masuma
16.07.09, 11:08
"Piskorski mówi "Gazecie Wyborczej", że zaproponowane ceny za budynki mogą być
niesatysfakcjonujące. Wówczas nieruchomości mogłaby kupić ... partyjna
fundacja. Problem w tym, że nie wiadomo skąd na to miałaby pieniądze."
http://politbiuro.gazeta.pl/politbiuro/1,85402,6826348,Wielkie_zakupy_u_Piskorskiego.html
Pewnie znajdą się bogaci wujkowie?...