Dodaj do ulubionych

"Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa?"

16.11.10, 22:23
W programie Uwaga TVN pojawil sie program jw.

Zabrakło mi w nim jednej podstawowej kwesti, mianowicie rozwinięcie tematu dot. regulacji populacji zwierząt kopytnych, uważanych za szkodników. Myśliwi tłumaczą swoje postępowanie właśnie ową regulacją oraz ochroną rolnictwa.

Moja pytanie brzmi, gdzie są drapieżniki, ktore są naturalnym regulatorem tej zwierzyny? Myśliwi świetnie się tłumaczą, zasłaniają ochrona rolnictwa - tak czuły punkt Polaków, jak tu się z nimi nie zgodzić. A ja jeszcze raz pytam tych wspaniałych myśliwych, dlaczego między innymi oni wybijali drapieżniki??? Dopiero wtedy gdy natura sobie nie radzi, myśliwi powinni wkroczyć, a nie wcześniej.

Po co dokarmiają zwierzaki zimą - swój przyszły cel? Niech natura zrobi swoje, jak ma zwierzę zginąc, to niech zginie, ale naturalnie. Myśliwi nie są źli, są potrzebni, a już na tle kłusowników i ferm wielkoprzemysłowych są wręcz wspaniali. Wolałabym jednak, aby dziczyzna była substytutem mięsa z supermarketu, a nie dodatkiem rarytasem do już istniejącego obżarstwa pochłaniającego miliony ofiar w fermach i rzeźniach.

Na koniec: jeszcze raz pytam, gdzie są drapieżniki??? Zróbmy w końcu jaiś porządny podzial na uprawy rolne i parki narodowe i trzymajmy się tych granic. Bo narazie to następuje ekspansja rolnictwa i kurczenie się PN. I pozniej wielki lament, ze rolnictwo trzeba chronic.
Obserwuj wątek
    • ten_co_ma_racje Nareszcie mądry człowiek 16.11.10, 22:29
      Nareszcie mądry człowiek, a nawet kobieta heheh.
      Chwała ci za to:
      > Myśliwi nie są źli, są
      > potrzebni, a już na tle kłusowników i ferm wielkoprzemysłowych są wręcz wspania
      > li. Wolałabym jednak, aby dziczyzna była substytutem mięsa z supermarketu, a ni
      > e dodatkiem rarytasem do już istniejącego obżarstwa pochłaniającego miliony ofi
      > ar w fermach i rzeźniach
      .

      Drapieżniki idą na odstrzał razem z resztą zwierzyny, aby zachować równowagę po zabiciu np. 10 królików trzeba strzelić jakiegoś lisa. Kiedyś wybijano je z głupoty - przeważnie socjalistów.
      • Gość: demi77 Re: Nareszcie mądry człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.10, 22:53
        ano kobieta, a co w tym dziwnego? ;)
        Dziekuje :)
      • 33qq Re: Nareszcie mądry człowiek 23.11.10, 13:37
        Socjaliści zabijali lisy czy króliki?
    • wielki_czarownik Drapieżniki 16.11.10, 22:32
      Drapieżniki wyginęły z powodów ekspansji ludzi. Nie chciałabyś chyba, aby pod miastem grasowały watahy wilków czy też niedźwiedzie? Wyobrażasz sobie ile osób rocznie by z tego powodu ginęło? Sam lis to za mało - lis jelenia nie zabije. Tu trzeba wilka albo misia, a te człowiekiem nie pogardzą.
      • ten_co_ma_racje socjalistyczne myślenie 16.11.10, 22:37
        Cechuje cię socjalistyczne myślenie - zniszczyć zagrożenie dla społeczeństwa, nie pozwolić każdemu się samemu bronić przed zagrożeniem. Tak jest ze wszystkim - chcecie zabronić wszystkiego, niech system walczy za nas, jak niewolnicy wolicie pracować spokojnie skuci kajdanami zrzucając winę za swoje niepowodzenia na rząd i system. Dzieciak uzależnił się od dopalaczy - to wina rządu, że ich nie zabronił, a nie rodziców, że go tak wychowali.

        Przez takich idiotów niemal wymordowano wszystkie tygrysy w Azji.
        • wielki_czarownik Re: socjalistyczne myślenie 17.11.10, 22:04
          Mając do wyboru ludzi lub tygrysy wolę to pierwsze. A jak chcesz zabezpieczyć dziecko przed niedźwiedziem? Ma chodzić ze strzelbą do szkoły?
      • Gość: demi77 Re: Drapieżniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.10, 23:05
        Tak ja wiem, ze drapiezniki wyginely z powodu ekspansji czlowieka. I w tym tkwi problem, zebysmy zaprzestali tej ekspansji. Tak chcialabym wiedziec, ze w moim otoczeniu zyja wilki i sa chronione i ludzie tez sa chronieni. Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze wszystko dla dobra ludzkosci.
        • wielki_czarownik Wiesz 17.11.10, 22:03
          W USA czy Rosji są regiony, gdzie wilki czy misie żyją obok ludzi i niestety co roku kilkadziesiąt osób traci tam życie - stają się obiadem.
          • Gość: demi77 Re: Wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.10, 22:25
            Bowiem nastapila zbyt duza ekspansja czlowieka na ereny niegdys zamieszkale przez zwierzeta. Co zatem musi sie stac, aby czlowiek wreszcie zaprzestal obawiania sie o swoje zycie? Czy tylko odstrzal wszystkich zwierzat i pozostawienie tych, ktore sa nam potrzebne?

            Ile ludzi jest na swiecie, a ile np. takich tygrysow na wolnosci? Chyba zaduza dysproporcja. Ludzi ponoc ok. 6,8 mld, a tygrysow 3200.
            • wielki_czarownik Co proponujesz? 17.11.10, 22:54
              Wyrżnąć 30% populacji ludzkiej?
              • Gość: demi77 Re: Co proponujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 13:30
                To, choc nie wszystko wzbudza akceptacje - rozumiem. Ale jesli nawet nie to, to przynajmniej ochrona tego co ginie i co jeszcze sie ostalo. W Chinach jest bodajze 2 mld ludzi? A wiesz ile tygrysow? 50 i to gina z powodu chinskiej medycyny naturalnej, ktorej preparaty sprzedawane sa w PL. Szok!!!
                Proponuje tez zaprzestania bycia szowinista gatunkowym i zycia w harmonii z natura, ale to haslo dzis wzbudza tylko drwiacy usmieszek.
          • seth.destructor Re: Wiesz 27.02.11, 21:52
            Podrzuć jakieś linki, bo o psach zagryzających dzieci jest często (na przykład było dziś o rotweilerze, co zagryzł czteromiesięczne niemowlę), a o ludziach napadniętych przez wilki czy niedźwiedzie to nie słyszałem.
    • znj2 Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa 16.11.10, 23:03
      Przecież w Głupolandzie, nie ma rolnictwa, bo się nie opłaca! Chłop polski ma w dupie uprawę ziemi, skoro ma dopłaty unijne. Tylko niejaki Pawlak, coś pierdzieli w telewizorni o chłopach i ciężkiej pracy. Każdy głupek wie, że na wsi chlają i nic nie robią.
      • Gość: demi77 Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.10, 11:19
        no przepraszam, hoduja GMO ;D
    • prawy-sierpowy Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa 17.11.10, 11:35
      Masz rację. Myśliwi i kłusownicy urządzają sobie krwawe zabawy. To są zajęcia niegodne Człowieka XXI wieku.
      • oldtimer333 Re: "Łowiectwo – kto im dał prawo do zabijania? 17.11.10, 22:48
        Widuję tych myśliwych, noktowizory,laserowe celowniki,tłumiki, i ponieważ rączki drżą żyroskopowe stabilizatory.Łowiectwo to snobizm i uzurpowanie sobie prawa do zabijania.
        • ka_p_pa Re: "Łowiectwo – kto im dał prawo do zabija 17.11.10, 22:54
          Mam dość rzadką okazję się z Tobą zgodzić. Snobizm, pseudo elitarność.
        • anal-fa-beta Re: "Łowiectwo – kto im dał prawo do zabija 27.02.11, 19:19
          Wiesz co? Fajne to, co piszesz, ale mam wątpliwości pewne co do pytania o prawo do zabijania. Uprzedzając różne komentarze powiem, że chętnie zasłoniłbym własnym ciałem osobnika gatunku, któremu grozi wyginięcie. Ale powiedz uczciwie. Nie zabiłeś nigdy zwierzęcia? Zastanów się dobrze. Dodam, że nie jestem myśliwym, a nawet za nimi nie przepadam :).
    • seth.destructor A dziki to drapieżniki? 17.11.10, 23:19
      Bo w Trójmieście stanowią poważne zagrożenie, gdyż wyłażą z Lasów Oliwskich i żerują po okolicznych osiedlach. Nawet na plażę potrafią się zabłąkać.
      • nie.pijak Re: A dziki to drapieżniki? 18.11.10, 10:24
        Dziki wyłażą, bo ludzie włażą do ich siedzib.
        • strikemaster Re: A dziki to drapieżniki? 23.11.10, 13:50
          > Dziki wyłażą, bo ludzie włażą do ich siedzib.

          No, na przykład ci ludzie bezczelnie do Katowic włażą.
    • klosowski333 Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa 17.11.10, 23:44
      Cos w tym jest o czym mowisz. Mysliwi w rodzaju Komorowskiego, ktorzy poluja dla rozrywki sa dla mnie ludzmi odrazajacymi w dzisiejszych czasach. Ale w ocenie mysliwych rozna miare stosuje do wspolczesnych, (w koncu nastapila ewolucja spoleczna, obyczajowa, kulturowa, swiatopogladowa) a inna do osob z innych epok, w ktorych po pierwsze obowiazywaly inne normy obyczajowe, po drugie polowania wciaz byly koniecznoscia.

      Ale kwestia regulacji liczebnosci zwierzyny wciaz jest zagadnieniem aktualnym i uwazam, ze zawodowi mysliwi, lesnicy powinni ten ciezar brac na siebie w ramach swoich obowiazkow. Polowan nie powinno sie nigdy wiecej komercjalizowac. Mitem i klamstwem jest jednak twierdzenie, ze w obecnych czasach i w obecnych warunkach, gdy siedliska dzikiej zwierzyny poprzecinane sa infrastruktura stworzona przez czlowieka i polami uprawnymi liczebnosc tej zwierzyny bedzie sie stabilizowac w sposob naturalny sama. Ingerencja czlowieka jest nieodzowna.
      • Gość: demi77 Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 13:35
        Oczywiscie, ze nie chce demonizowac mysliwych, ponoc to oni odratowali zubry. Widze jeszcze jeden problem. Mianowicie ich argumenty ochrony rolnictwa, tylko ile jeszcze przestrzeni rolnicy potrzebuja, zeby nie wchodzic w konflikt z dzika przyroda? No bo tak, bedzie sie to rozrastac i rozrastac i ciagle beda to wilki przeszkadzac. Cala Polska zostanie objeta przez uprawy rolne, to znowo wilki, rysie i kopytne zza granicy beda przeszkadzac.

        Co do reszty sie zgadzam w 100%.
        • klosowski333 Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa 20.11.10, 13:53
          Nie ma takich obaw. W Polsce jest za malo lasow, ale ich liczba systematycznie rosnie. Istnieje Narodowy Program Zwiekszania Lesistosci, ktory zaklada, ze za 10 lat lasy maja stanowic 30% powierzchni Polski, co nie bedzie trudne, bo dzis jest to okolo 29% a w latach 90-tych bylo to okolo 28%. Innymi slowy co dekade powiekszamy obszary lesne o 1% powierzchni kraju.

          Mamy tez dosc poprawny wspolczynnik utrzymywania populacji najwazniejszych gatunkow zwierzat na stabilnym poziomie. Skutecznie tez prowadzximy programy introdukcyjne (np rysie). Trzeba jednak pamietac, ze aby utrzymac stala liczbe przedstawicieli niektorych gatunkow niezbedny jest okresowy, sezonowy odstrzal. Zwierzeta drapiezne absolutnie nie sa w stanie regulowac liczebnosci fauny lesnej w dzisiejszych czasach. Nie sa tez w stanie regulowac wlasnej liczebnosci.
          • Gość: Wilia Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.10, 09:33
            Postawiłabym tytułowe pytanie raczej tak: "Lowiectwo -konieczność czy krwawa zabawa? Jeśli ludzie znający las, dzikie zwierzęta i wszelkie problemy tej dzidziny mówią, że bywają konieczne odstrzały - to nie mozna zupełnie tej opinii kwestionować i to nie tacy mysliwi, którzy wykonują zgodnie ze swoim najlepszym rozeznaniem potrzebne odstrzały, są problemem. Problemem jest cała wataha tych, którzy pod pozorem konieczności urządzają sobie krwawe zabawy , a ich ofiarami padają nie tylko zwierzeta łowne i nie tylko w lesie. Pamiętacie? - nie tak dawno głośno było o myśliwym, który zastrzelił kobietę, bo pomylił ją z... dzikiem. (Zastanawiam się jakimi kompetencjami trzeba dysponować i w jakim stanie trzeba być, by pomylić człowieka z dzikiem). Kiedy podczas ostatniej powodzi jakiś geniusz wpadł na pomysł, że zalaniom winne są bobry, bo to one poniszczyły wszystkie wały i proponował wydanie kółkom mysliwskim zalecenie masowego odstrzału tych zwierząt - to właśnie myśliwi oburzeni ignorancją pomysłodawcy, wyjaśnili absurdalność tego rozumowanie i stanowczo odmówili wykonania podobnych poleceń. Myślę, ze dopóki mysliwi z prawdziwego zdarzenia, których działalność oparta na rzetelnej wiedzy faktycznie przyrodzie służy, nie zaostrzą radykalnie kryteriów przyjmowanie do kółek nowych członków, nie wyeliminują amatorów li tylko krwawej rozrywki, to pojęcie myśliwstwa będzie -jak i ono samo- degradować się coraz bardziej i bardziej, a pogłowie myśliwych wkrótce przekroczy pogłowie zwierząt łownych.
            • Gość: demi77 Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 13:34
              i ja sie np. boje o rysie, ktore sciagna z Estonii, ale miejmy nadzieje, ze bedzie ok. Bo nie po to ich wspieram, ze - mimo wszystko - jakis palant sobie do nich strzelal.
              • anal-fa-beta Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa 27.02.11, 19:27
                Gość portalu: demi77 napisał(a):

                > i ja sie np. boje o rysie, ktore sciagna z Estonii, ale miejmy nadzieje, ze bed
                > zie ok. Bo nie po to ich wspieram, ze - mimo wszystko - jakis palant sobie do n
                > ich strzelal.

                Mam nadzieję, że skończyły się czasy myślilwych "dewizowych", którzy jak płacili, to musieli ustrzelić dzika lub łosia
      • massaranduba Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa 03.03.11, 18:04
        > uwazam, ze zawodowi mysliwi, lesnicy powinni ten ciezar brac na siebie w ramac
        > h swoich obowiazkow.

        Chcialabym zauwazyc,bo byc moze nie wszyscy to wiedza,ze lesnicy to nie mysliwi.Owszem,sporo lesnikow poluje,ale jest to ich hobby,ich wybor.
    • fiki.tiki.riki okrutna zabawa 20.11.10, 17:42
      Łowiectwo (myślistwo, wędkarstwo...), to krwawa, okrutna zabawa, prowadzona przez twardogłowych z lodowatymi sercami nieludzi.
    • Gość: kuban Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.11, 02:59
      Skoro pytasz, to znaczy że jesteś człowiekiem otwartym. Nie wiem czy tłumaczenie skromnego myśliwego, magistra po kierunku gospodarka łowiecka będzie dla Ciebie wyczerpujące, ale na pewno ocenisz je jako stronnicze. Duże drapieżniki potrzebują stosunkowo dużych terytoriów, które przynajmniej w jakiejś części nie są naruszone przez człowieka i urbanizacje. Mimo wielkich starań organizacji ekologicznych i (oczywiście żadnych ze strony myśliwych, bo my przecież polujemy a nie reintrodukujemy) by przywracać duże drapieżniki naturze w całej Europie efekty są mizerne. Populacje tych gatunków utrzymują się w najbardziej dzikich ostępach kontynentu. To morze brzmi brutalnie ale nigdy już nie dojdzie do odtworzenia naturalnej równowagi w przyrodzie, ludzkość musiała by zrezygnować z byt wielu rzeczy. Chciałbym poprosić forumowiczów o zrozumienie, przeciętny myśliwy spędza na podglądaniu przyrody wiele godzin. Wykonując ogromną prace społeczną, proszę mi wierzyć że chętnie zaprzestali byśmy polowań na dwa trzy lata by udowodnić jak ważną role odgrywamy w procesach regulacji ekosystemów naszego kraju. Niema jednak organizacji która podjęła by się poniesienia odpowiedzialności za straty jakie powstały by w tym czasie. Zapraszam do dialogu, do propozycji konstruktywnych pomysłów, bo krytyka nie wiele wnosi. Ubolewamy jako środowisko nad niskim poziomem świadomości ekologicznej społeczeństwa a w szczególności naszych adwersarzy. A jeśli opinia społeczna jest tak negatywna to dlaczego nie podjęto inicjatywy legislacyjnej, przecież my polujemy na mocy prawa, które nam na to zezwala. pozdrawiam i zapraszam do dyskusji. (ale nie pyskówki)
    • klosowski333 Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa 10.02.11, 08:07
      Dzisiaj, w takich krajach jak Polska, chyba juz mozemy mowic o krwawej i dosc prymitywnej zabawie. Regulacja poglowia zwierzat lesnych zajmuja sie zawodowi mysliwi i tutaj kontrowersji nie ma. Ale jezeli ktos idzie do lasu szukac w zabijaniu przyjemnosci, dreszczyka emocji, niezapomnianych wrazen jak np prezydent Komorowski, to moim zdaniem jest to karygodne i moralnie obrzydliwe. A tlumaczenia Komorowskiego jeszcze tylko bardziej go pograzaja.
    • legenda11 Akceptacja przemocy 10.02.11, 09:32
      "Człowiek jedzący mięso lub okrutny myśliwy, z każdym zjadanym kęsem mięsa potwierdza i popiera to, że przemoc jest słuszna" - Charles Patterson
    • akademicki.kwadrans normalny człowiek 13.02.11, 16:50
      Normalny człowiek nie może być myśliwym, wędkarzem, rzeźnikiem, sprzedawcą mięsa :(
      • oldtimer333 Re: normalny człowiek może robić wiele z tych 13.02.11, 17:11
        rzeczy pozostając normalnym. Znam myśliwych,których jedyną bronią jest aparat fotograficzny z normalnym obiektywem- bez tele.Chodzi im o zbliżenie się do dzikiego zwierza i zrobienie mu dobrego zdjęcia z bliska. Wędkarzy którzy nie zabijają ryb i wypuszczają je do wody.Chodzi głównie o kontakt z przyrodą.
        • wyngiel perwersyjna przemoc 14.02.11, 18:56
          oldtimer333 napisał:

          > rzeczy pozostając normalnym. Znam myśliwych,których jedyną bronią jest aparat f
          > otograficzny z normalnym obiektywem- bez tele.Chodzi im o zbliżenie się do dzik
          > iego zwierza i zrobienie mu dobrego zdjęcia z bliska. Wędkarzy którzy nie zabij
          > ają ryb i wypuszczają je do wody.Chodzi głównie o kontakt z przyrodą.

          Robienie zwierzętom zdjęć, bez zakłócania ich życia jest OK.
          Natomiast łapanie ryb i wypuszczanie ich, to zwykła perwersyjna przemoc :(
          • misiu-1 Re: perwersyjna przemoc 14.02.11, 21:57
            Słusznie prawisz. Nie należy bawić się jedzeniem. Ryby po złowieniu trzeba oprawić i wrzucić na patelenkę, a nie bez sensu wypuszczać do wody.
        • anal-fa-beta Re: normalny człowiek może robić wiele z tych 27.02.11, 19:40
          oldtimer333 napisał:

          > rzeczy pozostając normalnym. Znam myśliwych,których jedyną bronią jest aparat f
          > otograficzny z normalnym obiektywem- bez tele.Chodzi im o zbliżenie się do dzik
          > iego zwierza i zrobienie mu dobrego zdjęcia z bliska. Wędkarzy którzy nie zabij
          > ają ryb i wypuszczają je do wody.Chodzi głównie o kontakt z przyrodą.

          Tak właśnie. A chcesz, człowieku, wykazać swoją wyższość nad dzikiem, to stań naprzeciw niego z nożem :)
      • anal-fa-beta Re: normalny człowiek 27.02.11, 19:38
        akademicki.kwadrans napisał:

        > Normalny człowiek nie może być myśliwym, wędkarzem, rzeźnikiem, sprzedawcą mięs
        > a :(

        Może być, ponieważ zawsze był odkąd zaczął polować na zwierzęta a potem je hodować, żeby mieć co jeść. Ale zabijanie zwierząt po to, aby mieć pretekst, żeby wejść do lasu i powiesić sobie potem na ścianie głowę zwierza, który nie miał szans obrony to przesada raczej. Mówię o strzelaniu dla przyjemności, a nie planowych odstrzałach. mogę się mylić, ale kwestię regulacji populacji zwierzyny mogliby załatwić leśnicy. Tak sądzę.
    • wielki_czarownik Drapieżniki? Wyginęły. 14.02.11, 22:43
      W lasach prawie nie ma wilków ani niedźwiedzi. Lis przecież sarny nie upoluje a co dopiero dzika.
      • Gość: hipnozaur Re: Drapieżniki? Wyginęły. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 23:23
        Rzecz w tym, że jest to zasłona dymna. łatwo jest powiedzieć: musimy strzelać by regulować populację. Ale wystarczy że w naturze pojawi się naturalny rywal dla myśliwych i od razu miny skwaszone, bo im zabawę zabiera. Taka była hipokryzja przez całe lata w Bieszczadach, gdzie wilki zabijały zwierzynę, ale zabierały komercyjny i towarzyski ubaw mysliwym i kołom łowieckim zapijaczonych łbów.

        Puszczanie psów po wsiach na wpół zdziczałych, zapieprzających nocą do lasu i polujących na stada hodowlane to temat przemilczany. Łatwiej zgonić na wilka.

        Nawet gdyby przyroda sama się regulowała to dla dobra myśliwych i ich ideolo naeżałoby ją zakłócić tak by sami mogli ustawiać się w roli seleskcjonera. Gdybyż to było tylko zawodowe łowiectwo. Błąd to towarzysko-snobistyczno-pijański charakter i komercyjność.
    • Gość: hipnozaur Re: "Łowiectwo – tradycja czy krwawa zabawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 23:08
      www.youtube.com/watch?v=tJ0GonR2ze0
      Lubię ten fragment. Zwłaszcza ten basenik fajny.
      Polowanko 5 minuta.

      Ogólnie to pełne pijaństwa kliki do zawiązywania nieformalnych kontaktów. Podobnie było w sprawie Olewnika gdy ojczulek jego nawiązywał na polowankach nieoficjalne kontakty z policją i komendantem. Taki Obrzydłówek lokalnych kolesiów. Klika nie do zerwania.
    • pierwsza.obrotowa Łowiectwo? 03.03.11, 13:09
      Łowiectwo nie jest jedynie krwawą zabawą. To dewiacja wymagająca leczenia.
      • Gość: karbat Re: Łowiectwo? IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.11, 14:25
        b. czesto koniecznosc , niestety ....

        mozna tez , zaczac polowac na ludzi by zwiekszyc tereny dla dzikich zwierzat ....
        zabezpieczyc tereny dla populacji dzikiej zwierzyny . .
        • Gość: karbat Re: Łowiectwo? IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.11, 14:32
          jest nie malo blaznow , uchodzacych za milosnikow zwierzat , ktorzy uwazaja , ze choroby , epidemie wsrod dzikich zwierzat mozna wytrzebic ....
          kropidlem - woda sfiencona i kadzidlem z modlitwami ....

          dlaczego istnieja pajace , ktorzy nie zapoznawszyy sie nawet pobieznie z tematem Lowiectwo
          otwieraja watki , wypisujac bzdury , czy inaczej mowiac madrosci na poziomie niezrogarnietego piecioklasisty .... nie rozumiem .
          • mokry.monsun Re: Łowiectwo? 03.03.11, 15:54
            Gość portalu: karbat napisał(a):

            > .... nie rozumiem .

            I to jest to!
        • mokry.monsun Re: Łowiectwo? 03.03.11, 15:53
          Gość portalu: karbat napisał(a):

          > b. czesto koniecznosc , niestety ....

          Rozsądna pomoc i opieka - oczywiście.
          Ale nie polowanka, jako zabawa, jako hobby, jako pokaz najczarniejszych cech charakteru.

          > mozna tez , zaczac polowac na ludzi

          Co ty proponujesz? Kanibalizm?
          • karbat Re: Łowiectwo? 03.03.11, 16:42
            mokry.monsun napisał:

            > Rozsądna pomoc i opieka - oczywiście.
            > Ale nie polowanka, jako zabawa, jako hobby, jako pokaz najczarniejszych cech charakteru.

            pomoz tym , opiekuj sie tymi co grzebia w smietnikach , biedaszybach .

            dzikie zwierzata chore ,nadmiar ich populacji na danym terenie ( brak rownowagi ) sa do odstrzalu ! .

            Piekne golabki w Krakowie , na Rynku Krakowskim .. produkuja tony lajna dziennie .
            Wez sie za wywoz setek ton gofna ktore produkuja , na gzymsach ,dachach strychach, ulicach ... lubisz zyc w zasranym ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka