OC - dla rowerów?

IP: *.coi.waw.pl 25.08.03, 19:47
zytałem że istnieje propozycja wprowadzenia obowiazkowego OC dla rowerów
Wg mnie minusem tej decyzji są koszty (dla rowerzystów)
a plusem - możliwość ochrony portfela gdy wypadek spowoduje rowerzysta (i np.
uszkodzi karoserię luksusowej limuzyny)- tak, tak wypadki powodują nie tylko
kierowcy
ciekawy jestem opinii innych forumowiczów
    • robertrobert1 Re: OC - dla rowerów? 25.08.03, 20:05
      Czytałes? Gdzie?

      A tak przy okazji. Ten temat juz byl wielokrotnie wałkowany. Praktycznie juz
      teraz masz OC pod warunkiem ze Twoje mieszkanie jest ubezpieczone.

      Mozemy troche poteoretyzowac odnosnie kosztow OC.
      Koszty OC dla kierowcow samochodow sa ustalane na podstawie odszkodowan w
      kolizjach samochod-samochod. Zatem idac tym rozumowaniem koszt OC dla
      rowerzysty powinien rowniez byc naliczony w ten sam sposob.

      Kolejnym problemem do rozwiazania to kto powinien miec owo OC. Czy dziecko na
      czterokolowym rowerku powinno miec polise OC? A moze wystarczy, ze jedno z
      rodzicow bedzie posiadaczem wlasnej polisy OC? A co jesli zaden z rodzicow nie
      jest zroweryzowany?

      I jeszcze jedno. Czy polisa OC dotyczy roweru i czy uzytkownika roweru? Ja np
      mam w domu 3 rowery wiec zatem czy powinienem miec 3 ubezpieczenia?
      • Gość: Michał Re: OC - dla rowerów? IP: *.chello.pl 25.08.03, 21:33
        Cześć

        Było o tym ostatnio w TVP i przed wczoraj w radiowej 3.Goraca dyskusja była
        także na pl.rec.rowery.

        Sa jak pisala prasa dwie mozliwosci co do OC.Albo dotyczy ono konkretnego
        roweru albo czlowieka.Napewno i jedno i drugie ma swoje plusy i minusy o
        ktorych teraz nie chce mi sie pisac a mysle ze kazdy choc pare zauwazy.Jak
        wspomnial robert obecnie takze jest mozliwosc wykupienia oc.Oferuje je PZU
        oraz kiedys Polonia.Sa to zdaje sie skierowane konkretnie do rowerzystów.Mozna
        takze w Warcie (?) wykupic tzw OC w życiu prywatnym ktore obejmuje takze jazde
        na rowerze.Co do ubezpieczenia mieszkania jak wspomnial robert to jak
        czytalem info. od Warty nie jest do konca tak.Obejmuje ono tylko pewnien
        obszar.OC obejmuje tutaj: "szkody na terenie całej miejscowości, w której
        zamieszkuje ubezpieczający i osoby bliskie i znajduje sie ubezpieczony lokal
        lub dom jednorodzinny".Nie konslutowałem tego zapisu z agentem
        ubezpieczeniowym ale dla mnie wynika że jeżeli wyjadę rowerem z
        Wawa i tam nastąpi z mojej winy jakaś szkoda ubezpieczyciel u którego mam
        wykupione Oc na mieszkanie nie pokryje kosztów.Takie jest moje zdanie.
        Tak więc pozostaje wykupienie dodatkowego OC lub jakiejs rozszerzonej wersji
        na mieszkanie jeżeli takowa istnieje.Na forum poruszono kwestię tego czy OC
        dla rowerzystów powinno byc obowiązkowe.M.Hyła z federacji zileonych ( nie
        pamiętam dokłądnie) który zajmuje się przepisami dot. rowerów i rowerzystów
        napisał iz obowiązkowe OC istnije tylko w Szwajcarii.W pozostałych państwach
        jest nieobowiązkowe.Osobiesie jestem za nieobowiązkowym OC dla rowerzystów.Sam
        natomiast nosze sie z wykupieniem jakiegos OC bez wzgledu czy bedzie to
        obowiazek prawny czy nie.Pozostaje takze kwestia czesto poruszana czy dziecko
        ktore jezdzi rowerem od czasu do czasu albo rolnik jadacy jak ktos napisal po
        krowe przez pole ma miec ubezpieczenie?Dla mnie sprawa jest jasna.Nie masz OC
        placisz sam nie chcesz sad zarzadza egzekucje i sprzedaja twój majatek az do
        zaspokojenia danej osoby ewentualnie sciagaja z pensji/emerytury/renty.

        Pozdrawiam

        Michał
    • Gość: oczniag Odpowiedź jest prosta: IP: *.2a.pl / 10.35.2.* 25.08.03, 20:48
      OC powinno być obowiązkowe pod karą wysokiej grzywny dla osób używających
      roweru w celach zawodowych, to jest kurierów rowerowych.
      • Gość: Robert Re: Odpowiedź jest prosta: IP: *.astercity.net 25.08.03, 21:27
        Gość portalu: oczniag napisał(a):

        > OC powinno być obowiązkowe pod karą wysokiej grzywny dla osób używających
        > roweru w celach zawodowych, to jest kurierów rowerowych.

        A co jesli ja go uzywam do dojazdu do pracy a takze w czasie pracy?
    • Gość: wacio Re: OC - dla rowerów? IP: *.coi.waw.pl 25.08.03, 22:01
      rozumujac analogicznie do samochodów - masz 3 rowery to kupujesz 3 ubezp
      (problem - rowery musiałyby miec numery)
      co do dziecka na 4-kołowcu - analogicznie nie kupujemy OC dla dziecka w
      samochodziku na pedały
      a problem moim zdaniem nie jest taki błachy - wystarczy że będziemy jechali bez
      światełka w mroku lub deszczu (z powodu jakieś drobnej awarii oświetlenia) i
      będziemy mieli drobne nawet starcie z samochodem to wina bezsprzecznie będzie
      po stronie rowerzysty i to on osobiście poniesie koszt naprawy samochodu -
      ubezpieczyciel kierowcy nie okaże nam żadnej litości a kwoty te moga sięgać
      nawet kilku tysiecy PLN, a czasem i rowerzyści popełniają jakieś błedy
      • Gość: Robert Rower kontra samochod IP: *.astercity.net 26.08.03, 21:38
        Gość portalu: wacio napisał(a):

        > rozumujac analogicznie do samochodów - masz 3 rowery to kupujesz 3 ubezp
        > (problem - rowery musiałyby miec numery)

        Przecież maja nr. Jest on wybity na ramie.

        > co do dziecka na 4-kołowcu - analogicznie nie kupujemy OC dla dziecka w
        > samochodziku na pedały

        I tu sie mylisz. Rower to pojazd napedzany sila miesni ludzkich i nie ma wplywu
        czy ma 2 czy 4 kola.

        > i to on osobiście poniesie koszt naprawy samochodu -
        > ubezpieczyciel kierowcy nie okaże nam żadnej litości a kwoty te moga sięgać
        > nawet kilku tysiecy PLN, a czasem i rowerzyści popełniają jakieś błedy

        Kierowcy popelniaja je znacznie czesciej a skutki (zwlaszcza finansowe) sa
        podobne. Gdy mialem starcie z samochodem (wina po stronie kierowcy orzeczona na
        miejscu przez Policje) to odszkodowanie jakie musial mi wyplacic kierowca ( nie
        osobiscie ale z polisy) wyniosla 2500 zl ( slownie dwa i pol tysiaca zl).
        Zatem, szanowni kierowcy, jesli macie za duzo kasy a widzicie przed soba
        rowerzyste na zdezelowanym rowerze to potraccie go a wowczas, zapewniam was
        goraco, strumien kasy poplynie z waszego portfela wprost do kieszeni rowerzysty
        i zapewne nastepnym razem zobaczycie go na super wypasionym BIKU!
        • Gość: oczniag Masz pecha IP: *.stegny.2a.pl 26.08.03, 23:23
          Widziałem Cię ostatnio na Sobieskiego. Pojechałem za Tobą, i wiem gdzie
          mieszkasz.
          • Gość: Michał Re: Masz pecha IP: *.chello.pl 27.08.03, 00:13
            Gość portalu: oczniag napisał(a):

            > Widziałem Cię ostatnio na Sobieskiego. Pojechałem za Tobą, i wiem gdzie
            > mieszkasz.

            ??
            Przepraszam że pytam ale chory jesteś czy ja czegoś nie rozumiem?

            Michał
        • Gość: Michał Re: Rower kontra samochod IP: *.chello.pl 27.08.03, 00:19
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > Gość portalu: wacio napisał(a):
          >
          > > rozumujac analogicznie do samochodów - masz 3 rowery to kupujesz 3 ubezp
          > > (problem - rowery musiałyby miec numery)
          >
          > Przecież maja nr. Jest on wybity na ramie.
          >

          Nie do końca.Rowery produkowane przez znanych prod. napewno tak ale z
          hipermarketu nie wiem ale nie wydaje mi się.Zreszta nr ramy nie jest
          potrzebny.Wystarczy specialna nakleka przyklejana na ramę w dowolnym badz
          wyznaczonym miejscu i po kłopocie.

          Nie wiem po co analogia do samochodów.Pisałem wcześniej iż jest propozycja iz
          OC jest przypisane do osoby co rozwiązujue problem ilości rowerów jakie masz i
          na którym aktualnie chcesz jechać.


          > > co do dziecka na 4-kołowcu - analogicznie nie kupujemy OC dla dziecka w
          > > samochodziku na pedały
          >
          > I tu sie mylisz. Rower to pojazd napedzany sila miesni ludzkich i nie ma
          wplywu
          >
          > czy ma 2 czy 4 kola.

          O tóż to.

          Pozdrawiam Michał
        • wujek15 Re: Rower kontra samochod 27.08.03, 18:57
          > Kierowcy popelniaja je znacznie czesciej a skutki (zwlaszcza finansowe) sa
          > podobne. Gdy mialem starcie z samochodem (wina po stronie kierowcy orzeczona
          na
          >
          > miejscu przez Policje) to odszkodowanie jakie musial mi wyplacic kierowca (
          nie
          >
          > osobiscie ale z polisy) wyniosla 2500 zl ( slownie dwa i pol tysiaca zl).
          > Zatem, szanowni kierowcy, jesli macie za duzo kasy a widzicie przed soba
          > rowerzyste na zdezelowanym rowerze to potraccie go a wowczas, zapewniam was
          > goraco, strumien kasy poplynie z waszego portfela wprost do kieszeni
          rowerzysty
          >
          Ale jeśli wina będzie po stronie rowerzysty wtedy parę (naście ?) tysiączków
          PLNów trafi z kieszeni bikera do portfela kierowcy a jak rowerzyście zabraknie
          kasy to klapa.
          • Gość: Robert Re: Rower kontra samochod IP: *.astercity.net 27.08.03, 19:13
            wujek15 napisał:
            > Ale jeśli wina będzie po stronie rowerzysty wtedy parę (naście ?) tysiączków
            > PLNów trafi z kieszeni bikera do portfela kierowcy a jak rowerzyście
            zabraknie
            > kasy to klapa.

            Moze tak troche podyskutujemy nad tym co napisales.
            Niechce mi sie wierzyc aby rowerzysta mogl wyzadzic szkody na kilkanascie
            tysiecy zlotych.
            Oto przyklad.
            Rowerzysta wymusza pierszenstwo i dostaje sie wprost na maske nadjezdzajacego
            samochodu. Wyliczmy co wowczas mogloby byc uszkodzone.
            - pogieta klapa
            - zbity reflektor (ale tylko jeden bo nie ma tak dlugiego roweru, ktory by
            zniszczyl dwa klosze)
            - wybita szyba przednia
            - pogieta atrapa chlodnicy
            - w ekstremalnym przypadku moze dojsc do urwania lusterka bocznego

            Nie sadze, aby naprawa w/w elementow mialaby kosztowac kilkanascie tysiecy
            zlotych.


            Mozemy dokonac analizy podczas zderzenia bocznego lub bocznej obcierki ale
            wowczas straty materialne i tak beda buzo nizsze niz przy zderzeniu czolowym.
            • Gość: Michał Re: Rower kontra samochod IP: *.chello.pl 28.08.03, 00:07
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > wujek15 napisał:
              > > Ale jeśli wina będzie po stronie rowerzysty wtedy parę (naście ?) tysiączk
              > ów
              > > PLNów trafi z kieszeni bikera do portfela kierowcy a jak rowerzyście
              > zabraknie
              > > kasy to klapa.
              >
              > Moze tak troche podyskutujemy nad tym co napisales.
              > Niechce mi sie wierzyc aby rowerzysta mogl wyzadzic szkody na kilkanascie
              > tysiecy zlotych.
              > Oto przyklad.
              > Rowerzysta wymusza pierszenstwo i dostaje sie wprost na maske
              nadjezdzajacego
              > samochodu. Wyliczmy co wowczas mogloby byc uszkodzone.
              > - pogieta klapa
              > - zbity reflektor (ale tylko jeden bo nie ma tak dlugiego roweru, ktory by
              > zniszczyl dwa klosze)
              > - wybita szyba przednia
              > - pogieta atrapa chlodnicy
              > - w ekstremalnym przypadku moze dojsc do urwania lusterka bocznego
              >
              > Nie sadze, aby naprawa w/w elementow mialaby kosztowac kilkanascie tysiecy
              > zlotych.
              >
              >
              > Mozemy dokonac analizy podczas zderzenia bocznego lub bocznej obcierki ale
              > wowczas straty materialne i tak beda buzo nizsze niz przy zderzeniu czolowym.


              Możemy też przedstawić taka o to sytuację.Rowerzysta wymusza pierwszeństwo na
              luksusowym samochodzie (Leksus Mercedes itp warte powiedzmy tak ze 300 tyś)
              kierowca owego samochodu nie chcąc udeżyć w rowerzyste "ucieka w lewo
              obcierając równie drogi samochód kolegi jadacy tuż obok niego a jadnocześnie
              wpadajac w poślizg i uderzając w drzewo.Idący przechodzień zostaje uderzony
              kołem które odpada od saochodu w wyniku uderzenia w drzewo.Odnosi poważne
              obrażenia.Kolega który został obtarty wpada równiez w poslizg i zjezdza na
              przeciwległy pas ruchu uderzajac czołowo w cięzarówke marki Liaz przewożaca 10
              ton piachu.Myślę że straty spore i OC by nie wystarczyło tak sądze :))

              Pozrawiam Michał
            • Gość: Drogo bardzo drogo PZU tak by to wyliczylo: IP: *.int.warszawa.sint.pl 28.08.03, 12:15
              > Rowerzysta wymusza pierszenstwo i dostaje sie wprost na maske nadjezdzajacego
              > samochodu. Wyliczmy co wowczas mogloby byc uszkodzone.
              > - pogieta klapa

              Prostowanie klapy + lakierowanie = 3000 PLN (w samochodzie klasy np PUNTO)

              > - zbity reflektor (ale tylko jeden bo nie ma tak dlugiego roweru, ktory by
              > zniszczyl dwa klosze)

              500 PLN

              > - wybita szyba przednia

              800 PLN

              > - pogieta atrapa chlodnicy

              (w Punto starym tego nie ma, ale moze byc to np. samochod klasy IBIZA- atrapy
              sie nie naprawia - wymiana ok 350PLN

              > - w ekstremalnym przypadku moze dojsc do urwania lusterka bocznego

              450 PLN



              Wszystko zawiera robocizne. W serwisie nie policza Ci tego mniej, gdyz nawet
              lakierowanie zderzaka kosztuje powyzej 350 PLN (o tym zapomniales...)

              Dlaczego w serwisie kosztuja wszystkie naprawy elementow zewnetrznych powyzej
              350 PLN? Dlatego, ze PZU zwraca tylko za szkode powyzej sredniej najnizszej
              placy - wiec lakierowanie zderzaka musie kosztowac powyzej 350 PLN. Samochod
              moze byc stary, czesci do niego sa liczone jak nowe .. niestety..

              Sumujemy (wraz z lakierowaniem zderzaka)

              5450,-

              Pamietaj.. to byl tylko maly samochod Punto-Ibiza

              Przy Nissanie Almera juz wszystko wiecej o 30% np. lakierowanie zderzaka 450 PLN

              Masz zderzenie z kompaktem.. to juz moze byc kilkanascie. Renault Laguna -
              swiatlo okolo 1500 PLN

              > Mozemy dokonac analizy podczas zderzenia bocznego lub bocznej obcierki ale
              > wowczas straty materialne i tak beda buzo nizsze niz przy zderzeniu czolowym.

              Jedne drzwi w Punto - lakierowanie - 2500 PLN
              • Gość: Robert Re: PZU tak by to wyliczylo: IP: *.astercity.net 28.08.03, 17:16
                Czyli i tak naprawa samochodu jest znacznie tansza od naprawy mojego rowerku.
    • Gość: wacio Re: OC - dla rowerów? IP: *.acn.pl 28.08.03, 21:24
      tak więc widać że problem nie jest wydumany ale realny (dla kierowców
      samochodów)
Pełna wersja