, te polskie kompleksy... IP: *.80.62.81.dial.bluewin.ch 17.11.03, 22:44 A mi sie wydaje, ze to ty dzidka masz jakies kompleksy. Wszyscy inni zagranica chwala sie, gdy tylko moga, a dzidka opowiada o sobie wsystkie najgorsze historie, bo uwaza, ze w innym wypadku wpadnie w kompleksy. Oj dzidus - ty wlasnie masz jakies kompleksy. Ten artykul to nie tyle chwalenie sie, ile zwrocenie uwagi na pewien fakt. A osoby zakompleksione zaraz zaczna sie rzucac. A na marginesie - to dobrze, ze Matylda (a nie matylda) przyjezdza do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WanKuwer Zle ci sie, Wojtus, wydaje. Brawo Dzidka. IP: *.sympatico.ca 17.11.03, 23:46 Dzidka trafnie i celnie pisze o polskim syndromie zaby co podstawia noge jak konia kuja. Polskie pochodzenie Matyldy nie owocuje niczym waznym ani dobrym dla nas, jest przypadkiem losu, pozbawionym jakichkowiek pozytywnych konsekwencji. Ostatecznie kazdy skads pochodzi. Te polskie chciejstwo opisywali Gombrowicz, Dygat, Mrozek, Glowacki i jeszcze paru innych wybitnyh pisarzy. Jeszcze do tego jestesmy na tyle glupi, ze wypielismy sie na polskich Zydow, ktorzy czesto czuja sentyment do Polski, i nie umiemy ich dopiescic poza pokazywaneime miejsc martyrologii. Za to arystokracja nas rajcuje. Guzik z tego mamy. Gość portalu: Wojtek napisał(a): > A mi sie wydaje, ze to ty dzidka masz jakies kompleksy. Wszyscy > inni zagranica chwala sie, gdy tylko moga, a dzidka opowiada o > sobie wsystkie najgorsze historie, bo uwaza, ze w innym wypadku > wpadnie w kompleksy. > > Oj dzidus - ty wlasnie masz jakies kompleksy. Ten artykul to nie > tyle chwalenie sie, ile zwrocenie uwagi na pewien fakt. A osoby > zakompleksione zaraz zaczna sie rzucac. > > A na marginesie - to dobrze, ze Matylda (a nie matylda) > przyjezdza do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Ech, te polskie kompleksy... 18.11.03, 09:44 Nie mam kompleksów, a przynajmniej nie na tle pochodzenia i miejsca zamieszkania. Obserwuję za to głód sukcesu zastępowany mało atrakcyjnymi substytutami. Jak na przykład bicie rekordów Guinessa w tak spektakularnych konkurencjach jak najdłuższa bagietka czy największy gar zupy, czy największa orkiestra harmonijek ustnych. Jak przypominanie o polskim pochodzeniu księżnej, z którego to faktu - jak ktoś tu zauważył - niewiele dla nas wynika. Może by się coś jeszcze znalazło? W końcu łatwiej przypominać, że Kmicic szwedzką armatę wysadził, niż osiągnąć jakiś prawdziwy sukces... A Matylda przez małe "m" to nie brak szacunku, tylko zwykła omyłka. Zresztą posadziłam w tym tekście kilka literówek, comi sęi z dazra, gdy pisę w pospiechuuuu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baluciorz Program wizyty w Lodzi: przyjazd na dworzec Lodz Fabry IP: 212.77.217.* 18.11.03, 07:43 czna i podziwianie pokrytych grafffitti wagonow taboru kolejowego PKP, w casie przejsicia podziemiem z dworca rozmowy z miejscowymi narkomanami, przerwa na piwo Warka Strong w ogrodku na Piotrkowskiej, przjazdzka riksza do Placu Wolnosci i szybki spacer przez parl Sledzia w kieruknu Balut, zakupy na Rynku Baluckim, odjazd tramwajem 46 ul. Zgierska w strone Ozorkowa. Odpowiedz Link Zgłoś