Dodaj do ulubionych

W Białymstoku oferty tylko od trzech lekarzy ro...

    • Gość: ok! Zlamac monopol NFZ-u i ZUS-u i nie bedzie klopotow IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 17:43
      Nic sie nie zmieni, jesli w W-wce nie zapadna inne ustalenia odnosnie ZUS-u ,
      NFZ-u itp.Zamiast tworzyc monopol zwany NFZ, trzeba bylo utworzyc kilkanasie
      ogolnopolskich KAS Zdrowotnego Ubezpieczenia, w ktorym kazdy mogl sie
      dobrowolnie ubezpieczyc, albo mogl placic jak teraz, na ZUS.Tak jak teraz,
      kazdy moze ubezpieczyc auto albo w Warcie, PZU lub Hestii itp., i to jego
      sprawa.I wtedy lekarz rodzinny dostawal by pieniadze z Ubezpieczalni pacjenta,
      pieniadze by szly za pacjentem, pacjent moglby godzic sie na stawke 5 zl na
      miesiac, wiedzac ile i co za to dostanie, lub zwiekszyc ubezpieczenie na np. 7
      lub 15 zl miesiecznie, wiedzac, co dostanie za to dodatkowo.Lekarz by zabiegal
      o pacjentow, Ubezpieczalnia by zabiegala takze o pacjentow, nie byloby tu
      obecnego upolitycznienia czy biurokracji.Jesli dana Ubezpieczalnia dawala by za
      malo , pacjent moglby ja w kazdej chwili zmienic, podobnie jak Warte na PZU.Ale
      w tym ukladzie ZUS by pewnie padl, i dlatego niepredko konkurencja dla niego
      powstanie.Nie ma konkurencji, jest monopol i biurokracja, wiec i Sluzba Zdrowia
      jest socjalistyczna, nieefektywna, zle zarzadzana, szpitalnictwo to jedno
      wielkie marnotrawstwo.Niestety nie ma mechanizmow, ktore by z jednej strony
      wymusily upadlosc kiepskich, marnych szpitali a z drugiej strony, te
      zaoszczedzone pieniadz poszlyby do szpitali lepszych, nowoczesniejszych,
      oczywiscie za pacjentami, ktorzy by nogami wybrali, gdzie chca sie leczyc, a
      gdzie nie chca.Ale to jest chyba utopia w polskich obecnych warunkach.A lekarz
      rodzinny zamiast 15-20% budzetu zdrowia nadal dostaje mniej niz 10%, a ponad
      90% ginie w otchlani szitalno-specjalistycznej, ktora i tak przejada nie tylko
      to, co dostaje, ale wciaz sie notorycznie zadluza.Lekarz rodzinny jest
      najtansza instytucja i dlatego istnieje juz od dawna tam, gdzie pieniadze
      umieja lepiej liczyc.Za powiedzmy 5 zl na miesiac leczy, bada, zleca i oplaca
      badania laboratoryjne, oplaca rehabilitacje, prowaddzi opieke calodobowa, a
      teraz nawet ma zapewnic karetke ratunkowa dzienna i nocna, a wszystko to z tych
      niecalych 5 zl, bo NFZ twierdzi, ze 5 zl, na pacjenta to za duzo))Toz to zwykla
      kpina, to sa pieniadze pacjenta i to on na tym traci.Dawno juz swiat odkryl, ze
      najtansza jest profilaktyka, i dlatego, moim zdaniem lekarz rodzinny powinien
      dostac wiecej niz te 5 zl , nawet i 10zl, przy zwiekszeniu udzialu wykonywanych
      badan na pacjentow.Jesli nie wykorzysta tych pieniedzy na badania, to i tak je
      musi zwrocic NFZ-owi jak do tej pory bylo.Jesli zas chodzi o pieniadze, ktorzy
      tak tu skupulatnie licza to moge podac, ze np. majac 2500 pacjentow, zarabia sie
      (!) 12 500zl, ale trzeba policzyc wydatki:2 pielegniarki po ok. 2200zl brutto
      czyli odpada juz 4400zl, 22% z tej calej sumy idzie na badania i rehabilitacje,
      czyli ok.2500zl,ZUS ok. 650zl, dzierzawa lokalu ok. 1000zl, benzyna400zl,
      eksploatacja auta,telefon strzykawki, papier ekg, paski do glukometru,recepty,
      ksiegowa, informatyk 1000zl itp. oraz podatek, i zostaje nie tak wiele, jak by
      sie wydawalo.Teraz jeszcze trzeba zapalcic pogotowiu, za wyjazdy dzienne i
      nocne rowno 1250 zl miesiecznie, bo tak teraz zażadal NFZ, co zostanie? grosze,
      za ktore juz lepiej byc pielegniarka, bo wiecej zarobi.Ale przeciez NFZ i Rżad
      wszystko robi dla dobra pacjentow, i racja, zgadzam sie, ze tak robia,
      ale ..cudzym kosztem, wlasnie lekarzy rodzinnych.To nie sztuka zadekretowac, ze
      organa administracji powinny pracowac 24 h na dobe, w niedziele i swieta, za te
      same pieniadze, dla petentow to fajnie, rzad zgarnia poklask, ale czy to realne?
    • Gość: Janek Aby do emerytury !!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.03, 18:04
      Pewien lekarz przyjmował 50-ciu pacjentów dziennie i dostawał
      brutto 1000 zł miesięcznie w specjalistycznej przychodni
      podlegającej państwowymu szpitalowi. Dyrektor wiedział, że
      lekarz przynosił szpitalowi dochód, ale znikomy w porównaniu z
      olbrzymim długiem bankrutującego szpitala. Więc dyrektor
      zwalnia lekarza, bo chce się wykazać restrukturyzacją czyli
      likwidacją jego stanowiska pracy. Lekarz idzie na bezrobocie -
      taką dostał nagrodę po 29 latach pracy. Nie należy mu się
      świadczenie przedemerytalne lub emerytalne, bo brakuje mu rok
      pracy. Jest traktowany tak jakby nigdy nigdzie nie pracował.
      Lekarz szuka nowej pracy. Kończy mu się kuroniówka. Nagle
      lekarz "cudem" znajduje pracę w prywatnym ośrodku służby
      zdrowia, gdzie jest duża rotacja wśród lekarzy. Dyrektor nie
      płaci lekarzom pensji w wyznaczonym terminie. Dyrektor
      kontroluje, kwestionuje i cofa każde skierowanie wystawione do
      specjalisty. Dyrektor się wścieka i robi lekarzowi awanturę,
      gdy ten takie skierowanie wystawia - ma rację bo pieniądze idą
      za pacjentem. Pacjenci się wściekają i robią lekarzowi
      awanturę, gdy ten nie chce im wystawić skierowania do
      specjalisty. Recepcjonistkom w szpitalach i przychodniach
      państwowych nakazano informować pacjentów, że nie będą mogli
      kontynuować u nich dotychczasowego cyklu leczenia jeżeli nie
      przyniosą skierowania na ponowne, drogie, kompleksowe badanie.
      Oczywiście lekarz zatrudniony w firmie prywatnej nie chce wydać
      takiego skierowania. Wtedy pacjent mu wymyśla. Lekarz
      cierpliwie znosi upokorzenia, pragnie dopracować ten jeden rok
      do emerytury, ale zadręcza się czy nie zamknie go wcześniej
      prokurator.


    • Gość: zoriętowana Re: W Białymstoku oferty tylko od trzech lekarzy IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.03, 20:03
      problem w tym ,że rząd wykazuje skrajną ignorancję i nie widzi
      problemu, myśląc naiwnie ,że jak go nie widzi to go nie
      ma. s.p.prezes panas nigdy tak naprawdę nie pracował i
      nie wie o czym mówi.zapraszamy panie prezesie jak pan
      przepracuje jeden dzień w poz to sam pan poprosi o
      rozwiązanie kontraktu, ponieważ tu trzeba
      pracować ,opowiadaniem głupot i mydleniem oczu pacjentów się
      nie wyleczy.
      • Gość: kruk Re: W Białymstoku oferty tylko od trzech lekarzy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.11.03, 21:40
        Nie wiem, czy prezes panas kiedykolwiek pracował. Wiem natomiast, że praca
        lekarza jest bardzo specyficzna. I wiem również, że to nie o pieniądze tak
        naprawdę chodzi. Argument, że wg nowych zasad lekarze będą pracowali więcej za
        mniej jest oczywiście słuszny, ale nie zasadniczy. Kwestia podstawowa brzmi
        tak, iż obecnie mamy doczynienia nie z reformą, lecz likwidacją ochrony
        zdrowia. Mniej pieniędzy od NFZ oznacza mniej pieniędzy nabadania, czyli w
        konsekwencji całkowite zaniechanie badań okresowych i profilaktycznych.
        DOdatkowo, likwidacja pogotowia i przerzucenie jego obowiązków na lekarzy
        rodzinnych oznacza brak pomocy doraźnej. Lekarz przyjeżdżający do nagłego
        wypadku w środku nocy nie udzieli przecież pomocy np. reanimacyjnej gołymi
        rękami i pliczkiem recept!
    • Gość: stomatolog Re: W Białymstoku oferty tylko od trzech lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 22:08
      przypominam wszystkim ,że nie tylko protestują lekarze rodzinni
      ale również specjaliści i stomatolodzy jakoś nikt o nich nie
      wspomina
    • rico Trawestując Leppera Miller musi odejść 27.11.03, 09:24
      Ale nie, nie odejdzie.
      • Gość: kruk Re: Trawestując Leppera Miller musi odejść IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.11.03, 10:09
        nie odejdzie. Ale z drugiej strony, choć to orzydliwie oklepany slogan, sami
        jesteśmy sobiewinni. To nasze społeczeństwo wystawia do wyborów takich
        polityków, i nasze społęczeństwo sobie ich wybiera. Musimy trochę dorosnąć do
        demokracji, czyli nabrać odpowiedzialności - społeczeństwo za swoich
        reprezentantów, i vice versa. Tego nie ma ani w jedną, ani w drugą stronę.
        A co do specjalistów - przecież warunki tej umowy są haniebne, nie dziwne więc,
        że protestują wszyscy literalnie lekarze. Ale to rodzinni będą najbardziej
        poszkodowani, bo to na nich skupią się oskarżenia za ludzkie zgony. ZGONY!
        zrozumcie to wreszcie. Ta "reforma" prowadzi prosto do tego, że wszyscy
        naprawdę chorzy ludzie po prostu umrą!
    • Gość: Thor Biedni lekarze ? IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 27.11.03, 10:47
      Czy zna ktoś biednego lekarza lub stomatologa? Nie twierdzę, że są krezusami,
      choć i tacy sie zdarzają. Ale jak w każdej branży, są lepsi, gorsi i
      nieudacznicy. Zna ktoś medyka klepiącego biedę? Ale nie taką, jak jeden z
      przedmówców, który z trudem uzbierał na konferencję audiologiczną w Barcelonie.
      • Gość: naród Re: Biedni lekarze ? IP: *.toya.net.pl 27.11.03, 11:57
        A czy znasz działacza byłej PZPR lub obecnej SLD, który klepie biedę?
        • Gość: kruk Re: Biedni lekarze ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.11.03, 11:59
          Ja znam biednego lekarza. Jest to doktorantka Akademii Medycznej, która za
          pracę w szpitalu (dyżury i ten cały bajzel) dostaje ok. 700z. Wyżyj za taką
          pensję, proszę Cię bardzo.
          • Gość: Thor Re: Biedni lekarze ? IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 27.11.03, 16:13

            Kruk, popisałeś się już lekarską przysięgą E u k l i d e s a (sic!).
            Teraz dajesz nową rewelację: "za pracę w szpitalu (dyżury i ten cały bajzel)
            dostaje 700zł".
            Zajmij się czymś mniej skomplikowanym a przedtem zmień sobie nick :)))
        • Gość: SLD-UPek Seksuolog w każdej wsi! IP: *.czajen.pl 27.11.03, 12:04
          Tej treści uchwałę podjęła będąca "pod wpływem" nasza mlodzieżówka. I partia
          jest zobowiązana ją realizować z pomocą NFOZu i Brukseli.
        • Gość: Thor Re: Biedni lekarze ? IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 27.11.03, 16:22
          .
          Jeśli znasz, i to tylko bogatych, to pogratulować kręgów towarzyskich.
          .
          A argument w dyskusji "powalający" :)))))))))))
      • Gość: hm... Re: Biedni lekarze ? IP: *.waw.pdi.net / *.waw-smy.leased.ids.pl 27.11.03, 12:02
        Owszem, znam. Drugi stopień specjalizacji. Szpital, dyżury, raz w tygodniu
        prywatna przychodnia. I jak ma dziecko na zieloną szkołe wysłać, to się u
        teściów zapożycza. Tak, są biedni lekarze.
        A kurs w Barcelonie to nie wycieczka dla przyjemności. Chcemy być leczeni na
        światowym poziomie, to gdzieś ci lekarze muszą poznawać np. najnowsze techniki
        zabiegowe, poznawać nowoczesny sprzęt etc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka