Dodaj do ulubionych

Chaladio...

30.07.02, 16:30
...gdzie zakupiles swoje ustrojstwo przeciw psom??? To, ktore masz przy
kierownicy???
Obserwuj wątek
    • jane_blond_007 Re: Chaladio... 30.07.02, 19:27
      Ja też bym chciała wiedzieć;))
    • chaladia Re: Chaladio... 30.07.02, 21:01
      Na ul. Kondratowicza naprzeciw Parku jest kompleks sklepów, jeszcze z czasów
      śp. Nieboszczki Komuny. Był tak kiedyś MPiK na pięterku (dokładnie przy zatoce
      przystanku MZK). Dziś jest w tym samym miejscu sklep z bronią i wszelkimi
      przyborami służącymi agresji wobec bliźniego (i psów też). Taki spray z
      pieprzem na kleju kosztował w ub. roku 28 zł, a olster do kierownicy 25 zł.
      Uwaga: To jest naprawdę groźne narzędzie, o wiele groźniejsze niż gaz,
      zwłaszcza dla psa, więc nie należy go nadużywać bez powodu. Wobec Homo Sapiens
      chyba nawet polskie prawo nie zezwala tego stosować.
      • draconessa Re: Chaladio... 31.07.02, 09:28
        Alez, Chaladio, nie zamierzam psikac owa mikstura wszystkich ludzi wokol...Ale
        bardziej na wszelki wypadek, bo psy sa rozne i byc moze kiedys bede musiala sie
        bronic ( tfu tfu odpukac 3* w niemalowane...) dzieki za info!!!
        • chaladia Re: Chaladio... 31.07.02, 09:39
          Ano, ja psy i inne zwierzaki bardzo lubię, ale w ubiegłym sezonie musiałem się
          szczepić przeciw wściekliźnie, gdy mnie jakiś taki capnął (niby lekko, ale
          skaleczył), a jego właściciel nie chciał się przedstawić...

          Trzeba jednak uważać, żeby nie przedobrzyć. Pies atakuje z otwartą paszczęką, a
          to jest klej z pieprzem i przykleja się do gardła powodując obrzęk, nijak tego
          odkaszlnąć, a w konsekwencji może buć uduszenie na śmierć. Dodatkowo pies tym
          potraktowany traci węch na długo lub "na amen".
          Co do działania na Homo Sapiens Vulgaris Obcuris to wiem o przypadku, gdy jedna
          pani (wożąca to samo zapięte na lewarku zmiany biegów w samochodzie) wpakowała
          cały ładunek w twarz żula, który wybił jej szybę i usiłował skraść torebkę.
          Pierwsze "psiknięcie" podrażniło mu nos i gość chciał kichnąć, a jak juz
          otworzył usta, to dalej poszło gładko... Gość padł, jak stał i tak został do
          przyjazdu pogotowia.
          • draconessa Re: Chaladio... 31.07.02, 09:54
            Ooops,ostro na malpoluda podzialalo... Wiesz, jak ostatnio wracalam do domku
            przez tereny kolejowe ( sama) to w pewnym momencie zobaczylam, jak przez dziure
            w siatce przedostal sie na zewnatrz rottweilerek... I wlasnie na wszelki
            wypadek,gdyby taka psinka chciala mnie dopasc ( ten na szczescie zainteresowal
            sie czyms innym) chce zakupic owo ustrojstwo. Jak wiadomo, strzyzonego Pan Bog
            strzyze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka