Dodaj do ulubionych

Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV

09.04.04, 19:57
Kochani – to juz czternasta i, wszystko na to wskazuje, nie ostatnia cześć
naszego Przeswietnego Watku dla Przeswietnych Czterdziestoletnich z Wielkim
Plusem (wiek, liczac w gore, jest nieograniczony).
A ze czas jest swiateczny, zatrzymajmy się na chwile i posluchajmy Jana
Lechonia:


Wielkanoc

Droga, wierzbą sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.
Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Drogą, którą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus wpółnagi i bosy
Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.
Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
Upadła na kolana i krzyknęła: "Chryste!"
Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
I rzeknie: "Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem".


A my zyczmy sobie zdrowia i pokoju.....:-)))
Obserwuj wątek
    • spinkaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 09.04.04, 19:58
      • życzenia dla Prześwietnych ! IP: 212.33.67.*
      Gość: Iza 09.04.2004 10:07 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Kiedy Wielka
      Noc nastanie,
      Życzę Wam
      Na Zmartwychwstanie
      Dużo szczęścia
      I radości,
      Które niechaj
      Zawsze gości
      W dobrym sercu,
      W jasnej duszy
      I niech wszystkie
      Żale głuszy
      Kochani życzę Wam z całego serca duużo zdrowia !!!!
      Spinko - koniecznie odpoczywaj w święta,żebyś miała dużo siły na nowe wątki
      Betko - "odwal kitę na święta" - masz zasłużony odpoczynek
      Chochliku - życzę Ci takiej pogody ducha jak masz !
      Filu - dużo siły na spacery - uważaj na lany poniedziałek !
      Mała - odpoczynku i dobrej kondycji
      Bajko - smaczności i końca remontu
      Tym co zaglądają do nas okazyjnie - też samych smakowitości !
      Melduję się dopiero 13 kwietnia i lecę do domu "ganiać pająki" chociaż trochę.
    • filut Nowowątkowe życzenia wielkanocne ... 10.04.04, 09:26
      Dostojni Czterdziestoletni,
      Przyjmijcie od Fila wielkanocne życzenia zdrowia, spotykania samych
      uśmiechniętych ludzi oraz olbrzymiej ilości sympatycznych doznań.

      Mała, załatwiłem Ci piękną pogodę na długi weekend w Gdańsku:)
      Chciałem Cię *molestować" o spotkanie (oczywizda w towarzystwie Męża), ale
      potomstwo za mnie pomyślało o moim sposobie spędzenia czasu. Mam wachtę przy
      wnuku, podczas ich wyjazdu w dalekie strony:(( Niech "przyjemnie doznają" póki
      są młodzi i jeszcze ich na to stać.

      Pozdrawiam i przypominam o obowiązku święćeń ....
      Fil

      Filu, z radością informuję, że od 30.04 do 04.05 2004 r. będę miała przyjemność
      przebywać w Gdańsku, w hotelu "Królewskim" nad Motławą. Wynalazłam w necie
      promocję i namówiłam męża na wyjazd.
      • Gość: chochlik Re: Nowowątkowe życzenia wielkanocne ... IP: *.lublin.mm.pl 10.04.04, 14:08
        Melduję, że jestem, że wszystko pilnie czytam i że jestem z Wami, z Waszymi
        radosciami i smutkami.
        • Gość: bajka Re: Nowowątkowe życzenia wielkanocne ... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 14:49
          Udało mi się wyrwać na chwileńkę na forum i przyłączam się do wszystkich
          świątecznych serdeczności. W Krakowie śliczna pogoda, słonecznie i w miarę
          ciepło. My święciliśmy w kościele św. Katarzyny OO Augustianów - to
          najpiękniejsza gotycka świątynia w Krakowie. I jeszcze raz życzę wszystkim
          najlepszych Swiąt, i do zobaczenia (?) na forum po Swiętach.
          :)))
          • bbetka Re: Nowowątkowe życzenia wielkanocne ... 10.04.04, 20:33
            Kochani,

            życzę wszystkim Prześwietnym dużo słońca, wypoczynku i wiosny
            i niech każdy dzień będzie radosny!

            Życzę również domowego "ciepełka" i -z umiarem-pyszności!

            całkowicie wyluzowana
            betka
          • iwa_ja Re: Nowowątkowe życzenia wielkanocne ... 10.04.04, 23:58
            Gość portalu: bajka napisał(a):

            > Udało mi się wyrwać na chwileńkę na forum i przyłączam się do wszystkich
            > świątecznych serdeczności. W Krakowie śliczna pogoda, słonecznie i w miarę
            > ciepło. My święciliśmy w kościele św. Katarzyny OO Augustianów - to
            > najpiękniejsza gotycka świątynia w Krakowie. I jeszcze raz życzę wszystkim
            > najlepszych Swiąt, i do zobaczenia (?) na forum po Swiętach.
            > :)))

            Ciepło mi się zrobiło. Święta Katarzyna...Byłam tam na znajomym ślubie. W ogóle
            byłam. Przez sześć lat w Krakowie, chociaz jestem z Gdańska, Ale co do
            Katarzyny (czy mi się wydaje, że w krakowskiej Katarzynie była prapremiera "
            Utreniji"?), to jednak gdańska Katarzyna robi na mnie większe wrażenie.
            Wszystkiego najświątecznego.
            Mimo Duśki. Mimo Jacka. Smutno. Ale żyć trzeba.
            • yagnieszka Pamietliwe pokolenie? 11.04.04, 00:37
              Wpisuje sie tu do Was - czterdziestoletnich, bo jestem z Waszego pokolenia i
              gdzies chce wpisac moj smutek i dziure na Ziemi po przeczytaniu, ze Jacek
              Kaczmarski nie zyje. "Trzeba odrzucic to, co w nas zniewala nas" ??? Czy tez
              sluchacie dzis CDs z Jego slowami, glosem, przeslaniem? Alez mnie wzielo...
              I nawet nie moge tego dobrze wytlumaczyc moim bliskim, bo dzieci za mlode
              i "tutejsze" (Kanada) a moja druga polowa - nie polska. "Tylko ofiary sie nie
              myla i tak rozumiec trzeba Jalte..."
              Nic madrego nie umiem napisac. Czujecie podobnie?
              • iwa_ja Re: Pamietliwe pokolenie? 11.04.04, 00:41
                yagnieszka napisała:

                > Wpisuje sie tu do Was - czterdziestoletnich, bo jestem z Waszego pokolenia i
                > gdzies chce wpisac moj smutek i dziure na Ziemi po przeczytaniu, ze Jacek
                > Kaczmarski nie zyje. "Trzeba odrzucic to, co w nas zniewala nas" ??? Czy tez
                > sluchacie dzis CDs z Jego slowami, glosem, przeslaniem? Alez mnie wzielo...
                > I nawet nie moge tego dobrze wytlumaczyc moim bliskim, bo dzieci za mlode
                > i "tutejsze" (Kanada) a moja druga polowa - nie polska. "Tylko ofiary sie nie
                > myla i tak rozumiec trzeba Jalte..."
                > Nic madrego nie umiem napisac. Czujecie podobnie?

                Tak. Tak. Tak. Nic madrego nie umiem napisać.
                Kropki..................................................
                • Gość: bajka Re: Pamietliwe pokolenie? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.04, 19:21
                  Tez go kochalam. :(((
                  • bbetka Re: Pamietliwe pokolenie? 11.04.04, 22:44
                    Ja też pamiętam jak w czasach studenckich chodziło sie na tajne koncerty
                    Kaczmarskiego z Gintrowskim i te dyskusja po nich...Gęsią skórkę na plecach mam
                    i dziś na samo wspomnienie...

                    betka
                    • Gość: Chochlik Re: Pamięć - wartość narodowa IP: *.lublin.mm.pl 13.04.04, 08:03
                      Trzeba nie tylko pamiętać, ale i utrwalać pamięć o ludziach i zdarzeniach
                      tworzacych dalsze dzieje kultury narodowej, będące dalszym ciągiem historii
                      narodu, świdczącej o jego istnieniu i trwałości.
                      Czterdziestolatki, jestem i pozdrawiam poswiatecznie.
                      • spinkaa Re: Pamięć - wartość narodowa 13.04.04, 09:01
                        I ja witam poswiatecznie - pogodnie i slonecznie, choc za oknem na razie niebo
                        w chmurki przyodziane:))))
                        Jak minely Wam te dni, w jakich nastrojach odnajdujecie sie trzynastego
                        kwietnia, we wtorek, czyli juz w normalnym, kolejnym dniu naszego zycia?

                        iwa_ja i yagnieszka - serdecznie witam w imieniu wszystkich Przeswietnych.
                        Badzcie z nami, z nami jest cieplo i bezpiecznie:)))))))))

                        Milego dnia:))))
                      • Gość: Iza Re: Pamięć - wartość narodowa IP: 212.33.67.* 13.04.04, 09:01
                        Ty Chochliku najlepiej wiesz jak utrwalać pamięć o najbliżych ( mam oczywiście
                        na myśli Twoją wspaniałą ksiązkę).

                        Cięzko dziś zająć się pracą, ale odpoczęłam i próbuję coś z siebie wykrzesać.
                        • Gość: chochlik Re: Pamięć - wartość narodowa IP: *.lublin.mm.pl 13.04.04, 09:47
                          Izuniu, dziekuję. Yagnieszko, Iwo-ja. Ja Was również witam , ale pierwszeństwo
                          oddałam nszej dostojnej przewodniczącej - Spince, animatorce wątku. Czy
                          zarezerwujecie czas, na stałe uczestnictwo w KLUBIE, czy też będziecie tylko
                          goścmi z doskoku? Co ja się martwię. Przecież czas pokaże. Serdecznie
                          pozdrawiam poświątecznie.
                          • Gość: chochlik Re: Pamięć - wartość narodowa IP: *.lublin.mm.pl 13.04.04, 09:56
                            Uzupełniam temat "pamięć". Wyciagnełam z bibioteczki zapomnianą książkę
                            kucharską z początku 20-tego wieku (spadek po teściowej) pt: "Kucharka
                            litewska", a także zeszyt s przepisami mojej zmarłej ciotki Wandy spisywany
                            chyba w latach 30 - 70-tych. Ciotka zmarła w 1976r. Przyjmuję zamówienia na
                            przepisy słodkie i słone. Pozdrawiam
                            • spinkaa Re: Pamięć - wartość narodowa 13.04.04, 10:59
                              Chochliku - jestes nieoceniona (jak zwykle:))) Od dawna ciekawilo mnie, w jaki
                              sposob niegdys nasz babcie i prababcie sporzadzaly rozamite galarety. Dzis mamy
                              wspomagajaca zelatyne, a czy i wowczas byla ona dostepna?
                              A druga rzecz - moze znajdziesz w tych madrych ksiazkach i przepisach, jak
                              kiedys ludzie radzili sobie z lodem, wszak nie bylo lodowek i zamrazalnikow, a
                              wiem, ze byl lod w kostkach i lody cukiernicze?
                              O jeszcze jedno - zaczelam wreszcie czytac twoja ksiazke i stwierdzam, ze coraz
                              bardziej mnie wciaga:)))))
                              • Gość: chochlik Re: Pamięć - wartość narodowa IP: *.lublin.mm.pl 13.04.04, 13:20
                                Spinko, odpowiadam z własnego doświadczenia. Żelatyna była w tk zwanych
                                listkach. Była produkowana tak jak anany dawniej klej stolarski ze ścięgien,
                                skóry bydlęcej. Listki wielkośvi mniej wiecej pocztówki(nieco dłuższe i nieco
                                węższe moczyło się najpierw w zimnej wodzie dla rozmiększenia, a póżniej tak
                                samo jak obecnie - ta sproszkowna rozpuszcza lo sie w gorącej wodzie. A teraz
                                jak to było z lodem? Jeszcze pamietam z Poznania. W klasycznym zestawie mebli
                                kuchennym w kredensie była szafka obita wewnątrz ocynowaną blachą, To była
                                ówczesna lodówka do przechowywania masła, mięsa i tp. Lód zamawiało się w
                                firmie pridukującej lód, nie wiem jakimi metodami. Lód w postaci sporych,
                                wielokilogramowych słupków, albo sztab był rozwożony wielką platformą
                                zaprzężoną w dwa perszerony. Na koźle siedziało dwóch ludzi. Podjeżdżali pod
                                zapisany adres i zgodnie z zamówieniem dostarczali odrąbany kawał lodu 3 do 5
                                kg. i to codziennie. Ten lód umieszczano w tej szafeczce: domowej lodówce. W
                                czasie wojny pozyskiwanie lodu było również możliwe, ale bardziej
                                skomplikowane. Przez sąsiednią wieś przepływała niewielka rzeczka. W zimie
                                gospodarze wyrąbywali bloki lodu i przechowywali go w trocinach doskonale
                                izolujących od zmian temperatury. Gdy zamarzyliśmy przy jakiejs specjalnej
                                okazji o lodach i udało się pożyczyć od znajomych osiadłych na stałe archaiczną
                                maszynkę do lodów ( drewniany cebrzyk, a w nim blaszny pojemnik obracany do
                                koła swej osi korbką,)wtedy wędrowałam z bratem i mamą do wymienionej wsi (dziś
                                włączonej do miasta) z wiadrami i solą. Lód w wiadrach posypany obficie solą
                                wolniej się topił. No i lód był, maszynka była i półprodukt przygotowany
                                wcześniej z mleka, cukru i jaj. (Cukier okazjonalnie kupowało się od
                                robotników, którzy za pracę w cukrowni otrzymywali przydział cukru) Możecie
                                sobie wyobrazić jak te lody smakowały. Napewno lepiej niż te w plastikowym
                                pudełku z zamrażarki w najbliższym sklepie spożywczym. Pozdrowienia.
                                • Gość: chochlik Re: Pamięć - wartość narodowa IP: *.lublin.mm.pl 13.04.04, 13:27
                                  Dodatek: galaretki owocowe sporządzano wykorzystując właściwości żelujące
                                  niektórych owoców, zwłaszcza czerwonych, białych i czarnych porzeczek oraz
                                  agrestu. Przepis bardzo prosty: Szklanka soku wyciśniętego z porzeczek,szklanka
                                  cukru, Zagotować, zlać do słoików. Kiedyś to się takie słoiki wcześniej
                                  wygotowane po napełnieniu przykrywało specjalnym celofanem spłukanym spirytusem
                                  i zawiącywało mocno sznurkiem. Jeżeli po wystudzeniu celofn zassał się to
                                  wiadomo, że galaretka była bezpieczna. O konfiturach innym razem. Pozdrawiam.
                                • bbetka Re: Pamięć - wartość narodowa 13.04.04, 13:28
                                  Chochliku jesteś wspaniała!
                                  A Twoja książka mocno "wciąga" więc jestem "wciągnięta";-)

                                  Pozwalam sobie dzisiaj na całkowicie błogie lenistwo. takie bez wyrzutów
                                  sumienia-no coś pięknego! A od jutra zabieram się za zaległości, które mi
                                  narosły w czasie skupienia na "pracy własnej". Rozejrzałam się dzisiaj-trochę
                                  tego jest, ale bez przesady...Moja praca leży sobie wydrukowana, cieszy moje
                                  oko i nastraja pozytywnie do świata. Chociaż wiem, że do końca daleko.

                                  U nas chłodno i szaro. Już wczoraj tak było, więc tylko w świąteczną niedzielę
                                  było pięknie i spacerowo.

                                  Pozdrawiam
                                  rozleniwiona betka
                      • filut Chocliku, jestem na 244 stronie 13.04.04, 20:14
                        Miałaś ciekawe życie, pełne wrażeń. Nie ogarnia mnie jednak normalnoludzkie
                        uczucie zawiści, że ja tego nie przeżyłem.
                        Książka strasznie wciąga - opis ludzkich losów bez podtekstów polityczno-
                        ideowych.
                        Mam nadzieję skończyć czytanie przed operacją:)
                        Pozdrawiam
                        Fil
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 13.04.04, 22:11
      Witam was serdecznie. U mnie święta niestety przebiegły pod znakiem trosk
      całkiem niespodziewanych jak to z troskami bywa. Dlatego nawet nie mogłam
      złożyć wam życzeń chociaż myślałam o was ciepło. W skrócie opowiem, że święta
      zakończyłam na przygotowaniu fury jadła. Nie było gości którzy mieli być, nie
      było świątecznego nastroju z powodu niepewności i niepokoju, był za to
      nieprzewidziany a pilny wyjazd żeby ustalić stan faktyczny na miejscu. Wszystko
      to dotyczy wprawdzie rodziny mojego męża , z którą nie jestem zbyt mocno
      związana ale mąż bardzo przeżywa całą sytuację więc ja martwię się solidarnie z
      nim a jeszcze bardziej o niego. Napiszę tylko, że Mama mojego męża jest ciężko
      chora i nie jest to niestety w tej chwili jedyny problem. Tak w życiu bywa, że
      radości przeplatają się ze smutkiem, żeby było lepiej musi byc gorzej.
      Filu dziękuję za zamówioną pogodę i za chęć spotkania ale oczywiście wnuki
      górą :)) Betko, odpoczywaj dopóki możesz, gratuluję i zazdroszczę bo ja ze
      swoim opracowaniem szczerze mówiąc w lesie, ale zmobilizuję się, przyrzekam,
      żeby nie robić wstydu Prześwietnym i nie zaniżać poziomu ;))
      Pozdrawiam serdecznie, spokojnej nocy, Mała
      • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 14.04.04, 08:22
        Filu, dziekuję, że rozumiesz moje wynurzenia. Sądzisz, że nie ma czego
        zazdrościć? Może masz rację, ale ja cieszę się z tego, że przeżyłam, że
        jeszcze żyję mimo kilku powaznych operacji, ze głowa myśli, a nogi noszą. Że
        mam dach nad głową, nie mam długów, mam nowy telewizor do którego nie trzeba
        podskakiwać dla zmiany programu, a takze poprawy odbioru. Cieszę się,że wnuk
        przeszedł do rezerwy, ale martwię się jak dalej pokieruje swoim życiem, czy
        będzie się dalej uczył - może historia? Czy wnuczka zda na wymarzoną
        architekturę krajobrazu i gdzie. Zamierza zdawć na KUL-u, na Akademii Rolniczej
        i w Warszawie, chyba WSR, zreszta nie bardzo wiem. Mała (naprawdę chyba
        najmniejsza w klasie)ale bardzo aktywna i samodzielna. Czas pokaże. Ja póki
        mogę spełniam funkcję deski ratunku.
        Planuję wzięcie udziału w konkursie Unii Lekarzy Pisarzy. Chyba sie powtarzam.
        A jeszcze odnośnie informacji kulinarnych. firma "Oetker" funkcjonowała już za
        czasów mojego dzieciństwa i serwowała takie same galaretki owocowe jakie sa do
        dzisiaj dostępne we wszystkich sklepach spożywczych.
        Mała, troski mijają. Problemy rozwiązują się się same, albo z Twoją pomoca. A
        potem przychodzi czas na westchnienie ulgi, na odpoczynek i na radość, że można
        spokojnie i z nową energią podnieść następne wyzwanie.
        Pozdrowienia
        • spinkaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 15.04.04, 09:49
          Chochliku - jestes niesamowita!
          Po pierwsze: dzieki wielkie za zelatyne, lod, lody i galaretki. To, co
          napisalas, jest duzo ciekawsze, niz wszystkie dzisiejsze przepisy razem wziete.
          To fantastyczne, jak czlowiek moze sobie poradzic, gdy musi, gdy nie ma innych
          mozliwosci, jak tylko wlasna glowe i dostepne sposoby. I warto jeszcze
          zauwazyc, ze te wszystkie specjaly przygotowywane byly (i przechowywane!) bez
          konserwantow i innego dzisiaj dodawanego paskudztwa!
          Teraz przypomnialo mi sie, gdy moja Babcia - wowczas zona lesniczego, czyli
          mojego Dziadka, uczyla mnie, kilkuletnia dziewczynke wyrobu masla. Do dzis
          pamietam wysoka dzieze z jasnego drewna, siedziaca przy niej Babcie w
          szerokiej, kolorowej spodnicy i rytmicznie ubijajaca mleko takim rodzajem
          drewnianej tloczni (pewnie to ma jakas nazwe, ale nie chce mi sie teraz
          szukac). I pamietam te cudowna, pachnaca wszystkimi zapachami przypraw i
          rozmaitych wypiekow (ach, te jagodzianki!) przeogromna kuchnie w lesniczowce,
          po ktorej stale krecilo sie mnostwo osob.
          Patrz, chochliku - twoja ksiazka wyzwolila w nas wspomnienia, wywolala jakies
          pochowane gleboko klimaty dziecinstwa:))) Ja czytam, niestety, dosc powoli, w
          nielicznych wolnych chwilach, czyli glownie w tramwaju w drodze do pracy, albo
          przed snem. Czyta sie jednak znakomicie:))) Jedno juz teraz moge powiedziec -
          ksiazka jest napisana prostym, komunikatywnym stylem, bez zbytecznych
          ozdobnikow, powiedzialabym, ze bardzo... elegancko:)))
          • spinkaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 15.04.04, 09:56
            A w ogole to witam Przeswietnych w tym slonecznym i chyba juz naprawde
            wiosennym dniu:)))))
            Mala - jak sie czuje mama meza? Czy jest jakas poprawa?
            Betko - czy jest jakas szansa na poczytania Twojej pracy (np. w internecie?)
            lub chocby przyblizenia odrobinke zagadnien w niej poruszanych? (Ciekawosc mnie
            zzera.....)
            Filu - kiedy idziesz na rzniecie? Tuz przed swietami podobna operacje miala
            moja siostra cioteczka, teraz ma "migoczaca sliwe" pod okiem, ale za to jest -
            jak twierdzi - najszczesliwsza osoba na calym osiedlu:))
            Izula - czy juz doszlas do siebie po swietach?
            • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 15.04.04, 11:42
              Spinko, wielkie dzieki za miłe słowa. Wielka radość sprawia mi świadomość, że
              moja książka spełnia swoją rolę, to jest, ze przybliża przeszłość w sposób
              przyjazny, troche sentymentalny i uświadamia wartość intelektualnaą i moralną
              ludzi z przeszłości i mimo ze nie dysponowali takimi cudami techniki jakie są
              nam obecnie sa dostępne, to zasługują na szacunek i pamięć współczesnych bo
              budowali z wielkim mozołem coraz wyższe stopnie do obecnej rzeczywistości.
              Serdecznie i wiosennie pozdrawiam
              • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 15.04.04, 11:53
                Spinko, babcia ubijała masło ubijakiem, albo poprostu tłuczkiem, Jako dziecko
                miałam taką miniaturową drewnianą maselnicę i ubijałam w niej masło. Było tego
                akurat na jedną kromkę. Pozdrawiam
                • bbetka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 15.04.04, 18:40
                  Chochliku, a ja sobie czytam pomalutku i się rozkoszuję tym dawnym życiem! Jaka
                  szkoda, że moja Babcia nie spisała swoich wspomnień! Bo też by było co czytać-
                  przedwojenna Łódź, wojenna ucieczka do Brześcia (tam urodziła się moja mama),
                  powojenny Gdańsk i wreszcie ziemie odzyskane. Na pewno dużo po drodze
                  pominęłam, ale i tego wystarczy!

                  Spineczko, moja praca w syntetycznym skrócie dotyczy zmian w strukturach
                  przestrzennych. Do czytania będzie się nadawała jak nabierze formy książkowej.
                  Ale raczej wątpię, że może liczyć na poczytność (?) poza wąskim gronem
                  zainteresowanych tą akurat dziedziną...A tu jak wiadomo naukowcy pisać lubią
                  ale żeby zaraz czytać... ;-)

                  U nas piękna wiosna. Jestem baaardzo zadowolona, że mogę sobie pożyć w miarę
                  normalnie. Oczywiście obowiązków wcale mi nie ubyło (a przez zaległości nawet
                  przybyło), ale sam fakt, że mogę pogapić się w niebo bez wyrzutów sumienia mnie
                  uszczęśliwia. Powoli nawet zaczynam się rozglądać jak tu sobie zrobić remont
                  łazienki...

                  Uśmiechy dla wszystkich
                  betka
                  • filut Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 15.04.04, 20:23
                    Bbetko, toż my krajanie (prawie):))). Ja się urodziłem pod (łodzią) Łodzią i
                    dlatego jako "kaszub" zostałem nad morzem.

                    Rżnięty będę w poniedziałek/wtorek. Wyniki badań kwalifikują mnie do
                    znieczulenia miejscowego - jak większość "ślepaków".

                    Dzisiaj w pociągu (jezdziłem "za chlebem") skończyłem czytać wiadomą książkę.
                    To nie jest typowy pamiętnik, to opis zapamiętanych i wyselekcjonowanych
                    faktów/zdarzeń.
                    Selekcja (wg mnie) polega na opisie osobistych wrażeń/opinii tylko w
                    przypadkach, gdy tenże opis jest niezbędny do uwypuklenia (jakby nie było)
                    historycznych faktów. B. głęboki w treści jest ostatni wiersz - wyznanie wiary
                    i niewiary. To posumowanie wszystkich doświadczeń życiowych.
                    Książka ta była pierwszą, przeze mnie przeczytaną od dłuższego czasu, a nie
                    związaną z pracą zawodową. Przeczytałem ją w 3-ch podejściach, coby świadczyło,
                    że "wciąga".
                    Więcej o książce napiszę po "rżnięciu".

                    Pozdrawiam
                    Fil
                    • bbetka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 15.04.04, 20:42
                      Filu, mój dziadek wychował się w wolnym mieście Gdańsku i w nie do końca jasnej
                      sytuacji powojennej myślał, że może Szczecin będzie miał taki status. Więc (nie
                      zaczyna się zdania od więc) w środku zimy zasiedlił to piękne miasto, a
                      konkretnie malutki domek całkiem bez okien w wyludnionej dzielnicy. Zaludnił
                      oczywiście nie tylko osobiście, ale również babcią z dzieckiem przy piersi. No
                      może u spódnicy...Z opowieści wiem, że obiecywał jej piękną willę w cudnej
                      dzielnicy. O brakach (np szyb w oknach lub opału) się nie zająknął ;-)

                      A teraz będę musiała odwiedzić piękne miasto Gdańsk, bo jeden z moich
                      wytypowanych recenzentów tam urzęduje i z raz będę musiała się przejechać.
                      Czeka mnie zresztą więcej wojaży w tej sprawie. Na pewno Poznań, Wrocław i
                      Jelenia Góra. Może również stolica.

                      Czy po takich "ocznych" zabiegach długo dochodzi się do "swojego wzroku"? I
                      czy "oba oka" robią naraz?

                      betka
                      • filut Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 15.04.04, 20:47
                        bbetka napisała:
                        > Czy po takich "ocznych" zabiegach długo dochodzi się do "swojego wzroku"?
                        Opowiem jak sprawdzę:))

                        > I czy "oba oka" robią naraz?
                        Wg życzenia klienta. Na ogół pojedyńczo. Jak zabieg się nie uda, to chociaż po
                        widoku (drugim okiem) cienia poznasz, że samochód jedzie;)

                        Fil w oczekiwaniu
                        • spinkaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 15.04.04, 23:31
                          Filu - jutro rano wybywam do niedzieli.
                          Gdybym nie zdazyla przed poniedzialkiem dopasc do kompa, to juz teraz, na
                          wszelki wypadek: polamania sklapelow dla lekarzy, a dla Ciebie gumowych
                          soczewek i koślawych dioptrii:)
                          Trzymam kciuki z całych sił:)))
                          • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 16.04.04, 10:13
                            Mam wielką prośbę, jezeli trudna do zrealizowania to nie zmuszam. Gdybyście
                            mogli swoje opinie o mojej książce przesłac mi na piśmie byłabym wdzieczna. To
                            taki dodatek do egzemplarzy konkursowych. To że ksi.ążkę przeczytaliście z
                            zainteresowniem to dla mnie duża radość. Widzicie jak łatwo uszczesliwić stara
                            emerytkę. Wystarczy jej wysłuchać (przeczytać) z zainteresowaniem. Dziekuję Wam
                            za to.
                            Filu, po bardzo krótkim zabiegu operacyjnym będziesz musiał przez jakiś czas
                            leżeć spokojnie na wznak i najlepiej żebyś unikał jakichkolwiek gwałtownych
                            ruchów i emocji podnoszących ciśnienie. Chodzi o to żeby oczko się zagoiło bez
                            niepotrzebnych krwawień. Żeby było czyste. Powodzenia. Ja poczekam cierpliwie.
                            Tobie też zalecam cierpliwość i posłuszeństwo lekarzowi - okuliście.
                            Pozdrawiam.
    • Gość: Iza Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: 212.33.67.* 16.04.04, 11:53
      Dopiero dzisiaj dopadłam do klawiatury. Usuwałam trojany i inne świństwa, oraz
      nadrabiałam zaległości towarzyskie.Męża wysłałam na trochę do teściowej i nie
      ma co ukrywać korzystam "z wolności".
      Filu - przesyłam Ci same dobre "fluidy wirtualne" i żebyś wszystko zobaczył w
      lepszym świetle i wielu barwach. Wiem,że po takich zabiegach wykonanych
      laserowo "powrót" do realu jest prawie natychmiastowy - a jakie widoki...
      Chochliku jak tylko skończę lekturę (przestanę latać po znajomych) to
      oczywiście z ochotą prześlę Ci moją "recenzję"
      Betko w podrózy - niech Ci szybko mija ( ta podróż)!
      Pozdrawiam wiosennie również Spinkę, Małą i Bajkę !
      • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 16.04.04, 15:38
        Pierwsze miejsce to 3000.00, a dalsze, wyróżnione to chyba tylko dyplomy. Nie
        wiem jakie są kryteria konkurencji.
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 16.04.04, 21:16
      Izo, ty to masz dobrze ;)) Korzystaj z wolności i wypoczywaj. Jak dom jest
      pusty (oczywiście tylko na krótko bo dłużej to nie) to człowiek zaczyna życ
      innym rytmem, więc ciesz się swobodą i rób na co masz ochotę.
      Chochliku, czy opinia o twojej książce to ma być rodzaj recenzji czy może to
      być w formie osobistego listu do ciebie?
      Fil już pewnie po zabiegu, mam nadzieję, że wszystko poszło dobrze.
      U mnie nic nowego, teściowa nadal odmawia diagnostyki i pobytu w szpitalu, więc
      tak naprawdę to nie wiadomo na co jest chora (jedno jest pewne - ma żółtaczkę i
      sądząc po zabarwieniu powłok to sporą). Najgorsze co może się zdarzyć to to, że
      umrze na jakąś uleczalną chorobę, która leczona nie jest śmiertelna, no ale nie
      ma na to rady, widocznie takie jest przeznaczenie. Głupio tak pisać, natomiast
      wszystkie środki nacisku i perswazji zostały wyczerpane, a przymusu leczenia
      nie ma. Sytuacja patowa.
      Życzę wszystkim Prześwietnym pogodnego wypoczynku, Mała.
      • bbetka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 17.04.04, 17:03
        Przyznam się szczerze, że ja też korzystałam chwilkę z wolności domowej... Mąż
        wybył się szkolić, a dziecko (dla pełnego luksusu) podrzuciłam na dobę
        dziadkom. Było baaardzo miło.

        Dziś w miarę luźna sobota-pogoda u nas piękna. Ludzie już szaleją i kupują
        pelargonie, ale mnie się wydaje że to za wcześnie. Chociaż co roku sklepy coraz
        wcześniej zaczynaja sprzedawać letnie kwiatki więc może się złamię. Jutro
        pracująca niedziela, ale po "zrzuceniu" z umysłu pracy własnej nawet mi to nie
        straszne.

        Filu trzymam kciuki i wspieram wirtualnie w oczekiwaniu aż "przejrzysz". Miejmy
        nadzieję, że nie wpłynie to negatywnie na kontakty z naszym forum;-)

        Chochliku, czytam sobie powolutku i się raduję!

        Uśmiechy dla wszystkich
        betka
      • Gość: bajka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.04, 17:17
        Drodzy moi Przeswietni! Walcze z moim trwajacym po swiatecznej przerwie
        remontem. Po pierwszym pokoju, ktory zostal skutecznie sknocony (niedorobki
        planujemy przykryc plakatami), mam nowa ekipe, ktora wydaje sie byc ciut
        lepsza - na razie niedorobek nie widac.
        Dzieki Wam za zyczenia i cieple slowa.
        Chochliku, jak skonczy sie moj remont, tez chetnie przylacze sie do grona
        wielbicieli Twojego talentu literackiego, zwlaszcza ze temat zalicza sie do
        moich ulubionych. Zarezerwuj mi jeden egzeplarz, jesli moge prosic. Dam znac,
        kiedy bede gotowa do odbioru. Mam tez juz wyniki testow skornych mojego synka:
        niestety roztocze, czyli wstep do astmy. Jestesmy zdecydowani na odczulanie,
        czekamy tylko na zakonczenie remontu. W kazdym razie inhalacje z ambroksolu
        wyraznie mu pomogly i nie kaszle juz ani tak gwaltownie ani tak czesto, jak
        wczesniej.
        Mala, wspolczuje Ci sytuacji z tesciowa. Przezywalam podobne ze swoim tata. Nic
        nie udalo sie mu wyperswadowac. Umarl na wlasne zyczenie, a ja do tej pory nie
        mam pewnosci, czy wykorzystalam wszystkie mozliwosci. Coz, zycie...
        Filowi zycze barwnych i pieknych obrazow po operacji.
        Iza, korzystaj z "wolnosci" poki mozesz i czerpiesz z tego przyjemnosc. Moj maz
        bywa gosciem w domu - taka praca - wiec jego obecnosc traktujemy swiatecznie.
        Za to kwitnie nasza korespondencja - dobrze, ze jeszcze milosna - glownie
        smsowa.
        Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko :)))
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 17.04.04, 21:20
      Bajko, jest tylko jeden sposób na fachowców, trzeba się zawziąść, odrzucić nasz
      takt, dobre wychowanie itp, wszystko co jest wręcz szkodliwe w kontaktach z
      wyłudzaczami naszych pieniędzy i konsekwentnie odmawiać wszelkiej opłaty za żle
      wykonaną pracę, oczywiście żadnych zaliczek. Niestety sama uczyłam się na
      błędach własnych. Powodzenia i nie daj się okraść. Nie martw się tak bardzo
      roztoczami, nie z każdej alergii jest astma ale odczulanie popieram jak
      najbardziej.
      Betko, twój przykład podziałał na mnie mobilizująco i sama wzięłam się ostro do
      pracy, tym bardziej, że terminy zaczynają mnie gonić. W związku z tym
      przedpołudnie spędziłam w bibliotece i pracuję dalej w domku.
      U nas dziś ciepło chociaż pochmurnie ale nie padało. Jutro chyba wreszcie
      posieję różne kwiatki w ogródku bo już najwyższa pora.
      Fil może już w domu i tylko patrzeć jak da nam znać.
      Pozdrawiam, Mała
      • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 18.04.04, 21:14
        Egoistycznie zaczne od siebie.Jezeli zechcecie sie poswiecic do poprostu
        npiszcie do mnie co sadzicie o mojej pisninie. W tej formie pisali do mnie
        znjomi po przeczytniu. Mam szczęście, bo nikt mi nic zlośliwego nie nawtykał,
        ale nie krepujcie się, jeżeli macie jakieś krytyczne uwagi, nie będę się
        broniła.. Bajko, w moim przedpokoju stoi stos ksiażek do rozprowadzenia. Muszę
        troche pogłówkować jak je upłynnić. Jeżeli dobrzre zrozumiałam, to Fil idzie
        pod nóż 19 kwietnia. Musimy więc cierpliwie poczekać, bo taki zabieg wymaga
        odleżenia. Napewno przy uzyciu lasera to lezenie bedzie krótsze niż po zabiegu
        metodą tradycyjną taka jak ja miałam okazję zobaczyć (jeszcze podczas studiów)
        Ale jak mówia uczeni w piśmie: "pospiech jest dobry jedynie przy łapaniu pcheł"
        Więc trzeba uzbroić sie w cierpliwość.
        Mała, jezeli diagnoza u Twojej teściowej nie jest postawiona to można
        spodziewać sie zncznie więcej przyczyn żółtaczki paskudnych nuż łagodnych
        (żółtaczka pokarmowa), ale na siłe i tak niczego nie dokonacz zwłaszcza z osobą
        dorosłą i to w dodatku teściową. Napewno ona swoje wie i nie da się przekonać.
        A ludzie starzy mają argument" Życie nie jest wieczne i na coś trzeba umrzeć"
        Moja mama zmarła na raka oreczka i wątroby z przerzutami do układu nerwowego. A
        Przecież była lekarzem, ale tak zapracowanym, ze jakiekolwiek dolegliwości
        łagodziła tabletkami. Trzymajcie się.
        • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 19.04.04, 07:40
          Jak będziecie pisać swoje uwagi na temat ksiazki to zapomnijcie o chochliku, bo
          jury tego nie zrozumie. Pozdrawiam.
          • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 21.04.04, 08:32
            Co sie dzieje? Czy mam sama korespondować ze sobą? Odezwijcie się. Czekam.
            • Gość: Iza Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: 212.33.67.* 21.04.04, 08:55
              Melduję się Chochliku. Mam takie wrażenie, że jak u nas wszystko w porządku to
              siedzimy cicho.Bo w zasadzie nie ma na co narzekać, ani czym się chwalić. Całe
              szczęście, że do urlopu coraz bliżej, bo strasznie już tęsknię do wakacji.Ładna
              pogoda jeszcze potęguje te tęsknoty. Życze miłego dnia. !
              • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 21.04.04, 13:25
                Nawzajem.
                • bbetka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 21.04.04, 13:31
                  Dzień Dobry Kochani Prześwietni

                  Jestem jestem, ale jednak nadrabianie zaległości okazało się bardziej czaso- i
                  pracochłonne, niż myslałam. W dodatku w pracy przestałam być "pod ochroną" i
                  sprawy do załatwienia leją się szerokim strumieniem.

                  Ale zdążyłam zauważyć, że u nas piękna słoneczna pogoda.

                  Uciekam, bo praca goni.

                  Uśmiechy
                  betka
                  • spinkaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 21.04.04, 15:12
                    Widze, ze i u Was wraz z wiosna (jest cuuuudnie!!!) nadeszla pora
                    zwielokrotnienia zajec i obowiazkow. Znowu gonie uciekajacy czas, dlatego na
                    dzis tylko tyle.
                    Ale nie odmowie sobie przyjemnosci pozdrowienia Przeswietnych i przeslania
                    pozdrowien:)))
                    Milego dnia (i nie tylko):))))))
                    • Gość: pirania Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.widzew.net / *.widzew.net 21.04.04, 18:10
                      Witam wszystkich Prześwietnych!!
                      Czyta się Was z prawdziwą przyjemnością. Jesteście dla mnie normalni,
                      niezfiksowani, macie tę mądrość, której ja cały czas się uczę.
                      Jest tyle brudu i chamstwa na innych forach. A tu! Tak swojsko, ciepło i "po
                      domowemu" (jak mawia mój potomek).

                      Jeśli chodzi o wiek to łapię się spokojnie, co prawda niewiele tego ponad
                      czterdziestkę, ale zawsze coś. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do szacownego
                      grona ze wszystkimi moimi zaletami i wadami. Obiecuję, że będę miła, zabawna,
                      wesoła, niepokorna, wkurzająca, upierdliwa, prawdziwa, szczera - że będę sobą.

                      I co Wy na to moi drodzy????

    • filut Mam nowy światopogląd:))) 21.04.04, 17:56
      Od wczoraj, g. 8.50
      Zabieg robiono metoda phakoemuls..... Podobno wszystko doskonale się udało:)))
      Sam zabieg był praktycznie bezbolesny. Świeciło silne światło,coś kapało na oko
      i po ok 20" operator powiedział: "Już po zabiegu. Wszystko poszło znakomicie".
      Wrażenie po zdjęciu opatrunku (słaniającego operowane oko) było niesamowite.
      Przez tydzień będę ślip oszczędzał, a potem kontrola lekarska. I mój następny
      post
      Pozdrawiam Was w wyrazistych kolorach
      Fil
      • spinkaa Re: Mam nowy światopogląd:))) 21.04.04, 18:14
        Filu - gratuacje:-))))
        Byles dzielny, nie plakales, teraz nalezy Ci sie nagroda. A bedzie nia nowy
        swiat w nowych barwach (jak to dobrze, ze jest wiosna!!!) i calkiem nowi
        Przeswietni. Czyz nie jestesmy piekniejsi;-))
        Trzymaj sie, Filu i nie probuj nawet przed wyznaczonym przez lekarzy czasem
        zabierac sie za to, czego Ci nie wolno.
        No!
        O czekamy na Ciebie:))))

        Chochliku - do kiedy mamy termin z tymi recenzjami?
        • Gość: chochlik Re: Mam nowy światopogląd:))) IP: *.lublin.mm.pl 22.04.04, 09:39
          Filutku, strrsznie się cieszę, ze jesteś już "po", że się udało, i ze okulary
          przez które bedziesz patrzeć na świat, bedą jeszcze różowsze, jeszcze
          cieplejsze. Czy wiesz jaka to frajda dla lekarza, który po zleconej przez
          siebie kuracji osobiscie przekonał się, że była skuteczna, nie mówiąc już o
          radości pacjenta i jego najbliższych.
          Przepracowane dziewczyny, cierpiące na praco-holizm nie dajcie się zwariować.
          Przecież wiosna jest także dla Was. Pooddychajcie trochę świeżym powietrzem,
          popatrzcie na słoneczko, kwiaty, zielone liście.
          Piranio, sadząc po imieniu jakie sobie nadałaś jesteś osobą inteligentną,
          spostrzegawczą, z wyobraźnią i odrobinę zjadliwą, czyli w miarę złośliwą z
          odpowiednią dozą humoru. Takich nam potrzeba. Wiec witamy serdecznie. Mam
          nadzieję, że będziesz nie tylko sporadycznym, świątecznym gosciem, ale stałą
          bywalczynią naszego wątku. A jeżeli chodzi o rozpiętość wieku czterdziestolatów
          to mieszczą się w granicach od około 30 do 100 lat. Popatrzełam na okno i
          pozdrawiam słonecznie, zielono i żółto (forsycje)
          • Gość: chochlik Re: Mam sklerozę IP: *.lublin.mm.pl 22.04.04, 09:47
            Kto nie ma w głowie, musi wysyłać w te pędy następny post. Spinko, zamierzam
            wysłać ksiązki na konkurs w połowie maja. W prawdzie organizatorzy końcowy
            termin podali na koniec czerwca, ale wolę wcześniej. Przecież mogę nie zdążyć.
            W moim wieku wszystko może się zdarzyć nagle i niespodziewanie. Ale możecie
            sobie wyobrazić jak cierpią wysyłający emeryturę na mój adres. A ja chcę ich
            smucić jeszcze conajmniej przez 20 lat. Serdecznie pozdrawiam optymistycznie.
    • Gość: Iza Kochani.... IP: 212.33.67.* 22.04.04, 09:53
      Zaczynam od Fila - Filu Ty się nam "nareperujesz" całkiem i zmienisz forum na
      dwudziestolatki,zostawiając nas biedne ! W zasadzie to gratuluję i oby tak
      dalej widzę że w sprawach remontu radzisz sobie najlepiej z nas.
      Chochliku zazdroszczę Ci ladnego widoku z okna, ja w pracy mam fatalny widok
      okna nastę pnego obskurnego budynku i jak wstaję od komputera to nie mam na co
      popatrzeć żeby mi wzrok wypoczął.
      Betko nie daj się zarżnąć - oni widać tylko czekali aż będziesz miała więcej
      czasu po obronie ale przecież teraz jako wysoko wykwalifikowana możesz
      zadzierać nosa - no nie ?
      Spinko ty trochę zwolnij z tą robotą bo ciągle nie masz dla nas czasu a może Ty
      jesteś Speedka - przyznaj się ?
      Mała i Bajka co porabiacie bo tak ty cicho bez was ?
      Piranio witaj, Chochlik chyba trafnie Cię scharakteryzował ale może coś od
      siebie jeszcze dodasz choć wcale nie musisz i tak Cię witamy.
      Innych też pozdrawiam bardzo wiosennie i wracam do roboty bo się paali a szef
      się wydziera bez sensu (zabrał dziś wcześniej listę obecności i patrzył kto się
      spóźnia - no i się dowiedział !)
      • Gość: Pirania Re: Kochani.... IP: *.widzew.net / *.widzew.net 22.04.04, 21:18
        Witam!
        Dziękuje za miłe przyjęcie!
        Bajka! Uczulenie na roztocze niekoniecznie musi prowadzić do astmy! Wiem coś na
        ten temat, bo od 14 lat walczę z autentyczną astmą mojego młodszego syna. Ale
        on jest bardzo silnie uczulony na pyłki traw, drzew, zbóż i inne takie tam
        różne. Te czternaście lat temu to był prawdziwy koszmar. Zero świadomości wśród
        lekarzy, zero info o lekach. Teraz jest dużo lepiej. Leki najnowszej generacji
        młody przyjmuje dwa razy dziennie (a nie jak dawniej 5-6) i dzięki Bogu już od
        kilku lat nie miał ataku.
        A tak to moje życie jest nader prozaiczne. Praca-dom, dom-praca, co w dobie
        kryzysu z zatrudnieniem w naszym regionie nie jest jeszcze tragedią, lecz chyba
        dobrodziejstwem.
        Największym jednak dobrodziejstwem jest teraz wiosna. Kwitnie ona szaleńczo w
        mojej głowie, sercu, duszy.Coraz częściej przeglądam się w lustrze, czy aby
        gdzieś listków nie wypuszczam!
        Chochliku! Wszyscy tu rozczytują się w Twojej książce, a ja nie wiem o co
        chodzi. Proszę łaskawie o parę słów wprowadzenia i o namiary na Twe dzieło.

        Iza! Współczuję szefa! Chociaż z drugiej strony zawsze może się trafić gorszy,
        no nie!

        Pozdrawiam wszystkich jak najbardziej wiosennie!
      • Gość: bajka Re: Kochani.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.04, 13:39
        Witam, witam, witam... Ja probuje juz drugi raz. Nie wiem, co sie dzieje, ale
        mam klopoty, zeby po pierwsze wejsc na forum, po drugie wyslac posta. Czyzby
        gazeta miala jakies problemy techniczne?
        A chcialam powitac i pogratulowac Filowi nowego spojrzenia na swiat! Nie sadze,
        zeby chcial z wlasnej woli od nas odejsc. Gdzie byloby mu lepiej, niz tutaj -
        takim cieplutkim babincu, prawda?
        Ja zakonczylam pierwszy etap remontu, tzn. 2. pokoj. Nowa ekipa okazala sie byc
        dobra i nie mam do nich zastrzezen.
        A za oknem szaleje wiosna... Dzis pada (szkoda!), ale poprzednie dni byly
        cudnej urody. Ja mam za oknami drzewka owocowe, ktore teraz kwitna i to tworzy
        piekny widok!
        Przylaczam sie do powitan Piranii - nawiasem mowiac swietny nick, Piranio. Ja
        stosunkowo niedawno sie przylaczylam i bardzo mi tu dobrze - ciepelko az bije!
        Przy okazji dzieki za zainteresowanie moim potomkiem zagrozonym astma - on juz
        niezle sobie radzi z coraz rzadszymi napadami kaszlu - jestesmy dobrej mysli.
        Wczoraj odbylismy urodziny juniora, ktore zorganizowalismy wspolnie z jego
        klasowym kolega w pracowni ceramicznej - sluchajcie, bomba! Dzieci bawily sie
        cudnie z dwiema paniami, plastyczkami, ktore tak potrafily im zorganizowac
        czas, ze rodzice w ogole mogli zapomniec, ze maja jakies tam pociechy. To z
        kolei zaowocowalo zaciesnieniem wiezi i tworzymy juz fajna paczke rodzicow,
        ktorzy beda kontynuowac wspolne imprezy (teraz plenerowe!) dziecieco-
        rodzicielskie.
        Koncze juz, bo obowiazki rodzinno-zawodowe wzywaja (pracuje w domu - mowilam
        juz?).
        Pozdrawiam wszystkich najserdeczniej
        :)))
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 22.04.04, 22:55
      Filu bardzo się cieszę, że już jeden etap za tobą ale jak dobrze zrozumiałam to
      jeszcze jedno oczko czeka na naprawę, czy mam rację? I nie myśl nawet o forum
      dla dwudziestolatków bo nie ma jak Prześwietni ;))
      Chochliku postaram się napisac do ciebie w przyszłym tygodniu bo niestety z
      czasem u mnie obecnie bardzo krucho.
      Piranio, witam u Prześwietnych nigdzie nie będzie ci lepiej niż tu z nami :))
      Pracusie, mam nadzieję, że znajdujecie chwilkę żeby podziwiać wiosnę, nie
      samymi obowiązkami człowiek żyje (muszę sobie to powtarzać częściej)
      Na Warmii coraz piękniej, u nas wiosna przychodzi trochę później niż gdzie
      indziej np w stosunku do Warszawy to jest różnica ok. 2 tygodni. Jest dość
      ciepło ale sporo pada co ma jednak dobry wpływ na wszystkie rośliny, które
      rosną jak szalone.
      W ten weekend przyszła kolej na mój "odpoczynek" od rodzinki: syn na szkoleniu
      w Poznaniu, a mąż jedzie do swojej mamy u której niestety bez zmian tzn nadal
      przebywa w domu odmawiając wszelkiego leczenia.
      Uciekam spać bo jutro muszę wstać wcześniej niż zwykle i odwieźć męża na
      dworzec :(( w związku z czym będę w pracy już przed siódmą.
      Życzę dobrej nocy, Mała
      • bbetka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 23.04.04, 01:47
        No, no ciekawe co Fil ujrzy jak przejrzy na oba ślipka...;-) Miejmy nadzieję,
        że nasze forum w jeszcze piękniejszych barwach!

        U mnie na zachodzie wiosna w pełni, można powiedzieć, że upał się zrobił. Mój
        kasztan uprawiany od kilku lat na balkonie oszalał i dostał liści w ciągu
        jednego dnia. Wiosnę staram się zauważać (zgodnie z daną sobie obietnicą, że
        jak skończę to już się nie dam "zapracować"), ale korzystać z niej niestety nie
        mam szans...

        Jak widać po czasie wpisu nadrabiam powstałe zaległości, a wszystko na "miesiąc
        temu" ;-(
        Masz rację Izo, wszyscy czekali żeby przestała już być "pod ochroną" i teraz
        sobie używają. Niestety nie jestem jeszcze na żadnym wyższym poziomie, bo
        teraz dopiero się "wszczęły" procedury, które będą mnie kosztowały mnóstwo
        nerwów i (mam nadzieję!) nie za dużo pracy. I może przy pozytywnym ich
        przebiegu, gdzieś za rok uzyskam ów wyższy status.

        Witaj Piranio, czy nadajesz z centrum Polski, gdzie na niezapomnianym
        Lumumbowie spędziłam piękne lata studiów? Kwitnij i wypuszczaj listki bo od
        tego jest radośniej i piękniej! Chochlik pewnie Ci sam odpisze, ale informuję,
        że są to zebrane wspomnienia Chochlika i jej mamy (obie lekarki) na tle
        zmieniających się warunków życia. Bardzo ciekawe. Należy się zgłosić do
        Chochlika, podać namiary, a następnie za zaliczeniem pocztowym dostaje się to
        cudne czytadło.

        Bajko, czy wyszłaś już z remontu czy z siebie? Pytam, bo jestem po remoncie
        kuchni i oczywiście przejściach z fachowcami, szeroko omawianych na forum
        jesienną porą, a teraz przymierzam się do łazienki, ale czekam na Unię
        Europejską, bo chwilowo w sklepach cały towar wymiotło...

        Dobranoc, bo jednak trzeba się trochę przespać...
        I oczywiście miłego dnia tym, którzy muszą wcześnie wstać

        betka
        • chochlik5 Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 23.04.04, 09:05
          Kochani. Pogodę widzę przez okno. Mieszkam na parterze w bloku, z tym ze miedzy
          blokami jest spora zadrzewiona przestrzeń. Jak jest już dużo lisci, to do
          bardziej precyzyjnych zajęć muszę w dzień zapalać lampę. Wszystkie okna
          wychodzą na zachód. Balkon też. Na balkon przychodzą koty na poczestunek i
          bezpieczny wypoczynek. Przydałoby się więcej słoneczka, ale i tak nie ma na co
          narzekać. Dobrze jest jak jest, byleby zebrać trochę pieniążków na konkretne
          przeróbki i remont.( Moje marzenie) Jak mnie się nie uda, to niech martwią się
          spadkobiercy. Piranio, cieszy mnie Twoje zainteresowanie moją twórczością
          literacką. Betka napisała wszysko co trzeba oczywiście w skrócie (jedno jedyne
          dzieło zycia.) Adres jak wyżej. Serdecznie pozdrawiam.
          • spinkaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 23.04.04, 10:48
            Witaj Piranio w naszych (juz i Twoich) progach:))))
            I dziekujemy za takie mile, cieple slowa pod adresem Przeswietnych - tutaj
            rzeczywiscie ostaja sie jedynie tacy, dla ktorych zyczliwosc, serdecznosc i
            optymizm nie sa slownikowychmi definicjami, a sposobem na zycie, a wiec i
            kontakty miedzyludzkie (takze te wirtualne).
            Serdecznie pozdrawiam:)))
            • palker Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 23.04.04, 11:03
              jako Prześwietny Były Czterdziestoletni pozdrawiam Prześwietnych
              Czterdziestoletnich Czasu Teraźniejszego :-)
              • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 23.04.04, 11:33
                palker napisał:
                palker napisał
                > jako Prześwietny Były Czterdziestoletni pozdrawiam Prześwietnych
                > Czterdziestoletnich Czasu Teraźniejszego :-)

                Nie znam Ciebie jeszcze. Czy juz ukończyłeś czterdziestkę i uważasz się za zbyt
                starego, by uczestniczyć w pogawędkach, a może poprostu znudziłeś się?. Jeżeli
                to pierwsze to radzę nawróć się. Zdradę wybaczymy, Lata sie nie liczą, jedynie
                towarzyskie zaangażowanie. Natomiast jezeli jesteś znudzony, to cóż
                my "sieroty" na to poradzimy? Mozemy najwyzej powachlować uszami. Cześć.
                • palker Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 23.04.04, 12:11
                  przyjmuję, ześ się najeżył bo dzisiaj Jerzego:-)
                  Jasne, ze chodziło mi o zwykłą cezurę czasową. Metrykalną :-)
                  pozdrawiam raz jescze
                  P.
                  • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 23.04.04, 12:29
                    palker napisał:

                    > przyjmuję, ześ się najeżył bo dzisiaj Jerzego:-)
                    > Jasne, ze chodziło mi o zwykłą cezurę czasową. Metrykalną :-)
                    > pozdrawiam raz jescze
                    > P.
                    To wspaniale, że chodzi tylko o cezurę czasową, ale nie przejmuj się , bo gdyby
                    to miało znczenie to w Klubie Czterdziestoletnich dla mnie nie byłoby miejsca.
                    Mój syn skończył już pięćdziesiatkę i jako Jerzy ma dziś imieniny. Ale tak dla
                    ścisłości wcale nie jestem najeżonaaa, co mogą poswiadczyć wszyscy aktualni
                    członkowie Klubu Czterdziestolatków. Pisz i nie wypadaj z obiegu.
                    Pozdrowienia.
                    • Gość: chochlik Re: Znów skleroza - do palkera IP: *.lublin.mm.pl 23.04.04, 12:42


                      > > Jasne, ze chodziło mi o zwykłą cezurę czasową. Metrykalną :-)
                      > > pozdrawiam raz jescze
                      > > P.
                      > To wspaniale, że chodzi tylko o cezurę czasową, ale nie przejmuj się. Zgodnie
                      z Twoja wskazówką kliknełam na wskazany przez Ciebie link. Ho, ho, ho, co sie
                      Tobie marzy? Ja już jestem ponad to. Ja juz jestem studentką Uniwersytetu
                      Trzeciego Wieku, ale przywrócenie we wspomnieniach dawno minioną młodość ma
                      swój urok. pozdrawiam bez jeżenia.
                  • spinkaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 23.04.04, 12:35
                    Hej, Palkerku:))) Witaj z nami, czyli wsrod Czterdziestolatkow z Plusem, a ow
                    plus moze byc nieskonczony (pewnie z matematycznego punktu widzenia, to, co
                    napisalam, jest bez sensu), czyli obejmowac ludzi w kazdym wieku (w gore,
                    oczywiscie). Bywaj jak naczesciej:)))
                    Chochliku - znam Palkera i z cala pewnoscia, gdyby chociaz czasami zajrzal do
                    nas, bylby znakomitym Przeswietnym!
                    Palkerze - Chochlik to nie on, a ona (zdecydowanie rodzaj zenski), czyli jeden
                    z dobrych duszkow tego watku:)))
                    • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 23.04.04, 12:51
                      Spinko, dziękuję za wstawienie się za mną i przedstawienie mi nowego znajomego.
                      Namów go na zamówienie mojej ksiażki i oczywiście na przeczytanie. Moze uda
                      się coś zarobić. Pozdrawiam
                      • spinkaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 25.04.04, 07:18
                        Dzien nieco pochmury, pada od wczoraj, ale za to jak pachnie ziemia, swieza
                        trawa, wszystkie te rozkwitle nagle krzewy! I ptaki swiergola jak zwariowane,
                        wiec (pomimo wszystko inne) jest sie z czego cieszyc:))
                        Pozdrawiam Was serdecznie:)))
                        • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 25.04.04, 15:22
                          spinkaa napisała:

                          > Dzien nieco pochmury, pada od wczoraj, ale za to jak pachnie ziemia, swieza
                          > trawa, wszystkie te rozkwitle nagle krzewy! I ptaki swiergola jak zwariowane,
                          > wiec (pomimo wszystko inne) jest sie z czego cieszyc:))
                          > Pozdrawiam Was serdecznie:)))
                          Wprawdzie siedzę w domu, więc świergotu ptaków nie słyszę, ale za oknem mam
                          zielone świerki, tuje, jarzebiny, bez i obsypaną złotem forsycję. Też jest
                          pochmurno, ale mimo to pozdrawiam Was wiosennie.
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 25.04.04, 20:53
      Ptaki uwijaja się jak zwariowane, szczególnie zagościły u nas szpaki. Rano
      rwetes straszny ale bardzo przyjemny. Bajko, świetny pomysł na urodziny. W
      czasie gdy rodzice goszczą dzieci w różnych mc donaldsach (brrr) twój pomysł
      jest jak z innego (lepszego) świata. Bardzo mi się podoba :))
      U mnie niestety w najblizszym miesiącu zapowiada się tylko praca, praca i
      praca. Jakoś tak mi się zawsze układa, że w ten najpiękniejszy wiosenny okres
      mam duuużo zajęć i nim się zorientuję nadchodzi lato. W tym roku okazało się,
      że będzie podobnie nad czym boleję ale nie mogę tego zmienić :((
      U nas dziś było pogodnie i dość chłodno, nie padało.
      Miło, że przybywa nam Prześwietnych mam nadzieję, że zostaniecie z nami.
      Dobranoc, Mała
      • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 26.04.04, 09:38
        Dzień dobry. Urok słonecznego dnia przyćmił wczorajszy program w TV na żywo
        demaskujący przyczynę niskich cen w Biedronce. Poprostu skandal. Na górze
        politycy skacza sobie do oczu, a biedne kobiety są ponizane i wyzyskiwane przez
        handlowego rekina. Pozdrowienia
        • bbetka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 26.04.04, 13:16
          Witam kochani w ten okropnie zimny (u nas) poniedziałek. Od wczoraj nastąpiło
          kompletne załamanie pogody-niedziela była przepięknie słoneczna, a dziś leje i
          zimno...Podobno jutro znowu ma być słonecznie.

          W kwestii urodzin małoletnich-Bajko dziękuję za pomysł! U nas też na pewno
          można coś takiego fajnego zrobić. Ale to niestety koncepcja przyszłoroczna, bo
          w tym roku córka zaprosiła koleżanki na kręgle. Rodzina natomiast dopiero
          przybędzie i muszę zabrać się za wypieki-tort i tak dalej.

          Proszę o promyk słońca od tych, którzy je dzisiaj mają na swoim niebie!

          Uśmiechy dla wszystkich na dziś i nadchodzący tydzień. A potem trochę dłuższy
          niż zwykle weekend-jak miło!

          betka kuchenna
    • Gość: mala Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 26.04.04, 21:31
      Przed chwilką "zjadło" mój post. Dziś nie mogłam wcale dostać się na forum. Nie
      będę już pisała od początku. Powiem tylko, że idę robic obiad na jutro -
      kurczak w sosie cytrynowym, a co z tego wyszło napiszę jutro, pozdrawiam., Mała
      • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 26.04.04, 21:58
        Dowcip na dobranoc. W dniu 4 maja wraca urzędnik do pracy po trzydniowym
        świętowaniu. Otwiera drzwi swego gabinetu i stwierdza z niezadowoleniem: "Ależ
        w tej Unii Europejskiej bałagan."
        Dobranoc, do jutra.
        • spinkaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 27.04.04, 10:11
          Wita Was z oblężonej stolicy:)))
          Ludzi opanowala totalna histeria, miast porządku panuje chaos, jedni napedzaja
          drugich i cos mi sie zdaje, ze to szczytowanie (europejskie)nie prowadzi do
          rozkoszy (gospodarczej), a jedynie wyjdzie nam wszystkim bokiem. Juz od jutra
          ludzie nie ida do pracy, dzieci do szkol, pozabijane zostaly deskami i blacha
          okna i drzwi sklepow, restauracji, a nawet biur, zza każdego drzewa wychyla sie
          policjant w odblaskowej kamizelce, zapowiedziana jest prohibicja na czas
          szczytu (Boze, jak to rpzezyc na trzeźwo!) i w ogóle jedna wielka trauma.
          Pozdrawiam jednak słonecznie i po prostu zabieram sie do pracy:)))
          • Gość: Iza Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: 212.33.67.* 27.04.04, 13:58
            Spinko zapraszam na Wschód u nas spokojnie - przygotowujemy za to granicę !
            Pozdrawiam
            • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 27.04.04, 16:29
              Ale wesoło. U mnie ani granica, ani szczyt, a mimo to bez zadnego osobistego
              wzruszenia i wysiłku znajdę się w Unii. Poprostu mnie do niej wniosą w lektyce
              czasu. Jakoś to będzie, bo musi być, a zresztą nie mam na nic wpływu, gdyż
              jestem tylko pyłkiem we wszechświecie. To cytat, ale nie wiem skąd. Trzymajcie
              się. Jutro bedzie lepiej, a jak nie jutro to za pięć dni.
              • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 28.04.04, 13:23
                Przesadziłam z tym "jutro bedzie lepiej" Już jest to zapowiedziane "juto".
                Wprawdzie świeci słońce ale oszukańczo bo wiatr z zimnym, północnym podmuchem
                nie należy do przyjemności. Byłam na dworze i widziałam dziewczyny, które
                widocznie nie oglądały prognozy pogody i nie mają za oknem termometru. Na
                cienkiej bluzeczce z dekoltem cienki zakiecik, albo rozpięty sweterek, no i
                oczywiście dekolt między paskiem spodni i górna cześcią garderoby. Ciekawe jak
                po pewnym czasie odpokutuja ich nerki. A aparatów do dializy moze zabraknać.
                Rano było 7 stopni, teraz 15. Dziś umawiając się telefonicznie spytałam, czy
                mam liczyć na termin już w Unii, czy wcześniej. Okazało się, ze nie muszę
                czekac na Unię. Widzę że jesteście bardzo zapracowane, albo nie macie dostępu
                do komputera. Filu, jak się czujesz? Mam nadzieję, że jeszcze nie zagoniłeś się
                do pracy. Pozdrawiam przedunijnie.
                • bbetka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 28.04.04, 15:37
                  Chochliku, ja rzeczywiście jestem zapracowana maksymalnie, bo jutro o świcie
                  zamierzamy rodzinnie wyjechać i świętować naszą akcesję już w Unii.Spowodowało
                  to dodatkowe spiętrzenie obowiązków i już naprawdę marzę o tym żeby już było
                  jutro i żebym mogła spędzać czas patrząc przez okno samochodu jak zmienia się
                  krajobraz, bez dodatkowych zmartwień. I tak do znudzenia;-)

                  Co do form ubioru młodzieży młodszej (klasa mojego dziecka) jak i starszej
                  (studenci)to rozpacz mnie ogarnia...Na uczelni rewia mody-czasami to dziewczyny
                  wyglądają jakby wybrały się na -co najmniej- bal sylwestrowy a nie na zajęcia.
                  A do tego te chłopaki w dresach... Staram się nie reagować ale czasami nie da
                  się...

                  Życzę wszystkim pięknej i ciepłej pogody oraz miłych wrażeń już w Unii ;-)
                  Odezwę się za tydzień jak wrócę

                  uśmiechy
                  betka
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 28.04.04, 20:25
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 28.04.04, 20:42
      U nas spokojnie ale pewnie duża część Warszawy przemieszcza się właśnie w nasze
      okolice, uciekając od tych wszystkich atrakcji związanych ze szczytem
      gospodarczym. Ciekawe czy w innych państwach przy podobnych okazjach też jest
      taka psychoza.
      W piątek jeszcze przed wejściem do UE kupuję kawałek pieknej ziemi na wsi,
      gdzie czas płynie zupełnie inaczej niż w mieście. Niestety wyczerpało to
      zupełnie moje zasoby finansowe ale jakoś to będzie. Własciwie to ten zakup
      poczyniłam z myślą o synu, bo jak obliczyłam ile będzie musiał w przyszłości
      wydać na zakup swojego M + czynsz to lepiej niech coś wybuduje nawet jeżeli to
      będzie niewielki domek.
      W okolicy widziałam czaple i pierwszy raz całkiem żywego i prawdziwego dudka.
      Bardzo jestem zadowolona z tego, że udało mi się doprowadzić swój pomysł do
      szczęśliwego finału chociaż jestem tym bardzo zmęczona bo wbrew pozorom,
      okazało się, że nie jest to takie proste. W każdym razie w rynku nieruchomości
      na moim terenie jestem w tej chwili zorientowana znakomicie, a przy okazji
      musiałam w trybie przyspieszonym dokształcić się ze wszystkich przepisów
      prawnych dotyczących działek, odrolnienia, zalesienia, przyłączy ponieważ
      okazało się, że nie można liczyć na kompetencje biur nieruchomości, które
      ograniczają się do podania adresów i wmawiania, że wszystko jest ok. Oczywiście
      biorąc prowizję nie mniej niż 1000 zł.
      Chochliku, obiecuję, że jutro do ciebie napiszę i wyślę priorytetem.
      Pozdrawiam
      Filu, odwzwij się, prosimy.
    • filut Z Filem jest w porzo! 28.04.04, 21:07
      Byłem dzisiaj na kontroli operowanego oka. Okazuje się, że widzę lepiej niż
      norma wymaga!
      W lipcu/sierpniu chyba pójdę na remont drugiego ślipia. To strasznie fajnie
      wszystko widzieć i wdodatku w wyraźnych kolorach.
      Te wszystkie wspaniałości są m.in. wynikiem presji wywieranej na mnie przez
      Prześwietnych. Bardzo dziękuję:)))) I polecam się na przyszłość!
      Czeka mnie teraz napisanie opinii o książce Chochlika. Muszę to zrobić jutro
      lub pojutrze, gdyż potem tygodniowa wachta przy wnuku i normalny kierat
      zarobkowy. Właściwie to tylko zwykły kierat, bo prawie cały zarobek już mi
      klient wypłacił, ale zlecenie muszę zakończyć wspólnym sukcesem (klienta i
      moim), bo Filuty to solidne osobniki/zleceniobiorcy.

      Pozdrawiam prounijnie
      Fil
      • Gość: mała Re: Z Filem jest w porzo! IP: *.man.olsztyn.pl 28.04.04, 22:52
        Filu cieszymy się razem z tobą.
        • Gość: chochlik Re: Z Filem jest w porzo! IP: *.lublin.mm.pl 29.04.04, 07:55
          Filu, cieszę się z Tobą tak jakby to było moje własne oko. I Tobie i pozostałym
          czterdziestolatkom dziekuję za zapowiedzianą opinię. Jesteście wspaniali.
          Spinko, współczuję Tobie, a także mojemu (starszemu) bratu, który wprawdzie
          mieszka na Ochocie, ale nie sądzę, by szczyt nie odbił się kłopotliwym echem
          na dzielnicach odległych co nieco od centrum. Pozdrawiam Was wszystkich
          serdecznie i idę na badanie kontrolne do poradni odteoporotycznej. Rok temu
          stwierdzli, że osteoporozy nie mam, ale mi grozi. Jestem przekonana że nadal
          jest wszysto w porzadku i nie grozi mi łamanie kości przy byle jakim upadku.
          • Gość: Iza Moi kochani Prześwietni ! IP: 212.33.67.* 29.04.04, 10:23
            Bardzo się cieszę, że u Was wszystko się fajnie układa. Ja też mam dobre
            wiadomości, bo w końcu przydał się mój egzamin z niemieckiego. Zaraz po 1 maja
            wyjeżdzam do Getyngi na 2 miesiące na taką wymianę merytoryczną. Póżniej jak
            wrócę to od razu jadę nad nasze morze. żyć nie umierać 2 miesiące bez szefa to
            jest to. Nie mogę tak bardzo na niego narzekać, bo w końcu mnie delegował.
            Dopiero będę miała okazję poszprechać !
            Nie wiem czy uda mi się do Was z Niemiec pisać ale się postaram. Tak oficjalnie
            to się żegnam do połowy lipca i będę tesknić nie ma co.
            sciskam i życzę dużo ciepełka, humoru i pieniążków też !
    • Gość: Iza Moi kochani Prześwietni ! IP: 212.33.67.* 29.04.04, 10:14
    • filut & & #35 8222;Póki pamięć dopisuje & & #35 8230;& & # 29.04.04, 11:50
      „Póki pamięć dopisuje …” nie jest zwykłym pamiętnikiem/czytadłem. To
      zbeletryzowany opis dziejów Polski z końca IXX i XX wieku, który się czyta
      „z jednego dosiadu”.
      Dzieje rodziny Litwiniuków stanowią tylko „wiązadło” dla faktów historycznych.
      Autorka uwypukla osobiste przeżycia tylko wtedy, gdy jest to konieczne dla
      zrozumienia ducha opisywanych czasów.
      Po przeczytaniu książki Chochlika przez osobę o krótkim życiorysie, klasyczny
      podręcznik nowożytnej historii Polski staje się bardziej przyswajalny.
      Mój życiorys jest wystarczająco długi, aby pamiętać o zjawiskach opisywanego
      okresu i móc ocenić wiarygodność opisów.
      Patriotyzm i twórczy entuzjazm cechujący Litwiniuków były również cechami dużej
      grupy obywateli początkowej PRL, którzy budowali/tworzyli rzeczy potrzebne
      Ojczyźnie, nie bacząc na przynależność polityczną. Opis organizowania
      lubelskiej służby zdrowia jest szczególnie „podbudowujący”. Efekty pracy
      lekarzy, przy całej mizerii środków, uważam za szczególnie warte uznania.
      Smętnie przy tym wygląda obraz aktualnej służby zdrowia:(
      Autorka nie akcentuje/opisuje zjawisk, które były następstwami poczynań ludzi
      małych duchem. Może miała szczęście nie spotykać takich osobników, a może
      zrobiła to świadomie.
      Na zakończenie proponuję Ci Chochliku abyś dopisała swój „życiorys” po
      przejściu na emeryturę. Opis Twej imponującej aktywności życiowej mógłby
      stanowić obowiązkowy lek w leczeniu depresji ludzi, którym się „nie chce
      chcieć”.

      Pozdrawiam prounijnie i antyglobalnie
      Fil
      • filut Re: & & & #35 35 8222;Póki pamięć dopisuje & 29.04.04, 11:52
        Pojęcia nie mam, skąd się wzięły te "robaczki" w tytule mego postu!!
        Fil
    • Gość: Do chochlika! Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: 212.33.67.* 29.04.04, 12:17
      Chochliku na twój adres wysłałm CI parę słów o Twoich cudownych wspomnieniach,
      mam nadzieję,że doszły. Jak tam wizyta u lekarza , pewnie jest ok !
      • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 29.04.04, 18:07
        Dajecie mi duzo radości. Dziekuję. Filu. Twój post wydrukowałam. Pozdrawiam
      • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 29.04.04, 18:07
        Dajecie mi duzo radości. Dziekuję. Filu. Twój post wydrukowałam. Pozdrawiam
        • filut Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 29.04.04, 18:25
          Chochliku, czy Ty swe posty piszesz przez kalkę? :)))
          Fil
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 30.04.04, 10:41
      Izo bardzo ci zazdroszczę tego wyjazdu :)) i gratuluje oczywiście. Wszystko w
      życiu kiedyś się przydaje więc przyszedł czas na twój niemiecki. 2 miesiące bez
      szefa, ekstra.
      Chochliku, napisałam i zaraz wysyłam.
      Wpadnę później, pozrawiam
      • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 30.04.04, 17:14
        Kalka oprzypdkowo, ktoś mi przerwał nadawanie i dla tego bez zastanowienia
        kliknełam drugi raz. Pogoda śliczne. Ciepło i słonecznie. Czekam na
        korespondencję. Pozdrawiam.
        • spinkaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 30.04.04, 20:29
          Betko - dobrej pogody i kontrolowanego spokoju podczas wypoczynku, a juz na
          pewno zero mysli o pracy:)))

          Izula - gratulacje z powodu Twojego wyjazdu, bo, jak rozumiem, jest to rodzaj
          uznania i wyróznienia dla Ciebie w Twoim środowisku zawodowym. Brak szefa przez
          dwa miesiące to komfort, na jaki ja chyba sobie nigdy nie zasłuże...
          Martwi mnie (nas) jedynie Twoja nieobecność w Klubie z Plusem - pozostajemy
          przy nadziei, ze w Getyndzie jest Europa, a więc i internet. Trzymaj sie
          cieplutko:))))

          mala - z tą ziemia, to bardzo dobry pomysł. Sama przezywałam to trzy lata temu,
          kiedy po wielu latach ciułania i poszukiwań kupilismy domek na wsi na Podlasiu
          z maleńkim kawalkiem dzialki (niecaly hektar, dopłaty unijnej nie będzie:)))
          Dom wymaga niestannego remontu, ale to chyba jest własnie to, co koi dusze i o
          czym marzy sie, gdzy człowiek wyje z rozpaczy nad życiem i światem. Tak nam z
          mężem sie marzy, aby na emeryturze przenieść sie calkiem na wies. Mieszkanie
          zostawimy córce, a sami będziemy hodowac może jakie kozy, albo inne kury i
          gęsi:))

          Filu - ogromnie mnie ciesza Twoje slipki:)) Uważaj tylko, abys nazbyt ostro
          świata teraz nie widział, bo nagle sie okaże, że dziewczyny na ulicach takie
          konkretnie kolorowe, a i ich oczy mają taka bardzo intensywną barwe...
          Filu, ciesz sie kolorami, konturami, ale nie zapominaj o zapachu i dotyku:)))))

          Chochliku - pewnie ode mnie doczekasz sie na recenzje najpóźniej, ale musiałam
          przerwac lekture na rzecz innych, bez wątpienia mniej interesujących i
          sympatycznych.
          Poniewaz jednak jutro wyjeżdżam na tydzień (zabieram Rodziców i zawożę ich
          na "swoją" wies w celu dotlenienia i ukojenia nerwów), mam wreszcie nadzieję na
          więcej czasu takze i dla siebie samej, a więc i spokojne przeczytanie Twojej
          książki do końca. A po powrocie na pewno skrobne dwa slowa recenzji..

          Kochani Prześwietni - spotkamy się już w nowym swiecie unijnym, ale i w starych
          polskich realiach. I oby nie opuszczał nas optymizm oraz zdrowy rozsądek w
          każdej rzeczywistości!
          Buziaczki polsko-europejskie:)))
          • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 30.04.04, 21:38
            Spinko, zaintrygowłaś mnie tą działką i chałupką na Podlasiu. Podlasie długie
            i szerokie. Podlasie to Mokrany nad Kszn, czyli też wieś rodzinna mego ojca. W
            1905 mój dziadek dla upamiętnienia carskiego ukazu wprowadzajacego tolerancje
            religijną postawił przy chałupie krzyż z odpowiednim napisem. W br. z okazji
            stuletniej rocznicy tego zdarzenia ma się odbyć zjazd prawnuków i wnuków
            jezeli jeszcze żyją.
            Do spotkania w Unii.
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 01.05.04, 11:20
      Witam Prześwietnych. Jesteśmy juz oficjalnie zaliczeni do Europy, chociaż tak
      naprawdę byliśmy w niej cały czas. Jest we mnie nadzieja, że wyjdzie nam to na
      dobre, pomimo róznych komentarzy i wmawiania ludziom, że teraz to dopiero
      będzie źle. Będzie dobrze i coraz lepiej czego życzę wam drodzy Prześwietni i
      sobie :))
      Betko i Spinko wypoczywajcie, cieszcie się wiosną i wracajcie do nas szybciutko.
      Izo, pewnie pakujesz się już i myślami jesteś gdzie indziej. Powodzenia i nie
      zapominaj o nas :)) (nienawidzę pakowania)
      Filu, zyczę sił (które niewątpliwie posiadasz, ale żeby cię nie opuściły) do
      zabaw z wnukami. Pamiętaj, że nie możesz dźwigać i oszczędzaj oczko,
      szczególnie jak będziesz oglądał się za unijną młodzieżą ;))
      Chochliku, list wysłałam wczoraj, nie wiem czy z powodu świąt nie dotrze do
      ciebie dopiero we wtorek.
      Prześwietni życzę wam pięknej pogody, spokoju, ukojenia i wspaniałego
      wypoczynku, Mała

      Gdzie podziewają się Bajka i Pirania?
      • Gość: bajka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.04, 12:42
        Jestem, jestem i pozdrawiam prounijnie!!! :)))
        Ja od zawsze bylam Europejka, choc korzenie sa dla mnie podstawa egzystencji i
        dlatego nigdy - mimo pewnych mozliwosci - nie zdecydowalam sie na przeniesienie
        sie gdzie indziej... Jakos lubie byc i czuc sie "u siebie" ;)
        Pogoda w ten unijny dzien w Krakowie jest przecudnej urody - cieplo,
        slonecznie, kolorowo - to te kwitnace drzewka owocowe na mojej ulicy...
        My rodzinnie chcemy w koncu posprzatac swoj (tzn. doroslych) pokoj, bo na razie
        prawie wszystko jest w kartonach, ktore moj maz dosc lakonicznie podpisal i w
        zwiazku z tym nie moge niczego znalezc.
        Ale oczywiscie mamy tez w planie spacer, bo miasto takie odswietne i nawet
        posprzatane...
        Zycze Wam Przeswietni wspanialej europejskiej przyszlosci - miejcie sie
        cieplutko i niech sie Wam spelniaja oczekiwania!
        Pozdrowienia dla wszystkich
        :)))
        • Gość: Pirania Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.widzew.net / *.widzew.net 01.05.04, 13:58
          Jestem i ja!
          Witam wszystkich słonecznie, wiosennie i unijnie!
          Z powodu małych zawirowań rodzinnych miałam utrudniony dostęp do komputera. W
          kolejce nie było sensu się ustawiać, bo moi panowie i tak zawsze wygrywają.Po
          drugie obowiązki zawodowe sprawiły, że przez ostatnie parę dni zasuwałam po
          dwanaście godzin i już na klawiaturę nie miałam siły. No ale mamy długi
          weekend, nadrabiam więc zaległości domowe(takie tam sprzątanie, pranie i inne)
          oraz obowiązkowo trzeba upiec ciasto (w pojęciu moich domowników - przegryzkę).
          Hitem ostatnich tygodni jest u mnie "ciasto szwagierki" czyli jabłkowo-
          orzechowo-kakaowy melanż - no istne niebo w gębie!
          Bajeczko! Pozdrów odemnie mój ukochany Kraków, a zwłaszcza Planty -te przy
          ulicy Sw.Marka - to moje dzieciństwo i najmilsze chwile.Tam chodziłam do
          jedynki i tam szarżowałam na wrotkach!Ech!Wspomnienia!
          I to by było na tyle moi drodzy!
          Spadam na działkę posłuchać jak trawa rośnie!
          Słoneczne całusy dla wszystkich!
          • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 02.05.04, 11:41
            A u nas dziś od rana deszcz, więc wszystkie plany plenerowo-wycieczkowe
            nieaktualne :(( Korzystam z tego i trochę pracuję czekając na poprawę pogody.
            • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 03.05.04, 13:10
              Zgłaszam się, jestem. U mnie komputer też był zablokowny prawie bez przerwy
              przez dwie doby z mała przerwa na sen. Jest ciepło i słonwcznie na dworze, a w
              mieszkaniu chłodnie. Po raz pierwszy , osobiscie nie brałam udziału w zadnych
              imprezach, jedynie ogladałam je w telewizorze. No cóż. Starość nie radość. Nie
              miałam indywidualnej motywacji do wyjscia z wyjątkiem uzupełnienia podstawowych
              produktów zywnościowych. Dziś po południu wybieram się do koleżanki na rozmowę
              przy herbatce na temat diaty Herbalife. Zaznaczam, ze temat bardzo poważny.
              Jutro mój wnuk kończy 24 lata. Jest po wojsku i problem co dalej. Wielkiego
              zapału do nauki nie zdradza, a techników informatyków jest obecnie jak mrówków
              Pozdrwiem, czekam n pocztę
      • filut Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 04.05.04, 12:27
        Gość portalu: mała napisała:
        ....Filu, zyczę sił (które niewątpliwie posiadasz, ale żeby cię nie opuściły)
        do zabaw z wnukami. Pamiętaj, że nie możesz dźwigać i oszczędzaj oczko,
        szczególnie jak będziesz oglądał się za unijną młodzieżą ;))

        Unijna młodzież jest wspaniała, ale w przedpokoju mamy duże lustro, w którym
        oglądam się nowym slipiem. Jeden rzut oka i już dziadek twardo ląduje na
        ziemi:)))
        Wachta była wyjątkowo męcząca dla babci, a przy okazji mego ślubnego
        przydziału. Babcia jest tak zakochana w swym ślicznym wnusiu (jak każdym
        wnusiu), że najchętniej trzymałaby go w zasięgu ręki, żeby go chronić
        przed .... wszystkim:)))
        Całe szczęście dziadek wykazuje trochę zdrowego rozsądku i pracuje nad jego
        (zaniedbanym) rozwojem fizycznym. Nauczyłem go przechodzić przez tylne/plecowe
        oparcie kanapy.Lądowanie odbywa się ześlizgiem na brzuchu i 15 centymetrowym
        zeskokiem, bez niczyjej pomocy. Oczywiscie na nóżki. Przyswoił sobie również
        samodzielne wchodzenie po schodach.
        W obu przypadkach babcia dostaje palpitacji serca - "bo sobie coś zrobi". A
        chłop ma już 23 miesiące!
        Mam nadzieję, że uda mi się zrobić z niego b. sprawnego chłopca, podobnie jak
        udało mi się (30 parę lat temu) z jego ojcem (a moim synem).
        Aktualnie pogoda jest wspaniała. Doprowadzę się do porządku (po wachcie) i idę
        na spacer.

        Pozdrawiam unijnie
        Fil
        • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 04.05.04, 16:08
          Mała, dostałam Twój list. Dzięki, Duża buźka. Filu, zrób z wnuka mężczyznę
          samodzielnego i przedsiebiorczego, żeby wiedział że w Unii manna z nieba mu nie
          spadnie, a o swoje miejsce w życiu trzeba powalczyć. Panstwo opiekuńcze się nie
          odrodzi. Spodzirewam się, że Dziadek będzie dla niego ideałem i autorytetem.
          Pozdrawiam
          • filut Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 04.05.04, 16:40
            Gość portalu: chochlik napisał(a):
            ...... Filu, zrób z wnuka mężczyznę samodzielnego i przedsiebiorczego, żeby
            wiedział że w Unii manna z nieba mu nie spadnie, a o swoje miejsce w życiu
            trzeba powalczyć. Panstwo opiekuńcze się nie odrodzi. ......

            Dzięki za życzenia. Z synem mi wyszło, przynajmniej jeśli chodzi o
            przedsiębiorczość. Dziecko me stoi ekonomicznie znaaacznie lepiej od swego ojca.
            Może i wnuk będzie równie zaradny.
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 04.05.04, 21:58
      No i po świętach. Ja jeszcze do konca tygodnia jestem na urlopie, ale niestety
      muszę go wykorzystać, żeby podgonic zaległe obowiązki :((
      Byłam w sobotę na festynie z okazji otwarcia przejścia między Warmią a
      Mazurami. Nareszcie wiem gdzie to jest. Był szlaban, pobierano myto za
      przejście, ogólnie impreza bardzo fajna i w pieknej miejscowości Łajs, która
      leży między dwoma jeziorami. Kiedyś była to spora wieś, dziś wszystkie domy
      wykupione i zaadoptowane na letniska. Sądząc z rejestracji samochodowych
      większość właścicieli jest z Warszawy, ale to nie nowina na naszych terenach.
      Pogoda piękna, bardzo ciepło i słychać już w nocy słowiki.
      Pozdrawiam, Mała
      • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 06.05.04, 14:31
        Mała, nie wiem, cz uda mi się jeszcze kiedyś odwiedzić Mazury.. Gdy bywałam tam
        w latach 1948 - 1960 to miałam okazję spostrzec, jak z piekna zielona trawa w
        Mikołajkach została zadeptana, jak poszycie puszczy Piskiej ulegało stopniowej
        dewastacji i zaśmieceniu, a woda w jeziorach, która wcześniej była tak czysta
        że nadawała się nie tylko do mycia, czyszczenia zębów i gotowania wody na
        herbatę , a także do gotowania i płukania makaronu podczas kajakowej wyprawy,
        później zmętniała. Wiekszość tych, co zrozumieli by moje tęskne wspominki
        opuścili juz ziemski padół. Mimo cywilizacyjnych "ulepszeń i uwygodnień"
        wzdycham do poprostu minionej przeszłości i chyba młodości
        Pozdrawiam Was wszystkich
    • magosiaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 06.05.04, 20:57
      To ja mała. Musiałam się zalogować żeby wejść na forum. Inaczej ze strony
      gazety wcale nie mogę wejść :((
      Chochliku, swietnie rozumiem twoje wspomnienia bo ja mam takie same. Na
      pocieszenie powiem, że są jeszcze takie miejsca gdzie woda czysta a trawa
      zielona tylko są bardzo ukryte więc "turyści", którzy zostawiają po sobie ten
      cały brud tam nie docierają. Właśnie okolice mojej działki są jeszcze takie.
      Wszyscy pewnie nadal odpoczywają, a Iza jeszcze nie okrzepła w nowym miejscu,
      ale myśle, że niebawem się odezwie.
      Pozdrowienia z wietrznej (bo strasznie wieje wiatr) Warmii, Mała
      • filut Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 07.05.04, 07:40
        Ostatni raz obiad na pokładzie omegi, przy użyciu wody zza burty, gotowałem w
        63r. Następne pływanie, w 65r, już odbywało się po "mętnych wodach".
        Gastronomia była tylko w oparciu o wodę studzienną.
        Moja ulubiona trasa żeglarska to Giżycko - Węgorzewo - Giżycko - Zamordeje -
        Giżycko (w ciągu 2 tygodni). To były piękne czasy, mimo że PRL-owskie;)
        Teraz rzadko pływam, zwykle po jeziorach kaszubskich i tylko po kilka godzin:((

        Dzisiaj leje. A ja liczyłem, że właśnie dzisiaj rozpocznę działalność
        przywracającą mi wiotkość w "talii". Ostatnimi czasy nabrałem obłych kształtów,
        a dziewczyny zamiast się do mnie uśmiechać, to się ze mnie śmieją:(((

        Pozdrawiam
        puszysty Fil

        • bbetka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 07.05.04, 15:33
          Witam Kochanych Prześwietnych!

          Miło było wyjechać i obejrzeć kilka pięknych miejsc, ale jeszcze radośniej jest
          wrócić i popatrzeć na swojskie cuda. Takie zakątki o jakich piszecie-ciche
          piękne i czyste jeszcze są i każdy z nas ma kilka w zanadrzu. A miejsca
          turystyki masowej (inaczej owczego pędu ;-) należy omijać z daleka. Ja nie
          jestem szczęśliwą posiadaczką ani hektarów, ani nawet arów w jakimś pięknym
          miejscu. Co gorsze na razie mnie do nich nie ciągnie. Ale mam nadzieję, że wraz
          z powiększaniem się + przy 40, też chęci przybędzie (oby i możliwości były).

          Próbuję dojść do siebie po tym wariackim wyjeździe, a przychodzi mi to z trudem
          bo dałam się namówić na skorzystanie z paru maszynerii pędzących w przód, tył i
          do góry nogami i moja głowa jakoś nie może wrócić na swoje miejsce;-)

          Chochliku, muszę się niestety przyznać, że z nadmiaru atrakcji nie skończyłam
          jeszcze Twojej cudnie uspokajającej książki...Przejechała za to ze mną pół
          Europy. Teraz będę się starać lepiej.

          Filu puszysty, nie dręcz się! Człowiek nie po to żyje żeby ciągle się katował,
          nawet w kwestiach jedzeniowych! No chyba, że dla zdrowia trzeba. Ale to
          pomalutku pomalutku i wraz z wiosną i latem (warzywka, owoce, spacerki)
          puszystości same się zgubią.

          Miłego weekendu wszystkim Prześwietnym życzy
          niepracująca w ten weekend (?! to chyba jakieś przeoczenie)
          betka
          • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 07.05.04, 16:18
            Szlk, po przepłynieciu którego otrzymałam ksiązeczke kajakarza zaczynał sie w
            stanuicy Jabłona d jeziorem Brzozolasek, z tegoż przenioska spływ jakimś
            waskim, zarosniętym kanałem, potem przewózka i Zamordeje. Gdzieś w tej okolicy
            był chyba rezerwat czapli. Być może ze się mylę, ale to było tak dawno.Były też
            grzybki, które towarzysze spływu nazywali kapturkami. Nigdy o tych grzybkach
            wczesniuej nie słyszałam. Uwieńczeniem wyprawy była zagadka" Mokry kapok, mokra
            pupa i mokra grochowa zupa. Co to jest? Własciwe skojarzenia bedą mieli ci, co
            pływali kajakiem na dłuższej trasie z noclegami w namiocie. Kormorany śpierwane
            przez Szczepanika, gdy jeszcze był studentem w Lublinie, przywiodły widok
            nurkujacych kormoranów i skłoniły mnie do kupienia ksiązki-albumu pt:"wyspa
            kormoranów, Włodzimierza Puchalskiego
            Filu, analizujesz stopień swej puszystości, zatem proponuję byś sobie obliczył
            wskażnik masy ciała. Uzyskuje się go dzieląc wagę ciała w kg. przez kwadrat
            wzrostu w metrach. Wskaźnik prawidłowy, nie wymagajacy interwencji mieści się w
            liczbach od 20 do 25. Poniżej to za mało, powyżej, to za dużo. Do 30 to
            nadwaga, do 40 to otyłość, powyzej 40, to otyłość olbrzymia.
            Ta wiedza może uspokoić, albo skłonić do działania.
            U mnie w miarę ciepło, a słońce niesmiało przedziera się przez chmurki. Trochę
            pokropiło. Pamietajcie, że życie ma się jedno, bo to nie gra komputerowa i dla
            tego trzeba dbać o zdrówko. Serdecznie pozdrawiam. Bbeto, mam nadzieję, że dasz
            radę i szczęśliwie dotrzesz do jej zakończenia.
            • Gość: Pirania Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.widzew.net / *.widzew.net 07.05.04, 20:36
              Witam wszystkich!

              Czy ktoś ze świetnych Prześwietnych urzęduje obecnie we Wrocławiu? Chodzi o to,
              że z poniedziałku na wtorek od 4:00 do ok.8:00 moi dwaj panowie(mąż i syn) będą
              okupować dworzeć Wrocław Główny w oczekiwaniu na pociąg do Polanicy! Proszę
              więc Was o wsparcie duchowe i pozytywne myślenie, żeby im się nic złego nie
              stało i żeby szczęśliwie dojechali na miejsce!
              A poza tym to u mnie nic nowego. Z jednej strony narzekam, że muszę iść do
              pracy, z drugiej błogosławie dzień w którym ją dostałam. I tak w kółko!
              Problemy dnia codziennego czasami przytłaczają, ale odskocznią jest to super-
              forum, moje dzieci, wiosna i perspektywa niezłego urlopu.

              Optymistycznie pozdrawiam!
              • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 08.05.04, 12:41
                Gość portalu: Pirania napisał(a):

                > Witam wszystkich!
                moi dwaj panowie(mąż i syn) będą okupować dworzeć Wrocław Główny w oczekiwaniu
                na pociąg do Polanicy! Proszę więc Was o wsparcie duchowe i pozytywne
                myślenie, żeby im się nic złego nie stało i żeby szczęśliwie dojechali na
                miejsce!
                > A poza tym to u mnie nic nowego. drugiej błogosławie dzień w którym ją
                dostałam.
                > Optymistycznie pozdrawiam!
                Wsparcie dychowe i pozytywne myślenie masz u mnie jak w banku. Rozumiem
                doskonale,że błogosłwisz dzień w którym dostałaś pracę. Mnie juz nikt zadnej
                pracy nie zaproponuje. Moim marzeniem jest ułozenie sobie zycia przez moje
                wnuki. Będą oboje startować w tym roku na studia (wnuk po wojsku, wnuczka po
                maturze) Dopóki nie uzyskają samodzielności bedzie chyba ciężko. Ale trzeba
                patrzeć w przyszłość pozytywnie, czyli optymistycznie. Tak też pozdrawiam.
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 09.05.04, 11:25
      Niestety Piranio, ja z Warmii, ale pozytywne myślenie jest i mam nadzieję, że
      dojechali szczęśliwie. To okropne co się teraz dziej na dworcach. Ja od 14 roku
      zycia podróżowałam sama pociągami przez całą Polskę, z przesiadkami i nikomu do
      głowy nie przychodziło, że w pociągu może się stać coś złego albo na dworcu.
      Cóż nie wszystko co związane z demokracją i wolnością jest lepsze od minionego
      czasu, a już na pewno nie PKP.
      Betko to ty podróżnik jesteś :)). Podziwiam. Ja na takie szalone podróże nie
      daję się namówić. Musi być miejsce docelowe i potem wypada w celu zwiedzania i
      poznania okolicy. Ja kobieta domowa raczej jestem, ale nie do końca ;))
      U nas już od dwóch dni okrooopna pogoda. Pada, leje, mży i znowu pada, brrr.
      Chochliku wszystko będzie dobrze, mające taką babcię wnuki na pewno znajdą
      swoje miejsce i pasje w życiu. To jest w genach. Wierzę, że się uda i będę cię
      wspierać wirtualnie. W tym roku maturę i egzaminy na studia zdaje dziewczyna
      mojego syna i też troszkę się martwię czy wszystko pójdzie dobrze, tym
      bardziej, że w razie niepowodzenia nie będzie jej stać na płatne studia a z
      samą maturą sami wiecie, za dużo możliwości nie ma.
      Teściowa w szpitalu, stan ciężki, zrobili protezowanie dróg żółciowych ale
      rokowania nie są dobre z powodu choroby zasadniczej. Z tego powodu mąż poza
      domem i nie wiadomo kiedy będzie mógł przyjechać, chyba, że skończy się mu
      urlop.
      Pozdrawiam i życzę słońca.
      Tam gdzie mieszkam są sady i w nocy słowiki śpiewają jak oszalałe, czyli maj w
      całej pełni nic tylko się zakochać, kto oczywiście jeszcze nie jest :))), a kto
      już jest to polecam nocne spacery z wybrankiem/wybranką bo ... "słowiki spać
      nie dają". Zakochana Mała :))
      • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 09.05.04, 16:05
        Jeszcze w latach osiemdziesiatych władze organizowały nam życie. Wystarczyło
        brać co proponują i solidnie robić swoje. Cała bieda , ze jak brak własnego
        konceptu na życie i brak siły przebicia przez stado rekinów, to trochę trudno.
        Ale zawsze pocieszałam się tym, ze czas płynie i jutro musi przynieść jakies
        rozwiązanie. Współczuję Ci Mała kłopotów z tesciową. Rzeczywiście nie wszystko
        da sie naprawić. Serdecznie pozdrawiam klan czterdziestolatków.
        • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 11.05.04, 07:51
          Co sięr z Wami dzieje? Odezwijcie się! Wczoraj na sekcji literackiej
          przedstawino nam ksiazkę Krzysztofa Głuchowskiego pt "Dickens a Polska" Okazało
          się w Anglii istniało czasopismo , jak zrozumiałam bedące organem towarzystwa
          literackiego, ktoremu patronował ksiażę Sapieha. W Tym czasie, również w
          literaturze angielskiej miała miejsce fascynacja powstaniem styczniowym.
          Krzysztof Głuchowski penetrując targi staroci na całym swiecie znalazł
          materiały pozwalajace u na wydanie tej arcy-ciekawej ksiażki, ktorej nie ma w
          księgarniach jedynie ponoć w jedynym wydawnictwie w Czestochowie. Ponieważ w
          tej książce jest fragment dotyczacy Lublina i wkroczenia do niego ułanów
          Beliny - fakt zapisany przez moja matkę, więc za pośrednictwem prelegentki,
          pani redaktor znanej mi jesczcze z czasów szkolnych i jednoczesnie krewnej
          autora książki wysłałam mu mój tomik. Ponoć jest młodszy ode mnie tylko dwa
          lata, ale trzyma się świetnie. Od lat zadomowił się w Bazylii i mieszka w
          Copacabana. Dziś Dorota zaczyna maturę. Pozdrawim
          Z niecierpliwością bedę czekała na opinę.
          • bbetka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 11.05.04, 08:39
            Kochany Chochliku, nie wiem gdzie reszta, ale ja melduję się grzecznie;-)
            Może Prześwietnym wraz z wiosną urosły skrzydła i bujają gdzieś w obłokach? W
            oderwaniu od rzeczywistości?

            U nas wczoraj padał grad wielkości orzechów laskowych w porywach nawet
            włoskich! Bezlistośnie obszedł się z moim ogródkiem balkonowym, ale za to
            jakież piękne widowisko było! Nawet kot przyglądał się z zainteresowaniem.

            Piranio, jak tam przeżycia Twoich Panów na dworcu wrocławskim? Też tam
            przesiedziałam niejednokrotnie w nocy po parę godzin. Pewnego razu było tak
            nieprzyjemnie, że pierwszym pociągiem uciekłam do Poznania, żeby tam czekać na
            swój pociąg w przytulnej kawiarence czynnej całą dobę. W latach studenckich
            najeździłam się pociągami studiując ponad 400 km od domu. Wyrazem tego co się
            stało z kolejami jest taki prosty przykład-wtedy jak przypadkiem udało się
            znaleźć pusty przedział to z rozkoszą kładłam się spać, torbę wrzucając na
            górny bagażnik, teraz jak widzę pusty przedział to szukam dalej, żeby był jakiś
            z ludźmi...Jeśli jadę nocą i wysiądą wszyscy z mojego przedziału potrafię się
            nawet przesiąść "do ludzi"...Staram się również nie spać...I jakoś nie sądzę,
            że to ja zrobiłam się bardziej strachliwa, tylko sytuacja sie zmieniła.

            Dziś matury-młodzież cała odświętna, aż miło popatrzeć. Chochliku trzymam
            kciuki za Twoją maturzystkę!

            Bujającym w obłokach i twardo trzymanym przez obowiązki przy ziemi życzę miłego
            dnia i pachnących bzów na drodze
            idę nauczać

            betka

            ps. Może ktoś wie jaka jest przyczyna tego, że we Francji 1 maja koniecznie
            należy mieć bukiecik konwalii? Nawet w hotelu do śniadania każdy dostał
            konwalie.
            • emetec Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 11.05.04, 10:36
              Miła Betko spieszę donieść,że" Dzień konwalii” to tradycjne popularne we
              Francji 1-majowe święto (dostać tego dnia konwalie oznacza mieć szczęście przez
              cały rok) czego Ci życzę
              Emetec - miłośnik Francji
              • bbetka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 11.05.04, 11:18
                Emetec,
                Dziękuję bardzo za informację! I z góry cieszę się na szczęśliwy rok, który
                mnie czeka!
                Czy to przemiłe święto ma jakieś uzasadnienie? Czy tak po prostu dla
                uszczęśliwienia ludzi na wiosnę?
                betka
                • emetec Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 11.05.04, 12:06
                  bbetka napisała:

                  > Emetec,
                  > Dziękuję bardzo za informację! I z góry cieszę się na szczęśliwy rok, który
                  > mnie czeka!
                  > Czy to przemiłe święto ma jakieś uzasadnienie? Czy tak po prostu dla
                  > uszczęśliwienia ludzi na wiosnę?
                  > betka

                  Sorry Betko wlasnie wyjezdzam to jest stare święto od 1886 roku jak znasz
                  francuski to :
                  Le 1er MAI : Fête du travail et du muguet
                  La fête du travail est un jour férié qui commémore un 1er Mai de 1886 où les
                  syndicats américains appelèrent plus de 400 000 travailleurs à manifester pour
                  l'obtention de la journée de huit heures. Depuis, le 1er mai est
                  traditionnellement la journée dédiée aux revendications sociales et aux
                  défilés. C'est aussi la journée idéale pour se réjouir des acquis sociaux et
                  faire la grasse matinée, ou « voter avec les pied

                  Le premier mai, est aussi la fête du muguet ! Fleur de printemps par excellence
                  puisque sa floraison intervient début mai, le muguet est traditionnellement une
                  fleur qui porte bonheur. D'ailleurs, d'après le langage des fleurs, le muguet
                  signifie "retour de bonheur"... On dit que celui qui trouve un brin de muguet à
                  13 clochettes sera tout particulièrement favorisé par la chance !
                  Jak nie znasz to uznaj że to święto jest również dla Ciebie bo trzeba było
                  dobrej okazji aby na nie trafić tak jak Ty.
                  Pozdrawiam.


                  • Gość: Chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 11.05.04, 15:31
                    Właśnie otrzymałam telefoniczna wiadomość od usatysfakcjonowanej Doroty: Poszło
                    fajnie. 11 i pół strony odrazu na czysto. Temat: Uczucia miotające bohaterami
                    literackimi. Z tym, że uczucia były w temacie wyszczególnione. Jutro biologia.
                    Niestety nie znam francuskiego. Od pierwszej klasy gimnazjum(przed wojną)
                    przyczepił sie do mnie niemiecki. Byłam w Paryżu jeden raz i to w październiku.
                    Nikt mnie nie powitał kwiatkami, a troche szczęścia przydałoby się, zwłszcza że
                    zagrałam w to-to lotka. Słoneczko przygrzewa i zrobiło się naprawdę ciepło.
                    Pozdrawiam. Dzięki, że odezwaliście się.
                    • bbetka Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 11.05.04, 21:25
                      Ratunku!
                      Nie znam francuskiego ;-(
                      Ale może ktoś z prześwietnych pomoże. Z korzyścią dla wszystkich, a dla nieuków
                      (w kwestii języka francuskiego w szczególności) ;-)

                      uśmiechy
                      betka
                      • emetec Do Betki ! 12.05.04, 07:54
                        Lily-of-the-valley is an essential part of May Day in FranceMay Day traditions
                        go back to the dawn of time. In the ancient world, it was the date when sailors
                        went back to sea. It was the beginning of the third quarter of the Celtic
                        year.In the middle ages, May was the month when betrothals were made.As Labour
                        Day, it has been a public holiday in France since 1889.

                        In each case it has been an opportunity for merrymaking.Lily-of-the-valley
                        (Convallaria majalis L., liliaceae family) is found wild as a woodland plant
                        throughout Europe. It was not used as a garden plant until the sixteenth
                        century.Lily-of-the-valley has been associated with French May Day celebrations
                        and regarded as bringing good luck since the renaissance. But its use
                        specifically as the May Day flower was confirmed at the beginning of the 20th
                        century by two events.On May Day 1895, Mayol, the cabaret singer, was greeted
                        by his girlfriend Jenny Cook with some lily-of-the-valley and that evening he
                        wore lily-of-the-valley in his buttonhole instead of the more usual Camellia.

                        At the turn of the century, the great fashion houses gave sprigs of lily-of-the-
                        valley to their customers and apprentices on May Day. By 1976, lily-of-the-
                        valley was completely associated with May Day and every year tens of millions
                        of sprigs of both wild and cultivated lily-of-the-valley are sold on this
                        day.The gathering of wild lily-of-the-valley depends on the weather and varies
                        considerably from one year to another.

                        Pozdrawiam.
                        • bbetka Re: Do Betki ! 12.05.04, 11:39
                          Dzięki Emetec!
                          Ten język rozumiem
                          uśmiechy
                          betka
    • filut "Zagraniczny" język na polskojęzycznym forum 12.05.04, 18:11
      Proszę o *prześwietne* opinie o zjawisku pisania na polskojęzycznym forum
      CAŁYCH postów w języku obcym. Co ich Autorzy chcą zasygnalizować (swą
      erudycję?), sprawdzić (poziom wykształcenia forumowiczów?) ...?
      Może nasz Gość (emetec) sam się wypowie/*wypisze*:)

      Pozdrawiam
      ciekawski Fil
      • emetec Re: "Zagraniczny" język na polskojęzycznym forum 13.05.04, 07:32
        filut napisał:

        > Proszę o *prześwietne* opinie o zjawisku pisania na polskojęzycznym forum
        > CAŁYCH postów w języku obcym. Co ich Autorzy chcą zasygnalizować (swą
        > erudycję?), sprawdzić (poziom wykształcenia forumowiczów?) ...?
        > Może nasz Gość (emetec) sam się wypowie/*wypisze*:)
        >
        > Pozdrawiam
        > ciekawski Fil
        Ciekawski Filu !
        Sorry (tzn. przepraszam) za ten obcy język na polskim forum, ale to język
        unijny, więc jakieś usprawiedliwienie posiadam. A tak poważnie było mi wygodnie
        wyjaśnić tę kwestię, bo za bardzo nie miałem czasu tłumaczyć. Z polskim zmagam
        się od 20 lat, ale znacznie lepiej piszę niż mówię.
        Pozdrawiam.
    • Gość: mała Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.man.olsztyn.pl 12.05.04, 18:55
      U mnie problemy z wejściem na stronę gazety, dziś też musiałam dotrzeć okrężną
      drogą, ale udało się. Dziś zaświeciło słoneczko i zrobiło się ciepło. Nareszcie.
      Chochliku, trzymam kciuki za maturzystkę :))
      Zapracowana Mała
      Czy słyszeliście, że z naszego regionu do europarlamentu oprócz Florka startuje
      Klaudiusz, kucharz i TV market też z Big Brothera. Wykształcenie zawodowe, zna
      się na pracy w UE bo tam mieszkał. Czekamy na resztę mieszkanców domu Wielkiego
      Brata :(( Nie będzie lepiej ale weselej to na pewno :(((
      • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 13.05.04, 08:17
        Mała. Twoje zaciskanie kciuków bardzo pomogło. Moja, naprawdę mała wnuczka
        powróciła z obu egzaminów zadowolona, ale na osad egzaminatorów trzeba
        oczywiscie poczekać. Filu, mam w Tobie bratnią duszę. Z chwila wstapienia
        Polski do Unii nasz rodzimy jezyk tez oficjalnie wszedł w skład urzędowych
        jezyków unijnych. A nam, jako społecznosci polskiej trudno operować wszystkimi
        jezykami, którymi przemawiają przedstawiciele państw członkowskich. Zresztą na
        posiedzeniach wszyscy mają słuchawki i do ich uszu dociera wersja tłomaczona na
        język rodzimy. Przecież nie wszyscy posłowie operują biegle jezykiem
        angielskim, czy francuskim. W zwiazku z powyższym prosimy o wersję w języku
        polskim. Filu jak się czujesz, czy jeszcze zgodnie z zaleceniami lekarza
        szanujesz się? Wszystkim "czterdziestolatkom" życzę wszystkiego najlepszego i
        pozdrawiam serdecznie.
        • spinkaa Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV 13.05.04, 19:54
          Melduje sie, jestem - bylam wyjechana, teraz jestem juz przyjechana i mam
          wreszcie sprawny komputer i dostep do netu, czego mi brakowalo przez ostatnie
          dni. Tymczasem jednak tylko serdeczności dla Przeswietnych, a jutro wejde na
          dluzej.
          Spokojnej nocy:-)))))))))
          • Gość: chochlik Re: Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV IP: *.lublin.mm.pl 14.05.04, 17:21
            Dobrze,że już jesteś i to ważne, że przyjechana, a nie przejechana. Jest trochę
            słonka i troche umiarkownego ciepełka. Maja uwaga jest skoncentrowana na
            nakłaniuaniu autorytetów naukowych do napisania kilku cieplych słów, oczywiście
            nie sugerujac treści. Jeszcze mam spotknie z wazna osobą z miejskiej bibioteki
            z filiami, oraz z jedną pania prof. od filologii polskiej. I w przyszłym
            tygodniu wyslę to wszystko co udało mi sie zebrać. Reszta w rękach "jurorów".
            Czuję sie jak przed egzaminem maturalnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka