Dodaj do ulubionych

Prezydent Lech Kaczyński

12.04.10, 11:32
"Wielki, bo wam z oczu zszedł"

Stanisław Wyspiański
Obserwuj wątek
    • hermina26 Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 11:37
      Nie był to wybrany przeze mnie prezydent - nie zgadzałam sie z jego
      polityką historyczna i
      nie podobało mi się wiele rzeczy. Ale dzisiaj bardziej smutno mi z
      powodu smierci człowieka. Ale też głowy mojego państwa.
      Myśle tez, ze w zasadzie za życia nigdy go takiego nie widzelismy -
      usmiechnietego, żartującego. Były tylko gafy, wpadki,nadąsana i
      obrazona mina. Zastanawiam sie jaki wczesniej był udział mediów w
      obrzydzaniu nam osoby prezydenta, a jaki bedzie teraz w osładzaniu i
      jak bardzo ulegamy jednym i drugim maniupulacją i jak trudno we
      współczesnym swiecie miec jasne i niezależne sądy - bo zawsze prawde
      otrzymujemy przetworzoną, subiektywna, ideologiczną.

      Pozatym na ocene jego prezydentury przyjdzie czas później. Teraz
      jest czas wyciszenia i żałoby i pochylenia sie nad cudzym
      nieszczesciem. Udowadnianie sobie, że potrafimy byc nieczuli i
      obojetni na ludzka tragedię jest dla mnie osobiscie smieszne i
      żałosne.
      • vertigo5 Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 11:40
        "I lać Ci będą łzy potęgi drugiej ci, co człowiekiem nie mogli Cię
        widzieć"

        Norwid
    • kolczasty_nemo Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 11:49
      Był Prezydentem mojego Kraju, zginął tragicznie wykonując swoje obowiązki.Razem
      z Nim zginęło wiele innych osób.
      Jak każdy polityk miał swoich zwolenników i oponentów.
      Każdy ma prawo mieć na Jego temat / jako człowieka i polityka/ własne
      przemyślenia i opinie.
      Moje zdanie na dziś...
      Niech spoczywa w pokoju..
    • kriss67 Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 12:04
      Pan Lech Aleksander Kaczyński był moim Prezydentem, miedzy innymi
      przez mój głos wybranym...
    • vertigo5 Aleksander Ścios... 12.04.10, 12:10
      ...o hipokrytach:


      "Oni wiedzą, że dziś można. Pokazywać zdjęcia nigdy nie widziane,
      nazywać mężem stanu i ciepłym człowiekiem. Dziś, gdy mój Prezydent
      nie żyje, zgraja hipokrytów prześciga się w pochwałach, z nikczemnym
      przekonaniem, że martwy już im nie przeszkodzi. Po latach szyderstw,
      tanim bełkotem próbują zmyć hańbę wierząc, że oszukać Polaków jest
      rzeczą łatwą".
      • twardycukierek Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 12:20
        Nie jestem Twoim sumieniem. Dlaczego próbujesz być moim?
        • vertigo5 Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 12:29
          Nie próbuję być Twoim sumieniem.
          Dziękuję, że Ty nie chcesz być moim.

          Czuję potrzebę wyeksponowania tego co wydaje mi się istotne.
          Nic więcej.
          • funny_game Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 12:36
            Wydawało mi się, że istotna jest tu śmierć 96 osób, a nie to, czy w jej obliczu
            jesteśmy hipokrytami.
          • twardycukierek Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 12:38
            A mógłbyś mi odpowiedzieć na pytanie w tamtym wątku?
          • scorro Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 12:43
            Cukierek, jak widzę, jest wrażliwa, by nikt nie próbował nawet zmuszać jej do
            reakcji, których ona sama nie jest autorką.
            Ty chcesz wyeksponować pewną mądrość życiową.
            Rozumiem i ją i Ciebie. Odpuśćcie. Ty jej, bo ona doskonale o tym, co chcesz
            podkreślić, wie. A ona Tobie, bo czujesz potrzebę wyciągnięcia przez
            społeczeństwo nauki z tej sytuacji. Ale nie martw się, kto jest w stanie to
            zauważyć, widzi.
            • twardycukierek Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 13:01
              Odpuszczam tę wymianę zdań.

              Vertigo właśnie napisał w innym wątku, że tragedia MS Estonia nie była narodową tragedią Szwecji, że tylko rodziny i bliscy ofiar mieli logiczne prawo po nich płakać, inni nie.

              Pass z mojej strony.
              • vertigo5 Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 13:11
                Skoro pas, to ok.
                Ale dopiszę jeszcze co mam na myśli bo mam wrażenie, że kompletnie
                mnie nie rozumiesz.

                Czym się różni śmierć w jednym dniu kilkuset osób z których ANI
                JEDNEJ się nie znało od śmierci kilkuset osób które w przeciągu
                kilku tygodni bądź miesięcy zginęły w wypadkach drogowych ??? To
                pierwsze jest tragedią narodową a to drugie już nie ???

                W sobotę zginęło niespełna 100 osób w katastrofie. Ale nie dlatego
                piszemy, że to tragedia narodowa, że 100 osób nie żyje, tylko
                dlatego mamy tragedią narodową bo zginęły najważniejsze osoby w
                państwie.

                W przyszłym tygodniu być może tyle samo osób zginie na drogach... I
                co ? Będziemy mieć też tragedię narodową ? Też wszystkie gazety
                wyjdą w czarnych obwódkach ? Będą tak co tydzień wychodzić bo ludzie
                będą w wypadkach ginąć ?
                • twardycukierek Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 13:18
                  Empatia jest tym, co różni normalnego człowieka od psychopaty.

                  Emocje nie są logiczne, nie są racjonalne. Wyświechtanym logicznym argumentem
                  atakujesz otwartą ranę. Dlatego: pass.

                  • vertigo5 Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 13:26
                    Fajny patent... Też się odwołam do wyższych wartości jak konceptu do
                    prowadzenia dyskusji mi braknie...
                    • twardycukierek Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 13:27
                      A fanatic is someone who won't change his mind and won't change the subject.

                      Winston Churchill
                      • vertigo5 Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 13:36
                        Churchill ? Winston ??

                        Czekaj, czekaj... Czy to nie ten sam który który, żeby tylko łask
                        Sowietów nie stracić olał legalny rząd polski ? Ten który w czasie
                        wojny zamykał "Wiadomości Polskie" które Mieczysław Grydzewski
                        wydawał w Londynie za to, że o Katyniu ośmielili się pisać ?

                        Może i miał rację. Fanatycy jedni. A przyjaźń ze Stalinem to coś !
                        • twardycukierek Re: Aleksander Ścios... 12.04.10, 13:42
                          Tak, ten. Pass.
                  • milleniusz Znani nieznani 12.04.10, 13:40
                    twardycukierek napisała:

                    > Empatia jest tym, co różni normalnego człowieka od psychopaty.

                    Miałem to im napisać, na tamtym forum, ale pomyślałem, że oszczędze definicji i
                    tak pewnie się nie przejmą.

                    Tu wszędzie jest popełniany podstawowy błąd. To nie byli żadni nieznani ludzie.
                    I nie potrzebuję do tego opinii profesorów psychologii, czy socjologii, którzy
                    nie wychodzą od soboty z telewizora. To się po prostu czuje, a przynajmniej powinno.

                    Wybraliśmy ich, płacimy im, po to, żeby zarządzali tym krajem i żeby prowadzili
                    to społeczeństwo. Jak zresztą każde inne. Tak już się na przestrzeni tysiącleci
                    homo sapiens zorganizował w stada. Można kwestionować kierunek zmian, czy akurat
                    musieli tam lecieć, czy musiało być ich tylu, ale nie można ignorować faktu, że
                    lecieli tam za nas i dla nas.

                    Kwestionowanie tego to chyba wyższa szkoła hipokryzji, bo trzeba by się wyrzec
                    wszelkich zdobyczy kulturowych i cywilizacyjnych, by z czystym sumieniem odmówić
                    prawa reprezentacji społeczeństwa elitom.

                    I nie mówię tu o martyrologii, historii, czy narodowotwórczym znaczeniu gestów.
                    Mówię o szeroko pojętych elitach. Bo gdyby nie one, to ci wszyscy co "nie znali,
                    nie czują, i nie żałują", do dziś nie zeszli by z drzew.

                    Choć być może nigdy schodzić nie powinni.

                    PS. Oczywiście to nie do ciebie. Muszę się zebrać, przeczesać to i wkleić gdzie
                    trzeba.
                    • twardycukierek Re: Znani nieznani 12.04.10, 14:12
                      Mille, to są podstawy, które każdy nie-analfabeta powinien rozumieć. Oczywiście, że nie są nieznani.

                      Niestety skonfrontowani jesteśmy z gorszym analfabetyzmem: emocjonalnym.

                      Nie chcę się powtarzać a wiem, że pewnie nie masz czasu wszystkiego czytać, powiem tylko tyle: czuję się przytłoczona, nie sądziłam że tylu psychopatów jest wśród nas.
                      • milleniusz Re: Znani nieznani 12.04.10, 14:50
                        Czytam ostatnio większość. Jednak nie chciałem i nie chcę ich nazwać
                        psychopatami. Może jakoś pobłądzili, może czują jakoś inaczej, może tylko grają.

                        Pewnie jednak odczuwają. Tylko poczucie wspólnoty mają zawężone do zera. Znaczy
                        do jedności. Jak kto woli.
                        • twardycukierek Re: Znani nieznani 12.04.10, 15:25
                          Być może, jakby nie było, aspirowanie do znania myśli i uczuć zupełnie sobie
                          obcych ludzi, a mnie wyraźnie napisano, że jestem pod wpływem 'medialnej
                          histerii', uważam za objaw poważnej choroby.
                          • kolczasty_nemo Re: Znani nieznani 12.04.10, 15:27
                            Odpuść..
                            Krzywdę sobie robisz...
                            • twardycukierek Re: Znani nieznani 12.04.10, 16:02
                              Słusznie, szok powoli mija...
                              Zrobię jak radzisz.
                          • milleniusz Re: Znani nieznani 12.04.10, 15:42
                            twardycukierek napisała:

                            > uważam za objaw poważnej choroby.

                            W jednym przypadku może tak być. Ale sęk w tym, że podając taki argument już nie
                            ma pola do dyskusji. Nawet jeśli jest prawdziwy. W zasadzie przede wszystkim,
                            jeśli jest prawdziwy.

                            Ciężko idzie tam dyskusja jakoś. Może i ja jestem zbyt zapalczywy w jakimś
                            narodowopatriotycznym zrywie i nie potrafię zrozumieć tych co sądzą inaczej? Tak
                            naprawdę sam uważam, że popełniono fatalne błędy przy organizacji tego lotu.
                            Nawet napisałbym, że niewybaczalne, ale to nie na miejscu, bo wybaczyć tym,
                            którzy się już nie obronią, trzeba. No i przede wszystkim teraz nie jest czas na
                            rozliczenia. Już z niczym nie trzeba się spieszyć.
                            • twardycukierek Re: Znani nieznani 12.04.10, 16:07
                              I dlatego tamtego forum od wczoraj nie czytam. Podstawowe przesłanki do dyskusji
                              nie były spełnione.

                              Co do rozmów o organizacji lotu i wszystkim z tym związanym, możemy je tu
                              prowadzić, musimy to wszystko przetrawić bo inaczej nie da się iść dalej.
                              Pośpiechu, jak słusznie zauważyłeś, nie ma...
          • milleniusz Błądzisz 12.04.10, 12:51

            > Czuję potrzebę wyeksponowania tego co wydaje mi się istotne.

            Błądzisz jednak od początku do końca. Twój medialny idol miał nieszczęście
            zatytułować swój ostatni felieton "Katastrofa prezydenta K." Jeszcze przed
            wypadkiem. Potem redakcja nie mogła już tego zmienić, bo poszło do druku. Ale
            chcieli, widać nawet on nad ślepą konsekwencję przedkłada refleksję i trochę
            ludzkich uczuć.

            Widzę, że masz jakąś misję piętnowania zmiany stosunku do prezydenta, przy czym
            kompletnie pomijasz kontekst, który jest fundamentem do zrozumienia tego
            nieszczęścia. Kontekstem jest fakt, że wraz z nim zginęła prawie setka ludzi,
            często wybitnych, w służbie kraju. Kontekstem jest też to, że - jak się okazuje
            - polityka, często pogardzana i etykietowana jako "walka o stołki" jednak jest
            służbą, a przynajmniej bywa i czasem domaga się ofiary najwyższej, nawet w
            czasach pokoju i dobrobytu. Kontekstem jest też to, że istota publicznego sporu
            ostatnich lat sprowadzała się do wyboru "muzea, czy stadiony". Reszta to fasady,
            plastik i medialne gesty na potrzeby igrzysk, by się różnić. A gdzieś tam pod
            spodem jest taka sama glina, ten sam budulec, wspólna racja stanu. I to pokazały
            ostatnie wydarzenia. Stąd ta jedność, stąd ten żal, stąd ta siła.

            Jeśli tego wszystkiego nie widzisz, to jesteś jak ślepiec. Jeśli to pomijasz, to
            manipulujesz. I może zostaw klasyków w spokoju, bo nie jestem pewien, czy
            chcieliby służyć twojej sprawie.
            • vertigo5 Re: Błądzisz 12.04.10, 12:59
              Taaak, szlachetne uczucia nie tylko Urbanem zawładnęły tym razem.
              Jakoś tak dziwnym trafem strona www.spieprzajdziadu.com nie działa...

              Pewnie i jej autorzy teraz pod pałacem prezydenckim palą świeczki,
              ściskają zdjęcie prezydenta i apelować myślą może o to, "żebyśmy coś
              zrozumieli", "żeby w Polakach zaszła trwała przemiana".

              Chcecie zmiany ? To się zmieńcie.

              Prawda boli ? Jej cierń uciska ?
              • funny_game Re: Błądzisz 12.04.10, 13:08
                vertigo5 napisał:

                > Chcecie zmiany ? To się zmieńcie.

                Od czego zaczynasz w swoim przypadku? Napisz, inaczej nie dawaj mi takich rad.
                • vertigo5 Re: Błądzisz 12.04.10, 13:21
                  Skoro piszę używając formy "chcecie" oczywistym jest, że nie kieruję
                  jej do siebie.

                  A z moich rad nie musisz korzystać.
                  • twardycukierek Re: Błądzisz 12.04.10, 13:23
                    Co proponujesz nieznanej Ci Funny zmienić w swoim życiu?
              • milleniusz Re: Błądzisz 12.04.10, 13:13
                > Chcecie zmiany ? To się zmieńcie.
                > Prawda boli ? Jej cierń uciska ?

                Ja się zmieniłem. Poszedłem oddać hołd nielubianemu prezydentowi.

                A ty sam przypuszczalnie jesteś hipokrytą. I być może też żerującym na emocjach
                trolem. Nie będę jednak tego sprawdzał, a dyskusję uważam za zakończoną.
    • nawrotka1 Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 12:37
      "Niedopuszczalne jest, aby którakolwiek ze stron wewnętrznej walki
      politycznej wykorzystała tragedię do bezpodstawnych oskarżeń,
      insynuacji czy ataków.

      Wokół tragicznie zmarłego Prezydenta powinna rozwijać się legenda,
      mit o dobrym władcy, trochę niezdarnym i trochę niezaradnym, ale
      takim, który uosabia wartości ważne dla wszystkich Polaków -
      porozumienie społeczne, niepodległość Państwa, godność jego
      obywateli. Ten mit winien nas jednoczyć, dlatego nie powinno się go
      budować przeciwko nikomu. Zmarły Prezydent nie może przejść do
      historii jako Prezydent PiS (walczącej z PO), czy Prezydent IV
      Rzeczypospolitej (przeciwstawianej III RP). Teraz, po śmierci jest
      Lech Kaczyński Prezydentem wszystkich Polaków i uosabia to wszystko,
      co dla nas najdroższe i co nas jednoczy, a nie to co nas dzieliło."

      To fragment wypowiedzi, którą Ty sam wkleiłeś na innym forum. Z następującym komentarzem
      Obiema rękami podpisuję się pod tym co napisał.

      Zmieniłeś zdanie?
      • vertigo5 Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 12:45
        Tak, jak zobaczyłem i usłyszałem Monikę Olejnik zmieniłem zdanie.
        • scorro Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 12:52
          > Tak, jak zobaczyłem i usłyszałem Monikę Olejnik zmieniłem zdanie.

          Zostaw M. Olejnik jej słowom. One świadczą o niej.

          A Twoje słowa o Tobie.
          • vertigo5 Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 13:00
            Masz rację, o tej kreaturze postaram się więcej nie pisać.
          • nawrotka1 Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 13:07
            Ja nie oglądałam M.Olejnik, ale cokolwiek zrobiła, nie jest dla mnie powodem do
            uogólnień.
            Też byłam przeciwniczką śp prezydenta i wiele razy mówiłam o nim źle.
            I w przyszłości tez będę mówić źle. Ale odczuwam wielki żal z powodu jego
            śmierci i nie ma w tym hipokryzji, bo nie życzyłam mu niczego złego, życzyłam
            jedynie tego, aby przegrał wybory.
            • twardycukierek Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 13:08
              Zgadzam się jak zwykle z Tobą. Wrzucanie do jednego worka ludzi, których się
              nawet nie zna. Bardzo, bardzo smutne...

      • twardycukierek Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 13:06
        :)
        • drzejms-buond Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 13:15
          NAGLE!(jak Owen ze "Spadkobierców")
          stał się przyjacielem wszystkich.



          =============
          moim przyjacielem nie był!
          ale Jarugi i Płażyńskiego ŻAL!


          • scorro Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 13:35
            Niestety dla niektórych jest youtube itp.
            Mam nadzieję, że nauczy to nas szacunku dla stanowiska.
            I wyczucia, kiedy można się pośmiać z człowieka piastującego takie stanowisko i
            w jakim zakresie.
        • nawrotka1 Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 13:15
          Bardzo piękna była Twoja wypowiedź w sąsiednim wątku, ale nawet ona nie sprowokowała mnie do zabrania głosu, dopiero tutaj coś mnie popchnęło, aby się dopisać....
          pozdrawiam:)
          • twardycukierek Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 13:30
            Nawrotko :* Jest mi bardzo, bardzo smutno. Mój naturalny optymizm się wyczerpał,
            czuję się przytłoczona tym co czytam. Wyobraź sobie, że ja wychodzę i mówię:
            tylko ci, którzy stracili kogoś w Katyniu mają prawo wyrażać żal. A takich
            argumentów się używa...
            • nawrotka1 Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 13:46
              Ja nie czuję się przytłoczona, a tym bardziej zdziwiona.
              Właściwie niczego innego się nie spodziewałam. Ale też mi smutno, kiedy czytam,
              jak ktoś próbuje dzielić ludzi na tych, co mają moralne prawo wyrażać żal, i
              takich, co nie mają. Zapomina się, co to dobry obyczaj i szacunek wobec śmierci.
              • twardycukierek Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 14:04
                Zazdroszczę Ci... podniosę się, ale w tej chwili jest bardzo trudno. Historia
                rodzinna też boli.
                Razem z mężem trzymaliśmy się bardzo blisko przez te dwa dni, teraz każde w
                swojej pracy, i tak mi jakoś...
                • nawrotka1 Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 14:09
                  :* :)
                  • ullik Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 16:01

                    [*]
                    o zmarłych powinno się mówić (pisać) dobrze albo wcale!

                    oni już nie mogą się bronic, takie jest moje zdanie i tego będę się trzymać

                    historia, czas oceni jego rządy, my powinniśmy odnieść się do jego smierci z szacunkiem, tak jak i do smierci pozostałych tragicznie zmarłych z nim ludzi.....to byli ludzie, nasi rodacy....nie oceniajcie ich, nie krytykujcie.......to juz nic nie zmieni




                    Szukam ścieżki, prostej drogi do nieba....
                    • twardycukierek Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 16:58
                      Dzięki Ullik za ten mądry głos...
                      • flissy Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 19:13
                        Tak,dokładnie tak jak Ulik napisała.

                        Dziś z Agatą obejrzeliśmy film i wspomnienia o Prezydencie Kaczyńskim I o Pani
                        Kaczyńskiej,,,o tym jacy byli prywatnie,,,opowiadali ich długoletni
                        przyjaciele,,,oboje stwierdziliśmy dlaczego nigdy nikt wcześniej nie pokazał nam
                        prezydenta takim jakim był naprawdę.
                        • milleniusz Re: Prezydent Lech Kaczyński 12.04.10, 19:50

                          > dlaczego nigdy nikt wcześniej nie pokazał nam
                          > prezydenta takim jakim był naprawdę.

                          Bo trwała młócka na cepy i walka na maczugi. Nie czas teraz na oceny, ale
                          zwracając cesarzu co cesarskie, to gdyby nie dziadek z Wehrmachtu, być może kto
                          inny dzisiaj leżałby w pudełku.

                          To jest niezmiernie skomplikowana i wielowarstwowa historia, której teraz nie
                          rozstrzygniemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka