no.nie.mogiem 23.04.10, 13:38 chyba obciach dla państwa, tak bez Pierwszej Damy, bankiety, te sprawy... nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kolter-xxl Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 13:43 no.nie.mogiem napisała: > chyba obciach dla państwa, tak bez Pierwszej Damy, bankiety, te sprawy... nie? Z cudzymi babami nie może pohulać ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xxl Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 14:01 yoma napisała: > Jaki obciach, Pierwszy Dam będzie Ślub w Holandii ? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 14:55 Kto wie, co z tego wyniknie? wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7805051,Gej_z_UK_jedzie_do_PiS.html Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 15:07 Myślisz, że to odpowiedź na ogłoszenie matrymonialne...? A nieładnie, prezesie. Swoich już nie mamy? Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 15:50 Pierwszy Dam, na dodatek z wąsami i mruczący? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LA o ile się zgodzi IP: *.globalconnect.pl 23.04.10, 16:07 > Pierwszy Dam, na dodatek z wąsami i mruczący? Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 13:53 Mniemam, że Pani Szczypińska wszystko dla partii poświęcić gotowa... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 15:07 W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz... Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 14:03 no.nie.mogiem napisała: > chyba obciach dla państwa, tak bez Pierwszej Damy Trochę obciach, ale za to sporo zaoszczędzimy. Jeden kosztuje mniej niż dwoje. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xxl Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 14:16 piwi77 napisał: Trochę obciach, ale za to sporo zaoszczędzimy. Jeden kosztuje mniej > niż dwoje. Choćby te 40 tyś z powodu śmierci wdowa nie dostanie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościu Re: Prezydent - kawaler IP: *.chello.pl 23.04.10, 14:18 Nie będzie Pierwszej Damy za to będzie Pierwszy Kot! Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Pierwszy kot :) 23.04.10, 15:03 Gość portalu: gościu napisał(a): > Nie będzie Pierwszej Damy za to będzie Pierwszy Kot! Pierwszy kot, fajne :) Odpowiedz Link Zgłoś
polska_potega_swiatowa Re: Pierwszy kot :) 26.04.10, 16:23 imponeross napisał: > > Nie będzie Pierwszej Damy za to będzie Pierwszy Kot! > Pierwszy kot, fajne :) Za to ty mozesz byc Pierwszym Klaunem prezydenta, tez bedzie fajnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Pierwszy kot :) IP: *.chello.pl 28.04.10, 19:31 polska_potega_swiatowa napisał: > Za to ty mozesz byc Pierwszym Klaunem prezydenta, tez bedzie > fajnie :) W Stanach macie Pierwszego Klauna Prezydenckiego? Ale super, w naszym kraju tego nie ma :( Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 14:39 no.nie.mogiem napisała: > bankiety, te sprawy... nie? Jakie bankiety? Facet nie pije i nikt się do niego ani nie wybierze, ani nikt go nie zaprosi. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xxl Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 18:36 yoma napisała: > Niby Bush też nie pił... Alkoholik tak chlał ze aż w pijanym widzie sam Jezus go nawiedził . Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 18:50 Ale jak był prezydentem, to już nie chlał. A Lech, świeć panie nad jego duszą, wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xxl Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 19:03 yoma napisała: > Ale jak był prezydentem, to już nie chlał. Bo mu Jezusek paluszkiem pogroził :) > A Lech, świeć panie nad jego duszą, wręcz przeciwnie. Pił ? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 20:06 kolter-xxl napisał: > Bo mu Jezusek paluszkiem pogroził :) Przynajmniej nie wynosil sie facet ponad Boga, jak niektorzy. > > > A Lech, świeć panie nad jego duszą, wręcz przeciwnie. > > Pił ? Nie wiedziales? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xxl Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 21:45 sabinac-0 napisała: > Przynajmniej nie wynosil sie facet ponad Boga, jak niektorzy. Wydajać wyrok śmierci na tysiące niewinnych ofiar ? > Nie wiedziales? Czy wiedziałem ze Kaczyński pił ? Nie wiedziałem!! bo mało mnie ten gość interesował i nic się w tym temacie nie zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Prezydent - kawaler 24.04.10, 10:47 Jak wybrano Obame na prezydenta USA, krazyl kawal, ze L.K. moze sie przejezyczyc i zamiast "Barack Obama" powiedziec "barek od rana". Odpowiedz Link Zgłoś
martha31 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 15:25 > chyba obciach dla państwa, tak bez Pierwszej Damy, bankiety, te sprawy... nie? lepszy Berlusconi z panienkami czy Sarkozy z kolejną małzonką? Ot. Polaczki-kompleksy wychodzą... Odpowiedz Link Zgłoś
martha31 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 15:28 albo Clinton z Lewinsky... fakt-skandale sa ciekawe,a Jaro w tych tematach nudny, prasa nie zarobi na skandalach obyczajowych... to juz wiemy czemu jest taka nagonka w mediach na Jara... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe znowu Martha myśli że jest inteligentna, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 15:51 a Komorowski to prawdziwy ogier, ulubieniec mediów i zrobią wszystko żeby został prezydentem Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 20:07 Przepraszam, w polskim zyciu politycznym az tak nudno nie jest. A burzliwa druga mlodosc Kazia Marcinkiewicza to co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Prezydent - kawaler IP: *.chello.pl 28.04.10, 19:16 Jarek jako katolik ma teraz wspaniałą okazję, żeby światu pokazać, iż życie w celibacie jest czymś zupełnie normalnym, a frustracja seksualna nie ma żadnych niepożądanych skutków bocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 15:30 Martho, a moze Ty wolna jesteś? Perspektywa pochówku na Wawelu warta jest poświęcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
martha31 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 15:37 Zajeta ,a Jora "no me gusta". Moze Ty sie poświec, zdaje sie ,ze Jaro to raczej Twój rocznik...? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 15:46 Nic z tego! Nawet gdybym pokonała opór psychiczno-fizyczny. Nawet gdybym zdołała zniwelować konflikt pokoleń (różnica jakieś półtorej dekady), nawet gdyby mąż zgodził się mnie oddelegować z pobudek patriotycznych, to i tak nic z tego. Pozabijalibyśmy się poduszkami z powodu różnicy poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Prezydent - kawaler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 15:55 brałby cie na kota, spodobałyby ci się i nie zapominaj meldować wykonania zadania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutek20 Re: Prezydent - kawaler IP: *.jmdi.pl 23.04.10, 15:49 He he he he dobre Martho dobre z tym rocznikiem he he he he Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 15:59 O! Smutek sie nadaje jak ulał! Puścił Cie już ten Twój żonaty kantem, czy jeszcze go trzymasz? Miałabyś możliwość zostać damą, tylko tytularnie, no ale zawsze to coś:) I konfliktu intelektualnego by nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutek20 Re: Prezydent - kawaler IP: *.jmdi.pl 23.04.10, 16:09 puścił i mam nowego he he he zapewnialas ze to co wyczytałas z postów zachowasz dla siebie he he ...ale urazone ego jest silniejsze niz zapewnienia takich osob jak Ty he he he ...od razu cie wyczułam ze jestes głupia ale teraz sie dowiedziałm ze jestes stara he he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe smutek pokaż fote IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 16:22 to ci powiem po ilu dniach cie puści, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: smutek pokaż fote 23.04.10, 16:29 Gość portalu: hehe napisał(a): > to ci powiem po ilu dniach cie puści, hehe To niefajna uwaga, kobitki potrafią nadrabiać drobne braki urody, że hej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: smutek pokaż fote IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 16:41 > To niefajna uwaga, kobitki potrafią nadrabiać drobne braki urody, że > hej! tak np. młodą dupą, ale i tak po czasie radość z niej jest mniejsza niż horror przebywania z kimś tak głupim i złośliwym Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 16:26 Gość portalu: smutek20 napisał(a): > puścił i mam nowego he he he < Poważnie? w sieci znalazłaś? moje gratulacje:) To tym lepiej, bo Jaro podobno prawiczek. Taka doświadczona jak Ty by mu się przydała:) Jak obecny pozna Twoje prawdziwe oblicze, to też zwieje gdzie pieprz rośnie. Wtedy się przypomnij. >zapewnialas ze to co wyczytałas z postów zachowasz dla siebie< Nie to obiecałam, a tamtego, co sama obiecałam, dotrzymam, możesz być spokojna. Nie znasz mnie jeszcze. A Ty przestań się popisywać, bo i tak na tym forum nie masz zbyt wysokich notowań. To nawet wstyd, żeby kobiecie w Twoim wieku trzeba było tłumaczyć jak dziecku:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutek20 Re: Prezydent - kawaler IP: *.jmdi.pl 23.04.10, 17:11 no nie mogę Twoje prawdziwe oblicze, nie mam wysokich notowań na forum he he he he o czym Ty piszesz kobieto? Ty na serio jesteś jednak głupsza niż myslałam. he he he A co to jest to forum?? To tylko świat wirtualny. Ej musisz się chyba udać do psychiatry , że utożsamiasz swiat realny ze swiatem wirtualnym .Bo to jest chore. Serio. he he he he Mówisz , że ja Cie nie znam a sama o mnie piszesz- Twoje prawdziwe oblicze...he he he..czyli Ty mnie znasz...tak..he he he Jak nic potrzebny psychiatra Matyldzie he he he he Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 17:16 Smuteczku daj se siana, trochę nie na temat te twoje wypociny. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 20:15 Gość portalu: smutek20 napisał(a): > no nie mogę Twoje prawdziwe oblicze, nie mam wysokich notowań na forum he he he he o czym Ty piszesz kobieto? Ty na serio jesteś jednak głupsza niż myslałam. he he he A co to jest to forum?? To tylko świat wirtualny. Ej musisz się chyba udać do psychiatry , że utożsamiasz swiat realny ze swiatem wirtualnym .Bo to jest chore. Serio. he he he he Mówisz , że ja Cie nie znam a sama o mnie piszesz- Twoje prawdziwe oblicze...he he he..czyli Ty mnie znasz...tak..he he he Jak nic potrzebny psychiatra Matyldzie he he he he< Chyba nigdy nie przedstawiłaś się na Forum gorzej, niż w tym poście. Teraz Twoje notowania spadły do zera, nikogo już nie oszukasz. Do tego stopnia jestes dzikuską, że nie rozumiesz, iż wobec ludzi, których twarzy się nie widzi trzeba być równie grzecznym jak w realu? Za każdym nickiem stoi żywy człowiek. Tylko, że w realu opłaca się udawać człowieka kulturalnego, bo znajomi, bo sąsiedzi, bo szef w pracy...Jesteś pusta jak bęben, szkoda słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutek20 Re: Prezydent - kawaler IP: *.jmdi.pl 23.04.10, 21:27 Masz racje ..jestem dzikuską , latam nago z opaską na biodrach, z dzidą w ręku, z pustym brzuchem bo jeszcze żadnego krokodyla nie upolowałam na kolacje , czasami wpadam do wioski i szałasie wodza napisze na forum społeczeństwo bo wiem ze tesknisz za moimi wpisami...he he he he he he Tobie na serio potrzebny jest psychiatra...martwie sie o ciebie.... moze zmienisz forum o np na takie forum.gazeta.pl/forum/f,94405,Nerwica_Depresja_Psychoterapia.html myśle, że tam Ci pomoga bo na serio zatraciłas się w swiecie wirtualnym i cały czas wydaje Ci się ze to rzeczywistośc to chyba sie nazwywa schizofrenia............. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 16:02 martha31 napisała: > lepszy Berlusconi z panienkami czy Sarkozy z kolejną małzonką? Lepszy Berlusconi z panienkami. Na głowę państwa się nadaje, bo jest na luzie, uśmiecha się i nie ględzi stale o grobach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutek20 Re: Prezydent - kawaler IP: *.jmdi.pl 23.04.10, 17:26 niesamowite, że ludzie o podobno liberalnych poglądach, jak tu się chwalą jeden przez drugiego , nie są w stanie zaakceptować prawa singla do ubiegania się o stanowisko prezydenta. Czy bycie singlem to cos złego według Was?? Czy bycie singlem na starcie dyskwalifikuje daną osobę? A co z równouprawnieniem, z wolnościa, z demokracją? Czy według liberałów singel jest gorszy niż żonaty mężczyzna?? Czy to jest czynnik, który przekreśla daną osobę w możliwości startu na urząd Prezydenta. Ja mogłabym zrozumieć, że forum Rydzyka, singel na prezydenta bez zony może budzić protesty,no bo jak to , po katolicku, nie ma żony... ale na forum , gdzie jeden przez drugiego mianuje się nowoczesnym , inteligentnym ( podobno) liberałem przeszkadza Wam , że Jarosław Kaczynski nie ma żony i wybrał czasach model życia w pojedynkę. To wy w koncu jesteście betonami katolickimi czy nowoczesnymi liberałami? Zdecydujcie się w koncu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe głupiutki smuteczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 17:38 z czy na prezydenta nadawałby sie osoba szpetna, tak że patrzysz i tylko myslisz jaki on biedny, nieszczęśliwy? albo były morderca, który odsiedział swoje zmienił sie? albo może mniej ekstremalnie, ktoś po ciezkich przezyciach, które grożą niezrównowazeniem psychicznym gdy najdzie sytuacja ekstremalna w głębi ducha myslisz tak, ale odpowiedz jest - nie, dlaczego, bo zawsze będzie źle postrzegany, wrogowie będą to wykorzystywać niestety, taki jest świat, trzeba mysleć pragmatycznie Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 18:52 Ależ niech się ubiega, zakazu nie ma zauważ, że tu ludzie o liberalnych poglądach wręcz entuzjastycznie się odnoszą do przyszłego prezydenta razem z jego mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Prezydent - kawaler IP: *.chello.pl 28.04.10, 21:21 >yoma napisała: > Ależ niech się ubiega, zakazu nie ma > > zauważ, że tu ludzie o liberalnych poglądach wręcz entuzjastycznie się odnoszą > do przyszłego prezydenta razem z jego mężem.< Miałem Cię za mądrzejszą. A na pewno kulturalniejszą. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 20:51 Problemem Jarosława nie jest jego singlostwo, jego problemem jest to, że my nie wiemy co o nim myśleć. Wiemy, że to homofob, a jednocześnie są uzasadnione podejrzenia, ze jest orientacji homoseksualnej. Taki ktoś, kto wysyła sprzeczne sygnały w takiej sprawie nie budzi zaufania, więc nie powinien być wybrany na wysokie stanowisko. Sprawa wyglądałaby inaczej, gdyby wyszedł na podium i głośno powiedział - tak jest tym i tym. Wtedy u mnie dużo by zyskał. I jego singlostwo przestałoby mi przeszkadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 21:05 Ja wiem, co o nim myśleć: jest to paranoik opętany żądzą władzy, choćby po trupach, nawet najdroższego brata. IMNSHO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LA nie o to chodzi IP: *.globalconnect.pl 26.04.10, 13:35 > Czy bycie singlem to cos złego według Was?? Czy bycie singlem na starcie dyskwalifikuje daną osobę? A co z równouprawnieniem, z wolnościa, z demokracją? > Czy to jest czynnik, który przekreśla daną osobę w możliwości startu na urząd Prezydenta. Ale I Dama ma swoje zadania, które czasami wykonuje wtedy, gdy prezydent zajmuje się czymś innym (służbowo, żeby nkie było ;) ) np. w czasie oficjalnej wizyty pary prezydenckiej w innym państwie. W przypadku takim jak w tym temacie trzeba trochę inaczej rózna sprawy poukładać Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xxl Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 18:37 martha31 napisała: > > lepszy Berlusconi z panienkami czy Sarkozy z kolejną małzonką? > Ot. Polaczki-kompleksy wychodzą... Przynajmniej poużywają sobie za życia . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magnus Widzialas kiedys meza Merkel gdzies? IP: *.dip.t-dialin.net 23.04.10, 17:40 Pojawil sie moze na 5 imprezach przez lata jej Kanclerzowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Widzialas kiedys meza Merkel gdzies? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 17:43 Merkel to kanclerz czyli premier Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Widzialas kiedys meza Merkel gdzies? 23.04.10, 18:02 No i co z tego?Premier w Polsce i kanclerz w Niemczech ma rozne uprawnienia.Tak samo Prezydent w PL i Niemczech. Chodzi o osoby politycznie reprezentujace kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Widzialas kiedys meza Merkel gdzies? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 18:37 nikt nie oczekuje męża pani kanclerz, co do prezydenta raczej ludzie sa ciekawi jak się prezentuje z małżonką Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Widzialas kiedys meza Merkel gdzies? 23.04.10, 19:22 Gość portalu: hehe napisał(a): > nikt nie oczekuje męża pani kanclerz, co do prezydenta raczej ludzie sa ciekawi jak się prezentuje z małżonką Oczekuje jak najbardziej, a przede wszystkim, że w ogóle będzie mężatką. Jak widać od chłopa też się już oczekuje, czyli mamy równouprawnienie przynajmniej na tym poletku;) Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 17:57 Bardzo dobrze, doskonale - taki świecki zakonnik, bezgranicznie oddany sprawie, nikt i nic go nie odciągnie, nie zdekoncentruje, na manowce nie zwiedzie z raz obranej słusznej drogi... Normalnie strach się bać. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Prezydent - kawaler 23.04.10, 21:06 Zejdźcie już z tego kota, to nie jego wina... Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: Prezydent - kawaler 26.04.10, 16:03 > a kot? Lepszy kot niż niektóre panie prezydentowe. Chyba wolałabym kota, niż kolejnego babiszona w stylu Kwaśniewskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t a może Zbynio bedzie robił za Pierwszą Damę ? IP: *.chello.pl 23.04.10, 21:34 -- www.youtube.com/watch?v=rPCgaGKEWec Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: a może Zbynio bedzie robił za Pierwszą Damę 23.04.10, 21:42 Nie, tam chyba niesnaski małżeńskie zapanowały na tle, kto w tym stadle nosi portki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dannie Re: Prezydent - kawaler IP: 178.56.59.* 24.04.10, 10:41 Jak Tusk brał ślub kościelny przed objęciem urzędu to wam nie przeszkadzało ,a dzisiaj jak widzę go na pogrzebach to nawet pomodlic się nie potrafi. Kaczyński też może się ożenić np ze Szczypińską.A co jemu nie wolno bo wy tak chcecie?Dalej jesteście za wojna polsko-polska obłudnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LA Re: Prezydent - kawaler IP: *.globalconnect.pl 26.04.10, 13:39 > dzisiaj jak widzę go na pogrzebach to nawet pomodlic się nie potrafi. po tylu pogrzebach to chyba nabrał już wprawy? Odpowiedz Link Zgłoś
polska_potega_swiatowa Re: Prezydent - kawaler 26.04.10, 16:14 Gość portalu: dannie napisał(a): > Jak Tusk brał ślub kościelny przed objęciem urzędu to wam nie > przeszkadzało ,a dzisiaj jak widzę go na pogrzebach to nawet > pomodlic się nie potrafi. > Kaczyński też może się ożenić np ze Szczypińską.A co jemu nie wolno > bo wy tak chcecie?Dalej jesteście za wojna polsko-polska obłudnicy? Dokladnie! Jaroslaw Kaczynski z pierwsza dama lub bez, bedzie swietnym prezydentem! A ten Komorowski, Olechowski i inni Napieralscy niech zatrudnia sie na pozycje lokaji u Merkel i Medwiediewa... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xxl Re: Prezydent - kawaler 28.04.10, 17:34 Gość portalu: dannie napisał(a): > Jak Tusk brał ślub kościelny przed objęciem urzędu to wam nie > przeszkadzało Mi jak najbardziej !!, dlatego na hipokrytę nigdy nie zagłosuje !! > Kaczyński też może się ożenić np ze Szczypińską.A co jemu nie wolno > bo wy tak chcecie?Dalej jesteście za wojna polsko-polska obłudnicy? Problem w tym ze małżeństwo należałoby skonsumować :)) a jarek woli w inne dziurki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wylogowana Re: Prezydent - kawaler IP: *.hsd1.ma.comcast.net 28.04.10, 22:16 kolter-xxl napisał: > Problem w tym ze małżeństwo należałoby skonsumować :)) a jarek woli w inne dziurki :)) Kobiety maja ROWNIEZ inne dziurki ;). Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xxl Re: Prezydent - kawaler 29.04.10, 17:35 Gość portalu: wylogowana napisał(a): > Kobiety maja ROWNIEZ inne dziurki ;). Dyszelek też ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Prezydent - kawaler IP: *.chello.pl 28.04.10, 19:49 Gość portalu: dannie napisał(a): > Jak Tusk brał ślub kościelny przed objęciem urzędu to wam nie > przeszkadzało Wam, czyli komu? Ja Tuska nie cierpię dlatego między innymi, że cynicznym hipokrytą jest, a w dodatku modnym wolnorynkowcem. Kaczyńskiego też nie lubię, niekoniecznie z tych samych powodów, ale łączy ich hipokryzja, koniunkturalizm, egoizm itd. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross A gdyby prezydent byl(a) kobietą? 29.04.10, 19:31 no.nie.mogiem napisała: > chyba obciach dla państwa, tak bez Pierwszej Damy, bankiety, te sprawy... nie? A gdyby prezydent byl(a) kobietą? Czy byloby wtedy wazne, kto jest pierwszym dzentelmenem? Prezydentowanie nie polega chyba zreszta na bankietowaniu, a jesli juz, to niekoniecznie musi to byc jak na wiejskim weselu - z osoba towarzyszaca. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: A gdyby prezydent byl(a) kobietą? 29.04.10, 20:10 imponeross napisał: > A gdyby prezydent byl(a) kobietą? Czy byloby wtedy wazne, kto jest pierwszym dzentelmenem?< Byłoby równie ważne. > niekoniecznie musi to byc jak na wiejskim weselu - z osoba towarzyszaca.< Pierwsza dama to nie osoba towarzysząca, ale urząd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baca Re: A gdyby prezydent byl(a) kobietą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 20:49 Pewnie kandydat uwaza ze najlepsza pierwsza dama bedzie jego prawa reka. Nie marudzi a jaka uniwersalna. Procz przyjemnosci to ile hakow moze zebrac na przeciwnikow politycznych. Moze wulgarne, lecz kto wie co w niektorych glowach sie legnie. Stan kawalerski zawsze bedzie sie rownal z mniejszym lub wiekszym skrzywieniem psychiki. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: A gdyby prezydent byl(a) kobietą? 29.04.10, 22:11 Gość portalu: baca napisał(a): > Pewnie kandydat uwaza ze najlepsza pierwsza dama bedzie jego prawa reka. Nie > marudzi a jaka uniwersalna. Procz przyjemnosci to ile hakow moze zebrac na > przeciwnikow politycznych. > Moze wulgarne, lecz kto wie co w niektorych glowach sie legnie. > Stan kawalerski zawsze bedzie sie rownal z mniejszym lub wiekszym skrzywieniem > psychiki. To moze czas na prezydenta zyjacego w konkubinacie, albo na prezydenta-geja bedacego w stalym zwiazku z innym mezczyzna, a nie z kotem? Malzenstwo moze i zapewnia, ze psychika sie nie skrzywia (nie calkiem zgadzam sie zreszta z ta teza), ale za to jakie jest banalne! Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: A gdyby prezydent byl(a) kobietą? 29.04.10, 22:27 imponeross napisał: > To moze czas na prezydenta zyjacego w konkubinacie, albo na prezydenta-geja bedacego w stalym zwiazku z innym mezczyzna, a nie z kotem?< No, nie... az tak nowocześni to my chyba nie jestesmy;) Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Kandydat bez zony, bez partnera, ale z kotem 30.04.10, 16:11 matylda1001 napisała: > imponeross napisał: > > > To moze czas na prezydenta zyjacego w konkubinacie, albo na > prezydenta-geja bedacego w stalym zwiazku z innym mezczyzna, a nie z > kotem?< > > No, nie... az tak nowocześni to my chyba nie jestesmy;) Ale sie unowoczesniamy :) Na razie jest kandydat na prezydenta, ktory nie ma ani zony, ani konkubiny, ani oficjalnego partnera homoseksualnego, ale ma za to kota. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: A gdyby prezydent byl(a) kobietą? 29.04.10, 22:08 matylda1001 napisała: > imponeross napisał: > > > A gdyby prezydent byl(a) kobietą? Czy byloby wtedy wazne, kto jest > pierwszym dzentelmenem?< > > Byłoby równie ważne. Albo rownie niewazne. Suchocka wprawdzie nie prezydent, ale premier, pokazywala sie gdzies z mezem?... > > niekoniecznie musi to byc jak na wiejskim weselu - z osoba > towarzyszaca.< > > Pierwsza dama to nie osoba towarzysząca, ale urząd. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: A gdyby prezydent byl(a) kobietą? 29.04.10, 22:23 imponeross napisał: > Albo rownie niewazne. Suchocka wprawdzie nie prezydent, ale premier, pokazywala sie gdzies z mezem?...< Co tam Suchocka... wszak to panienka jeszcze. Żaden premier żony nie pokazywał. Gdyby nie kampania prezydencka to pani Tuskowej też byśmy nie znali. Pierwsza Dama to inna sprawa. Mąż sobie urzęduje, naraża się, a ona łagodzi obyczaje. A to odwiedzi jakiś szpital, a to porozmawia o modzie z jakąś królową... Czasami uda jej sie nawet przemycić jakies słowo od siebie? Nie, pierwsza dama musi być! Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: A gdyby prezydent byl(a) kobietą? 30.04.10, 01:13 Pierwszy dzentelmen tez moglby byc (niezaleznie od plci prezydenta/tki). Zabawialby pierwsze damy na bankietach. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Pierwszy dzentelmen 30.04.10, 16:14 sabinac-0 napisała: > Pierwszy dzentelmen tez moglby byc (niezaleznie od plci prezydenta/tki). > Zabawialby pierwsze damy na bankietach. Tak, to wcale nieglupie :) Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross pierwszy kot?... 30.04.10, 16:14 matylda1001 napisała: > imponeross napisał: > > > Albo rownie niewazne. Suchocka wprawdzie nie prezydent, ale > premier, pokazywala sie gdzies z mezem?...< > > Co tam Suchocka... wszak to panienka jeszcze. Żaden premier żony nie > pokazywał. Gdyby nie kampania prezydencka to pani Tuskowej też byśmy > nie znali. Pierwsza Dama to inna sprawa. Mąż sobie urzęduje, naraża > się, a ona łagodzi obyczaje. A to odwiedzi jakiś szpital, a to > porozmawia o modzie z jakąś królową... Czasami uda jej sie nawet > przemycić jakies słowo od siebie? Nie, pierwsza dama musi być! No dobrze, w przypadky Kaczynskiego nie ma ani pierwszej Damy, ani pierwszej konkubiny, ani nawet pierwszego partnera homoseksualnego (oficjalnie), jest za to pierwszy kot :) Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: pierwszy kot?... 30.04.10, 16:57 A Michnik ma kota?A moze ma zone, tylko sie nia nie chwali jakos?A szkoda, skoro jego gazetka tak sie interesuje zyciem prywatnym innych osob publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: pierwszy kot?... 30.04.10, 17:43 magnusg napisał: > A Michnik ma kota?A moze ma zone, tylko sie nia nie chwali jakos?A szkoda, skoro jego gazetka tak sie interesuje zyciem prywatnym innych osob publicznych.< Jak Michnik zechce zostać prezydentem, to wrócimy do tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magnus A to niby dlaczego? IP: *.dip.t-dialin.net 01.05.10, 10:26 Skoro gazetka Michnika juz teraz sie tak bardzo interesuje zyciem prywatnym innych osob publicznych, to my mamy prawo interesowac sie zyciem Michnika.W koncu tez jest osoba publiczna.To co z ta jego zona?A moze jest homo?Co to za wielka tajemnica? Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: pierwszy kot?... 01.05.10, 13:13 magnusg napisał: > A Michnik ma kota?A moze ma zone, tylko sie nia nie chwali jakos?A szkoda, skor > o > jego gazetka tak sie interesuje zyciem prywatnym innych osob publicznych. To Michnik kandyduje na prezydenta, i jak wygra to bedzie musial brac udzial w waznych bankietach? Nie wiedzialem... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: pierwszy kot?... 30.04.10, 17:39 imponeross napisał: > No dobrze, w przypadky Kaczynskiego nie ma ani pierwszej Damy, ani pierwszej konkubiny, ani nawet pierwszego partnera homoseksualnego (oficjalnie), jest za to pierwszy kot :)< :)Nie, na kota się nie zgadzam! Kot niczemu nie zawinił. Musimy kogo innego wybrać na prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: pierwszy kot?... 30.04.10, 19:43 matylda1001 napisała: > imponeross napisał: > > > No dobrze, w przypadky Kaczynskiego nie ma ani pierwszej Damy, ani > pierwszej konkubiny, ani nawet pierwszego partnera homoseksualnego > (oficjalnie), jest za to pierwszy kot :)< > > :)Nie, na kota się nie zgadzam! Kot niczemu nie zawinił. Musimy kogo > innego wybrać na prezydenta. Ale wyobrazasz sobie jak by bylo fajnie, jak by na bankiet przyszedl z kotkiem na smyczy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: pierwszy kot?... IP: *.chello.pl 30.04.10, 20:00 Świetny kandydat. jedyna wada brak żony i posiadanie kota w domu. Kot w domu dużo lepszy od kota w głowie. Mam kota w domu, a Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: pierwszy kot?... 30.04.10, 20:15 Gość portalu: ferment napisał(a): > Świetny kandydat. jedyna wada brak żony i posiadanie kota w domu. Kot w domu dużo lepszy od kota w głowie. Mam kota w domu, a Wy?< To znaczy, że Alik ma konkurencję, bo Jaro, zdaje się, ma dwa koty:) Ja mam w domu kotkę, Matyldę, była taka dobra, że użyczyła mi swojego imienia. Kolter ma w domu kota Czesia. O innych forumowych kotach nie słyszałam. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: pierwszy kot?... 30.04.10, 20:37 Gość portalu: ferment napisał(a): > Świetny kandydat. jedyna wada brak żony i posiadanie kota w domu. > Kot w domu dużo lepszy od kota w głowie. Mozna miec przeciez tu i tu ;) > Mam kota w domu, a Wy? Nie mam, ani tu ani tu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: pierwszy kot?... IP: *.chello.pl 30.04.10, 21:05 >> Mozna miec przeciez tu i tu ;)< Nie może być inaczej:) Decyzja, by mieć kota, należy do szalonych. Być rządzonym przez kota... ...ogromna przyjemność:) Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: pierwszy kot?... 30.04.10, 21:08 Gość portalu: ferment napisał(a): > >> Mozna miec przeciez tu i tu ;)< > > Nie może być inaczej:) Decyzja, by mieć kota, należy do szalonych. Być rządzony > m > przez kota... > ...ogromna przyjemność:) Jest sprawa indywidualna co sprawia komu przyjemnosc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: pierwszy kot?... IP: *.chello.pl 30.04.10, 21:24 >> Jest sprawa indywidualna co sprawia komu przyjemnosc...< Serio? No, no. :( Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: pierwszy kot?... 30.04.10, 20:07 imponeross napisał: > Ale wyobrazasz sobie jak by bylo fajnie, jak by na bankiet przyszedl z kotkiem na smyczy? :)< Nie przyjdzie, kot się nie zgodzi:) Koty to bardzo mądre zwierzaki, nie to co ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: pierwszy kot?... IP: *.chello.pl 30.04.10, 20:15 matylda1001 napisała: > imponeross napisał: > > > Ale wyobrazasz sobie jak by bylo fajnie, jak by na bankiet > przyszedl z kotkiem na smyczy? :)< > > Nie przyjdzie, kot się nie zgodzi:) Koty to bardzo mądre zwierzaki, > nie to co ludzie. I właśnie dlatego Jarek by przyszedł na smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baca Re: pierwszy kot?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 20:16 Pewnie ze stworzenie zwane kotem mam. Wielki, piekny, bardzo czysty i maloskutecznie wabi sie malpa w burym. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: pierwszy kot?... 30.04.10, 23:12 fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2244274,2,1,juz-niedlugo.html Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: pierwszy kot?... 01.05.10, 02:00 wilma.flintstone: Czy to Alik? A nie dałoby sie jego samego.....wybrać? Odpowiedz Link Zgłoś