Dodaj do ulubionych

Skad wziął się wszechświat?

14.08.10, 21:47
Jeżeli wypowiada się na tym forum tylu przeciwników kk i wiary
to znają odpowiedz na to pytanie.I moim zdaniem na temat wiary mogą
się wypowiadać wyłącznie ci co znają tę odpowiedż.
Obserwuj wątek
    • Gość: ka_p_pa Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.lukman.pl 14.08.10, 21:50
      A który wszechświat?
      • imponeross Wielosc wszechświatow 14.08.10, 23:00
        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

        > A który wszechświat?

        Dobre pytanie, przeciez nie wiadomo nawet, o ktory wszechswiat mu
        chodzi. Prawdopodobnie o ten z obecnego paroksyzmu i o ten zbudowany
        z materii, ale kto wie?... Nawet w obecnym paroksyzmie moze byc
        przeciez kilka wszechswiatow, na wyzszych poziomach wymiarow moze
        istniec np. wszechswiat zbudowany z antymaterii.
        • Gość: Moher Re: Wielosc wszechświatow IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.08.10, 23:20
          >Nawet w obecnym paroksyzmie moze byc
          > przeciez kilka wszechswiatow, na wyzszych poziomach wymiarow moze
          > istniec np. wszechswiat zbudowany z antymaterii.

          Masz na to jakies dowody, czy to twoje przekonania religijne (ktore szanuje)
          • piwi77 Re: Wielosc wszechświatow 14.08.10, 23:26
            Dowody na co? Że może być kilka wszechświatów? Zwróciłeś uwage na
            słowo może? Dopuszczenie mozliwości nie wymaga dowodów.
          • imponeross Re: Wielosc wszechświatow 15.08.10, 00:01
            Gość portalu: Moher napisał(a):

            > >Nawet w obecnym paroksyzmie moze byc
            > > przeciez kilka wszechswiatow, na wyzszych poziomach wymiarow moze
            > > istniec np. wszechswiat zbudowany z antymaterii.
            >
            > Masz na to jakies dowody, czy to twoje przekonania religijne
            (ktore szanuje)

            Dowody i hipotezy w podrecznikach astronomii, kosmologii i
            astrofizyki. Nie napisalem zadnych wielkich rzeczy. Rozwaza sie
            rozne hipotezy dotyczace teorii wielkiego wybuchu i co bylo przed
            nim jak rowniez hipotezy wszechwiatow rownoleglych. Podyskutuj na
            bardziej odpowiednich forach jesli temat cie interesuje, np:
            www.scientist.pl/viewforum.php?f=2
            forum.gazeta.pl/forum/f,12172,Pogranicze_Fizyki.html
            • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 15.08.10, 11:37
              imponeross napisał:

              >
              > Dowody i hipotezy w podrecznikach astronomii, kosmologii i
              > astrofizyki.

              Dowody ??!...

              Rozwaza sie
              > rozne hipotezy dotyczace teorii wielkiego wybuchu i co bylo przed
              > nim

              Tak - a 1 z hipotez jest Boża kreacja...
              • imponeross Re: Wielosc wszechświatow 15.08.10, 18:59
                mg2005 napisał:

                > imponeross napisał:
                >
                > >
                > > Dowody i hipotezy w podrecznikach astronomii, kosmologii i
                > > astrofizyki.
                >
                > Dowody ??!...

                Oczywiscie, ze dowody. Np. na wiek (obecnego) wszechswiata sa scisle
                dowody.

                > Rozwaza sie
                > > rozne hipotezy dotyczace teorii wielkiego wybuchu i co bylo
                przed
                > > nim
                >
                > Tak - a 1 z hipotez jest Boża kreacja...

                Boza kreacja - coz, moze muzulmanie wiedza cos wiecej na ten temat?
                • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 15.08.10, 22:45
                  imponeross napisał:

                  >
                  > Oczywiscie, ze dowody. Np. na wiek (obecnego) wszechswiata sa
                  scisle
                  > dowody.

                  Nie kręć : pisałeś o "dowodach" na wszechświaty równoległe - i o nie
                  pytam.
                  • imponeross Re: Wielosc wszechświatow 15.08.10, 23:25
                    mg2005 napisał:

                    > imponeross napisał:
                    >
                    > >
                    > > Oczywiscie, ze dowody. Np. na wiek (obecnego) wszechswiata sa
                    > scisle
                    > > dowody.
                    >
                    > Nie kręć : pisałeś o "dowodach" na wszechświaty równoległe - i o
                    nie
                    > pytam.

                    No przeciez napisalem wczesniej, ale moge powtorzyc trzeci raz.
                    Dowodem na mozliwosc istnienia wszechswiata rownoleglego do naszego,
                    lecz zbudowanego z antymaterii, juest asymetrycznosc naszego
                    wszechswiata - bardzo malo antymaterii i bardzo duzo materii podczas
                    gdy procesy fizyczne wskazuja, ze antymaterii powinno byc tyle samo
                    co materii. Gdzies powinna wiec istniec. Energia materializujac sie
                    zamienia sie zawsze na identyczna ilosc materii i antymaterii.
                    • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 13:30
                      imponeross napisał:

                      > No przeciez napisalem wczesniej, ale moge powtorzyc trzeci raz.
                      > Dowodem na mozliwosc

                      Taa... Najpierw zapoznaj się ze znaczeniem słowa 'dowód', a potem
                      napisz coś z sensem...
                      • black-emissary Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 21:35
                        mg2005 napisał:
                        > Taa... Najpierw zapoznaj się ze znaczeniem słowa 'dowód', a potem
                        > napisz coś z sensem...

                        ROTFL
                        Nie miałeś nigdy do czynienia z matematyką na poziomie wyższym niż tabliczka mnożenia, co?
                        • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 20.08.10, 11:36
                          black-emissary napisała:
                          > ROTFL
                          > Nie miałeś nigdy do czynienia z matematyką na poziomie wyższym niż
                          tabliczka mn
                          > ożenia, co?

                          Nie pisz od rzeczy. Napisz coś z sensem...
                      • imponeross Re: Wielosc wszechświatow 17.08.10, 23:58
                        mg2005 napisał:

                        > imponeross napisał:
                        >
                        > > No przeciez napisalem wczesniej, ale moge powtorzyc trzeci raz.
                        > > Dowodem na mozliwosc
                        >
                        > Taa... Najpierw zapoznaj się ze znaczeniem słowa 'dowód', a potem
                        > napisz coś z sensem...

                        A tobie wlasciwie o dowod na co chodzi? Bo pierwszy raz zazebrales o
                        dowod, kiedy pisalem o mozliwosci istnienia wszechswiatow
                        rownoleglych.
                        • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 20.08.10, 11:35
                          > A tobie wlasciwie o dowod na co chodzi?

                          Czy już tak zgłupiałeś, że nie rozumiesz co sam
                          piszesz ?... :))

                          "> >Nawet w obecnym paroksyzmie moze byc
                          > > przeciez kilka wszechswiatow,

                          >Dowody i hipotezy w podrecznikach astronomii, kosmologii i
                          astrofizyki."


                          --
                          Ateizm ogłupia
                      • l_zaraza_l Re: Wielosc wszechświatow 20.08.10, 11:05
                        mg2005 napisał:

                        > imponeross napisał:
                        >
                        > > No przeciez napisalem wczesniej, ale moge powtorzyc trzeci raz.
                        > > Dowodem na mozliwosc
                        >
                        > Taa... Najpierw zapoznaj się ze znaczeniem słowa 'dowód', a potem
                        > napisz coś z sensem...

                        To nie jest wiedza tajemna, że natura dąży do wyrównywania ciśnień, stężeń,
                        poziomów itd. To już przysłowiowe, że bilans musi wyjść na zero. To może nie
                        jest dowód na istnienie wszechświata równoległego, ale to jest dostateczny powód
                        by założyć i badać jego istnienie bo najprawdopodobniej jest coś co "bilansuje
                        znany nam wszechświat na zero".
                        • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 23.08.10, 13:54
                          l_zaraza_l napisała:

                          To może nie
                          > jest dowód na istnienie wszechświata równoległego, ale to jest
                          dostateczny powó
                          > d
                          > by założyć i badać jego istnienie bo najprawdopodobniej jest coś
                          co "bilansuje
                          > znany nam wszechświat na zero".

                          Owszem, to jest dopuszczalna hipoteza, ale nie dowód - jak
                          twierdził imponeross. Wciąż czekam na jego "dowód"... :)
                      • l_zaraza_l Re: Wielosc wszechświatow 20.08.10, 11:08
                        mg2005 napisał:

                        > imponeross napisał:
                        >
                        > > No przeciez napisalem wczesniej, ale moge powtorzyc trzeci raz.
                        > > Dowodem na mozliwosc
                        >
                        > Taa... Najpierw zapoznaj się ze znaczeniem słowa 'dowód', a potem
                        > napisz coś z sensem...

                        Nawet Wy macie coś co bilansuje dobroć Waszego boga - złego diabła.
                    • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 13:34
                      PS:

                      imponeross napisał:

                      > Dowodem na mozliwosc istnienia wszechswiata rownoleglego do
                      naszego,
                      > lecz zbudowanego z antymaterii, juest asymetrycznosc naszego
                      > wszechswiata - bardzo malo antymaterii i bardzo duzo materii
                      podczas
                      > gdy procesy fizyczne wskazuja, ze antymaterii powinno byc tyle
                      samo
                      > co materii. Gdzies powinna wiec istniec. Energia materializujac
                      sie
                      > zamienia sie zawsze na identyczna ilosc materii i antymaterii.

                      Taki równoległy wszechświat miałby symetryczne do naszego stałe
                      fizyczne, a to nie wyjaśnia skąd wzięła się 'zasada antropiczna'...
                      • Gość: ka_p_pa Re: Wielosc wszechświatow IP: *.lukman.pl 16.08.10, 15:20

                        mg2005 napisał:

                        > Taki równoległy wszechświat miałby symetryczne do naszego stałe
                        > fizyczne,

                        O, mógłbyś rozwinąć? To ciekawe.
                        • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 21:27
                          Taki wszechświat miałby prawa fizyki symetryczne do naszych.
                          • imponeross Re: Wielosc wszechświatow 18.08.10, 00:12
                            mg2005 napisał:

                            > Taki wszechświat miałby prawa fizyki symetryczne do naszych.

                            Swietne! :) Mowimy o wszechswiatach rownoleglych a nie o bajce
                            Alicja w krainie czarow ;) Ponadto staraj sie stosowac myslenie
                            logiczne, a nie pseudologiczne.
                            • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 20.08.10, 11:06
                              imponeross napisał:

                              > Swietne! :) Mowimy o wszechswiatach rownoleglych a nie o bajce
                              > Alicja w krainie czarow ;) Ponadto staraj sie stosowac myslenie
                              > logiczne, a nie pseudologiczne.

                              Napisz sensownie o co Ci chodzi...
                              • imponeross Re: Wielosc wszechświatow 24.08.10, 20:14
                                mg2005 napisał:

                                > imponeross napisał:
                                >
                                > > Swietne! :) Mowimy o wszechswiatach rownoleglych a nie o bajce
                                > > Alicja w krainie czarow ;) Ponadto staraj sie stosowac myslenie
                                > > logiczne, a nie pseudologiczne.

                                O, problem ze zrozumieniem :)
                                A co rozumiesz przez prawa symetryczne? Ze cos co sie przyciaga we
                                wszechswiecie, w antywszechswiecie bedzie sie odpychalo?
                                > Napisz sensownie o co Ci chodzi...
                                • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 25.08.10, 10:04
                                  imponeross napisał:
                                  > O, problem ze zrozumieniem :)

                                  Tak - u Ciebie :)

                                  > A co rozumiesz przez prawa symetryczne? Ze cos co sie przyciaga we
                                  > wszechswiecie, w antywszechswiecie bedzie sie odpychalo?

                                  Czy tak działa antymateria ?... Odśwież swoją wiedzę ze szkoły...
                      • imponeross Re: Wielosc wszechświatow 18.08.10, 00:08
                        mg2005 napisał:

                        ...
                        > Taki równoległy wszechświat miałby symetryczne do naszego stałe
                        > fizyczne, a to nie wyjaśnia skąd wzięła się 'zasada antropiczna'...

                        Zasada antropiczna jest koncepcja filozoficzna, i to czy wszechswiat
                        jest jeden czy jest wiecej wszechswiatow jednoczesnie wcale nie musi
                        tej zasady wyjasniac. To sa sprawy niezwiazane ze soba.
                        • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 20.08.10, 11:04
                          imponeross napisał:

                          >
                          > Zasada antropiczna jest koncepcja filozoficzna,

                          Mylisz się. Ta 'zasada' (nieprawdopodobna korelacja stałych
                          fizycznych, bez której życie i człowiek nie mógłby powstać) jest
                          naukowym faktem


                          i to czy wszechswiat
                          > jest jeden czy jest wiecej wszechswiatow jednoczesnie wcale nie
                          musi
                          > tej zasady wyjasniac.

                          Rzeczywiście, ale wielość wszechświatów trochę by ją
                          uprawdopodobniała (w sensie przypadkowej, niecelowej
                          korelacji)


                          • imponeross Re: Wielosc wszechświatow 24.08.10, 20:18
                            mg2005 napisał:

                            > imponeross napisał:
                            >
                            > >
                            > > Zasada antropiczna jest koncepcja filozoficzna,
                            >
                            > Mylisz się. Ta 'zasada' (nieprawdopodobna korelacja stałych
                            > fizycznych, bez której życie i człowiek nie mógłby powstać) jest
                            > naukowym faktem


                            Chodzi ci o zycie oparte na zwiazkach wegla, jak nasz, czy o kazde zycie?

                            > i to czy wszechswiat
                            > > jest jeden czy jest wiecej wszechswiatow jednoczesnie wcale nie
                            > musi
                            > > tej zasady wyjasniac.
                            >
                            > Rzeczywiście, ale wielość wszechświatów trochę by ją
                            > uprawdopodobniała (w sensie przypadkowej, niecelowej
                            > korelacji)

                            Tzn. wielość wszechświatów zwiekszylaby prawdopodobienstwo zycia, jak najbardziej.
                            • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 25.08.10, 10:02
                              imponeross napisał:
                              >
                              > Chodzi ci o zycie oparte na zwiazkach wegla, jak nasz, czy o kazde
                              zycie?

                              Gdyby nie owa 'zasada' - nie mogły by powstać żadne związki
                              chemiczne.

                              > Tzn. wielość wszechświatów

                              Która póki co jest hipotezą nie lepiej uzasadnioną niż hipoteza
                              Boga... :)
        • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 15.08.10, 11:35
          Nawet w obecnym paroksyzmie moze byc
          > przeciez kilka wszechswiatow, na wyzszych poziomach wymiarow moze
          > istniec np. wszechswiat zbudowany z antymaterii.

          Masz rację : może. A może być tylko 1...
          • imponeross Re: Wielosc wszechświatow 15.08.10, 19:03
            mg2005 napisał:

            > Nawet w obecnym paroksyzmie moze byc
            > > przeciez kilka wszechswiatow, na wyzszych poziomach wymiarow
            moze
            > > istniec np. wszechswiat zbudowany z antymaterii.
            >
            > Masz rację : może. A może być tylko 1...

            To przeciez niewazne ile, zawsze mozna zreszta powiedziec, ze
            wszystkie stworzyl Zeus, Allah, czy Bog rzymskich katolikow. W
            naszym obserwowalnym przez nas wszechsiwecie jest jednak spora
            asymetria - jest w nim bardzo malo antymaterii. Stad hipotezy, ze
            gdzies istnieje moze wszechswiat zbudowany glownie z antymaterii.
            • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 15.08.10, 22:47
              imponeross napisał:
              >
              > To przeciez niewazne ile,

              Może dla Ciebie... :)

              Stad hipotezy, ze
              > gdzies istnieje moze wszechswiat zbudowany glownie z antymaterii.

              Tak, tak - hipotezy ...
              • imponeross Re: Wielosc wszechświatow 15.08.10, 23:33
                mg2005 napisał:

                > imponeross napisał:
                > >
                > > To przeciez niewazne ile,
                >
                > Może dla Ciebie... :)
                >
                > Stad hipotezy, ze
                > > gdzies istnieje moze wszechswiat zbudowany glownie z
                antymaterii.
                >
                > Tak, tak - hipotezy ...

                Nauka polega wlasnie na stawianiu hipotez i budowaniu teorii, jesli
                sie skonczylo podstawowke to sie o tym wie. Hipotezy stawia sie i
                teorie buduje na podstawie przeslanek i obserwacji, nastepnie te
                hipotezy i teorie udowadnia sie lub obala za pomoca dowodow
                naukowych.

                To tak jak z obrotem ziemi dookola slonca - ksieza kazali wszystkim
                wierzyc, ze to slonce obraca sie wokol ziemi, a myslacych inaczej
                palili na stosie. Znalazl sie jednak wielki Polak, zdecydowanie
                wiekszy niz JP2, ktory postawil hipoteze, zbudowal teorie i
                udowodnil ja - ze jest dokladnie odwrotnie niz mowili ksieza. Ksieza
                teraz sa ostrozniejsi, ale wyznawcy czesto i tak ciagle glupi jak
                but z lewej nogi.
                • Gość: gad Re: Wielosc wszechświatow IP: 195.184.83.* 15.08.10, 23:40
                  Po prostu wierzącym przeszkadza, że jest coś bardziej
                  skomplikowanego niż ich pojęcie boga.
                  • imponeross pojecie boga u polskich rzymskich katolikow 15.08.10, 23:46
                    Gość portalu: gad napisał(a):

                    > Po prostu wierzącym przeszkadza, że jest coś bardziej
                    > skomplikowanego niż ich pojęcie boga.

                    A juz pojecie boga w wykonaniu polskich rzymskich katolikow jest
                    prymitywne do bolu. Oni uwazaja, ze bog to takie cos, co obronilo
                    Czestochowe, obraza sie na marsze rownosci i brzydzi sie
                    prezerwatywami.
                • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 13:25
                  imponeross napisał:

                  > Nauka polega wlasnie na stawianiu hipotez i budowaniu teorii,
                  jesli
                  > sie skonczylo podstawowke to sie o tym wie. Hipotezy stawia sie i
                  > teorie buduje na podstawie przeslanek i obserwacji, nastepnie te
                  > hipotezy i teorie udowadnia sie lub obala za pomoca dowodow
                  > naukowych.

                  Nie musisz pisać banałów...
                  Dopóki nauka nie udowodni jak powstał świat, człowiek,
                  świadomość, 'zasada antropiczna' (zadziwiająca korelacja stałych
                  fizycznych) - dopóty hipoteza Boga będzie hipotezą racjonalną
                  !

                  >
                  > To tak jak z obrotem ziemi dookola slonca - ksieza kazali
                  wszystkim
                  > wierzyc, ze to slonce obraca sie wokol ziemi, a myslacych inaczej
                  > palili na stosie.

                  Świat i Kościół poszedł naprzód, a Ty pozostałeś mentalnie w
                  Średniowieczu...

                  wyznawcy czesto i tak ciagle glupi jak
                  > but z lewej nogi.

                  Najgłupsi są wyznawcy ateizmu...
                  • piwi77 Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 13:36
                    mg2005 napisał:

                    > Dopóki nauka nie udowodni jak powstał świat, człowiek,
                    > świadomość, 'zasada antropiczna' (zadziwiająca korelacja stałych
                    > fizycznych) - dopóty hipoteza Boga będzie hipotezą racjonalną
                    !

                    Teraz wiemy, że religia to po prostu wiara w racjonalne hipotezy.
                  • Gość: ka_p_pa Re: Wielosc wszechświatow IP: *.lukman.pl 16.08.10, 16:54
                    > Dopóki nauka nie udowodni jak powstał świat, człowiek,
                    > świadomość, 'zasada antropiczna' (zadziwiająca korelacja stałych
                    > fizycznych) - dopóty hipoteza Boga będzie hipotezą racjonalną
                    >
                    !

                    Bzdurzysz, synku. Naciągasz tak zwaną "zasadę antropiczną", która wcale nie
                    zakłada celowości i wpadasz w pułapkę teleologiczną.
                    • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 21:30
                      Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                      > Bzdurzysz, synku.

                      Znów bzdurzysz...

                      Naciągasz tak zwaną "zasadę antropiczną", która wcale nie
                      > zakłada celowości

                      Nie zakłada - ale jak wyjaśnisz tę "zasadę" ?...
                      • Gość: ka_p_pa Re: Wielosc wszechświatow IP: *.lukman.pl 16.08.10, 21:41
                        > Nie zakłada - ale jak wyjaśnisz tę "zasadę" ?...

                        Ja? A dlaczego JA mam ją wyjaśniać? JA nie używam jej do tłumaczenia
                        bytów niewytłumaczalnych. Ty ją wyjaśnij, wykaż, że jest dowodem
                        na ingerencję jakiegoś kreatora, a potem wykaż, że kreator ma coś
                        wspólnego z religią, Twoją lub jakąkolwiek inną.
                        • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 20.08.10, 11:28
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                          > Ja? A dlaczego JA mam ją wyjaśniać?

                          Bo jest ona naukowym faktem !
                  • imponeross Re: Wielosc wszechświatow 18.08.10, 00:18
                    mg2005 napisał:

                    > imponeross napisał:
                    >
                    > > Nauka polega wlasnie na stawianiu hipotez i budowaniu teorii,
                    > jesli
                    > > sie skonczylo podstawowke to sie o tym wie. Hipotezy stawia sie
                    i
                    > > teorie buduje na podstawie przeslanek i obserwacji, nastepnie te
                    > > hipotezy i teorie udowadnia sie lub obala za pomoca dowodow
                    > > naukowych.
                    >
                    > Nie musisz pisać banałów...

                    Tobie jak widac trzeba je pisac bo ich nie rozumiesz.

                    > Dopóki nauka nie udowodni jak powstał świat, człowiek,
                    > świadomość, 'zasada antropiczna' (zadziwiająca korelacja stałych
                    > fizycznych)

                    Jak powstala zasada antropiczna? Jak wszystkie koncepcje - w glowie
                    czlowieka.

                    > - dopóty hipoteza Boga będzie hipotezą racjonalną
                    >
                    !

                    Co to jest 'hipoteza Boga'?

                    > >
                    > > To tak jak z obrotem ziemi dookola slonca - ksieza kazali
                    > wszystkim
                    > > wierzyc, ze to slonce obraca sie wokol ziemi, a myslacych
                    inaczej
                    > > palili na stosie.
                    >
                    > Świat i Kościół poszedł naprzód, a Ty pozostałeś mentalnie w
                    > Średniowieczu...

                    Kosciol rz. katolicki idzie naprzod??? Moze tak, ale w zolwim tempie
                    i pod przymjusem.

                    > wyznawcy czesto i tak ciagle glupi jak
                    > > but z lewej nogi.
                    >
                    > Najgłupsi są wyznawcy ateizmu...

                    Nie ma czegos takiego jak 'wyznawcy ateizmu'.
              • angelfree Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 00:53
                mg2005 napisał:

                > Tak, tak - hipotezy ...

                A Bóg to nie hipoteza?
                W dodatku do niczego niepotrzebna.
                • Gość: gad Re: Wielosc wszechświatow IP: 195.184.83.* 16.08.10, 01:05
                  Po co robić koziołki, z tego że wszyskiego nie wiemy?Pojęcie boga
                  się sprawdza.Tak samo jak Stalina.
                • imponeross Oczywiscie, ze Bog to hipoteza 16.08.10, 01:19
                  angelfree napisała:

                  > mg2005 napisał:
                  >
                  > > Tak, tak - hipotezy ...
                  >
                  > A Bóg to nie hipoteza?
                  > W dodatku do niczego niepotrzebna.

                  Oczywiscie, ze Bog to hipoteza. A co do potrzeby - zalezy komu.
                • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 13:12
                  angelfree napisała:
                  >
                  > A Bóg to nie hipoteza?
                  > W dodatku do niczego niepotrzebna

                  To teraz angelfree naukowo udowodni jak powstał Wszechświat ,
                  człowiek, świadomość, rozum - bez odwołania do tej hipotezy... :)
                  • piwi77 Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 13:44
                    mg2005 napisał:

                    > To teraz angelfree naukowo udowodni jak powstał Wszechświat ,
                    > człowiek, świadomość, rozum - bez odwołania do tej hipotezy... :)

                    Zanim zaczniemy szukać odpowiedzi na pytanie jak, może
                    najpierw wypadałoby postarac sie o odpowiedź na pytanie czy?
                    Czy Wszechświat powstał? Znasz odpowiedź na to pytanie?
                    • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 21:32
                      piwi77 napisał:
                      > Czy Wszechświat powstał?

                      Dobre pytanie :) A więc powstał czy nie ?...
                      • piwi77 Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 21:34
                        mg2005 napisał:

                        > Dobre pytanie :)

                        Ano dobre. Choć podobno nie ma glupich pytań.
                    • imponeross Czy Wszechświat powstał? 18.08.10, 00:24
                      piwi77 napisał:

                      > mg2005 napisał:
                      >
                      > > To teraz angelfree naukowo udowodni jak powstał Wszechświat ,
                      > > człowiek, świadomość, rozum - bez odwołania do tej hipotezy... :)
                      >
                      > Zanim zaczniemy szukać odpowiedzi na pytanie jak, może
                      > najpierw wypadałoby postarac sie o odpowiedź na pytanie czy
                      ?
                      > Czy Wszechświat powstał? Znasz odpowiedź na to pytanie?

                      Tego wlasnie nie wiadomo. Nie wiadomo tez ile jest wszechswiatow.
                      Mowi sie owszem o wieku wszechswiata, ale dodaje sie od razu NASZEGO
                      wszechswiata, bo nie wiadomo nawet czy wielki wybuch to bylo
                      powstanie naszego wszechswiata czy tylko jego nowy etap.
                      • mg2005 Re: Czy Wszechświat powstał? 20.08.10, 11:11
                        imponeross napisał:

                        > Tego wlasnie nie wiadomo.

                        Dokładnie ! I dlatego aktualne jest pytanie: jak powstał,
                        skoro nie było niczego, a więc także zasad wg ktorych powstał
                        ...
                        • piwi77 Re: Czy Wszechświat powstał? 20.08.10, 11:50
                          mg2005 napisał:

                          > Dokładnie ! I dlatego aktualne jest pytanie: jak powstał,
                          > skoro nie było niczego, a więc także zasad wg ktorych
                          > powstał ...

                          Nie, pytanie jak powstał siłą rzeczy zakłada (niesłusznie),
                          że powstał, a tego właśnie nie wiemy. Zadawanie pytania jak
                          powstał
                          samo w sobie jest już oszustwem, bo w założeniu ma
                          hipotezę. Jak długo nie wiemy czy Wszechświat w ogóle powstał, nie
                          ma sensu zadawanie pytania w jaki sposób się to dokonało. Wiem,
                          zatrzymanie się na pytaniu czy powstał nie wzmacnia tezy z
                          Bogiem i go po prostu nie lubicie (to do wierzących, których jestes
                          tu reprezentantem).
                          • mg2005 Re: Czy Wszechświat powstał? 23.08.10, 14:01
                            piwi77 napisał:

                            > Nie, pytanie jak powstał siłą rzeczy zakłada (niesłusznie),
                            > że powstał, a tego właśnie nie wiemy.

                            Nie, nie zakłada, ale jest to racjonalna hipoteza.

                        • imponeross Re: Czy Wszechświat powstał? 24.08.10, 20:19
                          mg2005 napisał:

                          > imponeross napisał:
                          >
                          > > Tego wlasnie nie wiadomo.
                          >
                          > Dokładnie ! I dlatego aktualne jest pytanie: jak powstał,
                          > skoro nie było niczego, a więc także zasad wg ktorych powstał
                          > ...

                          A kto ci powiedzial, ze nie bylo niczego? Ksiadz czy katechetka?
                          • mg2005 Re: Czy Wszechświat powstał? 25.08.10, 10:06
                            imponeross napisał:

                            > A kto ci powiedzial, ze nie bylo niczego?

                            To co było przed powstaniem wszechświata ? :)
                  • angelfree Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 17:19
                    Zawsze się zastanawiam, czy ktoś taki jak mg rozumie, czym jest nauka i czym się
                    zajmuje.

                    • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 21:36
                      angelfree napisała:

                      > Zawsze się zastanawiam, czy ktoś taki jak mg rozumie, czym jest
                      nauka i czym si
                      > ę
                      > zajmuje.
                      >

                      Nie filozofuj, tylko bierz się do udowadniania :
                      "To teraz angelfree naukowo udowodni jak powstał Wszechświat ,
                      człowiek, świadomość, rozum - bez odwołania do tej hipotezy... :)"

                      Acha, czy ktoś taki jak Ty wie, że filozofia to też nauka ? :)
                      • angelfree Re: Wielosc wszechświatow 16.08.10, 21:39
                        Nie chce mi się.
                        Właśnie wrócilam z dlugich wakacji, jestem niezestresowana i nie daję się
                        prowokować miligramom.
                        Jak ci się chce, to udowodnij, że Bóg istnieje.
                        • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 20.08.10, 11:18
                          angelfree napisała:

                          > Nie chce mi się.
                          > Właśnie wrócilam z dlugich wakacji, jestem niezestresowana i nie
                          daję się
                          > prowokować miligramom.

                          :))))) Nie chcesz przyznać się do głupoty, którą palnęłaś ? :))
                          Na przyszłość nie wtrącaj się, gdy dorośli dyskutują :)


                          --
                          Ateizm ogłupia :)
                      • Gość: ka_p_pa Re: Wielosc wszechświatow IP: *.lukman.pl 16.08.10, 21:43
                        > Acha, czy ktoś taki jak Ty wie, że filozofia to też nauka ? :)

                        Tak. Astrologia również.
                        • mg2005 Re: Wielosc wszechświatow 20.08.10, 11:13
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                          > Tak. Astrologia również.

                          Jesteś głupi jak komuch z KPP :)
                      • imponeross Wszechświat sie urodzil bo nie zostal abortowany 18.08.10, 00:32
                        mg2005 napisał:

                        > angelfree napisała:
                        >
                        > > Zawsze się zastanawiam, czy ktoś taki jak mg rozumie, czym jest
                        > nauka i czym si
                        > > ę
                        > > zajmuje.
                        > >
                        >
                        > Nie filozofuj, tylko bierz się do udowadniania :
                        > "To teraz angelfree naukowo udowodni jak powstał Wszechświat ,
                        > człowiek, świadomość, rozum - bez odwołania do tej hipotezy... :)"
                        >
                        > Acha, czy ktoś taki jak Ty wie, że filozofia to też nauka
                        ? :)

                        Jak to jak powstal wszechswiat? Urodzil sie. A dlaczego? Bo nie
                        zostal abortowany. Proste jak drut! A zanim zapytales to nawet nie
                        przyszla ci do makowki kwestia czy wszechswiat w ogole powstal i czy
                        jest wiec sens mowic o dowodach na jego powstanie.
                        • Gość: Moher Re: Wszechświat sie urodzil bo nie zostal abortow IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.08.10, 07:33
                          > przyszla ci do makowki kwestia czy wszechswiat w ogole powstal i czy
                          > jest wiec sens mowic o dowodach na jego powstanie.

                          Fizyka mowi ze powstal jakies 14 miliardow lat temu wiec nie usiluj tu narzucac
                          jakichs zabobonow materialistycznych o ktorych czytalismy w latach stalina: ze
                          materia jest niestwarzalna i niezniszczalna.
                        • mg2005 Re: Wszechświat sie urodzil bo nie zostal abortow 20.08.10, 11:22
                          imponeross napisał:

                          >
                          > Jak to jak powstal wszechswiat? Urodzil sie. A dlaczego? Bo nie
                          > zostal abortowany. Proste jak drut!

                          Proste dla matołka :)

                          A zanim zapytales to nawet nie
                          > przyszla ci do makowki kwestia czy wszechswiat w ogole powstal

                          Przeciwnie , matołku. Znasz odpowiedź ? :)
            • l_zaraza_l Re: Wielosc wszechświatow 20.08.10, 11:14
              imponeross napisał:

              > mg2005 napisał:
              >
              > > Nawet w obecnym paroksyzmie moze byc
              > > > przeciez kilka wszechswiatow, na wyzszych poziomach wymiarow
              > moze
              > > > istniec np. wszechswiat zbudowany z antymaterii.
              > >
              > > Masz rację : może. A może być tylko 1...
              >
              > To przeciez niewazne ile, zawsze mozna zreszta powiedziec, ze
              > wszystkie stworzyl Zeus, Allah, czy Bog rzymskich katolikow. W
              > naszym obserwowalnym przez nas wszechsiwecie jest jednak spora
              > asymetria - jest w nim bardzo malo antymaterii. Stad hipotezy, ze
              > gdzies istnieje moze wszechswiat zbudowany glownie z antymaterii.

              A tu podałeś dowód na nieistnienie boga :) Każdy wyznawca twierdzi, że istniej
              tylko jego bóg. Wiele religii + w każdej jedyny bóg = 0 bogów.
    • takataka_ta Re: Skad wziął się wszechświat? 14.08.10, 21:58
      A w którym wątku jest o wierze ? Nie bardzo mogę znaleźć :/
      • oldtimer333 Re: Skad wziął się wszechświat? 14.08.10, 22:09
        Dążenie do państwa bezwyznaniowego lub ateistycznego to odrzucenie
        wiary w cokolwiek, a to przewija się w wielu postach.
        • takataka_ta Re: Skad wziął się wszechświat? 14.08.10, 22:15
          brednie !
          To wroga propaganda i tyle. Wiara to osobista sprawa i tyle. Nie miałam w klasach szkolnych krzyża i jakoś przeszłam edukację. teraz dzieci nawet nie zwracają na krzyż uwagi bo jest wszędzie.
          Życie pokazuje, ze najważniejszy jest umiar- we wszystkim :D
        • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 14.08.10, 23:28
          oldtimer333 napisał:

          > Dążenie do państwa bezwyznaniowego lub ateistycznego to odrzucenie
          > wiary w cokolwiek, a to przewija się w wielu postach.

          Nie rób z siebie głupa, nikt nie mówi o państwie bezwyznaniowym,
          lecz o światopoglądowo neutralnym. Różnicy nie chce mi się
          tłumaczyć. Kto jej nie zna i tak nie zrozumie.
          • qqazz Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 00:48
            Coś takiego jak państwo swiatopoglądowo neutralne nie istnieje, każda idea
            państwowa jest oparta na jakimś światopoglądzie który dominuje, neutralnośc może
            byc tylko wobec innych światopoglądów funkcjonujacych na jego terenie i w
            granicach które nie stanowią zagrożenia dla światopoglądu dominujacego.
            Laicyzm który uparcie lansuje się jako tą "neutralność" to też światopogląd!!!
            Neutralnosć w czystej formie to kompletna anarchia a więc odwrotność państwa i
            zwiazanego z nim przymusu.




            pozdrawiam
            • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 09:26
              Tym 'światopoglądem' państwa powinna być wolność osobista i kodeks
              karny. Niestety, ludzie wierzący traktują je wyjątkowo wybiórczo. Są
              za wolnością jesli chodzi o niskie podatki, nauczanie domowe,
              posiadanie broni etc. ale już nie jeśli chodzi o małżeństwa gejów.
              • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 11:40
                Gość portalu: DSD napisał(a):

                > Tym 'światopoglądem' państwa powinna być wolność osobista i kodeks
                > karny.

                Ale idea wolności i kk są oparte na światopoglądzie (w większości na
                Bożym Dekalogu)... :)
                • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 11:49
                  mg2005 napisał:

                  > Ale idea wolności i kk są oparte na światopoglądzie (w większości
                  > na Bożym Dekalogu)... :)

                  W tym Dekalogu nie ma nic sensownego, każe oddawać cześć czemuś
                  czego i nie wcale zakazuje np pedofilii, maltretowania słabszych
                  (dzieci), agresji, wojen itd. Aby w pełni żyć wg Dekalogu, wystarczy
                  byc świnią nie wstającą z kolan.
                  • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 13:38
                    piwi77 napisał:
                    > W tym Dekalogu nie ma nic sensownego,

                    Fakt :) Nie zabijaj, nie kradnij, nie oszukuj - to bez sensu dla
                    piwiego :)

                    Aby w pełni żyć wg Dekalogu, wystarczy
                    > byc świnią nie wstającą z kolan

                    piwi,nie odbieraj mi resztek wiary w twoją inteligencję... :)
                    • nehsa Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 14:03
                      mg2005 napisał:

                      > piwi77 napisał:
                      > > W tym Dekalogu nie ma nic sensownego,
                      >
                      > Fakt :) Nie zabijaj, nie kradnij, nie oszukuj - to bez sensu dla
                      > piwiego :)
                      >
                      > Aby w pełni żyć wg Dekalogu, wystarczy
                      > > byc świnią nie wstającą z kolan
                      >
                      > piwi,nie odbieraj mi resztek wiary w twoją inteligencję... :)

                      ** moje "3grosze"!
                      Dekalog Mojżesza, to zbiór nakazów i zakazów dla niewolnych, które
                      są niedostatecznie sprawiedliwym prawem, dlatego też w Nauce Ojca
                      (Boga) został kategorycznie potępiony, poza CZWARTYM
                      PRZYKAZANIEM
                      .

                      Zgodnie z Nauką JEDYNEGO OJCA, jest trzy wzorce postępowania.

                      1./ SOLIDARNOŚĆ - wzorzec obowiązujący, którego jesteśmy
                      nosicielami. Wymaga życzliwości. Gdybyśmy nie byli jego
                      nosicielami, nie bylibyśmy ludźmi.

                      2./ MIŁOSIERDZIE - dostatecznie pożyteczny, skutkujący prawem
                      do zapłaty w postaci zmartwychwstania. Dowodzi naszej cierpliwości
                      .

                      3./ MIŁOŚĆ - wzorzec postępowania pożytecznego. Jest
                      dowodem naszego poświęcenia, czyli naszej ofiary, badź współofiary.


                      Odpuść se, ten zakłamany przez żydowskich nauczonych w piśmie,
                      Dekalog.
                    • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 14:04
                      mg2005 napisał:

                      > Fakt :) Nie zabijaj, nie kradnij, nie oszukuj

                      Daleko z tyłu, a nie oszukuj w ogóle nie ma. Poza tym nie
                      zabijaj
                      i nie kradnij to hasła sloganowe, wiadomo, że
                      całkowicie bez zabijania i bez okradania, życie w warunkach
                      stworzonych nam przez Pana Boga, w ogóle jest niemożliwe.
                      • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 16.08.10, 13:42
                        piwi77 napisał:

                        > mg2005 napisał:
                        >
                        > > Fakt :) Nie zabijaj, nie kradnij, nie oszukuj
                        >
                        > Daleko z tyłu, a nie oszukuj w ogóle nie ma.

                        Zakaz "fałszywego świadectwa"

                        Poza tym nie
                        > zabijaj
                        i nie kradnij to hasła sloganowe, wiadomo, że
                        > całkowicie bez zabijania i bez okradania, życie w warunkach
                        > stworzonych nam przez Pana Boga, w ogóle jest niemożliwe.

                        Przykazanie brzmi "nie morduj" - w polskim przekładzie błędnie
                        tłumaczone na "nie zabijaj".
                        Dlaczego nie można żyć bez okradania ?
                        • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 16.08.10, 13:54
                          mg2005 napisał:

                          > Zakaz "fałszywego świadectwa"

                          Nie ma takiego przykazania.

                          > Dlaczego nie można żyć bez okradania ?

                          Czyli to, że nie da się żyć bez zabijania z tym się już pogodziłeś?
                          A co do okradania, czymże ono jest? Bo jeżeli zagarnianiem przy
                          uzyciu siły lub podstępu nienależnych zasobów, to przykładów mamy
                          dosyć.
                • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 11:51
                  Niekoniecznie. Dekalog to zbiór zaleceń które albo są uniwersalne w
                  różnych kulturach (nie zabijaj, nie kradnij), albo są dostosowane do
                  konkretnej religii (nie czcij innych bogów). W dodatku rozwój nauki
                  i techniki powoduje że zasady dobre dla bliskowschodnich pasterzy sa
                  niedostosowane do nowych problemów (choćby eutanazja - notabene
                  Biblia ocieka krwią, a sam bóg czasem wkurza się w niej na to że
                  wierni nie chcą zabijać).
                  • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 14:02
                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                    > Niekoniecznie. Dekalog to zbiór zaleceń które albo są uniwersalne
                    w
                    > różnych kulturach (nie zabijaj, nie kradnij), albo są dostosowane
                    do
                    > konkretnej religii (nie czcij innych bogów). W dodatku rozwój
                    nauki
                    > i techniki powoduje że zasady dobre dla bliskowschodnich pasterzy
                    sa
                    > niedostosowane do nowych problemów (choćby eutanazja


                    Co nie zmienia faktu, że każde prawo jest oparte na jakimś
                    światopoglądzie (materialistycznym, komunistycznym, liberalnym,
                    religijnym, ateistycznym...).Czy już rozumiesz, że PNŚ to absurd ?
                    • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 14:25
                      > Czy już rozumiesz, że PNŚ to absurd ?

                      Niekoniecznie. Ateista może tolerować istnienie ludzi wierzących, w
                      drugą stronę to nie jest takie łatwe (w chrześcijaństwo wpisane jest
                      narzucanie innym swojej wiary).
                      • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 14:35
                        Gość portalu: DSD napisał(a):

                        > > Czy już rozumiesz, że PNŚ to absurd ?
                        >
                        > Niekoniecznie. Ateista może tolerować istnienie ludzi wierzących,
                        w
                        > drugą stronę to nie jest takie łatwe (w chrześcijaństwo wpisane
                        jest
                        > narzucanie innym swojej wiary).

                        Znów bredzisz, religiofobie... Poza tym, popełniasz błąd - ateista
                        stworzy prawo oparte na swiatopoglądzie ateistycznym, a
                        nie "neutralnym" (bo takowy nie istnieje) :)
                        • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 19:18
                          > Znów bredzisz, religiofobie...

                          Chciałbym. Niestety, historia pokazuje że wiarę często narzuccano
                          siłą.

                          Światopogląd neutralny istnieje jak najbardziej. Uznaje on prawo
                          innych ludzi do wiary w dowolną rzecz ale nie narzucanie innym swych
                          poglądów. Jak ktoś chce iść na procesję, niech idzie. Jak ktoś chce
                          ożenić się z osobą tej samej płci, niech się żeni.
                          • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 22:55
                            Gość portalu: DSD napisał(a):

                            > Światopogląd neutralny istnieje jak najbardziej.

                            Nie - ponieważ każdy światopogląd wartościuje.

                            Uznaje on prawo
                            > innych ludzi do wiary w dowolną rzecz ale nie narzucanie innym
                            swych
                            > poglądów.

                            Także państwo liberalne nie jest PNŚ !

                            Jak ktoś chce
                            > ożenić się z osobą tej samej płci, niech się żeni.

                            A jak chce z 5 osobami płci obojga ?... :)

                            NM - może rozwiążesz paradoksy liberalizmu :
                            1. Jakiej płci jest transwestyta - biologicznej czy psychicznej ?
                            2. Z której toalety powinien korzystać - damskiej czy męskiej ?
                            :)
                            • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 109.231.56.* 16.08.10, 21:22
                              I jeszcze paradoks religijny:
                              3. W jakim celu bóg stworzył transwestytę? Chyba nie jest brakorobem?
                              • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 16.08.10, 21:42
                                Gość portalu: DSD napisał(a):

                                > I jeszcze paradoks religijny:
                                > 3. W jakim celu bóg stworzył transwestytę? Chyba nie jest
                                brakorobem?

                                Paradoksów religijnych jest więcej, ale tylko szaleniec chce swoim
                                ludzkim rozumkiem oceniać Boga i Jego Plan ...

                                A teraz wyjaśnij paradoks liberalizmu :)
                            • Gość: mandragora Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 00:40
                              mg2005 napisał:

                              > NM - może rozwiążesz paradoksy liberalizmu :
                              > 1. Jakiej płci jest transwestyta - biologicznej czy psychicznej ?


                              Biologicznej. Transwestyta nie pragnie trwałej zmiany płci biologicznej.

                              > 2. Z której toalety powinien korzystać - damskiej czy męskiej ?
                              > :)


                              A jakie to ma znaczenie? :)
                              • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 17.08.10, 06:51
                                > Biologicznej.

                                Jesteś zacofana :) Postępaki twierdzą, że decyduje "płeć psychiczna"

                                > A jakie to ma znaczenie?

                                Takie, żeby 'trans' nie narobił w gacie :)
                                • Gość: mandragora Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 11:19
                                  Płeć psychiczna transwestyty nie różni się od płci biologicznej. Transwestyta
                                  jest jak aktor, który lubi od czasu do czasu wcielać się w rolę płci przeciwnej,
                                  ale nie na stałe.
                                  Chyba pomyliło ci się z transseksualistą, u którego płeć biologiczna różni się
                                  od płci psychicznej. Takie osoby przechodzą operację zmiany płci biologicznej na
                                  zgodną z płcią psychiczną. Nie jest to żadnym paradoksem.
                                  • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 20.08.10, 11:41
                                    A więc z której toalety powinien korzystać trans (przed
                                    operacją ) ? :)
                                    Z której powinien korzystać mężczyzna przebrany za kobietę ? :)
                                  • l_zaraza_l Re: Skad wziął się wszechświat? 20.08.10, 11:46
                                    Gość portalu: mandragora napisał(a):

                                    > Płeć psychiczna transwestyty nie różni się od płci biologicznej. Transwestyta
                                    > jest jak aktor, który lubi od czasu do czasu wcielać się w rolę płci przeciwnej
                                    > ,
                                    > ale nie na stałe.
                                    > Chyba pomyliło ci się z transseksualistą, u którego płeć biologiczna różni się
                                    > od płci psychicznej. Takie osoby przechodzą operację zmiany płci biologicznej n
                                    > a
                                    > zgodną z płcią psychiczną. Nie jest to żadnym paradoksem.

                                    Jestem pewna, że mg chodziło o transseksualizm bo to była zajawka do
                                    homoseksualizmu.
                            • l_zaraza_l Re: Skad wziął się wszechświat? 20.08.10, 11:40
                              mg2005 napisał:

                              > Gość portalu: DSD napisał(a):
                              >
                              > > Światopogląd neutralny istnieje jak najbardziej.
                              >
                              > Nie - ponieważ każdy światopogląd wartościuje.
                              >
                              > Uznaje on prawo
                              > > innych ludzi do wiary w dowolną rzecz ale nie narzucanie innym
                              > swych
                              > > poglądów.
                              >
                              > Także państwo liberalne nie jest PNŚ !
                              >
                              > Jak ktoś chce
                              > > ożenić się z osobą tej samej płci, niech się żeni.
                              >
                              > A jak chce z 5 osobami płci obojga ?... :)
                              >
                              > NM - może rozwiążesz paradoksy liberalizmu :
                              > 1. Jakiej płci jest transwestyta - biologicznej czy psychicznej ?
                              > 2. Z której toalety powinien korzystać - damskiej czy męskiej ?
                              > :)

                              Wybacz, że się wcinam ale nie mogłam się powstrzymać. Twoje pytania są porażające.
                              Czy gdyby Tobie obciąć cycki i doprawić siurka to byłabyś mężczyzną?!
                              Człowiek nie jest ciałem. Nie jest nawet mózgiem! Jest wynikową procesów
                              zachodzących w mózgu. Ciało jest tylko maszyną do podtrzymywania czynności
                              życiowych mózgu. To właśnie dlatego śmierć stwierdza się nie wtedy, gdy zamiera
                              serce ale gdy przestaje pracować mózg.
                              • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 20.08.10, 11:44
                                l_zaraza_l napisała:

                                > >
                                > > Jak ktoś chce
                                > > > ożenić się z osobą tej samej płci, niech się żeni.
                                > >
                                > > A jak chce z 5 osobami płci obojga ?... :)
                                > >

                                > > 1. Jakiej płci jest transwestyta - biologicznej czy psychicznej ?
                                > > 2. Z której toalety powinien korzystać - damskiej czy męskiej ?
                                > > :)
                                >
                                > Twoje pytania są porażają
                                > ce.
                                >

                                Czy mimo 'porażenia' jesteś w stanie odpowiedzieć ?... :)
                                • l_zaraza_l Re: Skad wziął się wszechświat? 20.08.10, 12:37
                                  mg2005 napisał:

                                  > l_zaraza_l napisała:
                                  >
                                  > > >
                                  > > > Jak ktoś chce
                                  > > > > ożenić się z osobą tej samej płci, niech się żeni.
                                  > > >
                                  > > > A jak chce z 5 osobami płci obojga ?... :)
                                  > > >
                                  >
                                  > > > 1. Jakiej płci jest transwestyta - biologicznej czy psychicznej ?
                                  > > > 2. Z której toalety powinien korzystać - damskiej czy męskiej ?
                                  > > > :)
                                  > >
                                  > > Twoje pytania są porażają
                                  > > ce.
                                  > >
                                  >
                                  > Czy mimo 'porażenia' jesteś w stanie odpowiedzieć ?... :)

                                  Odpowiedziałam wyżej. Płeć to nie ciało a mózg. Kibelek dowolny, jaki dla niego
                                  wygodny. W damskich i tak są kabiny, więc nie wiem po co dyskusja.
                                  A jeśli chodzi o małżeństwa kilku osób to w ogóle nie dostrzegłam pytania bo to
                                  jest sprawa dogadania się tych osób a nie moja. Ja bym chciała mieć kilku mężów.
                                  • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 23.08.10, 13:51
                                    l_zaraza_l napisała:
                                    > Płeć to nie ciało a mózg.

                                    A więc mężczyzna 'trans' jest kobietą ?... :)

                                    Kibelek dowolny, jaki dla niego
                                    > wygodny. W damskich i tak są kabiny, więc nie wiem po co dyskusja.

                                    Czyli nie widzisz nic niestosownego, żeby do damskiej toalety
                                    wchodził mężczyzna (i na odwrót) ??... :))

                                    > A jeśli chodzi o małżeństwa kilku osób to w ogóle nie dostrzegłam
                                    pytania bo to
                                    > jest sprawa dogadania się tych osób a nie moja. Ja bym chciała
                                    mieć kilku mężów

                                    Czyli jesteś za legalizacją "małżeństw" wieloosobowych ?...
                                    • Gość: mandragora Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 20:08
                                      mg2005 napisał:

                                      > l_zaraza_l napisała:
                                      > > Płeć to nie ciało a mózg.
                                      >
                                      > A więc mężczyzna 'trans' jest kobietą ?... :)

                                      Mg, Ty najwyraźniej jesteś ścianą, o którą można jak grochem...
                                      Zaraza wytłumaczyła Ci wręcz łopatologicznie, a Ty w kółko swoje. Chcesz
                                      dyskutować, czy wolisz udawać idiotę? No, chyba, że nie udajesz...
                                      • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 25.08.10, 09:57
                                        > Zaraza wytłumaczyła Ci wręcz łopatologicznie

                                        No właśnie z tego 'tłumaczenia' wynika, że mężczyzna, który uważa
                                        siebie za kobietę - jest kobietą :)))
    • Gość: ja Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.08.10, 22:28
      Co ma piernik do wiatraka?

      > I moim zdaniem na temat wiary mogą
      > się wypowiadać wyłącznie ci co znają tę odpowiedż.
      G... mnie obchodzi czy znasz odpowiedz. Obchodzi mi czy twoja odpowiedz jest
      poprawna i poparta dowodami. Obstawiam, ze nie.
      • oldtimer333 Re: Skad wziął się wszechświat? 14.08.10, 22:33
        Ja nie znam i nie wypowiadam się na temat wiary i wyznawców.
        • Gość: ja Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.08.10, 22:36
          > Ja nie znam i nie wypowiadam się na temat wiary i wyznawców.
          Co ma piernik(historia wszechświata) do wiatraka(wiary itp.)?
    • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 14.08.10, 22:36
      Nikt nie wie skąd wziął się Wszechświat, nie wiemy nawet stawianie
      takiego pytania w ogóle ma sens.
      • oldtimer333 Re: Skad wziął się wszechświat? 14.08.10, 22:40
        Jak nikt nie wie to może zostawić sprawę wiary wierzącym, a
        niewierzący niech się nad tym pytaniem zastanowią.
        • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 14.08.10, 22:44
          oldtimer333 napisał:

          > Jak nikt nie wie to może zostawić sprawę wiary wierzącym

          Jak nikt nie wie to nie wie. A wierzący niech sobie wierzą w swoje
          pierdoły, nikt im nie broni, tylko niech nie zabierają innym ich
          cennego czasu.
          • oldtimer333 Re: Skad wziął się wszechświat? 14.08.10, 22:50
            I tu własnie argumenty ludzi w nic nie wierzących się skończyły,
            musza przyznac,że nie wiedzą.Czyli zgodnie z logiką wiedzą mniej od
            ludzi wierzących.
            • Gość: ka_p_pa Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.lukman.pl 14.08.10, 22:54
              Czyli zgodnie z logiką wiedzą mniej od
              > ludzi wierzących.

              Gdzieś do szkoły chodził?
            • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 14.08.10, 22:54
              oldtimer333 napisał:

              > I tu własnie argumenty ludzi w nic nie wierzących się skończyły,
              > musza przyznac,że nie wiedzą.Czyli zgodnie z logiką wiedzą mniej
              > od ludzi wierzących.

              A cóż takiego wiecie? Ze Pan Bozia (wtedy jeszcze jednoosobowy),
              Adam i Ewa, Wąż? I że 7 tys lat temu? Jakie jeszcze mądrości
              posiedliście? No bajaj nam tu na dobranoc.
            • imponeross wiedziec a wierzyc 14.08.10, 23:02
              oldtimer333 napisał:

              > I tu własnie argumenty ludzi w nic nie wierzących się skończyły,
              > musza przyznac,że nie wiedzą.Czyli zgodnie z logiką wiedzą mniej
              od
              > ludzi wierzących.

              Przydaloby sie rozrozniac slowa 'wiedziec' i 'wierzyc'. Nawet dzieci
              juz to potrafia.
            • Gość: Nikiel Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.john.cable.virginmedia.com 15.08.10, 11:46
              A zgodnie z Twoją logiką Wikingowie czy Sumeryjczycy wierzący we
              własne mity o stworzeniu świata też wiedzieli więcej, niż dzisiejsi
              fizycy.
            • Gość: lol Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.internetia.net.pl 16.08.10, 22:06
              > I tu własnie argumenty ludzi w nic nie wierzących się skończyły

              Znasz kogos kto w nic nie wierzy?
              • Gość: Iza Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.chello.pl 17.08.10, 06:41
                Kto nie wierzy w to, co on ten w nic nie wierzy - taką arogancką
                pogardę katolicy mają dla innych kultur, tradycji, mitologii i
                zabobonów.
                • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.08.10, 07:30
                  > Kto nie wierzy w to, co on ten w nic nie wierzy - taką arogancką
                  > pogardę katolicy mają dla innych kultur, tradycji, mitologii i
                  > zabobonów.

                  Pogarde to maja ateisci ktorzy wierza w jakies tam nieudowodnione hipotezy
                  powstania wszechswiata i z calym fanatyzmem atakuja ludzi religijnych ze wierza
                  w cos innego. Calymi tygodniami bija piane zeby udowodnic wyzszosc swojej wiary
                  nad wszystkimi innymi.
                  • l_zaraza_l Re: Skad wziął się wszechświat? 20.08.10, 12:01
                    Gość portalu: Moher napisał(a):

                    > > Kto nie wierzy w to, co on ten w nic nie wierzy - taką arogancką
                    > > pogardę katolicy mają dla innych kultur, tradycji, mitologii i
                    > > zabobonów.
                    >
                    > Pogarde to maja ateisci ktorzy wierza w jakies tam nieudowodnione hipotezy
                    > powstania wszechswiata i z calym fanatyzmem atakuja ludzi religijnych ze wierza
                    > w cos innego. Calymi tygodniami bija piane zeby udowodnic wyzszosc swojej wiary
                    > nad wszystkimi innymi.

                    Wierzyliście w to, że ziemia jest płaska aż do chwili, gdy wiedza wykazała, że
                    jest inaczej. Wierzyliście, że Ziemia jest pępkiem wszechświata aż wiedza
                    wykazała, że jest inaczej. Wasz kreacjonizm ze smokami wawelskimi w roli głównej
                    sypie się w proch bo wiedza, powoli ale nieustępliwie wykazuje, że jednak ewolucja.
                    To udowodniono i to jest wiedza. A w hipotezy o początkach wszechświata nie
                    wierzymy. Mamy nadzieję, że pewnego dnia, uda się którąś udowodnić.
            • l_zaraza_l Re: Skad wziął się wszechświat? 20.08.10, 11:49
              oldtimer333 napisał:

              > I tu własnie argumenty ludzi w nic nie wierzących się skończyły,
              > musza przyznac,że nie wiedzą.Czyli zgodnie z logiką wiedzą mniej od
              > ludzi wierzących.


              To nie jest logiczne bo wiara to nie jest wiedza.
      • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.08.10, 23:26
        > Nikt nie wie skąd wziął się Wszechświat, nie wiemy nawet stawianie
        > takiego pytania w ogóle ma sens.

        O! Piszesz jak sw. Tomasz ktory mowil gdy idziemy wstecz, dochodzimy do
        absolutnego poczatku i ze pytanie co bylo PRZED poczatkiem nie ma sensu bo wg.
        niego Bog jest absolutnym poczatkiem wszystkiego.
        • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 14.08.10, 23:33
          Jeżeli Bóg jest absolutnym początkiem wszystkiego, to znaczy,
          że wszystko nie jest Bogiem, innym słowy Bóg jest niczym .
          • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.08.10, 23:41
            > Jeżeli Bóg jest absolutnym początkiem wszystkiego, to znaczy,
            > że wszystko nie jest Bogiem, innym słowy Bóg jest niczym .

            Zgubliles mnie w tej prostolinijnej sofistyce. Jednak sredniowieczni metafizycy
            lepiej znali sie na logice.
            • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 16.08.10, 09:26
              Gość portalu: Moher napisał(a):

              > Zgubliles mnie w tej prostolinijnej sofistyce.

              Nic dziwnego, ludzie mają skłonność do komplikacji nawet tego co
              proste.
        • Gość: lolek Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 82.132.139.* 14.08.10, 23:50
          poczatku? czytales krotka historie czasu? skad wiesz ze byl jakis
          poczatek, a nie plynne przejscie z jednej fazy istnienia swiata do
          kolejnej? Jaki pozytek plynie z czytania antycznych czy
          sredniowiecznych myslicieli przy wyjasnianiu swiata w ktorym zyjemy z
          pominieciem calej wiedzy zgromadzonej przez ostatnie 200 lat?
          • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 02:36
            > kolejnej? Jaki pozytek plynie z czytania antycznych czy
            > sredniowiecznych myslicieli przy wyjasnianiu swiata w ktorym zyjemy z
            > pominieciem calej wiedzy zgromadzonej przez ostatnie 200 lat?

            Dla mnie ciekawa jest frustracja tych co po tej calej wiedzy w koncu
            wykombinowali co teologowie glosili tysiace lat temu. Jeszcze w latach 50-tych
            uczylam sie w szkole dogmatu marksistowsko-leninowskiego ze materia jest
            niestwarzalna i niezniszczalna. Ze Mendel to moze nie moher ale glupiec, ze
            mechanika kwantowa to reakcyjny wymysl. Tak oto wyglada muzeum postepowej mysli
            na ktora ciagle powoluja sie aroganci zeby ponizac innych.
            • Gość: lolek Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 82.132.139.* 15.08.10, 10:02
              ale tak to sobie na spotkaniu kolka rozancowego mozesz pogadac.
          • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 11:57
            Gość portalu: lolek napisał(a):

            > poczatku? czytales krotka historie czasu? skad wiesz ze byl jakis
            > poczatek,

            A skąd wiesz ,że nie było ?... :)
    • imponeross Forum Fizyka 14.08.10, 22:54
      oldtimer333 napisał:

      > Jeżeli wypowiada się na tym forum tylu przeciwników kk i wiary
      > to znają odpowiedz na to pytanie.I moim zdaniem na temat wiary
      mogą
      > się wypowiadać wyłącznie ci co znają tę odpowiedż.

      Tematy dotyczace kosmologii powiiny byc przenoszone na forum Fizyka
      albo Astronomia. Ew. Filozofia. Spoleczenstwo nie mna z tym nic
      wspolnego.
      • Gość: Moher Re: Forum Fizyka IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.08.10, 23:27
        > Tematy dotyczace kosmologii powiiny byc przenoszone na forum Fizyka
        > albo Astronomia. Ew. Filozofia. Spoleczenstwo nie mna z tym nic
        > wspolnego.

        Fizyka ani astronomia nie maja tu odpowiedzi.
        • Gość: ka_p_pa Re: Forum Fizyka IP: *.lukman.pl 14.08.10, 23:32
          > Fizyka ani astronomia nie maja tu odpowiedzi.

          Coś jednak mają.
          • piwi77 Re: Forum Fizyka 14.08.10, 23:39
            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

            > Coś jednak mają.

            Maja koncepcje wierzących głęboko w dupie.
            • Gość: Moher Re: Forum Fizyka IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 02:21
              > Maja koncepcje wierzących głęboko w dupie.

              Wsrod astronomow i kosmologow jest chyba najwiekszy procent wierzacych. Zreszta
              koncepcje Big Bang wymyslil ksiadz katolicki za co mu sie oberwalo m.in. od
              Einsteina ktory nie wierzyl w ekspansje wszechswiata. Z powodow ideologicznych
              nigdy tez nie dostal Nobla.

              en.wikipedia.org/wiki/Georges_Lema%C3%AEtre
          • Gość: Moher Re: Forum Fizyka IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.08.10, 23:40
            > Coś jednak mają.

            Owszem ze czas, materia i przestrzen kiedys powstaly w jednym gigantycznym
            prawybuchu ktory Biblia tysiace lat wczesniej nazwala aktem stworzenia. Reszta
            jest spekulacja.
            • Gość: ka_p_pa Re: Forum Fizyka IP: *.lukman.pl 14.08.10, 23:50
              > Owszem ze czas, materia i przestrzen kiedys powstaly w jednym gigantycznym
              > prawybuchu ktory Biblia tysiace lat wczesniej nazwala aktem stworzenia. Reszta
              > jest spekulacja.

              Coś popiermyliłaś. Biblia nie jest starsza od wszechświata, jakkolwiek by nie
              był opisywany.
              • Gość: Anna Re: Forum Fizyka IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 01:17
                > Coś popiermyliłaś. Biblia nie jest starsza od wszechświata, jakkolwiek by nie
                > był opisywany.

                A gdzie ja pisze ze jest starsza? Ja pisze ze mowi to samo co nauka, tylko duzo
                wczesniej.
                • angelfree Re: Forum Fizyka 16.08.10, 01:03
                  Zdecydowanie kappa ma rację co do popierniczenia. Gdzie w Biblii jest cokolwiek
                  o wielkim wybuchu?
                  • piwi77 Re: Forum Fizyka 16.08.10, 13:37
                    angelfree napisała:

                    > Zdecydowanie kappa ma rację co do popierniczenia. Gdzie w Biblii
                    > jest cokolwiek o wielkim wybuchu?

                    No a to, że Pan Bóg wybuchł gniewem, jak zobaczył Adama i Ewę bez
                    gaci?
                    • angelfree Re: Forum Fizyka 16.08.10, 17:14
                      Chyba jak ich zobaczył w gaciach, przecież on ich stworzyl bez gaci.
                      Zresztą jak ich stworzył, to w wszechświat już podobno był.
                      • piwi77 Re: Forum Fizyka 16.08.10, 21:15
                        angelfree napisała:

                        > Chyba jak ich zobaczył w gaciach, przecież on ich stworzyl bez
                        > gaci.

                        No to kto właściwie stworzył te gacie? Po stworzeniu człowieka Bóg
                        odpoczął, czyli by wynikało, że gacie stworzył jeszcze przed
                        człowiekiem. Pewnie, żeby gołą dupą nie świecił i je od razu
                        założył, zaraz jak zostanie stworzony. Może mg2005 by nam objaśnił
                        te skomplikowaną kwestię?
                        • angelfree Re: Forum Fizyka 16.08.10, 21:42
                          Czlowiek był ostatnim dzielem stworzenia, więc gacie musialy być wcześniej.
                          • angelfree Re: Forum Fizyka 16.08.10, 21:44
                            Za szybko kliknęlam.
                            Mg nic nie jest w stanie wyjaśnić, jego system nerwowy obsluguje tylko kilka
                            sofistycznych zagrywek i tanich chwytow erystycznych.
            • matylda1001 Re: Forum Fizyka 14.08.10, 23:59
              Gość portalu: Moher napisał(a):

              > Owszem ze czas, materia i przestrzen kiedys powstaly w jednym
              gigantycznym prawybuchu ktory Biblia tysiace lat wczesniej nazwala
              aktem stworzenia. Reszta jest spekulacja.<

              Omatkoboskaniebieska! Nigdy nie przypuszczałam, że jeszcze kiedyś
              zgodze się z moherem! ... a może Ty nie jesteś moher?
              • Gość: Moher Re: Forum Fizyka IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 02:16
                > Omatkoboskaniebieska! Nigdy nie przypuszczałam, że jeszcze kiedyś
                > zgodze się z moherem! ... a może Ty nie jesteś moher?

                Odmawiam rozaniec, jezdze na pielgrzymki, uwazam ze malzenstwo jest miedzy
                kobieta a mezczyzna, ze aborcja jest morderstwem. Jakich ci trzeba jeszcze
                innych dowodow.
                Jestem Moher wg. "oswieconych" kryteriow na tym forum.
                • matylda1001 Re: Forum Fizyka 15.08.10, 10:27
                  Gość portalu: Moher napisał(a):

                  > Odmawiam rozaniec, jezdze na pielgrzymki, uwazam ze malzenstwo jest
                  miedzy kobieta a mezczyzna, ze aborcja jest morderstwem. Jakich ci
                  trzeba jeszcze innych dowodow. Jestem Moher wg. "oswieconych"
                  kryteriow na tym forum.<

                  Uważasz, że każdy ma prawo wyrażać własne poglądy, podejmujesz
                  dyskusje, napisałaś, że wielki wybuch Biblia nazwała
                  stworzeniem, a nie, ze to było stworzenie, brak w Tobie
                  fanatyzmu. Ty nie jestes moher, ale zwykła katoliczka, jak ja:)
                  • mg2005 Re: Forum Fizyka 15.08.10, 11:44
                    matylda1001 napisała

                    Ty nie jestes moher, ale zwykła katoliczka, jak ja:)
                    >

                    "Katoliczka", która popiera aborcję i przymusową sterylizację - to
                    "niezwykła katoliczka" (inaczej: łże-katoliczka) :)
                    • matylda1001 Re: Forum Fizyka 15.08.10, 11:57
                      mg2005 napisał:

                      > "Katoliczka", która popiera aborcję i przymusową sterylizację - to
                      "niezwykła katoliczka" (inaczej: łże-katoliczka) :)<

                      Mg! wybaczam Ci w ramach chrześcijańskiego miłosierdzia.
                      • mg2005 Re: Forum Fizyka 15.08.10, 12:03
                        matylda1001 napisała:

                        > mg2005 napisał:
                        >
                        > > "Katoliczka", która popiera aborcję i przymusową sterylizację -
                        to
                        > "niezwykła katoliczka" (inaczej: łże-katoliczka) :)<
                        >
                        > Mg! wybaczam Ci w ramach chrześcijańskiego miłosierdzia.
                        >

                        Wybaczasz mi prawdę ??!... :)
            • imponeross Re: Forum Fizyka 15.08.10, 00:17
              Gość portalu: Moher napisał(a):

              > > Coś jednak mają.
              >
              > Owszem ze czas, materia i przestrzen kiedys powstaly w jednym
              gigantycznym
              > prawybuchu ktory Biblia tysiace lat wczesniej nazwala aktem
              stworzenia. Reszta
              > jest spekulacja.

              Tylko ze takich eksplozji i implozji moglo byc wczesniej
              nieskonczenie wiele. O tym ci biblia nie napisala? Wszystko wskazuje
              na to, ze nasz wszechswiat zacznie sie w pewnym momencie kurczyc,
              zapadnie sie, po czym bedzie z tego nastepny wielki wybuch. O tym
              biblia ci tez nie napisala? Sprawdz, moze koran napisal albo wedy...
              • Gość: Moher Re: Forum Fizyka IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 02:08
                > Tylko ze takich eksplozji i implozji moglo byc wczesniej
                > nieskonczenie wiele.

                Spekulacje. Nie ma zadnych dowodow.

                >Wszystko wskazuje
                > na to, ze nasz wszechswiat zacznie sie w pewnym momencie kurczyc,
                > zapadnie sie, po czym bedzie z tego nastepny wielki wybuch. O tym
                > biblia ci tez nie napisala?

                Nie napisala ale na razie fizyka wyklucza ten scenariusz w oparciu o wartosc
                stalej kosmologicznej. Najbardziej prawdopodobna jest nieskonczona ekspansja.

                • Gość: lolek Re: Forum Fizyka IP: 82.132.139.* 15.08.10, 10:31
                  mhm czyli to co wynika z modeli matematycznych, co jest raz za razem co
                  raz bardziej uprawdopodabniane w skomplikowanych eksperymentach z
                  uzyciem drogiej aparatury jest godne miana spekulacji. To co napisali
                  jacys raz po raz osmieszani wspolczesnymi eksperymentami zydowscy
                  madrale dwa tysiace lat temu, w spiekocie gdzies na pustyniach azji i
                  afryki o istocie wyzszej, ktora wszystko stworzyla w pare dni przy
                  pomocy slow(a), to jest godne miana prawdziwej wiedzy, ktora podwazaja
                  wylacznie komunisci.
                  • mg2005 Re: Forum Fizyka 15.08.10, 11:48
                    Gość portalu: lolek napisał(a):

                    > mhm czyli to co wynika z modeli matematycznych, co jest raz za
                    razem co
                    > raz bardziej uprawdopodabniane w skomplikowanych eksperymentach z
                    > uzyciem drogiej aparatury jest godne miana spekulacji.

                    W jaki sposób została 'uprawdopodobniona' cykliczność lub wielość
                    Wszechświatów ?...

                    To co napisali
                    > jacys raz po raz osmieszani wspolczesnymi eksperymentami zydowscy
                    > madrale dwa tysiace lat temu, w spiekocie gdzies na pustyniach
                    azji i
                    > afryki o istocie wyzszej, ktora wszystko stworzyla w pare dni przy
                    > pomocy slow(a), to jest godne miana prawdziwej wiedzy, ktora
                    podwazaja
                    > wylacznie komunisci.

                    Przyjmujemy twój pogląd do wiadomości... :)
              • mg2005 Re: Forum Fizyka 15.08.10, 12:06
                imponeross napisał:

                >
                > Tylko ze takich eksplozji i implozji moglo byc wczesniej
                > nieskonczenie wiele. O tym ci biblia nie napisala? Wszystko
                wskazuje
                > na to, ze nasz wszechswiat zacznie sie w pewnym momencie kurczyc,
                > zapadnie sie, po czym bedzie z tego nastepny wielki wybuch. O tym
                > biblia ci tez nie napisala?

                Jesteś na bakier ze współczesną kosmologią...
        • imponeross Forum Astrofizyka i Kosmologia, forum Filozofia 15.08.10, 00:11
          Gość portalu: Moher napisał(a):

          > > Tematy dotyczace kosmologii powiiny byc przenoszone na forum
          Fizyka
          > > albo Astronomia. Ew. Filozofia. Spoleczenstwo nie mna z tym nic
          > > wspolnego.
          >
          > Fizyka ani astronomia nie maja tu odpowiedzi.

          Trzeba byc skonczonym idiota, zeby sadzic, ze forum Spoleczenstwo
          bedzie tu mialo bardziej odpowiedz. Zamiast tutaj spamowac dyskutuj
          ten temat na wlasciwych forach:
          Forum Astrofizyka i Kosmologia:
          www.scientist.pl/viewforum.php?f=2
          Forum Filozofia:
          www.filozofia.fora.pl/
    • dritte_dame Co to znaczy że "wziął się"? 15.08.10, 02:50
      Znasz odpowiedź na to pytanie?
      • Gość: Moher Re: Co to znaczy że "wziął się"? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 03:19
        dritte_dame napisała:

        > Znasz odpowiedź na to pytanie?

        Jako moher moze troche uproszcze pytanie: dlaczego jest COS zamiast NIC.
        • dritte_dame Re: Co to znaczy że "wziął się"? 15.08.10, 03:42
          Gość portalu: Moher napisał(a):

          > dlaczego jest COS zamiast NIC.

          A dlaczego nie?

          Dlaczego miałoby raczej nic nie być zamiast coś być?
          • Gość: Moher Re: Co to znaczy że "wziął się"? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 05:44
            > Dlaczego miałoby raczej nic nie być zamiast coś być?

            NIC jest bardziej oczywiste niz COS. COS ma historie powstania (bierze sie z
            czegos) i ludzie refleksyjni (glownie mohery) zawsze pytali skad przychodzimy (i
            dokad zmierzamy).
            • dritte_dame Re: Co to znaczy że "wziął się"? 15.08.10, 15:04
              Gość portalu: Moher napisał(a):

              > > Dlaczego miałoby raczej nic nie być zamiast coś być?
              >
              > NIC jest bardziej oczywiste niz COS.

              Przeciwnie.

              To coś jest bardziej oczywiste niż "nic", ponieważ istnienie czegoś możemy postulować, zdefiniować, zaobserwować i stwierdzić a "nieistnienia absolutnie niczego" nie możemy nie tylko zdefiniować ale nawet nie możemy sensownie postulować.

              Stan i pojęcie "nieistnienia absolutnie niczego", jako niemożliwy do zdefiniowania jest całkowicie pozbawiony znaczenia i żadna dobra teoria fizyczna ani metafizyczna nie głosi że powinniśmy raczej oczekiwać "nieistnienia niczego" niż istnienia czegoś.



              > COS ma historie powstania (bierze sie z czegos)

              Które "coś"?
          • mg2005 Re: Co to znaczy że "wziął się"? 15.08.10, 11:50
            dritte_dame napisała:

            > Dlaczego miałoby raczej nic nie być zamiast coś być?

            Czy nauka ma odpowiedź na to pytanie ?...
            • Gość: Nikiel Re: Co to znaczy że "wziął się"? IP: *.john.cable.virginmedia.com 15.08.10, 12:10
              Nauka polega na tym, że się szuka odpowiedzi na takie złożone
              pytania a wiara na tym, że się olewa trudne pytania bo łatwiej jest
              wierzyć w jakieś stare mity. Mitologia na szczęście nie wymaga
              dowodów.
              • mg2005 Re: Co to znaczy że "wziął się"? 15.08.10, 14:05
                Gość portalu: Nikiel napisał(a):

                > Nauka polega na tym, że się szuka odpowiedzi na takie złożone
                > pytania

                A więc niech szuka - a do tego czasu hipoteza Boga jest hipotezą
                racjonalną
                !

                a wiara na tym, że się olewa trudne pytania bo łatwiej jest
                > wierzyć w jakieś stare mity.

                Mylisz się , religiofobie...
                • Gość: Nikiel Re: Co to znaczy że "wziął się"? IP: *.john.cable.virginmedia.com 15.08.10, 15:21
                  To w takim przypadku chrześcijańscy naukowcy intensywnie szukają
                  dowodów na istnienie boga, aniołków itd? Jak im idzie?
                  A czy hipoteza waszego boga jest bardziej racjonalna, niż hipotezy
                  innych mitologii?

                  pl.wikipedia.org/wiki/Stworzenie_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_S%C5%82owian
                  pl.wikipedia.org/wiki/Stworzenie_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_Biblii
                  • Gość: Moher Re: Co to znaczy że "wziął się"? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 15:50
                    > To w takim przypadku chrześcijańscy naukowcy intensywnie szukają
                    > dowodów na istnienie boga, aniołków itd? Jak im idzie?

                    Oni juz dawno znalezli ten DOWOD EKSPERYMENTALNY. Nazywa sie Jezus Chrystus!!!
                  • mg2005 Re: Co to znaczy że "wziął się"? 15.08.10, 17:23
                    Gość portalu: Nikiel napisał(a):

                    > To w takim przypadku chrześcijańscy naukowcy intensywnie szukają
                    > dowodów na istnienie boga, aniołków itd? Jak im idzie?

                    Zapytaj ich, nie mnie :)

                    > A czy hipoteza waszego boga jest bardziej racjonalna, niż hipotezy
                    > innych mitologii?

                    Jakiego "waszego Boga " masz na myśli ?...
                    • Gość: ka_p_pa Re: Co to znaczy że "wziął się"? IP: *.lukman.pl 15.08.10, 17:28
                      > > A czy hipoteza waszego boga jest bardziej racjonalna, niż hipotezy
                      > > innych mitologii?
                      >
                      > Jakiego "waszego Boga " masz na myśli ?...

                      Weź raz zdefiniuj swojego boga zamiast zadawać głupawe pytania.
                      • mg2005 Re: Co to znaczy że "wziął się"? 15.08.10, 22:58
                        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                        > Weź raz zdefiniuj swojego boga zamiast zadawać głupawe pytania.

                        Trzeba zapytać Nikla, bo on najwyraźniej "wie" w jakiego Boga wierzę
                        ... :)
                        • Gość: ka_p_pa Re: Co to znaczy że "wziął się"? IP: *.lukman.pl 15.08.10, 23:06
                          > > Weź raz zdefiniuj swojego boga zamiast zadawać głupawe pytania.
                          >
                          > Trzeba zapytać Nikla, bo on najwyraźniej "wie" w jakiego Boga wierzę
                          > ... :)

                          Głupawy uśmieszek i wykręt nie zastąpi odpowiedzi. Nie potrafisz zdefiniować w
                          co wierzysz.
                          • Gość: gad Re: Co to znaczy że "wziął się"? IP: 195.184.83.* 15.08.10, 23:11
                            Tak samo sobie człowiek prymitywny tłumaczył - skąd wziął się piorun.
                          • mg2005 Re: Co to znaczy że "wziął się"? 16.08.10, 13:45
                            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                            > Głupawy uśmieszek i wykręt nie zastąpi odpowiedzi. Nie potrafisz
                            zdefiniować w
                            > co wierzysz.

                            Moja wiara nie ma związku z tematem. Ale czekam na odpowiedź Nikla,
                            bo ponoć wie, w jakiego Boga wierzę... :)
                            • Gość: Iza Re: Co to znaczy że "wziął się"? IP: *.chello.pl 17.08.10, 06:44
                              Nieważne, w jakiego boga wierzysz - pytanie było o tym, dlaczego
                              twoja wiara czy bóstwo jest bardziej racjonalne od innych...
                              • mg2005 Re: Co to znaczy że "wziął się"? 17.08.10, 07:00
                                Gość portalu: Iza napisał(a):

                                pytanie było o tym, dlaczego
                                > twoja wiara czy bóstwo jest bardziej racjonalne od innych...

                                1. pytanie było inne (sprawdź ! :))
                                2. sprawdź również temat wątku, w którym uczestniczysz :)
                                3. uzasadniłem dlaczego hipoteza Bożej kreacji Świata jest racjonalna
                                Jeśli widzisz błąd, to go wykaż...
                              • Gość: Moher Re: Co to znaczy że "wziął się"? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.08.10, 06:15
                                > Nieważne, w jakiego boga wierzysz - pytanie było o tym, dlaczego
                                > twoja wiara czy bóstwo jest bardziej racjonalne od innych...

                                Wiara czy niewiara w bostwo sa rownie racjonalne/nieracjonalne bo nie ma
                                argumentow po zadnej stronie. Jedyne co niektorych inspiruje jest wizja Boga
                                ktora jest wieksza niz zycie. Ateisci nie maja tej wizji i dlatego sie tak
                                szamoca, bluzgaja etc. Jesli sie nie wierzy w cos wielkiego, wtedy wierzy sie w
                                cokolwiek.

                                Ludzie mawiali iz im nie dostaje
                                • nehsa Re: Co to znaczy że "wziął się"? 22.08.10, 12:15
                                  Gość portalu: Moher napisał(a):
                                  "> > Nieważne, w jakiego boga wierzysz - pytanie było o tym, dlaczego
                                  > > twoja wiara czy bóstwo jest bardziej racjonalne od innych...
                                  >
                                  > Wiara czy niewiara w bostwo sa rownie racjonalne/nieracjonalne bo
                                  nie ma> argumentow po zadnej stronie. Jedyne co niektorych inspiruje
                                  jest wizja Boga> ktora jest wieksza niz zycie. Ateisci nie maja tej
                                  wizji i dlatego sie tak> szamoca, bluzgaja etc. Jesli sie nie wierzy
                                  w cos wielkiego, wtedy wierzy sie w> cokolwiek.
                                  >
                                  > Ludzie mawiali iz im nie dostaje"

                                  **Najkrócej:
                                  Wykluczone jest istnienie jednego Boga.

                                  Jest Ojciec(Bóg) WOLNOŚĆ, Którego wolą jest wieczna
                                  miłość
                                  , skutkująca wiecznym ŻYCIEM, które uosabia Syn
                                  (Bóg) Ojca(Boga) ŚWIATŁOŚĆ, sprawca wszystkich spraw
                                  swego Ojca, zatem Nasz Stwórca, Pan Wszystkich Ludzi,
                                  Sędzia wszystkich ludzi w życiu naszym, doczesnym.

                                  A odnośnie pytania-problemu.
                                  Sprawdzianem istnienia Dwóch Istot Boskich, są FAKTY zależności
                                  naszego człowieczeństwa, czyli bycia człowiekiem od Tych Istot.

                                  To, co mam powiedzieć tym Faktom - tym gorzej dla was?
    • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 09:31
      Na to pytanie nie znamy odpowiedzi. Ludzi mieli wiele pomysłów ale
      żaden nie jest bez wad. Jednym z gorszych pomysłów jest tzw. bóg.
      Ludzie popierający tę hipotezę nie zauważają że od razu pojawia się
      pytanie 'A skąd wziął się bóg?', któe jest równie uprawnione i
      trudne do odpowiedzi jak 'Skąd wziął się wszechświat?'. Ktoś zna
      odpowiedź?
      • migreniasta A odwieczne pytanie o jajko i koguta? 15.08.10, 10:01
        Może problem mniejszej wagi a jednak równie zagadkowy.....
        • piwi77 Re: A odwieczne pytanie o jajko i koguta? 15.08.10, 10:38
          Według wierzących, Bóg stworzył jajko, z którego rozwinął się potem
          kogut. Zatem wszystko, jajko, kogut, jak i kukuryku, jest dziełm
          Boga.
          • migreniasta Re: A odwieczne pytanie o jajko i koguta? 15.08.10, 11:16
            Ja nawet jak się postaram to zrozumiem Twoje słowa ale po kiego palarusa Bóg
            stworzył te drzewko z którego zrobiono drewienko tarasujące ruch na Krakowskim
            Przedmieściu?

            Co było pierwsze-Krakowskie Przedmieście czy drewienko? Bo jak ustaliliśmy Bóg
            był stworzony wcześniej przez siebie samego w/g autorskiego pomysłu i na swoją
            podobiznę.
      • matylda1001 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 10:46
        Gość portalu: DSD napisał(a):

        > Na to pytanie nie znamy odpowiedzi. Ludzi mieli wiele pomysłów ale
        żaden nie jest bez wad. Jednym z gorszych pomysłów jest tzw. bóg.
        Ludzie popierający tę hipotezę nie zauważają że od razu pojawia się
        pytanie 'A skąd wziął się bóg?', któe jest równie uprawnione i
        trudne do odpowiedzi jak 'Skąd wziął się wszechświat?'. Ktoś zna
        odpowiedź?<

        Ja mysle, że całe nieporozumienie tkwi w definicji Boga. Wiara, która
        to pojęcie stworzyła bardzo spłyciła temat, bo mówiąc o Bogu jakoś
        tam wyznaczyła początek a Bóg nie ma początku. Może Bóg sprowokował
        ten pierwotny wybuch, może sam był tym wybuchem, a może było jeszcze
        inaczej? W każdym razie Bóg to siła/myśl/zjawisko, od którego
        wszystko się zaczęło. Człowiek nie stworzył Boga, człowiek stworzył
        szereg religii, czyli sposobów na jego wyznawanie.
        • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 10:48
          Skąd wiemy że bóg nie ma początku? Równie dobrze możemy powiedzieć
          że Wszechświat nie ma początku, podlega tylko okresowym skurczom
          typu Wielki Wybuch.
          • matylda1001 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 11:06
            Gość portalu: DSD napisał(a):

            > Skąd wiemy że bóg nie ma początku? Równie dobrze możemy powiedzieć
            że Wszechświat nie ma początku, podlega tylko okresowym skurczom
            typu Wielki Wybuch.<

            Tak, ale kiedys musiał byc pierwszy skurcz. Nawet jakby to miało być
            tak dawno, że najstarsi górale tego nie pamiętają:) Tu taka analogia
            do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która będzie grała do końca
            świata i o jeden dzień dłużej. Bóg jest o jeden dzien starszy od
            najstarszego wszechświata. Dalej już po prostu ludzka myśl nie sięga.
            • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 11:18
              Cały czas stoimy w miejscu. Idąc wstecz napotykamy na coraz to
              starsze skurcze Wszechświata, potem na boga, a potem... no właśnie,
              dlaczego zatrzymujesz się akurat w tym miejscu? Twierdzenie że bóg
              istniał ZAWSZE nie jest lepsze od twierdzenia że jakiś wszechświat
              itniał zawsze, a unikamy tworzenia niepotrzebnego bytu.

              > Dalej już po prostu ludzka myśl nie sięga.

              Eee tam, chodzi tylko o proste pytanie: 'Skąd wziął sie bóg?'.
              Ludzie wierzący nie znają odpowiedzi na żadne pytanie z dziedziny
              merafizyki, ale kontentują się wiarą że istnieje taka istota która
              te odpowiedzi zna.
              • migreniasta Tworzenie niepotrzebnych bytów? 15.08.10, 11:22
                To chyba niejaki Ockham skonstruował brzytwę do wycinania takich bytów. Czyż nie?
                • Gość: DSD Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 11:25
                  Notabene duchowny, ale nie David.
                  • migreniasta Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? 15.08.10, 11:41
                    może był z piątej kolumny?
                    • Gość: DSD Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 11:54
                      Albo z 4 pancernych?
                • Gość: ka_p_pa Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? IP: *.lukman.pl 15.08.10, 11:27
                  > To chyba niejaki Ockham skonstruował brzytwę do wycinania takich
                  >bytów. Czyż nie?

                  O kurczę. Teraz się zacznie.
                  • Gość: DSD Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 11:34
                    > O kurczę.

                    Cały czas chodzi o to czy to kurczę powstało przed kurą czy po niej?
                    • migreniasta Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? 15.08.10, 11:40
                      To też da się wyciąć mając brzytwę Ockhama....
                      • Gość: DSD Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 11:56
                        Samo zarżnięcie kury brzytwą nic nie da. Trzeba mieć jeszcze garnek,
                        włoszczyznę i makaron (stworzony przez Latającego Potwora
                        Spaghetti).
                        • migreniasta Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? 15.08.10, 12:02
                          I kiszoną kapustę ugniataną Wielką Stopą?
                          • Gość: DSD Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 12:10
                            Jestem postępowym Europejczykiem, jadam tylko kapustę brukselkę!
                            • migreniasta Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? 15.08.10, 12:11
                              Ptaszka też masz brukselskiego?
                              • Gość: DSD Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 12:17
                                Nie, własnego :-)
                • Gość: Moher Re: Tworzenie niepotrzebnych bytów? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 16.08.10, 16:41
                  migreniasta napisała:

                  > To chyba niejaki Ockham skonstruował brzytwę do wycinania takich bytów. Czyż ni
                  > e?

                  Oryginalne sformulowanie brzmi "nie tworzyc bytow nad miare"
                  Tzn. Jesli ktos chce wyjasnic istnienie naszego Wszechswiata i musi sie
                  odwolywac do wielu innych Wszechswiatow, lamie brzytwe Ockhama. Odwolywanie sie
                  do ABSOLUTNEGO poczatku redukuje liczbe bytow do JEDNEGO Boga.
              • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 11:39
                Dodam, że wartość twierdzenia, że Bóg istniał zawsze, jest
                taka sama jak twierdzenia, że nie istniał nigdy. Zarówno
                słowo zawsze, jak i nigdy, mają odniesienie do czasu,
                a czas ma sens tylko w kontekście istnienia materii, poza nią czas
                nie istnieje.
                • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 16.08.10, 16:46
                  > Dodam, że wartość twierdzenia, że Bóg istniał zawsze, jest
                  > taka sama jak twierdzenia, że nie istniał nigdy.

                  Nic nowego: Biblia zawsze opisywala Boga jako byt POZACZASOWY. Jahwe znaczy "jam
                  jest ktory jest" (albo ktory trwa), nie potrzebuje pojecia czasu. Chrystus tez
                  mowil osobie w formie pozaczasowej: "Zanim Abraham sie narodzil JA JESTEM"
          • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 11:08
            Przyjęliśmy Wielki Wybuch za pewnik, a przecież jest to tez tylko
            jedna z hipotez.
            • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 11:12
              Owszem, ale ma tę zaletę że aby wytłumaczyć istnienie świata nie
              zakłada istnienia czegos bardziej skomplikowanego niż sam świat.
              • nehsa Re: Zacznijcie od minimum - łatwiej. 15.08.10, 12:51
                Zastanówcie się nad minimum, zamiast nad wszechświatem.

                Według uniwersalnej, a zatem świeckiej Nauki Ojca(Boga), dowodami
                istnienia Dwóch Bogów, są dowody naszej zależności, od Jednego Boga.

                Co jest minimalnym, postrzegalnym przez ludzi, a tym samym ludzką
                naukę, dowodem naszego współistnienia?


                Minimalnym, postrzegalnym dowodem naszego współistnienia, jest
                niematerialny sens słowa z ust człowieka
                .

                Jaką wartość może mieć ten sens słowa z ust człowieka?

                Ten sens słowa naszej mowy, może mieć sens minimalnie sprawiedliwy,
                albo niesprawiedliwy. Innej opcji nie ma.

                Czego dowodzi wypowiedzenie przez nas minimalnie sprawiedliwego
                sensu?


                Wypowiedzenie przez nas minimalnie sprawiedliwego sensu, dowodzi
                naszego POSŁUSZEŃSTWA nakazanej nam życzliwej, równoprawnej
                współpracy ze wszystkimi ludźmi, czyli dowodzi solidarności
                .
                Posłuszeństwo, jest oczywistym dowodem zależności kreacji
                tego, minimalnie sprawiedliwego sensu w procesie myślenia, od
                Naszego Stwórcy.
                Proces myślenia, jest absolutnie niezależny od człowieka.

                Przeanalizujmy jeszcze tę drugą, wypowiedzianą przez nas wartość
                sensu, naszego słowa z ust.

                Czego dowodzi wypowiedzenie przez nas niesprawiedliwego sensu?

                Wypowiedzenie przez nas niesprawiedliwego-nieżyczliwego sensu, jest
                dowodem SAMOKARANIA SIĘ tym sensem, czyli jest grzechem
                Potraktowany nieżyczliwym słowem bliźni, może nie okażać nam swojej
                pogardy, bądź dotknięty nim, skryje nienawiść.

                Jest oczywistym, że karę ponosimy w różnym stopniu. W innym
                karczyńca, w innym karbiorca, i w jeszcze innym, wszyscy pozostali
                ludzie.

                Ale bezkarność wszelkiej niesprawiedliwości, jest wykluczona.
                KARA, tak samo, jak i POSŁUSZEŃSTWO, nie są dowodami
                zależności od nas kreowania sensu, który to sens, uzyskujemy w
                niezależnym od nas, procesie myślenia.

                Tu, zwracam waszą uwagę na fakt, wielosensowność słowa wypowiadanego
                z ust.
                Każde słowo może mieć sens sprawiedliwy, bądź niesprawiedliwy. Sens
                życzliwy, bądź nieżyczliwy. Jego sensem jest posłuszeństwo, bądź
                nieposłuszeństwo i wówczas jest karą. Sens różny dla nadawcy, i
                różny dla odbiorcy-ów. I wiele sensów szczegółowych. Ale o
                ostatecznej wartości sensu słowa, zawsze decyduje CEL, któremu
                posłuży.

                "Ponieważ tedy i najmniejszej rzeczy nie przemożecie, czemuż się
                o inne troszczycie?"


                Sprawiedliwość, to wymóg wobec człowieka postępowania precyzyjnie
                określonej jakości, czyli powinność, obowiązek człowieka.
                Z wywiązywania się z tego obowiązku, jesteśmy tu, na tym świecie,
                na bieżąco WSZYSCY rozlioczani, jako LUDZKOŚĆ.
                Jest to FAKT
                oczywisty.
                Indywidualnie, będziemy rozliczeni w Dzień Sądny.
                • Gość: DSD Re: Zacznijcie od minimum - łatwiej. IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 12:55
                  'Wypowiedzenie przez nas niesprawiedliwego-nieżyczliwego sensu, jest
                  dowodem SAMOKARANIA SIĘ tym sensem, czyli jest grzechem'

                  Czy sens jest bez sensu
                  Czy nonsensu bezsens
                  Czy kura była pierwsza
                  Czy bez kury nonsens
                  • nehsa Re: Zacznijcie od minimum - łatwiej. 15.08.10, 13:43
                    Gość portalu: DSD napisał(a), kopiując z mojego postu:
                    "Wypowiedzenie przez nas niesprawiedliwego-nieżyczliwego sensu, jest
                    > dowodem SAMOKARANIA SIĘ tym sensem, czyli jest grzechem"

                    **No, i czy coś się nie zgadza z rzeczywistością?
              • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 14:15
                Gość portalu: DSD napisał(a):

                > Owszem, ale ma tę zaletę że aby wytłumaczyć istnienie świata nie
                > zakłada istnienia czegos bardziej skomplikowanego niż sam świat.

                Skąd wiesz, że to zaleta ??... To tylko twoja wiara !
                • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 14:21
                  Bo tłumaczenie skomplikowanego świata poprzez zzakładanie istnienia
                  jeszcze bardziej skomplikowanego boga nie ma sensu. No, chyba że
                  chcemy zmusić innych żeby robili to co my chcemy, grożąc im tym
                  bogiem.
                  • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 14:30
                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                    > Bo tłumaczenie skomplikowanego świata poprzez zzakładanie
                    istnienia
                    > jeszcze bardziej skomplikowanego boga nie ma sensu.

                    Mylisz się. Co lepsze: hipoteza prosta, ale fałszywa, czy
                    skomplikowana, ale prawdziwa ?
                    • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 19:21
                      Znowu manipulacja. Powinno być 'hipoteza prosta i zgadzającą się z
                      obecnym stanem wiedzy czy skomplikowana i bez żadnego oparcia w
                      faktach, bez szansy na udowodnienie swej prawdziwości ani na
                      stawianie testowalnych przewidywań'.
                      • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 23:03
                        Gość portalu: DSD napisał(a):

                        > Znowu manipulacja.

                        Owszem - popełniłeś manipulację, twierdząc, że hipoteza prosta jest
                        lepsza od skomplikowanej...
                        • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 109.231.56.* 16.08.10, 21:28
                          Jeżeli hipotetyczną istotę która wszystko może i jest jedna w trzech
                          osobach uważasz za 'prostą'...
                      • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 23:16
                        PS:

                        Gość portalu: DSD napisał(a):

                        > Powinno być 'hipoteza prosta i zgadzającą się z
                        > obecnym stanem wiedzy

                        Hipoteza Boga zgadza się z nim !

                        czy skomplikowana i bez żadnego oparcia w
                        > faktach, bez szansy na udowodnienie

                        Jak udowodnić cykliczność Wszechświata ?...
                        • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 109.231.56.* 16.08.10, 21:27
                          > Hipoteza Boga zgadza się z nim !

                          Hipoteza boga jest jak guma od majtek - można ją dowolnie naciągać.
                          Istnienie zła przeczy jednak temu że świat stworzył jeden, dobry i
                          wszechmocny bóg. Musiał stworzyć świat w którym drapieżniki zabijają
                          inne zwierzęta?
                          • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 16.08.10, 21:48
                            Gość portalu: DSD napisał(a):

                            > Istnienie zła przeczy jednak temu że świat stworzył jeden, dobry i
                            > wszechmocny bóg. Musiał stworzyć świat w którym drapieżniki
                            zabijają
                            > inne zwierzęta?

                            forum.gazeta.pl/forum/w,29,115327839,115396088,Re_Skad_wzial_sie_wszechswiat_.html
                          • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 25.08.10, 10:08
                            Gość portalu: DSD napisał(a):

                            > Istnienie zła przeczy jednak temu że świat stworzył jeden, dobry i
                            > wszechmocny bóg.

                            Popełniasz logiczny błąd...
      • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 11:54
        Gość portalu: DSD napisał(a):

        > Na to pytanie nie znamy odpowiedzi.

        To prawda. Czyli nauka nie zna odpowiedzi...


        Ludzi mieli wiele pomysłów ale
        > żaden nie jest bez wad. Jednym z gorszych pomysłów jest tzw. bóg.
        > Ludzie popierający tę hipotezę nie zauważają że od razu pojawia
        się
        > pytanie 'A skąd wziął się bóg?', któe jest równie uprawnione
        i
        > trudne do odpowiedzi jak 'Skąd wziął się wszechświat?'.

        Błąd:
        Bóg z definicji jest Absolutem, który istnieje 'sam z
        siebie' ( w przeciwieństwie do materii)...
        • migreniasta Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 11:56
          A podasz definicję definicji?
          • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 14:08
            migreniasta napisała:

            > A podasz definicję definicji?

            Pożycz słownik od sąsiada :)
        • matylda1001 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 12:04
          mg2005 napisał:

          > Błąd:
          > Bóg z definicji jest Absolutem, który istnieje 'sam z
          > siebie' ( w przeciwieństwie do materii)...

          :)Zapewne znasz twórcę tej definicji...?
          • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 13:53
            matylda1001 napisała:

            > mg2005 napisał:
            >
            > > Błąd:
            > > Bóg z definicji jest Absolutem, który istnieje 'sam z
            > > siebie' ( w przeciwieństwie do materii)...
            >
            > :)Zapewne znasz twórcę tej definicji...?
            >

            Zapoznaj się z podstawami filozofii.
        • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 12:08
          mg2005 napisał:

          > Bóg z definicji jest Absolutem

          Takim ograniconym Absolutem, bo materia w jego skład nie wchodzi.
          • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 18:02
            > Takim ograniconym Absolutem, bo materia w jego skład nie wchodzi.

            Jesli np. mam dzieci to znaczy ze jestem bardziej ograniczona niz gdybym nie
            miala? Ja nie widze tego jako ograniczenie.
            • piwi77 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 18:31
              Gość portalu: Moher napisał(a):

              > Jesli np. mam dzieci to znaczy ze jestem bardziej ograniczona niz
              > gdybym nie miala?

              Jesteś bardziej, musisz dzielić z nimi kibel i telewizor, a na
              wakacje jechać tam, gdzie dzieciaki nie bedą się nudzić.
        • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 12:09
          > Błąd:
          > Bóg z definicji jest Absolutem, który istnieje 'sam z
          > siebie' ( w przeciwieństwie do materii)...

          Ech, gdyby zdefiniowanie czegoś wystarczało aby powołać to coś do
          życia... Zaraz bym sobie wymyślił 10000000000000 $.
          • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 14:10
            Gość portalu: DSD napisał(a):

            > Ech, gdyby zdefiniowanie czegoś wystarczało aby powołać to coś do
            > życia...

            Ja tylko wykazałem błąd logiczny w twojej wypowiedzi.
            • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 14:28
              Nie, zacząłeś bronić istnienia boga powołując się na definicję boga.
              Stary błąd ludzi wierzących, co najmniej od czasu św. Anzelma. Nie
              musisz się go kurczowo trzymać, o ile wiem sam św. Tomasz z Akwinu
              był przeciwnikiem tego dowodu.
              • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 17:17
                Gość portalu: DSD napisał(a):

                > Nie, zacząłeś bronić istnienia boga powołując się na definicję
                boga.

                Jeszcze raz :

                "Jednym z gorszych pomysłów jest tzw. bóg.
                > Ludzie popierający tę hipotezę nie zauważają że od razu pojawia
                się
                > pytanie 'A skąd wziął się bóg?', któe jest równie
                uprawnione
                > jak 'Skąd wziął się wszechświat?'.

                Błąd:
                Bóg z definicji jest Absolutem, który istnieje 'sam z
                siebie' ( w przeciwieństwie do materii)... "

                Wykazałem tylko, że popełniasz błąd twierdzeniem o "równouprawnieniu"
                bo w przeciwieństwie do materii, Bóg nie potrzebuje zewnętrznej
                przyczyny do istnienia.
                • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 19:30
                  > bo w przeciwieństwie do materii, Bóg nie potrzebuje zewnętrznej
                  > przyczyny do istnienia.

                  A czy definicja materii zakłada że ona 'potrzebuje zewnętrznej
                  przyczyny do istnienia'? Mogła istnieć od zawsze, tylko w różnych
                  formach i w różnych Wszechświatach. Istnienie materii w żaden sposób
                  nie upoważnia do pytania o jej twórcę bez jednoczesnego pytania o
                  twórcę twórcy. Poza tym znowu piszesz że 'Bóg z definicji
                  jest...', a ja tylko podkreślam że zdefiniowanie czegokolwiek nie
                  jest dowodem na realne istnienie tej rzeczy.
                  • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 19:51
                    > A czy definicja materii zakłada że ona 'potrzebuje zewnętrznej
                    > przyczyny do istnienia'? Mogła istnieć od zawsze, tylko w różnych
                    > formach i w różnych Wszechświatach.

                    Taka jest twoja wiara.
                    • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 20:34
                      Nie, ja tego nie wiem. Uważam tylko że HIPOTEZA NIE OPARTA NA
                      ŻADNYCH FAKTACH nie może być podstawą do prawodastwa (np. zakaz
                      małżeństw gejów bo tak chce Absolut który wszystko stworzył).
                      • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 23:11
                        Gość portalu: DSD napisał(a):

                        > Uważam tylko że HIPOTEZA NIE OPARTA NA
                        > ŻADNYCH FAKTACH nie może być podstawą do prawodastwa (np. zakaz
                        > małżeństw gejów bo tak chce Absolut który wszystko stworzył).

                        Nie może - i nie jest !
                        • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 109.231.56.* 16.08.10, 21:31
                          To skąd bierze się ustawa o ochronie uczuć religijnych, skąd ludzie
                          wierzący w niektórych bogów mogą ubiegać się o zwolnienie ze służby
                          wojskowej, skąd walka o inwokację do boga w konstytucji, o lekcje
                          religii w szkole, o 'wartości chrześcijańskie' w mediach i 1001 innych
                          przykładów?
                          • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 16.08.10, 23:12
                            Gość portalu: DSD napisał(a):

                            > To skąd bierze się ustawa o ochronie uczuć religijnych,

                            Z ochrony uczuć .

                            skąd ludzie
                            > wierzący w niektórych bogów mogą ubiegać się o zwolnienie ze
                            służby
                            > wojskowej,

                            O ile wiem - nie tylko oni (także pacyfiści mogą mieć służbę
                            zastępczą)
                            Sugerujesz, że Polska jest krajem jehowickim ?... :)

                            > skąd walka o inwokację do boga w konstytucji,

                            Skup się: inwokacja nie stanowi prawa.

                            o lekcje
                            > religii w szkole,

                            Ułatwienie dla 90% dzieci i rodziców.

                            > o 'wartości chrześcijańskie' w mediach

                            Bo nasza cywilizacja jest oparta na tych wartościach.
                      • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 16.08.10, 16:14
                        Gość portalu: DSD napisał(a):

                        > Nie, ja tego nie wiem. Uważam tylko że HIPOTEZA NIE OPARTA NA
                        > ŻADNYCH FAKTACH nie może być podstawą do prawodastwa (np. zakaz
                        > małżeństw gejów bo tak chce Absolut który wszystko stworzył).

                        Problem w tym ze pewne gremia zaprzeczaja faktom ktore im sa niewygodne.
                        Nie wiem co tu maja geje do wszechswiata, ale nawet w tym wypadku geje
                        zaprzeczaja prostym faktom:

                        1. Ze roznica miedzy zwiazkiem homoseksualnym i heteroseksualnym jest
                        fundamentalna z biologicznego punktu widzenia (geje twierdza ze to wszystko
                        jedno, ze idzie nie o biologie tylko "milosc".
                        2. Geje tez zaprzeczaja ze walka u rownouprawnienie biseksualistow wczesniej czy
                        pozniej doprowadzi do malzenstw trojkowych, czworkowych etc. Tutaj jeszcze wolno
                        mowic ze to biologiczny nonsens i nie byc wyrzuconym z pracy za "bifobie".


                        > Nie, ja tego nie wiem. Uważam tylko że HIPOTEZA NIE OPARTA NA
                        > ŻADNYCH FAKTACH

                        Twoje dywagacje nt. tych innych wszechswiatow nie tylko nie sa oparte na ZADNYCH
                        FAKTACH ale naruszaja brzytwe Ockhama w duzo gorszy sposob niz hipoteza jednego
                        Boga-Stworcy
                        • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 109.231.56.* 16.08.10, 21:38
                          > 1. Ze roznica miedzy zwiazkiem homoseksualnym i heteroseksualnym jest
                          > fundamentalna z biologicznego punktu widzenia (geje twierdza ze to
                          wszystko
                          > jedno, ze idzie nie o biologie tylko "milosc".

                          Z 'biologicznego punktu widzenia' jeszcze większym horrendum jest
                          przykazanie miłowania nieprzyjaciół. Zresztą niektórzy katolicy
                          z 'miłości' żyją w celibacie więc niee rozumiem skąd to zgorszenie.

                          > 2. Geje tez zaprzeczaja ze walka u rownouprawnienie biseksualistow
                          wczesniej cz
                          > y
                          > pozniej doprowadzi do malzenstw trojkowych, czworkowych etc. Tutaj
                          jeszcze woln
                          > o
                          > mowic ze to biologiczny nonsens i nie byc wyrzuconym z pracy
                          za "bifobie".

                          Tutaj mielibyśmy raczej nonsens prawny - sam diabeł nie rozwiążę
                          problemu rozwodu osoby A z osobą B, jeśli obydwie chcą dalej pozostać
                          w związku z osobą C.

                          > Twoje dywagacje nt. tych innych wszechswiatow nie tylko nie sa
                          oparte na ZADNYC
                          > H
                          > FAKTACH ale naruszaja brzytwe Ockhama w duzo gorszy sposob niz
                          hipoteza jednego
                          > Boga-Stworcy

                          Są czysto hipotetyczne ale nie naruszają. Zakładam istnienie innych
                          światów z grubsza podobnych do naszego, natomiast hipoteza boga
                          zakłada istnienie bytu zupełnie nowego rodzaju.
                          • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 16.08.10, 22:01
                            > Tutaj mielibyśmy raczej nonsens prawny - sam diabeł nie rozwiążę
                            > problemu rozwodu osoby A z osobą B, jeśli obydwie chcą dalej
                            pozostać
                            > w związku z osobą C.

                            Można i bez diabła - trzeba "tylko" zalegalizować bigamię i
                            poligamię. To drobiazg dla postępaków :) Czego się nie robi w imię
                            Postępu ... :))

                            Chyba nie chcesz dyskryminować Biseksualistów i Transów (oddzielne
                            toalety :)) ?... he, he...
                  • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 23:09
                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                    > A czy definicja materii zakłada że ona 'potrzebuje zewnętrznej
                    > przyczyny do istnienia'?

                    Nie zaprzecza (inaczej niż def. Boga)- dlatego twoje twierdzenie
                    o "równoprawności" było błędne.

                    Mogła istnieć od zawsze, tylko w różnych
                    > formach i w różnych Wszechświatach.

                    Teoretycznie tak, ale to tylko hipoteza.

                    Istnienie materii w żaden sposób
                    > nie upoważnia do pytania o jej twórcę bez jednoczesnego pytania o
                    > twórcę twórcy.

                    Znów powtarzasz swój błąd...

                    a ja tylko podkreślam że zdefiniowanie czegokolwiek nie
                    > jest dowodem na realne istnienie tej rzeczy.

                    To banał...
                    • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 16.08.10, 16:22
                      > a ja tylko podkreślam że zdefiniowanie czegokolwiek nie
                      > > jest dowodem na realne istnienie tej rzeczy.

                      Czyli wracajac do twojego przykladu: zdefiniowanie zwiazku homoseksualnego jako
                      malzenstwo nie jest dowodem ze to malzenstwo
                      ktore jest oparte na biologicznych faktach i realiach.
                      • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 109.231.56.* 16.08.10, 21:40
                        Tak samo jak tzw. białe małżeństwa albo 'zaślubiny' zakonnic z
                        Jezusem. Mi nie przeszkadza że ktoś chce spędzić życie w celibacie,
                        dlaczego ludziom wierzącym przeszkadza że ktoś chce spędzić życie z
                        osobą tej samej płci?
                        • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 16.08.10, 21:52
                          Gość portalu: DSD napisał(a):

                          >
                          > dlaczego ludziom wierzącym
                          >przeszkadza że ktoś chce spędzić życie z
                          > osobą tej samej płci?

                          1. Również niewierzącym, ale rozsądnym :)
                          2. Po co nazywać małżeństwem coś co nim nie jest ?...
                    • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 109.231.56.* 16.08.10, 21:42
                      > a ja tylko podkreślam że zdefiniowanie czegokolwiek nie
                      > > jest dowodem na realne istnienie tej rzeczy.
                      >
                      > To banał...

                      Jak widać niełatwo niektórym z niego zrezygnować.
                      • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 16.08.10, 21:50
                        Gość portalu: DSD napisał(a):
                        >
                        > Jak widać

                        Gdzie widać ? :)
      • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 16:02
        > Ludzie popierający tę hipotezę nie zauważają że od razu pojawia się
        > pytanie 'A skąd wziął się bóg?', któe jest równie uprawnione i

        Gdy nie istnieje czas, nie pojawia sie takie pytanie bo nie mozna zapytac co
        bylo PRZED poczatkiem czasu. Twoja logika ignoruje fizyke.
        • Gość: ka_p_pa Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.lukman.pl 15.08.10, 16:09
          > Gdy nie istnieje czas, nie pojawia sie takie pytanie bo nie mozna
          >zapytac co bylo PRZED poczatkiem czasu. Twoja logika ignoruje fizyke.

          Tylko tak Ci się wydaje.
          • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 18:13
            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

            > > Gdy nie istnieje czas, nie pojawia sie takie pytanie bo nie mozna
            > >zapytac co bylo PRZED poczatkiem czasu. Twoja logika ignoruje fizyke.
            >
            > Tylko tak Ci się wydaje.

            Tak sie wydaje wielu bardzo madrym ludziom. Fizycy wiedza o tym od dawna i mowia
            ze ich rownania maja singularities (chyba osobliwosci po polsku).
            • Gość: ka_p_pa Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.lukman.pl 15.08.10, 18:16
              >ich rownania maja singularities (chyba osobliwosci po polsku).

              A mają. To taki wytrych do przestrzeni, której nauką nie można ogarnąć. Ale jaki
              to ma związek z logiką?
              • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 18:29
                > A mają. To taki wytrych do przestrzeni, której nauką nie można ogarnąć. Ale jak
                > i
                > to ma związek z logiką?

                Ano taki, ze rownania fizyki opieraja sie na logice.
                • Gość: ka_p_pa Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.lukman.pl 15.08.10, 18:53
                  > Ano taki, ze rownania fizyki opieraja sie na logice.

                  Ano tak się porobiło, że fizyka opisująca osobliwość obnaża nieskuteczność logiki.
                  • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 19:45
                    > Ano tak się porobiło, że fizyka opisująca osobliwość obnaża nieskuteczność logi
                    > ki.

                    Czyli piszemy o granicach ludzkiego poznania. Amen!
        • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 19:35
          Jeśli uważasz że bóg istniał poza czasem to dlaczego materia nie
          mogła?
          • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 19:46
            Gość portalu: DSD napisał(a):

            > Jeśli uważasz że bóg istniał poza czasem to dlaczego materia nie
            > mogła?

            Bo materia to czasoprzestrzen a czasoprzestrzen nie moze istniec bez czasu.
            • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 20:37
              > Bo materia to czasoprzestrzen a czasoprzestrzen nie moze istniec
              bez czasu.

              Łaj not? Skoro jeden bóg może istnieć w 3 osobach to i
              czasoprzestrzeń może istnieć bez czasu.
              • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 22:59
                > Łaj not? Skoro jeden bóg może istnieć w 3 osobach to i
                > czasoprzestrzeń może istnieć bez czasu.

                You lost me. Trzy osoby sa czescia Trojcy i czas jest czescia czasoprzestrzeni.
                Mowisz ze Trojca moze istniec bez Boga Ojca?
                Boje sie ze rzucasz slowami co niekoniecznie oznacza logike.
                • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 109.231.56.* 16.08.10, 21:49
                  Na początku udowodnijmy że w ogóle istnieje jakikolwiek bóg, potem
                  możemy się zastanawiać w ilu jest on osobach. Problem z teologią
                  polega na tym że jest ona tworzona przez ludzi siedzących w fotelu i
                  uważających że ich świat wewnętrzny jest bardziej realny niż ten który
                  ich otacza. Już św. Augustyn podkreślał że świat dookoła nas jest
                  mniej ważny niż dusza i bóg, że trzeba wejść w siebie itp. Prowadzi to
                  do tego że rozmaite Absoluty i Pierwsze Przyczyny stają się ważniejsze
                  niż skamieniałości. Ot, tutaj mamy postawienie znaku równości między
                  Trójcą Przenajświętszą a czasoprzestrzenią.
                  • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.08.10, 17:08
                    > Na początku udowodnijmy że w ogóle istnieje jakikolwiek bóg, potem
                    > możemy się zastanawiać w ilu jest on osobach.

                    Udowodnij ze Bog nieistnieje i wtedy mozemy zakonczyc te dyskusje.

                    > Problem z teologią
                    > polega na tym że jest ona tworzona przez ludzi siedzących w fotelu i
                    > uważających że ich świat wewnętrzny jest bardziej realny niż ten który
                    > ich otacza.

                    Ateisci maja dokladnie ten sam problem: siedza na forum i usiluja wciskac
                    niczym nie poparte poglady ze Boga nie ma. Przy tym czesto robia to w sposob
                    wulgarny i arogancki zeby ponizyc dyskutantow.

                    >Już św. Augustyn podkreślał że świat dookoła nas jest
                    > mniej ważny niż dusza i bóg, że trzeba wejść w siebie itp. Prowadzi to
                    > do tego że rozmaite Absoluty i Pierwsze Przyczyny stają się ważniejsze
                    > niż skamieniałości.

                    A niby czemu skamienialosci musialyby byc wazniejsze od Absolutow i pierwszych
                    przyczyn? Bez pierwszych przyczyn nie bedzie zadnych skamienialosci. Glebiej,
                    glebiej prosze. Kiedy czytam Augustyna czy Tomasza to nie moge wyjsc z podziwu
                    dla glebi ich mysli i tytanizmu intelektualnego.
                    • Gość: ka_p_pa Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.lukman.pl 17.08.10, 23:05

                      > Udowodnij ze Bog nieistnieje i wtedy mozemy zakonczyc te dyskusje.

                      Jeszcze raz. Negujesz naukowe hipotezy dotyczące fizycznych mechanizmów
                      powstania wszechświata, a jednocześnie powołujesz się na określony przez naukę
                      wiek tego wszechświata. Negujesz Wielki Wybuch, a jednocześnie wskazujesz boga
                      jako sprawcę tego wybuchu. Ba, wskazujesz na biblijny opis stworzenia jako
                      alegorię tego wybuchu. Zdecyduj się na jakąś wersję.
                      Każesz udowadniać nieistnienie boga? Udowodnij nieistnienie krasnoludków.
                      Bredzisz coś o Brzytwa Ockhama, a jednocześnie dokładasz kolejny byt. Idea boga
                      nie stoi w opozycji do pytania jak powstał wszechświat, bo idea boga na
                      to pytanie nie odpowiada. Nikt nie pyta, jak bóg stworzył świat.
                      Odpowiedź na pytanie jak wszechświat powstał nie będzie więc dla Ciebie
                      argumentem, że nie stworzył go bóg. Na dowolny mechanizm powstawania światów
                      zawsze możesz sobie nałożyć sprawczą ideę boga. Jeśli jest Ci z tym łatwiej żyć,
                      to nie moja sprawa. Ale ani z logiką, ani z brzytwą Ockhama Twoja argumentacja
                      nie ma nic wspólnego, bo to Ty dokładasz kolejny byt, którego istnienia nie
                      potrafisz dowieść ani nawet uprawdopodobnić.
                      • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.08.10, 05:51
                        > Jeszcze raz. Negujesz naukowe hipotezy dotyczące fizycznych mechanizmów
                        > powstania wszechświata, a jednocześnie powołujesz się na określony przez naukę
                        > wiek tego wszechświata.

                        To logiczne. Wiek wszechswiata jest OD MOMENTU powstania wszechswiata i nie
                        potrzeba sie powolywac na mechanizmy powstania.

                        > jako sprawcę tego wybuchu. Ba, wskazujesz na biblijny opis stworzenia jako
                        > alegorię tego wybuchu. Zdecyduj się na jakąś wersję.

                        Pokazuje tylko ze zarowno fizyka jak i Biblia sa w zupelnej zgodzie w jednym
                        punkcie: wszechswiat mial zdecydowany poczatek.

                        > Każesz udowadniać nieistnienie boga? Udowodnij nieistnienie krasnoludków.

                        Czyli nieskonczona liczbe innych wszechswiatow???

                        > Bredzisz coś o Brzytwa Ockhama, a jednocześnie dokładasz kolejny byt.

                        Ja dodaje JEDEN byt. Zwolennicy nieskonczonej liczby wszechswiatow zapadajacych
                        sie i wybuchajacych od nowa dokladaja nieskonczona liczbe bytow.

                        Idea bog
                        > a
                        > nie stoi w opozycji do pytania jak powstał wszechświat, bo idea boga na
                        > to pytanie nie odpowiada. Nikt nie pyta, jak bóg stworzył świat.

                        Oczywiscie ze nie stoi. Problem w tym ze nie masz zadnej odpowiedzi poza pustymi
                        spekulacjami wbrew brzytwie Ockhama.

                        Ale ani z logiką, ani z brzytwą Ockhama Twoja argumentacja
                        > nie ma nic wspólnego, bo to Ty dokładasz kolejny byt, którego istnienia nie
                        > potrafisz dowieść ani nawet uprawdopodobnić.

                        Dokladnie. Dokladasz nieskonczona liczbe bytow zeby udowodnic istnienie jednego.
                        Ja uwazam ze istnieje cos takiego jak ABSOLUTNY poczatek i logika nie pozwala na
                        pytanie co bylo PRZED poczatkiem czasu. Ja sie staram trzymac faktow ty sie
                        trzymasz WIARY zeby cos uprawdopodobnic, choc z daleka widac ze to grubymi nicmi
                        szyte.


                    • dritte_dame Re: Udowodnij ze Bog nieistnieje 18.08.10, 02:41
                      Gość portalu: Moher napisał(a):

                      > Udowodnij ze Bog nieistnieje

                      Z tym akurat nie ma najmniejszego problemu.

                      "Bóg" nie istnieje z definicji.

                      Ze swojej własnej definicji, ponieważ nie istnieje "coś", czego definicja jest wewnętrznie logicznie sprzeczna - tak jak nie istnieje ani trójkątny okrąg ani mroźny wrzątek.

                      A definicja "Boga klasycznego teizmu" jest wewnętrznie ze sobą sprzeczna w wielu punktach.

                      Poczynając na przykład od tego, że istota "nieskończenie doskonała" nie może być równocześnie "doskonała moralnie", czyli: "doskonale cnotliwa", ponieważ "cnotliwość" jest skutecznym przezwyciężeniem własnej istniejącej niedoskonałości lub ograniczenia.
                      (Nie może być odważnym ten, kto nigdy nie może się niczego obawiać).

                      Dalej: istota "wszechwiedzaca" nie może być równocześnie "wszechmogąca". Pełna wszechwiedza i pełna wszechmoc wykluczają się wzajemnie ponieważ "wszechwiedzący Bóg" zna na pewno wszystkie swoje przyszłe czyny a "wszechmogący Bóg" może dowolnie zmienić przyszłość - tym samym sprawiając że dowolne przewidywanie przyszłości - włączając w to przewidywanie przez samego "Boga" swoich własnych przyszłych czynów - staje się niepewne.

                      "Bóg" może więc być albo "wszechmogącym" albo "wszechwiedzącym", ale nie i jednym i drugim naraz.

                      I dak dalej, rozważając po kolei następne atrybuty definicyjne "Boga"...
                      • nehsa Re: Udowodnij ze Bog nieistnieje 18.08.10, 06:40
                        ...od zawsze, istnieją Dwie Istoty Boskie, Dwóch Bogów, czyli
                        Ojciec(Bóg) WOLNOŚĆ
                        , i Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ.

                        A dowodami Ich istnienia, są oczywiste dowody zależności
                        naszego człowieczeństwa, od Ojca(Boga).
                        • Gość: Moher Re: Udowodnij ze Bog nieistnieje IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.08.10, 06:01

                          > ...od zawsze, istnieją Dwie Istoty Boskie, Dwóch Bogów, czyli
                          > Ojciec(Bóg) WOLNOŚĆ
                          , i Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ.
                          >
                          > A dowodami Ich istnienia, są oczywiste dowody zależności
                          > naszego człowieczeństwa, od Ojca(Boga).

                          Takie te ciarachy tworde trzaby stac i walic w morde (tyz na temat).
                          • nehsa Re: Udowodnij ze Bog nieistnieje 20.08.10, 07:47
                            moher, mój tekst:" > ...od zawsze, istnieją Dwie Istoty Boskie,
                            Dwóch Bogów, czyli > Ojciec(Bóg) WOLNOŚĆ, i Syn(Bóg) ŚWIATŁOŚĆ.
                            >
                            > A dowodami Ich istnienia, są oczywiste dowody zależności
                            > naszego człowieczeństwa, od Ojca(Boga). "

                            skomentował słowami:"Takie te ciarachy tworde trzaby stac i
                            walic w morde (tyz na temat). "

                            **W poszukiwaniu dowodów istnienia Istot Boskich, Których jest
                            Dwie
                            , i musi być Dwie. Aby wam ułatwić zadanie, napisałem
                            wcześniej:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,29,115327839,115436981,Re_Skad_wzial_sie_wszechswiat_Pan_Bog_go_stworz.html?wv.x=2

                            Zatem, aby znaleźć oczywiście, racjonalne dowody istnienia Istot
                            Boskich, należy znaleźć dowody naszej zależności od Tych Istot.
                            Ale te ciarachy takie tępe, że szkoda ręki i buta.

                            Poza tym, chcę zwrócić waszą uwagę na fakt, bezproduktywnego
                            zgadywania się, wskutek przypisywania słowom znaczenia, którego te
                            słowa, nie posiadają.
                            Tak jest właśnie z wszechmocą, wolną wolą, prawdą, Wolnością, i
                            wogóle z wartościami fundamentalnymi.
                            Cholera wie, o czym kto z was pisze, co ma na myśli.

                            Z treści waszych wpisów np. wynika, że, "wszechmogący", oznacza
                            wszystko może - tak mądre, jak i głupie, dobre i złe. Ciarachowate
                            założenie.

                            Wolna wola, przecie ją ma każdy ciarach, czego dowodem jest, że może
                            se ciarach robić, jak mu pasuje. A przecież, każde postępowanie
                            człowieka, gorszej jakości, niż wymagana SOLIDARNOŚĆ, jest
                            natychmiastową KARĄ. O posiadaniu wolnej woli moglibyśmy mówić
                            wówczas, gdyby czyniona przez nas niesprawiedliwość była bezkarna.**

                            **A odnośnie stanu sprzed powstania ŚWIATA, u którego powstania
                            legły, RZECZY, przez co ja rozumiem, między innymi, siły
                            międzycząsteczkowe, fotosyntezę.

                            "Wszystkie rzeczy przez NIE się stały, a bez NIEGO nic się nie
                            stało, co się stało."


                            I patrząc na obecny w materii, i w materii ożywionej DEFICYT,
                            dochodzę do wniosku, że prapoczątkiem ŚWIATA, była próżnia.

                            Wcześniej niż był świat, były Dwie Istoty Boskie, była
                            przestrzeń, był ruch, i była różnica mocy.
                            Ale z fizyki, to jestem b.cienki.
                            • Gość: Moher Re: Udowodnij ze Bog nieistnieje IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.08.10, 15:26
                              > I patrząc na obecny w materii, i w materii ożywionej DEFICYT,
                              > dochodzę do wniosku, że prapoczątkiem ŚWIATA, była próżnia.
                              >
                              ......
                              > Ale z fizyki, to jestem b.cienki.

                              Zgadza sie.
                              • nehsa Re: Udowodnij ze Bog nieistnieje 20.08.10, 15:52
                                Aleś ty Moher zdolniacha. Ileś tu wniósł ożywczej myśli?
                                Przypomnij, jeśli łaska, jakiś twój, moherowaty bezcenny wniosek
                                ? Bardzo bym pragnął, mieć coś moherowatego na pamiątkę.
                      • Gość: Moher Re: Udowodnij ze Bog nieistnieje IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.08.10, 05:59
                        > > Udowodnij ze Bog nieistnieje
                        >
                        > Z tym akurat nie ma najmniejszego problemu.
                        >
                        > "Bóg" nie istnieje z definicji.
                        >

                        Jak to udowodnili uczeni radzieccy.

                        > A definicja "Boga klasycznego teizmu" jest wewnętrznie ze sobą sprzeczna w wiel
                        > u punktach.
                        >

                        Dokladnie jak rownania opisujace powstanie wszechswiata ktore maja osobliwosci.
                        Zrozum, ze istnieje cos co jest niepoznawalne przy pomocy logiki i poczatek
                        wszechswiata jest w tej kategorii.

                        Sa 3 podejscia:

                        1. rozlozyc rece
                        2. wierzyc w jeden absolutny byt ktory dal poczatek wszechswiata
                        3. wierzyc w nieskonczona liczbe wszechswiatow pojawiajacych sie i znikajacych.

                        ad 1. Nie ma wyjasnienia
                        ad 2. Jeden absolutny byt jest malym naruszeniem brzytwy Ockhama ale nadaje sens
                        ludzkiej komedii zwanej zyciem.
                        ad 3. Nieskonczona liczba wszechswiatow jest nieskonczonym naruszeniem brzytwy
                        Ockhama i apoteoza religii chaosu i relatywizmu zwanej ateizmem.

                        WYBIERAJCIE!
                        • dritte_dame Re: Udowodnij ze Bog nieistnieje 20.08.10, 12:15
                          Gość portalu: Moher napisał(a):

                          > ze istnieje cos co jest niepoznawalne przy pomocy logiki

                          Skąd to wiadomo?

                          I co to właściwie znaczy "niepoznawalne przy pomocy logiki"??
                          • Gość: Moher Re: Udowodnij ze Bog nieistnieje IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.08.10, 15:33
                            > > ze istnieje cos co jest niepoznawalne przy pomocy logiki
                            >
                            > Skąd to wiadomo?

                            Z osobliwosci w rownaniach opisujacych powstanie wszechswiata.

                            > I co to właściwie znaczy "niepoznawalne przy pomocy logiki"??

                            Po prostu logika daje bezuzyteczne wnioski. Zacznijmy od II klasy szkoly
                            podstawowej: "Pamietaj cholero i nie dziel przez zero." Nawet mi sie nie chce
                            pokazywac ile "logicznych dowodow" na tym forum sprowadza sie do tego jednego
                            zdania.
                      • mg2005 Stare błędy starej damy... :) 20.08.10, 12:01
                        dritte_dame napisała:

                        >
                        > "Bóg" nie istnieje z definicji.

                        Popełniasz wciąż te same błędy...

                        1. Błędnie utożsamiasz Boga z Bogiem konkretnej religii

                        2. Popełniasz podstawowy błąd logiczny:
                        Bóg jest istotą z wyższego poziomu istnienia, niedostępnego
                        percepcji i rozumowi ludzkiego móżdżku (który wg samych
                        ateistów
                        powstał wyłącznie do walki o byt, a nie do
                        rozstrzygania o Absolucie...)

                        > "Bóg" może więc być albo "wszechmogącym" albo
                        "wszechwiedzącym",
                        > ale nie i jednym i drugim naraz.
                        >

                        Tu wszechwiedza oznacza znajomość skutków działań, a nie
                        samych działań. Bóg nie zna nawet przyszłych działań człowieka, bo
                        taki swiat byłby dla Boga nudny i jałowy... :)
                        • dritte_dame Re: Stare błędy starej damy... :) 20.08.10, 13:16
                          mg2005 napisał:

                          > Bóg jest

                          Skąd wiadomo że "jest"?


                          > istotą z wyższego poziomu istnienia, niedostępnego
                          > percepcji i rozumowi

                          Skąd wiadomo że istnieje taki "wyższy poziom", że jest "niedostepny rozumowi" i co to znaczy "niedostepny rozumowi"?


                          > wszechwiedza oznacza znajomość skutków działań, a nie
                          > samych działań. Bóg nie zna nawet przyszłych działań człowieka, bo taki swiat byłby dla Boga nudny i jałowy... :)

                          Co takiego!?? :)))

                          Wobect tego ten Twój "Bóg", daleko od bycia wszechwiedzącym, jest za to istotą doskonale głupią ponieważ znając wszystkie po kolei skutki nie potrafi skojarzyć żadnych związków przyczynowo-skutkowych: wie co się stało i stanie, ale nie wie dlaczego, i nie wie także, które skutki są przyczynami których kolejnych skutków.
                          • mg2005 Re: Stare błędy starej damy... :) 23.08.10, 14:14
                            dritte_dame napisała:

                            > Skąd wiadomo że "jest"?

                            To oczywiście hipoteza.
                            Tylko Ty "wiesz", że Go nie ma :)

                            > Skąd wiadomo że istnieje taki "wyższy poziom", że
                            jest "niedostepny rozumowi"

                            j.w.
                            Skąd wiadomo, że ludzki rozum jest w stanie opisać świat ? Przecież
                            to założenie nieracjonalne (o czym już pisałem) !

                            > co to znaczy "niedostepny rozumowi"?

                            Ludzki rozum nie może go opisać.
                            Ale co tam Bóg ! Fizycy mają problem z interpretacją równań
                            fizycznych opisujących świat materialny ... :)

                            > Wobect tego ten Twój "Bóg", daleko od bycia wszech
                            wiedzącym, jest za to
                            > istotą doskonale głupią ponieważ znając wszystkie po kolei
                            skutki nie p
                            > otrafi skojarzyć żadnych związków przyczynowo-skutkowych:

                            Nic nie zrozumiałaś. Spróbuj jeszcze raz...
    • Gość: Nikiel Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.john.cable.virginmedia.com 15.08.10, 12:04
      Zanim ludzie mieli możliwość badania kosmosu, niektórzy wymyślili
      sobie, że tak:
      pl.wikipedia.org/wiki/Stworzenie_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_S%C5%82owian
      albo nawet tak:
      pl.wikipedia.org/wiki/Stworzenie_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_Biblii
      Ale oni nawet nie wiedzieli, co to jest atom czy bakterie, ani jak
      działa ewolucja czy grawitacja, więc dość kiepscy z nich naukowcy...
      • billy.the.kid Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 17:54
        na zdrowy chłopski rozum-stawiając się na miejscu BOGA ABSOLUTA- jakoś nie
        zależałoby mi na budowie światyń,stawianiu krzyzy przed pałacem namiestnikowskim
        i na modłach wielbicieli tegoż krzyża. cholera a może to moi wielbiciele??????
        • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 18:10
          > na zdrowy chłopski rozum-stawiając się na miejscu BOGA ABSOLUTA- jakoś nie
          > zależałoby mi na budowie światyń,stawianiu krzyzy przed pałacem namiestnikowski
          > m
          > i na modłach wielbicieli tegoż krzyża.

          Rozumiem tez ze na miejscu Boga bylbys zbyt cwany zeby sie dac ukrzyzowac. To
          tyz jakas logika (chlopska).
          • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 19:37
            Ludzie wierzący nazywają to wszechmocą, nie cwaniactwem. Istotnie,
            istota wszechmocna i nie będąca masochistą nie musi poddawać się
            wyrafinowanym torturom aby osiągnąć zamierzony cel.
            • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 19:47
              > Ludzie wierzący nazywają to wszechmocą, nie cwaniactwem. Istotnie,
              > istota wszechmocna i nie będąca masochistą nie musi poddawać się
              > wyrafinowanym torturom aby osiągnąć zamierzony cel.

              Na chlopski rozum oczywiscie:)
              • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 20:38
                Kobiety też mogą tak uważać.
                • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.08.10, 06:16
                  Gość portalu: DSD napisał(a):

                  > Kobiety też mogą tak uważać.

                  To chodzi o chlopstwo a nie o mezczyzn.
      • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 18:18
        > Ale oni nawet nie wiedzieli, co to jest atom czy bakterie, ani jak
        > działa ewolucja czy grawitacja, więc dość kiepscy z nich naukowcy...

        A mimo wszystko wiedzieli ze ta rzeczywistosc miala jakis poczatek. Dialektyczni
        materialisci jednak nie wiedzieli albo nie chcieli wiedziec, pomimo dowodow
        naukowych. Jedni mowia credo ut intelligam (wierze aby zrozumiec) inni ze nie
        chca wierzyc nawet jesli fakty zaprzeczaja ich teoriom. To chyba Hegel
        powiedzial ze jesli jego teoria nie zgadza sie z rzeczywistoscia, tym gorzej dla
        rzeczywistosci.
        • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 18:27
          A swoja droga, ciekawe jest ze w XX wieku ci co najbardziej powolywali sie na
          "naukowy" obraz swiata, najbardziej wyroznili sie w atakach na nauke. Wyroznili
          sie tez dogmatyczna, nietolerancyjna wiara w zabobony np.
          marksistowsko-leninowskie, albo w wyzszosc ras etc. Dlatego z zaciekawieniem
          przygladam facetowi o nazwisku Dawkins ktory ma coraz mniej do czynienia z nauka
          a coraz bardziej zachowuje sie jak fanatyk.
          • billy.the.kid Re: Skad wziął się wszechświat? 15.08.10, 19:15
            cooooo? dać się ukrzyżować?????????????????
            dobry pie...c.
          • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 19:41
            > a coraz bardziej zachowuje sie jak fanatyk.

            Zaczął twierdzić że słyszy głosy aniołów, uważa że teoretyczna
            definicja wystarcza za dowód praktyczny, chce zmuszać do aborcji?
            • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 19:50
              > Zaczął twierdzić że słyszy głosy aniołów, uważa że teoretyczna

              Duzo gorzej! Mysli ze jest wszystkowiedzacym i wszystkorozumiejacym bogiem i
              patrzy z pogarda na tych co wierza w innego Boga.
              • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.biznes.mm.pl 15.08.10, 20:39
                Masz jakiegoś linka do wypowiedzi Dawkinsa w której stwierdza on że
                jest bogiem albo że wierzy w istnienie jakiegokolwiek boga?
                • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 22:56
                  Gość portalu: DSD napisał(a):

                  > Masz jakiegoś linka do wypowiedzi Dawkinsa w której stwierdza on że
                  > jest bogiem albo że wierzy w istnienie jakiegokolwiek boga?

                  Dawkins WIERZY w "chwale wszechswiata". Ateisci robia ewangelizujace konferencje
                  gdzie Dawkins czy Hitchens sa ich guru albo rozklejaja plakaty gloszace jedyna
                  prawde "Boga nie ma, milego dnia zycze." Sowieccy propagandysci mieli inna
                  wersje "Boga nie ma, jak to zostalo naukowo udowodnione." Wlasnie ten
                  ewangeliczny zapal w imie "chwaly wszechswiata" ktora ma zastapic Boga, jest dla
                  mnie zabawny.

                  Ateizm jest intuicyjnie latwiejszy i opiera sie na "chwale wszechswiata" czy
                  "chwale ewolucji" ale nie posunal sie ani o krok do przodu skad sie wziela
                  "chwala wszechswiata". Tutaj podaja do wierzenia ze albo z niczego albo sie w
                  ogole nie wziela tylko istniala zawsze.

                  byfaithonline.com/page/in-the-world/richard-dawkins-the-atheist-evangelist
                  Dawkins uses a lot of religious language. When he speaks of the “glory of the
                  universe and in life” it comes out sounding like an atheist's version of Psalm
                  8: "When I consider the moon and the stars which evolution hath ordained … ."
                  And herein lies one of the striking features of the New Atheism: if the atheists
                  of the Enlightenment were reluctant to come out of the closet and those of
                  Nietzsche’s time “agonized,” the New Atheists are openly evangelical in their
                  zeal. In September, the Atheist Alliance International (AAI) sponsored a
                  conference in Washington, D.C., featuring Dawkins, Sam Harris, Christopher
                  Hitchens, and Daniel Dennett, among others. The conference sold out. The purpose
                  was to encourage, inform, and unite the unbelieving. Something like a Promise
                  Keepers for atheists—minus singing, crying, and Tony Evans, of course.
                  • Gość: ka_p_pa Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.lukman.pl 15.08.10, 23:12
                    >Tutaj podaja do wierzenia ze albo z niczego albo sie w
                    > ogole nie wziela tylko istniala zawsze.

                    rel="nofollow">byfaithonline.com/page/in-the-world/richard-dawkins-the-atheist-evangelist


                    Podaj link do wypowiedzi Dawkinsa, a nie o Dawkinsie.
                  • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 109.231.56.* 16.08.10, 21:54
                    No właśnie, jak kappa zwrócił/a uwagę, to wypowiedź ludzi wierzących,
                    którzy od dawna insynuują że ateizm jest po prostu rodzajem wiary. To
                    tak jakby brak kibicowania jakiemukolwiek rodzajowi sportu był
                    rodzajem kibicowania.
                    • mg2005 Re: Skad wziął się wszechświat? 17.08.10, 06:47
                      Gość portalu: DSD napisał(a):

                      > No właśnie, jak kappa zwrócił/a uwagę, to wypowiedź ludzi
                      wierzących,
                      > którzy od dawna insynuują że ateizm jest po prostu rodzajem
                      wiary.

                      To śmieszne, że ateiści nie wiedzą czym jest ateizm ... :)

                      Za SJP: "ATEIZM - "pogląd zaprzeczający istnieniu Boga"

                      Zaprzeczanie nie poparte dowodem jest oparte na
                      wierze
                      . To oczywiste. Wbijcie to sobie do główek ,
                      ateiści... :)


                      --
                      Ateizm ogłupia
                      • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.08.10, 16:52
                        > Zaprzeczanie nie poparte dowodem jest oparte na
                        > wierze
                        . To oczywiste. Wbijcie to sobie do główek ,
                        > ateiści... :)

                        Nie wiem jednak co ciagle powoduje ich poczucie wyzszosci i potrzebe ponizania
                        tych co sa intelektualnie uczciwi i wiare nazywaja wiara. Czy ja wierze w
                        jednego Boga (absolutny poczatek), czy wbrew brzytwie Ockhama w nieskonczona
                        liczbe wszechswiatow, albo niczym nie poparta wiare w "big crunch" (rodzaj
                        reinkarnacji), to jest ciagle wiara. Rozmowa o gaciach nie zmienia tego faktu w
                        zaden sposob.
    • strikemaster To oczywiste 16.08.10, 21:24
      1. Niewidzialny i niewykrywalny Latający Potwór Spaghetti stworzył świat, zaczynając od góry, drzew i karła. Wszystkie dowody na rzecz ewolucji zostały specjalnie podłożone przez niego.
      2. Potwór stworzył świat pod wpływem alkoholu.
      3. Ludzie wyewoluowali z piratów. Ludzie dzielą około 95% DNA z małpami, ale ponad 99.9% DNA z piratami.
      4. Globalne ocieplenie, huragany, trzęsienia ziemi i inne naturalne katastrofy są bezpośrednią konsekwencją spadku liczby piratów, począwszy od początków XIX wieku. Można to zobaczyć na wykresie obrazującym odwrotnie proporcjonalną korelację między liczbą piratów a temperaturą.
      5. Potwór kontynuuje kierowanie sprawami ludzkimi poprzez swą makaronową mackę.
      6. FSM ma wiele zalet, których nie mają inne religie – takich jak wulkan piwny i striptiz w niebie czy święto religijne w każdy piątek.
      7. Modlitwę kończy się słowem ramen.
    • black-emissary Re: Skad wziął się wszechświat? 16.08.10, 21:38
      oldtimer333 napisał:
      > Jeżeli wypowiada się na tym forum tylu przeciwników kk i wiary
      > to znają odpowiedz na to pytanie.I moim zdaniem na temat wiary mogą
      > się wypowiadać wyłącznie ci co znają tę odpowiedż.

      Masz prawo do takiego zdania, ale jeżeli chcesz je narzucać innym to wypadałoby je jakoś uzasadnić.
      A może być z tym problem choćby z uwagi na to, że osoby wierzące także nie znają odpowiedzi na to pytanie.
      • oldtimer333 Re: Skad wziął się wszechświat? 16.08.10, 21:51
        Uwazam,że osoby wierzące "wiedzą- wierzą" że to Bóg stworzył
        wszystko.I to im daje usprawiedliwienie ich życia.
        • Gość: ka_p_pa Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.lukman.pl 16.08.10, 22:11
          oldtimer333 napisał:

          > Uwazam,że osoby wierzące "wiedzą- wierzą" że to Bóg stworzył
          > wszystko.I to im daje usprawiedliwienie ich życia.

          Już to gdzieś słyszałem, ale bez uzasadnienia. Możesz rozwinąć?
        • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.08.10, 16:57
          oldtimer333 napisał:

          > Uwazam,że osoby wierzące "wiedzą- wierzą" że to Bóg stworzył
          > wszystko.I to im daje usprawiedliwienie ich życia.

          Osoby wierzace po prostu wierza. Natomiast ateisci udaja ze wiedza ale tez
          opieraja sie na nieudowodnionych i "nieudowodnialnych" pogladach nt.
          istnienia/nieistnienia Boga. Ja nie widze roznicy poza brakiem uczciwosci
          intelektualnej u ateistow.
      • Gość: DSD Re: Skad wziął się wszechświat? IP: 109.231.56.* 16.08.10, 21:56
        Jak już napisałem - osoby wierzące uważają że istnieje bóg który zna
        odpowiedź na wszystkie pytania, i stąd bierze się ich poczucie
        wyższości na ateistami którzy muszą często mówić 'nie wiem'.
        • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.08.10, 02:10
          > Jak już napisałem - osoby wierzące uważają że istnieje bóg który zna
          > odpowiedź na wszystkie pytania, i stąd bierze się ich poczucie
          > wyższości na ateistami którzy muszą często mówić 'nie wiem'.

          Taka jest linia obrony, ale w sumie ateisci sa w ataku, drwia z intelektualnych
          dyskusji i z jakichs powodow uwazaja ze maja jedynie sluszna racje. Nie
          wierzycie, wystarczy zobaczyc probke:

          forum.gazeta.pl/forum/w,29,115327839,115396076,Re_Forum_Fizyka.html
          Gdy dochodzi do powaznych dyskusji, ateisci odwoluja sie do wierzen w "big
          crunch" (mimo ze dowody od dawna mowia ze wszechswiat bedzie w wiecznej
          ekspansji), albo odwoluja sie do nieskonczonej liczby hipotetycznych
          wszechswiatow zeby wyjasnic czego nie moga (rowniez na wiare), ale atakuja
          koncept Boga-Stworcy na podstawie brzytwy Ockhama (SIC!!!).

          To mnie przekonuje ze im nie zalezy na dyskusji (oni WIERZA MOCNO i twierdza ze
          WIEDZA). Zatem nie zalezy im na dyskusji tylko forsowaniu jednostronnych opinii.
          Przykladem dna jest niejaka laura_4 (czesto dyskutujaca ze soba pod roznymi
          nickami). Oczywiscie "walczy z ciemnota" jako "katoliczka" oczywiscie ktora
          uwaza Sakramenty katolickie za "bzdety". Dlatego nie mam zludzen, ta "dyskusja"
          to jest typowe mlocenie cepami w nadziei ze ktos inny oberwie.
    • oszolom-z-radia-maryja Skad wziął się wszechświat? Pan Bóg go stworzył! 17.08.10, 09:36
      • Gość: Iza Re: Skad wziął się wszechświat? Pan Bóg go stworz IP: *.chello.pl 17.08.10, 17:13
        To miała być poważna dyskusja...
        • nehsa Re: Skad wziął się wszechświat? Pan Bóg go stworz 17.08.10, 21:17
          ka_p_pa napisał:
          "> Nie mogę się doprosić. Pytałem tu i tam i nikt nie chce lub nie
          potrafi jej> podać. Co to lub kto to jest BÓG?"

          **
          "Bogiem, jest istota, od Której pracy, czyli
          samoofiary, jest zależne nasze człowieczeństwo
          , a dowodem tej
          zależności, m.in. jest:

          a./ oczywisty fakt, absolutnej niezależności od człowieka
          procesu myślenia, tym samym, kreacji sensu naszego postępowania.

          (Skoro za naszego życia doczesnego, nie ma dowodu, że myślimy
          dzięki materii naszego ciała, to nie możemy wykluczyć, że proces
          ten, trwa także po śmierci naszego ciała.)

          b./ oczywisty fakt, nosicielstwa przez każdego człowieka
          powinności życzliwej, równoprawnej współpracy, czyli solidarności, a
          tym samym, oczywisty brak, tak zwanej wolnej woli.

          c./ oczywisty fakt, braku dowodu zależności od nas, sensu
          słowa naszej mowy z ust.

          (Sprawiedliwy sens słowa, jest dowodem naszego
          POSŁUSZEŃSTWA
          .
          NIESPRAWIEDLIWY sens słowa, jest dowodem KARY,
          samokarania się. Innych opcji nie ma.)

          d./ oczywisty fakt, niematerialności sensu naszej mowy z ust,
          którego to sensu nośnikiem, jest materialna fala akustyczna. " **

          "Bo wy nie jesteście, którzy mówicie, ale Duch, który mówi w
          was."


          Przekleiłem powyższą treść z mojego postu na wątku "Definicja Boga",
          i tam, też nie doczekałem się zaprzeczenia.
    • l_zaraza_l Re: Skad wziął się wszechświat? 20.08.10, 10:51
      oldtimer333 napisał:

      > Jeżeli wypowiada się na tym forum tylu przeciwników kk i wiary
      > to znają odpowiedz na to pytanie.I moim zdaniem na temat wiary mogą
      > się wypowiadać wyłącznie ci co znają tę odpowiedż.

      Jak rozumiem, wg Ciebie, wszechświat stworzył bóg. Kiedyś zapytałam na jakimś
      forum skąd wziął się bóg, skoro dopiero on wszystko stworzył, nawet człowieka i
      jego wiarę w bogów. Odpowiedziano mi, ze bóg jest tak wszechmocny, że stworzył
      sam siebie. Cacy ale... Z czego się stworzył? Zero materii, zero energii, zero
      ludzi, którzy wykreowaliby go we własnych umysłach.
      Nawet wszechmoc jest czymś i musiał być jakiś jej początek. Czy
      początkiem Twojego boga był inny bóg? A jak od powstał? Z wszechmocnego
      pierdnięcia jeszcze innego boga?

      Wasi bogowie są jedynie najprostszą odpowiedzią na powstające pytania - bóg dał,
      bóg wziął bo widocznie bóg tak chciał.
      Możliwe, że pytanie o początek wszechświata będzie tylko otwarciem kolejnych
      pytań o "początek wszystkiego". My przyznamy, że na razie nie wiemy a wierzący
      zostaną ze świadomością, że nawet wszechmocny nie mógł się wziąć z niczego i
      jego początek jest dokładnie tam, gdzie ten "początek wszystkiego", którego my
      szukamy.
      • Gość: Moher Re: Skad wziął się wszechświat? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.08.10, 15:50
        > Nawet wszechmoc jest czymś i musiał być jakiś jej początek. Czy
        > początkiem Twojego boga był inny bóg? A jak od powstał? Z wszechmocnego
        > pierdnięcia jeszcze innego boga?

        To sie nazywa pierdnięcie logiczne. Otoz pytanie "skad sie wzial" wiaze sie z
        pojeciem czasu. Przyklad: skad sie wziela Ziemia? Odpowiedz: z wybuchow
        Supernovae. Skad sie wziely supernove: abo z materii ktora istniala PRZED nimi
        (glownie wodor). Skad sie wzial wodor? Ano z czastek elementarnych ktore
        istnialy wczesniej... Itp. Ten ciag logiczny istnieje poniewaz istnieje czas.
        Wreszcie dochodzimy do poczatku czasu i pytanie brzmi: skad sie wzial wszechswiat?

        Odpowiedz: OGLUSZAJACA CISZA (poza jazgotem postepowej czesci tego forum
        oczywiscie). Powstanie wszechswiata jest pozaczasowa i pozamaterialna tajemnica.
        MIAL POCZATEK. Gdy po tej linii pytano tego ktorego Mohery uwazaja za Boga
        odpowiedzial: "zanim Abraham sie narodzil JAM JEST" SIC!!!! Niektorzy spekuluja
        ze wszechswiat jest czescia czegos ale nie wiadomo co to jest. Mohery wierza:
        istnieja pozaczasowe, niepoznawalne aspekty rzeczywistosci i padaja na kolana.
        Postepowi w nic nie wierza dalej bija piane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka