Gość: züberman
IP: *.elpos.pl / 212.33.82.*
16.12.03, 18:42
"1. Jestem niewinny i dlatego nie zawieszę tego, co jest mi najdroższe, czyli
bycia w Sojuszu Lewicy Demokratycznej (...) 2. W całej sprawie tzw. afery
starachowickiej zachowałem się już wystarczająco godnie (...) 3. Członkostwo
w partii to moja indywidualna sprawa i tak łatwo tego nie oddam" - powiedział
Sobotka.
1. kochany chłop - ilu jeszcze takich zostało, dla których bycie w Partii
jest najdroższe?
2. wystarczająco godnie... Jak oni w Partii mierzą ilość godności (i
odpowiednio niegodności) potrzebnej w danym zachowaniu?
3. członkostwo (tj. bycie członkiem) to oczywiście indywidualna sprawa, ale
członkostwo w Partii to już chyba problem zbiorowy?