1.palnick1
24.07.09, 13:45
Bezprecedensowa niewiedza rządu w sprawie tożsamości nabywcy
stoczni, zakup niepotrzebnego nam gazu po nierynkowo wysokiej cenie
oraz ostatnie wahania "kupującego" skutkujące odroczeniem wpłaty
umówionej kwoty za majątek stoczniowy, mogą być polem do licznych
spekulacji.
Pozwolę sobie przedstawić mój scenariusz.
Katarczycy chcieli nam sprzedać wyłącznie i tylko gaz.
Tuskomatoły zaproponowały im cenę znacznie przewyższającą rynkową
pod warunkiem, że Arabowie wezmą stocznie i wystąpią jako "inwestor"
w Szczecinie i Gdyni (taki polityczny wymóg chwili). Wpłacą "niby-
cenę" zakupu, która będzie im zwracana kontraktem gazowym - rodzaj
przedpłaty.
Beduini zgodzili się, choć nie chcą stoczni i nie będą się nimi
zajmowali. Co więcej czują się w tej sytuacji nieco niepewnie, choć
rząd PO przedstawił im całość jako łatwy interes.
Ponadto, na wniosek katarczyków, jako kupujący musiał wystąpić jakiś
podmiot przez nich kontrolowany z raju podatkowego.
Za stocznie zapłacą więc wszyscy Polacy (w cenie gazu) a Arabowie
zostawią je w cholerę.
Brawo Pospolici Oszuści. To klasyczna dla was "inżynieria finansowa"
i normalne oszukiwanie obywateli połączone z okradaniem ich dla
politycznego PR-u.