Dodaj do ulubionych

ciekawostka

24.09.06, 05:18
czy wiecie ze kobieta zgwalcona w pakistanie ,jak chce skarzyc gwalciciela ,
to musi miec czterech wiarygodnych swiadkow gwaltu.nie jest to latwe
zakladam.jak juz desperatka sie uprze i sie okaze ze swiadkow nie ma czterech
,lub sa niewiarygodni ,to zgadnijcie co?kobieta moze zostac uznana za
cudzoloznice,a kara za to przestepstwo (hehe)w pakistanie jest smierc.to nie
sa zadne zarty.co kraj to obyczaj.
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: ciekawostka 25.09.06, 04:13
      w sredniowieczu, w Europie, jak kobieta skarzyla gwalciciela to sad byl przez
      pojedynek miedzy mezczyzna ktory reprezentowal te kobiete i oskarzonym
      jesli oskarzony wygral to kobieta byla karana smiercia przez spalenie na stosie
      no i co ty na to?
      • ghurka Re: ciekawostka 25.09.06, 04:45
        to bylo sredniowiecze.
        • zettrzy Re: ciekawostka 25.09.06, 05:38
          w Pakistanie tez maja sredniowiecze - rok jakis 1300 ktorys hidżry tongue_out
    • harajukugirl Funny you should... 25.09.06, 06:00
      ...wspomniec to; bo Bush z pakistanskim prezydentem nie zespeluje jego nazwiska
      bo nie moge ale any who wchodza sobie tu nawzajem do ...no i powiem jedno:
      ciesze sie ze mieszkam w Stanach i ciesze sie ze urodzilam sie w polsce, ciesze
      sie ze poznam za tydzien Hillary Rodham Clinton i ciesze sie ze mam corke!
      • tadeuszx No widzisz Harajaku, jak łatwo kobieta 25.09.06, 12:59
        może być szczęśliwa... Wystarcza, że za cudzołóstwo nie grozi kara śmierci i już
        Harajaku cieszy się nawet z tego, że pozna Hillary... ?
        • harajukugirl Hillary.. 25.09.06, 14:18
          ...Hilary to moja "ikona"!!! Uwielbiam ja! Cieszyc sie to nie znaczy byc
          szczesliwym to znaczy poprostu byc zadowolonym! Szczescie to wieksze pojecie no
          i trudny cholernie do osiagniecia stan!
          • ghurka Re: Hillary.. 26.09.06, 01:50
            a mozesz powiedziec czemu hillary to twoja ikona?wiem ze madra kobieta jest,
            ale czyms sie sczegolenie wyroznia?probowala rozne rzeczy za prezydentury
            swojego meza jak np:universal health care i nic jej z tego nie wyszlo.podobno
            ma kandydowac na prezydenta w 2008.no powodzenia.ja tam wole ciagle
            republikanow.na temat szczescia mam male chinskie przyslowie.chinskie
            porzyslowia sa calkiem niezle typu :caluj reke ktorej nie mozesz ugryzc.
            widziec rzeczy nie przez pryzmat osobistych preferencji i pragnien,to znaczy
            widziec te rzeczy w ich pierwotnej formnie czystosci.
            aby byc czyms innym niz jestesmy ,musimy zdac sobie sprawe -czym jestesmy.
            droga do doskonalosci(szczescia )jest trudna dla tego co ciagle wybiera i rozwaza.
            o to jest dobre.-dawaj sobie rade z problemem i badz z nim,wspolzyj z nim-jest
            to sposob uwolnienia sie od niego.
            • harajukugirl Re: Hillary.. 26.09.06, 05:09
              No ja mysle Ghurka ze i na temat Hillary i na temat szczescia odpowiedziales
              sobie sam. Hillary za to wlasnie lubie ze jest madra, silna kobieta za universal
              healthcare plan ( jakby nie skorumpowani przez republikanskie kliki
              farmaceuteczne kolosy to by sie udalo) za to jak stala przy mezu gdy jej
              nabardziej potrzebowal i za to ze bedzie pierwsza kobieta ktora ma odwage
              kandydowac na prezydenta!!! To jest naprawde Cos.
              Co do szczescia to postepowanie wg. jednego z twoich cytatow; "dawaj sobie rade
              z problemem i badz z nim,wspolzyj z nim-jestto sposob uwolnienia sie od niego"
              calkiem mi w zyciu pomaga i czyni mnie szczesliwa!
              Howk

              Nawet w doroslym zyciu jest duzo prosciej otrzymac przebaczenie niz pozwolenie...
              • ghurka Re: Hillary.. 27.09.06, 03:37
                to dobrze .ale zawsze moze byc lepiej.
              • tadeuszx Harajaku, no tu to mnie zaskakujesz! 29.09.06, 22:39
                harajukugirl napisała:
                "...za to jak stala przy mezu gdy jej nabardziej potrzebowal..."
                ------------------------------
                Jesteś skarb nie dziewczyna. Cenisz za to, że broniła męża, który ją zdradził?
                Okłamal całe Stany i ją ośmieszył i upokorzył? Wyjątkowa wyrozumiałość... No
                przeciez tego Clintusia powinna spuścić na dziady!? Wtedy to mógł powiedzieć, że
                to jest dziewczyna! Ma swój honor i godnośc i żadnemu gnojowi nie da sie
                poniewierać. A tak, co mam o niej myśleć?? Biedna kobiecina i tyle...?sad
                • harajukugirl Tedeusz oczom nie wierze... 01.10.06, 06:07
                  ...mowisz zes stary i wyga a nie rozmumiesz podstawowych zasad malzenstwa moze w
                  polsce jest inaczej ale tu w stanach to sie kazda Jane z kazdym Johnem co dwa
                  lata rozwodzi bo im tu kobietom sie oplaca to bardzo! No i nic prostrzego jak
                  zostawic chlopa nie ma chyba...a Hillary to nie zona to polityk przedewszystkim
                  ona Billa na stolek wlozyla i dzieki temu ze znim jeszcze siedzi ma szanse byc
                  sama w przyzslosci na tym stolku. A wogole na tyles stary by wiedziec ze
                  malzenstwo to z czasem wspolny interes i lepiej jak w zgodzie trwa jak najdluzej
                  a sex ba...nie dokanczam prosze o komentarze... smile
                  • tadeuszx Hyyyyyyh Harajuku Tadziowi łupnęła wykład 02.10.06, 10:28
                    o małżeństwie?! Hahaha... no no, dobre. Nawet nie będę się juz czepiał tego
                    wspólnego małżeńskiego interesu, powiem jedynie, że w moim pojęciu, wiesz, takim
                    starodawnym, to przede wszystkim związek dwóch osób płci przeciwnej, oparty na
                    miłości, wierności i poszanowaniu wzajemnym. O ile miłość z biegiem czasu może
                    się przeobrazić np. w przyzwyczajenie, o tyle pozostałe dwa elementy powinny być
                    dochowane. Jeśli chociażby jeden z nich zostanie zerwany, to takie małżeństwo
                    jest wątpliwej jakości, zarówno w świetle zasad moralnych, przysięgi składanej
                    sobie wzajemnie w trakcie zawierania i każdej z monoteistycznych religii. No ale
                    to jest tylko takie moje zdanie. Teraz widzę, obowiązują całkiem inne poglądy.
                    No cóż, trudno się wobec tego dziwić, że młodzież nie posiada trwałych wzorców.
                    Jeśli zdrada, złamanie przysięgi nie jest złem większym niż wspólny interes...?
                    Czyli: róbta co chceta, byle tylko zyskać... Dzięki, ja jednak pozostanę przy
                    tych swoich staroświeckich zasadach. No cóż, taki uparty stary osioł jestem i w
                    tym przypadku akurat nie chce się zmieniać. Ubolewam jedynie, że takie osoby jak
                    p. Hillary, są wzorcem do naśladowania... ? No cóż, takie czasy? Ale nie
                    narzekajcie dziewczyny i nie załamujcie rąk w rozpaczy, jeśli Wasi partnerzy
                    znajdą sobie kochanki lub Was wymienią na "nowszy" model.
                    • harajukugirl Re: Hyyyyyyh Harajuku Tadziowi łupnęła wykład 05.10.06, 16:34
                      O.K. nie znam Cie i nie wiem czys z zona czy bez i czy pirwsza czy kolejna mam
                      malo lat i moze nie wszystko wiem ale teraz tak mysle i Ty tez masz racje jak
                      najbardziej ale podaj mi nazwisko i imie osob i malzenstw, ktorym nic nie mozna
                      zarzucic?
                      • cuski Tak samo jak... 18.10.06, 17:10
                        Tak samo jak nie ma idealow, tak i tez nie ma idealnych malzenstw smile
                  • ghurka Re: Tedeusz oczom nie wierze... 03.10.06, 04:43
                    ty jestes taka pragmatyczno cyniczna czasami az brak slow.ale masz racje
                • jowitta17 Re: Harajaku, no tu to mnie zaskakujesz! 02.10.06, 15:46
                  Hilary, jest żoną swojego męża, może wybaczyła , a może
                  postanowiła na jego plecach wspiąć się na "wyżyny" ,bo kimże byłaby ,
                  nie będąc żoną prezydenta?, i tyo jest smutne ,że honor wstawiła do szafy dla
                  kariery
          • himera24 Re: Hillary.. 29.09.06, 15:51
            harajukugirl napisała:

            > ...Hilary to moja "ikona"!!! Uwielbiam ja! Cieszyc sie to nie znaczy byc
            > szczesliwym to znaczy poprostu byc zadowolonym! Szczescie to wieksze pojecie
            no
            > i trudny cholernie do osiagniecia stan!


            ja nigdy nie uznawalam zadnych wzorcow, nikogo do nasladowania, do podziwiania,
            znaczy podziwiam moja mame ze miala taka cierpliwosc do swoich dzieci i ze tak
            nas kocha, i tate ze tak ciezko pracowal, ale poza rodzina nikt nigdy tak mi
            nie zaimponowal zebym go uznala za swoja "ikone".
            • ghurka Re: Hillary.. 30.09.06, 03:10
              no i jak tu nie lubic Kaski?
            • harajukugirl Re: Himera 01.10.06, 06:11
              To szkoda Kaska ze nie masz...a "ikon" sie nie nasladuje koniecznie; nie mam
              zamiaru byc politykiem i nie mama zamiaru rozgrzeszac meza z "lasek" pod sltolem
              owalnym. Ha,ha smile
              • tadeuszx No właśnie Harajuku, tu już jesteśmy blisko 02.10.06, 15:54
                Dla mnie Hillary nie jest ikoną ani wzorem. Jest zagubioną kobietą, która nie ma
                własnych wzorców postępowania. Dla jakichś innych celów pozwoliła się publicznie
                upokorzyć przez niewartego funta kłaków męża rozpustnika.
                • harajukugirl Tadeusz!!!!! 05.10.06, 16:29
                  Kazdy ma swoje problemy i nazywanie Clintona rozpustnikiem nie koniecznie jest
                  wlasciwe; ktos moglby Ciebie tez tak nazwac bo flirtujesz po necie z
                  dziewczynami i to nie jest tez takie do konca niewinne a jego republikanie
                  wrobili w ten romans przyszla mloda ladna laska i mu sie caly czas podstawiala
                  bo miala takie zadanie i zaplacone za to Tadziu napisz mi na 100% ze oparl bys
                  sie jak bys pod biurkiem ja zastal tak na 100%. A Hillary jest madra i nie
                  zagubiona tylko wie czego chce i ma inne zadanie w zyciu niz byc tylko zona O!!!
                  • ghurka Re: Tadeusz!!!!! 07.10.06, 01:09
                    jestem pewny ze Tadziu by sie nie oparl jakbys pod biurkiem byla Ty.
        • harajukugirl wyzwe Cie Tadek.. 06.10.06, 05:33
          ...ale Ci sie nalezy... jestes szowinista meski jak ich w polsce cala wiekszosc,
          piszesz o moralnosci a masz ja okrecona wokol "malego palca"!!!
          • ghurka Re: wyzwe Cie Tadek.. 07.10.06, 05:39
            kto sie oprze harajukugirl?
            • ghurka Re: wyzwe Cie Tadek.. 07.10.06, 07:50
              moralnosc harajuku jest w twoich ustach
    • cuski BARBARZYNSTWO !!! 18.10.06, 17:02
      BARBARZYNSTWO !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka