haen1950
28.03.09, 19:37
Dwa fakty - rezygnacja ze startu Kaśki Piekarskiej i Iwińskiego
oznacza, że założyli z góry stuprocentową przegraną. Inna diva SLD
wyniosła się do Łodzi, słusznie obawiając się swoich wyborców z
płockiego.
Spojrzałem na ich ostateczną wersję list i potwierdzam - trzy,
cztery nazwiska nie przeciągną nad poprzeczką 5% naszej niby-lewicy.
Obstawiam raczej umiarkowany sukces listy Rosatiego.