Dodaj do ulubionych

Nie wyprowadzajcie psów na ścieżki rowerowe

IP: *.chello.pl 26.06.03, 18:06
Było już o rowerzystach, kierowcach, pieszych, dzieciach. Teraz będzie o
psach.Zwracam się z uprzejma, serdeczną, gorącą prośbą do wszystkich
właścicieli psów - NIE WYPROWADZAJCIE SWOICH PUPILÓW NA ŚCIEŻKI ROWEROWE, A
JEŚLI JUŻ PIES SAM TAM WBIEGNIE I SIĘ ZAŁATWI SPRZĄTNIJCIE JEGO NIECZYSTOŚCI.
pSIE KUPY NA ŚCIEŻKACH TO NIE TYLKO KWESTIA, ESTETYKI, ALE TAKŻE
BEZPIECZEŃSTWA. Naturalnym ludzkim odruchem jest chęć uniknięcia zderzenia z
fekaliami, idąc nie jest się rozpędzonym i nie zrobi sie nikomu krzywdy,
jadąc rowerem można zrobić gwałtowny ruch , skręcić na chodnik prosto na
pieszego.
A tak na marginesie, sprzątajcie po psach nie tylko na ścieżkach.
Obserwuj wątek
    • Gość: dogkiller Re: Nie wyprowadzajcie psów na s´ciez˙ki rowerowe IP: 217.153.24.* 14.07.03, 10:48
      Ja mam juz jednego pieska na sumieniu.
      Piesek wysoki na 20 cm, cos w rodzaju pekinczyka, w zetknieciu z rozpedzonym do
      40 km/h rowerem nie mial szans.
      Ja wylecialem przez kierownice.
      Paniusia, ktora wprowadzila swojego pieska na sciezke rowerowa, uderzyla mnie
      torebka, kiedy wstawalem z gleby, po czym wezwala policje.
      Policja przyjechala po 20 minutach, ukarala paniusie mandatem, mnie upomniala,
      ze powinienem zachowac ostroznosc i zapytala, czy chce sie na nia skarzyc.
      Paniusia byla zszokowana. Przeciez ten zbir rozkwasil jej pieska! A ona jeszcze
      ma placic.
      Mam wyrzuty sumienia, bo lubie pieski, ale wiem, ze ja akurat bylem w porzadku
      - to byl wypadek i winna byla kobita.
    • Gość: Maciek Re: Nie wyprowadzajcie psów na ścieżki rowerowe IP: *.computerland.pl / 10.2.2.* 16.07.03, 21:05
      Brawo!!!
      Niech żyje polska policja.. w końcu stanęli po właściwej stronie.. Ja nie
      miałem takiego szczęścia.. jadąc sobie wolno rowerkiem pościeżce rowerowej
      wjechałem na pieska prowadzonego na smyczy przez paniusię w wieku słusznym.
      Pies wyglądał jak napąpowana opona.. poruszał się niezdarnie.. ale wskoxczył
      pod koło celem zaatakowania intruza- czyli mnie. nie miał szans.. a ja nie
      miałem szans zahamować. Dostałem parasolem w twarz.. okulary do wymiany. JA
      wezwałem policję ale paniusia zabrała zwłoki i uciekła. ;(
      A policja chciała mnie ukarać za nieuzasadnione wezwanie radiowozu....
    • Gość: Seco Re: Nie wyprowadzajcie psów na ścieżki rowerowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.03, 08:45
      Wczoraj napotkalem pania przywiazana do psa smucza, wedrowali sobie w
      najlepsze, pani po chodniku, pies po trawniku, smycz wesolo powiewala w poprzek
      sciezki. Ominalem towarzystwo chodnikiem, Nie che mi sie z takimi gadac. Wrrrr
    • Gość: pieszy Jesteście żałośni (a zwłaszcza dogkiller)... IP: *.studiokwadrat.com.pl 17.07.03, 15:12
      Jeżeli masz taką satysfakcję z rozjechania psa dupku to nie dziw się, że dla
      takich jak ja (zmotoryzowanych) jesteście "zwierzyną łowną" na ulicach.
      I pomyśl też sobie pajacu, że gdy będziesz zapylał 40 km/h po chodniku (bo na
      pewno Ci się to zdarza) ktoś może Ci kopnąć z boku w rower, gdy będziesz go
      mijał. A wtedy to z Ciebie poleje się krew...
      • Gość: dogkiller Re: Jestes´cie z˙a?os´ni (a zw?aszcza dogkiller).. IP: 217.153.24.* 17.07.03, 15:55
        Czy ja wyrazalem satysfakcje?
        Jezeli juz, to nie z zabicia niewinnego zwierza, ktorego mi raczej szkoda,
        tylko z tego, ze glupie babsko zostalo ukarane jak nalezy.
        Nie jezdze po chodnikach, a jesli juz, to zgodnie z przepisami - wolno i
        ustepujac pierwszenstwa pieszym.
        Na ulicy czasem czuje sie zwierzyna, panie mysliwy. Ale pamietaj, zawsze
        zwierzyna moze Ci rabnac lusterko, albo szybe, jak bedziesz polowal, dupku.
        Poki jeszcze sie bede ruszal, zawsze sie moge odwinac u-lockiem. A wtedy -
        koniec z przylizywaniem grzywki w lustereczku, panie mysliwy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka