Dodaj do ulubionych

Ryzyko sieci

02.05.05, 21:14
Wchodzimy do sieci i każdy, z kim rozmawiamy, wierzy nam na słowo, że imię,
które podajemy jest prawdziwe, ze naprawdę jestesmy mężczyzną, kobietą,
dzieckiem, biznesmenem czy studentem.

Poznajemy na przyklad wspaniałą dziewczynę, która może być wąsatym facetem.
Innymi slowy po drugiej stronie może siedzieć ktokolwiek: łowca ludzkich
organów szukający zdrowej wątroby, policjant albo po prostu zwykla osoba
szukajaca bratniej duszy.

Miliony ludzi na całym świecie włącza codziennie komputer i wchodzi do
Internetu - nie wiedząc nawet, jak bardzo ryzykują.
Obserwuj wątek
    • tradycja1 Re: Ryzyko sieci 03.05.05, 17:55
      Wszystko zalezy....

      Ja tam taka ufna to znowu nie jestem.
      Na kazdego biore poprawke, wiarze jednak ze sa w necie super ludzie i poki co
      tylko takich mam szczescie poznawac lub jakkolwiek dopuszczac ich do mojej
      wirtualnej przestrzeni.
      • cuski Re: Ryzyko sieci 03.05.05, 18:54
        Dobrze, ze jestes ostrozna Tradycjo! Jednak nadal uwazam, ze znalezienie w
        sieci uczciwej, sympatycznej osoby, graniczy z cudem. Nie oznacza to jednak, ze
        cuda sie nie zdarzaja. Wezmy moj przyklad. Ponad rok temu wpadlem w depresje -
        rzucila mnie dziewczyna. Wyjechala do Holandii z jakims nowopoznanym facetem.
        Zamknalem sie w czterech scianach, odrzucilem imprezy, spotkania, wyjazdy itp.
        Jednak pewnego wieczoru usiadlem przed komputer i zalogowalem na jednym z
        polskim czatow do pokoju "Chicago". Wtedy to calkiem przypadkiem poznalem moja
        obecna dziewczyne. Zaczelo sie od rozmow na czacie. Trwalo to 3 miesiace. Zadne
        z nas nie wiedzialo, jak to drugie wyglada. ONA byla bardzo symaptyczna, ale
        nie obiecywalem sobie nic wiecej, poza nasza znajomoscia na czacie. Pozniej
        pojechalem na 3 tygodnie do Polski i w ostatnim tygodniu zaczalem za nia
        tesknic. Wowczas zdalem sobie sprawe, ze to musi byc cos wiecej. Zaraz po
        przylocie do Chicago wykrecilem do niej numer i zaproponowalem spotkanie. To
        byla istna RANDKA W CIEMNO. Zadne z nas nie widzialo sie wczesniej. Od tamtego
        pierwszego spotkania, zapragnelismy byc para. Dokladnie 29 Maja bedzie rok, jak
        spotykamy sie ze soba. Dziekuje BOGU, ze poznalem kogos takiego jak moja
        dziewczyna.

        PS. I jeszcze mala ciekawostka. Na pierwszym spotkaniu, zobaczylem u niej na
        jednym z palcow u reki malutki tatuaz. Zrobila go sobie gdy byla nastolatka.
        Zapewne zapytasz co w tym dziwnego? Ano, dziwne jest to, ze ten tatuaz, to moje
        INICJALY. OK, koncze, bo posty powinny byc krotkie i pozdrawiam goraco Ciebie i
        Twoj Tarnow.
        • tradycja1 Re: Ryzyko sieci 03.05.05, 19:39
          Piekna opowiesc. Sporo cisnie sie do glowy by skomentowac co napisales i
          napisac cos od siebie, ale...sprobuje.

          Cuda sie ponoc zdarzaja a ja sama w jakis magiczny nawet dla mnie samej sposob
          przyciagam do siebie osoby mi zyczliwe, oby juz tak bylo zawsze, bo lubie
          poznawac nowych ludzi. Kazda osoba ma szanse wniesc cos ciekawego do naszego
          zycia, od ot znajomosci po glebokie uczucie.Najwazniejsze by chciec tego
          wspolnie, by patrzec w tym samym kierunku. a roznice wynikajace z charakterow
          sa czesto nawet zbawnienne. Ogolnie trzeba i z pewnoscia da sie z czasem
          poznac " z kim sie tanczy".

          Umiejetnosc pokonywania przeciwnosci losu i sila osobowosci z pewnoscia w
          sytuacji ktora jest juz za Toba byla(by) z pewnoscia pomocna.Wiem latwo sie
          mowi "dasz rade" " badz silny" w chwilach gdy ktos kto wydawal sie calym
          swiatem odchodzi i burzy nasze nadzieje. Jednak nie ma co sie ogladac w tyl a
          liczy sie tylko to co jest teraz.

          Przez Internet poznalam wiele ludzi, rozne byly koleje tych znajomosci, wiele
          sie nauczylam, sporo przezylam, ale nigdy sie nie zrazilam i nigdy z
          premedytacja nic nie szukalam i nigdy poki co nikt mnie nie zranil
          najdotkliwiej choc nie zawsze bylo mi do smiechu.
          Nie latwiej ale lepiej z kontaktami na grupach dyskusyjnych niz rozmowach na
          czacie gdzie jak z poli pytan przechdzi sie do kolejnych etapow znajomosci
          zakladam ze damsko- meskiej.
          A mnie samej brak prawdziwego meskiego przyjaciela, powiernika mysli, sile
          napedowa dla obojga...bez podtekstow, bez kolejnosci wykonywania dzialan wink bez
          dlugow wdziecznosci....z wiara w spokoj czerpany z rozmow i poznawania siebie.
          Ja przynajmniej wierze ze kogos takiego spotkam, a Tobie gratuluje sukcesu
          uczuciowego.
          • cuski Re: Ryzyko sieci 03.05.05, 20:17
            Zycze Ci tego z calego serca! Chetnie bym pociagnal temat, ale wiem, ze inni
            tylko czekaja, aby pozniej moje zwierzenia wykorzystac do jakis prywatnych
            rozgrywek. Powiem wiecej, to co tutaj na forum moglbym powiedziec, mogloby
            obrocic sie przeciwko mnie. WIELU po prostu nie daloby wiary moim opowiesciom -
            w rzeczy samej sa naprawde trudne do uwierzenia.
            Wielu forumowiczow zarzuca mi, ze moje posty sa zdawkowe - zgadzam sie z tym.
            Jednak nic nie dzieje sie bez przyczyny. Widzisz, ja po prostu wchodze w
            glebsze dyskusje, tylko z tymi osobami, ktorych jestem pewien. Nie wiem
            dlaczego, ale ty wlasnie jestes taka osoba.
            Koniec, kropka, wlasnie ugryzlem sie w jezyk.

            Pozdrawiam
            • tradycja1 Re: Ryzyko sieci 03.05.05, 20:45
              Doskonale rozumiem, to nawet naturalna rzecz by na forum byc powsciagliwym od
              pisania rzeczy prywatnych. Ta wlasnie prywatnosc nalezy chronic by samemu sobie
              petli nie zaplesc.Wiele rzeczy bywa wykorzystanych przeciwko nam samym i nie
              musialam sie uczyc na swoim bledzie by to zaobserwowac.
              Z drugiej stony czesto ciezko pisac o czyms nie nazywajac spraw po imieniu.
              Jedych rozpiera radosc ktora chca sie rozglosic calemu swiatu- inni to
              krytykuja ze to jak obnazanie sie, ktos skrywa swoja osobosowc pod wieloma
              maskami,co inni potepiaja...ciezko kazdemu dogodzic, jednak zlotem jest prosty
              szacunek dla drugiego.
              • cuski Re: Ryzyko sieci 03.05.05, 20:48
                Masz racje! Szacunek do czlowieka na pierwszym miejscu!

                Niezmiernie sie ciesze, ze Cie poznalem.
                • tradycja1 Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 01:16
                  Wzajemnie...choc nadal powicznie bo wirtualnie tylko.
                  Jednak nie kazda znajomosc nalezy automatycznie przelewac na rzeczywistosc.

                  A moze twoja kobieta zacznie pisac na forum co?
                  • cuski Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 04:01
                    Tradycjo, cos ci powiem!
                    Mam mase znajomych w Polsce i utrzymuje z nimi kontakt. Jesli zalezaloby mi na
                    forumowym wsparciu, to gwarantuje ci, ze "Forum Chicago" wraz z jego adminem
                    zostaloby przez nich rozniesione. To sa ludzie po studiach, politycy, a czesc z
                    nich poszla w NAUKE. Nawet ich nie poinformowalem o tym, ze pisze na 3 forach.
                    Nie chce ich po prostu wciagac w cala ta MANIPULACJE. Wystarcza mi to, ze
                    rozmawiam z nimi na GG.
                    Osobiscie forum traktuje jako zabawe. Jednak z moich obserwacji wynika, ze
                    ludzie odpowiedzialni za ROZMOWY w TOKU na poszczegolnych forach, za bardzo
                    przejmuja sie swoja rola. Wydaje im sie, ze moga jak BOGOWIE ustawiac ludzi na
                    planszy, jak pionki do gry.
                    Jesli chodzi o znajomych tutaj w Chicago, to mam ich mniej. Wiekszosc z nich
                    jest zapracowana, a reszta... Hmm... Tez nie chcialbym wpuszczac ich w to
                    SZAMBO.
                    Pytasz o dziewczyne. Ona wie, ze pisze na forach dyskusyjnych, ale nie zna
                    mojego nicku i nie wie na jakim konkretnie forum pisze. Ona ma za dobre
                    serduszko, abym tutaj ja pchal. Raczej jej nie zachece do pisania. Zapewne
                    spytasz dlaczego? Chce jej oszczedzic wyzwisk i obelg, na ktore tutaj bylaby
                    narazona. I jeszcze jedno - nie wiem czy potrafilabys sobie wyobrazic, jak ja
                    bym reagowal na potencjalne ataki personalne, kierowane pod jej adresem. A
                    takie ataki napewno by byly, gdyby ktos nas zdemaskowal. Szkoda moich i jej
                    nerwow. Ale dziekuje za sugestie.

                    Goraco pozdrawiam
                    • tradycja1 Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 15:06
                      Widze ze masz bardzo smutne i pesymistyczne a moze za realne podejscie do forum.
                      Pisze tu sporo kobiet i wiesz chyba najmniej one wplatuje sie trwale zatargi i
                      pyskowki.
                      Generalnie uwazam ze trzeba miec klase by nie dac sie sprowokowac.

                      A przez to ze nie pisze tu twoja dziewczyna Ty sam masz wiecej przestrzeni,
                      kazdemu jest ona potrzebna.

                      • cuski Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 15:33
                        A jaki jest Twoj punkt widzenia w tym temacie, tzn. chodzi mi o to, co Ty bys
                        zrobila na moim miejscu: "Zachecilabys Twojego chlopaka do zabawy na forum, czy
                        tez wolabys miec troszke wiecej przestrzeni ?"
                        • tradycja1 Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 21:42
                          Nie chcialabym miec tych samych zabawek wink co moj facet, wiec z pewnoscia
                          nie chcialabym by ten ON pisal na tym samym forum co ja.
                          Jest to jednak tylko moje zdanie dla samej siebie, ale to wynika z mojego
                          charakteru wiec to chyba cos zupelnie innego.
                          • cuski Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 21:51
                            Chyba mamy podobne zdanie w tym temacie Tradycjo. Charakterki napewno mamy
                            inne - ty jestes spokojniejsza ode mnie. Ciekaw jestem spod jakiego znaku
                            zodiaku jestes. Hmmm... Strzele, a co mi tam... Bliznieta?
                            • tradycja1 Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 21:59
                              Co prawda nie Bliznieta ale zodiakalnie blisko...Rak- lipcowy smile
                              A Ty?
                              • cuski Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 22:06
                                Kurcze, ale blisko bylem !
                                JA... JA jestem niepoprawnym Blizniakiem, podobnie jak moja dziewczyna.
                                Bylas moze wczoraj na tym zlocie forumowiczow?
                                • tradycja1 Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 22:11
                                  Tak bylam na spotkaniu forumowym.
                                  Co prawda nie od poczatku bo przyszlam po 9tej ale nikt jezcze nie uciekl.

                                  Oj to faktycznie jestescie chyba dobrze dobrani obydwoje Bliznieta, choc slabo
                                  sie orientuje w horoskopach wink
                                  • cuski Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 22:31
                                    Ja tez staram sie nie przegladac horoskopow. Podobno gdyby sie kierowac nimi,
                                    to ja i moja dziewczyna - powinnismy byc PRZESZLOSCIA.

                                    Aaaaa wlasnie: "Jakie wrazenia ze spotkania?"
                                    • tradycja1 Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 22:45
                                      Spotkanie bardzo mile.. .- patrz watek na forum chicago.
                                      Nie bylo to moje pierwsze spotkanie z wiekszoscia ludzi wiec zawsze to innaczej.
                                      Za to co jakis czas przybywa ktos nowy dajacy sie poznac w realu i grono sie
                                      powieksza.
                                      Naprawde to dwa swiaty..to co zburzy net, spotkanie wyrowna.
                                      • cuski Re: Ryzyko sieci 04.05.05, 23:58
                                        Moze kiedys skorzystam. Narazie wiecej zlego na tych forach mnie spotyka, niz
                                        dobrego. Chcialbym kiedys stworzyc forum, na ktorym nie byloby chorych
                                        rywalizacji, kto LEPSZY i nasmiewania sie z DRUGICH. Wiem, ze stworzenie takiej
                                        wspolnoty graniczy z cudem, ale jak ladnie powiedzialas: "Nadzieja umiera
                                        ostatnia." I na koniec jeszcze powiem, ze do konca mialem nadzieje, na to, ze
                                        papiez bedzie zyl, mimo ze wielu ludzi nie wierzylo w jego powrot do zdrowia.

                                        PS. Apropos papieza, czytalas moze w ostatnim EXPRESS-ie artykul na jego temat?
                                        • tradycja1 Re: Ryzyko sieci 05.05.05, 00:41
                                          Oj nie czytalam bo nie kupuje polonijnej prasy...

                                          Kazda innosc bywa czesto tlamszona przez masy, ale....forum nie daje nikomu z
                                          nas pelnego wyobrazenia o czlowieku kryjacym sie pod nickiem.
                                          Ty slowom jakie czytasz nadajesz ton, jak kazdemu kreuje sie i w Tobie
                                          wizerunek danej osoby. Pietsza sie emocje, zdania nabieraja szorstki ton, w nas
                                          samych klebi sie zlosc a wszystko przez cos co ktos napisal tak naprawde nie
                                          wiedzac co myslal dokladnie i co bylo jego celem..zabawa, zart, ot frezes.
                                          • cuski Re: Ryzyko sieci 05.05.05, 00:51
                                            Wiesz Tradycjo, zaprosilem na to forum jedna moja kolezanke. Moze kiedys
                                            bedziecie mieli okazje popisac. Mam nadzieje, ze nie doswiadczy tego co ja,
                                            przemierzajac "szlak forumowy."

                                            Pozdrawiam smile
                                            • tenzinn Re: Ryzyko sieci 05.05.05, 00:54
                                              Cuski, chlopie drogi chyba nie jest tak zle.
                                              Widac ze jestes aktywny na dwoch chicagowskich forach.
                                              • cuski Re: Ryzyko sieci 05.05.05, 00:59
                                                Tenzinn napisał:
                                                "Cuski, chlopie drogi chyba nie jest tak zle.
                                                Widac ze jestes aktywny na dwoch chicagowskich forach."

                                                Musze Cie sprostowac - pisze na 3 forach smile

                                                Pozdrawiam
                                            • tradycja1 Re: Ryzyko sieci 05.05.05, 01:03
                                              Wiesz na forum gazeta.pl pisze juz 3 lata i pomijajac male potkniecie nie mam
                                              zlych wspomnien wpost przeciwnie, czego i Tobie od dzis zycze.
                                              • cuski Re: Ryzyko sieci 05.05.05, 01:07
                                                Tradycja1 napisała:
                                                "Wiesz na forum gazeta.pl pisze juz 3 lata i pomijajac male potkniecie nie mam
                                                zlych wspomnien wpost przeciwnie, czego i Tobie od dzis zycze."

                                                Wiesz Tradycjo, potraktuje twoje slowa, jak dobra wrozbe, jak taka mala
                                                iskierke Nadziei - tej Nadziei przez duze "N".
                                                • lulu24 Re: Ryzyko sieci 08.05.05, 01:35
                                                  Hej Cuski! Ja na czatach bywalam zawsze rzadko i poznalam przez net tylko 1
                                                  osobe. Moge smialo powiedziec, ze jest to osoba fajna smile)))) he he he
                                                  • cuski Re: Ryzyko sieci 08.05.05, 02:53
                                                    Lulu24 napisała:
                                                    "Hej Cuski! Ja na czatach bywalam zawsze rzadko i poznalam przez net tylko 1
                                                    osobe. Moge smialo powiedziec, ze jest to osoba fajna smile)))) he he he"

                                                    Witaj wesola Lulu24 ! Mozesz mi zdradzic, kogo takiego fajnego poznalas na
                                                    czacie, he he he... smile

                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • speranzaa Re: Ryzyko sieci 08.05.05, 03:36
                                                    kiedys na gg poznalam fajnego czlowieczka i jestesmy kumplami do dzis a to juz
                                                    ponad rok temusmile))
                                                  • lulu24 Re: Ryzyko sieci 08.05.05, 13:39
                                                    Witaj Cuski!
                                                    Chyba nie musze mowic, i tak wszystko wiadomo, he he
                                                    Pozdrawiam goraco
                                                  • cuski Re: Ryzyko sieci 08.05.05, 15:13
                                                    lulu24 napisała:
                                                    "Witaj Cuski!
                                                    Chyba nie musze mowic, i tak wszystko wiadomo, he he
                                                    Pozdrawiam goraco"

                                                    I to jest wlasnie cala Lulu24 ! Ja rowniez pozdrawiam Cie cieplutko smile

                                                    PS. Bron Boze, nie zmieniaj sie. Tak Cie poznalem i chcialbym, abys taka
                                                    pozostala smile
                                                  • mika_1 Re: Ryzyko sieci 14.05.05, 10:52
                                                    Trochę wyciągam te wątki z "przeszłości", sorry, ale od wczoraj tu sobie
                                                    podczytuje...

                                                    Cuski, net nie jest taki zły. Jak w realu - są wariaci, ale są i normalni
                                                    ludzie. Owszem, w necie jest większa możliwość manipulacji. Jednak jeśli
                                                    uważnie czyta się wypowiedzi, to szybko można wyczuć kto jest sobą, a kto
                                                    próbuje kreować się na kogoś innego. Tak mnie się wydaje.
                                                    Na forum siedze trzeci rok. Poznałam wielu fantastycznych ludzi. Bardzo mi
                                                    bliskich. I bardzo się z tego cieszę.
                                                    Forum nie jest całym moim życiem, tylko małym dodatkiem, więc nie traktuje tego
                                                    wszystkiego smiertelnie poważnie. I chyba o to chodzi.
                                                    Może być fajnie, gwarantuje. Przecież net tworzą prawdziwi ludziesmile
                                                    A co do ataków - jesli unikasz bezsenswonych psykówek - nic Ci nie grozismile
                                                    smile
                                                  • cuski Re: Ryzyko sieci 14.05.05, 14:53
                                                    Mika_1 napisała:
                                                    "Cuski, net nie jest taki zły. Jak w realu - są wariaci, ale są i normalni
                                                    ludzie. Owszem, w necie jest większa możliwość manipulacji. Jednak jeśli
                                                    uważnie czyta się wypowiedzi, to szybko można wyczuć kto jest sobą, a kto
                                                    próbuje kreować się na kogoś innego. Tak mnie się wydaje."

                                                    Mika_1, wszystko co piszesz sie zgadza, tyle tylko, ze w wirtualnym swiecie nie
                                                    spojrzysz czlowiekowi gleboko w oczy, by przekonac sie, co tak naprawde jest
                                                    ON/ONA wart(a) smile

                                                    Pozdrawiam smile

                                                  • mika_1 Re: Ryzyko sieci 14.05.05, 15:47
                                                    Witaj Cuskismile Ty chyba spać nie możesz - sobota i o tej porze na nogachwink
                                                    No masz racje, w oczy nie spojrzysz. Jednak często jest tak, że poznajesz
                                                    czyjeś myśli, nastrytsze nawet. Potem słyszysz głos. A dopiero na koniec
                                                    spoglądasz w oczy. Ale w oczy osoby, którą już dobrze znasz. Tak trochę
                                                    odwrotnie niż w realnym świecie.
                                                    Ja to lubiesmile
                                                    Ale jak ze wszystkim - są plusy i minusy tego stanu rzeczy...
                                                    Pozdrawiam słoneczniesmile
                                                  • cuski Re: Ryzyko sieci 14.05.05, 15:50
                                                    Mika_1 napisała:
                                                    "Witaj Cuskismile Ty chyba spać nie możesz - sobota i o tej porze na nogachwink "

                                                    Witaj Mika_1 ! Ktos musi wstac, zeby obudzic reszte, he he he...

                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • mika_1 Re: Ryzyko sieci 14.05.05, 15:53
                                                    Też prawdasmile
                                                    Pobudź więc te wszystkie śpiochy!!!
                                                  • cuski Re: Ryzyko sieci 14.05.05, 16:01
                                                    Mika_1 napisała:
                                                    "Też prawdasmile
                                                    Pobudź więc te wszystkie śpiochy!!!"

                                                    Budze, budze... A najwiekszym spiochem w moim domu, jest moja siostra smile

                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • mika_1 Re: Ryzyko sieci 14.05.05, 18:49
                                                    Ja też lubię sobie czasem pospać. Kiedy byłam w NYC czasem sobotnie
                                                    leniuchowanie trwało do południa. Tutaj natomiast mój zegar biologiczny się
                                                    przestawił - do pracy mam na 7, więc nawet w weekend budzę się stosunkowo
                                                    wcześnie...
                                                  • cuski Re: Ryzyko sieci 14.05.05, 18:53
                                                    Mika_1, mam do Ciebie jedno pytanko. Piszesz, ze bylas w NYC, w zwiazku z tym
                                                    mam nastepujace pytanie: "Podobalo Ci sie tam ?"

                                                    PS. Pytam, poniewaz moja dziewczyna mieszkala w NYC przez 6 m-cy i wiele
                                                    opowiadala mi o tym miescie smile

                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • mika_1 Re: Ryzyko sieci 14.05.05, 19:01
                                                    Cuski, czy Ty masz dużo czasu? Bo zadajesz pytanie, na które nie można
                                                    odpowiedzieć jednym słowem...wink
                                                    W Chicago podobało mi się bardzo. Czułam się swojsko. I myślałam, że to mi
                                                    wystarczy. Jednak trafiłam do NYC i.......
                                                    Powiem tak: to miasto mozna albo kochać, albo nienawidzić. To jest brudne,
                                                    tłoczne, huczące i śmierdzące miasto. Bardzo bardzo! Ale oprócz tego ma w sobie
                                                    jakąś magię, jakąś energię, której nie da się opisać. Ja się w NYC zakochałam i
                                                    to z wzajemnościąwink Było mi tam bardzo dobrze. Miałam swoje ścieżki i czułam
                                                    się tak, jakbym mieszkała tam od zawsze.
                                                    A jakie są odczucia Twojej dziewczyny?
                                                  • cuski Re: Ryzyko sieci 14.05.05, 19:11
                                                    Moja dziewczyna, ma zupelnie inne odczucia. Gdy przyjechala do Chicago, wowczas
                                                    dopiero odzyla - przynajmniej tak twierdzi. Mowi, ze Chicago jest:

                                                    1) piekniejsze - wiecej zieleni, niz w NYC,
                                                    2) czystsze - mniej brudu na ulicach i zadnych karaluchow w domu,
                                                    3) latwiejsze, pod wzgledem dostepnosci pracy.

                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • mika_1 Re: Ryzyko sieci 14.05.05, 19:20
                                                    No widzisz - każdy ma inne odczucia - mówiłam!
                                                    Zgodzę się, że Chicago jest czyste - dopiero to doceniłam, kiedy przyjechaliśmy
                                                    na weekend z NYC. W NYC tez jest dużo zieleni i przestrzeni, tylko, że jest
                                                    trudniej dostępna. To tez fakt. A z pracą - akurat w NYC mogłam wybierać co
                                                    chciałam - i stawka lepsza, i warunki. Takie są moje oddczucia.
                                                    No i jak mówiłam - albo kochasz, albo nienawidzisz. Ja pokochałam całym sercem
                                                    i nic na to nie poradzesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka