Dodaj do ulubionych

Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniwer...

IP: *.wma.east.verizon.net 16.11.05, 00:27
Sa bardzo ciemne plamy jak np. wspolpraca Zydow z NKWD na Kresach w 39 i 40
roku w denuncjonowaniu i deportowaniu Polakow na Sybir. Szkoda, ze p. Bikont
nie wyjasnia tych spraw.
Obserwuj wątek
    • Gość: polonus3 wypatrzanie najnowszej historii IP: *.wma.east.verizon.net 16.11.05, 00:32
      Sa bardzo ciemne plamy jak np. wspolpraca Zydow z NKWD na Kresach w 39 i 40
      roku w denuncjonowaniu i deportowaniu Polakow na Sybir. Szkoda, ze p. Bikont
      nie wyjasnia tych spraw.
      • tripper Re: wypatrzanie najnowszej historii 16.11.05, 11:06
        czytajac 'my z jedwabnego' odnioslem wrazenie, ze wlasnie duzo wyjasnila
    • Gość: goldie Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw IP: *.netx.waw.pl / *.waw.pl 16.11.05, 10:51
      To naturalne - jest Polką, nie Żydówką, więc interesuje ją moralność naszego
      narodu. Pierzmy własne brudy.
      • Gość: (gość portalu) Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 11:00
        Bikont jest zydowka ... napisala 'my z jedwabnego' po tym jak odkryla, ze jest
        jedna z sierot zydowskich przechowywanych w czasie okupacji pod zmienionym
        nazwiskiem
      • Gość: kr Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 11:07
        Boje sie nawet pomyslec o Zydach bo zaraz zostane posadzony o antysemityzm a
        mam 35 lat wiec jakby nie moglem zyc z Zydami w jednym kraju i nie wiem jakie
        stosunki byly miedzy nami. Dlaczego ciagle ktos wmawia mi ze jestem antysemita?
        Bardzo nie podoba mi sie ze tylko Polakom wyciaga sie wszystkie mozliwe winy a
        Zydzi niby byli tacy swieci...Dlaczego zawsze Polacy musza wszystkich za
        wszystko przepraszac i lajac sie na forum miedzynarodowym??? Czy ktos moze mi
        to wytlumaczyc?? Czy nie mozna tego raz na zawsze wyjasnic? Wyglada na to ze
        jednak taka sytuacja jest bardzo wygodna dla niektorych srodowisk.
        • tripper Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw 16.11.05, 11:12
          a kto Ci wmawia, ze jestes antysemita? czy mieszkasz obecnie w Jedwabnem i
          szkalujesz ludzi, ktorzy maja odwage powiedziec glosno 'to Polacy mordowali Zydow'?
          • Gość: kr Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 11:19
            Daruj sobie uwagi w rodzaju "szkalujesz ludzi" bo juz samo takie stwierdzenie
            powoduje ze Twoj obiektywizm jest conajmniej naciagniety. Jezeli dobrze
            przeczytalbys moj list to nie zarzucalbys mi takich kretynizmow. Wystarczy
            przeczytac troche prasy amerykanskiej lub izralelskiej a okaze sie ze wszyscy
            Polacy wssali antysemityzm z mlekiem matki i uwazasz ze to jest ok? jezeli tak
            to nie mamy o czym, rozmawiac
        • Gość: ma_katka Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.11.05, 20:21
          Kr, napisal: "Dlaczego zawsze Polacy musza wszystkich za wszystko przepraszac i
          lajac sie na forum miedzynarodowym???"

          Wcale nie wszystkich i wcale nie za wszystko. Wystarczy, ze przeprosza za to co
          faktycznie uczynili, zamiast ukrywac prawde i stale uciekac przed nia,
          oskarzajac swoje ofiary. Tak jak my (Polacy)domagamy sie ujawnienia prawdy o
          Katyniu czy innych zbrodniach dokonanych na Polakach, tak Zydzi domagaja sie
          ujawnienia zbrodni dokonanych na ich narodzie. To chyba oczywiste i logiczne.
          Sa mniejszoscia, wiec zeby to, co maja do powiedzenia dotarlo do wszystkich,
          musza o tym mowic glosno.

          Pani Anno, dziekuje Pani za te ksiazke. Otworzyla mi oczy na sprawy, o ktorych
          dotad albo nie wiedzialam albo, na ktore nie zwracalam wczesniej dostatecznej
          uwagi.
    • Gość: dan Po lekturze... IP: 80.50.201.* 16.11.05, 11:00
      Nadrobilem ostatnio zaleglosci w lekturze czytajac najpierw "Sasiadow" a
      nastepnie ksiazke p.Bikont. Mam 29 lat i chociaz nasza historia zawsze mnie
      interesowala, wiekszosc tematow stanowila dla mnie oczywiscie gleboka,zamknieta
      przeszlosc. Najbardziej uderzyl mnie zatem opis aktualnej atmosfery, tego co
      dzieje sie w glowach ludzi 60 lat po wydarzeniu bedacym punktem wyjscia. Moim
      zdaniem autorka jest bardzo rzetelna a zmudna, kilkuletnia praca nad ksiazka
      zasluguje na podziw w czasach szybkiego efektu, szukania poklasku i latwego
      zycia. Pozdrawiam p.Anno i zycze wytwalosci
    • tripper Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw 16.11.05, 11:10
      zaluje, ze nie wiedzialem o wykladzie. ksiazka pani Anny robi piorunujace
      wrazenie, zwlaszcza cytowane przez nia na poczatku fragmenty z przedwojennej
      prasy regionalnej, dobitnie swiadczace o tamtejszym antysemityzmie. na dobra
      sprawe niewiele sie zmienilo, wystarczy zajrzec tutaj, na to forum, i poszukac
      watkow o Muzeum Zydow Polskich na Muranowie.
      • Gość: gość Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw IP: *.crowley.pl 16.11.05, 11:20
        Przeczytałam i "Sąsiadów", i "My z Jedwabnego" - druga była chyba bardziej
        wstrząsająca od pierwszej... Przez kilka dni czułam się jak po ciężkiej traumie.
        Mam prawie 30 lat - problem antysemityzmu jest mi obcy... Nie mogłam tylko
        zrozumieć, że można było tak nienawidzić, że po tylu latach prześladuje się
        jeszcze ludzi, którzy wówczas pomagali...
        • Gość: goja Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw IP: 195.42.249.* 16.11.05, 14:17
          Mysle, ze Ci ludzie i ich dzieci maja podstawowy problem z tym by sie po prostu
          do tego przyznac i czuja, ze zrobili (oni albo ich rodzice) cos bardzo zlego
          ale tak dlugo jak dlugo nie beda w stanie sie do tego przyznac tak dlugo beda
          walczyc z tymi, ktorzy o tym mowia i tak dlugo bedzie to w nich tkwilo.
          Po prostu nie moga sie zdobyc na gruba kreske, ze to byl moj ojciec, dziadek ja
          nie mam z tym nic wspolnego i tez uznaje, ze on zrobil rzecz straszna.
          Ale czegos takiego nie mozna powiedziec gdy mieszka sie w domu zamordowanego.
          Tam wiekszosc ludzi nie stanela nigdy przed sadem wszyscy prawdopodobnie wiedza
          kto tam byl i kazdego kto o tym mowi poza miastem uznaja za zdrajce wspolnej
          strasznej tajemnicy.
          Taki problem ma np Rosja w stosunku do Katynia a nie maja np Wlosi bo od razu
          uznali, ze Ci ktorzy trzymali z Hitlerem to bandyci i oni nie maja zamiaru ich
          bronic.

          Ufff ale sie rozpisalam
          • bimbalimba Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw 16.11.05, 14:52
            wiez o tym, ze wlosi nigdy nie uznali/nie przyjeli do wiadomosci miliona
            zagazowanych cywili etiopskich z czasow wojny abisynskiej? tego tematu nie
            porusza tam nawet srodowisko postepakow
            • Gość: goja Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw IP: 195.42.249.* 16.11.05, 16:20
              Piszac o Wlochach nie chcialam ich chwalic chodzilo mi tylko o to,
              ze jesli sie do czegos przyzna i uzna swoja wine to dopiero wtedy
              mozna "przestac nienawidzic ofiary". Tylko o to mi chodzilo.
              A Wlochy przyszly mi do glowy bo akurat na temat Duce rozmawialam.
              Prawdopodobnie kazdy kraj/ narod ma w swojej historii wstydliwe tematy, do
              ktorych nie chce sie przyznac. Ale wtedy moim zdaniem przyczyny, ktore sklonily
              go do takiego dzialania nadal w nim tkwia. I to jest glowny problemem jak sie
              tego pozbyc bo nie sztuka krytykowac tylko co zrobic by ludzie umieli sie od
              tego zdystansowac.
      • Gość: tez czytalam Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw IP: 195.42.249.* 16.11.05, 14:09
        Ja tez czytalam te ksiazke. Wrazenie robi rzeczywiscie pirunujace jednak dla
        planego obrazu brak mi wlasnie cytatow z prasy zydowskiej.
        te z polskiej sa przerazajace ale chcialabym zobaczyc w jakim duchu byla
        opisywana prasa zydowska. Wtedy ksiezka bylaby rzeczywiscie obiektywna a tak
        troche mi tego brakowalo.
        Z ksieazki jednak wyplywa, ze autorka nie jest do konca bezstronna.
        Tekst w stylu, ze dowodem antysemityzmu Polakow jest to ze "po Powstaniu
        Styczniowym Polki ubierały sie na czarno a po Powstaniu w Getcie nie" jest
        ogromnym naciaganiem - bo nie wiadomo czy Zydzi zmienili cokolwiek w swoim
        stylu zycia po upadku Powstania Styczniowego z drugiej strony po upadku
        Powstania Warszawskiego Polki tez nie chodziły na czarno. Inne czasy inne
        realia wiec co tu porownywac.
        O tym, ze to byl mord nie ulega watpliwosci i powinno byc to jasno mowione
        • Gość: kr Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 18:00
          Z tego co wiem po sledztwie IPN, stwierdzeniu winy i otwarciu pomnika w
          Jedwabnem, nasz Prezydent oficjalnie przeprosił w imie Polakow, za ta zbrodnie.
          Dlatego nie rozumien jaki cel ma pani Bikont rozgrzebujac ciagle ten temat? Co
          mamy jeszcze zrobic..??? lajac sie i biczowac do konca zycia za garstke
          zwyrodnialcow, ktorych w kazdym narodzie bez wyjatku mozna znalezc? Jakos nie
          do konca wierze w jej bezinteresowne i czyste intencje. Pani Bikont, niech Pani
          zrozumie, ze ci ludzie w Jedwabnem i ich rodziny do konca swoich dni beda zyc z
          tym pietnem i zapewniam Pania, nie trzeba Im przypominac tego co pare lat, bo
          to wzbudza w nich jedynie bunt, a nie jak Pani zapewne chce jeszcze wieksza
          skruche, poczucie winy i zal za grzechy dziadkow.
        • Gość: warszawiak Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw IP: *.crowley.pl 19.11.05, 11:19
          Publicyści Gazety W. raczej nie są wzorem obiektywizmu, z reguły ksiazki pisane
          przez reprezentantów tej nacji są stronnicze (publicystyka Grossa i Bikont jest
          bardzo nieobiektywna), natomiast sam mord w Jedwabnem jest haniebny i niestety
          zrobili to miejscowi Polacy, a że i dziś nie lubi się tam Żydów, taka niestety
          jest Polska małomiasteczkowa, wciąż czeka na modernizację...
          • bimbalimba Re: Anna Bikont "w pięć lat po Jedwabnem" na Uniw 19.11.05, 13:35
            tak, ale ta niechec nie wziala sie 'z powietrza' ...

            zydzi bylej guberni lomzynskiej i bialostockiej byli wowczas najbardziej
            zrusyfikowana i obojetna wobec polski grupa tej nacji ... nawet gazety zydow
            zasymilowanych wychodzily po rosyjsku ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka