Gość: bloom
IP: *.sk2.am.poznan.pl
23.11.03, 17:54
To kolejny dowód na schyłkową chorobę tego biednego kraju.
Jak niby NFZ i jego prezes - absolwent Politechniki, chce
zapewnić opiekę co najmniej kilkunastu milionom pacjentów?
Kto ma ich leczyć w Izba Przyjęć szpitala i czy ranny z wypadku
będzie mogł wejść (wjechać) poza kolejką?
A wizyty domowe pewnie ma robić pogotowie, całe szczęście,że
jest zbyt dużo karetek i na pewno nikt,choćby z zawałem serca,
nie będzie musiał czekać za długo...