Gość: Marian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 15:22 Każy kto mysli podobnie niech wysle post do tego watku z komentarzem lub bez. dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Philby Re: POPIERAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: 62.58.169.* 12.12.03, 15:36 Odpowiedz Link Zgłoś
studio.beret Tak bylo 12.12.03, 15:43 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9606568 beret Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SLD-UPek Dyscyplina partyjna wicie, rozumicie... IP: 195.205.230.* 12.12.03, 15:51 Odpowiedz Link Zgłoś
indris POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO 12.12.03, 15:52 Stan wojenny zniszczył autentyczną "Solidarność". To po 9 latach otworzyło drogę Balcerowiczowi, którego dawna "S" wywiozłaby na taczkach po tygodniu. W tym sensie stan wojenny był ojcem polskiego kapitalizmu, bo zniszczył siłę, która mogła mu sie przeciwstawić. I dlatego jego twórcy tak byli i są honorowani w III RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Philby Re: POPIERAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: 62.58.169.* 12.12.03, 16:11 indris napisał: > Stan wojenny zniszczył autentyczną "Solidarność". To po 9 latach otworzyło > drogę Balcerowiczowi, którego dawna "S" wywiozłaby na taczkach po tygodniu. W > tym sensie stan wojenny był ojcem polskiego kapitalizmu, bo zniszczył siłę, > która mogła mu sie przeciwstawić. I dlatego jego twórcy tak byli i są > honorowani w III RP. Bzdury. W 1981 to byla ta sama Solidarnosc, i ci sami ludzi ktorzy chcieli sprobowac jak to bedzie jak ich ludzie - tj. Walesa, Kuron, Michnik, Kosciol, KPN itp. dojda do wladzy. Na 8 lat oszczedzono Polakom urokow kapitalizmu. I za to nalezy sie szacunek gen. Jaruzelskiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: POPIERAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.12.03, 16:26 Gość portalu: Philby napisał(a): > indris napisał: > > > Stan wojenny zniszczył autentyczną "Solidarność". To po 9 latach otworzyło > > > drogę Balcerowiczowi, którego dawna "S" wywiozłaby na taczkach po tygodniu > . W > > tym sensie stan wojenny był ojcem polskiego kapitalizmu, bo zniszczył siłę > , > > która mogła mu sie przeciwstawić. I dlatego jego twórcy tak byli i są > > honorowani w III RP. > > Bzdury. W 1981 to byla ta sama Solidarnosc, i ci sami ludzi ktorzy chcieli > sprobowac jak to bedzie jak ich ludzie - tj. Walesa, Kuron, Michnik, Kosciol, > KPN itp. dojda do wladzy. Wałęse znam, Kuronia znam, Michnika też. Ale Kościoła i KPNa ni w ząb. Podaj chociaż ich imiona-może coś mi się przypomni:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.12.03, 16:05 A ja nie powstrzymam się przed wspomnieniem w tym wątku Adama Michnika, człowieka o którym mówi się, że wybaczył swoim wrogom, tylko jakoś nie dodaje, że zdradził przjaciół. Człowieka, który udostepnia łamy swej gazety nie ofiarom a oprawcom, wybiela tych, którzy powinni być potępieni i pije z tymi, którzy powinni dyndać. Teresa Torańska może już napisać nową książkę-"My". Nie, nie odpierdalam się od generała. Tak, przypierdalam się do Michnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabelek Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.sympatico.ca 12.12.03, 16:14 Co to, nowy ustroj sie Panu nie podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.12.03, 16:20 Nie podoba mi się, że nowy ustrój zapaskudzony jest starym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabelek Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.sympatico.ca 12.12.03, 16:24 Co to znaczy "starym" ? Pan Michnik jeszcze taki stary nie jest :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.12.03, 16:34 E tam, Michnik jest co najwyżej takim dr Frankensteinem:). Odpowiedz Link Zgłoś
etbl Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO 12.12.03, 16:49 Absolutnie potepiam wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. Potepiam Jaruzelskiego i nie chce widziec wywiadow z nim w polskich mediach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabelek Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.sympatico.ca 12.12.03, 16:56 etbl napisała: > Absolutnie potepiam wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. > Potepiam Jaruzelskiego i nie chce widziec wywiadow z nim w polskich mediach. ======================== Jaki problem wylaczyc telewizor? Zamiast wydawac drobne na gazety - do kapelusza po drodze wrzucic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Philby Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: 62.58.169.* 12.12.03, 16:57 etbl napisała: > Absolutnie potepiam wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. > Potepiam Jaruzelskiego i nie chce widziec wywiadow z nim w polskich mediach. To przelacz kanal na TV "Trwamy", albo na Radio co ma Ryja. Odpowiedz Link Zgłoś
etbl Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO 12.12.03, 17:08 To niesprawiedliwe komentarze z Waszej strony. Nie ma opinii bardziej mi obcych niz te wyrazane przez Radio Maryja. Ale Jaruzelski jest zdrajca Polski. Jego miejsce jest w wiezieniu. Jestem przeciwko gloryfikacji przestepcow. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO 12.12.03, 17:01 Stanu wojennego nie potępia chyba tylko te 18% betonu. Ja do tego łotra Jaruzelskiego mam osobistą pretensję, bo 18.grudnia Tato miał mieć operację ale jak pojechał (inne miasto) do szpitala to się okazało, że wypisali wszystkich pacjentów i nie przyjmują nowych, bo szpital miał być w gotowości na wypadek krwawych zamieszek. Operacja odbyła się po miesiącu i było za późno a ja co drugi dzień musiałam udawać się do magistratu po pozwolenie na podróżowanie do innego miasta, Mam i brat podobnie. Nie działały telefony, łączność z rodziną była utrudniona itd. Sami wiecie. 8 lat straconych a on twierdził, że to dla naszego dobra! Odpowiedz Link Zgłoś
etbl Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO 12.12.03, 18:19 Tez pamietam doskonale ten dzien, Basiu. Mieszkalem wtedy za granica i oczekiwalem przyjazdu dawno niewidzianej Mamy. Nie przyjechala. Przerazeni ogladalismy w dzienniku telewizyjnym czolgi na ulicach polskich miast w mrozny grudniowy dzien. Powialo groza. I to po okresie tak olbrzymiej nadziei i radosci. Tak jak piszesz linie telefoniczne byly zablokowane. Z Mama porozumiewalem sie za pomoca telegramow. Potem mozna bylo wysylac listy. Przychodzily po tygodniach z pieczatka "ocenzurowano". Nie wolno bylo ani wyjezdzac z Polski, ani przyjezdzac do Polski. Granice byly hermetycznie zamkniete. Aresztowania, przetrzymywania w wiezieniu. I po co? Wytlumaczcie mi to wy, obroncy Jaruzelskiego, wy obroncy jego "wolnego slowa". Po co sparalizowal kraj? Jak smial przeciwstawic sie calemu narodowi? Dla swojej personalnej ambicji wladzy. Dla podlych ideologii. Nie jestem w stanie wybaczyc komunistom. Zniszczyli zycie moich rodzicow. A przez to po czesci moje. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO 12.12.03, 18:06 Gość portalu: Marian napisał(a): > Każy kto mysli podobnie niech wysle post do tego watku z komentarzem lub bez. > dzięki! Potępiam!!! A powodów mam wiele - historycznych i osobistych. Nie będę ich tu wymieniać, bo musiałabym jakiś esej napisać. Chcę przy tej okazji zadać parę pytań autorom i wykonawcom dekretu o stanie wojennym: 1) Dlaczego do tej pory nie przedstawili żadnych dowodów, że mieli wtedy rację? 2) Gdzie są jakiekolwiek dokumenty świadczące o przygotowywaniu sowieckiej interwencj? 3) Gdzie są jakiekolwiek dokumenty świadczące o tym, że "Solidarność" zagrażała wtedy państwowości polskiej? 4) Dlaczego, gdy już pucz został dokonany, a społeczeństwo spacyfikowane, WRON- a nie zrobiła nic dla zreformowania gospodarki kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO 12.12.03, 18:32 Gość portalu: Marian napisał(a): > dla zdecydowanej wiekszosci Rodaków tych zabitych i tych którzy pozostali przy > życiu. Okazało się to juz dawno, a dzisiaj 22-lata po tym zdarzeniu człowiek, > który w obronie materialnych interesów wąskiej grupy partyjnych bezideowców z > PZPR (bo takimi okazali się dawni towarzysze a dzisiejsi aktywisci sld) > zdradził Naród, z niezrozumiałym brakiem pokory i bezczelnością dalej tłumaczy > że uratował Polskę. Wynika ,że Polskę uratował przed nami samymi, przed > Polakami, ktorzy chcieli poczuć się wolnymi i dosyć mieli wystawania w > kolejkach po potrzebne do życia produkty. > Kilkaset tysięcy młodych i aktywnych ludzi opusciło kraj.Włądzę w kraju > przejmowali powoli dawni działacze młodziezowi i partyjni nie rozumiejacy > pojecia dobra publicznego i nie mający pojecia o gospodarce > wolnorynkowej.Zbudowana przez "komunę" struktura państwa urzędniczego rozrasta > się hamując wzrost gospodarczy.Pańscy dawni, młodsi partyjni koledzy okazują > się byc wplatanymi w poważne afery.Pan moim zdaniem, swoją decyzją o stanie > wojennym w powaznym stopniu się do tego przyczynił. > Sens życia, Panie Generale można odnależć i u jego schyłku.Potrzeba tylko > odwagi osobistej i uczciwego rachunku sumienia.Jeszcze nie jest zapózno. Historycy po latach zwiążą Pana nazwisko ze zdradą Narodu dokonaną ze strachu przed utratą władzy, której Naród Panu nie dał. Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO 12.12.03, 22:17 Ja swój stosunek do stanu wojennego mogę wyrazić tylko przy pomocy kałacha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.gdynia.mm.pl 13.12.03, 08:56 Wprowadzenie stanu wojennego pozostanie w historii Polski symbolem zamachu na narodową tożsamość. Wydaje się ,że zamach ten powiódł się.Przyszlóść pokaże czy wynarodowienie Polaków nie było pomysłem ludzi zarazonych chorabą szalonych krów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz POPIERAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.chello.pl 13.12.03, 08:59 Z całego serca i mocą rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: POPIERAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.gdynia.mm.pl 13.12.03, 09:24 Gość portalu: Mariusz napisał(a): > Z całego serca i mocą rozumu. Mariusz! pokaż moc rozumu i spróbuj uzasadnić swoje poparcie dla wprowadzenia stanu wojennego. czekam ! pzdr, Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: POPIERAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO 18.12.03, 15:49 Gość portalu: Marian napisał(a): > Gość portalu: Mariusz napisał(a): > > > Z całego serca i mocą rozumu. > > Mariusz! > pokaż moc rozumu i spróbuj uzasadnić swoje poparcie dla wprowadzenia stanu > wojennego. > czekam ! > pzdr, Zbyt wiele wymagasz od ZOMOwca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oaas Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 09:18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Varsovia Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.acn.pl 13.12.03, 09:29 Przyłączam się do grona osób potępiających stan wojenny. Jaruzel zdradził Ojczyznę i wszystkich Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.gdynia.mm.pl 13.12.03, 09:53 Autor: Gość: Pawel IP: 62.233.233.* Data: 13.12.2003 09:12 + odpowiedz na list Bezkarny upust nienawisci hihihihi, biegne kupic "Masc Witaminowa" bo mi sie zajady na ustach ze smiechu porobia... Hahahaha. Moj drogi przyjacielu - general Jaruzelski powinien dzis co tydzien na kleczkach zasuwac pod Jasna Gore, ze nie spotkal go los Caucescu. Jak latwo sie zapomina wydarzenia sprzed 20 lat... Totalitarny blok komunistyczny, ktorego Pan General bronil jak niepodleglosci, naprawde nie rozpadl sie dzieki obradom 'Okraglego Stolu' w 1989 roku. Obrady okraglostolowe odbyly sie, poniewaz blok Sowiecki to byl w tym czasie kolos na glinianych nogach. Gorbaczow probowal ratowac resztki imperium udawajac, ze to on poprzez 'pierestrojke' liberalizuje dogmaty komunizmu. Tymczasem te dogmaty w 'dolach spoleczenstw', szczegolnie w Europie Wschodniej (patrz Wegry, Jugoslawia, nawet Polska) liberalizowaly sie same i przy braku 'pierestrojki' blok ten rozlecialby sie po prostu z wiekszym hukiem. I co madrzejsi komunisci polscy jak Miller, Kwasniewski i wiekszosc obecnego SLD zdawali sobie sprawe z nieuchronnosci konca systemu. To glownie dlatego, a nie jak probuja nam wmowic kierujac sie interesem kraju, doprowadzili do rozmow w Magdalence i wszystko zakonczylo sie pokojowo. Ale zarowno tutaj jak i w przypadku gen. Jaruzelskiego mozna mowic co najwyzej o instynkcie samozachowawczym a nie dobru Polski. Gdyby komunisci nie poszli do rozmow z najbardziej ugodowa czescia opozycji dzisiaj za stan wojenny towarzysz Jaruzelski i Kiszczak prawdopodobnie dyndaliby na swoim drzewku w Warszawie. Gdyby tow. Kwasniewski, Miller i reszta mlodych reformatorow partii z lat 80'ych nie dogadali sie z Kuroniem i Michnikiem i tak dzisiaj nie byloby juz komunizmu. Roznica jest taka, ze p. Kwasniewski zamiast byc prezydentem odsiadywalby wyrok i bylby pozbawiony praw obywatelskich razem z wiekszoscia kolegow z SLD. Jesli juz gdzies szukac myslenia kategoriami racji stanu to jedynie po stronie owczesnej opozycji. Przy owczesnym poziomie nienawisci do komunistow za stan wojenny wariant rumunski nie byl niemozliwy. Na szczescie zapedy najbardziej skrajnych 'watazkow' Solidarnosci hamowane byly tymi wysmiewanymi czesto na tym forum wartosciami chrzescijanskimi, postawa papieza, ktory nawolywal do pokojowych przemian na drodze porozumienia. A takze postawa inteligencji opozycyjnej w osobach Michnika, Geremka, Mazowieckiego, Kuronia i innych. Gdy dzisiaj slyszy sie takie wypowiedzi tow. Jaruzelskiego, gdy Ci sami ludzie, ktorzy niszczyli nasz kraj 20 lat temu dzis dochodza do wladzy w demokratycznych wyborach cisnie sie pytanie - Czy nie lepszy bylby wariant radykalny, z rozlewem krwi, z osadzeniem sowieckich matrioszek owczesnego czasu na ulicy? I trzeba o tym ludziom pokroju Jaruzelskiego, Kiszczaka, Millera i Kwasniewskiego przypominac. Gdyby nie format intelektualny i humanistyczne wartosci moralne owczesnych liderow opozycji kwiatki byscie Panowie dzisiaj wachali od dolu. Dlatego przynajmniej zamilknijcie i nie osmieszajcie sie. A jesli Pan General uwaza ze za surowo sie dzisiaj ocenia Pana postepki z 1981 roku, to ma Pan szczescie ze nie doczeka Pan tego co napisze o Panu historia za 100 lat. Ja mam dopiero 23 lata, komunizm nie odebral mi nikogo bliskiego, nie zawazyl tez w zaden dramatyczny sposob na losach mojej rodziny. Nie jestem fascynatem zagadnienia Stanu Wojennego, wole czytac i studiowac tematy majace odniesienie do przyszlosci a nie przeszlosci - stosunki miedzynarodowe - przyszlosc ONZu i wspolpracy miedzynarodowej. Ale rozmawiajac ze studentami z innych krajow, chce tlumaczyc im wiele zachowan Polakow, ktorych oni nie do konca rozumieja. Aby to robic potrzebna jest pewna wiedza o najnowszej historii mojego kraju. I ze zwyklej lektury i poznania opinii obu stron, dodajac zainteresowanie sprawami historycznymi, powyzsze moje opinie nasuwaja sie same. A Pan, Panie Generale po prostu bredzi w checi wybielenia swojej postawy. Pozdrawiam, Pawel Stolarski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: U mnie też Re: POTEPIAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.gdynia.mm.pl 13.12.03, 10:13 Autor: Gość: dakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Data: 13.12.2003 10:08 + odpowiedz na list "Wojciechu historia to może i ci wybaczy, ale u mnie masz przejebane" Wszyscy przechodzili obok kręcąc z niedowierzaniem głową. - Jak to możliwe, żeby historia mu mogła wybaczyć? Po latach widzę, że historia jest skłonna mu nawet wybaczyć. ... ale u mnie ma nadal przejebane. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Dla tych, którzy tęsknią za PRL :) 13.12.03, 15:05 polityka.onet.pl/162,1143577,1,0,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: Dla tych, którzy tęsknią za PRL :) IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 16:55 basia.basia napisała: > polityka.onet.pl/162,1143577,1,0,artykul.html To nie tęsknota za prl-em to wynik propagandy pookragłowostołowej w której olbrzymie zasługi oprocz tv ma i gazeta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Dla tych, którzy tęsknią za PRL :) IP: *.gdynia.mm.pl 18.12.03, 10:04 Formaty zbrodni IP: *.sympatico.ca Gość: Anna Kozlowska 14.12.2003 09:14 odpowiedz na list Zbrodniarze ofiarami, Kwasniewski walczyl z komunizmem dla niepoznaki wstepujac na sciezke partyjnej kariery. Pisanie historii przez zdrajcow. Wciaz zyja swiadkowie tamatych wydarzen. Obchodzenie rocznic to nie wszystko - tu trzeba wszystkich zbrodniarzy postawic przed sadem. Demoralizacja jednak zaszla bardzo daleko. Sedziowie, wladcy, historycy, media, wiekszosc parlamentarna, sprzedajnosc malych i wielkich - zadziwiajaca zgodnosc pogladow i jednosc w niszczeniu Polski. Baronow przybywa. Ofiary zamienily sie rolami z oprawcami. Patriota, ktory zdeptal nadzieje milionow. Kiedys nas uczono, ze patrioci bronia ojczyzny przed najezdzca, przed wrogiem. Do ostatniej kropli krwi. Ten zaprezentowal nowa wersje patriotyzmu - wyreczanie obcych - patriotyzm inaczej. kulisy Grudnia ® © Mirosław Krupiński Kiedy czołgi ze zgrzytem tratowały ten Grudzień umacniając wojenne dekrety w swym niezbrojnym oporze jednoczyli się ludzie lecz i lęgli się zdrajcy niestety... Kupowano ich tanio, przewracano im w głowie, obiecano zaszczyty, posady... Pod pretekstem aresztu rósł nam wódz w Arłamowie, gdzie na pamięć uczono go zdrady. Niby grzyby po deszczu opozycja nam rosła, i doradcy nam rośli nad podziw. I wmawiano nam głupim że to sprawa doniosła, że to Polska nam właśnie się rodzi. Posuwano się raźno, wciąż czyniono postępy, od sponsorów szły dary ze szmalem. U Kiszczaków po kątach już zbierały się sępy, a generał flirtował z kapralem... W końcu czołgi zniknęły, gaz się rozwiał łzawiący, groźna władza nie sroży się wcale. Wódz rozpędził po świecie nieprzekupnych, walczących i do stołu zwołano szakale... Pod batutą sponsorów, Jaruzelskich, Kiszczaków, pod muzyczkę cymbałów Jankiela, odnowiono nam Polskę bez blizn, zbrodni i znaków i zaczęto wśród swoich rozdzielać... Lat minęło już mnogo, każdy ciągnie do siebie... Postaw sukna... z „Potopu” to scena... Zapomniano o ludziach w tym radosnym pogrzebie. Bo dla ludzi już miejsca w tym nie ma... * * * Stan wojenny się skończył, znikły czołgi z ulicy, dziś mordercy są święci i czyści. Zbrodnia, zdrada czy kradzież – to się dzisiaj nie liczy... Nasi zbawcy rachują korzyści... I niestety – po latach – dzisiaj przyznać wypada: - miała rodzić się Polska, a wylęgła się zdrada... Miroslaw Krupinski O stanie wojennym: members.iinet.net.au/~miroslaw/ZPI-ZK.htm (Zaulki Zbrodni - naoczne swiadectwo) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakow Re: POPIERAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: 212.21.228.* 18.12.03, 14:39 To oczywiste dla kazdego kto pamieta tamte lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: POPIERAM WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO IP: *.gdynia.mm.pl 18.12.03, 15:46 Gość portalu: Jakow napisał(a): > To oczywiste dla kazdego kto pamieta tamte lata pamiętam tamte lata i nic nie jest dla mnie oczywistym oprócz tego ,że general-pożal sie Boze- ratował swoją i kumpli dupę. I tak sie sprawy mają drogi jakow Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Niemcy to mądry naród 18.12.03, 15:46 Siedział chociaż nie strzelał. U nas za zabicie podand czterdziestu ludzi na Pomorzu i dziewięciu na Śląsku mordercom Kiszczakowi i Jaruzelskiemu włos z głowy nie spadł. www1.gazeta.pl/swiat/1,34174,1832321.html Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Urban Jerzy o stanie wojennym i generale J. 19.12.03, 23:29 Samotna noc Decyzję o wprowadzeniu Stanu Wojennego 51 proc. Polaków uważa za słuszną, a 30 proc. pozytywnie ocenia wpływ gen. Jaruzelskiego na historię Polski w XX w. Noc Stanu Wojennego z 12 na 13 grudnia zrytualizowana została podobnie jak Wielkanoc, kiedy to zając wykluwa się z jajka. Albo Boże Narodzenie, gdy iglaki owocują bombkami, a telewizje i radia wiercą w mózgu rzewnymi kolędami. Różnica polega na tym, że obchody Nocy Stanu są jednoosobowe. Owszem, telewizje każdego roku zaznaczają rocznicę pokazując wciąż te same obrazki wozów opancerzonych na śniegu, żołnierzy przy koksownikach i milicji ganiającej solidaruchów – nigdy na odwrót. Gazety drukują zaś wspomnienia kombatanckie z internatu i komentarz okolicznościowy, że Stan był fuj. I już data odklepana. Rządząca lewica milczy. Chyba że trzeba Stan Wojenny potępić, to należność tę uchwali dla dobra Polski. Gdy Stan wprowadzano, ci sami w większości politycy, ulokowani wówczas tam, gdzie ich partia postawiła, popierali Stan Wojenny. Dla tego samego dobra Polski. Bo to dobro się zmienia. Oni nie. Jednym jedynym człowiekiem, który Noc Stanu Wojennego obchodzi naprawdę, jest gen. Wojciech Jaruzelski. Udziela wywiadów, pisze artykuły, wyjaśnia dziejową konieczność, przeprasza za zło, podkreśla, że mniejsze. W samą zaś noc z 12 na 13, która dla wszystkich jest byle jaką, zimową nocą powszednią, Generał trwa na posterunku w swoim domu. Honor Mu nie pozwala wyjechać do Paryża albo Ciechocinka. Dramat Generała polega właśnie na tym, że przeżywa tę rocznicę tylko On jeden. Tak całkowita i przeraźliwa samotność ma tragiczny wymiar. I byłaby jeszcze większym dramatem wyobcowania Jego pamięci i przeżyć, gdyby nie kilkunastoosobowa grupka młodzieży. Stoi ona w tę noc przed domem Generała i protestuje. Pali Mu na jezdni znicze, bo diabłu ogarek. Dzięki tej garstce prawicowych lunatyków z Ligi Republikańskiej, Naszości czy innych gromadek ultrasów generał Jaruzelski doznaje dobrego złudzenia, że ktoś z nim dzieli przeżywanie daty. Noc Stanu Wojennego jest zrytualizowana, gdyż 13 grudnia wydłubany został przez propagandę III Rzeczypospolitej z sekwencji bujnych zdarzeń lat 80. Datę tę wyodrębniono jako symbol zła. Celebruje się ją w oderwaniu od burzliwości, które ją poprzedzały i także późniejszych politycznych następstw. Na przykład od obalenia budowli na przedmieściu Szczecina zwanej murem berlińskim (odpowiednik zburzenia Bastylii latem 1789) i wielu innych osobliwości epoki. Gen. Wojciech Jaruzelski pragnie, aby 13 grudnia 1981 wrócił do szeregu, w którym stoją zdarzenia. Jest to daremny trud. Symbole żyją życiem oderwanym od biegu historii. Funkcjonują zmistyfikowane, czyli oderwane od sensu dziejów, natury zdarzeń. Wydłubanie takie zawsze następuje dla tworzenia legend rzekomo potrzebnych narodom, nurtom politycznym i co już na pewno wyznaniom religijnym. Tego, co mianowano symbolem, nie sposób już powtórnie zracjonalizować. W intencji przypomnienia biegu zdarzeń, ich wzajemnego powiązania i ukazania zależności gen. Wojciech Jaruzelski zgodził się w tym roku na propozycję kombatantów wojskowych i innych organizacji zajmujących się pielęgnowaniem pamięci. Zainicjowali oni odtworzenie poprzedzającego Stan Wojenny spotkania Jaruzelski–Wałęsa–Glemp, na którym Generał proponował stworzenie rady porozumienia o kompetencjach mediacyjnych i arbitrażowych. "Solidarność" nie zgodziła się na tę instytucję mającą w intencjach projektodawcy uczynić Stan Wojenny zbędnym. Zahamować bowiem zdarzenia biegnące ku zimowej klęsce gospodarczej, zupełnemu sparaliżowaniu państwa i wybuchu konfliktów ulicznych, które mogły prowadzić do walk przekształcających się w wojnę domową. Ta zaś zakończyć by się musiała przecież zewnętrzną interwencją zbrojną wykonaną przez trzech sąsiadów Polski za dyskretnym przyzwoleniem USA i Europy Zachodniej. Na propozycję spotkania dwóch emerytowanych prezydentów i prymasa odchodzącego na emeryturę Glemp i Wałęsa w ogóle nie odpowiedzieli. Oni bowiem żyją z istnienia symboli, nie zaś z uprawiania i ożywiania prawdy. Niewygodne im było przypomnieć, że Stan Wojenny był skutkiem odrzucenia porozumień. Współczesne badania opinii publicznej, jeśli dotyczą osoby Wojciecha Jaruzelskiego, wykazują dominującą sympatię do Generała niemalejącą z latami. Pozytywnie ocenia rolę Jaruzelskiego 30 proc., częściowo pozytywnie, a częściowo nie – 43 proc., negatywnie – 22 proc. (Badano w 1999 r.). Wedle badań CBOS z 2001 r. decyzję o wprowadzeniu Stanu ocenia jako słuszną 51 proc. Polaków, a jako niesłuszną – 25 proc. I to, pomimo że już od 10 lat propaganda i programy szkolne przedstawiają to zdarzenie jako przestępstwo wobec społeczeństwa. Ta większość jednak maleje, w miarę jak wymierają stare roczniki pamiętających zdarzenia sprzed 22 lat, a do grona badanych wchodzą pokolenia oglądających tylko pojazdy pancerne i koksowniki w TV. Dopóty będziemy społeczeństwem idiotów wyłaniającym elity polityczne na swój obraz i podobieństwo, dopóki poczucie historyczne kształtować będą symbole, czyli oderwane od przebiegu dziejów stereotypy dobra i zła: książę Józef w rzece, Piłsudski z ks. Skorupką robiący cuda nad inną rzeką, 11 listopada, 3 maja, 13 grudnia, legiony, Targowica, Kościuszek, "dzień zniewolenia" 22 lipca i tak wskroś cały kalendarz. Gdyby historii uczono dyskutując np. o tym, do czego właściwie zmierzała "Solidarność" 1981 niemogąca pod rządami doktryny Breżniewa przejąć władzy w Polsce, ale zdolna do unicestwienia nielubianego państwa... Albo o tym, czy możliwy byłby w epoce Gorbaczowa Okrągły Stół bez uprzedniego Stanu Wojennego w czasach Breżniewa. I czy bez zahamowania tragicznego splotu zdarzeń w Polsce 1981 doszłoby w ogóle do epoki Gorbaczowa, czy też nie byłoby jej, gdyby ZSRR zaangażował się zbrojnie w Polsce 1981, podobnie jak czynił to w Afganistanie. Gdybyż rozwiązywano w szkołach zadania polityczne np. takie: co powinien był – osądzając z perspektywy czasu – czynić Jaruzelski, skoro jesienią 1981 r. studenci całego kraju prowadzili przewlekły strajk okupacyjny protestując przeciw wynikom demokratycznego wyboru rektora w drugorzędnej uczelni prowincjonalnej. A masy "Solidarności" unicestwiały "komunistyczną" władzę grożąc swym własnym przywódcom, że albo zradykalizują politykę opozycji, albo zostaną obaleni. Oczywiście kombatanci "Solidarności" mogliby dylematy wiążące zdarzenia i problemy formułować inaczej, po swojemu. Żeby jednak ogół rozumiał np. dzisiejszą grę o konstytucję europejską albo plan Hausnera, musiałby być ćwiczony w tego rodzaju myśleniu politycznym o przyczynach, skutkach, ich splątaniu. Nie jest do tego zdolne społeczeństwo zapędzane do bezmyślnych obchodów skamieniałych symboli podzielonych (w każdej epoce inaczej) na te do czczenia i te do oplucia. Samotność gen. Wojciecha Jaruzelskiego jest samotnością myślącego męża stanu otoczonego zgrają małp. Nazwano Go Generałem ze skazą. Stanowi ją niespotykana u polityków wrażliwość, nie zaś Stan Wojenny. Autor : Jerzy Urban Odpowiedz Link Zgłoś