Wyszlam z siebie i stoje obok patrzac okiem obserwatora....nie wiem co tu
zaczyna sie dziac???Taka niesmaczna atmosfere wprowadziliscie z tym
hakerstwem,ze az zwatpilam....czy Wyscie oszaleli???Wychodzi na to,ze kazdy
zaczyna kazdego podejrzewac,i pytam sie po co???Po to zeby to Forum poszlo na
dno,jak Tytanic???Ludzie zastanowcie sie,co robicie...takimi tekstami
odstraszacie innych.I ja teraz sie zaczelam zastanawiac....istne
zamieszanie.Juz nawet do nikogo maila nie mozna wyslac,bo sa jakies aluzje!!!
To nie czasy,gdzie sie wszystkich i wszystko sprawdzalo,mamy XXI
wiek...idziemy z postepem,ale bez przesady miejcie troche zaufania,bo
wychodzi,ze nie macie go do samych siebie.Nie bronie Wam rozmow,ale czasem
lepiej sie dwa razy zastanowic przed klikniecie "enter",a potem spijac
nawazone piwo,ktore nie smakuje tak jak powinno.
A i jeszcze jedno niech nikomu do glowy nie przyjdzie czasem buszowac w moim
komputerze!!!Po pierwsze nic ciekawego w nim nie ma,po drugie jak narazie nic
sie wnim szczegolnego nie podzialo bym miala o tym mowic,ale tak na wszelki
wypadek to czynie,po trzecie pisze prace magisterska,wiec chcialabym skonczyc
ja,a nie odgruzowywac kompa

))A i po czwarte,nawet jakby ktos probowal,to
latwo to sprawdzic i lepiej by nie probowal,bo sie to zle skonczy dla takiego
gagatka!!!

))
PS.I nie wiem czemu mnie od prawnikow wymieniaja,bo taki tekst gdzies mi sie
rzucil w oczy (chyba u Homera)???Nie jestem prawnikiem...przyznaje troche sie
prawem interesuje,ale to o niczym nie swiadczy...poprostu blednie wysunieta
interpretacja z wizytowki