MPWiK znowu plama

20.11.05, 11:02
Ścieki przepływają przez OŚ. Południe


21 października Rzeczpospolita podała informację o próbnym uruchomieniu
budowanej od 15 lat OŚ Południe. Poziom oczyszczania ścieków jest tak niski,
że trzeba było pozwolenie na wprowadzenie "oczyszczonych" ścieków do systemu
kanalizacji w Warszawie. Tak funkcjonuje najdroższa oczyszczalnia ścieków na
świecie. Czajka ma znacznie pobić ten rekord.

Poniżej zamieszczamy artykuł z RP:

Po pięciu latach budowy Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji
uruchomiło wartą 377 milionów złotych oczyszczalnię ścieków Południe.

Na razie urządzenia nie pracują pełną parą.

- Rozpoczęliśmy rozruch technologiczny, który potrwa do połowy przyszłego
roku - mówi Krzysztof Spandowski, członek zarządu MPWiK.

We wtorek ścieki pierwszy raz popłynęły nowo wybudowanym rurociągiem - pod
polami Czerniakowa i Zawad - do oczyszczalni. Teraz poddawane są tam jedynie
oczyszczaniu wstępnemu i na wysokości Młocin są zrzucane do Wisły. Mało
brakowało, a oczyszczone zaledwie w 20 procentach śmierdzące ścieki wpadałyby
do rzeki już koło pomnika Saperów, czyli w samym środku miasta. A to
spowodowałoby rozprzestrzenianie się dokuczliwego zapachu w centrum miasta.

- Na szczęście wojewoda mazowiecki w ubiegły piątek skorygował pozwolenie
wodnoprawne, dzięki czemu mogliśmy skorzystać z kolektora na Młocinach i tam
odprowadzać na razie częściowo oczyszczone ścieki - mówi Sławomir
Szczepankiewicz, rzecznik MPWiK.

Długo oczekiwana oczyszczalnia (przygotowania do budowy zaczęły się
piętnaście lat temu) będzie zbierać nieczystości z południowych dzielnic
Warszawy (z części Mokotowa, Wilanowa i Ursynowa).

Do końca 2010 roku Warszawa musi oczyszczać wszystkie ścieki odprowadzane do
Wisły. Jeśli się to nie uda, zapłaci kilkaset milionów złotych kary. Unia
Europejska nie życzy sobie, żeby członek Wspólnoty zatruwał środowisko. Aby
osiągnąć ambitny cel, stolica musi uporać się jeszcze z rozbudową
białołęckiej oczyszczalni Czajka. A że nie będzie to proste, ratusz zdążył
się już przekonać. Mieszkańcy zaprotestowali przeciwko decyzji
lokalizacyjnej. Anna Czyżewska z zarządu miejskiej spółki ma nadzieję, że
przeciągające się przygotowania do inwestycji nie wpłyną na decyzję o
przyznaniu unijnych pieniędzy.

- To byłby dla nas prawdziwy cios - mówi. MPWiK liczy na dofinansowanie z
Funduszu Spójności w wysokości ponad miliarda złotych.

Maciej Szczepaniuk
21.10.05 Nr 247
Pełna wersja