Dodaj do ulubionych

Jest okazja żeby naciągać: rząd spłaca kredyty

19.02.09, 15:44
> Rząd zapewni pomoc osobom bezrobotnym, które straciły możliwość spłaty
> kredytu hipotecznego; kredyt taki będzie spłacany przez rok z Funduszu
> Pracy - zapowiedział w czwartek w Sejmie premier Donald Tusk.

Tutaj już nawet żal cokolwiek komentować. @#*^&^$@## socjalista...

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6295807,Tusk__przede_wszystkim_bezpieczenstwo_kazdego_obywatela.html
Obserwuj wątek
    • cxvi Wziąłeś kredyt, ale nie chce ci się go spłacać - 19.02.09, 16:29
      rzuć robotę i leć do Donalda Gierka! Co na to kibice naszej
      lyberalnej władzuchny? Już polecieli? ;-)
    • michal00 Na razie tylko gadaja 19.02.09, 16:40
      Ciekawe skad Donek zamierza wytrzasnac na to forse? Jezeli
      bezrobocie wzrosnie, to moze byc klopot z wyplata zasilkow, a o
      dodatkowej kasie na kredyty nie bedzie w ogole mowy.
      • zamurowany Re: Na razie tylko gadaja 19.02.09, 16:44
        michal00 napisał:

        > Ciekawe skad Donek zamierza wytrzasnac na to forse?

        Jak to skąd? Podniesie podatki tym frajerom, którzy roboty nie rzucą.
        • michal00 Re: Na razie tylko gadaja 19.02.09, 16:50
          Ano pewnie tak. Chyba ze gadanie tuskowe to zwykla lipa propagandowa
          jak wiekszosc jego zapowiedzi.
          • zamurowany Re: Na razie tylko gadaja 19.02.09, 17:03
            michal00 napisał:

            > Ano pewnie tak. Chyba ze gadanie tuskowe to zwykla lipa propagandowa
            > jak wiekszosc jego zapowiedzi.

            Spokojnie. Do wyborów wystarczy. A dalej w demokracji myśleć nie trzeba.
      • norek.pl z FGŚP 19.02.09, 17:18
        czyli Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, a więcej to się dowiecie jak zaczniecie pracować…
        • zamurowany Re: z FGŚP 19.02.09, 17:21
          norek.pl napisała:

          > czyli Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, a więcej to się dowiecie
          > jak zaczniecie pracować…

          No tak. A w owym funduszu pieniądze biorą się znikąd. Zawsze są. Fajny fundusz!
        • michal00 Re: z FGŚP 19.02.09, 18:00
          Myslisz, ze w FGSP beda spali na pieniadzach? A moze drukarnie maja?
          Nawiasem mowiac w przywolanym artylule mowa jest o FP, o Fgsp ani
          slowa, wiec troche kula w plot strzeliles, madralo platfusi.
        • irma223 Z FP 19.02.09, 23:12
          norek.pl napisała:

          > czyli Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych,

          Z FP, czyli z Funduszu Pracy (pieniądze na zasiłki dla bezrobotnych i ogólnie na
          przeciwdziałanie bezrobociu (szkolenia itp.).

          A nie z FGŚP, czyli nie z pieniędzy na wypłatę pracownikom pensji, jeśli
          upadający pracodawca nie ma czym pracownikom płacić.
    • podkanclerzy gupi,one dadzom swoim bezrobotnym kredytobiorcom 19.02.09, 16:53
      niektóre europosły rzucą POsady aby rząd za nich spłacił kredyt.
      czysty komunizm
      • pies_na_czarnych Re: gupi,one dadzom swoim bezrobotnym kredytobior 19.02.09, 16:57
        podkanclerzy napisał:

        > niektóre europosły rzucą POsady aby rząd za nich spłacił kredyt.
        > czysty komunizm

        Jak rzucisz robote to nie jestes bnezrobotnym. Jestes bez pracy, bez
        prawa do przywilejow bezrobotnego.
        • zamurowany Re: gupi,one dadzom swoim bezrobotnym kredytobior 19.02.09, 17:08
          pies_na_czarnych napisała:

          > Jak rzucisz robote to nie jestes bnezrobotnym. Jestes bez pracy, bez
          > prawa do przywilejow bezrobotnego.

          O, przyszedł obrońca wszelkich wybitnych socjalistycznych pomysłów!
          • pies_na_czarnych [...] 19.02.09, 17:21
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • x2468 Re: gupi,one dadzom swoim bezrobotnym kredytobior 19.02.09, 17:23
            Zamurowany uwazaj.Jak bedziesz dalej plotl te twoje trzy po trzy,to cie Lyzwa
            naciagnie.A moze tego pragniesz?
    • norek.pl doskonały pomysł 19.02.09, 17:12
      praktycznie i wizerunkowo (durne kaczki nawet na to nie wpadły) pod warunkiem, że to będzie coś w rodzaju długoterminowej i niskooprocentowanej pożyczki państwowej – a dlaczego to jest lepsze (dla ciebie też) od fali bankructw, to możemy pogadać jak ktoś cię w końcu znajdzie i odmuruje…
      • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 17:29
        norek.pl napisała:

        > doskonały pomysł
        > praktycznie i wizerunkowo (durne kaczki nawet na to nie wpadły)

        Co tam kaczki! Gierek i Gomułka też by nie wpadli. Klękajcie towarzysze przed
        naszym wybitnym przywódcą socjalistycznym!

        > pod warunkiem, że to będzie coś w rodzaju długoterminowej i niskooprocentowanej
        > pożyczki państwowej

        Za którą kto zapłaci? Ach, zapomniałem - fundusz! Już się bałem, że podatnicy...

        > a dlaczego to jest lepsze (dla ciebie też) od fali bankructw, to możemy
        > pogadać jak ktoś cię w końcu znajdzie i odmuruje…

        Śmiało, na pewno dasz radę! Wiem, że byłoby ci łatwiej po kilku konferencjach
        prasowych premiera, na których zapodałby więcej durnych socjalfrazesów do
        cytowania, ale może spróbujmy teraz, co?
        • norek.pl [...] 19.02.09, 17:41
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pies_na_czarnych [...] 19.02.09, 18:04
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • cxvi Serio myślisz, że ratowanie relatywnie małej 19.02.09, 22:53
        grupki obywateli, którzy za dużo nabrali kosztem reszty społeczeństwa, w tym
        tych, którzy trzeźwo ocenili swoje możliwości tudzież tych, których na kredyty
        po prostu nie było stać to dobry ruch pijarowski? A może zaczniesz od
        przeczytania komentarzy pod tym artem? ;-)
        • pies_na_czarnych Re: Serio myślisz, że ratowanie relatywnie małej 19.02.09, 22:56
          Nie wiem komu stawiasz to pytanie. Chcialem ci jednak zwrocic uwage,
          ze ten watek ma zupelnie inny temat.
          Niestety zalozyciel sam nie wie jak to zrobic. :))
          • zamurowany Re: Serio myślisz, że ratowanie relatywnie małej 19.02.09, 23:08
            pies_na_czarnych napisała:

            > Nie wiem komu stawiasz to pytanie. Chcialem ci jednak zwrocic uwage,
            > ze ten watek ma zupelnie inny temat.
            > Niestety zalozyciel sam nie wie jak to zrobic. :))

            Nie rozumiem, do czego pijesz. Napisałem, że zostać bezrobotnym i naciągać
            państwo na zasiłek+spłata rat to klawy interes w naszej ohydnej socjalistycznej
            rzeczywistości. Jak w takim kraju ma się opłacać praca? Po cholerę bezrobotny ma
            szukać pracy, skoro kredyt się spłaca a i zasiłek przychodzi? Tylko frajerzy
            będą w takich warunkach pracować i dać się karać podatkami.
            • pies_na_czarnych Re: Serio myślisz, że ratowanie relatywnie małej 19.02.09, 23:15
              >
              > Nie rozumiem, do czego pijesz.

              Sprawdz co znaczy slowo "naciagnac" i przemysl jeszcze raz.
          • cxvi To znaczy na jaki temat według ciebie? 19.02.09, 23:12
            Bo ja odnoszę się jak najbardziej. Może czytałeś post w innym wątku i ci się
            niechcący tu kliknęło? ;-)
        • michal00 Re: Serio myślisz, że ratowanie relatywnie małej 19.02.09, 23:04
          "projekt" tuskowy wyglada na zwykle zwaracanie dupy. Po pierwsze -
          nie wiadomo skad wziac pieniadze, po drugie, nawet jesli forsa
          bedzie, to przy deklarowanej kwocie pomocy (400 mln zl) i ostroznych
          szacunkach wychodzi, ze da sie pomoc mniej wiecej 3 tys. osob.
          Slowem - sciema ryzego hochsztaplera.
          • cxvi Ja bym nie był taki sceptyczny. Wiadomo, ze banki 19.02.09, 23:10
            nie palą się do przejmowania niespłacanych mieszkań, bo za dużo formalności z
            ich opylaniem - bardziej wolałyby gotówkę i na pewno korzystniej jak ktoś spłaca
            dalej, nieważne czy swoimi czy nie. I tu może być pies pogrzebany ;-)))
    • donek_z_bagien Donek przeznacza na to naszych 400mln.pln 19.02.09, 17:34
      socjalista czy PR ?
      • alfa.alfa Takiej pozycji nie ma w budżecie 19.02.09, 22:34
        donek_z_bagien napisał:

        > socjalista czy PR ?
      • irma223 Re: Donek przeznacza na to naszych 400mln.pln 20.02.09, 08:23
        donek_z_bagien napisał:

        alfa.alfa naoisał:

        > takiej pozycji nie ma w budżecie.

        Oczywiście, że nie ma, bo to pieniądze nie budżetowe.

        Są to składki płacone na wypadek bezrobocia (Fundusz Pracy) i z tych składek
        zamiast zrobić jeszcze kilka nowych szkoleń czy kursów wizażu dla urzędniczek w
        urzędzie pracy będą spłacane raty kredytu, gdy ludzie, którzy go zaciągnęli,
        stracą pracę.
        • zamurowany Re: Donek przeznacza na to naszych 400mln.pln 20.02.09, 10:33
          irma223 napisała:

          > Są to składki płacone na wypadek bezrobocia (Fundusz Pracy) i z tych składek
          > zamiast zrobić jeszcze kilka nowych szkoleń czy kursów wizażu dla urzędniczek

          Uzasadniłaś, że ów fundusz jest zbędny. Dzięki!
          • irma223 Błędne wnioski 20.02.09, 11:58
            zamurowany napisał:

            > Uzasadniłaś, że ów fundusz jest zbędny. Dzięki!

            Nie. Fundusz jest funduszem celowym. Ma na celu pomóc bezrobotnym.
            I pomóc im wrócić na rynek pracy.

            Środki składające się na ten fundusz nie pochodzą z podatków, tylko ze składek
            celowych płaconych przez pracowników i przedsiębiorców.

            Pytanie, czy jak Kowalski (który jak pracował to przecież płacił składki, a
            oprócz tego wziął kredyt na mieszkanie) starci pracę, to czy będzie wolał, by mu
            państwo płaciło dłuższy czas kilkaset złotych, czy będzie wolał, by państwo
            oprócz krótkiego terminu otrzymywania zasiłku zapłaciło za niego wyższą przecież
            ratę kredytu przez okres, aż Kowalski pracę znajdzie (maksymalnie rok).

            Jeżeli Kowalski miałby liczyć na sam zasiłek, to rodzina i tak nie przeżyje.

            Jeżeli Kowalskiemu państwo w czasie poszukiwania pracy nie dopłaci do kredytu,
            to Kowalscy wylądują na bruku. Cała rodzina. Kowalski tatuś, Kowalska mamusia,
            Kowalskich dzieci.

            Ceny rynkowe najmu są na tyle wysokie, że Kowalskich w okresie bezrobocia nie
            będzie na wynajęcie mieszkania stać.

            Kowalscy rodzice wylądują w noclegowni (finansowanej przez gminę), dzieci
            Kowalskich w domu dziecka (finansowanym przez gminę).

            Albo dostaną mieszkanie socjalne (z niskim czynszem, finansowane przez gminę)
            Koszt pewnie nawet większy.

            Z porządnej rodziny średniozamożnej zrobi się uboga rodzina patologiczna.

            Wrócić z powrotem do stanu poprzedniego będzie znacznie trudniej.

            Dla dzieci Kowalskich zmiany mogą być nawet nieodwracalne (podobnie, jak
            sytuacja chłopaczka, który wylądował w Ośrodku Wychowawczym, bo wcześniej
            wagarował. W Ośrodku Wychowawczym bito go, upokarzano i w końcu zgwałcono. A
            dostałby w domu parę batów od ojca lub matki, zacząłby chociaż chodzić do
            szkoły, jak się należy i nie byłoby nieszczęścia ani traumatycznych przeżyć).
            • pies_na_czarnych Re: Błędne wnioski 20.02.09, 12:32
              irma223 napisała:

              >

              Ladnie to napisalas. Szkoda tylko, ze zabetonowany nic z tego nie
              zrozumie. On nie jest wystarczajaco rozwiniety uczuciowo do takich
              tekstow.
              :(
            • zamurowany Bardzo słuszne wnioski 20.02.09, 13:07
              irma223 napisała:

              > > Uzasadniłaś, że ów fundusz jest zbędny. Dzięki!
              >
              > Nie. Fundusz jest funduszem celowym. Ma na celu pomóc bezrobotnym.

              1. Czy to nie ty pisałaś o bzdurnych kursach i szkoleniach wizażu dla urzędniczek?
              2. Dając pieniądze bezrobotnym nie pomagasz im, lecz demoralizujesz. Pisałem już
              o tym, więc powtarzać nie będę.

              > I pomóc im wrócić na rynek pracy.

              Oferując im pieniądze, które dostają pod warunkiem pozostawania poza rynkiem
              pracy...

              > Środki składające się na ten fundusz nie pochodzą z podatków, tylko ze składek
              > celowych płaconych przez pracowników i przedsiębiorców.

              Czyli właśnie z podatków.

              > Pytanie, czy jak Kowalski (który jak pracował to przecież płacił składki, a
              > oprócz tego wziął kredyt na mieszkanie) starci pracę, to czy będzie wolał, (...)

              Kowalski prawdopodobnie woli, abyście my nie zabierali tych "składek", lecz
              zostawili mu do dyspozycji. On wyda je lepiej. Jeśli ma olej w głowie, to będzie
              odkładał na wszelki wypadek. Wyjdzie na tym lepiej niż na jakimś funduszu, w
              którym pieniądze są filtrowane przez tysiące urzędników i kolesiów.

              > Jeżeli Kowalski miałby liczyć na sam zasiłek, to rodzina i tak nie przeżyje.

              Nie, ma liczyć na niskie podatki i na siebie, a nie na żaden zasiłek.

              Rodzina przeżyje. Przez wieki nie było żadnych demoralizujących zasiłków dla
              bezrobotnych i ludzie nie umierali.

              > Jeżeli Kowalskiemu państwo w czasie poszukiwania pracy nie dopłaci do kredytu,
              > to Kowalscy wylądują na bruku.

              Nie. Wtedy Kowalski szybciutko znajdzie pracę. Bo będzie MUSIAŁ. Nie będzie mógł
              kalkulować czy mu się to opłaca.

              Nie wyląduje na bruku, bo będzie przez jakiś czas żył z oszczędności, które
              zgromadził dzięki niskim podatkom. Potem można prosić rodzinę o pomoc. Jeśli
              Kowalski jest wiarygodny, to pomoc dostanie. Jeśli jest leń i cwaniak to nie
              dostanie. Leni i cwaniaków nie żałuję. To ty ich chcesz dotować.

              Dopiero potem zaczynają się kłopoty ze spłatą. Bank też nie wystawia na
              licytację po zawaleniu jednej raty, bo jemu też się kłopot nie opłaca. Woli się
              z Kowalskim dogadać.

              Jak już wszystko się wali, to Kowalski sprzedaje niespłacone do końca mieszkanie
              i kupuje dużo mniejsze i tańsze.

              Do tego bruku lub noclegowni jak widać dość długa droga. Nie ma powodu
              histeryzować nad dzieciaczkami...

              > Ceny rynkowe najmu są na tyle wysokie, że Kowalskich w okresie bezrobocia nie
              > będzie na wynajęcie mieszkania stać.

              Bo podatki są zabójczo wysokie. Ale jak zwykle - socjaliści walczą dzielnie z
              problemami, które sami stworzyli.
              • pies_na_czarnych Re: Bardzo słuszne wnioski 20.02.09, 14:10
                zamurowany napisał:

                > irma223 napisała:
                >

                Widzisz Irma223. Tak jak to przewidzialem. Betonu glowa nie
                przebijesz. :(((
    • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 18:29
      pies_na_czarnych napisała:

      > > > Barack Obama wczesniej na to wpadl

      No po coś chyba rzuciłeś tutaj nazwisko innego wybitnego rozdawacza: Barracka
      Huseina Obamy. Nie wiem po co. Powiedz.

      > jak mozna naciagnac rzad na
      > splacanie hipoteki?

      Socjalpremier wyjaśnił:

      > Rząd zapewni pomoc osobom bezrobotnym, które straciły możliwość spłaty
      > kredytu hipotecznego; kredyt taki będzie spłacany przez rok z Funduszu
      > Pracy - zapowiedział w czwartek w Sejmie premier Donald Tusk.

      Fajnie. Kto da więcej?
      • pies_na_czarnych Re: doskonały pomysł 19.02.09, 18:37
        Pytalem jak mozna naciagnac? Tak jest w tytule watku. Wiec jak?
        • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 18:53
          pies_na_czarnych napisała:

          > Pytalem jak mozna naciagnac? Tak jest w tytule watku. Wiec jak?

          No przecież zacytowałem - zostać bezrobotnym. Frajerzy zapłacą wtedy za twój kredyt.

          Nadal nie wiem po co do panteonu wybitnych socjalistów dopisałeś Barracka
          Huseina Obamę. On przecież i tak tam był!
          • pies_na_czarnych Re: doskonały pomysł 19.02.09, 18:59
            > No przecież zacytowałem - zostać bezrobotnym. Frajerzy zapłacą
            wtedy za twój kr
            > edyt.
            >

            Zostac bezrobotnym na wlasna prosbe? Juz ci pisalem, ze wowczas nie
            masz praw bezrobotnego. Mysl dalej. pytanie pozostaje niezmienione.

            > Nadal nie wiem po co do panteonu wybitnych socjalistów dopisałeś
            Barracka
            > Huseina Obamę. On przecież i tak tam był!

            Przy panteonie wybitnych specjalistow napisales, ze nawet oni tego by
            nie wymyslili, a Tusk tak.
            Wlasciwie po co ja ci to tlumacze. Przeciez do twojego zamurowanego
            lba nawet lopata nie nalozysz. :((

            Mysl lepiej o tym jak rzad naciagnac.
            • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 22:14
              pies_na_czarnych napisała:

              > Zostac bezrobotnym na wlasna prosbe? Juz ci pisalem, ze wowczas nie
              > masz praw bezrobotnego.

              A cóż to za problem? Urzędnik nie zbada powodów. Zresztą co za różnica. Opłaca
              się być bezrobotnym w naszym chorym socjalistycznym państwie. Są fajne nagrody:
              zasiłek i spłata kredytu. A ci frajerzy, co pracują są karani podatkami. I co
              się dziwić, że pracować się nie opłaca? Lepiej ciągnąć z kasy państwowej i śmiać
              się z głupków co pracują i podatki płacą.

              > pytanie pozostaje niezmienione.

              Odpowiedź napisałem.

              > Przy panteonie wybitnych specjalistow napisales,

              Socjalistów, a nie specjalistów! Ja ich znieważyłem brzydkim słowem
              "socjalista", a nie dowartościowałem chwalebnym "specjalista".

              > ze nawet oni tego by
              > nie wymyslili, a Tusk tak.

              No tak. Gomułka i Gierek mogliby do Tuska na nauki socjalizmu chodzić.

              > Wlasciwie po co ja ci to tlumacze. Przeciez do twojego zamurowanego
              > lba nawet lopata nie nalozysz. :((

              Da się, ale trzeba być mądrzejszym od ciebie.

              > Mysl lepiej o tym jak rzad naciagnac.

              Już napisałem: zostać bezrobotnym. Pi#*&@%^%^# socjalista Tusk nie dość że
              zasiłek da, to jeszcze kredyt będzie spłacał. Psia jego mać.
              • pies_na_czarnych [...] 19.02.09, 22:31
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:03
                  pies_na_czarnych napisała:

                  > Tyle godzin myslales i nic nie wymysliles.

                  Nie uwierzysz, ale są tacy, co prowadzą również życie poza tym forum.

                  A co ja miałem wymyślać? Powiedziałem - zostajesz bezrobotnym. Wtedy sypią się
                  na ciebie nagrody: zasiłek, spłata rat kredytu. To lepsze niż darmowe zakupy w
                  Tesco przez cały rok! A niektórzy frajerzy pracują i dają się upokarzać podatkami...

                  > Jak chcesz to zrobic na wlasne zyczenie?

                  Dać się zwolnić. Co za problem zostać bezrobotnym i ciągnąć pieniądze?
                  • les.vacances Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:09
                    > A co ja miałem wymyślać? Powiedziałem - zostajesz bezrobotnym.

                    Zwalniają go z pracy na skutek redukcji lub bankructwa firmy?
                    • pies_na_czarnych Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:12
                      les.vacances napisała:

                      > > A co ja miałem wymyślać? Powiedziałem - zostajesz bezrobotnym.
                      >
                      > Zwalniają go z pracy na skutek redukcji lub bankructwa firmy?

                      I gdzie tutaj masz naciaganie rzadu?
                      • les.vacances Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:13
                        Ja nie mam, to ten, co go zamurowało ma.
                    • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:13
                      les.vacances napisała:

                      > Zwalniają go z pracy na skutek redukcji lub bankructwa firmy?

                      Kogo zwalniają? I co za różnica jak? Ważny jest efekt: siedzisz w domu,
                      pierdzisz w krzesło, raty się płacą, zasiłek przychodzi. Kto w takiej sytuacji
                      będzie szukał pracy, skoro można trochę popasożytować na głupkach, którzy dają
                      się doić podatkami?
                      • les.vacances Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:14
                        > Kogo zwalniają?

                        Pracownika.
                        • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:20
                          les.vacances napisała:

                          > > Kogo zwalniają?
                          >
                          > Pracownika.

                          No to resztę odpowiedzi masz powyżej. Nie ważne jak zwolnili. Ważny efekt.
                          Promowanie bezrobocia.
                          • les.vacances Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:21
                            Nie rozumiesz tego, że świadczenia należą się tylko ludziom, którzy
                            stracili pracę nie z własnej winy?
                            • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:31
                              les.vacances napisała:

                              > Nie rozumiesz tego, że świadczenia należą się tylko ludziom, którzy
                              > stracili pracę nie z własnej winy?

                              Ty faktycznie jesteś tutaj nowa...

                              Otóż nie. Świadczenia należą się tym, których wnioski zostały zaaprobowane. To
                              wszystko.
                              • pies_na_czarnych Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:33
                                zamurowany napisał:

                                > les.vacances napisała:
                                >
                                > > Nie rozumiesz tego, że świadczenia należą się tylko ludziom,
                                którzy
                                > > stracili pracę nie z własnej winy?
                                >
                                > Ty faktycznie jesteś tutaj nowa...
                                >
                                > Otóż nie. Świadczenia należą się tym, których wnioski zostały
                                zaaprobowane. To
                                > wszystko.

                                :)))))))))))
                                • les.vacances Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:35
                                  Szkoda czasu, niech go najpierw odmurują :-)
                                • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:40
                                  pies_na_czarnych napisała:

                                  > > Otóż nie. Świadczenia należą się tym, których wnioski zostały
                                  > > zaaprobowane. To wszystko.
                                  >
                                  > :)))))))))))

                                  Czy coś oprócz uśmiechu chciałeś tutaj dodać?
                                  • pies_na_czarnych Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:42
                                    zamurowany napisał:

                                    > pies_na_czarnych napisała:
                                    >
                                    > > > Otóż nie. Świadczenia należą się tym, których wnioski zostały
                                    > > > zaaprobowane. To wszystko.
                                    > >
                                    > > :)))))))))))
                                    >
                                    > Czy coś oprócz uśmiechu chciałeś tutaj dodać?

                                    Jak mozna sie nie smiac z tego co napisales.
                                    • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:58
                                      pies_na_czarnych napisała:

                                      > Jak mozna sie nie smiac z tego co napisales.

                                      Śmiało, powiedz. Pośmiejemy się razem. Na pewno wiesz, z czego się śmiejesz, prawda?
                                    • nelsonek Re: doskonały pomysł 20.02.09, 07:39
                                      Ty sie smiejesz z jakiegos konkretnego powodu czy tak po prostu jak glupi do sera?
                                      Moze swiadczenia naleza sie rowniez tym, ktorych wnioski NIE zostana zaaprobowane?
                                      Albo moze przyznawane sa "z urzedu", BEZ skladania jakichkolwiek wnioskow ze strony samego zainteresowanego? To bylaby likwidacja biurokracji :)


                                      pies_na_czarnych napisała:
                                      > Jak mozna sie nie smiac z tego co napisales.
                      • pies_na_czarnych Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:19
                        zamurowany napisał:

                        >
                        > Kogo zwalniają? I co za różnica jak?

                        To jest bardzo wazne jak cie zwolnia. Musisz miec statut
                        bezrobotnego.



                        Ważny jest efekt: siedzisz w domu,
                        > pierdzisz w krzesło, raty się płacą, zasiłek przychodzi. Kto w
                        takiej sytuacji
                        > będzie szukał pracy, skoro można trochę popasożytować na głupkach,
                        którzy dają
                        > się doić podatkami?

                        A kto odda rzadowi? Przeciez Tusk nie powiedzal, ze to ma byc
                        darowizna.
                        • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:25
                          pies_na_czarnych napisała:

                          > To jest bardzo wazne jak cie zwolnia. Musisz miec statut
                          > bezrobotnego.

                          Nie, nieważne. Otrzmujesz "statut" czy coś tam - i efekcie pierdzisz w krzesło
                          a sąsiad na ciebie płaci. *TO* jest ważne!

                          > Przeciez Tusk nie powiedzal, ze to ma byc
                          > darowizna.

                          Powiedział, że "kredyt taki będzie spłacany przez rok z Funduszu Pracy". Tu nie
                          ma słowa o POŻYCZCE. A nawet gdyby to była pożyczka, to jakim cudem rząd się
                          zajmuje udzielaniem pożyczek za nasze pieniądze? I w dodatku są to pożyczki
                          niekorzystne dla udzielającego. Gdyby były korzystne, to zajmowałyby się tym
                          zwykłe banki, a jakoś się nie zajmują.

                          • pies_na_czarnych Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:32
                            > Gdyby były korzystne, to zajmowałyby się tym
                            > zwykłe banki, a jakoś się nie zajmują.

                            W cywilizowanych krajach takie sprawy placa ubezpieczenia.



                            >
                            • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:39
                              pies_na_czarnych napisała:

                              > W cywilizowanych krajach takie sprawy placa ubezpieczenia.

                              W państwie sprawiedliwym państwo nie nagradza bezrobotnych. A kto chce ten się
                              ubezpiecza od bezrobocia.
                              • pies_na_czarnych Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:46
                                zamurowany napisał:

                                > pies_na_czarnych napisała:
                                >
                                > > W cywilizowanych krajach takie sprawy placa ubezpieczenia.
                                >
                                > W państwie sprawiedliwym państwo nie nagradza bezrobotnych. A kto
                                chce ten się
                                > ubezpiecza od bezrobocia.

                                Chec udzielenia POMOCY bliznim w potrzebie nie jest nagroda.

                                Ubezpieczac nalezy sie w momencie zaciagania pozyczki. W
                                cywilizowanym kraju bank nie da ci pozyczki na dom bez tego
                                ubezpieczenia.
                                • zamurowany Re: doskonały pomysł 20.02.09, 00:01
                                  pies_na_czarnych napisała:

                                  > Chec udzielenia POMOCY bliznim w potrzebie nie jest nagroda.

                                  Chęć deprawacji obywateli przez nagradzanie bezczynności jest potwornym
                                  draństwem. W połączeniu z karaniem zaradnych podatkiem dochodowym jest
                                  megadraństwem.

                  • pies_na_czarnych Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:10
                    >
                    > Dać się zwolnić. Co za problem zostać bezrobotnym i ciągnąć
                    pieniądze?

                    :))))))))
                    Zaciagnac kredyt i dac sie zwolnic. :)))
                    Moglbys jasniej? Jak to sie robi to "Dać się zwolnić". Co za
                    mentalnosc trzeba miec, aby myslec w taki sposob :(((
                    • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:18
                      pies_na_czarnych napisała:

                      > Zaciagnac kredyt i dac sie zwolnic. :)))

                      No oczywiście, chyba nie musiałem o tym pisać...

                      > Moglbys jasniej? Jak to sie robi to "Dać się zwolnić".

                      A co za różnica, *JAK* się robi? Można mieć szczęście i być świadkiem jak
                      pracodawca plajtuje. Można być cwaniakiem i zatrudnić się u kogoś kto plajtuje.
                      Być może można też być oszustem i dogadać się z kadrową, która cię zatrudni w
                      plajtującej firmie. Nie wiem. Metoda nie jest zupełnie istota i nie mam zamiaru
                      o tym dyskutować, bo i metody zostawania bezrobotnym niezbyt mnie interesują.

                      Ważny jest efekt: jesteś bezrobotny. Państwo płaci za ciebie raty, daje ci
                      zasiłek. A głupi sąsiad Kowalski pracuje cały dzień, na raty ledwo mu wystarcza
                      i jeszcze jest karany za swoją pracowitość podatkiem dochodowym. Takie ohydnie
                      niemoralne zasady może wprowadzić tylko *&*(@NJ#*^ socjalista. Dziękuję, premierze!

                      I ty się pytasz, czemu nazwanie kogoś "socjalistą" uważam za zniewagę?...
                      • les.vacances Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:20
                        > Można być cwaniakiem i zatrudnić się u kogoś kto plajtuje.

                        Ktoś, kto plajtuje zatrudnia nowych pracowników?
                        • pies_na_czarnych Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:22
                          les.vacances napisała:

                          > > Można być cwaniakiem i zatrudnić się u kogoś kto plajtuje.
                          >
                          > Ktoś, kto plajtuje zatrudnia nowych pracowników?

                          Zamurowany probuje na sile historyjke do tematu domurowac. :)
                          • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:34
                            pies_na_czarnych napisała:

                            > Zamurowany probuje na sile historyjke do tematu domurowac. :)

                            Żadnej historyjki nie opowiadam. Zastanawia mnie jednak, że ani słowem nie
                            odniosłeś się do chorej, obrzydliwej i amoralnej sytuacji w której bezrobotny
                            dostaje zasiłek, jego raty płacą się same, a pracujący sąsiad-frajer pracuje i
                            próbuje być odpowiedzialny. Jednak jest karany podatkiem dochodowym.

                            W prostych słowach, specjalnie dla ciebie:

                            bezrobocie - państwo cię nagradza finansowo
                            pracujesz - państwo cię karze podatkami
                            • pies_na_czarnych Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:37
                              > Zastanawia mnie jednak, że ani słowem nie
                              > odniosłeś się do chorej, obrzydliwej i amoralnej sytuacji w której
                              bezrobotny
                              > dostaje zasiłek, jego raty płacą się same


                              Zaloz watek na ten temat. Tutaj rozmawiamy o wyimaginowanej przez
                              ciebie mozliwosci okradzenia panstwa.
                              • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:47
                                pies_na_czarnych napisała:

                                > > Zastanawia mnie jednak, że ani słowem nie
                                > > odniosłeś się do chorej, obrzydliwej i amoralnej sytuacji w której
                                > > bezrobotny dostaje zasiłek, jego raty płacą się same
                                >
                                > Zaloz watek na ten temat.

                                Właśnie go założyłem. Jesteś w nim właśnie. Witam ponownie i zapraszam do
                                dyskusji. Proszę jednak bez bluzgów, owe [...] przy twoim nicku wygląda naprawdę
                                kiepsko.

                                > Tutaj rozmawiamy o wyimaginowanej przez
                                > ciebie mozliwosci okradzenia panstwa.

                                To ty sobie wyimaginowałeś ten temat. Ja nie piszę o kradzieży. Zasiłek ani owe
                                darmowe raty to nie jest kradzież wykonywana przez bezrobotnych, ponieważ one im
                                się prawnie należą. Więc nie mogłem nazwać tego kradzieżą i wcale tego nie
                                zrobiłem. To ty jak zwykle wymyślasz głupoty.

                                Pisałem że jest okazja do naciągania. Naciąganiem jest właśnie siedzenie i
                                pobieranie pieniędzy. A jeśli dokonane celowo, to tym gorzej. Nie mam
                                wątpliwości, że kombinatorzy i oszuści skorzystają z okazji.
                                • pies_na_czarnych Matolek kapusiem :(((( 20.02.09, 08:44
                                  > Właśnie go założyłem. Jesteś w nim właśnie. Witam ponownie i
                                  zapraszam do
                                  > dyskusji. Proszę jednak bez bluzgów, owe [...] przy twoim nicku
                                  wygląda naprawd
                                  > ę
                                  > kiepsko.
                                  >


                                  Mniej klikaj na KOSZ to bedzie lepiej wygladalo :((
                                  • zamurowany Re: Matolek kapusiem :(((( 20.02.09, 10:35
                                    pies_na_czarnych napisała:

                                    > > owe [...] przy twoim nicku wygląda naprawdę kiepsko.
                                    >
                                    > Mniej klikaj na KOSZ to bedzie lepiej wygladalo :((

                                    Mam lepszę radę - bądź mniej chamski.

                                    A w kosz nie kliknąłem ani razu. Ani w tym wątku ani w poprzednim, gdzie dałeś
                                    popis niemocy w sprawie dowodów osobistych.
                                    • pies_na_czarnych Re: Matolek kapusiem :(((( 20.02.09, 11:10
                                      > popis niemocy w sprawie dowodów osobistych.

                                      Matole czy ty wogole czytasz co inni pisza? Przeciez obojetnie co bym
                                      napisal to ty odwrocisz kota ogonem. Tak jest rowniez w tym watku.
                                      Tutaj rowniez nie jestes w stanie udowodnic swoich racji bo nie
                                      opierasz sie na zadnej wiedzy. Jedynie masz jakas idee fix i twardo
                                      sie jej trzymasz jakby cie faktycznie zamurowali. :(((
                                      • zamurowany Re: Matolek kapusiem :(((( 20.02.09, 12:27
                                        pies_na_czarnych napisała:

                                        > czy ty wogole czytasz co inni pisza?

                                        Widzisz przecież moje odpowiedzi, więc po co pytasz głupio?

                                        > Przeciez obojetnie co bym napisal to ty odwrocisz kota ogonem.

                                        Jakiego kota? Pisz konkretnie, to nie wątek o kotach.

                                        > Tutaj rowniez nie jestes w stanie udowodnic swoich racji

                                        Udowodnić? Ty naprawdę nie rozumiesz o czym tutaj mowa. Udowodnić to można na
                                        przykład, że dowód osobisty nie jest niezbędny - co zrobiłem w poprzednim wątku.
                                        To fakt.

                                        A tutaj nie dyskutujemy o faktach, lecz o prawdopodobnych konsekwencjach
                                        kolejnych socjalistycznych pomysłów "liberalnego" rządu. Tutaj nie ma dowodów,
                                        bo nie może być - nie znamy przyszłości. Tu są przesłanki. Jedne uzasadnione
                                        lepiej (na obserwacjach z przeszłości i znajomości zachowań ludzkich), inne
                                        gorzej (na wymysłach). Ale czy ty w ogóle to zrozumiesz?...

                                        > Jedynie masz jakas idee fix i twardo sie jej trzymasz

                                        Mam argumenty i obserwacje. Mogłeś podjąć z nimi dyskusję, ale nawet nie
                                        spróbowałeś. Ok, tutaj masz je w telegraficznym skrócie, może teraz spróbujesz:
                                        1. Nagradzanie za bezczynność (zasiłki, spłaty rat) oraz karanie za zaradność
                                        (podatek dochodowy) jest niemoralne i deprawujące. Ludzie zaczynają kalkulować
                                        czy praca się opłaca, skoro rząd płaci. Bezrobotny na zasiłku ma ubaw patrząc
                                        jak sąsiad zasuwa i jeszcze na jego zasiłek płaci.
                                        2. Brak nagród za bezczynność (zlikwidowanie zasiłków) oraz brak kar za
                                        zaradność (zlikwidowanie podatku dochodowego) jest moralne i stymulujące do
                                        działania. Bezrobotny nie kalkuluje, ale szuka intensywnie pracy, bo za coś
                                        trzeba żyć. A po znalezieniu nie ma poczucia, że jest oskubywany i karany, bo
                                        podatku dochodowego nie ma. Im więcej zarobi, tym więcej będzie miał. To jest
                                        zachęta i stymulacja do rozwoju.
                                        3. Zasiłki i spłaty rat to nie pomoc, lecz deprawacja i demoralizacja. Podobnie,
                                        jak troskliwa mamuśka utrzymująca 26-letniego dryblasa szkodzi mu, a nie pomaga.
                                        Dorosły facet ma nauczyć się samodzielnego życia a nie chowania się za spódnicą
                                        mamy lub pomocą państwa!
                                        4. Wszelkie gwarancje rządowe sprawiają, że ludzie i instytucje zaczynają się
                                        zachowywać nieodpowiedzialnie. Już ci to tłumaczyłem w wątku o gwarancjach
                                        bankowych, ale byłeś zbyt zamurowany. Jeżeli państwo zapewnia pomoc w opresji,
                                        to ludzie i instytucje podejmują głupie i nieodpowiedzialne decyzje. Bo przecież
                                        w razie czego państwo pomoże. Przykład miałeś w USA - państwo gwarantowało
                                        nieopłacalne kredyty. Tylko frajer by ich nie wziął, nawet jeśli rozsądek mówi
                                        że to niebezpieczne. I co się stało?
                                        5. Analogicznie, zagrożenie kłopotami i bankructwem jest dobre, bo działa
                                        stymulująco i decyzje ludzi są bardziej odpowiedzialne. Decyzje odpowiedzialne
                                        oznaczają mniej krachów.
                                        6. Dodatkowe benefity dla bezrobotnych sprawią że wielu zacznie się zajmować
                                        sprawami urzędowymi aby owe benefity wyszarpać, zamiast szukać pracy.
                                        7. Gdyby owa "pomoc" była komercyjnie opłacalna, to z chęcią zajmowałyby się nią
                                        prywatne firmy i banki. Nie zajmują się, więc jest nieopłacalna. Wobec tego rząd
                                        niegospodarnie dysponuje naszymi pieniędzmi.

                                        • pies_na_czarnych Re: Matolek kapusiem :(((( 20.02.09, 12:33
                                          zamurowany napisał:

                                          >

                                          Czy ty naprawde jestes az takim trepem, czy tylko udajesz? :(((
                                          • zamurowany Re: Matolek kapusiem :(((( 20.02.09, 13:37
                                            pies_na_czarnych napisała:

                                            > Czy ty naprawde jestes az takim trepem, czy tylko udajesz? :(((

                                            Jeśli masz coś do powiedzenia, to dawaj śmiało, ale na temat! Miałeś okazję
                                            odnieść się do zwartych punktów. Zamiast tego podskakujesz jak ratlerek i
                                            próbujesz obrażać.

                                            Irma223 przynajmniej próbuje dyskutować. Nie dorastasz jej intelektem do pięt.
                                            Jeśli nie masz nic do powiedzenia, to idź sobie gdzieś indziej...

                                            • pies_na_czarnych Re: Matolek kapusiem :(((( 20.02.09, 14:11
                                              Znowu powtarzasz ta swoja mantre. Skup sie wreszcie i zacznij myslec.
                                              :o(
                                        • pies_na_czarnych Re: Matolek kapusiem :(((( 20.02.09, 14:44
                                          zamurowany napisał:

                                          >
                                          > Mam argumenty i obserwacje

                                          Tak postepujesz ty i ludzie z twojego srodowiska. Normalna czesc
                                          spoleczenstwa nazywa takie zachowanie patologia.
                                          :((
                                          • zamurowany Re: Matolek kapusiem :(((( 20.02.09, 15:22
                                            pies_na_czarnych napisała:

                                            > Normalna czesc spoleczenstwa nazywa takie zachowanie patologia.

                                            Patologią jest samodzielność i oczekiwanie samodzielności od innych? Szkoda gadać.
                                            • pies_na_czarnych Re: Matolek kapusiem :(((( 20.02.09, 15:49
                                              zamurowany napisał:

                                              > pies_na_czarnych napisała:
                                              >
                                              > > Normalna czesc spoleczenstwa nazywa takie zachowanie patologia.
                                              >
                                              > Patologią jest samodzielność i oczekiwanie samodzielności od
                                              innych? Szkoda gad
                                              > ać.

                                              Patologia jest kombinowanie jak tu rzad okrasc nawet kosztem wlasnej
                                              rodziny.
                        • zamurowany Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:29
                          les.vacances napisała:

                          > > Można być cwaniakiem i zatrudnić się u kogoś kto plajtuje.
                          >
                          > Ktoś, kto plajtuje zatrudnia nowych pracowników?

                          Ty chyba jesteś nowa w tym kraju?...
                          • les.vacances Re: doskonały pomysł 19.02.09, 23:30
                            Nie, ale Ty chyba jesteś zamurowany.
    • sodoma4 Pamiętam czasy – biednego Bieleckiego z KLD. 19.02.09, 22:45
      dostał mieszkanie z MON za zgodą kolegi.
      Ostatnio mówią, że w rządzie niektórzy mają kłopoty ze spłatą
      kredytów pomoc jak najbardziej wskazana.

    • zoil44elwer Re: Jest okazja żeby naciągać: rząd spłaca kredyt 19.02.09, 23:14
      Dobry jest Czowiek co z portmonyja grosik swój dowo,
      ale niy tyn co hojnie co cudze rzondowoswoim rozdowo.
    • frank_drebin Namnozy nam sie jednorocznych bezrobotnych ;) 19.02.09, 23:16

      • les.vacances Będą zwalniać ludzi na rok? 19.02.09, 23:17
        • frank_drebin Z ksiezyca spadles ? Ktos sobie przeliczy co dla 19.02.09, 23:21
          niego korzystniejsze. Ulozy sie z pracodawca. Popracuje na czarno przez rok
          nawet w tej samej firmie, potem sobie wroci. Pracodawca bedzie zadowolony bo
          klient pojdzie oficjalnie na bezrobocie co go na rok odciazy. A budzet bedzie za
          "bezrobotnego" bulil kredyt. Ty no zdolnosci kombinowania to kazda nacja wyssala
          z mlekiem matki. Masz jakies zludzenia, ze nie ?
          • les.vacances Z księżyca ty spadłeś. 19.02.09, 23:22
            Dobry jesteś w oszukiwaniu.
            • zamurowany Re: Z księżyca ty spadłeś. 19.02.09, 23:35
              les.vacances napisała:

              > Dobry jesteś w oszukiwaniu.

              A w czym oszukałem?
              • les.vacances Re: Z księżyca ty spadłeś. 19.02.09, 23:36
                Nie umiesz czytać drzewka?
                • zamurowany Re: Z księżyca ty spadłeś. 19.02.09, 23:43
                  les.vacances napisała:

                  > Nie umiesz czytać drzewka?

                  Widok drzewka jest bezużyteczny w dużym wątku. Cytuj choć parę słów z
                  wypowiedzi, do której się odnosisz, to nie będzie bałaganu i będzie wiadomo komu
                  odpowiadasz.
                  • les.vacances Re: Z księżyca ty spadłeś. 19.02.09, 23:44
                    Chyba widać, komu odpowiedziałam.
                    • zamurowany Re: Z księżyca ty spadłeś. 19.02.09, 23:59
                      les.vacances napisała:

                      > Chyba widać, komu odpowiedziałam.

                      Nie, nie widać.
            • frank_drebin Przepraszam zachete do oszukiwania stwarzaja bo- 19.02.09, 23:35
              lszewickie pomysly "liberalnej" PO w stylu wymienionym w tym watku ...
              Nie sadz wszystkich po sobie. Ja opisalem tylko podstawy mechanizmu tego do
              czego doprowadza pomysly PO.
              les.vacances napisała:

              > Dobry jesteś w oszukiwaniu.
              • les.vacances Re: Przepraszam zachete do oszukiwania stwarzaja 19.02.09, 23:37
                Aha, ty już "wiesz", do czego doprowadzą.
                Besserwisser?
                • frank_drebin Mechanizm jest baaardzio prosty i w zaleznosci od 19.02.09, 23:42
                  wysokosci kredytu mozna na nim zarobic kilkanascie o ile nie kilkadziesiat
                  tysiaczkow w ciagu roku.
                  Co malo sie znajdzie sie takich, ktorzy sie nie skusza ? ;)
                  Jesli tak sadzisz to jestes wyjatkow NAIWNA ....
                  les.vacances napisała:

                  > Aha, ty już "wiesz", do czego doprowadzą.
                  > Besserwisser?
          • pies_na_czarnych Re: Z ksiezyca spadles ? Ktos sobie przeliczy co 19.02.09, 23:25
            frank_drebin

            Przeciez to nie bedzie darowizna. Bedziesz mosial oddac te pieniadze.
            :))))))
            Wy komunisci zawsze myslicie, ze ktos wam wszystko za darmo da.
            • nelsonek Re: Z ksiezyca spadles ? Ktos sobie przeliczy co 20.02.09, 07:44
              A skad wiesz, ze to bedzie pozyczka? To, ze ci sie tak wydaje jest dosyc slaby powod.
              "Bedziemy splacac kredyt przez rok" to nie to samo co "pozyczymy (na preferencyjnych warunkach) na roczna splate kredytu". A moze w psim jezyku to to samo?...

              pies_na_czarnych napisała:
              > Przeciez to nie bedzie darowizna. Bedziesz mosial oddac te pieniadze.
    • irma223 Raczej tylko tym, którzy już zaciągnęli kredyt 19.02.09, 23:41
      Ktoś tu podaje bzdurną interpretację.

      Po pierwsze: premier czasem różne miłe wyborcom rzeczy mówi i nie wszystkie mają
      potem realny kształt.

      Po drugie: premier powiedział o pomocy możliwej tym, którzy UWIERZYLI, JAK
      WSZYSCY, WE WZROST GOSPODARCZY I WZIĘLI KREDYT, a teraz jeśli stracą pracę nie
      będą mogli spłacać zaciągniętego kredytu.

      Niektóre banki obecnie proponują np. dodatkowe ubezpieczenie się od bezrobocia.
      Ale to może być opcja na przyszłość.

      Ale co z tymi, którzy już kredyt wzięli?
      Część spłacili, ale przestaną mieć taką możliwość?

      Tym premier obiecał, że rząd im pomoże spłacając za nich kredyt nie do końca
      okresu spłat przecież, a przez rok. Jeden rok. Do tego czasu mogą szukać nowej
      pracy, ale też muszą tę pracę znaleźć, bo inaczej i tak wszystko stracą.

      Czyli zmodyfikował propozycje wcześniejszą ministra gospodarki o możliwym
      dopłacaniu 2/3 rat "za tych, którzy nie mogą teraz spłacać zaciągniętych kredytów".

      Po powodzi 1997 ówczesny premier palnął do ludzi "trzeba się było ubezpieczyć",
      ale w końcu pomoc dla powodzian była i niskooprocentowane kredyty. Dzięki temu
      ludzie w sporej większości nie popadli w skrajną i absurdalną biedę, co bardziej
      by zaszkodziło gospodarce kraju niż te państwowe dopłaty do kredytów.

      Ta dzisiejsza obietnica brzmi trochę podobnie, jak tamta pomoc dla powodzian.
      • frank_drebin O to juz wchodzimy w dziedzine teologi ;) 19.02.09, 23:51
        Czyli taki bezrobotny, ktory bedzie chcial zeby za niego przez rok panstwo
        bulilo raty za kredyt bedzie musial zlozyc wyznanie wiary, ze wierzyl we wzrost
        gospodarczy - inaczej panstwo nie bedzie bulilo ?
        Ciekawi mnie jak sobie wyobrazasz WERYFIKACJE prawdziwosci tego wyznania wiary
        ???? ;)
        Moze Bufetowa bedzie to weryfikowac ? Ona miala i pewnie ma dobre uklady z
        Duchem Swietym ;)
        irma223 napisała:

        > Po drugie: premier powiedział o pomocy możliwej tym, którzy UWIERZYLI, JAK
        > WSZYSCY, WE WZROST GOSPODARCZY I WZIĘLI KREDYT, a teraz jeśli stracą pracę nie
        > będą mogli spłacać zaciągniętego kredytu.
      • zamurowany Re: Raczej tylko tym, którzy już zaciągnęli kredy 19.02.09, 23:57
        irma223 napisała:

        > Po pierwsze: premier czasem różne miłe wyborcom rzeczy mówi i nie wszystkie
        > mają potem realny kształt.

        Nazywając rzeczy po imieniu: zmyśla. Lub: kłamie.

        > Po drugie: premier powiedział o pomocy możliwej tym, którzy UWIERZYLI, JAK
        > WSZYSCY, WE WZROST GOSPODARCZY I WZIĘLI KREDYT, a teraz jeśli stracą
        > pracę nie będą mogli spłacać zaciągniętego kredytu.

        A ci, którzy mieli łeb na karku, są rozsądni, pracują dobrze i nie dają się
        zwolnić albo szybko znajdują nową pracę mają nauczkę
        • irma223 Re: Raczej tylko tym, którzy już zaciągnęli kredy 20.02.09, 08:11
          zamurowany napisał:


          > Nazywając rzeczy po imieniu: zmyśla. Lub: kłamie.

          Jak wszyscy politycy



          > A ci, którzy mieli łeb na karku, są rozsądni, pracują dobrze i nie > dają się
          zwolnić albo szybko znajdują nową pracę

          Jak nie brali kredytów i nie kupowali mieszkań nie muszą nic spłacać. Więc czy
          znajdą pracę czy jej nie znajdą (bo potencjalni pracodawcy upadną), nie muszą
          płacić żadnych rat. Ani nikt za nich.


          > Niech szybko szukają nowej pracy.

          Szukanie szukaniem. A znaleźć to nie to samo. Bywały czasy, że w dużych miastach
          szukało się pracy wiele miesięcy, a na terenach po niegdyś upadłych dużych
          zakładach lub na terenach popegeerowskich przez ileś lat...

          > Super. Rok lenistwa, a raty się płacą.
          >
          > > Do tego czasu mogą szukać nowej
          > > pracy, ale też muszą tę pracę znaleźć, bo inaczej i tak wszystko > stracą.
          >
          > Ale po co? Raty się płacą. Trzeba być frajerem, aby szukać nowej.

          Dopłata byłaby przez rok. Jeżeli kredyt jest na mieszkanie a nie na odkurzacz,
          to po roku zostanie jeszcze 29 lat do spłacenia. Po średnio 1.500 - 2.500 zł
          miesięcznie. Sama wysokość raty.

          Jak nie to bank uruchomi komornika, który będzie się starał sprzedać mieszkanie
          na licytacji. Czyli człowiek straci wszystko, co do tej pory w to mieszkanie
          włożył. Rodzina idzie na bruk lub na garnuszek gminy, która i tak nie ma
          mieszkań socjalnych, bo gminy mieszkań socjalnych nie budują i nie kupują.


          > > Po powodzi 1997 ówczesny premier palnął do ludzi "trzeba się
          > > było ubezpieczyć",
          >
          > I miał świętą rację.

          A komu mieszkającemu ponad pół wieku kilka kilometrów od najbliższej rzeki
          przyszłoby do głowy, że mu jakaś powódź grozi?


          > > ale w końcu pomoc dla powodzian była i niskooprocentowane
          > kredyty.
          >
          > Za czyje pieniądze?

          Państwowe. Kredyty były 10-letnie z oprocentowaniem 2%, przy czym jeśli były
          spłacane terminowo, ostatnie 10% było umarzane.

          > I co dostali ci, którzy byli zapobiegliwi i się ubezpieczyli?

          Odszkodowanie + pomoc + kredyt

          > > Dzięki temu
          > > ludzie w sporej większości nie popadli w skrajną i absurdalną biedę,
          >
          > Nie, dzięki temu ludzie się nauczyli, że tylko frajerzy się
          > ubezpieczają i radzą sobie sami.

          Nie. Warunkiem otrzymania kredytu było ubezpieczenie. Banki sprawdzały
          wydatkowanie kredytu wypłacając w transzach i żądając rozliczenia transz
          rachunkami za materiały i roboty budowlane.

          Dzięki temu Wrocław nie jest do tej pory pobojowiskiem rozwalających się ruder.

          Aż żal patrzeć na domy tych, którym kredytu odmówiono, bo woda wdarła się im do
          piwnicy, ale nie do części mieszkalnej.

          > Trzeba zrobić szoł a przyjedzie premier i rzuci groszem.

          A przy katastrofie w hali MTK też pytałeś, czy ofiary były ubezpieczone na życie
          i protestowałeś, gdy prezydent obiecał milion złotych na pomoc dla ofiar i ich
          rodzin?
          • irma223 Miliard 20.02.09, 08:12
            irma223 napisała:


            > i protestowałeś, gdy prezydent obiecał milion złotych na pomoc dla ofiar i ich
            > rodzin?
          • zamurowany Re: Raczej tylko tym, którzy już zaciągnęli kredy 20.02.09, 10:31
            irma223 napisała:

            > > Nazywając rzeczy po imieniu: zmyśla. Lub: kłamie.
            >
            > Jak wszyscy politycy

            Skoro mają przyzwolenie twoje i innych wyborców, to czemu mieliby tego nie
            robić? Poza tym, dlaczego zamiast kręcić, nie powiesz wprost: TUSK KŁAMIE?

            > > A ci, którzy mieli łeb na karku, są rozsądni, pracują dobrze i nie
            > > dają się zwolnić albo szybko znajdują nową pracę
            > >
            > Jak nie brali kredytów i nie kupowali mieszkań nie muszą nic spłacać. Więc czy
            > znajdą pracę czy jej nie znajdą (bo potencjalni pracodawcy upadną), nie muszą
            > płacić żadnych rat. Ani nikt za nich.

            Ale muszą płacić w podatkach raty za cwaniaków, którzy są na bezrobociu i patrzą
            biernie jak im się raty spłacają. To jest moralne? Jedni są odpowiedzialni,
            pracują i nie żerują na innych, a inni nic nie robią i dostają niezłe pieniądze.

            > > Niech szybko szukają nowej pracy.
            >
            > Szukanie szukaniem. A znaleźć to nie to samo.

            A czemu to ma kogoś obchodzić? Niech szukają lepiej! Nie mając pieniędzy i raty
            do spłacenia na karku mają przynajmniej solidną motywację. Jeśli natomiast będą
            dostawać w tym czasie pieniądze, to dlaczego miałoby się im chcieć szukać? Nie
            lepiej posiedzieć rok w domu i oglądać telewizję?

            > Bywały czasy, że w dużych miastach
            > szukało się pracy wiele miesięcy, a na terenach po niegdyś upadłych dużych
            > zakładach lub na terenach popegeerowskich przez ileś lat...

            Kiedyś ludzie przenosili się z całymi rodzinami za pracą za ocean. A teraz nie
            mogą do sąsiedniego województwa... Zmieniali zawody, teraz nie potrafią. Oto do
            czego doprowadził socjalizm i zasiłki dla bezrobotnych! Homo sovieticus - siedzi
            w domu i czeka aż do niego praca przyjdzie. Koniecznie w jego mieście i
            koniecznie w jego branży!

            > > > Do tego czasu mogą szukać nowej
            > > > pracy,
            > >
            > > Ale po co? Raty się płacą. Trzeba być frajerem, aby szukać nowej.
            >
            > Dopłata byłaby przez rok. (...) Po średnio 1.500 - 2.500 zł
            > miesięcznie.

            12 x 2.000zł = 24.000zł

            Kto przy zdrowych zmysłach by pracował, skoro może dostać 24.000zł za nieróbstwo?

            Skoro to taki drobiazg, do daj mi owe 12 rat. Mam podać numer konta?

            > po roku zostanie jeszcze 29 lat do spłacenia

            No i po co mi to mówisz? Skoro 1 rok spłat to drobiazg, to ponawiam moją
            propozycję podaną powyżej. Dasz mi te pieniądze?

            > Jak nie to bank uruchomi komornika, który będzie się starał sprzedać mieszkanie
            > na licytacji. Czyli człowiek straci wszystko, co do tej pory w to mieszkanie
            > włożył.

            Bzdura, nie wszystko. Po sprzedaży mieszkania spłacany jest bank, a reszta idzie
            do byłego właściciela. W pewnym uproszczeniu - tyle ile spłacił, tyle dostanie w
            gotówce. Więc nie wciskaj, że traci wszystko!

            > Rodzina idzie na bruk

            Mają pieniądze, co pokazałem powyżej. Niech coś wynajmą. Albo kupią mniejsze.

            > lub na garnuszek gminy

            O tak! Jeszcze czego...

            [ o "trzeba było się ubezpieczyć" Cimoszewicza ]
            > A komu mieszkającemu ponad pół wieku kilka kilometrów od najbliższej rzeki
            > przyszłoby do głowy, że mu jakaś powódź grozi?

            A kogo to obchodzi? A komu przyszłoby do głowy, że mu meteoryt spadnie na
            chałupę? Jednak jeśli spadnie, to jest jego sprawa, a nie państwowa, zgadza się?

            [ o kredytach dla powodzian ]
            > > Za czyje pieniądze?
            >
            > Państwowe.

            Czyli z naszych podatków. Łatwo się rozdaje cudze, prawda?

            > Kredyty były 10-letnie z oprocentowaniem 2%, przy czym jeśli były
            > spłacane terminowo, ostatnie 10% było umarzane.

            Skoro banki komercyjne takich same nie zaoferowały, to najwyraźniej były
            nieopłacalne. Dlaczego rząd dokonał transakcji na swoją szkodę? Czyż to nie jest
            niegospodarność? Oni obracają naszymi pieniędzmi i w tym wypadku zadysponowali
            nimi celowo i świadomie niekorzystnie! W normalnym kraju idzie się za to do
            więzienia...

            > > I co dostali ci, którzy byli zapobiegliwi i się ubezpieczyli?
            >
            > Odszkodowanie + pomoc + kredyt

            Nie, oni otrzymali nauczkę, że ci co byli mniej zapobiegliwi dostali pomoc. Więc
            nie opłaca się być zapobiegliwym i dbać o swoją przyszłość. Trzeba wyciągać ręce
            do rządu.

            > Banki sprawdzały
            > wydatkowanie kredytu wypłacając w transzach i żądając rozliczenia transz
            > rachunkami za materiały i roboty budowlane.

            A po co to mówisz? To chyba normalne.

            > Dzięki temu Wrocław nie jest do tej pory pobojowiskiem rozwalających się ruder.

            Powodzie i inne katastrofy zdarzały się od wieków. Bez pomocy państwa ludzie też
            dawali sobie radę. Teraz efekty ich samodzielnej pracy nie są ruderami, lecz
            chronionymi zabytkami, do których przyjeżdżają turyści.

            > Aż żal patrzeć na domy tych, którym kredytu odmówiono, bo woda wdarła się im do
            > piwnicy, ale nie do części mieszkalnej.

            To jest właśnie socjalizm. Płacą wszyscy, a dostają niektórzy. Ci którzy mieli
            szczęście, mocne plecy lub znajomych w urzędzie.

            > A przy katastrofie w hali MTK też pytałeś, czy ofiary były ubezpieczone na życie
            > i protestowałeś, gdy prezydent obiecał milion złotych na pomoc dla ofiar i ich
            > rodzin?

            Oczywiście. Cóż za pytanie!

            W Polsce rocznie ginie tysiące ludzi w różnych wypadkach - drogowych, pod
            zawalonym dachem czy też w innych okolicznościach. Czy oni wszyscy dostają
            miliard złotych w ramach pomocy dla ofiar?

            Czy pomoc od państwa dostał pojedynczy przykładowy Kowalski, któremu sufit w
            nocy spadł na głowę? Nie dostał, a czym to się różni od katastrofy w Katowicach?
            Dla jego rodziny niczym! Czy pomoc dostała Wiśniewska która jadąc autem wpadła
            do rowu? Nie dostała, a czym to się różni od katastrofy autobusu we Francji? Dla
            jej rodziny niczym! Czy rok temu Nowak po plajcie swojego warsztatu
            samochodowego dostał spłatę kredytu? Nie, a czym to się różni od obecnego
            rzekomego kryzysu relacjonowanego w TV? Dla jego rodziny niczym!

            Pomoc dostają tylko ci, do których telewizji, premierowi i prezydentowi opłaca
            się pojechać. 50 trupów w jednym miejscu to dobra okazja aby przebrać się w
            strój strażaka, zrobić zafrasowaną minę i obiecać cudze pieniądze. Tym hienom
            nie opłaca się jechać do kilkudziesięciu wypadków drogowych dziennie, bo benzyny
            szkoda, czasu też a i telewizji przy tym nie będzie, więc korzyść wyborcza
            mizerna. Lepiej poczekać na jakąś ładną katastrofę.

            Tak samo jest teraz z tym rzekomym kryzysem. Opłaca się rzucać cudzymi
            pieniędzmi w telewizji.

            Ja to nazywam sku****syństwem.
            • irma223 Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 12:17
              zamurowany napisał:

              > irma223 napisała:
              >
              > > > Nazywając rzeczy po imieniu: zmyśla. Lub: kłamie.
              > >
              > > Jak wszyscy politycy
              >
              > Skoro mają przyzwolenie twoje i innych wyborców, to czemu mieliby > tego nie
              robić?

              Nie ma takich, którzy nie obiecują rzeczy nierealnych. Nawet sami o tym wiedzą.
              Niektórzy mówili publicznie, że gdyby nie chcieli sobie brudzić rąk nie szliby w
              politykę.

              > Poza tym, dlaczego zamiast kręcić, nie powiesz wprost: TUSK KŁAMIE?

              Albo obiecuje rzeczy nierealne lub takie, z których się później wycofuje.

              Znasz polityka, który tak nie robi?

              Wybieramy z tego, co mamy do wyboru.


              > > > A ci, którzy mieli łeb na karku, są rozsądni, pracują dobrze i nie
              > > > dają się zwolnić albo szybko znajdują nową pracę
              > > >
              > > Jak nie brali kredytów i nie kupowali mieszkań nie muszą nic
              > > spłacać. Więc czy znajdą pracę czy jej nie znajdą (bo
              > > potencjalni pracodawcy upadną), nie muszą płacić żadnych rat.
              > > Ani nikt za nich.
              >
              > Ale muszą płacić w podatkach raty za cwaniaków, którzy są na
              > bezrobociu i patrzą biernie jak im się raty spłacają. To jest
              > moralne? Jedni są odpowiedzialni, pracują i nie żerują na innych, > a inni nic
              nie robią i dostają niezłe pieniądze.


              Jak sami stracą pracę to też będą "cwaniakami na bezrobociu"?

              Poza tym kłamiesz, że na to idą/pójdą pieniądze z podatków. Idą/pójdą pieniądze
              z funduszu celowego na pomoc bezrobotnym.

              Chyba, że proponujesz w ogóle skasować jakiekolwiek zasiłki dla bezrobotnych. Za
              chwilę będziesz miał masę kloszardów pod drzwiami. Chętnie Cię wtedy zapytają o
              ten Twój numer konta. A także o kartę i numer PIN.

              > > Jak nie to bank uruchomi komornika, który będzie się starał
              > > sprzedać mieszkanie na licytacji. Czyli człowiek straci
              > > wszystko, co do tej pory w to mieszkanie włożył.
              >
              > Bzdura, nie wszystko. Po sprzedaży mieszkania spłacany jest bank, > a reszta
              idzie do byłego właściciela.

              Jaka reszta???? Kredyt wzięty na 100% lub na 110% wartości mieszkania liczonej
              "na górce", licytacja za 75% (I licytacja) lub za 66% (druga licytacja) wartości
              tego samego mieszkania "w dołku". Bankowi należna spłata zadłużenia (sam kredyt
              na 100% lub 110% wartości mieszkania "na górce" + odsetki przecież i inne koszty
              kredytu), gdzie tu zostanie jakaś reszta? A koszty komornicze?

              A to, co człowiek poniósł na wykończenie/wyremontowanie mieszkania?
              Kto mu to odda? Jaka reszta?

              > Powodzie i inne katastrofy zdarzały się od wieków. Bez pomocy
              > państwa ludzie też dawali sobie radę. Teraz efekty ich
              > samodzielnej pracy nie są ruderami, lecz chronionymi zabytkami, do > których
              przyjeżdżają turyści.

              Tak, skanseny są przepiękne... Też lubię zwiedzać.

              O podatkach i pomocy:

              Rozumiem, że proponujesz zlikwidować wszelkie składki i wszelkie podatki.

              Bo jeżeli nie, to zawsze one na coś idą.
              • zamurowany Re: Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 13:32
                irma223 napisała:

                [ o politykach ]
                > Nie ma takich, którzy nie obiecują rzeczy nierealnych. Nawet sami o tym wiedzą.

                No skoro ty się na to zgadzasz... Oni tylko realizują potrzeby ludu. Lud chce
                być okłamywany, więc kłamią.

                > Albo obiecuje rzeczy nierealne lub takie, z których się później wycofuje.
                >
                > Znasz polityka, który tak nie robi?

                Oczywiście, że pewności nie mam. Ale wydaje mi się, że znam.

                > Wybieramy z tego, co mamy do wyboru.

                Ograniczasz sobie wybór do kłamców, więc masz to, co chciałaś.

                > > Ale muszą płacić w podatkach raty za cwaniaków, którzy są na
                > > bezrobociu i patrzą biernie jak im się raty spłacają.
                >
                > Jak sami stracą pracę to też będą "cwaniakami na bezrobociu"?

                Jeśli będą bierni, to tak. Jeśli szybko znajdą pracę mimo pokus (zasiłek i
                spłaty kredytów) to nie.

                > Poza tym kłamiesz, że na to idą/pójdą pieniądze z podatków. Idą/pójdą pieniądze
                > z funduszu celowego na pomoc bezrobotnym.

                Czyli z podatków. Więc nie kłamię.

                > Chyba, że proponujesz w ogóle skasować jakiekolwiek zasiłki dla bezrobotnych.

                Oczywiście. A o czym ja tutaj trąbię cały czas?

                > Za chwilę będziesz miał masę kloszardów pod drzwiami.

                Bezrobotni zajmą się wtedy szukaniem pracy a nie wałęsaniem się bez celu. Jeść
                każdy musi.

                > Chętnie Cię wtedy zapytają o ten Twój numer konta.

                Skieruję ich do ciebie. Bo to ty rozdajesz, a nie ja. Co prawda rozdajesz cudze,
                ale szanse jakieś mają.

                > > Bzdura, nie wszystko. Po sprzedaży mieszkania spłacany jest bank,
                > > a reszta idzie do byłego właściciela.
                >
                > Kredyt wzięty na 100% lub na 110% wartości mieszkania liczonej
                > "na górce",

                No i po co było kupować na górce?...

                > licytacja za 75% (I licytacja) lub za 66% (druga licytacja)

                Jeśli masz podejrzenie, że bank sprzeda mieszkanie kiepsko, możesz zrobić to
                sama. To dużo lepsze rozwiązanie z reguły.

                > gdzie tu zostanie jakaś reszta? A koszty komornicze?

                Jeżeli kupujesz mieszkanie na kredyt za 200tys zł, spłaciłaś 100tys zł i
                sprzedasz je za 200tys zł, to trzeba spłacić do końca kredyt i zostaje 100tys
                zł. Oczywiście że to jest uproszczenie. Oczywiście, że można kupić na górce i
                sprzedać w dołku, można zrobić wiele różnych głupstw, są też inne koszty. Ale to
                ty wciskasz histeryczne tezy, że sprzedając mieszkanie traci się WSZYSTKO! To
                wierutna bzdura. Nie traci się wszystkiego.

                > A to, co człowiek poniósł na wykończenie/wyremontowanie mieszkania?
                > Kto mu to odda? Jaka reszta?

                Wykańczając podniósł wartość mieszkania. Niech sprzeda drożej.

                > Tak, skanseny są przepiękne... Też lubię zwiedzać.

                Cytowany przez ciebie Wrocław to skansen?

                > O podatkach i pomocy:
                >
                > Rozumiem, że proponujesz zlikwidować wszelkie składki i wszelkie podatki.

                Źle rozumiesz. Podatki muszą być. Ale jak najniższe i tylko takie, co są
                solidnie uzasadnione. Podatek dochodowy to skandal.

                > Bo jeżeli nie, to zawsze one na coś idą.

                Wojsko, policja, niezbędna administracja - ok. Ale dlaczego na fiansowanie
                tysięcy bzdur, w tym zachęt dla bezrobotnych?

                • irma223 Re: Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 13:45
                  zamurowany napisał:

                  > irma223 napisała:
                  >
                  > [ o politykach ]
                  >
                  > Ograniczasz sobie wybór do kłamców, więc masz to, co chciałaś.

                  Prawdomówni nie pchają się do polityki.
                  Ja sobie niczego nie ograniczam. Wybierać wybieram spośród list wyborczych i
                  nazwisk na tych listach.
                  Nie ja decyduję o tych nazwiskach, tylko komitety wyborcze poszczególnych
                  partii. I oczywiście PKW (termin, ilość podpisów (oby niesfałszowanych).

                  > Niech sprzeda drożej.

                  Nie ma sprawy, bo przecież Ty od niego kupisz, prawda?

                  > > Tak, skanseny są przepiękne... Też lubię zwiedzać.
                  >
                  > Cytowany przez ciebie Wrocław to skansen?

                  Nie. Odnowiony za środki dofinansowywane przez Państwo, więc en masse skansenem
                  nie jest.

                  O podatkach:

                  > > Bo jeżeli nie, to zawsze one na coś idą.
                  >
                  > Wojsko, policja, niezbędna administracja - ok.

                  Proponuję zlikwidować:
                  - wojsko (po co nam, skoro i tak wojna nam już nie grozi?),
                  - policję (i tak nie ma z niej żadnego pożytku - przykład - Włodowa),
                  - która administracja jest niezbędna, komu i do czego? I czym ma administrować?
                  • zamurowany Re: Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 14:04
                    irma223 napisała:

                    > [ o politykach ]
                    > Prawdomówni nie pchają się do polityki.

                    Pchają. Ale nie zdobywają poparcia. Bo ludzie głosują na tępych obiecywaczy.
                    Teraz będą głosować na socjalliberała obiecującego spłatę rat.

                    > Ja sobie niczego nie ograniczam. Wybierać wybieram spośród list wyborczych i
                    > nazwisk na tych listach.

                    Ja wybieram spośród tych samych list i mam wrażenie, że znajduję.

                    > Nie ja decyduję o tych nazwiskach, tylko komitety wyborcze poszczególnych
                    > partii.

                    No niestety. Bawimy się w demokrację...

                    > > Niech sprzeda drożej.
                    >
                    > Nie ma sprawy, bo przecież Ty od niego kupisz, prawda?

                    Nie, nie potrzebuję. Ale jeśli podniósł wartość mieszkania, to jest to
                    naturalne, że to uwzględnia. Dlaczego ty nie uwzględniasz?

                    > > Cytowany przez ciebie Wrocław to skansen?
                    >
                    > Nie. Odnowiony za środki dofinansowywane przez Państwo

                    W poprzednich wiekach naprawy po pożarach, powodziach, ulewach i gradobiciach
                    nie były dofinansowane przez państwo. O tym mówiłem przecież.

                    > > Wojsko, policja, niezbędna administracja - ok.
                    >
                    > Proponuję zlikwidować:
                    > - wojsko (po co nam, skoro i tak wojna nam już nie grozi?),

                    Grozi. Państwo bez ochrony wojskowej (i to jeszcze zamożne!) jest zawsze łatwym
                    łupem dla sąsiadów. I wtedy zamiast pięknego polskiego liberalizmu będziemy
                    mieli socjalizm niemiecki lub rosyjski. Wojsko musi być.

                    > - policję (i tak nie ma z niej żadnego pożytku - przykład - Włodowa),

                    Policja jest od łapania złodziei i ochrony wewnętrznej w państwie. Musi być. To
                    że obecnie jest łajzowata i skorumpowana, to zasługa socjalizmu.

                    > - która administracja jest niezbędna, komu i do czego? I czym ma administrować?

                    Skoro jest wojsko i policja, to są koszty. Czyli podatki. Ktoś musi te podatki
                    zbierać oraz administrować tymi podstawowymi funkcjami państwa. Więc odpowiedź
                    masz. Są jeszcze jakieś pytania?

                    Dodam, że opieka socjalna też jest potrzebna. Ale tylko taka, która jest
                    faktycznie niezbędna. Niezbędne jest na przykład utrzymywanie dzieci, które nie
                    mają rodziny. Czy coś więcej? Wątpię, ale możesz zaproponować.
                    • pies_na_czarnych Re: Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 14:16
                      > > - wojsko (po co nam, skoro i tak wojna nam już nie grozi?),
                      >
                      > Grozi. Państwo bez ochrony wojskowej (i to jeszcze zamożne!) jest
                      zawsze łatwym
                      > łupem dla sąsiadów. I wtedy zamiast pięknego polskiego liberalizmu
                      będziemy
                      > mieli socjalizm niemiecki lub rosyjski. Wojsko musi być.


                      :o)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                      Mysliz, ze ktos sie boi polskiego wojska :)))))))))))))))))))))))
                      • zamurowany Re: Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 15:20
                        pies_na_czarnych napisała:

                        > Mysliz, ze ktos sie boi polskiego wojska

                        No i znowu kolega sobie coś wymyślił i podjął z tym wymysłem dyskusję...

                        Ja twierdzę, że wojsko jest niezbędne. Oczywiście nie takie jakie mamy
                        (poborowe). Wojsko też jest w stanie mizernym, tak jak policja. I jest to
                        zasługa tych, co z Polski zrobili bagno.
                        • pies_na_czarnych Re: Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 15:47
                          zamurowany napisał:

                          > pies_na_czarnych napisała:
                          >
                          > > Mysliz, ze ktos sie boi polskiego wojska
                          >
                          > No i znowu kolega sobie coś wymyślił i podjął z tym wymysłem
                          dyskusję...
                          >
                          > Ja twierdzę, że wojsko jest niezbędne. Oczywiście nie takie jakie
                          mamy
                          > (poborowe). Wojsko też jest w stanie mizernym, tak jak policja. I
                          jest to
                          > zasługa tych, co z Polski zrobili bagno.

                          Widzisz znowu mi racje przyznajesz. jak mozna bac sie czegos
                          mizernego.
                          • zamurowany Re: Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 16:09
                            pies_na_czarnych napisała:

                            > > Wojsko też jest w stanie mizernym, tak jak policja. I
                            > > jest to zasługa tych, co z Polski zrobili bagno.
                            >
                            > Widzisz znowu mi racje przyznajesz. jak mozna bac sie czegos
                            > mizernego.

                            Jak Boga kocham, prosta rzecz a nie pojął...
                            • pies_na_czarnych Re: Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 16:23
                              zamurowany napisał:

                              > pies_na_czarnych napisała:
                              >
                              > > > Wojsko też jest w stanie mizernym, tak jak policja. I
                              > > > jest to zasługa tych, co z Polski zrobili bagno.
                              > >
                              > > Widzisz znowu mi racje przyznajesz. jak mozna bac sie czegos
                              > > mizernego.
                              >
                              > Jak Boga kocham, prosta rzecz a nie pojął...

                              Nie przypisuj swoich ulomnosci innym.
                              Jak mozna sie bac mizernego wojska matolku?
                              :o((
                              • zamurowany Re: Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 16:35
                                pies_na_czarnych napisała:

                                > Jak mozna sie bac mizernego wojska (...)?

                                Mizerne jest bo system jest chory. Dalej nie ciągnij tego tematu proszę, bo
                                czuję się niezręcznie odpowiadając na tak głupie zarzuty. Socjaliści stworzyli
                                chore państwo, łajzowatą policję, wojsko składające się ze stolarzy,
                                informatyków i piekarzy, a MI mówisz, że to wszystko jest żałosne... Ja o tym wiem!
                                • pies_na_czarnych Re: Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 16:43
                                  Mnie gowno obchodza przyczyny tej slabosci. Ja cie wyzej pokazalem,
                                  ze nikt sie polskiego wojska nie boi i jakos nikt Polski nie napada
                                  (popatrz na swoj post).

                                  Kiedy ty zaczniesz wreszcie logicznie myslec? Czy te pare linijek
                                  tekstu to az tak wiele, aby zrozumiec co inni pisza?
                                  • zamurowany Re: Jaka reszta, człowieku? Gdzie reszta? 20.02.09, 16:55
                                    Daj już sobie spokój z tym wojskiem, którego słabość cię zresztą gó... obchodzi.
                                    To nie jest wątek o wojsku. Irma223 próbowała ironizować, że wojsko, policja i
                                    administracja nie są potrzebne, więc odpowiedziałem, do czego są potrzebne.
                                    Chcesz, to z tym dyskutuj, a daj już spokój ze słabością wojska, za którą to
                                    słabość odpowiada obecny system.
                • irma223 Jak reszta???? Weź kalkulator! 20.02.09, 15:19
                  zamurowany napisał:


                  > ty wciskasz histeryczne tezy, że sprzedając mieszkanie traci się
                  > WSZYSTKO! To wierutna bzdura.

                  Oczywiście. Chyba, że się weźmie do ręki kalkulator:


                  Kowalski kupił w 2006 roku mieszkanie za 400.000 zł biorąc kredyt na 100%
                  wartości mieszkania.

                  Zapłacił - złodziej, leń jeden - kupując podatek od czynności cywilno-prawnych,
                  wynoszący 8.000 zł (2% ceny sprzedaży).
                  Kowalski pracując spłacił do dziś dnia raty w sumie 50.000 zł. Ile Kowalski
                  (złodziej, leń jeden) w tym też czasie zapłacił podatku dochodowego na razie nie
                  przypominam.

                  Z kwoty głównej kredytu pozostało zatem do spłacenia jeszcze 350.000 zł. Plus
                  odsetki.

                  Kowalski na wykończenie/remont mieszkania wydał ok. 30.000 zł.

                  Teraz Kowalski traci pracę i przestaje spłacać kredyt.

                  Mieszkania takie, jak Kowalskiego teraz "chodzą" po ok. 350.000 zł

                  75% z tej kwoty to 262.500 zł. A bankowi do spłacenia zostało przecież 350.000
                  zł plus odsetki.... No i koszty komornicze....


                  Więc Kowalskiemu nic nie zostanie. Ale za to wojsko i policja będą się miały dobrze.

                  Co nie znaczy, że policja Kowalskiemu pomoże, gdy Kowalski zostania napadnięty,
                  bądź okradziony.

                  Myślę, że Kowalski wolałby już, by państwo pamiętając, że ścigało od niego
                  składki i podatki lepiej już mu pomogło spłacać ten kredyt w okresie bezrobocia.
                  • pies_na_czarnych Re: Jak reszta???? Weź kalkulator! 20.02.09, 15:52
                    irma223 napisała:

                    >

                    Teraz zabetonowany bedzie do wieczora myslal nad twoim postem, a
                    nastepnie jakby nigdy nic zacznie odwracac kota ogonem. :(((
                  • zamurowany Oprócz kalkulatora weźmy też rozum 20.02.09, 16:07
                    irma223 napisała:

                    Manipulacje, których się dopuściłaś są następujące:
                    1. Podałaś przykład, w którym Kowalskiemu *WSZYSTKO* poszło źle: kupił na górce,
                    sprzedaje w dołku. Mieszkanie, które (jak sama powiedziałaś "chodzi" za
                    350.000zł) sprzedał na licytacji za 260.000 - niby dlaczego o niemal 100.000zł
                    taniej niż cena rynkowa?!?! Więc ja dla równowagi podam przykład, gdzie Nowak
                    kupił mieszkanie w 2002 roku za 200.000zł, i spłacił już 100.000zł. Teraz takie
                    mieszkania "chodzą" za (jak mówisz) 350.000zł. Za tyle właśnie sprzedaje, spłaca
                    do końca kredyt i mu zostaje w kieszeni 250.000zł. Przykład równie dobry i jak
                    twój, nawet nieco bardziej realny. Wyciągnijmy teraz średnią z tych dwóch
                    przykładów: 250.000zł oraz minus 90.000zł. To daje średnio 80.000zł zysku.
                    2. Kowalski, którego zdolność kredytową oceniono na 400.000zł, jest zapewne
                    całkiem kumatym człowiekiem, z niezłym zawodem i dobrą pracą. Niekumaty, z
                    kiepską profesją nie dostałby kredytu na 400.000zł. Mimo to wszystko temu
                    bystrzakowi wszystko idzie źle: traci pracę i nie może znaleźć nowej (z jego
                    profesją? oszacowaną przez bank na 400.000zł+odsetki+normalne życie w ciągu 30
                    lat!). Okazuje się też fajtłapą, bo nie ma oszczędności (to dziwne, bo bank
                    szacując zdolność kredytową uwzględnia przecież, że ludzie muszą też odkładać, a
                    nie pracować wyłącznie na spłatę rat). Nie dał rady w czasie poszukiwań pracy
                    pożyczyć nic od rodziny ani znajomych (a wygląda na zaradnego). Nie dogadał się
                    z bankiem, który przecież woli drobne paromiesięczne perturbacje niż doprowadzać
                    do windykacji. Nie dał rady - pierdoła! - sprzedać swojego mieszkania po zwykłej
                    cenie rynkowej 350.000zł. Dał się zlicytować za 75% ceny... Koszmar, po prostu
                    koszmar! I to miał być typowy przykład, tak?...
                    3. W swoich szacunkach rzucasz we mnie podatkami (PCC, PIT), które są tworem
                    socjalistycznym. Czemuż ja miałbym się z nich tłumaczyć, skoro w mojej docelowej
                    rzeczywistości ich nie ma?
                    4. Jeśli pozostało do spłacenia łącznie 350.000zł kredytu, to znaczy że
                    pozostało 350.000zł kredytu, a nie 350.000zł PLUS odsetki.

                    Pewnie jeszcze jakieś grzechy popełniłaś, ale już nie szukam.

                    Podsumowując - fajna historyjka. Koszmarnie naciągana aby tylko uzasadnić twoją
                    tezę. A ponieważ naciągana, to nie uzasadnia tezy. Wzruszyłem się niedolą
                    Kowalskiego - fikcyjnego niedojdy życiowego (kto mu dał kredyt na 400tys?!?)
                    podobnie jak wzruszyłem się niedolą tych, co pod wpływem hurraoptymistycznych
                    artykułów w "Pani Domu" kupowali akcje na giełdzie na górce i teraz je
                    sprzedają. Czy nad nimi też się pochylasz i oferujesz pomoc państwową?
                    Oczywiście za cudze pieniądze...

                    A teraz jak wyglądałaby ta historia w liberalnym państwie:

                    Kowalski kupuje w 2016 roku mieszkanie za 200.000zł (tanio, bo mamy mocną walutę
                    i niskie podatki). Nie płaci żadnego bzdurnego podatku od czynności
                    cywilno-prawnych. W ciągu paru lat spłaca połowę i traci pracę. Ponieważ
                    zniesiono podatek dochodowy, to zaoszczędził trochę i teraz ma rezerwę za którą
                    będzie żył szukając pracy. Ale i tak zrobi to szybko, bo pieniądze uciekają.
                    Nawet jak mu wszystko pójdzie źle, to sprzeda mieszkanie na wolnym rynku, bo nie
                    jest dzieckiem systemu socjalistycznego, czyli niedojdą której bez pomocy
                    państwa nic nie wychodzi. Dostał 200.000zł, oddał bankowi połowę i reszta
                    została mu w kieszeni. I żadna tragedia się nie stała.

                    • irma223 Nie rozmawiamy o imaginacjach JKM, Zamurowany 21.02.09, 08:15
                      zamurowany napisał:

                      > w mojej docelowej rzeczywistości ich nie ma?
                      > w 2016 roku

                      Imaginacje zostaw sobie na później.

                      Na razie mamy obecną rzeczywistość i konkrety.

                      W 2006 więcej ludzi kupowało mieszkania niż w 2002 roku.

                      Banki dawały spore kredyty nawet bardzo młodym ludziom z niewielkim stażem
                      pracy. Dawały nieraz kredyty na 110% wartości.

                      Dawały, bo liczyły, że ceny nieruchomości będą dalej rosnąć.
                      A to nieruchomości miały być zabezpieczeniem.

                      Dlaczego teraz Kowalski, (który w 2002 roku jeszcze studiował i nie miał na
                      mieszkanie, a który w 2006 roku kupił mieszkanie na kredyt za 400.000 zł) nie
                      sprzeda teraz mieszkania za 350.000 zł? Ano z dwóch powodów:

                      1. Chętnych brak. Kupujący czekają na dalsze obniżki cen. Kupujący mają czas (w
                      2006 kupującym się spieszyło, sprzedający mieli czas)

                      2. 350.000 zł to jego należność główna do banku. Nawet jak ją zapłaci to i tak
                      nie jest pełna należność (odsetki, koszty kredytowe), więc bank nie da zgody na
                      wykreślenie hipoteki, a bez tego nikt nie będzie chciał kupić mieszkania
                      (obciążonego hipoteką). Kółko się zamyka.

                      3. 75% wartości mieszkania określonego przez rzeczoznawcę (na podstawie
                      porównania lokalizacji, stanu, metrażu i cen sprzedaży za ostatni kwartał według
                      aktów notarialnych) to cena wywoławcza mieszkania sprzedawanego w pierwszej
                      licytacji przez komornika. jest to określone w przepisach (Kodeks Postępowania
                      Cywilnego).

                      Jeżeli w pierwszej licytacji nikt nie weźmie udziału, komornik musi zorganizować
                      drugą licytację w cenie wywoławczej 66% (2/3) wartości mieszkania określonego
                      przez rzeczoznawcę (na podstawie porównania lokalizacji, stanu, metrażu i cen
                      sprzedaży za ostatni kwartał według aktów notarialnych).

                      Na licytacje komornicze idą ludzie, którzy starają się kupić mieszkanie taniej
                      niż "na rynku", więc jeżeli normalnie mieszkania można kupić za 350.000 zł to
                      nikt nie idzie na licytację, by tyle wylicytować.

                      Niech nawet cena wylicytowana dojdzie do 310.000 zł.

                      Najpierw komornik zabiera swoje koszty komornicze, resztę oddaje bankowi.

                      A bank nadal nie uzyskał wszystkiego, co mu się należało, więc księguje stratę.

                      Kowalskiemu nie zostaje nic.

                      W pomyśle premiera może tyle chodzić o Kowalskich, co też o ratunek banków przed
                      upadkiem.
                      • zamurowany Bardzo spóźniona odpowiedź 27.02.09, 14:25
                        Dopiero teraz zobaczyłem wypowiedź Irmy223 w wątku, który - jak sądziłem -
                        zakończył się.

                        irma223 napisała:

                        > Imaginacje zostaw sobie na później.
                        >
                        > Na razie mamy obecną rzeczywistość i konkrety.

                        A obecna rzeczywistość jest taka, że mamy nagrody za nieróbstwo (zasiłki) i kary
                        za pracę (ZUS, podatki). Brzydzę się taką rzeczywistością i dlatego przedstawiam
                        alternatywę.

                        Podałem ci zarzuty wobec twojej wypowiedzi, którą uznałem za nierzetelną z kilku
                        powodów. Głównym jest taki, że zamiast podać przypadek typowy, podałaś przypadek
                        człowieka, któremu *WSZYSTKO* się nie udało - znaleźć pracy, zaoszczędzić na
                        wypadek kłopotów, dogadać z rodziną, z bankiem, nawet sprzedać mieszkania, które
                        jest zagrożone windykacją. Wstawiasz się za ofermą i leniem. Coś w tym jest.
                        Socjalizm to właśnie ustrój dla oferm i leni - oni są beneficjentami systemu, a
                        nie ludzie zaradni i pracowici.

                        Ponadto, skupiłaś się na jednym tylko elemencie sprawy. Owszem, istotnym ale
                        chyba nie głównym. Głównym jest to, że rząd wycierając sobie usta walką z
                        bezrobociem, sprawia że stan bezrobocia staje się jeszcze lżejszy... To tak
                        jakby walczyć z alkoholizmem sponsorując środki na kaca.

                        Przedstawiłem kilka zarzutów wobec pomysłów rządowych. O, tutaj:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=91599037&wv.x=2&a=91642129

                        Masz okazję się do nich odnieść...
    • alfa.alfa Na razie tylko obiecał 20.02.09, 08:45
      zamurowany napisał:

      > > Rząd zapewni pomoc osobom bezrobotnym, które straciły możliwość spłaty
      > > kredytu hipotecznego; kredyt taki będzie spłacany przez rok z Funduszu
      > > Pracy - zapowiedział w czwartek w Sejmie premier Donald Tusk.
      >
      > Tutaj już nawet żal cokolwiek komentować. @#*^&^$@## socjalista...
      >
      > gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6295807,Tusk__przede_wszystkim_bezpieczenstwo_kazdego_obywatela.html
      • pies_na_czarnych Re: Na razie tylko obiecał 20.02.09, 09:46
        Zbigniew Chlebowski podkreślił, że dłużnik, ubiegający się o pomoc
        państwa, musiałby spełnić wiele warunków. Przede wszystkim trzeba
        byłoby udokumentować utratę dochodów i odpowiednio wczesnie uprzedzić
        bank o swoich kłopotach finansowych.

        Według jego słow nie jest przesądzone, czy pomoc miałaby formę
        pożyczki, czy też bezzwrotnej dotacji.
        • zamurowany Re: Na razie tylko obiecał 20.02.09, 10:40
          pies_na_czarnych napisała:

          > Zbigniew Chlebowski podkreślił, że dłużnik, ubiegający się o pomoc
          > państwa, musiałby spełnić wiele warunków. Przede wszystkim trzeba
          > byłoby udokumentować utratę dochodów i odpowiednio wczesnie uprzedzić
          > bank o swoich kłopotach finansowych.

          I tak oto bezrobotny zamiast wziąć odpowiedzialność za siebie i swoją rodzinę,
          zamiast szukać pracy będzie zajmował się spełnianiem warunków. Będzie
          dokumentował i uprzedzał. Będzie pogarszał swoje kłopoty finansowe. A jak mu się
          pofarci, to ma rok siedzenia przed telewizorem zapewniony.

          Ale czy za kablówkę też mu rząd zapłaci?
          • pies_na_czarnych Re: Na razie tylko obiecał 20.02.09, 11:04
            > I tak oto bezrobotny zamiast wziąć odpowiedzialność za siebie i
            swoją rodzinę,


            Piszesz z wlasnego doswiadczenia, czy tylko tak sam siebie wyobrazasz
            w sytuacji bezrobotnego?

            Zycze ci, abys w najblizszym czasie sam stal sie bezrobotnym. Ciekawe
            co wowczas bedziesz wypisywal na forum. :((
            • zamurowany Re: Na razie tylko obiecał 20.02.09, 11:14
              pies_na_czarnych napisała:

              > > I tak oto bezrobotny zamiast wziąć odpowiedzialność za siebie i
              > > swoją rodzinę,
              >
              > Piszesz z wlasnego doswiadczenia,

              Piszę to, co jest naturalne. Skoro bezrobotny ma do wyboru:
              * połazić po urzędach, pokazać jak mu źle i być może dostać kasę,
              albo:
              * wziąć się do roboty, pracować od rana i być karanym za zaradność podatkami,
              To jest chyba oczywiste, co jest wygodniejsze.

              > Zycze ci, abys w najblizszym czasie sam stal sie bezrobotnym.
              > Ciekawe co wowczas bedziesz wypisywal na forum. :((

              Wezmę się do roboty zamiast powtarzać za tobą tuskowe socjalistyczne tezy na forum.
    • norek.pl zawsze coś można wyłudzić 20.02.09, 11:04
      zasiłek, rentę, zwolnienie lekarskie – ale to jeszcze nie powód, żeby tego typu świadczenia likwidować, tym bardziej, że w realnym świecie, w sprawach naprawdę poważnych nikt normalny nie będzie aż tak ryzykował – bo to grozi utratą życiowej i rodzinnej stabilizacji (mieszkanie to nie tylko „kwadrat”), pozycji społecznej, wiarygodności kredytowej oraz kryminałem

      to po pierwsze, a po drugie – gdyby doszło (co nie daj boże) do fali mieszkaniowych bankructw, to konsekwencje byłyby katastrofalne, również dla Zamurowanego

      ale Zamurowany swoje, bo on jest Darwin dla ubogich, i selekcję naturalną uznaje za jedyną formę organizacji życia społecznego, co może jest dobre (i błyskotliwe), ale w szatni na osiedlowej siłowni…
      • norek.pl chociaż nie... 20.02.09, 11:23
        to raczej chłopaczek z tzw. dobrego domu (może nawet z fortepianem) - taki ułożony, pryszczaty erudyta, co jak go na podwórku przezywają, to idzie na skargę do dozorcy
      • zamurowany nie zawsze 20.02.09, 11:30
        O, była jakaś konferencja prasowa, tezy do powtarzania i zdecydowałaś się
        wrócić? Witam ponownie!

        norek.pl napisała:

        > zawsze coś można wyłudzić

        Nie, nie zawsze. Jeśli czegoś nie ma, to nie można wyłudzić.

        > zasiłek, rentę, zwolnienie lekarskie – ale to jeszcze nie powód, żeby tego typu
        > świadczenia likwidować

        No właśnie to jest powód. Jeden z kilku.

        > w realnym świecie, w sprawach naprawdę poważnych nikt normalny nie będzie
        > aż tak ryzykował – bo to grozi utratą życiowej i rodzinnej stabilizacji

        Jak się boisz, to się ubezpiecz. Za własne pieniądze, a nie za cudze! Lubisz
        cudze, co?...

        > gdyby doszło (co nie daj boże) do fali mieszkaniowych bankructw,
        > to konsekwencje byłyby katastrofalne, również dla Zamurowanego

        Bzdura, bzdura, bzdura!

        Państwa nigdy nie szastały pieniędzmi na spłaty prywatnych kredytów i katastrof
        nie było. Świat się rozwijał. Teraz już się nie rozwija, bo państwo kontroluje i
        "ubezpiecza" niemal wszystko, więc po co się starać?

        "Bankructwa" są dobre, bo są realnym zagrożeniem i batem dla tych, którzy nie
        potrafią zatroszczyć się o swój byt. Uczą ich rozsądku, rozumu i
        odpowiedzialności. Tak! Życie to zabawa dla dorosłych, a nie dla niedorośniętych
        emocjonalnie dzieciaków, którym zawsze mamusia lub państwo pomaga w opresji.

        Państwowe zabezpiecznia zawsze działają odwrotnie niż wydaje się ich
        socjalistycznym twórcom. Jeśli wprowadzisz rządowe gwarancje dla spłaty kredytów
        na wypadek bezrobocia, to ludzie będą brali kredyty i planowali swoje finanse
        jeszcze bardziej beztrosko niż teraz. No bo przecież w razie czego rząd
        poratuje. Hulaj dusza, piekła nie ma!

        Tak więc to TERAZ konsekwencje będą katastrofalne!

        • pies_na_czarnych Re: nie zawsze 20.02.09, 11:34
          Dalej ta swoja mantre powtarzasz. :(
          Czy ty jestes wstanie zrozumiec pare linijek slowa pisanego?
          • xenocide PO wraca so realnego socjalizmu 20.02.09, 15:27
            Beda rozdawac kase liczac ze wzrosnie im poparcie ;-))

            >
            >
            >
            • pies_na_czarnych Re: PO wraca so realnego socjalizmu 20.02.09, 15:55
              xenocide napisał:

              > Beda rozdawac kase liczac ze wzrosnie im poparcie ;-))
              >

              Lepiej aby pomagali uczciwym ludziom niz wydawali na becikowe dla
              pijackich rodzin.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka