Dodaj do ulubionych

mów do siebie

03.07.06, 14:17
z grubej i tłustej rury:
Macie skłonności do "mówienia do siebie"?
Obserwuj wątek
    • wqrwiony Re: mów do siebie 03.07.06, 14:23
      w myślach
    • chihiro2 Re: mów do siebie 03.07.06, 14:37
      Na glos - nigdy. W myslach - owszem. I zawsze mowie mile rzeczy i chwale siebie
      sama, staram sie siebie nie ganic za nic, bo to nie ma sensu.
    • braineater Re: mów do siebie 03.07.06, 15:05
      si
      Mówie do siebie.
      A co gorsza śpiewam sobie, jak łaże po ulicach z słuchawami na uszach.

      P:)
      • kawa_malinowa Re: mów do siebie 03.07.06, 15:55
        aaa... to ja chyba też, bo to może dlatego czasami ludzie dziwnie spozierają,
        ale jak tu nie spiewać.... :)
        Mówię do siebie- na głos w domu. Poza tym non stop w myslach i jesli cos pisze
        to bardzo prawdopodobne jest to, ze wlasnie ze sobą "rozmawiam"" na kartce
        wlasnie.
      • chihiro2 Re: mów do siebie 03.07.06, 16:02
        Spiewanie do siebie, ze sluchawkami, praktykowalam przez cale liceum i poczatek
        studiow. Teraz mi sie rzadziej zdarza, bo nie nosze zadnego sprzetu muzycznego
        ze soba (wiec pozostaje spiewanie z muzyka w glowie). Przez to spiewanie
        zostalam dostrzezona przez mojego ukochanego, ktory od poczatku uznal, ze
        jestem bardzo ciekawym okazem dziwadla, z ktorym warto sie blizej zapoznac :)I
        dalej uwaza mnie za dziwadlo, czym bardzo sie chlubie :)))
      • kubissimo Re: mów do siebie 03.07.06, 22:38
        ja tez spiewam, ale co gorsza bez sluchawek ;)
    • formaprzetrwalnikowa Re: mów do siebie 03.07.06, 16:00
      jasne! jak na kazdego dobrego psychiatre przystalo: mowie do siebie, dyskutuje
      ze soba, udzielam sobie pochwal i reprymend kiedy trzeba.
      I jestem z tego dumna
      ;)
    • skajstop Re: mów do siebie 03.07.06, 16:07
      Mówię. Niekiedy odkrywam przy tym, że moim pierwszym językiem nie jest polski,
      tylko łacina :D
    • beatanu Re: mów do siebie 03.07.06, 17:46
      sutekh1 napisał:
      >Macie skłonności do "mówienia do siebie"?

      W domu rzadko (gdy jestem sam, rozmawiam z kotem albo z trzmielem, który akurat
      wleciał do pokoju)

      W pracy - dość często. Takie przepowiadanie sobie określonych zadań, próba
      skupienia się coby czegoś nie pomylić. Czyli np: jeżeli ampułkę acyklowiru á
      500 mg rozpuszczę sobie w 10 ml NaCl (a mogę i w 20 ml :) to 375 mg = 7,5 ml.
      I tak dalej, i tym podobne, i w te klocki. Koleżanki i koledzy już przywykli do
      mojego szeleszczącego szemrania, bo często liczę po polsku :)
    • kwiecienka1 Re: mów do siebie 04.07.06, 01:44
      :))
      tylko rankiem
      proszę samą siebie żebym pozwoliła sobie jeszcze 5 minut pospać :)
      ale najczęściej ignoruję te błagania i wstaję
      więc się chyba nie liczy...
      pozdrawiam
      Kwiecienka i Chwilowe Zerknięcie do Internetu
      • stella25b Re: mów do siebie 04.07.06, 08:40
        Oj, czesto rozmawiam ze soba, w myslach. Niestety to widac. Zdradza mnie mimika
        i moj maz kiedy mnie na takich monologach przylapie, to gada: "co znow ze soba
        rozmawiasz".
        • sutekh1 Re: mów do siebie 04.07.06, 13:31
          hehe, a to musi być ciekawe niezwykle ale i bardzo praktyczne w przypadku
          pracowników akademickich trenującycch wypowiedzi przed czekającymi ich
          ćwiczeniami ze studenciorami albo przed wykładem. taki trening - mów sam do
          siebie to, co potem bedziessz mówił do innych. ale to inaczej wychodzi..podobno
          mówienie do siebie na głos (oczywiście o to mi chodziło, preprsaam że nie
          napisałem) pozwala na o wiele lepszą ekspresję werbalną i doskonalsze-
          precyzyjniejsze werbalizowanie myśli niż jakakolwiek mowa do kogoś, chyba że
          przypływ jakiejś niesamowitej energii weźmie nas w posiadanie.
          mówcie do siebie to będziecie lepiej rozumiani przez siebie samych.



          a rozmawiacie z samymi sobą jak z kilkoma osobami, robicie sobie panel
          dyskusyjny z wirtualnymi osobnikami imitowanymi przez głos własny?
    • nienietoperz Re: mów do siebie 04.07.06, 13:40
      Regularnie. Po polsku i po angielsku. Na temat i bez tematu. Kulturalnie i
      niekulturalnie.

      Na poczatku znajomosci doprowadzalo to NNtpzowa do glebokiej rozpaczy i troski o
      rownowage psychiczna tzw. kandydata. Potem z wlasciwa sobie determinacja
      podjela zdrowa Klapousza postawe 'Lasciate omni speranza, ktorzy tu wchodzicie',
      i jakos poszlo.

      NN
      • staua Re: mów do siebie 07.07.06, 18:39
        Albo i ogni speranza, drogi Nienietoperzu ;-)
        Mowie do siebie ( chyba do siebie?) tylko przez sen. Na jawie czesto podspiewuje, zwlaszcza przy
        pracy.
    • eeela Re: mów do siebie 06.07.06, 14:29
      Ciagle i wszedzie, w wielu jezykach (w zaleznosci od tego, ktory aktualnie jest
      na topie), na jawie i we snie - a, z tym ze we snie nie tylko do siebie, jak
      mniemam.
      • olahabe Re: mów do siebie 06.07.06, 23:07
        Ha!
        Ja też we śnie i to bardzo, aż tajemnice ze mnie można wyciągać i prowadzić
        rozbudowane dialogi. Na szczęście, gdy jestem pytana o intymne szczegóły,
        przezornie się budzę. Co za zapobiegliwość mojego mózgu!
        Na jawie gadam w samotności, ale tylko wtedy, gdy coś mnie wyprowadzi z
        równowagi a zabraknie odwagi lub okazji, by tą wściekłość od razu okazać. Wtedy
        peroruję do nieobecnego powodu swojej frustracji, bardzo elokwentnie, z tupetem
        i nerwem.
    • samica1 Re: mów do siebie 07.07.06, 00:55
      Raczej nie mówię do siebie, wychodząc z założenia, że nie ma z kim gadać. A
      jeśli, to są to zdania w trybie rozkazującym, zawsze zaczynające się od
      łacińskiego terminu geometrycznego.
      • sutekh1 Re: mów do siebie 07.07.06, 13:21
        jak t eeeela, w wielu językach?
        jakich i w ilu, jeśli można ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka