Dodaj do ulubionych

Przepisy o taksie notarialnej niezgodne z konst...

IP: *.law.harvard.edu 10.12.03, 16:59
Gratuluje Rzecznikowi kolejnego zwyciestwa. Wspaniala wiadomosc.
Obserwuj wątek
    • Gość: KR$ Znieśc korporacyjnośc tego zawodu... IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 10.12.03, 17:18
      Nie trzeba byc geniuszem by przeczytac dokumenty, posprawdzac
      stan faktyczny i przystawic pieczatke. Ułatwic absolwentom prawa
      dostawanie sie na aplikacje notariuszowska i nie wprowadzac
      ograniczen ilości osob mogacych swiadczyc uslugi tego rodzaju -
      ceny spadna same.
      • indris Zlikwidować uprawnienia WSZYSTKICH korporacji 10.12.03, 17:33
        A zwłaszcza tzw uprawnienia kwalifikacyjno-władcze. To oczywista paranoja, żeby
        o dopuszczeniu do wykonywania jakiegokolwiek zawodu decydowali.. potencjalni
        konkurenci. I żeby konkurenci mogli z zawodu eliminować. Skutki może
        przewidzieć nawet średnio inteligentny szympans. Nic więc dziwnego, że w USA
        jeden adwokat przypada na 200 a w Polsce chyba na 3000.
      • Gość: Nostradamus Re: Znieśc korporacyjnośc tego zawodu... IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 11.12.03, 16:19
        No i znowu dokoluśka czyli po naszemu mówiąc "abarot o tym co
        sie komu zdaje". Wszyscy się domagają zniesienia barier, nawet
        chcieliby jeżdzić traktorem bez prawa jazdy, tak i do zawodów
        prawniczych bez aplikacji, a lekarzem - byc bez jakiegokolwiek
        stażu i specjalizacji. Śni sie wolny rynek.
        Tylko niech mi kto powie - jeśli do egzaminu papierki sklada
        ponad 200 osób, dlaczego przystępuje do niego tylko 130. Gdzie
        sa ci chetni - wspaniali ludzie? Co ich powstrzymało przed
        pisaniem testu? Dlaczego nawet ci co przeszli przez testy też w
        ostatniej chwili wycofują sie i rezygnują? Dlaczego? Czy brak
        wiary w wykszałcenie uzyskane na "renomowanych wydziałach
        prawa' na byle prywatnych uczelniach? Przecież wszyscy którzy
        przeszli przez sito - dostali się. Zdaje się ,że ci natomiast
        co się zestrachali - wypisują durnoty na temat klik, koterii,
        układów i łapówek. NIe wierzcie w mity Panowie i Panie też.
      • Gość: Rodrig F. każdy dureń potrafi być lekarzem... IP: *.it-net.pl 12.12.03, 20:12
        Gość portalu: KR$ napisał(a):

        > Nie trzeba byc geniuszem by przeczytac dokumenty, posprawdzac
        > stan faktyczny i przystawic pieczatke. Ułatwic absolwentom prawa
        > dostawanie sie na aplikacje notariuszowska i nie wprowadzac
        > ograniczen ilości osob mogacych swiadczyc uslugi tego rodzaju -
        > ceny spadna same.

        Kazdy dureń potrafi osłuchac pacjenta, zajrzeć w gardło, posprawdzać objawy i
        wypisać receptę. Po co więc te wszystkie specjalizacje, staże i prawa
        wykonywania zawodu. mam rację?

        Tak niestety mogą mówić tylko ci, którzy nie wiedzą na czym polega praca
        notariusza. Owszem, każdy dureń potrafi przystawić pieczatkę. Problem sprowadza
        się do tego, kiedy ją przystawić, a kiedy nie. Zawód notariusza to
        najtrudniejszy ze wszystkich zawodów prawnicztch. Notariusze muszą często
        borykać się z bardzo trudnymi problemami prawnymi. Muszą znac nie tylko prawo
        obowiązujące obecnie ale i to co bylo kiedyś, znać chociażby wszystkie niuanse
        prawa lokalowego, wiedzieć czy przydział lokalu słuzbowego w 1973 r. daje prawo
        do sprzedania później tego mieszkania czy nie. Musza wiedzieć co zrobić z
        kamienicą, na której jest wpisana hipoteka 10.000 złotych reńskich i 32.000
        rubli i co zrobić, gdy sprzedawana działka ma w księdze wieczystej
        zastrzezenia, że stanowi "przedpole fortyfikacyj i zabudowa wszelaka
        zabroniona" Mają do czynienia z przedmiotami majątkowymi o bardzo dużej
        wartosci, gdzie każdy błąd może mieć bardzo przykre następstwa. Muszą wiedzieć
        co napisać, co sprawdzić i na co zwrócić uwagę. Tutaj studia prawnicze nie
        wystarczą. Zresztą 95% informacji poznanych na studiach jest całkowicie
        bezuzytecznych w praktyce i na aplikacji uczy się prawa na nowo.

        W Lublnie jest 35 notariuszy - jeden an 10.000 mieszkańców. Czy potrzeba
        więcej? Podczas mojej praktyki w kancelarii notarialnej nigdy nie było tam
        kolejek. poswiadczenia podpisu, czy kopii załatwiano od ręki. Często było tak,
        że przez pół dnia nie pojawił się żaden klient. Uważasz, że jakby usługi były
        tańsze albo notariuszy było więej to byłoby więcej klientów? Bzdura!
        • Gość: ...... To samo z notariuszami IP: *.proxy.aol.com 20.12.03, 21:16
      • Gość: Prawnik Leon Pustogłowie antykorporacyjne... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 00:41
        Ale niestety trzeba być geniuszem, aby dostać się na aplikcję. Kiedy takie
        postępowanie kwalifikacyjne przeprowadzi się raz na trzy lata, i dostanie się
        tylko jedna osoba. To oczywiste że jest to najlepszy z najlepszych.
        Nieoszukujmy się to jest zawód zaufania publicznego, a konsytucja mówi, że
        warunkiem samorządności i zaufania publicznego jest aby korporacja dbała o
        jakość. O jak bardzo jesteście manipulowani. Notariusze za marne grosze pełnią
        prawdziwą służbę publiczną. To są super fachowcy. I nalezy im się godne
        wynagrodzenie za trud i wiedzę.
      • umarlypoeta REJENT FUN 17.12.03, 23:17
        Mam znajomego rejenta. To Pan ok. 50 lat. Wczoraj z nim rozmawiałem. Zapytałem,
        o jego aplikację notarialną. Odrzekł, że za jego czasów (lata 70 i 80)
        przyjmowano jednego aplikanta raz na dwa - trzy lata. Zawsze było wielu
        kandydatów (nawet kilkudziesięciu) - wygrywał jeden. Czy zatem nie było
        zapotrzebowania na notariuszy? I to jakie! Na umowy umawiano się z notariuszem
        z conajmniej 3 miesięcznym wyprzedzeniem, w niektórych regionach Polski na
        umowę czekało się około roku. Za to taksa była bardzo wysoka i wynosiła 3% bez
        jakiejkolwiek negocjacji i ograniczeń. Ten stan zmienił się w styczniu 1992
        roku.
        • Gość: Kuzdyperda Kauzyperda FUN - Wspomnienie Pośmiertne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 23:44
          „Głos Szczeciński” w artykule „Radca czy kauzyperda?” wydrukowanym w nrze 161
          z dn. 10 lipca 1961 r. (autorka K. Głąb) zastanawia się nad sytuacją radcy
          prawnego w przedsiębiorstwach uspołecznionych i nad sposobem wykonywania przez
          radców prawnych ich obowiązków.

          „Nie ulega wątpliwości – pisze autorka artykułu – usytuowanie radcy prawnego w
          roli doradcy dyrektora przedsiębiorstwa jest niesłuszne i niezgodne z
          interesem ogólnopaństwowym. Radca prawny musi być rzecznikiem prawa i interesu
          społecznego, a nie dyrekcji. Tymczasem sytuacja jest taka, że ogromna
          większość dyrektorów pragnie widzieć w radcy prawnym przede wszystkim obrońcę
          własnych interesów bez względu na to czy są one w zgodzie z prawem czy,
          nie. «Dyrektor płaci i dyrektor wymaga» – taka jest, niestety, dewiza
          większości kierowników placówek państwowych i spółdzielczych, zatrudniających
          u siebie radców prawnych. A wymagają ci kierownicy rzeczy często wręcz
          niemożliwych, chcą, żeby im świadczyć usługi nie tylko sprzeczne z prawem, ale
          nawet ze zdrowym rozsądkiem”. (...)

          Z radcami-adwokatami sprawa wygląda zupełnie inaczej. Jako członkowie
          wojewódzkich izb adwokackich, podlegają oni ścisłemu nadzorowi Wojewódzkiej
          Rady Adwokackiej, i to zarówno w swej działalności adwokackiej, jak i
          radcowskiej. W wypadku stwierdzenia jakichkolwiek uchybień (np. przyjęcie
          tzw. „przegranej” w sporze między przedsiębiorstwem a pracownikiem), wkracza
          natychmiast Komisja Dyscyplinarna. Z tych też względów praca radców prawnych
          będących adwokatami nie budzi w zasadzie zastrzeżeń. Nie spośród nich
          rekrutują się osławione „rekiny” z dziesięcioma czy dwunastoma radcostwami na
          grzbiecie. Rada Adwokacka czuwa pod tym względem lepiej niż urząd finansowy
          (...)”.

          Zdaniem autorki, zachodzi konieczność zasadniczego rozwiązania zagadnienia, do
          czego punktem wyjścia powinno być uniezależnienie radców prawnych od dyrekcji
          przedsiębiorstw. Wymagałoby to, rzecz prosta, odpowiedniego uregulowania
          strony organizacyjnoprawnej, ewentualnie stworzenie czegoś w rodzaju izby
          adwokackiej, co pociągałoby za sobą konieczność weryfikacji. (...).





          • Gość: Kuzdyperda Kauzyperda FUN - Wspomnienie Aktualne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 23:57
            Przedmiot z dyskusji, jaka toczyła się podczas posiedzenia z 18 czerwca 2002
            r., oprócz bieżących spraw, jak przyjęcie protokołu z ORA ze Zgromadzeń Izb
            Adwokackich :)

            Z ciekawszych kwestii omawianych na posiedzeniu Prezydium nie sposób pominąć
            informacji udzielonej przez Dziekana ORA w Warszawie adw. Jacka Treli o
            przebiegu rozprawy przed NSA w dniu 1 lipca 2002 r. ze skargi M. Kłaczyńskiego
            na odmowę wpisu na listę aplikantów adwokackich. Naczelny Sąd Administracyjny
            postępowanie zawiesił i przekazał Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne
            do rozstrzygnięcia w przedmiocie zgodności z Konstytucją art. 40 p. o a. w
            części uprawniającej izby adwokackie do określenia minimalnej i maksymalnej
            liczby członków oraz art. 58 p. o a. co do zasad ustalania limitów na
            aplikację adwokacką.

            Adw. dr hab. A. Kubas zaproponował, aby NRA wypracowała program i strategie
            działania określające zasady, kierunki i metody obrony interesów adwokatury
            przed Trybunałem Konstytucyjnym RP w nawiązaniu do znanej skargi M.
            Kłaczyńskiego.

            Rzecznik Dyscyplinarny adw. J. Naumann w związku z informacją adw. Cz.
            Jaworskiego wyraził pogląd, że najbardziej prawdopodobną przyczyną
            antyadwokackiego nastawienia środowiska jest tendencja do przejęcia
            kształcenia studentów prawa w możliwie najszerszym zakresie. Już teraz studia
            prawnicze są traktowane coraz bardziej jako studia zawodowe i to
            przeświadczenie jest przez kadrę naukową u studentów umacniane. Jest więc
            tendencja do stworzenia jednolitej aplikacji dla wszystkich absolwentów
            wydziałów prawa, przygotowującej (rzekomo) do każdego zawodu prawnika praktyka.
            Ponadto zastanawiano się nad systemem kontroli nad korporacjami, w
            szczególności w zakresie postępowań dyscyplinarnych. Referujący przedstawił
            swój pogląd odnośnie do zagadnień poruszanych na konferencji. Jego zdaniem
            liczba adwokatów czynnych w zawodzie z około 5,5 tys. osób winna wzrosnąć do
            przynajmniej 10 tys. Należy co rok zwiększać liczbę przyjęć na aplikację,
            nawiązywać kontakty i rozmowy ze środowiskiem Fundacji Helsińskiej
            zwalczającej adwokaturę, dyskutować na temat współpracy z uwzględnieniem
            różnic w zajmowanych stanowiskach. Trzeba podjąć starania o rozładowanie
            konfliktu między adwokaturą a wydziałami prawa wyższych uczelni, podjąć próbę
            wyjaśnienia i złagodzenia tego konfliktu.


      • Gość: ..... Oni mysla ze sa wybrancami, kasta jak kazda inna IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 14:13
        • Gość: Prawnik Leon Kolejny wykolejeniec widzi białe myszki... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.12.03, 16:43
          A tych, którzy są zdrowi na umyśle zapraszam do zapoznania się z uchwałą
          Krajowej Rady Notarialnej.
          UCHWAŁA Nr V/50/2003
          Krajowej Rady Notarialnej
          z dnia 12 września 2003 r.

          w sprawie opinii o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy
          Prawo o adwokaturze oraz o zmianie niektórych innych ustaw,
          w tym m.in. Prawa o notariacie


          Troska o bezpieczeństwo (pewność) obrotu prawnego, jest jednym z istotnych
          zadań państwa wobec obywateli i podmiotów życia gospodarczego. Troska ta
          przejawia się w dążeniu państwa do takiego ukształtowania struktury obsługi
          prawnej, by jej jakość gwarantowała ochronę tak istotnych wartości jak:
          wolność, godność, poczucie sprawiedliwości, czy wreszcie własność, często
          rozumianą jako warunek egzystencji.

          Funkcje państwa powierzone zostały w tym zakresie wyspecjalizowanym zawodom
          prawniczym, a mianowicie: adwokatom, radcom prawnym i notariuszom, których
          samorządy przejęły funkcje administracji publicznej w ramach tworzenia
          społeczeństwa obywatelskiego.

          To ustrojowe usytuowanie wymienionych zawodów prawniczych sprawia, że przy
          wykonywaniu ich zadań nie działają one jako podmioty prowadzące działalność
          gospodarczą, a więc nie działają na zasadach gospodarki wolnorynkowej.
          Reglamentacja usług prawnych jest wpisana w istotę działalności zawodowej
          adwokatów i radców prawnych, a w szczególności notariuszy. Odzwierciedla
          bowiem system prawny, w którym działają. Szczególną pozycję notariusza i
          notariatu w całym systemie obsługi prawnej i porządku prawnym państwa
          podkreśla także wyłączenie notariatu spod reguł dostępności do wykonywania
          tego zawodu na obszarze państwa przez notariuszy innych państw, w tym z krajów
          Unii Europejskiej. Żadna bowiem dyrektywa Unii Europejskiej ani ustawodawstwo
          państw członkowskich Unii Europejskiej nie przewiduje takiej powszechności w
          dostępie do wykonywania tego zawodu. Stąd też konkurencja wewnątrz tych
          podmiotów nie może oznaczać walki o klienta w celu osiągnięcia
          większych „zysków”, co przecież jest charakterystyczne dla działalności
          gospodarczej, ani też obniżania standardów, bądź uzależniania się od
          zamówienia klienta, kosztem takich wartości jak: praworządność, bezpieczeństwo
          i pewność obsługi prawnej, czy poszanowanie instytucji państwa.

          W tym zakresie to właśnie państwo musi stale określać tę subtelną granicę
          reglamentacji zawodowej, której przekroczenie zniweczy społeczne poczucie
          bezpieczeństwa prawnego oraz zaufanie do państwa co do jego zdolności w
          zakresie tworzenia struktur – w tym samorządowych – gwarantujących obywatelom
          normalne funkcjonowanie.
          Propozycje twórców projektu w zakresie minimalnego limitu narzucanego
          Ministrowi Sprawiedliwości w postaci corocznie stałego ułamka sumy członków
          korporacji będących jego przedmiotem sprowadzają się w praktyce do
          przedłużenia studiów prawniczych dla części absolwentów wydziałów prawa
          poprzez pogłębienie jedynie teorii, bo o praktyce przy takiej liczbie nie może
          być wszak mowy. Jest to stanowisko mechaniczne i nie liczące się zupełnie z
          praktycznymi możliwościami szkoleniowymi i związanymi z tym kosztami. Kto
          bowiem będąc uczciwym wobec absolwentów może zagwarantować corocznie takiej
          ilości osób (w samej tylko korporacji notarialnej byłoby ich przeszło 500)
          rzetelną naukę zawodu, godne wynagrodzenie w czasie aplikacji i asesury oraz
          perspektywy utrzymania się w zawodzie?

          Art. 17 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi, iż samorządy zawodowe
          reprezentują osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawują pieczę
          nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla
          jego ochrony. Z przepisu tego wynika jednoznacznie, iż istotą instytucji
          samorządu zawodowego jest umożliwienie mu - oczywiście w ramach istniejącego
          ustawodawstwa - samodzielnego kierowania jego sprawami. Trzeba zatem
          podkreślić, że czyniąc samorząd odpowiedzialnym za jakość pracy jego
          przedstawicieli nie można pozbawiać go realnego wpływu na dobór kadry i
          przygotowanie jej do wykonywania danego zawodu. Ograniczenie roli samorządu
          zawodowego w sferze decydowania o dostępie do zawodu, przez przyznanie
          uprawnień w tym zakresie Ministrowi Sprawiedliwości, przy pozostawieniu
          całości obciążeń finansowych i organizacyjnych po stronie samorządu, narusza
          konstytucyjną zasadę proporcjonalności i pomocniczości oraz pozycję samorządu
          wyznaczoną przez powołany wyżej przepis.



          IV
          W zawodach zaufania publicznego, a takim zawodem z mocy prawa jest notariusz,
          szczególną i niezmiernie ważną rolę odgrywa ścisły związek między nauczycielem-
          patronem i uczniem-aplikantem, a następnie asesorem oraz przekazanie
          najlepszych tradycji i kanonów wiedzy kolejnym pokoleniom przez najlepszych w
          danej profesji.

          Zupełnym zaprzeczeniem tego oczywistego faktu jest wprowadzenie przez twórców
          projektu zakazu, aby patronem aplikanta był jego małżonek, osoba spokrewniona
          lub powinowata, a także osoba, którą łączy stosunek przysposobienia, opieki
          lub kurateli. Taki przepis - w przypadku jego wprowadzenia - jako obcy
          tradycji i kulturze europejskiej i sprzeczny z konstytucyjną zasadą wolności
          wyboru miejsca pracy oraz ochroną i opieką państwa nad rodziną, stanowiłby
          niezmiernie groźny precedens – nieznany dotychczas w historii cywilizowanego
          świata w żadnym zawodzie i niczym nieuzasadniony.

          VII
          Należy z całym naciskiem podkreślić, że zawód notariusza nie może być
          utożsamiany w pełni z wolnym zawodem takim jak np. adwokat czy radca prawny.
          Notariusz jest powoływany przez Ministra Sprawiedliwości, działa w imieniu
          państwa poprzez wyposażenie go w atrybuty władzy państwowej, np. pieczęć
          urzędową z wizerunkiem orła oraz uznanie, iż dokumenty przez niego sporządzone
          z mocy samego prawa mają moc dokumentów urzędowych (art.2 § 2 Prawa o
          notariacie). Ponadto notariusz z mocy stosownych przepisów jest płatnikiem
          podatków i opłaty skarbowej, a także bezpośrednim poborcą opłaty sądowej.

          Dlatego też dla wykonywania zawodu notariusza wymagane są szczególne
          kwalifikacje (merytoryczne i etyczne), związane zwłaszcza z koniecznością
          zachowania tajemnicy zawodowej. Powoduje to, że zawód notariusza ma inny
          wymiar niż inne zawody, w szczególności nie obdarzone przymiotem zaufania
          publicznego.

          Niezależnie od tego należy podkreślić, iż bez względu na zmieniające się
          przepisy obowiązujące w tej mierze, w skład komisji egzaminującej aplikantów
          notarialnych zawsze wchodzili przedstawiciele Ministra Sprawiedliwości.


          VIII
          Zasadnicze znaczenie w przedmiotowej sprawie ma jednak fakt wejścia w życie z
          dniem 26 kwietnia 2003 r. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 11
          kwietnia 2003 r. w sprawie szczegółowego trybu przeprowadzania konkursu dla
          kandydatów na aplikantów notarialnych (Dz. U. Nr 67, poz. 629) wydane na
          podstawie art. 71 § 4 Prawa o notariacie.

          Wydanie tegoż rozporządzenia sprawia, iż szereg postulowanych przez twórców
          projektu rozwiązań zostało już rozstrzygniętych i wprowadzonych w życie.
          Podkreślić też trzeba, że niektóre zawarte w nim zapisy idą nawet dalej niż
          proponowane w opiniowanym projekcie, gdyż rozporządzenie to:

          · znosi jakiekolwiek ograniczenia ilościowe co do naboru na aplikację
          notarialną,

          · koncentruje się wyłącznie na merytorycznym przygotowaniu kandydatów,
          gwarantując im jednakowe szanse poprzez wprowadzenie zasady, iż pytania
          zarówno na części pisemnej jak i ustnej konkursu są identyczne w skali całego
          kraju i opracowywane są przez zespół, w skład którego z urzędu wchodzi
          przedstawiciel Ministra Sprawiedliwości,

          · utrzymuje wprowadzone już uprzednio zasady, że członkowie rad izb
          notarialnych nie mogą uczestniczyć w komisjach konkursowych, a w skład komisji
          konkursowych – jak dotychczas - wchodzą obowiązkowo przedstawiciele Ministra
          Sprawiedliwości.

          Pomimo ta
          • Gość: Prawnik Leon Liczba chętnych na aplikację SIE zmniejszyła :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.12.03, 17:44
            ROZPORZĄDZENIE
            MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI
            z dnia 11 kwietnia 2003 r.
            w sprawie szczegółowego trybu przeprowadzania konkursu dla kandydatów na
            aplikantów notarialnych
            (Dz. U. z dnia 18 kwietnia 2003 r.)

            Na podstawie art. 71 § 4 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie
            (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 369 oraz z 2003 r. Nr 49, poz. 408) zarządza
            się, co następuje:
            § 1. Rozporządzenie określa szczegółowy tryb przeprowadzania konkursu dla
            kandydatów na aplikantów notarialnych, a w szczególności termin ukazania się w
            prasie ogłoszenia o przeprowadzeniu konkursu, treść ogłoszenia, termin
            składania zgłoszeń, skład i zadania komisji konkursowej, etapy konkursu oraz
            szczegółowe zasady oceny kandydatów.

            § 9. 1. Konkurs przeprowadza komisja, w skład której wchodzą:
            1) przedstawiciel Ministra Sprawiedliwości;
            2) czterej członkowie wybrani przez radę spośród notariuszy właściwej izby,
            którzy nie są członkami zespołu lub członkami rady.
            2. W charakterze obserwatorów, na zaproszenie rady, w pracach komisji może
            uczestniczyć przedstawiciel Krajowej Rady Notarialnej, a także pracownik
            naukowo-dydaktyczny szkoły wyższej posiadający wykształcenie prawnicze.
            § 11. 1. Konkurs składa się z części pisemnej i ustnej, przeprowadzanych na
            podstawie testu i zestawów pytań przygotowanych przez zespół.
            2. Warunkiem dopuszczenia do części ustnej jest uzyskanie przez kandydata
            pozytywnej oceny z pracy pisemnej.
            § 12. 1. Część pisemna konkursu trwa cztery godziny i polega na rozwiązaniu
            testu składającego się z 225 pytań zawierających po trzy propozycje
            odpowiedzi, z których tylko jedna jest prawidłowa.
            2. Za każdą prawidłową odpowiedź kandydat uzyskuje 1 punkt.
            3. Kandydat otrzymuje pozytywną ocenę z części pisemnej w przypadku uzyskania
            co najmniej 180 punktów.
            § 13. 1. Część ustna odbywa się w obecności wszystkich członków komisji.
            2. O czasie trwania części ustnej decyduje komisja.
            3. W części ustnej konkursu każdy z kandydatów odpowiada na losowo przez
            siebie wybrany zestaw 5 pytań. Członkowie komisji mogą zadawać kandydatom
            pytania uzupełniające.
            4. Odpowiedź na każde pytanie z części ustnej konkursu jest oceniana
            indywidualnie przez każdego z członków komisji przy zastosowaniu skali od 0 do
            5 punktów. Uzyskane w ten sposób punkty są sumowane.
            5. Kandydat otrzymuje pozytywną ocenę z części ustnej konkursu w przypadku
            uzyskania co najmniej 100 punktów.
            § 14. Kandydat uzyskuje pozytywny wynik z konkursu w przypadku otrzymania
            pozytywnej oceny z części pisemnej i ustnej.
            UCHWAŁA Nr V/50/2003
            Krajowej Rady Notarialnej
            z dnia 12 września 2003 r.
            w sprawie opinii o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy
            Prawo o adwokaturze oraz o zmianie niektórych innych ustaw,
            w tym m.in. Prawa o notariacie


            VIII
            Zasadnicze znaczenie w przedmiotowej sprawie ma jednak fakt wejścia w życie z
            dniem 26 kwietnia 2003 r. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 11
            kwietnia 2003 r. w sprawie szczegółowego trybu przeprowadzania konkursu dla
            kandydatów na aplikantów notarialnych (Dz. U. Nr 67, poz. 629) wydane na
            podstawie art. 71 § 4 Prawa o notariacie.
            Wydanie tegoż rozporządzenia sprawia, iż szereg postulowanych przez twórców
            projektu rozwiązań zostało już rozstrzygniętych i wprowadzonych w życie.
            Podkreślić też trzeba, że niektóre zawarte w nim zapisy idą nawet dalej niż
            proponowane w opiniowanym projekcie, gdyż rozporządzenie to:
            • znosi jakiekolwiek ograniczenia ilościowe co do naboru na aplikację
            notarialną,
            • koncentruje się wyłącznie na merytorycznym przygotowaniu kandydatów,
            gwarantując im jednakowe szanse poprzez wprowadzenie zasady, iż pytania
            zarówno na części pisemnej jak i ustnej konkursu są identyczne w skali całego
            kraju i opracowywane są przez zespół, w skład którego z urzędu wchodzi
            przedstawiciel Ministra Sprawiedliwości,
            • utrzymuje wprowadzone już uprzednio zasady, że członkowie rad izb
            notarialnych nie mogą uczestniczyć w komisjach konkursowych, a w skład komisji
            konkursowych – jak dotychczas - wchodzą obowiązkowo przedstawiciele Ministra
            Sprawiedliwości.
            Pomimo takiego nowego unormowania zasad naboru na aplikację, a w szczególności
            zniesienia jakichkolwiek limitów, należy zauważyć, że liczba chętnych na
            aplikację notarialną nie tylko nie zwiększyła się, ale wręcz zmniejszyła się w
            stosunku do roku poprzedniego i zrównała się z podobnymi pod względem ilości
            kandydatów z latami 1998, 1999 i 2000.
    • Gość: wawa Polikwidować te monopole rodzinno-towarzyskie! IP: *.dialup.mtu-net.ru 11.12.03, 08:00
      • Gość: xyz Re: Polikwidować te monopole rodzinno-towarzyskie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 12:03
    • Gość: Jacek Re: Przepisy o taksie notarialnej niezgodne z kon IP: 212.160.67.* 11.12.03, 17:13
      Rzeczywiście to doskonała wiadomość. Przydałoby się również
      przejrzenie statutu korporacji notariuszy pod kątem paragrafów
      ograniczających konkurencję w dostępie do zawodu. A gdyby tak
      jeszcze ktoś się wziął za inne korporacje np. adwokatów,
      lekarzy, budowlańców, geodetów itp. Myślę, że powinien się tym
      zająć Urząd od Konkurencji. Czas, by wreszcie monopolistom i
      feudałom (bo feudalizmem jest zamykanie dostępu do zawodu
      wszystkim, którzy nie są dziećmi lub protegowanymi np adwokata)
      stworzyć konkurencję. Panie prezesie Banasiński, niech Pan
      wreszcie uwolni nas od pasożytów, którzy nabijają kieszenie
      zamiast walczyć między sobą o klienta.
      • Gość: romanwu Re: Przepisy o taksie notarialnej IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 20:58
        Zupełnie tej nagonki na notariuszy nie rozumiem. Bywałem w
        notariatach w latach osiemdziesiątych, bywam i teraz. Wiem, ile
        płaciłem kiedyś, wiem, ile płacę teraz. Pamiętam, jeszcze w 1991
        roku zapłaciłem 10 razy więcej opłaty notarialnej za
        ustanowienie hipoteki, niż w 1992 roku, kiedy funkcjonowały
        prywatne kancelarie. Moja żona o mało nie zemdlała z radości
        dowiedziawszy się o tym. Wiem, ile czekało się na poświadczenie
        podpisu w tak zwanych biurach notarialnych i w jakich odbywało
        się to warunkach (co najmniej 3 godziny stania, podpis składałem
        na zapyziałym biurku gdzieś w podziemiach sądu). Moim skromnym
        zdaniem notariusze są najlepiej wykształconymi prawnikami,
        którzy nota bene za udzielone porady nie pobierają opłat!!! Na
        początku tego roku kupiłem nieruchomość za 250.000 zł i czytam
        Wam Kochani, jakie pobrał notariusz kwoty: podatek 5.000 zł (dla
        skarbu państwa), opłatę sądową (za wpis do księgi wieczystej -
        tu jest paranoja - czy tego nikt nie widzi??? - też dla skarbu
        państwa) 2820 zł, taksę notarialną 1550 zł plus Vat i wypisy.
        Wybaczcie, ale takiej kulturalnej obsługi i fachowości nigdzie
        nie ma. Ubolewam. Pozdrawiam wszystkich notariuszy.
      • Gość: wacek Re: Przepisy o taksie notarialnej niezgodne z kon IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.12.03, 23:15
        A może lepiej zająć się swoimi sprawami i nie pałać zazdrością
        wobec tych którym zasłużenie lepiej się powodzi? Za
        bezpieczeństwo obrotu i odpowiedzialność, którą ponoszą
        notariusze po prostu trzeba płacić godziwie
      • Gość: romanwu Re: Przepisy o taksie notarialnej IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 00:05
        I jeszcze jedno, Kochani, czytacie Gazetę Wyborczą, więc na pewno czytaliście
        przedwczoraj o tym, ile kto zarabia. Z niej wynika, że notariusz zarabia ok.
        7.000,00 zł. Brutto. A ma jeszcze swoją kancelarię, którą musi utrzymać,
        pracowników, których musi opłacić, a na dodatek za błędy odpowiada całym swoim
        majątkiem. Wybaczcie, nie jestem notariuszem, ale zarabiam znacznie więcej. I
        wcale przy takich zarobkach i takiej odpowiedzialności nie chciałbym być
        notariuszem. A więc o co w tej nagonce na notariuszy chodzi? Ludzie nie dajcie
        się zwariować!!!
        • Gość: Prawnik Leon A więc o co w tej nagonce na notariuszy chodzi? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 00:33
          Jak to o co chodzi? Lud ciemny znowu rewolucyje chce robić na Bastylię się
          wybiera. Chcą, żeby chłop ze wsi i baba z targu mogła odciskiem dużego kciuka
          sygnowali zgodność z oginałem! A moczem ciepłym, aby zalewali pieczęcie. A
          wsystko za 50 gr. od uwierzytelnionej kopii!!!
        • Gość: vonet Re: Przepisy o taksie notarialnej IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 19.12.03, 15:57
          RomanieW. o czym ty piszesz? Dochody 7000 zł (ha, ha, raczej tygodniowo), są po
          odliczeniu kosztów prowadzenia kancelarii, wynagrodzenia, etc. plus używania
          firmowego samochodu do celów prywatnych, także części własnego domu, tzw.
          wyjazdów szkoleniowych do ciepłych krajów i jeszcze paru innych rzeczy
          wrzucanych do kosztów firmy. Jesteś bardzo naiwny wierząc, że notariusz
          odpowiada całym swoim majątkiem za błędy, bo po prostu ubezpiecza się od
          odpowiedzialności cywilnej.
          Natomiast prawdą jest, że notariusze są na ogół specjalistami wysokiej klasy
          i nie ma powodu, aby źle zarabiali. Nie wszystko jest jednak w porządku. Na
          przykład nakład pracy notariusza przy umowie kupna nieruchomości za 100 tys. zł
          i za 1 000 000 zł może być taki sam, a jego wynagrodzenie kilkakrotnie większe.
          Niby dlaczego? Bo kupujący bogatszy? To niech lekarze też biorą za poradę od 30
          zł do 300 zł, zależnie od zamożności pacjenta.
          • Gość: Prawnik Leon Przepisy o taksie notarialnej IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.12.03, 21:20
            V.Jesteś bardzo naiwny wierząc, że notariusz odpowiada całym swoim majątkiem
            za błędy, bo po prostu ubezpiecza się od odpowiedzialności cywilnej.
            PL: A co dzieje sie gdy wartość odszkodowania przenosi wartość sumy
            gwarantowanej. Wówczas trzeba będzie sprzedać swój dom, czyż nie? To samo
            odnosi się do wszystkich zawodów, które mają obowiazek ubezpieczenia się od
            szkód cywilnych. Tak więc gdyby taryfa notarialna wynosiła 30 złotych bez
            względu na wartość przedmiotu aktu to z tych 30 złotych poniósłby notariusz
            większą odpowiedzialność w zależności od wartości. O tym nie pomyślałeś.
            Oczywiście.
          • Gość: romanwu Re: Przepisy o taksie notarialnej IP: *.visp.energis.pl 22.12.03, 23:38
            Vonet, myślę, że są i lepiej i gorzej zarabiający notariusze, ja
            wiem, że niektórzy pozamykali swoje kancelarie, bo ich nie byli
            w stanie utrzymać. Dziwi mnie to, że dziwisz się, że taksa
            pobierana jest w procentach i uzależniona od wartości
            transakcji. Tak jest na całym świecie cywilizowanym. Pośrednik
            od "połączenia" dwóch klientów pobiera 3% i to Ciebie nie dziwi?
            A pośrednikiem może być każdy, nawet bez jakiegokolwiek
            wykształcenia; a podatki płacisz również w procentach. Nie chcę
            Ciebie przekonywać, proszę, byś przemyślał.
    • Gość: $tefan Biznes jak kazdy inny! IP: *.CHCGILGM.covad.net 12.12.03, 02:52
      Czy to prawda, że u notariuszy także mają być wprowadzone kasy fiskalne - tak
      jak u taksówkarzy, adwokatów i lekarzy?
      Pozdrowienia
      $tefan

      PS Każdy monopol jest szkodliwy dla klienta. Czy to Tepsa czy notarialny.
      Rynek i kary za złą pracę wykosi leni i cwaniaków. Ceny zostaną obniżone
      samorzutnie.
      Co z tego, że notariusz musi utrzymać kancelarię i pracowników! To jest biznes
      jak kazdy inny - rachunek zysków i strat, gdy nie można podnosić cen zostanie
      wymuszona efektowność - koszty utrzymania zespołu muszą spaść - inaczej nie
      utrzyma się uczciwie prowadząc biznes z kasą fiskalną.
      To jest biznes i na to trzeba patrzeć właśnie z tej strony!
      • Gość: Rodrig F. kasa fiskalna? po co? IP: *.it-net.pl 12.12.03, 20:20
        każdy notariusz prowadzi repertorium. To taka wielka księga, w której wpisuje
        się wszystkie czynności jakich notariusz w danym roku dokonał. Kazda z nich ma
        numer i oddzielną rubrykę. wpisuje się co zrobiono, kto prosił i ile pobrano
        taksy, Vat-u opłaty skarbowej. Te same informacje są na dokumencie z podpisem
        notariusza wydawanym stawającemu. Co tu zmieni wprowadzenie kasy fiskalnej jak
        nie ma fizycznej mozliwości by zainkasować jakąkolwiek kwotę bez wpisywania
        tego do repertorium?
    • Gość: kraków Taksa notarialna IP: *.armatura.krakow.pl / 192.168.92.* 12.12.03, 08:25
      Brak mi słów. Kolejna afera dla Rzecznika. Pogratulować. Nie
      mówię że notariuse mało zarabiają, ale ludzie nie zdają sobie z
      jedenj rzeczy sprawy, mówiąc: "zapłaciłem u notariusza ... tys.
      zł - skandal". W tej ... opłacie, jest tak: opłata sądowa (Skarb
      Państwa), podatek (Skarb Państwa) a dopiero pozostała część
      kwoty dla notariusza - który z tego musi zapłacić własny podatek
      oraz opłacić ludzi których zatrudnia. Proszę o więcej szacunku
      dla tego zawodu - zawodu trudnego, w którym trzeba się całe
      życie uczyć, zawodu w którym ponosi się odpowiedzialność
      materialną za umowy które się podpisuje. Skończmy wreszcie z
      wojną z notariuszami. Można powiedzieć że jest to zamknięty
      klan - ale z reguły mówią to rozgoryczeni studenci prawa, którzy
      z powodu braku wierdzy nie dostali się na aplikacje. I taka jest
      prawda. Zobaczcie sobie statystyki odnośnie ilości złożonych
      podań, a ilością osób przystępujących do egzaminu. A Panów z PiS
      proszę o zajęcię się krajem, który chyli się ku upadkowi, a nie
      o prowadzenie wyborczej gry - niby z troski o biednych studentów
      prawa.
      • Gość: Prawnik Leon Taksa notarialna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 00:54
        >A Panów z PiS proszę o zajęcię się krajem, który chyli się ku upadkowi, a nie
        >o prowadzenie wyborczej gry - niby z troski o biednych studentów
        >prawa.

        Gdyby ci biedni studenci prawa nauczyli sie czegokolwiek na uczelni to
        przecież zdaliby wszystkie egzaminy celująco. Ale niestety rzadko, który
        zdaje. To nie jest zawód dla sepleniących, myślących skośnie i w poprzek,
        chromych i chropowatych w wyrażaniu opinii i zdań. Czy wiecie ile takich
        prawników pracuje w MPO, ilu jest stróżami, grabażami, dzieli mięso w masarni,
        pracuje w agencji towarzyskiej i jest politykami. Prawnik to wykształcenie
        uniwersalne. Niekoniecznie trzeba pracować w tym zawodzie po studiach, a nawet
        jest to niewskazane! Studia prawnicze bez aplikacji bowiem do niczego nie
        przygotowywują. Tutaj trzeba przynajmniej 10 lat ciężkiego wysiłku, aby
        ukształtować właściwą osobowość. 99 % odpada, ale jeden procent który zostaje
        to prawdziwe perełki profesjonalizmu. Bez nas wszystko by sie zawaliło. Fala
        błota i kupy zatkałaby wszystkie drogi do miast i wsi na dobre. Jak trzeba być
        niemądrym, aby spowodu swojej nieudaczności frustracji wywracać fundament
        domu. Naszej Polski.
    • Gość: romanwu Re: Przepisy o taksie notarialnej niezgodne z kon IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 19:47
      Stefanie, chyba nie byłeś nigdy u notariusza. Notariusz prowadzi
      taką księgę - repetytorium - grubą na kilka centymetrów i
      większą od kasy fiskalnej, w której zapisuje wszyskie pobrane
      kwoty. Nawet groszowe. Tę "kasę fiskalną" widziałem u notariusza
      i za komuny i teraz. Ale wtedy pobierał 5% opłaty notarialnej -
      i było dobrze, teraz 0,5% - i jest źle. A mowa jest o tym, że to
      nam, OBYWATELOM, ma być lepiej. Z taką hipokryzją obecnej władzy
      jeszcze się nie spotkałem.
      • Gość: $tefan Kasy fiskalne u śmietanki finansowej? Nigdy!!! IP: *.CHCGILGM.covad.net 12.12.03, 23:54
        Wiesz - byłem!
        Najpierw porada - skasował 200 zl gotoweczki bez pokwitowania.
        Obserwowałem to chłodnym okiem gdy skierował mnie do sekretarki i ta pobrała
        bez wypisywania pokwitowania.
        Dla mnie to akurat było tylko $50 więc patrzyłem na to jak na robaczka pod
        mikroskopem co dalej. A dalej to było już miłe pożegnanie z zachętą abym
        jeszcze w przyszłości zawitał.
        Taksiarze tez mają taksometry a kasy fiskalne mają założyć. A co z adwokatami,
        a co z lekarzami? Bez kas fiskalnych tak jak na straganie warzywnym
        rejestrujących KAŻDY przychód się przesmyczyli? Naprawdę nie widać zza biurek
        urzędu skarbowego ile tam sałaty się przewala? Oni naprawdę widzą tylko tę
        jarzynę i ewentualnie jajka i ziemniaki?
        Pozdrowienia
        $tefan
        • Gość: WERT A jak jest w agencjach nieruchomosci?????? IP: *.acn.pl 15.12.03, 12:30
          Ciekwae ze nikt z Was nie narzeka na stwaki jakie pobieraja agencje
          nieruchomosci np. w Warszawie. Wszystkie agencje zadaja 2,9% za posrednictwo.
          Ale regula jest ze kupujacy ponosi wszystkie koszty, wiec de facto placi prawie
          6% prowizji za podanie adresow mieszkan. I tutaj jego rola sie konczy, a i
          odpowiedzialnosc prawna tez, bo to notariusz sporzadza akt notarialny umowy
          kupna - sprzedazy nieruchomosci. W przypadku jakichkolwiek niezgodnosci, to on
          a nie agencja ponosi konsekwencje prawno - materialne.
          Notabene, Urzad Ochrony Konkurencji winien zainteresowac sie, czemu we
          wszystkich agencjach nieruchomosci w cWarszawie obowiazuje taka sama wysokosc
          prowizji, czyli 2,9%. Wyglada to na klasyczna zmowe, ale nikogo to w Urzedzie
          nie zastanawia.
    • Gość: vito Re: Przepisy o taksie notarialnej niezgodne z kon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 21:33
      Notariusz jest osobą zaufania publicznego, jego fachowość i
      bezstronność stanowi gwarancję pewności obrotu. Nie próbujcie
      robić z tego zawodu sklpikarzy, bo skończy się to tym, że
      majątki zgormadzone przez Was przez całe życie będą znaczyły
      akurat tyle co zakupy koszyku klienta hipermarketu i on sam.
      Rozejrzyjcie się i zapytajcie, czy notariat funkcjonuje w
      takich krajach jak Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy i czy
      notariusz pobiera tam opłaty zależnie od zużytego papieru i
      toneru w drukarce, czy też proporcjonalnie do rangi czynności,
      którą firmuje swoją wiedzą, nazwiskiem i doświadczeniem. Moje
      kontakty z notariuszami zawsze były pozytywne i nie wyobrażam
      sobie, żeby notariusz przyjmował mnie w swoim mieszanku w
      bloku, tylko dlatego, że nie stać go na utrzymanie biura, w
      którym zresztą przechowuje dokumenty potwierdzające moje
      najważniejsze sprawy majątkowe. Pozdrawiam NOtariuszy i życzę
      Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku. Vito
      • Gość: $TEFAN Chciejstwo! IP: *.CHCGILGM.covad.net 15.12.03, 23:26
        Usiłujesz dorabiać ideologię do zwykłego biznesu.
        Napisz może tak:
        > Notariusz jest osobą zaufania publicznego, jego fachowość i
        > bezstronność powinna stanowić gwarancję pewności obrotu.

        Jak przedstawiłem w moim poprzednim poście Twoje idealistyczne widzenie świata
        do realnego świata i działania osób z tej przez ciebie bronionej grupy nie
        przystaje do tego.

        To, że u notariuszy przewala się nieopodatkowana sałata to już przedstawiłem.
        U Notariuszy - Księgi Rejestrowe (grube) a dla opłat niezapisywanych w
        księgach rejestrowych - KASA FISKALNA.

        Podobnie jak taksiarze - mają taksometry ale oprócz tego MF żąda kas
        fiskalnych.
        Uważam, że u notariuszy wpływy z szarej strefy, dotąd nieopodatkowane są
        jednak większe niż u taksiarzy i sprzedawcy ziemniaków na straganie.
        Nie dyskutujesz na temat lecz piszesz o posłannictwie. Wańkowicz takie
        działanie nazwał - CHCIEJSTWO

        Głupio się nadstawiasz!

        Pozdrawiam Notariuszy i Taksiarzy oraz sprzedawców zieleninyna straganach.
        Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku. $tefan
    • Gość: rejent fun Re: Przepisy o taksie notarialnej niezgodne z kon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 21:42
      Jestem stałym bywalcem kancelarii notarialnej - wybrałem
      notariusza, który w umowie ze mną ustala wysokość swojego
      wynagrodzenia. Jeszcze nidy się nie pomylił, za to Sąd w
      imieniu którego notariusz pobiera wysokie i nienegocjowalne
      opłaty za myli się co rusz. Dajcie tym ludziom wykonywać
      poważny zawód w godnych warunkach, bo nagonka na nich jest
      szczuciem psów, przy ujadaniu których mogą umknąć sprawy,
      którym trzeba się zająć.
    • Gość: jan Re: Przepisy o taksie notarialnej niezgodne z kon IP: *.multicon.pl 15.12.03, 22:16
      Jakiś czas temu romawiałem z moją krewną . Jest to pani ok.70 letnia , samotna i
      b. oszczedna. Właśnie wróciła ona z ekskluzywnej wycieczki , 20 dniowej bodajże
      do RPA i Namibii . Ona na te wycieczkę oszczedzała kilka lat. Margarynka zamiast
      masła , brak nowych ciuszków itp. Mimo wieku dorabiała jeszcze trochę
      Wycieczka kosztowała ponad 10.ooo zł.
      Pytam ją jakie było towarzystwo ? Mówi mi ze wiekszość to dentyści i notariusze
      i troche żon biznesmenów.
      Notariusze to wiadomo za co wojazują. A lobby prywatnych dentystów "żałatwilo"
      pewnie sobie że panstwowi dentyści leczą tylko przednie jedynki i dwójki a z
      reszta to do prywatnego proszę iść.
      • Gość: romanwu Re: REJENT FUN IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.03, 23:46
        Z tego, co mi jest wiadome, to dentyści, notariusze i żony
        biznesmenów (vide moja żona) to bardzo oszczędni ludzie. Na
        takie (sic!) wycieczki oszczędzają parę lat: margarynka zamiast
        masła, brak nowych ciuszków etc.
        Szkoda, że nie wszyscy mogą sobie dorobić mimo sędziwego wieku.

        Ps. Zapisuję się do FUN KLUBU REJENTA. Pozdrawiam notariuszy,
        dentystów i żony biznesmenów (idę sprawdzić, czy moja śpi).
    • Gość: Prawnik Leon Nagonka niecytatych i niepisatych IP: *.acn.waw.pl 16.12.03, 23:59
      Zachciało wam się zepsutego mięsa z pańskiego stołu? A może
      mamy na takich pracować za złotówkę, he? Możecie sobie
      szczekać, a rządzić i tak nie będziecie (bo nie umiecie)! Nie
      dla psa kiełbasa, bez b. trudnego egazaminu nie ma wstępu na
      aplikacje, dla nikogo! Anarchii wam sie zachciało, bezpłatnych
      porad może. Bezrobocia wśród elity intelektualnej, adwokatów
      radców prawnych i notariszy. Zalewu miernot bez rodowodu i
      pieniędzy oraz majątku. O nie. Pojęcia o prawie nie macie. I
      nie będziecie mieli... a bez tego rozeznania możecie nas
      cmoknąć w trąbę....
      • Gość: romanwu REJENT FUN IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 00:03
        Leonie, za dużo emocji...
      • Gość: $tefan Prawniku?Leonie - nadstaw trąbę! IP: *.CHCGILGM.covad.net 17.12.03, 01:04
        Prawniku Leonie - to nie jest dokładnie tak jak to przedstawiasz.
        Ja to rozumiem, że się denerwujesz - dużo sałaty dotąd nieopodatkowanej
        przeleci koło nosa - ot tak - fiuuuuuuu! Pooooszło!
        Nie musisz biedactwo pracować za złotówkę - pracuj za kilkadziesiąt tys$$.
        Jednak zarejestruj tę złotowkę na kasie fiskalnej! Nie migaj się i zarejestruj.
        Pełnisz funkcję opłaconego przeze mnie pracownika i nie masz mi tutaj
        podskakiwać! Masz robić to za co masz zapłacone tak jak ogrodnik ma zapłacone
        za strzyżenie trawnika. Dostaniesz więcejk niż nasza gosposia, doceniam jak
        widzisz wyższe wykształcenie. Ale nadal jesteś jednak JEDYNIE pracownikiem
        najętym do obsłużenia mnie!
        Możesz sobie komentować zachowanie twojego PRACODAWCY (byle za jego plecami -
        bo inaczej ciebie kauzyperdo oleje i znajdzie innego)jak chcesz - bylebyś
        pracował wg umowy - termin, wartość i skutek.
        Nastaw trąbę - i czekaj jak ciebie cmokną w tę trąbę!
        Czym się różnisz od ogrodnika - jesteś tak samo jak on pracownikiem najemnym i
        masz robić to za co TWOJ PRACODAWCA ci płaci kauzyperdo.
        I tak samo jak taksiarz - będziesz miał kasę fiskalną - to jest sprawa czasu
        jedynie!
        Pozdrowienia
        $tefan
        • Gość: Prawnik Leon Prawniku?Leonie - nadstaw trąbę! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.12.03, 01:32
          Tak widzę tutaj przykład typowego polskiego bajoka. Z twojej znajomości
          problematyki ogrodniczej domniemuje, że strzyżesz trawniki w obcej stronie. I
          dorabiasz sobie jeszcze zbieraniem puszek po napojach alkocholowych i
          bezalkocholowych. Wiesz wielu rodzimym bajokom coś sie wydaje. Zwidy widzą,
          ale to nie ojciec Hamleta tylko nadlatujący but turka zaraz trafi cię w dynie,
          jak nie będziesz dobrze wykonywał roboty. Tak jest rzeczywistość. Ja siedzę w
          skórkowym fotelu i przed machoniowym biureczkiem, a ty pracujesz u brudasa. I
          ty chcesz mie zatrudnić?!!! Przyślij mi swój adres, a dostaniesz ode mnie
          bukiecik bananów pod choinkę.
          • Gość: $TEFAN Re: Prawniku?Leonie - nadstaw trąbę! IP: *.CHCGILGM.covad.net 17.12.03, 05:01
            Widzisz kauzyperdo - takie jest twoje widzenie świata. Z twojego bucu widzenia
            US widać wyraźnie, że albo tutaj byłeś i spoza mucia garów i strzyżenia
            trawników nie widziałeś Ameryki. Ameryka jest inna wg mojego widzenia świata.
            Albo druga wersja - nie byłeś w USA lecz twoi znajomi kauzyperdo zbolały tutaj
            byli. Naopowiadali ci jaka to ameryka i stąd masz takie widzenie świata. No
            cóż - jak masz takich znajomych co w Stanach tylko to widzieli i nie byli w
            stanie wychynąć z tej gnojówki w której się taplali to cóż na to można
            poradzić? W jakim środowisku się taplasz i w jakim towarzystwie - to dużo
            mówi o tobie niedorobiony prawniku.
            A propos - Jeszcze ze studiów - prawnicy dowodząc kompanią SKOTóW - prowadząc
            swoich żołnierzy do ataku (Gorzów, Santocko)kierowali się mapą trzymając ją
            północą do dołu. Ty też z nich ?
            Wyrwij się z tego środowiska nieudaczników co to karierę w USA zakończyli
            zmywając naczynia lub kosząc trawniki.
            I w dalszym ciągu utrzymuję, że jesteś fagasem zwykłym - masz okazywać
            szacunek pracodawcy. Nie musisz go szanować - masz mu służyć!
            I masz w tym być dobry! Nie musisz być przystojny, umieć tańczyć i skakać
            wysoko - tak jak tutaj murzyni. Masz być w tym za co płaci ci kauzyperdo -
            pracodawca. Tak jak ogrodnik lub pokojówka. Inaczej pracodawca znajdzie
            innego, lepszego niż ty bucu.
            I jeszcze - sprawdź czy ten twój mahoń napewno pisze się przez "ch" i czy
            siedzisz przed czy za maHoniowym biureczkiem - to zasadnicza różnica typu HIS
            MASTER VOICE. Skórzane fotele w biurze to standard. Czym ty się ekscytujesz? W
            Afganistanie wzbudziłbyś respekt! Skóra, mahoń, siedzi KOłO biurka(nieważne,
            że przed) U mnie fagasie też siedziałbyś przed biurkiem mahoniowym i na
            skórzanym fotelu. Taka między nami różnica.
            Ja za a ty przed. I słuchałbyś HIS MASTER VOICE!
            $TEFAN

            • Gość: Prawnik Leon Prawniku?Leonie - nadstaw trąbę! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.12.03, 10:15
              Ha, bajoku widzę, że oglądałeś do późna film z gatunku pejcz i siatkowe
              pończochy z okrągłą dziurą na świat. Ha może i że nie utłukłeś sobie do końca
              kapucyna o krawędz stolika wideo, ale w każdym razie źle on na ciebie wpłynął.
              A jak ty sobie bajoku wyobrażasz zmianę stanu rzeczy, he? Że to niby prawnicy
              na łeb sami sobie włożą kaganiec, fiuta włożą do piekarnika bez aplikacji
              stablizującej ciepło, a dupę w lodówkę, która się nadmiernie oszrania, bo na
              jej jakością czuwała państwowa komisja. I następnie włączą patefon a tam
              usłysza twóje nagranie na płycie patemarkoni master voice? Ha bajoku są władze
              z wyboru i nie z wyboru. A nasza prawnicza jest samorządowa. I jej
              konstytucyjnie ważnym i nieusuwalnym składnikiem jest to, że sami organizujemy
              konkursy na notariuszy, adwokatów, radców. I zapewniam cię, że sędzia żaden
              tego nie ruszy, ani profesor nie skrytykuje. Bo jest cytaty i pisaty, a to nie
              oznacza, ze lubi akurat cycate dziwoczki, tylko że rozumie swoją pracę
              należycie.
              • Gość: romanwu A może coś Twardowskiego na rozgrzane głowy? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 22:38
                SPRAWIEDLIWOŚĆ
                Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
                gdyby wszyscy byli silni jak konie
                gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
                gdyby każdy miał to samo
                nikt nikomu nie byłby potrzebny...
                • Gość: Kuzdyperda A może coś z Williama Blaka do pomocy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 23:17
                  And did those feet in ancient time...

                  And did those feet in ancient time
                  Walk upon England's moutains green?
                  And was the holy Lamb of God
                  On England's pleasant pastures seen?

                  And did the Countenance Divine
                  Shine forth upon our clouded hills?
                  And was Jerusalem builded here
                  Among these dark Satanic Mills?

                  Bring me my bow of burning gold!
                  Bring me my arrows of desire!
                  Bring me my spear! O clouds, unfold!
                  Bring me my chariot of fire!

                  I will not cease from mental fight,
                  Nor shall my sword sleep in my hand,
                  Till we have built Jerusalem
                  In England's green and pleasant land.

                  • umarlypoeta Re: A może coś z Williama Blaka do pomocy? 17.12.03, 23:24
                    Kuzdyperdo, bądź tak dobry i przetłumacz na ludzki język...
                    • Gość: Kuzdyperda Intryga - Ludzki Płaszcz. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 23:29
                      Dobry notariusz drogi nieboszczyku powinien znać przynajmniej trzy języki
                      obce, w tym koniecznie Chiński i Turecki oraz staroangielski. Jeżeli mamy
                      utrzymać elitarność musimy uważać te języki za nasze!
                      Boski wizerunek

                      Pogarda Ludzkie Serce ma,
                      Zazdrość ma Ludzką Twarz,
                      Przemoc - Człowieka Boski kształt,

                      A Ludzki Płaszcz - to strój z Żelaza kuty,
                      A Ludzki Kształt - to kuźnia Krwawa żarem,
                      A Ludzka Twarz - zapiekłe Palenisko,
                      A Ludzkie Serce - nienażarta Gardziel.

                  • Gość: Kuzdyperda Jerusalem Williama Blake - tłumaczenie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 23:33
                    A czy te stopy w dawnych czasach
                    Znaczyły Anglii górskie drogi?
                    I czy Baranek Boży hasał
                    Po naszej Anglii łąkach błogich?

                    Czy Pańskie Lico rozjaśniało
                    Nasze spowite mgłą wyżyny?
                    A Jeruzalem, czy tu stało,
                    Gdzie Szatan sklecił swoje młyny?

                    Mój łuk złocisty niech przyniosą:
                    I moje strzały pożądania:
                    I moją włócznię: O niebiosa!
                    Mój rydwan ognia niech tu stanie.

                    W bitewnym niech nie padnę szale
                    I niech w mym ręku miecz nie zaśnie,
                    Aż zbudujemy Jeruzalem
                    Tu, na angielskiej ziemi właśnie.
      • Gość: pokrzywdzony A o notariuszach lamiacych prawo slyszales? IP: *.proxy.aol.com 19.12.03, 16:09
        To uslyszysz juz niedlugo....prawniku Leonie obiecuje....
        • Gość: Prawnik Leon A o notariuszach lamiacych prawo slyszales? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.12.03, 16:32
          To mogą być tylko niesprawdzone wiadomości na stronach www niezbyt
          zrównoważonych i słabo wyedukowanych osób. Poważne gazety, a zwłaszcza
          Rzeczpospolita na pewno nie będą publikowały bredni niedouczonych
          nawiedzonych, którzy zupełnie nie rozumieją o co chodzi w prawie.
          • Gość: pokrzywdzony Napisalem - pokrzywdzony - chodzi o moja rodzine IP: *.proxy.aol.com 19.12.03, 19:45
            • Gość: Prawnik Leon Napisalem - pokrzywdzony - chodzi o moja rodzine IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.12.03, 21:09
              No i co? I myślisz, że to upoważnia ciebie do oczerniania wszystkich
              notariuszy?! Typowe polskie warcholstwo. Z tego powodu, że coś się komuś
              ubździło, obsrywa się wszystkich na około. Jakie to wiejskie, jakie
              plebejskie, jakie postpeegerowskie. Zupełny brak dyscypliny społecznej.
              Bezrobocie zupełnie niczego chłopków roztropków nie nauczyło. Praca za granicą
              w kuchni u Hindusa też nie. Pytanie jest – jak do takich przemówić? Nie
              widzicie hierarchii, wysiłku jaki należy włożyć, aby wykonywać taki czy inny
              elitarny zawód. Wszystko byście chcieli za darmo? Czy to tak trudno
              zrozumieć, że tak czy inaczej, aby znać się na czymś trzeba pracować dla kogoś
              kto zna się na danej dziedzinie prawa. Czy to komornik czy adwokat czy
              notariusz – nie ma innej drogi jak uczyć się uczyć i uczyć!!! A jeżeli ktoś
              nie chce wszystkich chętnych baranów produkowanych masowo i bez opamiętania
              przez wyższe uczelnie nie może zatrudnić lub po prostu nie chce, bo zna kilku
              kulturalnych i skromnych ludzi (nawet jeśli to krewni) – to czy to jest powód,
              żeby zawracać dupę dziennikarzom i politykom swoim nieudacznictwem. Dlaczegoż
              to nieudany pan prawnik nie może wziąć szmaty i popracować w kuchni, albo jako
              goniec pracować (nawet w czasie robienia doktoratu). Tylko musi organizacje
              wywrotowe zakładać i prostaczkom w głowach mącić!!!
              • Gość: pokrzywdzony Spusc z tonu prawniku Leonie - nie znasz faktow IP: *.proxy.aol.com 19.12.03, 22:09
                i nie sadz, ze prokuratura i sad w Polsce przyzna racje poszkodowanym, bo
                solidarnosc zawodowa w tej grupie jest silna.
                Nie ublizaj ludziom, ktorzy wiele przeszli,ktorzy przez dwoch notariuszy
                stracili swoja wlasnosc w Polsce podczas ich nieobecnosci.
                Czy sadzisz, ze w tej grupie, nie ma ludzi niezastapionych?
                Jezeli jest tak dobrze, to dlaczego w wymiarze sporawiedliwosci jest tak zle????
                Stara gwardia, szczegolnie ze starej ekipy blokuje dojscie do zawodow
                notariusza, adwokata, radcy prawnego itd.
                Jest to uwstecznienie jakze wygodne bo zapewnia to trwanie w blogim spokoju, -
                kasa wpadnie niezaleznie od jakosci uslug- bo ludzie nie maja wyboru.
                Niech bedzie konkurencja, wiele z tych ze starej ekipy bedzie musialo sie
                doksztacic by dorownac innym, mlodym otwartym na nowe ludziom.
                Mozesz mi nabluzgac do woli ale nie na forum..
                Bez odbioru ...




                • Gość: Prawnik Leon Spusc z tonu prawniku Leonie - nie znasz fakt IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.12.03, 22:37
                  Jeśli chodzi o solidarność grupową to jest mała szansa, aby zaszła ona
                  pomiędzy notariuszem, prokuratorem, adwokatem oraz sądem, biorąc jeszcze pod
                  uwagę to, że mamy II instancję i jeszcze kasacje, wznowienie postępowania
                  Trybynał Konstytucyjny etc. Sama ta sprawa w ogóle nie wiąże się natomiast z
                  niedopuszczeniem do zawodu, bo nikt rozsądny nie da gwarancji, że młody
                  notariusz nie popełniłby podobnego błędu. Jeśli zaś chodzi o kwestię samego
                  niedopuszczania do zawodu to sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana i nie
                  da się do zmieścić w prostych słowach-hasłach, gdzie woła się o sprawiedliwość
                  i równość szans. Demokracja w Polsce ma charakter fasadowy, a Konstytucja jest
                  owszem zapisana, ale w niedużym stopniu egzekwowana. W tej sytuacji korporacja
                  prawnicza jedna i druga, ktora zna się na prawie, i wie jak bronić swoich
                  interesów nie postawi się w sytuacji w jakiej są sędziowie, nauczyciele, czy
                  lekarze. Jeżeli sytuacja ogólna tj dobrobyt i praworządność ulegnie
                  jakościowej zmianie w następstwie przystąpienia do UE - na pewno coś się
                  zmieni i w sytuacji absolwentów prawa w kontekście dostępu do zawodu zaufania
                  publicznego.
                  • Gość: pokrzywdzony Masz dyzur prawniku Leonie - dzieki za stonowana IP: *.proxy.aol.com 19.12.03, 23:08
                    odpowiedz.
                    A wlasciwie powinno sie prztrzepac porzadnie stara gwardie, byli to tez ludzie
                    ma uslugach komuny- dobrze o tym wiesz- nie bylo lustracji w tym srodowisku.
                    Gdybys znal detale tej sprawy, to przysiadl bys sobie na 4 -ech literach.
                    Ludzie ci oczekiwali sprawiedliwego osadu prokuratury i sadu.
                    Wiesz co sie stalo?. Prokuratura ukrecila sprawe karna przeciwko jednemu ze
                    starej ekipy notariuszowi, by z kolei nie mozna bylo dochodzic odszkodowania
                    wedlug art 418 kc, mimo, ze sedzia byl zawiadomiony o przekrecie prokuratury.
                    Sprawe oddala, wznowienie postepowania rowniez oddalone na tej samej podstawie
                    ze moja rodzina nie poniosla szkody, bo nie bylo stwierdzenia winy
                    funkcjonariuszy.. zgodnie z Art 418 kc.
                    A no zobaczymy co bedzie dalej, jak zareaguja odpowiednie urzedy do tego
                    powolane. Notariusz, ktory spowodowal szkody - nadal ma kancelarie ...
                    Jak na polskie warunki to jest jak widac w porzadku...
                    Powiedzial im jeden adwokat - w Polsce tej sprawy nie wygracie.. i rzeczywscie.
                    Nie mam pozwolenia od mojej rodziny na ujawnienie calej sprawy ze szczegolami
                    na forum publicum, ale moze niedlugo cos juz ukaze... zaczynaja cos w tym
                    kierunku robic sami.
                    Wlasnie tacy ludzie jak ci, ktorzy spowodowali klopoty prawne, straty mojej
                    rodzinie sa w duzej miezrze przeciwni naborowi mlodych bez ukladow. Zgodzisz
                    sie ze mna?
                    Przepchna przez mature potem studia prawnicze corke lub synusia i posadka przy
                    mamusi lub tatusiu gotowa. Nie jest tak?
                    • Gość: Prawnik Leon Masz dyzur prawniku Leonie - dzieki za stonow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.12.03, 00:13
                      P:Wlasnie tacy ludzie jak ci, ktorzy spowodowali klopoty prawne, straty mojej
                      rodzinie sa w duzej miezrze przeciwni naborowi mlodych bez ukladow. Zgodzisz
                      sie ze mna?
                      Przepchna przez mature potem studia prawnicze corke lub synusia i posadka przy
                      mamusi lub tatusiu gotowa. Nie jest tak?
                      PL: Niestety nie jest tak. Sprawa uprzywilejowania opiera się na innym
                      mechanizmie. Po pierwsze. Wielu prawników stoi na bardzo dobrym poziomie, gdyż
                      wywodzą się z rodzin o znacznym statusie materialnym i o całkiem niezłym
                      poziomie intelektualnym. Tatuś i Mamusia są o tyle nieocenieni, że zapewniają
                      fachową poradę jak ułożyć sobie karierę zawodową w sensie wykształcenia i
                      praktyki. W dalszej karierze młodym prawnikom pomaga też fakt, że w momencie
                      podjęcia pierwszej pracy ogóle ktoś wyraża zainteresowanie ich rozwojem.
                      Natomiast osoby spoza układu towarzyskiego zostaną olane najpierw na studiach,
                      a później wszędzie indziej. Osoby niemoralne oczywiście są, ale pozostają w
                      mniejszości, i one nie nadają tonu, żadnej z korporacji. Korporacje natomiast
                      bronią się przed utratą miejsc pracy, bezrobociem wśród swoich członków, tak
                      jak to czynią związki zawodowe, czego w zasadzie nikt nie ukrywa. Nie można
                      nie dostrzec, że osoby które bronią korporacji czynią to na tej zasadzie, że
                      po prostu sprawiedliwości nie ma. Nawet w tym wątku ktoś cytuje wiersz ks.
                      Twardowskiego pod tytułem Sprawiedliwość.

                      SPRAWIEDLIWOŚĆ
                      Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
                      gdyby wszyscy byli silni jak konie
                      gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
                      gdyby każdy miał to samo
                      nikt nikomu nie byłby potrzebny...

                      Akurat robi to nieporadnie, gdyż wiersz ten został zadedykowany wybitnej
                      osobie kościoła katolickiego Pani Profesor Annie Świderkównie, która tak go
                      komentuje: „I ten wiersz jest jak najbardziej mój. Zaczęło się od mojego
                      sformułowania, że to co mam, i to czego nie mam, mam dla innych. Pomieszał mu
                      się być może wiersz z tym grafomanistwem intelektualnym jaki znajdziemy w
                      szeregu artykułów z świątecznego tygodnika Nesweek, poświęconego właśnie
                      kwestii sprawiedliwości.

                      Tak więc nie jest to szczęśliwy cytat. A wręcz stanowi dowód głupoty tego kto
                      go przytacza, gdyż przesłaniem tego wiersza byłaby postawa nie tyle
                      racjonalistyczna co głęboko moralna; czyli zainteresowanie się jednak losem
                      upośledzonych, i próba znalezienia jakiegoś modus vivedi, a nie wekslowanie
                      tematu na ślepy to stwierdzenia, że jest nas za dużo a rynek jest za mały.
                      • Gość: pokrzywdzony Nie robcie dynastii prawniczych w Polsce!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 20.12.03, 01:51
                        Zgadza sie, ze w kazdym zawodzie znajda sie ludzie o roznej gradacji
                        profesjonalizmu. Sa miernoty, jak jednostki wybitne.
                        Nie znaczy to jednak ,ze powinno sie dziedziczyc profesje po rodzicach, bo w
                        wielu przypadkach dziecie robi wbrew woli rodzicow i nie chce byc prawnikiem a
                        zostaje kolejarzem- autentyczne.
                        Prawda tez jest , ze rodzice moga wprowadzic do zawodu i byc pomocni, ale nie
                        moze to byc regula, bo od uczenia sa szkoly i continuing education podczas
                        calego zycia profesjonalnego.Nie mozna stanac w miejscu i osiasc na laurach,
                        zaslaniajac sie dyplomem i ogladac sie ciagle na rodzicow, bo wiele jest
                        wepchnietych do tych zawodow na sile przez koneksje, uklady itp.
                        Nie przypisujcie sobie jakis "boskich" wlasciwosci zarezerwowanych tylko dla
                        ograniczonej grupy ludzi.
                        Bo jezeli jeszcze raz powtarzam sa tacy fachowcy w wymiarze sprawiedliwosci
                        od pokolen ,to do diabla dlaczego to wszystko sie sypie.???? A moze wlasnie
                        dlatego??
                        Jak dziennikarze nie wyciagna sprawy i podadza na talerzu to jest cichutko jak
                        makiem zasial. Reczne sterowanie NADAL STOSOWANE.
                        Powiazania rodzinne sprzyjaja korupcji to nie ulega watpliwosci.
                        Uniemozliwianie "innym"wykonywania zawodu nie ze swojego srodowiska mimo
                        zdanej aplikacji,ktory chce wykonywac jest przeciwko konstytucji, ktorej
                        korporacje prawnicze jak widac nie przestrzegaja- Najwyzsze prawo w takim
                        powazaniu.
                        Moze UE cos w tej kwestii zmieni - OBY !!!!!






                        • Gość: Prawnik Leon Nie robcie dynastii prawniczych w Polsce!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.12.03, 08:09
                          >dlaczego to wszystko sie sypie?

                          Wszystko się nie sypie, nie bądź demagogiem. Po prostu jest pewien krąg
                          uprzywilejowanych. Niektórzy są beneficjentami przemian inni nie. Sytuacja
                          prawników niekwalifikowanych egzaminem korporacyjnym jest taka sama jak osób z
                          średnim i podstawowym wykształceniem czy też osób z środowisk zagrożonych
                          strukturalnym bezrobociem. Prawa konstytucyjne do nich się po prostu nie
                          stosują, gdyż są za słabi ekonomicznie. Faktycznie dzieje się coś innego
                          obszary uprzywilejowania i nieuprzywilejowania cały czas się zwiększają. Tego
                          rodzaju mechanizm wiąże się z układem politycznym, poziomem intelektualnym i
                          etycznym nie tylko elit, ale i społeczeństwa. Nie można zaprzeczyć temu, że
                          dla rodaka Polaka sprawiedliwość i wymagania przestrzegania konstytucji mają
                          swój kres tam, gdzie kończy się jego prywatny interes. Innymi słowy
                          subiektywnie i zbiorowo mamy prawo do sprawiedliwości, otrzymania praw,
                          poszanowania godności osobistej, nieklanowości, ale nie mamy obowiązków tego
                          samego ofiarować innym do czego zresztą zobowiazuje nas zwykła przyzwoitość,
                          wzgląd na prawo w tym konstytucje. Podwójny standard, Misiu jest stosowany
                          tutaj powrzechnie! Nie rozumiem więc dlaczego jakiś oberwaniec cały czas
                          przychodzi do prawników; i proponuje im stanąc przed szereg. Czy ty sobie
                          wyobrażasz jakaby była jatka pośród Leppero, SLD, LPR, Rydzyko podobnych
                          klientów prawników, gdyby ci oferowali im załużmy stawki rynkowe 30 pln od
                          aktu notarialnego czy 20 PLN za poradę prawną. Cała społeczność by sobie
                          zaczęła nimi dupę podcierać!!! Wybacz, ale to nie sprawa dynastyczna tylko
                          taka, że inteligencja prawnicza jest laicka i racjonalnie myśląca - frajerzy
                          zgineli na wojnie. Zresztą i oni - przedwojenni intelegenci nie znali pojęcia
                          praw człowieka we współczesnym rozumieniu demokracji zachodnich. Polska nigdy
                          nie była i nadal nie jest demokracją, gdyż demokracji się nie dekretuje.
                          Będzie demokracja to pogadamy, nie będzie to i tak się nic nie zmieni.
                          • Gość: pokrzywdzony Na zmiany potrzeba paru pokolen- zacofanie jest IP: *.proxy.aol.com 20.12.03, 15:12
                            duze w kazdej dziedzinie - opornosc z jaka sie w Polsce przyswaja nowe to
                            pojdzie w lata. Mentalnosci nie zmienia sie z nastaniem nowego systemu przez
                            noc.
                            Szczesie ze mnie tam juz nie ma.Ale moj rodzina musi sie jeszcze uzerac z
                            pozostaloscia totalitarna "wybranej polskiej inteligecji"- czyli zwyklym
                            barachlem.
                            W normalnym kraju,takie oszustwa /nie jedno!/ nie mialyby prawa zaistniec
                            a oszusci z hukiem wylecieli by na zbity pysk z intratnego zawodu. A w Polsce
                            ta "elitarna" grupa zawodowa / oj wiele nazwisk/ stoi murem za oszustami.
                            tak silna jest solidarnosc zawodowa w tej "elitarnej" kascie.
                            Wiesz jak powinno przebiegac zgodnie z przepisami postepowanie egzekucyjne
                            sadu,majace na celu pozbycie kogos nieruchomosci.
                            Jest wiele procedur i sa art w KPC ktore bezwzglednie wymagaja udzialu osob
                            w procesie - wlascicieli nieruchomosci i trzeba miec dowody, by takie
                            postepowanie przeprowadzic.
                            A co powiesz jak przedstawieciele elitarnego zawodu robia to wszystko za
                            plecami bez powodow i zwijaja komus jego wlasnosc. Uzmyslow sobie ile
                            przepisow zostalo naruszonych ? Przekret na przekrecie przekretem pogania.
                            W d... "elita" miala prawo, przestrzeganie , sadzili, ze ktos sie nie
                            polapie, sa daleko...
                            Mysleli ze komuna bedzie trwac wiecznie i czuli sie bezpieczni. Przyszlo nowe
                            a oni tez chca nadal istniec.. no to trzeba dalej mataczyc...swoich chronic...
                            Skonczmy ta dyskusje, bo ogradzanie sie pustoslowiem , niezawisloscia,
                            immunitetami, nie czyni z tych ludzi rzeczywiscie zgodnie z tymi przykazaniami.
                            Wiele razy jest to przykrywka do niecnych czynow- poczytaj polskie gazety, ile
                            razy ci ktorych otoczono niezawisloscia, nadano immunitet zbrukali zaufanie.


                            Jak widzisz sa ludzie i ludziska nawet w "elycie"
                            • Gość: ...... Zlodziej w Krajowej Radzie Notarialnej 5 mln zl IP: *.proxy.aol.com 23.12.03, 06:29
                              udalo sie ukrasc glownej ksiegowej. Ona tez pochodzila z elity, bo tam byle
                              kto nie mogl sie dostac do pracy.
                              wwww.superexpress.pl/iso/Dzisiaj/Regiony/WwaNews/wwanews_4.shtml
                              Przez 10 lat mogla na 5.000.000,00 zl oszukac i nikt sie nie polapal w Radzie??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka