kubissimo
18.12.05, 13:54
zostały dwa tygodnie do końca, więc chyba czas zacząć robić bilans roczny
jaki był 2005, rok koguta?
u mnie pierwszy kwartal niefajny, potem juz tylko dobrze & lepiej:
jedna praca, druga praca (rownolegla), Berlin, Barcelona, Wieden, duzo
dobrych ksiazek, kilka dobrych filmow, odrodzenie amerykanskich seriali :D
na minus zapisujemy muzyczna mizerie i brak milosnych wzlotow, no ale mam
jeszcze dwa tygodnie, zeby sie zakochac ;)